Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Jaka różnica między temperaturą ekonomiczną a komfortową w kotle gazowym?


Recommended Posts

Witam.
Mam kilka pytań dotyczących ogrzewania piecem kondensacyjnym. Posiadam piec Cerapur Smart ZSB22-3C, bojler 300 l na c.w.u.
1. Jaka powinna optymalna różnica między temperaturą ekonomiczną a komfortową, aby zużycie gazu było jak najmniejsze?
2. Jak ustawić temperaturę na piecu, aby pracował on jak najbardziej efektywnie, ekonomicznie i nie szkodziło to samemu urządzeniu? Czy ma to być temperatura, która spowoduje rzadsze włączanie się pieca ale mocniejsze grzanie przy załączeniu się? Czy częste załączanie się pieca lecz niższa temperatura?
Z poważaniem.
Link to postu
Gość czerwony łeb
Cytat

Witam.
Mam kilka pytań dotyczących ogrzewania piecem kondensacyjnym. Posiadam piec Cerapur Smart ZSB22-3C, bojler 300 l na c.w.u.
1. Jaka powinna optymalna różnica między temperaturą ekonomiczną a komfortową, aby zużycie gazu było jak najmniejsze?
2. Jak ustawić temperaturę na piecu, aby pracował on jak najbardziej efektywnie, ekonomicznie i nie szkodziło to samemu urządzeniu? Czy ma to być temperatura, która spowoduje rzadsze włączanie się pieca ale mocniejsze grzanie przy załączeniu się? Czy częste załączanie się pieca lecz niższa temperatura?
Z poważaniem.


1.To zależy od Was,dla jednego temp.komfortowa to 20st.C a dla drugiego 25st.C.
2.Im kondensat będzie się rzadziej wyłączał czyli dłużej pracował tym zużycie gazu będzie mniejsze bo na sam rozruch idzie wiecej gazu.Dlatego tak ważna jest modulacja kotła od jak najmniejszej mocy.
Link to postu
Cytat

1.To zależy od Was,dla jednego temp.komfortowa to 20st.C a dla drugiego 25st.C.
2.Im kondensat będzie się rzadziej wyłączał czyli dłużej pracował tym zużycie gazu będzie mniejsze bo na sam rozruch idzie wiecej gazu.Dlatego tak ważna jest modulacja kotła od jak najmniejszej mocy.


Ad.1 nie chodzi mi konkretną temperaturę komfortową. Bo- tak jak Pan pisze- jest to kwestia indywidualna. Chodzi mi o optymalne ustawienie różnicy między temperaturą komfortową, a ekonomiczną. Załóżmy komfortowa- 21 st. C, ekonomiczna- 19 st.C, czyli różnica między nimi to 2 st. C.
Jak duża czy jak mała ma to być różnica aby zminimalizować zużycie gazu?
Link to postu
Gość czerwony łeb
Cytat

Ad.1 nie chodzi mi konkretną temperaturę komfortową. Bo- tak jak Pan pisze- jest to kwestia indywidualna. Chodzi mi o optymalne ustawienie różnicy między temperaturą komfortową, a ekonomiczną. Załóżmy komfortowa- 21 st. C, ekonomiczna- 19 st.C, czyli różnica między nimi to 2 st. C.
Jak duża czy jak mała ma to być różnica aby zminimalizować zużycie gazu?


Podniesienie ttemp.w domu o 1st.C to wyższe zużycie energii o ok.10%.
Ale chyba nie na tym rzecz polega żeby marznac w domu kosztem komfortowego życia ?



O rachunkach za ogrzewanie decydują potrzeby domu na energię i o tym myśli się przed budową. Im niższe straty energii tym niższe zu życie gazu czyli niższe rachunki a nie marzniecie.
Link to postu
Cytat

Podniesienie ttemp.w domu o 1st.C to wyższe zużycie energii o ok.10%.
Ale chyba nie na tym rzecz polega żeby marznac w domu kosztem komfortowego życia ?



O rachunkach za ogrzewanie decydują potrzeby domu na energię i o tym myśli się przed budową. Im niższe straty energii tym niższe zu życie gazu czyli niższe rachunki a nie marzniecie.


Czyli, jak zrozumiałem, wg Pana- powinienem grzać przez cały czas temperaturę jednakową, czy jestem w domu czy mnie nie ma?
Link to postu
Gość czerwony łeb
Cytat

Czyli, jak zrozumiałem, wg Pana- powinienem grzać przez cały czas temperaturę jednakową, czy jestem w domu czy mnie nie ma?


