Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
MrTomo

montaż schodów drewnianych

Recommended Posts

12 minut temu, MrTomo napisał:

4mm z jednej i 1-1,5 z drugiej.Jak to wyśrodkuję, to wyjdzie po 8mm. 

Jeśli będzie listwa maskująca przypodłogowa - to zależy od jej grubości - ile przykryje - pewnie 1.5 cm zakryje. Ale wyśrodkowanie jest perfekcyjniejsze :12_slight_smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, MrTomo napisał:


Łączyłbym to na podeście ale nie wiem jak wstawić ostatni kawałek, żeby nie została za duża szpara przy ścianie.
Pióro ma 15mm, więc musiałbym mieć tyle placu przy ścianie a potem dostałbym w prezencie taką szparę.

Inny pomysł to wyjąć pióro i wbijać go na końcu od czoła. To trochę karkołomne. 

 

Pióro mógłbyś podciąć/zmniejszyć na tyle aby  wkładając pod kątem powinna decha wejść i dla bezpieczeństwa we wpust wcisnąć klej tak aby łączenie było sklejone, coś na wzór jak układa sie ostatni panel na podłodze.

21 godzin temu, MrTomo napisał:

 

Potem chcę przykręcić to od góry wkrętami i zaślepić otwory flekami przed malowaniem.
Czy lepiej na kołki i klej od spodu?

Ja bym proponował na kołki i na klej. jak nawiercić to już chyba wiesz, wcześniej pokazałem. Będzie to bardziej estetyczniej wyglądało. Po przyklejeniu musiałbyś całość w razie potrzeby wycyklinować aby powierzchnia była równa.

2 godziny temu, zenek napisał:

Jeśli będzie listwa maskująca przypodłogowa - to zależy od jej grubości - ile przykryje - pewnie 1.5 cm zakryje. Ale wyśrodkowanie jest perfekcyjniejsze :12_slight_smile:

Listwa przypodłogowa to najmniejszy problem bo zapewne nie da zwykłej plastykowej tylko drewnianą z drewna takiego jaki jest podest. Więc zrobi takiej szerokości aby szczelinę zakryło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jest gorzej niż sądziłem.
Stolarz co to robił x lat temu już nie żyje, więc nie wypada na niego psioczyć.
Ale tyle co tu niedociągnięć...

Zbiłem dwa panele (złączyłem pióro i wpust).
Efekt jest taki, że na końcach się zeszło, środkiem 2mm szpara.

Co z tym teraz począć?

nie wiem czy zdjęcie odda dobrze rzeczywistość

 

IMG_20170829_174623.jpg

Szlifować od środka w kierunku końców?
Im bliżej końca tym więcej brać?

Czym? Szlifierką taśmową?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MrTomo napisał:

Stolarz co to robił x lat temu już nie żyje, więc nie wypada na niego psioczyć.

nie wypada. Deski mają to do siebie, że się takie rzeczy robią.

Ja deski szlifowałem troszkę ręcznie (papierem ściernym na rękojeści) i strugiem elektrycznym, ew. szlifierką, niestety taśmową mam taką ciężką, czołg i on jeest zdecydowanie niedobry do krawędzi deski.

Jak wytyczałem linię:

1. najpierw sprawdzałem gdzie jest dobrze, gdzie źle.

2. trzeba albo po trochu jednej i drugiej, jeśli obie krzywe, albo tylko jednej - tej krzywej - - i zanaczyć sobie kreską linię. Oczywiście łatwiej jest tam znbierać gdzie wpust - gorzej - gdzie pióro - ale to nie powinno przesądzać.

3. I bardzo ostrożnie zbierać - ja miałem deskę sosnową, miekką - ty pewnie coś twardszego - węc może jednak szlifierką do kreski.

I może powtorzę - zaznaczyć kreskę i do tej kreski - to najważniejsze. 

Na koniec czasem trzeba troszkę pióro też spiłować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, MrTomo napisał:

jest gorzej niż sądziłem.
Stolarz co to robił x lat temu już nie żyje, więc nie wypada na niego psioczyć.
Ale tyle co tu niedociągnięć...

Zbiłem dwa panele (złączyłem pióro i wpust).
Efekt jest taki, że na końcach się zeszło, środkiem 2mm szpara.

Co z tym teraz począć?

nie wiem czy zdjęcie odda dobrze rzeczywistość

 

IMG_20170829_174623.jpg

Szlifować od środka w kierunku końców?
Im bliżej końca tym więcej brać?

Czym? Szlifierką taśmową?

