Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Nadal nie umiem sobie wyobrazić zmieszczenia niezbędnych w XXI wieku sprzętów na 20 m2 przy zachowaniu ergonomii użytkowania wnętrza.

Jasne - bezdomny prześpi się w kartonie pod mostem. Ale to chyba nie jest standard do którego dążymy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Elfir napisał:

Nadal nie umiem sobie wyobrazić zmieszczenia niezbędnych w XXI wieku sprzętów na 20 m2 przy zachowaniu ergonomii użytkowania wnętrza.

Jasne - bezdomny prześpi się w kartonie pod mostem. Ale to chyba nie jest standard do którego dążymy?

W Państwie dobrobytu i 1 Mocarstwie - USA - są całe miasteczka z przyczepami i ludzie tak żyją - bo na to ich tylko stać - poza tym zmieniają miejsce. Kiedyś żyli tak Cyganie np. W taborze. Ale z wyboru i tradycji - nie z biedy. 

Też bym nie chcial tak żyć - ale mógłbym, gdybym musiał. Ograniczyłbym ilość sprzętow do niezbędnych dla mojej sytuacji.

Nie bierzesz tego pod uwagę, że byt określa świadomość, że potrzeby są ograniczane do miimum - że jest mnóstwo ludzi żyjącyh za rentę i emeryturę w granicach 1000 zł - nie z wlasnego wyboru, tylko okoliczności - i dla takiego człowieka te własne 20m2 byłoby tym, czym la ciebe np 100 czy więcej - i nawet nie byłby w stanie więcej utrzymać.

I takich ludzi jest dużo, starych, schorowanych, kalek - dla ktorych nie ma zadnych programow  z plusem - ktorzy są wrzodem dla rządzących (obojętne których) -są problemem nawet z powodu tego tysiąca. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W USA bardzo popularne są publiczne pralnie. Więc można zrezygnować z pralki w domu.

W USA ludzie stołują się w tanich barach, więc i rozbudowana kuchnia nie jest potrzebna.

W USA można sobie ustawić przyczepę na Florydzie i wówczas nie jest potrzebne ani ogrzewanie, ani szafa w której chowa się odzież zimową. Ba! Nawet łazienki nie potrzeba, bo można się umyć pod zewnętrznym kranem.

W USA w przyczepie mieszka największa biedota, która u nas po prostu dostanie mieszkanie socjalne. Albo systemowi outsiderzy.

Przypominam, że dyskusja dotyczy DOMU. W POLSCE. DLA NORMALNEGO CZŁOWIEKA.

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Elfir napisał:

Przypominam, że dyskusja dotyczy DOMU. W POLSCE. DLA NORMALNEGO CZŁOWIEKA.

biedny często jest normalny. Bogaty czasem jest anormalny. W Polsce więcej jest ludzi biednych niż bogatych - jak wszędzie. Ale w USA łatwiej się dorobić.

Ale wszędzie ludzie są mniej więcej tacy sami, podobna ilość niedorozwiniętych i geniuszów na 1000, itd. Więc i potrzeby są podobne. U nas też by żyli w przyczepach, gdyby nie byly takie drogie i gdyby prawo na to pozwalało.

Do Cyganow się nie odniosłaś :yahoo:, o Indianach nie pisałem, im wystarczało tipi - ale ich wybili twórcy Deklaracji Wolności, więc przykład nieaktualny.

10 godzin temu, Elfir napisał:

Jasne - bezdomny prześpi się w kartonie pod mostem. Ale to chyba nie jest standard do którego dążymy?

Standard do którego dążymy to dużo emerytur po 1500 i mało emerytur po 15.000. I wtym kontekście domek 20m2 jest w sam raz dla tych pierwszych, Chyba , że mają większy - i wynajmą na emeryturze zęść i sobie dorobią w ten sposób. No ale wtedy trzeba mieć trochę tej powierzcni, żeby nam po wynajęciu nie zostało przedmiotowych 20m2. Albo np. piwnica (tu emotkikonek z gorzkim śmiechem).....   