Dokładnie tak,zużycie energii będzie takie same w obu przypadkach bo to co dom straci to później i tak trzeba to nadrobić.
Druga sprawa że w nowym murowanym domu nie ma szansy żeby ttemp.w domu spadła o 2st.C w przeciągu paru godzin.
Link to postu
Cytat

Dokładnie tak,zużycie energii będzie takie same w obu przypadkach bo to co dom straci to później i tak trzeba to nadrobić.
Druga sprawa że w nowym murowanym domu nie ma szansy żeby ttemp.w domu spadła o 2st.C w przeciągu paru godzin.


Bardzo dziękuję za sugestie. Dom mam drewniany, ocieplony wełną min. 15 cm- tego nie dodałem.
Jeśli ktoś miałby jakieś inne sugestie odnośnie moich pytań, to bardzo proszę o wpisy. Edytowano przez shik (zobacz historię edycji)
Link to postu
Nie wierz w ani jedno słowo czerwonego łba, bo to co pisze to same bzdury, dobre dla dzieci w piaskownicy.
Zaleca się aby różnica między temperaturą ekonomiczną a komfortową nie przekraczał 4 stopni.
Piec jak pali to zużywa gaz więc jak najbardziej w czasie nieobecności w domu powinieneś korzystać z ustawień ekonomicznych, tym bardziej że masz dom drewniany o małej pojemności cieplnej. Słuchanie rady w/w spowoduje że będziesz płacił wysokie rachunki za gaz.
Kwestia temperatury i częstotliwości grzania - ten piec nie ma ustawień krzywych grzania ?, czy pogodówki ? Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 3
Link to postu
Gość czerwony łeb
Cytat

Piec jak pali to zużywa gaz więc jak najbardziej w czasie nieobecności w domu powinieneś korzystać z ustawień ekonomicznych, tym bardziej że masz dom drewniany o małej pojemności cieplnej. Słuchanie rady w/w spowoduje że będziesz płacił wysokie rachunki za gaz.


No cóż...
Dom ma straty energii na poziomie 2,4kW na godzinę dla temperatury np.22st.C w środku,grzejac piecem(uzupełniajac straty energii) z mocą 2,4kW utrzymujac stałą temperaturę przez 6 godzin zużyje 2,4kW*6h=14,4kWh.
Na początku tych 6 godzin wyłączamy piec ale dom ma w dalszym ciągu stratę ciepła 2,4kW na godzinę a to znaczy,że temperatura w domu spada bo dom się wychładza np.o 2st.C.
Po 6 godzinach załączamy ogrzewanie i dogrzewamy z temp.20st.C do temp.22st.C uzupełniajac straty ciepła z tych 6 godzin czyli 14,4kW
Czyli grzejemy z wyższą mocą np.4,8kW i temp.22st.C pojawi się po 3 godzinach uzupełniania strat ciepła jakie przez te 6 godzin dom stracił a 4,8kW*3h=14,4kWh.
I chyba wszystko w temacie ?


Tylko kompletny ignorant może tego nie rozumieć lub znajomy serwisant pukajacy się w czoło icon_biggrin.gif Edytowano przez czerwony łeb (zobacz historię edycji)
Link to postu
1. Jednostopniowa (1 stopień) różnica temperatur, daje około 5% różnicy w zużyciu energii (wystarczy sobie policzyć).

2. Ten dom jest "szkieletorem" i posiada bardzo małą akumulacyjność - czyli "zachowuje się" zupełnie inaczej.
  • Lubię to 2
Link to postu
Gość czerwony łeb
Cytat

Chciałoby się powiedzieć - co ty bredzisz durniu niedouczony. Ale oczywiście tego nie powiem bo wiem że skończyłeś tylko hilfkę i nie powinno się obrażać ludzi po takim uniwerku. laugh.gif

ps. Kurna Bajbaga mi się wciął, ale wiadomo do kogo to adresowałem. icon_biggrin.gif


W jaki sposób zatrzymasz straty energii domu lub wyjaśnij w jaki sposób je uzupelnisz żeby nie zużyć na nie ani grama energii a mieć taką samą temperaturę jak tą sprzed 6 godzin nie grzania ?
icon_biggrin.gif

Weź tego znajomego serwisanta pukajacego się w głowę odsun od siebie i razem idźcie do szkoły uczyć się fizyki i matematyki icon_biggrin.gif

Gotująca się woda została odstawiona na 5 minut raz a drugi raz na godzinę. W którym przypadku zuzyje się więcej energii na doprowadzenie jej do ponownego gotowania i czemu ?
icon_biggrin.gif Edytowano przez czerwony łeb (zobacz historię edycji)
Link to postu
Cytat

Nie wierz w ani jedno słowo czerwonego łba, bo to co pisze to same bzdury, dobre dla dzieci w piaskownicy.
Zaleca się aby różnica między temperaturą ekonomiczną a komfortową nie przekraczał 4 stopni.
Piec jak pali to zużywa gaz więc jak najbardziej w czasie nieobecności w domu powinieneś korzystać z ustawień ekonomicznych, tym bardziej że masz dom drewniany o małej pojemności cieplnej. Słuchanie rady w/w spowoduje że będziesz płacił wysokie rachunki za gaz.
Kwestia temperatury i częstotliwości grzania - ten piec nie ma ustawień krzywych grzania ?, czy pogodówki ?


