Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
mazi88

Studia iść czy nie

Recommended Posts

Warto studiować. Ale jakiś sensowny kierunek. No i oczywiście pracować podczas studiów.
Kierunki niepragmatyczne też oczywiście warto - ale nie z myślą o pracy (chyba, że jest się świetnym), tylko raczej dla rozwoju osobistego, kiedy kariera jest już poukładana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sensowny studia jak dla mnie: kierunki techniczne, medycyna, prawo. Kierunki humanistyczne są w ogóle mało przyszłościowe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Według mnie najlepsza teraz to politechnika, ale ja mam ukończoną ekonomie. Jeśli teraz miałabym wybierać to właśnie politechnikę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach

Takie traumatyczne miałeś przejścia... może chcesz o tym porozmawiać?

 

:icon_mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, tamaryn napisał:

 

ja bym juz nigdy na studia nie poszedł, to moje najgorsze lata w życiu były :)

 

 

28 minut temu, stach napisał:

ie traumatyczne miałeś przejścia... może chcesz o tym porozmawiać?

telenowela się zapowiada :15_yum:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, zenek napisał:

 

telenowela się zapowiada :15_yum:

No, teraz tu zacząłeś pisać to będzie nieuniknione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, mhtyl napisał:

No, teraz tu zacząłeś pisać to będzie nieuniknione.

Witaj  :14_relaxed:  yes, yes, yes

...a może przejdę na porady życiowe?...jeszcze nie czytałem, mam wolną sobotę ....

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Humanistyczne - raczej kiepski wybór - ale to zależy od osobowości.

Góry pieniędzy po tym zdecydowanie nie zarobi.

Ale jak ktoś jest ciapciusiem to nawet najlepsza uczelnia mu nie pomoże.

A jak ktoś ma zmysł do interesów to na cholerę mu studia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

radzę studiować to, co interesujące - potem trzeba to robić całe życie

gorzej, jak zainteresowania się zmienią - ale wtedy można sobie znaleźć jakieś forum jako odtrutke :14_relaxed:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Studia jak najbardziej są w stanie się przydać, jednak rzeczywiście jeśli potrafi ktoś o siebie zadbać, to bez problemu osiągnie sukces nawet bez studiów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ostatni gdzieś czytałam, że brakuje osób, które mają zawodowe wykształcenie. Każdy chce mieć koniecznie tytuł mgr przed nazwiskiem a brakuje murarzy, tynkarzy, itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, franiamaj napisał:

Każdy chce mieć koniecznie tytuł mgr przed nazwiskiem a brakuje murarzy, tynkarzy, itp

 

3 minuty temu, uroboros napisał:

A ja znam mgr zarządzania,  który pracuje jako tynkarz i glazurnik. Chodzi o specjalistyczną wiedzę i PRAKTYKĘ oraz DOŚWIADCZENIE!

a ja czytałem kiedyś książkę amerykańskiego naukowca, w której naczelną tezą było

"Każdy awansuje do stopnia swej niekompetencji"

ale był też przykład następujący:

Lotnisko miało kłopot z tragarzami - tak nazywali się goście od wózków przewożacych towary, walizki pasażerów. Rezygnowali z pracy, bo się z nich wyśmiewali koledzy, żony i kochanki. 

Naukowiec poradził szefom lotniska, by zmienili nazwę tragarz na , jeśli dobrze pamiętam, "inżyniera od komunikacji".

Niebawem okazało się, że zadowolene z zawodu wzrosło, bez podwyżek finansowych pracownicy poczuli się ważnymi, a otoczenie zaczęło szanować ich jako inż. od komunikacji. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

teraz nie ma sprzątaczek tylko Konserwator powierzchni płaskich. Ta nazwa profesji miała posłużyć temu żeby pracownik poczuł się lepiej. Nie wiem czy w Polsce to się sprawdza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.10.2017 o 23:13, uroboros napisał:

A ja znam mgr zarządzania,  który pracuje jako tynkarz i glazurnik. Chodzi o specjalistyczną wiedzę i PRAKTYKĘ oraz DOŚWIADCZENIE!