Przed chwilą, zenek napisał:

wtym kontekście domek 20m2 jest w sam raz dla tych pierwszych

Przemyślałem - raczej przytułek...:zalamka: i to nie jest śmieszne

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zenek - czy ty naprawdę nie znasz w języku polskim czegoś takiego jak homonimy, synonimy. Myślisz,  że słowem "normalny" określałam zdrowie psychiczne?  A nie stosunek człowieka względem społeczeństwa?

 

Do Cyganów się nie odniosłam, bo ci, którzy mieszkają obok mnie w Kórniku i Poznaniu mają wielkie domy.  To, że dawno temu mieszkali inaczej nie ma znaczenia. To, że Indianie mieszkali w tipi, nie ma znaczenia, dziś mieszkają w domach. Nasi przodkowie też mieszkali w ziemiankach. Jaki ma to wkład w dyskusję? Czy dawno temu człowiek miał telewizor, lodówkę, pralkę i więcej niż jedną parę butów? 

 

Nie sadzę, by emeryci 1500 zł na rękę myśleli o budowaniu jakiegokolwiek domu, nawet małego. Wymyślasz bzdury. 

 

holenderski domek, jak sam widzisz, jest dwukrotnie większy od omawianych 20 m2. I tymczasowy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, zenek napisał:

Nie bierzesz tego pod uwagę, że byt określa świadomość, że potrzeby są ograniczane do miimum - że jest mnóstwo ludzi żyjącyh za rentę i emeryturę w granicach 1000 zł - nie z wlasnego wyboru, tylko okoliczności - i dla takiego człowieka te własne 20m2 byłoby tym, czym la ciebe np 100 czy więcej - i nawet nie byłby w stanie więcej utrzymać.

I takich ludzi jest dużo, starych, schorowanych, kalek - dla ktorych nie ma zadnych programow  z plusem - ktorzy są wrzodem dla rządzących (obojętne których) -są problemem nawet z powodu tego tysiąca. 

Jeeezu, jak Ty pleciesz. Człowiek z tysiącem złotych miesięcznie kupuje działkę budowlaną, projekt domu i buduje domek 20 m2, bo tylko na taki go stać? Jprdl!

Motyla noga, taki człowiek patrzy jak przeżyć od renty do renty! A jeśli jest emerytem z najniższą, to najpewniej całe życie miał takie ambicje i takie zaangażowanie w poprawę swojego bytu i rodziny, jak jego emerytura. I nagle zaczyna ciułać na działkę budowlaną i projekt?! Wskaż mi jeden taki realny przykład, a nie pier**l.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Leszek4 napisał:

Jeeezu, jak Ty pleciesz. Człowiek z tysiącem złotych miesięcznie kupuje działkę budowlaną, projekt domu i buduje domek 20 m2, bo tylko na taki go stać? Jprdl!

Jezu jak ty plecież - a ilu emerytów buduje dom???

Robią to wczesniej.

Natomiast jest wielu takich, co pracowało od końca PRL na zlecenie - i takie będą mieli emerytury.

Inwalidą można - czego nikomu nie życzę - w każdej chwili - wtedy dostajesz te swoje 870 zl na mc. Chyba że wcześniej to przewidziałeś :yahoo: i się zabezpieczyłeś - oczywiście będc zaangażowany i przewidując wzystko, co cię może spotkać.

Bogatym się bywa - ale biednym można zawsze zostać - głupi, kto nie dopuszcza tego do świadomości.

 

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja matka pracowała w oświacie do końca PRL i ma taką emeryturę z ZUS, że mogę jej pozazdrościć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia ‎16‎.‎09‎.‎2017 o 15:01, zenek napisał:

Jezu jak ty plecież - a ilu emerytów buduje dom???

 

Cytat

jest mnóstwo ludzi żyjącyh za rentę i emeryturę w granicach 1000 zł - nie z wlasnego wyboru, tylko okoliczności - i dla takiego człowieka te własne 20m2 byłoby tym, czym la ciebe np 100 czy więcej - i nawet nie byłby w stanie więcej utrzymać.

Jeszcze raz, krótko: pokaż mi tych emerytów, którzy albo budują, albo za młodu sobie takie coś zbudowali, zamiast karmić mnie tu swoimi dyrdymałami.

