Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Witam serdecznie

Mam problem z doborem izolacji i wykończenia tarasu balkonu z powodu braku miejsca na wylewkę.
Mam zamiar tzn. musowo muszę wziąć się za remont balkonu, który zaczął przeciekać.

Krótki opis:
Dom jednorodzinny około 30 letni.
Balkon łącznie ma 40m2. 32m2 nad garażem, 8m2 to wypuszczony strop 8m x 1m wzdłuż ściany domu.
Na stropie jest położone lastryko 3-4 cm grubości (muszę to jeszcze dokładnie sprawdzić bo nie jestem pewny).
W garażu w tamtym roku zostało zamontowane ogrzewanie (grzejnik podpięty do istniejącej instalacji).

Opis problemu:
Woda dostała się pod lastryko, które z czasem popękało. Zostało rozmrożone. Podczas kilku dni opadów lub topnienia śniegu w garażu z sufitu skrapla się woda. Farba odpada itp. Wypusty dookoła balkonu tzw. "czoło" sypie się. Odpadają kawałki betonu (same końce), nie wiem jak to fachowo opisać. Woda zamiast całkowicie wpadać do rynny to podcieka gdzie tylko może.

Moim celem jest uszczelnienie i wykończenie balkonu aby wszystko było dobrze inie przeciekało.

Chcę wyciąć barierkę metalową, skuć lastryko, odkuć odpadające elementy od "czoła", potem je ponawiercać wbić pręty żebrowane jako zbrojenie, zaszałować i zabetonować "czoło". Następnie planowałem zrobić okucia dookoła balkonu, położyć papę zgrzewalną, styrodur 2 cm może 3 cm jak się zmieści i dalej nie wiem co? Tutaj proszę o poradę.

Mam mało miejsca na grubości, wylewka nie wchodzi w grę bo utopię pokoje i drzwi balkonowe.
Warstwa wykończeniowa to będzie żywica.

Moje pytania:
1. Czy mogę przykleić styrodur na papę? Jeśli tak to jakiej papy użyć, wierzchniego krycia czy podkładowa wystarczy?
2. Co położyć na styrodur aby fachowcy mogli mi położyć żywicę na wykończenie? Czytałem, że siatkę zaciąga się klejem a na to folia w płynie. Czy to wystarczy pod żywicę?
3. Jakich produktów użyć? Proszę o doradzenie czego użyć.
4. Macie jakieś lepsze pomysły na izolację i wykończenie nie mając miejsca na wylewkę?

Bardzo proszę o pomoc.
Z góry dziękuję
Błażej
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sposób naprawy i rodzaj pokrycia uzależniony będzie od grubości dyspozycyjnej, czyli jaką grubość mogą mieć nowe warstwy po usunięciu lastrica i wyrównaniu podłoża. Przyjmując, że nie będzie to więcej niż 4-5 cm optymalnym rozwiązaniem będzie ułożenie pokrycia z desek tarasowych na izolacji z papy termozgrzewalnej z ewentualnym dodatkowym uszczelnieniem podłoża płynną folią.

Sugerowane pokrycie żywicą na styropianie nie może być zastosowane, jeśli taras ma pełnić funkcję użytkową, a nie tylko przykrycia dla garażu. Z kolei naprawa krawędzi płyty tarasowej wymaga użycia specjalistycznych zapraw do renowacji betonu, gdyż zwykła mieszanka cementowa nie zapewni dostatecznej przyczepności do starego podłoża.
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sprawdziłem dzisiaj no i pod lastrico niema papy tylko jest coś ale dysperbit. Co do grubości jaką będę miał do dyspozycji to dokładnie okaże się ona po wymianie drzwi balkonowych. Planowaną wymianę mam na pierwszą połowę lipca. Wtedy chcę się zabrać za izolację tarasu.

Do naprawy krawędzi myślałem o użyciu jakiejś zaprawy kontaktowej i po zaszalowaniu gotowy beton w workach B25.
Jeśli to zły pomysł proszę o doradzenie czego dokładnie użyć. Wiadomo żeby było nie drogo i dobrze:)

Czy bez żadnej izolacji termicznej strop nie będzie przemarzał?

