Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Leśny

Jakie drewno do kominka

Recommended Posts

Mam pytanie. Czy drewno drzew iglastych takich jak jodła, modrzew, czy świerk nadaje się do palenia w kominku (nie chodzi mi o sosnę, której używam jedynie do rozpalania), czy tylko drewno drzew liściastych?
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mam pytanie. Czy drewno drzew iglastych takich jak jodła, modrzew, czy świerk nadaje się do palenia w kominku (nie chodzi mi o sosnę, której używam jedynie do rozpalania), czy tylko drewno drzew liściastych?


Nie nadają się bo są bardzo "smoliste" (żywiczne).
Co prawda niektórzy palą ale ja nie polecam.
Najważniejsze by drewno było suche - niezależnie jakie.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wszystkie liściaste nadają się do palenia w kominku - ogrzewania.
Choćby ze względu na niską kaloryczność i zadymianie komory paleniska.
Olcha czy wiśnia dymią tak (aromatycznie) ,że nadają się raczej do wędzarni niż kominka.
Topola i wierzba też za bardzo nie nagrzeje .

Jeśli chodzi zaś o iglaki - z zasady wszystkie zbyt są smoliste by na własne życzenie brudzić wkład i komin.
Słyszałem gdzieś teorię ,że niby świerk i modrzew jeszcze jeszcze...Osobiście nie zmierzam próbować.
Znam przypadek stosowania daglezji na okoliczność odwiedzin gości - ładnie strzela podczas palenia .
Ogólnie polecam zaznajomić się z np. tą tabelą i przede wszystkim sezonować drewno.



  • Lubię to 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ogólnie polecam zaznajomić się z np. tą tabelą i przede wszystkim sezonować drewno.



Najlepsza recepta na to, aby mieć pożytek i satysfakcję z użytkowania kominka.


Cytat

Topola i wierzba też za bardzo nie nagrzeje .



Testowałem kiedyś i topolę i brzozę.
Nie to że kupiłem z premedytacją i z niewiedzy, ale trafila się duża ilość za przysłowiowe "grosze"
Powiem tak.
Bardzo grubo porąbane, 2 sezony w drewutni - i wszelkie mity o tym że te gatunki drewna nie nadają się do palenia - okazały się mało trafione. Paliło się doskonale i oddawało moc ciepła. Jedyne co zauważyłem to fakt, że spalało się jakoś szybciej niż gatunki twardsze i szlachetniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Testowałem kiedyś i topolę i brzozę.
Nie to że kupiłem z premedytacją i z niewiedzy, ale trafila się duża ilość za przysłowiowe "grosze"
Powiem tak.
Bardzo grubo porąbane, 2 sezony w drewutni - i wszelkie mity o tym że te gatunki drewna nie nadają się do palenia - okazały się mało trafione. Paliło się doskonale i oddawało moc ciepła. Jedyne co zauważyłem to fakt, że spalało się jakoś szybciej niż gatunki twardsze i szlachetniejsze.



Się zgadza, też kiedyś wpadło mi za frico kilkanascie kubików, trzeba było tylko wyciąć i wywieźć. Tym niemniej, brzoza jest smolista, do kominka nie polecam. Natomiast osika pali się bardzo dobrze, chociaż na pewno krócej niż dąb.


Cytat

Testowałem kiedyś i topolę i brzozę.
Nie to że kupiłem z premedytacją i z niewiedzy, ale trafila się duża ilość za przysłowiowe "grosze"
Powiem tak.
Bardzo grubo porąbane, 2 sezony w drewutni - i wszelkie mity o tym że te gatunki drewna nie nadają się do palenia - okazały się mało trafione. Paliło się doskonale i oddawało moc ciepła. Jedyne co zauważyłem to fakt, że spalało się jakoś szybciej niż gatunki twardsze i szlachetniejsze.



Się zgadza, też kiedyś wpadło mi za frico kilkanascie kubików, trzeba było tylko wyciąć i wywieźć. Tym niemniej, brzoza jest smolista, do kominka nie polecam. Natomiast osika pali się bardzo dobrze, chociaż na pewno krócej niż dąb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Się zgadza, też kiedyś wpadło mi za frico kilkanascie kubików, trzeba było tylko wyciąć i wywieźć. Tym niemniej, brzoza jest smolista, do kominka nie polecam. Natomiast osika pali się bardzo dobrze, chociaż na pewno krócej niż dąb.


icon_eek.gif Stasiu? coś ty? Do kominka przede wszystkim brzoza (najpopularniejsze drewno do kominka) ale pod warunkiem że suchutka.
Osika to papier nie drewno.
Natomiast jak ktoś ma dojście do czeremchy to polecam na 200% do kominka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_eek.gif Stasiu? coś ty? Do kominka przede wszystkim brzoza (najpopularniejsze drewno do kominka) ale pod warunkiem że suchutka.
Osika to papier nie drewno.
Natomiast jak ktoś ma dojście do czeremchy to polecam na 200% do kominka.