Po drugie, to aby na stałe mieszkać w czymś takim trzeba mieć dochody grubo ponadprzeciętne, a i tak będzie i niewygodne, i nieekonomiczne. Albo mieszkać na Karaibach.

Po trzecie, o inwalidztwie - takim na wózku - przewidywaniu i radzeniu sobie z nim w sensie ekonomicznym, to mnie już na pewno nie musisz pouczać. OK?

I jeszcze zapomniałeś dodać, że można też nieoczekiwanie umrzeć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Elfir napisał:

Moja matka pracowała w oświacie do końca PRL i ma taką emeryturę z ZUS, że mogę jej pozazdrościć.

Moja matka też - mam jej zazdrościć 1400 razem z dodatkiem 200 za to że ma powyżej 75 lat???? Dużo zależy od tego,  kiedy się poszło na emeryturę, na jakie regulacje się załapało. I w jakim staanie zdrowia się jest. 

I co to ma do rzeczy teraz. Widzę całą masę emerytów, których nie stac na utrzymanie swoich domów. 

Poza tym jesteśmy w III RP, są inne zasady - wtedy nie było różnic 1ooo i 21.ooo w emeryturach. Były bardziej wyrównane.

1 godzinę temu, Leszek4 napisał:

Jeszcze raz, krótko: pokaż mi tych emerytów, którzy albo budują, albo za młodu sobie takie coś zbudowali, zamiast karmić mnie tu swoimi dyrdymałami.

Gdzie napisałem że biedny emeryt bedzie budowal dom? Próbujecie  z  Elfir weprzeć slowa, które nie padły. 

Napisałem, że dla takiego emeryta utrzymanie tak małego domu jest do przejścia może, większego - nie - a gdzieindziej napsałem, że jak ma duży, to w sprzyjających warunkach może go wynając albo część i wspomoc się na emeryturze. Maly dom daje w tym mniejsze możliwości. 

Albo rozmawiamy na argumenty - albo na demagogię.

1 godzinę temu, Leszek4 napisał:

I jeszcze zapomniałeś dodać, że można też nieoczekiwanie umrzeć...

Nie - bo to rozwiązuje sytuację - oczywiście dla zmarłego - więc po co o tym dyskutować. 

Do Adremu:

Przeczytajcie sobie jeszcze raz , co tematodawca napisał na początku. On nie potrzebuje kuchni, wystarczy wnęka kuchenna, będzie samotny, mieszka na wsi - myślę że jest to na pewien okres czasu. Jeśli w takich warunkach mieszka się w kilka osób na kempinu pzez miesiąc, dlaczego nie można w pojedynkę. Jak zmieni zdanie - zbuduje obok większy dom, a ten zostawi na cokolwiek. 

Ja nie widzę przeciwskazań - raczej oczekiwałbym waszych propozycji odpowiedniej funkcji, a nie utyskiwania że za mały i wyliczania , co mu jeszcze trzeba. Napisał - pokój, kąt do gotowania (pewnie śniadania i kolacji - wystarczy 1.5 m2 - i mała łazienka -2m2. Zostaje mu co najmniej 16m2. i OK. 

Wszystko zależy od potrzeb i  finansów. Chłop się chce usamodzielnić w miarę tanio. Jest w stanie sam to wybudować, nawet w oparciu o jakiś gotowiec, barak, kemping, domek działkowy. Uważam że warto spróbować, ryzyko finansowe niewielkie.  

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zenek - ty zaczynasz pisywać jakieś dygresje o emeryturach a potem dziwisz się co to ma do rzeczy?

Nic. Od dłuższego czasu piszesz nie na temat...

 

Wnęka kuchenna - czyli aneks. On nadal musi pomieścić kilka rzeczy - lodówkę, płytę, zlew, szafkę na naczynia i blat do pracy.  

Nadal uważam, że na 20 m2 tego nie zmieści, chyba, że nie zamierza na tym pracować.

Nikt nie proponuje funkcji, bo się nie da sensownie zagospodarować 20m2 by można było SAMODZIELNIE i WYGODNIE w nich żyć.

Na kempingu żywisz się zwykle w knajpie, większą część dnia spędzasz na dworze, a pranie robisz jak wrócisz z wakacji. 