Co do wykończenia tarasu. Nie jestem przekonany do deski tarasowej. Jak inaczej można by wykończyć jeszcze zapapowany taras ?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze jedno. Czy dobrym rozwiązaniem byłoby zapapowanie, położenie foli w płynie i wylanie na papę wylewki i na wylewkę żywica? Odkułem drzwi balkonowe, które jak się okazało są utopione. Będzie dało się wyciągnąć 2-3 cm jak nie więcej. W sobotę przyjedzie fachowiec na pomiar okien więc się wyjaśni nieco, więc sama wylewka by się zmieściła tylko nie wiem jak zachowuje się wylewka na samej papie i czy coś trzeba zastosować pomiędzy te dwie warstwy. Jakąś folie czy może coś innego.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O izolacji termicznej na wierzchu tarasu można zapomnieć, bo wymaga ułożenia wylewki grubości min. 4 cm + styropian, ale ocieplenie można zrobić od wewnątrz na suficie garażu. Grubość wylewki na warstwie papy to min. 3,5 cm przyjmując, że jest już zapewniony odpowiedni spadek płyty tarasowej.

Ze względu na ruchy termiczne wylewka powinna być ułożona na poślizgowej warstwie izolacji przeciw wodnej np. dwie warstwy papy z posypką separacyjną oraz podzielona na pola dylatacyjne o wymiarach nie większych niż 4x4m. Możliwe są też i inne rozwiązania eliminujące wylewkę - np. płyty tarasowe na podsypce czy na stopkach dystansowych.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Płyty tarasowe odpadają. Będę dążył do tego aby dało się zrobić wylewkę.
Co do spadku. Podejrzewam a raczej jestem tego bardziej pewny, że płyta jest wylana na prosto i z biegiem lat "siadła" środkiem. Spadek był robiony lastrikiem. W takim przypadku mam pytanie.
Czy muszę wylewać samopoziom aby płytę wyrównać i zrobić jakiś spadek, choćby nie wielki ale zawsze jakiś i zapapować a może wystarczy jak tylko zapapuje i spadek zrobię wylewką?
Zanim położę żywicę wylewka będzie musiała schnąć. Gdybym zdecydował się żywice zrobić w przyszłym roku. Czy wylewka przetrwa zimę ? Jak ją ewentualnie zabezpieczyć>

Dziękuję za pomoc.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czym naprawić krawędzie? Jakich zapraw użyć. Oprócz odpadającego rogu (trójkąt o boku około 25cm), którego muszę nadlać największe ubytki mają około 10cm. Jakiej warstwy szczepnej użyć bo zapewne trzeba.


Ja do naprawy betonu używałem Atlas ten-10.
Jako warstwę kontaktową (szczepną) ten sam produkt w połączeniu z odpowiednią emulsją elastyczną Atlasa.
Wyszło ok, mogę polecić produkt.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dałoby radę te mniejsze rzeczy naprawić. A czego użyć do większych ubytków? Miejscami mam dziury do 10 cm.



To zrób normalnego betonu...
Tyle, że będziesz musiał czekać z dalszymi pracami aż się wysezonuje.

Zrób jakąś fotkę, bo trochę niejasne co chcesz zrobić.
Chcesz nadlać (zalać) ubytki czy dolać z boku?
Jak dolać z boku, nawierciłbym kilka otworów i wbił kawałki prętów zbrojeniowych.
Potem zrobić warstwę szczepną i dolać beton.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat


Dolać z boku mam tylko jeden narożnik. Po prostu narożnik zewnętrzny stropu odpadł. Tak zamierzałem zrobić wbijając pręty tylko nie wiedziałem czy użyć betonu np. B25 (gotową mieszankę w workach) aby nie bawić się z betoniarką czy jakiejś zaprawy naprawczej. Reszta to mniejsze ubytki, które odpadły jak woda przez popękane lastrico pociekła. Na zdjęciu największy ubytek. Czoło jest z lastrico i będzie odkute. Chcę to obrobić i wyrównać po czym na to przyjdzie okucie.
Znalazłem Ceresit CD 26 od 30 do 100 mm i zaprawę kontaktową CD 30. Nie używałem ale myślę, że będzie ok. Co o tym sądzisz?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dolać z boku mam tylko jeden narożnik. Co o tym sądzisz?


Na pewno musisz obstukać i odłupać to co odlatuje i porządnie to przeczyścić jakimś druciakiem.
Na pewno grunt głęboko penetrujący i warstwa szczepna przed dodaniem betonu.
Nie wiem, czy nie dałbym jakiegoś podparcia w formie kątownika przykręconego wzdłuż zamiast tych prętów.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Grunt pod warstwę szczepną? A nie warstwa szczepna jest tą warstwą gruntującą i poprawiającą przyczepność?