Nie wiem już, czy to ja palę tym drewnem, czy Ty. Bo papierem to czasami rozpalam, ale poźniej palę osiką, od trzech sezonów zresztą, bo wciąż ją mam.
Natomiast nie bedę dyskutował czy brzoza jest najpopularniejsza, czy nie, to nieistotne. Jest prawdą, że smoli i dlatego jej nie polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Topola ,osika ,sekwoja czy baobab - jeden pies.
Wszystko się spali i będzie grzało ,jak będzie suche.
Można by zatem powiedzieć w każdym z przykładów 'tak ,nadaje się'.
Kaloryczność drewna mówi sama za siebie ,które bardziej nadaje się do kominka.

Tatarakiem też napalę i będzie mi ciepło.
...pytanie tylko czy cieplej od ognia czy od latania po opał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem już, czy to ja palę tym drewnem, czy Ty. Bo papierem to czasami rozpalam, ale poźniej palę osiką, od trzech sezonów zresztą, bo wciąż ją mam.
Natomiast nie bedę dyskutował czy brzoza jest najpopularniejsza, czy nie, to nieistotne. Jest prawdą, że smoli i dlatego jej nie polecam.


Papier to było porównanie (ale na pewno załapałeś to porównanie icon_biggrin.gif ) bo osika czy topola to bardzo miękkie drewno.
Natomiast co do brzozy to z tego co wiem brzoza nie posiada żywicy, więc jeżeli smoli to musi być albo mokra albo zbutwiała i wilgotna.

Cytat

Tatarakiem też napalę i będzie mi ciepło.
...pytanie tylko czy cieplej od ognia czy od latania po opał.


Workiem drewna możesz cały sezon opękać i będzie ciepło.
Weźmiesz worek z drewnem na plecy i kilka rund koło domu aż będzie Ci ciepło i jak zmarzniesz to powtórka icon_biggrin.gif
(tak mi się przypomniał stary kawał)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Papier to było porównanie (ale na pewno załapałeś to porównanie icon_biggrin.gif ) bo osika czy topola to bardzo miękkie drewno.
Natomiast co do brzozy to z tego co wiem brzoza nie posiada żywicy, więc jeżeli smoli to musi być albo mokra albo zbutwiała i wilgotna.


Nie wymyślaj. Smolenie nie bierze się z wody (wilgoci). Poza tym weź sobie kawałek kory brzozowej (suchej) i podpal. Zaobserwuj też efekty spalania.
Zresztą, kora brzozowa pali się nawet wtedy, kiedy jest mokra, każdy harcerz powinien to wiedzieć. Czyli coś o tym decyduje, oprócz wody oczywiście, prawda? Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wymyślaj. Smolenie nie bierze się z wody (wilgoci). Poza tym weź sobie kawałek kory brzozowej (suchej) i podpal. Zaobserwuj też efekty spalania.
Zresztą, kora brzozowa pali się nawet wtedy, kiedy jest mokra, każdy harcerz powinien to wiedzieć. Czyli coś o tym decyduje, oprócz wody oczywiście, prawda?


Nie wymyślam, piszę to co wiem z życia icon_biggrin.gif Słyszałeś kiedyś o żywicy z brzozy? A to, że kora brzozy pali się nawet mokra to nie musisz mi mówić, bo nieraz rozpalałem ognisko nawet gdy padał deszcz icon_biggrin.gif
Jeżeli już jesteśmy przy korze to korą brzozy łapek sobie nie ubrudzisz (obkleisz) jak z kory ze sosny czy świerka.

Kora brzozy ma coś w sobie na wzór wosku a nie żywicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kora brzozy ma coś w sobie na wzór wosku a nie żywicy.


A gdzie ja pisałem o żywicy? Napisałem tylko że smoli w trakcie spalania, a co tam jest to mnie nie interesuje. Mam doświadczenia obserwacyjne (praktyczne) teoria mnie nie interesuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

... kora brzozy pali się nawet mokra ...



Właśnie dzięki temu to brzoza jest tak popularnym opałem .
Nie ma potrzeby jej sezonować 3,4 lata .
Przy nie dużych średnicach klocków wystarczy jej jeden sezon ,żeby spokojne nią palić.
Wystarczy spojrzeć w tabelę ,ile 'zawiera' w sobie wody w porównaniu z resztą gatunków.
Nb właśnie w tej chwili palę brzozą ciętą zimą 2015.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wymyślam, piszę to co wiem z życia icon_biggrin.gif Słyszałeś kiedyś o żywicy z brzozy? A to, że kora brzozy pali się nawet mokra to nie musisz mi mówić, bo nieraz rozpalałem ognisko nawet gdy padał deszcz icon_biggrin.gif
Jeżeli już jesteśmy przy korze to korą brzozy łapek sobie nie ubrudzisz (obkleisz) jak z kory ze sosny czy świerka.

Kora brzozy ma coś w sobie na wzór wosku a nie żywicy.