Poza tym zimową odzież, zimowe buty, dokumenty, zapasową pościel, zimową kołdrę, odkurzacz, zostawiasz w domu a nie wozisz na kemping. 

Co to ma wspólnego z domem, czyli całorocznym miejscem zamieszkania i funkcjonowania?

Twoja argumentacja kupy się nie trzyma. 

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie o te argumenty chodzi, a nie pier*enie głupot. Facet chce się wpierdzielić na minę, a ty go poklepujesz po plecach i dodajesz otuchy, mówiąc: „śmiało, naprzód!”

Tym się m.in. od ciebie w tej dyskusji różnię, że mam taki domek. Murowany, z dachem wielospadowym i dwoma oknami. Ma powierzchnię 26 mkw i ubikację z kuchennym zlewozmywakiem. Ocieplony! Jest o całe 6 mkw większy od tego, który zza monitora uważasz, że jest git.

Da się w nim przetrwać, ale nie mieszkać i jeszcze pielęgnować zieleń, dbać otoczenie, bez kompletnej graciarni dookoła i najróżniejszych, później dostawianych naprędce szop.

Nie, taki domek nie ma sensu. Naprawdę potrzebujesz argumentów?

No i to, że „ryzyko finansowe niewielkie”. Człowieku, taki domek to od kilkunastu, do kilkudziesięciu tysięcy. Źle zainwestowane – chłopa zrujnują. Pomożesz mu wtedy?

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba, że te 20 m2 to ma być taka "meta" niedojrzałego chłopczyka, których potem chodzi jeść do mamusi (bo nie ma kuchni), prać ciuchy do mamusi (bo nie ma pralki) i część rzeczy trzyma u mamusi (bo nie ma pojemnej szafy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli człowiek jest zdesperowany to pomieści wszystko.
Z żoną i siedmioletnią córką wprowadziliśmy się do budynku gospodarczego o pow 24 mkw na 4-5 lat.W tym czasie obok budowałem docelowy dom.
Pokój miał 16 mkw a kuchnia i przedpokój razem 8 mkw.Ubikacja była z serduszkiem na dworze ale zmieściłaby się i w środku.
Budynek zajmował 30 mkw powierzchni bo wówczas chyba tyle było wolno wybudować.
W pokoju był segment  na całą czterometrową ścianę,pod drugą ścianą szafa ubraniowa z nadstawką,ponadto wersalka,rozkładany fotel,niewielkie biurko pod oknem i mały rozkładany  stół.Ponadto był wolnostojący piec kaflowy. Fakt że była też szopa i wkrótce piwnice dużego domu mieszczące wszystkie "przydasie"
Ale przyłącza były z tego prostego powodu że budowałem większy dom.
A koszt przyłączy u pytającego pewnie byłby  co najmniej taki sam jak wybudowanie tego małego domku a może i większy.
Mieszkanie w nim wspominam z wielkim sentymentem ,również dlatego że odbywały się tam imprezy  na 10 osób :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdzie praliście ubrania? 

Czy pomagali wam rodzice (np. przechowywaliście u nich część rzeczy)? Żona czuła się wygodnie w kuchni przygotowując obiad?

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Elfir , pewnie że lepiej jest gdy jest więcej miejsca.Ale obiady jakoś powstawały.
Pralka stała w kąciku ,również dla mycia był kąt.Zmywarki nie było,raczej nie te czasy :) 
W nowo budowanym domu,zanim został wykończony w pierwszym rzędzie zrobiłem łazienkę i tam chodziliśmy kąpać się.
U rodziców nic nie przechowywaliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale się uparłaś ;) 
Już dobrze nie pamiętam ale poza miską mieliśmy ocynkowaną balię. Poza tym chyba dosyć szybko zrobiłem łazienkę w większym domu. "Kłopot" był taki że z manelami,powiedzmy w szlafroku szło się do tego nowej łazienki :) 
Ale że z jednego boku był las,z drugiego niezamieszkała działka,z tyłu tory a dom zasłaniał ulicę to obrazy moralności publicznej nie było :icon_lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krzysiu, gdyby to był wątek pt. "Domek gospodarczy jako lokum przejściowe na czas budowy - da się?", to napisałbym, że bardzo survivalowo, ale da się. Aczkolwiek raczej nie na 20 mkw, bo nawet te Twoje dodatkowe 4 mkw robi wielką różnicę. Nigdy, jako dom do mieszkania.

