Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

  • 3 tygodnie temu...

Witam, 

w temacie -  wszystkim zainteresowanym wyborem sprawdzonej pompy ciepła do swojego budynku polecam Logatherm WPS marki Buderus. Gruntowa pompa ciepła dzięki wykorzystaniu gruntu lub wody jako dolnego źródła ciepła osiąga wysoki wskaźnik COP wynoszący 4,8. Urządzenie cechuje się cichą pracą oraz kompaktowymi wymiarami. Natomiast wbudowany zasobnik ciepłej wody gwarantuje oszczędność miejsca. Warto dodać, że na pompy ciepła marki Buderus może być przyznana gwarancja nawet do 5 lat. W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji polecam odwiedzić stronę internetową: http://www.buderus.pl/produkty/kategorie-produktow/pompy-ciepla/
Chętnie odpowiem na ewentualne pytania. 
Pozdrawiam, 

________________________________ 
Konsultant marki Buderus 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam ! 

Firma Viessmann również współpracowała w budowie domu we Wrocławiu na rzece Odrze. Wrocławski Dom Na Wodzie jest pierwszym tego typu obiektem w Polsce. Powstał jako realizacja pomysłu stworzenia budynku, mogącego swobodnie przemieszczać się po wodzie. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia jest Pan Kamil Zaremba. Kilka lat ciężkiej pracy zaowocowało powstaniem bardzo ciekawej konstrukcji, którą można obejrzeć spacerując okolicami wrocławskiej Odry, nieopodal Mostu Grunwaldzkiego.

W inwestycję zaangażowało się bardzo wiele przedsiębiorstw. Jedną z nich była firma Viessmann, która dostarczyła wysokoefektywną pompę ciepła Vitocal 300. Jako dolne źródło ciepła wykorzystywana jest energia cieplna zawarta w Odrze. Usytuowanie na rzece daje bardzo dobry dostęp do dolnego źródła ciepła, przez co nie ma konieczności robienia odwiertów pod sondy gruntowe. Ogrzewanie takimi urządzeniami jest o wiele bardziej ekonomiczne w porównaniu do tych, wykorzystujących paliwa kopalne (gaz, olej). Pompa umożliwia również pracę w trybie chłodzenia w okresie letnim.

Pozdrawiam !

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trochę na większą skalę robi się to w Szwajcarii.

"Bardzo ciekawy wydaje się być pomysł wykorzystania zasobów energii zgromadzonych w postaci ciepła w wodach Jeziora Bodeńskiego. Jest to trzecie pod względem wielkości jezioro w Europie Środkowej, pełni rolę rezerwuaru wody pitnej. Pierwsza pompa ciepła, której dolne źródło stanowiły wody tego jeziora została zainstalowana już w latach 40 tych ubiegłego wieku.

Międzynarodowa Komisja Ochrony Jeziora Bodeńskiego (IGKB) wydała w tym roku (2014) pozwolenie na użytkowanie jeziora do celów grzewczych. Pompy ciepła, będą pobierać ciepło zakumulowane w wodzie i przekazywać je do odbiorców. Eksperci szacują, że ciepło pobrane z jeziora dzięki pompom ciepła może ogrzewać pomieszczenia i zapewnić ciepłą wodę użytkową nawet w 300 000 gospodarstw domowych. Oprócz wykorzystania wód Jeziora Bodeńskiego do celów grzewczych, możliwe będzie również chłodzenie pasywne latem (chłodzenie naturalne bez udziału pracy sprężarki). Ciepło pobrane z budynków będzie odprowadzane do jeziora. Z uwagi na duże rozmiary akwenu temperatura wód w jeziorze będzie się zwiększać maksymalnie o 0,2 stopnia, zatem nie wpłynie to na zaburzenie naturalnej równowagi ekologicznej Jeziora Bodeńskiego.

Biorąc pod uwagę fakt, że energia elektryczna w Szwajcarii w większości pochodzi z elektrowni wodnych i atomowych, zastosowanie pomp ciepła nie powoduje żadnej emisji zanieczyszczeń."

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz pora na odzysk ze ścieków. Tyle ciepła się marnuje. I nie mówię tu o gospodarstwach domowych. Np. taka oczyszczalnia ścieków .....cóż, po  odpowiednim ujęciu zagadnienia można z takiej oczyszczalni zrobić źródło ciepła dla osiedla.

Ale to takie moje wizjonerskie zapędy :icon_cool:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Ale to takie moje wizjonerskie zapędy :icon_cool:

Raczej historyczne zapędy - bo

Bo np: W Szwecji w 1983 wybudowano kilka instalacji dużej mocy, które wykorzystują ciepło ścieków komunalnych.

Albo:

Sto tysięcy mieszkań w Sztokholmie ogrzewanych jest gigantyczną pompą ciepła o mocy 100 MW, która czerpie energię z wód Bałtyku. 