Tak łatwo tego nie wyrównasz domowym sposobem. Musiałbyś udać sie do jakiegoś stolarza i wyrównać na heblarce i jeżeli nie będzie problemu to całość skleić i położyć podest jako jedna całość. Stolarz zrobi Ci to za nieduże pieniądze a Ty sam sie zajedziesz, jeszcze być może materiał spieprzysz a w końcu i tak udasz sie do stolarza. Po sklejeniu w całość stolarz jeszcze Ci wszystko wyrówna na szlifierce taśmowej, będziesz miał zrobione jak książka pisze:icon_biggrin:

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, mhtyl napisał:

Tak łatwo tego nie wyrównasz domowym sposobem.

jeśli to jedna szpara - to jest kwestia zeszlifowania nadmiaru. jeśli pióro i wpust są dobrze zrobione - to podłoga będzie nadal pasować w płaszczyźnie.

Jak mówiłem - nie jestem stolarzem - a zrobiłem. To nie wielka filozofia. Tylko żmudne i nieprzyjemne. Taka durna robota. Jak to z poprawkami.

Tomo - weź dwie deski zwykłe - masz może jakieś kawałki - potrenuj na nich i zobaczysz, czy to trudne czy nie. 

A dałbyś fotkę całości.....

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, MrTomo napisał:

Tylko kto to dźwignie, jak to będzie monolitem... ?

Jaki rozmiar ma cały podest? Nie musisz sklejać, ale u stolarza wyrównałbyś i spasował wszystkie dechy, a  domu poskładał. Tylko musisz sie liczyć z tym że drewno pracuje i szpary mogą sie pojawić prędzej czy później, przy sklejonym nie powinno sie rozejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może zupełny laik, ale coś tam nieco .................:

- spróbuj klinami wyrównać szparę (kliny między panelami a ścianą),

- jak się "zejdzie" w akceptowalną przez Ciebie dokładnością, 

- kup dedykowany do tych paneli klej, a jak nie ma dedykowanego to jakiś "porządny" i mocny,

- sklej to nieakceptowane paskudztwo (szparę) a w zasadzie pióro i wpust,

- zaklinuj,

- przyciśnij obciąż miejsce klejenia i poczekaj aż klej sklei,

- usuń kliny i finito.

 

Ps. Często producent drewnianych paneli ma w ofercie "kit" do "zapychania" szpar dedykowany do danego koloru paneli.
Pewnym elementem "przynależnym" do podłogi z drewna są szpary i "kit" - taki urok .

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, bajbaga napisał:

zęsto producent drewnianych paneli ma w ofercie "kit" do "zapychania" szpar dedykowany do danego koloru paneli.
Pewnym elementem "przynależnym" do podłogi z drewna są szpary i "kit" - taki urok .

robi się też tak, że miesza z klejem bezbarwnym opiłki z tego drzewa, z którego są deski - taką gęstą masą-kitem zapełnia się ubytki i potem szlifuje. Niemniej to raczej do istniejącej podłogi (np. po szlifowaniu) albo do desek z ktorych wypadł sęk (można też dać dodatkowo kołek z kitem wokół - i zeszlifować.  

Natomiast ściskanie na siłę i klejenie może skutkować oderwaniem części deski - głównie wystającej części wpustu - bo to kawałek słabszy. Tym bardziej, że to krótka deska chyba ze spocznika - więc i siła ścisku musi być duża. Dociągnąć klinem 4m deskę 5 mm nawet to nie to samo co dociągnąć deskię 1.5 m o  nawet mniej, bo 2, 3mm. O wiele trudniej. Jeszcze pewnie to dąb? Klei się części dopasowane - a nie naciągane - te z litej dechy. Chyba że to drewno gięte - ale to inna historia.

Będę uparty - wg mnie to nadaje się do obróbki, jak pisałem wyżej. Najprościej i najwłaściwiej. Delikatnie zeszlifować - nawet ze dwa razy przybliżyć (II etapy) dla pewności i za każdym razem przymierzyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, MrTomo napisał:

A ja myślałem, żeby nie sklejać - żeby mogło pracować?
Radzisz skleić?

Jak skleisz to będzie tez będzie pracować ale w całości. Nie sklejając każda deska będzie pracowała osobno. Ja bym skleił. Dobrze doradził też  Ryszardo co do sklejania  całości na spoczniku. Klej musisz kupić wodoodporny do drewna twardego, ja kiedyś używałem kleju Soundala, nie pamiętam teraz jego symbolu, ale  u mnie sie sprawdził, jest bezbarwny po wyschnięciu.

(Znalazłem w necie i ja miałem 65A, ale też ciekawy jest klej 66A i chyba ten bardziej by Ci podpasywał.)

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Filozoficznie - drewno jak sama nazwa wskazuje jest martwe, ale mimo tej martwości jest bardziej żywe niż panel z laminatu, przeto da radę więcej z niego "wycisnąć". :icon_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ostatni element dociąłem na wymiar z niewielkim odstępem od ściany,  posmarowałem klejem, wsunąłem , zaklinowałem i pióro (obce) nabiłem od przodu.