Zresztą, jak sam zaznaczyłeś, był to domek 24-metrowy plus podpiwniczenie powstającego tuż obok domu... :)

6 minut temu, Buster napisał:

Poza tym chyba dosyć szybko zrobiłem łazienkę w większym domu. "Kłopot" był taki że z manelami,powiedzmy w szlafroku szło się do tego nowej łazienki :) 

No. Więc dobrze by było, jakby założyciel tego wątku dobudował sobie jeszcze wolnostojącą łazienkę. No i te wolnostojące piwnice. ;):D

Edytowano przez Leszek4
dopisałem na czas budowy (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Leszek4 napisał:

Krzysiu, gdyby to był wątek pt. "Domek gospodarczy jako lokum przejściowe na czas - da się?", to napisałbym, że bardzo survivalowo, ale da się. Aczkolwiek raczej nie na 20 mkw, bo nawet te Twoje dodatkowe 4 mkw robi wielką różnicę. Nigdy, jako dom do mieszkania.

Zresztą, jak sam zaznaczyłeś, był to domek 24-metrowy plus podpiwniczenie powstającego tuż obok domu... :)

No. Więc dobrze by było, jakby założyciel tego wątku dobudował sobie jeszcze wolnostojącą łazienkę. No i te wolnostojące piwnice. ;):D

Tak,wiem o tym,że to sytuacja przejściowa :) 

Ale  było fajnie,po sześcioletnim "wygnaniu na wiochę" wróciłem do miasta. Co ciekawe znów wróciłem na tą wiochę po 17 latach i chyba tu dokończę żywota ;):) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Elfir! Nie kop pana, bo się spocisz.

Bo:

Ktoś musi być mały, żeby inni byli duzi.

Bo:

Popowiększali się i w dupach się poprzewracało, tak?!

 

Ma takie potrzeby i na takie Go stać - tak trudno zrozumieć ?
Być może będzie to traktował jak swoją samotnię, gdzie poczuje się panem swojego losu. Chce mieć  azyl, gdzie może zaprosić kogoś np. na ciurlanie, bo pochodzi np. ze zdrowej rodziny - czyli dla rodziców, sex tylko po ślubie.

Swoje potrzeby określił bardzo jasno:

Cytat

Jestem kawalerem i zamierzam nim zostać także ten domek tylko dla mnie, a że wiele do szczęścia mi nie potrzeba to myślę że 20m2 by mi starczyło. Mały pokoik, mała łazieneczka, malutki aneksik kuchenny - zawsze jakiś gości mogę zaprosić do rodziców jak coś.

Chce jeździć "maluchem", bo ma takie (małe) potrzeby.
Chce jeździć "maluchem", bo Go na niego stać.

Chce jeździć "maluchem" - nie vanem, nie limuzyną ani autobusem, tylko "MALUCHEM". 

Chce jeździć swoim "maluchem" - bo limuzyną rodziców już jeździ.

A jeśli jest jedynym spadkobiercą ?????

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 14.09.2017 o 16:47, mhtyl napisał:

jak dla mnie to mogą i być budowane o pow 10 m2. Tu mowa o domkach gdzie maja ludzie mieszkać, a nie jakieś cuda architektoniczne czy artystyczne.

Tak, tu mowa o domku w którym OP ma mieszkać, a chce mieszkać w takim, który będzie miał 20m2. Buduje się takie? Ano buduje. OP chce taki? Ano chce. No to po co walczysz z wiatrakami? Przecież Ciebie nikt do mieszkania w czymś takim nie zmusi :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy da się mieszkać na 20 m2 - a dokładniej, czy da się taką powierzchnię sensownie zaprojektować - odpowiedź dają karawaningi - w kórych mieszka wielu Amerykanów.

I to jest powierzchnia mniejsza niż 20 m2.