Nie instalowałem sterownika pogodowego, tak mi zalecił instalator i serwisant pieca. Mam piec Junkers Cerapur Smart 22-3c ze sterownikiem pokojowym. Temperaturę komfort- 21 st.C, ekonomiczna- 19,5 st. C. Histereza- 0,5 st.C. Piec pracuje bardzo rzadko przy obecnych temperaturach- załącza się raz, czasem dwa razy na dobę i pracuje przez ok. 1 godzinę. Z mojego punktu widzenia jest to bardzo dobre, bo chyba zużywa mało gazu, kwestia dotyczy samego pieca- czy jest to dla niego dobre.
Link to postu
Cytat

Czy ma to być temperatura, która spowoduje rzadsze włączanie się pieca ale mocniejsze grzanie przy załączeniu się? Czy częste załączanie się pieca lecz niższa temperatura?


Lepsze nie dla pieca(bo dla niego to obojętne) ale dla zużycia gazu będzie grzanie na niższych temperaturach, co wprost wynika z natury tego pieca że lepiej kondensuje przy niższych temperaturach, osiągając wyższą sprawność.
Tak z czystej ciekawości, czy możesz podać jakie masz teraz zużycie dobowe dla takiego domu. Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1
Link to postu
Cytat

Lepsze nie dla pieca(bo dla niego to obojętne) ale dla zużycia gazu będzie grzanie na niższych temperaturach, co wprost wynika z natury tego pieca że lepiej kondensuje przy niższych temperaturach, osiągając wyższą sprawność.
Tak z czystej ciekawości, czy możesz podać jakie masz teraz zużycie dobowe dla takiego domu.


Jutro podam. Dopiero zaczynam ogrzewanie gazem i nie prowadziłem jeszcze żadnych poważnych statystyk, oprócz cytowanych wcześniej obserwacji pracy kotła.
Temperatura na wyjściu z kotła to ok. 50 st.C- czy to jest odpowiednio niska temperatura, choć myślę, że ważniejsza jest temperatura powrotu. Dobrze myślę? Edytowano przez shik (zobacz historię edycji)
Link to postu
Cytat

No cóż...
Dom ma straty energii na poziomie 2,4kW na godzinę dla temperatury np.22st.C w środku,grzejac piecem(uzupełniajac straty energii) z mocą 2,4kW utrzymujac stałą temperaturę przez 6 godzin zużyje 2,4kW*6h=14,4kWh.
Na początku tych 6 godzin wyłączamy piec ale dom ma w dalszym ciągu stratę ciepła 2,4kW na godzinę a to znaczy,że temperatura w domu spada bo dom się wychładza np.o 2st.C.
Po 6 godzinach załączamy ogrzewanie i dogrzewamy z temp.20st.C do temp.22st.C uzupełniajac straty ciepła z tych 6 godzin czyli 14,4kW
Czyli grzejemy z wyższą mocą np.4,8kW i temp.22st.C pojawi się po 3 godzinach uzupełniania strat ciepła jakie przez te 6 godzin dom stracił a 4,8kW*3h=14,4kWh.
I chyba wszystko w temacie ?


Uważam, że jest to bardziej złożone - przez te sześć godzin niegrzania dom stracił nieco mniej ciepła niż przy pełnym grzaniu.
Na ile mniej zależy od jego ocieplenia, wentylacji i temperatury zewnętrznej.
Natomiast koszt powrotu do uzyskania uprzednich parametrów cieplnych, też nie jest taki prosty i w głównej mierze zależy od sprawności źródła ciepła. Odmiennie będzie przy prądzie inaczej przy PC.
Link to postu
Cytat

Temperatura na wyjściu z kotła to ok. 50 st.C- czy to jest odpowiednio niska temperatura, choć myślę, że ważniejsza jest temperatura powrotu. Dobrze myślę?