Podest gotowy.
Pora na wangi na piętro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, MrTomo napisał:

zaklinowałem i pióro (obce) nabiłem od przodu.

A po co pióro nabiłeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wyskoczył kolejny problem.
Fachowcom chyba brakło betonu i jedna wanga ma się na czym oprzeć, a drugiej brakuje sporo.
Po pierwszej przymiarce wyszło, że braknie 1cm więc podłożyłem dystans, ale jak to w życiu ostatecznie wyszło gorzej.

Nie wiem co z tym zrobić.
Dokręcić coś z czoła wangi (dodatkowo na kleju) i przez to dokręcić kątownik?
 


 

IMG_20170910_173758.jpg

IMG_20170910_173732.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wolałbym nie. W zbyt wielu miejscach jest przymocowana.. :zalamka:

10 minut temu, joks napisał:

skróć tą dłuższą

Aczkolwiek - po przemyśleniu - chyba najprościej.
Ma to sens.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, MrTomo napisał:

Wolałbym nie. W zbyt wielu miejscach jest przymocowana.. :zalamka:

Aczkolwiek - po przemyśleniu - chyba najprościej.
Ma to sens.

najprostsze rozwiązania są najlepsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, MrTomo napisał:

Wolałbym nie. W zbyt wielu miejscach jest przymocowana.. :zalamka:

Aczkolwiek - po przemyśleniu - chyba najprościej.
Ma to sens.

Zanim skrócisz zrób jeszcze pomiary coby stopień górny n ie był po skosie do futryny czy ściany, bo na fotce nie widać co to jest.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, BalustradySchodyKielce napisał:

Jeżeli chodzi o montaż schodów drewnianych, to ja proponuję zlecić to dobrej i profesjonalnej firmie która się tym zajmie, wówczas mamy pewność iż schody będą zamontowane poprawnie.

Nie słyszałeś powiedzenia, chcesz aby było dobrze zrobione, zrób to sam. I w większości przypadków jest to prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciąg dalszy.

Zdjęcie z netu, ale wygląda to u mnie bardzo podobnie.

 

To rozwiązanie raczej nie dla mnie, myślę o zwyczajnych słupach tralkach i poręczach

 

Mam pytania:

1. Jak mocuje się słupy do stopni, podestu.

2. jak połączyć dwie poręcze. To rozwiązanie ze zdjęcia jest jakieś dziwne.

image.thumb.png.1948c753ff483ba3b60c62b913d31fbd.pngSą jakieś gotowe "zakręty" ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, MrTomo napisał:

1. Jak mocuje się słupy do stopni, podestu.

Przykręcasz kotwę do stopnia a potem maskujesz kotwę stopniem. Jest to trochę kłopotliwe rozwiązanie.

elementy-balustrad-17.4942.044.12.jpg

Lepszym rozwiązanie i prostszym jest kotwa mocowana w środku za pomocą kołków rozporowych. Wiem że ten rysunek pokazuje balkon  ale chodzi i samo mocowanie kotwy i na zwróć uwagę.

sm_rys1.jpg

50 minut temu, MrTomo napisał:

2. jak połączyć dwie poręcze. To rozwiązanie ze zdjęcia jest jakieś dziwne.

W sensie jak? chodzi o połączenie dwóch odcinków poręczy czy o połączenie na zakrętach?

52 minuty temu, MrTomo napisał:

Są jakieś gotowe "zakręty" ?

 

Nie wszystkie schody są identyczne więc raczej wątpię aby były jakieś gotowe zakręty, trzeba je docinać i dopasowywać indywidualne do danych schodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, mhtyl napisał:

chodzi o połączenie dwóch odcinków poręczy czy o połączenie na zakrętach?

o to chodzi właśnie

14 minut temu, mhtyl napisał:

Lepszym rozwiązanie i prostszym jest kotwa mocowana w środku za pomocą kołków rozporowych

Schody mam drewniane w całości.

Czy można ten słup po prostu przykręcić przez stopień do wangi, po prostu "wkręcając się nim samym"?

Wyobrażam sobie coś jak gruby wkręt do drewna zamocowany w stopniu, na kleju, wystający na około 8cm, nawiercić otwór w stopniu i wandze, i wkręcić stopień, i ewentualnie użyć kleju?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MrTomo napisał:

o to chodzi właśnie

Raczej to już  pozostaje docinać i dopasowywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, MrTomo napisał:

Czy można ten słup po prostu przykręcić przez stopień do wangi, po prostu "wkręcając się nim samym"?

Nie, to głupi pomysł. Nie okręcę tak słupa przy stopniu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...