:D

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Akryl pozostaje elastyczny i w jakimś zakresie będzie się rozciągał, nie powodując szpary. Więc skoro budynek się ustabilizował i jest szansa uniknąć większych wstrząsów, można liczyć, że zapełnienie szpar się uda. Akryl ma też ważną zaletę. Jest "malowalny". Czyli, w przeciwieństwie do silikonu, można go pokryć farbą taką, jak i resztę ściany czy sufitu. 
    • Dziękuję za miłe słowa Prawdę powiedziawszy, te pęknięcia wcale mi nie przeszkadzają - będą zastawione szafkami. Rzeczywiście, dopytałem poprzedniego właściciela i okazało się, że one powstawały stopniowo. Zwiększyły się znacznie ok 10 lat temu temu po serii dużych tąpnięć i ustabilizowały. Od tamtej pory bywały jeszcze odczuwalne, ale te rysy już się znacznie nie powiększały (on je mierzył). Miało to potwierdzić, że blok finalnie "osiadł". Obawiałem się początkowo - jako totalny laik budowlany - czy mi ta ściana nie runie. W końcu jest dość długa Chociaż nic ciężkiego na niej nie miało wisieć - ot dwie stare szafki kuchenne i to wszystko, bo większość rzeczy będzie ułożona na regałach "warsztatowych" i umieszczone w stojących szafkach. Zaproszony murarz obejrzał ją z obu stron, opukał, popatrzył na plany i uspokoił. Wyjaśnił mi właśnie, że jest to ścianka dostawiana, że ścianka o tej grubości raczej się nie przewróci (chyba, że dom się przechyli jak wieża w Pizie). Użył właśnie słowa "zakotwienie" - że nie była zakotwiona do stropu. Wyjaśnił mi (ale przepraszam, jeśli coś pokręcę, bo mogłem coś źle zrozumieć albo zapomnieć) - że to nie tylko z oszczędności. Podobno budując w takich miejscach budowano ze świadomością ruchów podłożona i osiadania budynku. Nie chciano, by "pracująca" płyta stropowa (jak to widać na zdjęciach) dodatkowo "robiła" ścianką. Najwyżej pęknięcie wzdłuż łączenia i tyle. Dlatego luźno ją tylko związano, żeby nie było szczeliny na korytarz i otynkowano.   Nad siatką pomyślę - to będzie typowe pomieszczenie gospodarcze. Miałbym jednak spory kawałek do skucia, po 2-3cm w każdą stronę. A ten tynk na jednej z płyt i tak już jest "odspojony" i boję się, że zrobi mi się z tego grubsza, a zupełnie zbędna w tym miejscu robota.   Od biedy mógłbym dać nawet karton gips na sufit albo położyć jeden długi panel wzdłuż szczeliny dla zamaskowania Po prostu taka duża szczelina lekko irytuje, bo "ściąga wzrok", ale jak będzie zmniejszona wypełniaczem do 1-2mm i zamalowana, to będzie aż świat. Nawet jak po paru latach znów się pojawi.   Co do głuchego dźwięku w różnych miejscach, to podobno albo są to otwory w pustaku, albo tynk faktycznie jest odspojony (w takim miejscu pewnie nie dbano zbytnio o gruntowanie). Na ścianie to mi nie przeszkadza. Co do stropu - podobno nie ma ryzyka, że mi spadnie parę kilogramów nagle na głowę   O akrylach już poczytałem, m.in. tutaj: https://www.mgprojekt.com.pl/blog/akryle/
    • Jeśli sam zamieszka, to po co mu drzwi do toalety? 
    • Ja też nie wspominałem o siatce, bo to chyba bez sensu. Można próbować taki bandaż, jakim zabezpiecza się połączenia płyt g/k, ale mam wrażenie, że pomoże to na krótko. Można próbować, można się bawić, wszystko pokaże czas. Oraz kwestia, jak bardzo Ci zależy na usunięciu tych szpar.
    • Pięknie opracowałeś tę dokumentację!!!     Bez względu na to czym wypełnisz te szczeliny - w szczególności te w suficie - musisz się liczyć z tym, że za jakiś czas te pęknięcia pojawią się znowu mam to u siebie teraz i miałem w poprzednim mieszkaniu Te pęknięcia na pewno nie pojawiły się po 25 latach, tylko raczej nie były "zauważane" i naprawiane... Musiały być widoczne dużo wcześniej, no chyba,że niedawno było jakieś większe tąpnięcie i połączenia ścian "poruszyły" się...   Kiedy ściana z pustaka była dostawiana, to nie wykluczone, że nie była odpowiednio kotwiona do ściany ceglanej (fot. 3) i stąd to pionowe pęknięcie... Stawiana była w miarę dokładnie pod sufit i trzeba było jakoś tą przestrzeń do sufitu "wypełnić", ale również nie kotwiono tej ściany do sufitu... no i pęka...   Trzeba zrobić tak jak piszą retrofood i ewamariusz - po zagruntowaniu odpylonych pęknięć (i DOKŁADNYM dosuszeniu gruntu) małe pęknięcia od razu akrylem, większe czymś gipsopodobnym, może ja z siatką nie bawiłbym się, ale i tak można (i tak to za jakiś czas się pokaże )...   Jeśli będzie Cię pęknięcie w pomieszczeniu gospodarczym irytowało, to wklej w spojenie sufitu ze ścianą listwy sztukateryjne     Do pęknięć sufitu musisz się poniekąd przyzwyczaić...
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...