Nie dopisałem właściwie wszystkiego i mój post "zabrzmiał" nie tak, jak miał...

Nie chodzi tu o specjalistyczną wiedzę, jaką mój kolega wyniósł ze studiów w kierunku zarządzania, chociaż ta wiedza pewnie mu nie zaszkodziła...

Chodziło mi o specjalistyczną wiedzę, wyniesioną z kursów, szkoleń w kierunkach budowlanych, organizowanych przez producentów chemii budowlanej (Atlas, Ceresit, Mapei), wytwórców wyposażenia (np. KOŁO, Cersanit), wytwórców elementów hydrauliki i kanalizacji (Viega)...

A pracy w kierunku zarządzania nawet nie podjął, bo "zaraził się"  budowlanką - i dobrze sobie radzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • te 1600 zł to za ile osób w tym nastolatek?
    • 30 tys. za ciepłą wodę. Atrakcyjne - rzeczywiście. Teraz ciepła woda mnie kosztuje jakieś 16oo - 1800 zł na rok (na gaz - kocioł gazowy jednofunkc. do CO + zbiornik 120l). Przekonaj mnie, że PC jest bardziej ekonomiczna! 
    • Nieruchomości w tej chwili lepiej trzymają wartość niż lokata bankowa. Możesz zrobić sondaż i wystawic działke na sprzedaż zobaczysz jaki bedzie odzew. W negocjacjach zawsze wygrywa ten kto ma mniej do stracenia a ty nie masz nic do stracenia. Jezeli ewentualna kwota w znaczącym stopniu przybliży cię do planowanego domu to podejmiesz decyzję i sprzedasz. Jeżeli nie to taka działka nie generuje żadnych kosztów oprócz podatku gruntowego co jest symboliczną kwotą. Wdzierżaw działkę sąsiadowi i podatek będzies zmiał z głowy . To jest bezobsługowa i bezczynszowa nieruchomośc to nie mieszkanie w bloku nie rozumiem w czym masz problem
    • Niestety, nikt Ci na to nie odpowie. Tylko Ty wiesz gdzie to jest i tylko Ty jesteś w stanie zorientować się na miejscu jaki popyt jest na ziemię w tej okolicy. Bo to zależy jaka klasa gleby. Jeśli kiepska, to tylko "przeróbka na działki budowlane może coś dać. Ale bez inwestycji to będzie nadaremne. Jeśli chciałbyś podzielić całość na działki budowlane, to: 1. Winny mieć wielkość 10 - 15 arów co najmniej. Mniejsze są bez sensu daleko od miasta. 2. Musi istnieć do nich droga, żadnej służebności przejazdu! Droga o szerokości minimum 5 metrów. 3. Muszą zostać doprowadzone media, czyli energia, woda, kanaliza, gaz, inne jakie we wsi są. Nikt nie kupi działki, do której sąsiad nie pozwoli przeciągnąć kabla czy rury!   Teraz zastanów się. Jeśli klasa ziemi jest nie niższa niz III, to działek budowlanych z niej nie zrobisz, musisz sprzedać rolną. Jeśli klasa ziemi gorsza - żeby zarobić musisz wcześniej zainwestować. Nie tylko w geodetę.
    • Dzięki, oczywiście cieszę się - lepiej mieć niż nie mieć   Właśnie moim głównym dylematem jest czy nie lepiej byłoby mi to sprzedać. Ja na 99% się tam nie wprowadzę, a trzymać dla ew. przyszłych dzieci (których też z żoną nie planujemy w tej chwili a nawet jeśli będą to nie wiadomo czy za 25-30 lat też będą tam chciały zamieszkać).    Tylko szczerze mówiąc nie wiem, czy takie działki na wsiach się sprzedają a jeśli tak to za ile. Odkładamy teraz na swój dom więc każda złotówka jest ważna, ale jeśli miałyby to być jakieś śmieszne pieniądze i więcej zabawy niż zysku to sam nie wiem, może lepiej nic z tym na razie nie robić.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...