Dobrze myślisz, ja bym obniżył jeszcze na 45 bo pisze się że im niższa temperatura tym lepiej. Na ile niska i jaka jest cała charakterystyka zależności sprawności od temperatury zasilania i powrotu sam nie wiem i nigdzie nie widziałem takich wykresów. Może ktoś z forumowiczów bardziej obeznany w temacie się wypowie.
Wydaje mi się że dla Twoich potrzeb grzewczych piec który posiadasz jest jednak przewymiarowany. Modulacja modulacją ale on zdaje się ma minimum 7,5 kW.
Do tego zastanawiam się po co tak duży zbiornik CWU na 300 l , ładujesz go też solarem ?.
Link to postu
Cytat

Dobrze myślisz, ja bym obniżył jeszcze na 45 bo pisze się że im niższa temperatura tym lepiej. Na ile niska i jaka jest cała charakterystyka zależności sprawności od temperatury zasilania i powrotu sam nie wiem i nigdzie nie widziałem takich wykresów. Może ktoś z forumowiczów bardziej obeznany w temacie się wypowie.
Wydaje mi się że dla Twoich potrzeb grzewczych piec który posiadasz jest jednak przewymiarowany. Modulacja modulacją ale on zdaje się ma minimum 7,5 kW.
Do tego zastanawiam się po co tak duży zbiornik CWU na 300 l , ładujesz go też solarem ?.


Witam.
Jak rzekłem podaję dobowe zużycie gazu:
od 16.00 04.11.2016 do 16.00 05.11.2016 dokładnie 4,862 m3.
W tym czasie ogrzewanie domu do podanych temperatur, cwu, kuchenka gazowa- wszystko było używane, temperatury: po godzinie 18.00 -1, w nocy również podobnie do -2, następnego dnia od rana +3, po południu +8.
Czy wielkość pieca odpowiednia? Nie wiem, nie ja się tym zajmowałem ale fachowiec- skoro on stwierdził, że taki ma być, to mu wierzę, bo to rodzina. 300 l bojler, bo na razie nie wymieniłem, ale dogrzewam go piecem na paliwo stałe (w dzień pomiarów nie dogrzewałem). Docelowo również będzie 300 l ale dwuwężownicowy- jedna (górna) do kotła gazowego, druga (dolna) do pieca na paliwo stałe.
Dziękuję za wszystkie uwagi i spostrzeżenia.
Link to postu

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Szkoda czasu i atłasu. Jak nie ma odpowiednich drzew i całej tej ich otoczki, to żadna grzybnia nie pomoże. A gdy jest, to i grzybnia przyjdzie sama. Np. posadź sosny a maślaki same się pojawią. U mnie rosły nawet pod modrzewiem. Więc lepiej pójść do lasu, niż tracić czas i kasę na jakieś eksperymenty.
    • Moje grzyby moga byc uprawiane tylko na dzialce. W domu mam za duzo kaktusow i innych doniczkowych .   "A kiedy sadzić grzybnię grzybów leśnych? Zależnie od gatunku popatrzmy w atlasie grzybów lub internecie. W wypadku każdego rodzaju grzyba wygląda to trochę inaczej. Parę akapitów wyżej opisaliśmy kilka przypadków. Niemniej w myśl ogólnej zasady zalecamy zawsze wiosnę – da to czas naszej szczepionce, by przygotowała się do zimy."   No wlasnie, to znaczy chyba jednak, ze w gre wchodzi tylko grzybnia ze sklepu, bo w lesie nie bedzie wiosna grzybow zarodnikowych do produkcji grzybni. Zebym tylko jeszcze wiedziala, co, gdzie i kiedy bede robic... Tak, czy owak, po kazdym czyszczeniu grzybow, zakopuje resztki w roznych miejscach. Tylko potem nie bardzo pamietam, w ktorym dokladnie - zupelnie, jak wiewiorki z zoledziami . Roznica polega na tym, ze mam mnostwo malych debow, a z grzybami troche gorzej .  
    • https://www.zabrzezsm.pl/informacja-dot-uruchomienia-sygnalu-cyfrowego.html
    • https://budujemytutaj.pl/grzyby-lesne-w-domu-i-ogrodzie/
    • Swietna instrukcja  , dzieki wielkie. I wniosek - jak sie chce cos miec, to najpewniejszym sposobem jest zrobienie tego wlasnorecznie . Mam nadzieje, ze jesli zagrzybie tej jesieni, to mrozy zimowe mlodej i wrazliwej grzybni nie zaszkodza. Zrobie jej zreszta kolderke z grubej warstwy mchu. A moze zrobic to na wiosne ? Jesli grzybnia potrzebuje kilku miesiecy, zeby dojrzec, to na przyszla jesien bylaby gotowa. Ale skad wiosna wezme grzybowe kapelusze ? Moge jeszcze kupic grzybnie w sklepie ogrodniczym. Ale to juz nie to...   Jak widac, drozdze sa dobre na wszystko. Robilam z nich oprysk na pomidory: mleko i woda w rownych proporcjach, plus drozdze i cukier. Mniam, mniam. Niestety, nie moglam ich czesto dogladac i ewentualnie dopryskac, ale mikstura byla skuteczna. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...