Jak uważasz.
Grunt poza tym, że wzmocni warstwę wierzchnią, zmniejszy chłonność podłoża.
Warstwa szczepna powinna być wilgotna (nakładasz mokre na mokre) a cholernie szybko schnie.
Ja stosowałem grunt pod warstwę kontaktową.
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak uważasz.
Grunt poza tym, że wzmocni warstwę wierzchnią, zmniejszy chłonność podłoża.
Warstwa szczepna powinna być wilgotna (nakładasz mokre na mokre) a cholernie szybko schnie.
Ja stosowałem grunt pod warstwę kontaktową.



Aha dobrze wiedzieć. Pewnie sam bym się o tym przekonał nienadarzając z robotą.
Ten róg zrobię betonem B20 czy B25 a resztę chyba tym Ceresitem CD26.

Nawiązując do drugiego postu w temacie. Pod drzwi dodadzą listwy dystansowe i podniosą mi trochę drzwi i ocieplenie i wylewka powinna się zmieścić.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skucie wszystkiego z góry , naprawa krawędzi płyty , montaż obróbek blacharskich wkoło tarasu , wylewka - warstwa spadkowa z jakiegokolwiek betonu dochodząca na zero do obróbek blacharskich , obróbki zamontowane ze spadkiem ,izolacja termiczna - ile się da z grubości .... następnie dwie warstwy grubej foli budowlanej z zakładem na obróbki - folia na krawędziach przyklejona do obróbki uszczelniaczem dekarskim , dopiero na to wylewka betonowa zbrojona siatką metalową , potem rób na wierzchu co chcesz ,
drzwi podnieść ile się da aby jak najwięcej zmieścić styroduru czy co tam zastosujesz , pod drzwiami obróbka blacharska wychodząca na wylewkę - minimalna ale połączona z obróbkami blacharskimi ścian
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
joks, chciałbym ale nie mam na to wszystko miejsca.
Po skuciu wszystkiego i naprawieniu krawędzi mam w planie założenie obróbek blacharskich wokół krawędzi tarasu. Krawędzie, pozostałe, które łączą się ze ścianą są po zadaszeniem i nie będę tam zakładał żadnych obróbek blacharskich.
Po założeniu obróbek na krawędzie zapapuje papą podkładową przynajmniej 4mm. Papę wywinę na ścianę 10-15 cm. Drzwi mam w planie zaizolować taśmą Soudaband. Myślę, że wystarczy. Deszcz na drzwi nie pada bo są zadaszone. (Jutro postaram się wrzucić więcej i lepsze foty). Na to wszystko przykleję styrodur w zależności jaka grubość mnie puści taki przykleję na kleju w piance do XPS. Na to folia i wylewka. Później żywica i cokół z żywicy na łączeniu ze ścianami aby dodatkowo zabezpieczyć łączenie powierzchni poziomej z pionową. Myślę, że to wszystko wystarczy.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Cześć, Chciałem kupić nieruchomość na kredyt hipoteczny. Podpisałem umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, dostałem również kredyt i podpisałem z bankiem umowę kredytowa. Teraz powinniśmy spotkać się u notariusza celem podpisania umowy przyrzeczonej. Do tej pory wszystko szło gładko, ale dostałem informację że sprzedający chce zobaczyć umowę kredytowa albo nie zjawi się u notariusza. Podejście co najmniej dziwne, ale chciałem w związku z tym zadać kilka pytań. Po pierwsze chciałem zapytać czy w ogóle muszę albo powinienem mu taka umowę pokazywać? Jeśli nie, może jest inny dokument który powinien go przekonać i upewnić ze dostałem kredyt? Po drugie, co w sytuacji jeśli do zawarcia umowy przyrzeczonej nie dojdzie? Termin mija za 2 miesiące, natomiast na rozwiązanie umowy kredytowej mam jeszcze tydzień. Jeśli dobrze rozumiem to wcześniej niż za 2 miesiące nie mogę nic zrobić aby nie było to uznane za odstępstwo z mojej strony, a za tydzień nie będę mógł zrezygnować z kredytu? I w końcu co w takiej sytuacji najlepiej zrobić? Z jednej strony chciałbym kupić te nieruchomość z drugiej jeżeli sprzedający będzie robił pod górkę to nie wiem czy warto? Gdybym kupował za gotówkę to pewnie złożyłbym pozew w sądzie aby wydał decyzję w zastępstwie sprzedającego, jednak z uwagi na kredyt nie wiem czy to w ogóle ma sens?
    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...