4_2.jpg

9_1.jpg

Oczywiście - że jest ciasno. Ale żyć się da - całkiem nieźle. Tu można poczytać więcej:

https://www.camprest.com/pl/rodzaje-przyczep

A więc da się. I to całkiem nieźle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko po pierwsze na takie cacka stać tylko niektórych Amerykanów a po drugie mieszkają ale nie na stałe (jakby na co dzień mieszkali w takich cackach to by zbzikowali), takie cacka służą im do podróżowania, więc nie wypisuj że to są ich lokum. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mhtyl napisał:

Tylko po pierwsze na takie cacka stać tylko niektórych Amerykanów a po drugie mieszkają ale nie na stałe (jakby na co dzień mieszkali w takich cackach to by zbzikowali)

Mhtyl - to jest przykład że można ergonomicznie zaprojektować wnętrze mniejsze niż 20 m2 i nawet nie tylko jednej osoby. Odpowiadamy - czy się da? Otóż jak widać - się da! Nie mówię że to wygodne i że wolę przyczepę za 30 tys $ o pow. 12 - 16 m2  zamiast np. domku chaty nawet szkieletowej samoróbki za 50 tys - ale zł o pow np 50 - 60 m2.

Jednak chodzi mi o pokazanie ergonomii - że można się zmieścić na tych nastu metrach. Standard wykonania, wykończenia jest jakby drugoplanowy - bo rozmawiamy o domku, nie o kamperze.

A czy sie da dłużej mieszkać - tak, poczytajcie sobie o takich pracownikach: 

https://atanerwusa.wordpress.com/2013/11/02/olejarze-z-dakoty/

Tak to wygląda:40b1d-c1.jpg

 

Troszke inne gdzieindziej:

1108117103566351281528581794_pres.jpg

Przecież widziałeś filmy amerykańskie i takie osady, ba, nawet pamietam, burdel był w kilku takich i bar. I to nie są "filmowe" fantazje. Tak ludzie mieszkają - z róznych powodów. 

Zastanawiam się czy tematodawca nie wymyślił sobie mieszkania w budynku gospodarczym, który można zbudować bez pozwolenia - tam jest jednak troche wiecej pow. dozwolone. I np. przy 25m jest jeszcze lepiej, a 35 to całkiem fajna powierzchnia. No ale powierzchnia wyjściowa była 20m!

 

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czyli znów wracamy do slamsów.

Tak, chata z krowich placków w buszu pewnie też ma mniej niż 20 m2.

Bo nie ma w niej wc, prysznica, lodówki, zlewu i pralki. 

 

Pytanie czy autor chce mieszkać z realiach XXI wieku czy XIX wieku? 

Czy planuje mieć odkurzacz? Szczotkę do zamiatania? Miejsce na laptopa? Pralkę? Łazienkę? Lodówkę? Jakieś minimum ergonomiczne (czyli blat roboczy w kuchni o szerokości 120 cm, prysznic min. 80x80 cm). Miejsce na koc, pościel, dokumenty i ubrania? Jakiś blat przy którym można zjeść jak człowiek?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Elfir napisał:

czyli znów wracamy do slamsów.

Tak, chata z krowich placków w buszu pewnie też ma mniej niż 20 m2.

Bo nie ma w niej wc, prysznica, lodówki, zlewu i pralki.

Ekologicznie. Co się dziwisz, niedługo zamiast armii będziemy mieć prikaz wyjechać w Bieszczady i się wkopać pod jakieś wzgórze. Jak dobrze pójdzie to da się tam przetrzymać nawet atomówkę gdzieś bliżej centrum...

A prysznic to na wiosnę. W potoku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, retrofood napisał:

Jak dobrze pójdzie to da się tam przetrzymać nawet atomówkę gdzieś bliżej centrum...

 

No od centrum to Ty się odstosunkuj ;) 

Niech walą w........jest ktoś z Gdańska?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Buster napisał:

No od centrum to Ty się odstosunkuj ;)

Dopiero jak bedę w Bieszczadach... :icon_biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony takie domki mają w sobie coś ciekawego, ale mieszkać w takim czymś pół życia? To chyba jednak nie dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się


×