I tu Kolego się mylisz wpisz w wyszukiwarkę hasło "dziegieć brzozowy" i dokładnie ze zrozumieniem przeczytaj. Retro ma rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo brzoza leżąc w klockach niepociętych i nieporąbanych po 3-4 latach zrobi się z niej próchno gdy leży na mokrym podłożu lub pod chmurką.
Natomiast dąb musi sezonować co najmniej dobre dwa lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja na twoim miejscu bym sie nie oglądał za gatunkiem drzewa - jeżeli masz swój las i możliwośc dogadania się z leśniczym to pal ile wlezie. Jeżeli masz możliwość tanio zdobycie opału - nie zastanawiaj się tylko bierz i pal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.10.2016 o 10:28, r-32 napisał:


Ogólnie polecam zaznajomić się z np. tą tabelą i przede wszystkim sezonować drewno.

tabela1.jpg


Czy coś się stało z tabelą ... czy to mój komp już nie wuświetla takich rzeczy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Z tego co pamiętam to chodzi o panele winylowe , ale kto tam wie.....
    • Cześć wszystkim!   W końcu, po kilkunastu dniach bezskutecznego poszukiwania jednoznacznej odpowiedzi na moje jakże trudne (hehe) pytania zdecydowałem się po prostu zadać je fachowcom, a nie jakiemuś amatorowi o imieniu google. Od razu przejdę do sedna, kilka lat temu pewien pokój przeszedł, nazwijmy to " remont". Ostatnio zaczałem się przyglądać ścianom, narożnikom wewnętrznym i zewnętrznym i wygląda to po prostu beznadziejnie. Z tego co mi się wydaje to panowie nałożyli tynk bez listew tynkarskich, zeby bylo szybciej i taniej, na to gladz na wieksztch powerzchniach, zagruntowali i pomalowali. Efekt tego jest taki, że narożniki są cale pofalowane, krzywe i obłe, zamiast takie jakie powinny być w odremontowanym pomieszczeniu. Ściany na większych powierzchniach wyglądają okej na piereszy rzut oka lecz z latarką w ręku jest porysowana (jak by gładź nie dotarta i gładzona krzywą pacą) jednakże co najgorsze to, że sciana jest pofalowana co da się wyczuć ręką. W innych miejscach jest duzo gorzej. W kącie gdzie idzie pion centralnego (piękne szare rury) jest jakby kolumna prodtopadłościenna, która przylega do ściany jedną płaszczyzną, i ona wygląda już tragicznie. Patrząc na nią widać kilkucentymetrowe (na oko max 3cm) fale od podłogi do sufitu, narożniki też tragiczne, a wygląda jak by była pociągnięta szarym tynkiem i na to od razu farba.    Tak więc kończąc mój wywód. Chcę zrobić remont tego pokoju, mam narzędzia, warunki itd więc kwestią jest zrobienie tego tylko tym razem dobrze, zdolności manualne też u mnie stoją na ok poziomie.    Co robić? Mogę to wszystko pomalować gruntem szczepnym i na to znowu tynk, gips i gładź? Czy może da radę to wyrównać punktowo (w co wątpię). Czy może muszę wszystko skuć do cegły i lecieć od początku (czego bardzo chcę uniknąć)?   Dziękuję z góry za odpowiedź, w razie czego mogę dorzucić zdj.
    • No właśnie stryszek nad poddaszem myślałem, że też będzie ocieplany prędzej czy później...   U mnie w ogóle są 2 takie stryszki. Gdzieś chyba w pierwszych postach dałem fotkę domu. Chce na początek zacząć walkę z tym mniejszym i zobaczyć czy wogole dam radę Ten mógłby być nie ocieplany. Do tej części wtedy już nigdy nie byłoby dostępu bo jest tak mały, że chyba nie ma sensu montować schodów żeby go zagospodarować. Żeby się tam dostać "z boku" też nie bardzo jest jak bo wywalając cegły i tak idzie tam potężny wieniec...   Nikomu nie dam tej kalenicy otwierać a mój cieśla dekarz powiedziałby, że jestem popier... gdybym mu to kazał teraz robić
    • joks parę dni temu napisał:   Tiaaaaa....a temat o gumoleum odleciał...       Czy ktoś jeszcze pamięta ooo sooo choooziiiii... w tym wątku?
    • Do wentylacji połaci dachowej wystarczy w pobliżu kalenicy poniżej gąsiorów zamontować dachówki wentylacyjne. Otwarta kalenica natomiast jest potrzebna  do wentylacji między ociepleniem a deskowaniem, ale jeżeli masz stryszek powyżej poddasza użytkowego nieocieplony to on będzie robił za otwartą kalenicę, można dać jeszcze kratki wentylacyjne w szczytach. Zresztą jak poczytałeś jak ma Tinek zrobione to chyba wiesz  o co chodzi z ta szczeliną. To jest taka rzecz bez której skutki jej braku mogą pojawić się po kilku latach, a wtedy koszt naprawy będzie o wiele większy aniżeli wykonanie jej teraz na tym etapie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...