Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
preleg

Wymiana c.o.

Recommended Posts

Witam wszystkich,
nie jestem pewien czy dobrze trafiłem, bo strona mówi o domach, a ja tu o bloku, jesli się myle prosze o usunięcie tematu.

W przyszlym tygodniu spotykam się ze wspolnotą i ma być poruszony temat wymiany całego c.o.
Chciałem poradzić się was, odnośnie wlasnie c.o.

Na jakiej podstawie "trzeba" wymieniać? Są jakieś akty, że np. po 30 latach należy natychmiastowo wymienić całą instalacje c.o.?
Szukałem z ciekawości ile może takie coś kosztowac +/- , domyślam się, że nie otrzymam odpowiedzi bez wstępnych pomiarów, ale czy da się w dużym przyblizeniu określić cenę np za wymianę w 1 mieszkaniu?
Chciałem również dać w wątpliwość konieczność tej wymiany, bo -jak narazie- nic złego się z kaloryferami nie dzieje, grzeją jak powinny, i nie wiem, czy po prostu nie chcą wymienić "ze wzgledów estetycznych"
Moim zdaniem te stare całkiem nieźle funkcjonują, a podejrzewam, ze wymiana w kilkunastu meiszkaniach to koszt na pewno kilkanaście tyś złotych.

Nie wiem co jeszcze powinienem tu napisać, aby ułatwić mi odpowiedź ogrzewanie jest miejskie. Jeśli czegoś nei napisalem dajcie prosze znać,

będę wdziecznyn za wszelkie sugestie/pomoce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę że musisz iść na zebranie i dowiedzieć się jaki jest powód ewentualnej wymiany czy modernizacji CO.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Nie szukaj aktów prawnych, tu bardziej chyba chodzi o stan techniczny instalacji w bloku. Być może u Ciebie, u najbliższych sąsiadów jest wszystko OK, a w piwnicach, czy też inne piony są przerdzewiałe i wymagają napraw. Instalacja w tym wieku, robiona w latach dziewięćdziesiątych może być już w dość wysłużonym stanie i kolejne naprawy nie poprawią znacząco tego stanu - tak pewnie stwierdzili jacyś audytorzy i zalecili dla bezpieczeństwa wymianę tej instalacji.
Sam piszesz, że NA RAZIE nic złego się nie dzieje...

Nie podejrzewam, żeby wspólnota ot tak, ze względów estetycznych zechce wydać taką kasę.
Aktualnie jestem członkiem rady nadzorczej niewielkiej spółdzielni mieszkaniowej, wiem jak wygląda decydowanie na co wydać pieniądze zebrane w funduszu remontowym - wymiana starych drzwi, reanimacja placu zabaw, itd, itp - a zapasy kasy wyszły na ocieplenie bloku ...

Ale faktycznie, tak jak pisze BIGL, idź na to spotkanie, wysłuchaj argumentów, bądź dociekliwy, zadaj parę pytań o stan techniczny, dotychczasowe remonty, stan kasy wspólnoty...

Daj znać, jak wyglądało spotkanie i jakie są plany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie szukaj aktów prawnych, tu bardziej chyba chodzi o stan techniczny instalacji w bloku. Być może u Ciebie, u najbliższych sąsiadów jest wszystko OK, a w piwnicach, czy też inne piony są przerdzewiałe i wymagają napraw. Instalacja w tym wieku, robiona w latach dziewięćdziesiątych może być już w dość wysłużonym stanie i kolejne naprawy nie poprawią znacząco tego stanu - tak pewnie stwierdzili jacyś audytorzy i zalecili dla bezpieczeństwa wymianę tej instalacji.
Sam piszesz, że NA RAZIE nic złego się nie dzieje...

Nie podejrzewam, żeby wspólnota ot tak, ze względów estetycznych zechce wydać taką kasę.
Aktualnie jestem członkiem rady nadzorczej niewielkiej spółdzielni mieszkaniowej, wiem jak wygląda decydowanie na co wydać pieniądze zebrane w funduszu remontowym - wymiana starych drzwi, reanimacja placu zabaw, itd, itp - a zapasy kasy wyszły na ocieplenie bloku ...

Ale faktycznie, tak jak pisze BIGL, idź na to spotkanie, wysłuchaj argumentów, bądź dociekliwy, zadaj parę pytań o stan techniczny, dotychczasowe remonty, stan kasy wspólnoty...

Daj znać, jak wyglądało spotkanie i jakie są plany



Fakt, nie pomyślałem o piwnicy. Te pytania mi sie przydadzą, bo tak naprawde nie wiedziałem nawet o co pytać. Strzelam, że audotorzy to bylo na zasadzie znajomy-znajomego, niestety tak wygląda u mnie ta spółdzielnia, dlatego wypytam szczegółowo icon_smile.gif Mógłbyś mi jeszcze podać o co dokładnie pytać w takiej sytuacji? Nie bardzo wiem jak sprecyzować pytania odnośnie CO.
Na pewno zadam te o stanie i dotychczasowych remontach... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Pisałem już w innym, podobnym temacie, ze bardzo wiele zależy od inicjatywy mieszkańców. Mają oni do dyspozycji zebranie lokalne, radnych, oraz wybory. I wiele da sie załatwić, jesli występuje się jednolitym frontem. Przeważnie, ale nie zawsze. Ja się parę lat temu uparłem, żeby na drodze powiatowej zaznaczono oś jezdni, bo jesienią nie szło odróżnić jezdni od rowu i burmistrz kwękał, kwękał, ale kiedy pojechałem na trzecie zebranie i trzeci raz zabrałem głos, a ludzie mnie poparli, bo przecież większość jest kierowcami, to oś pomalowano! Na rok przed całkowitą wymianą nawierzchni! Bo zapytałem burmistrza co powie rodzinie tej osoby, która straci życie w rowie, czy powie, że zaoszczędził parę wiaderek farby? Wtedy już nie dyskutował.
    • Wszystko zależy jaką umowę podpiszą z wykonawcą. Nie raz widziałem i nawet niedawno u mnie w okolicy gdzie była kładziona kanalizacja w drodze pokrytej asfaltem, po ułożeniu kanalizacji została wylana nowa warstwa asfaltu po całości drogi.
    • To już pewnie zależy od tego jaką "filozofię" przyjmie ratusz. U mnie nie chcieli zrobić nic. I jak postanowili tak zrobili Twierdzili (w sumie to ja się nawet z nimi zgadzam), że oni zrobią, a ktoś zaraz będzie to pruł, więc to się mija z celem.   To jasne, zgadzam się, ale wiadomo jak jest. To już nie będzie ta sama gładka powierzchnia. I mój ratusz wychodzi z założenia, że lepiej żadnej drogi niż połatana   Ogólnie to ciężki temat (zwłaszcza dla tych mieszkających na końcu takich dróg). W sumie trzeba się przygotować na trudne pierwsze lata. Często ludzie sobie radzą tak, że chociaż próbują wyrównać, może posypać jakimś żwirem... Wtedy zaczyna się budować ktoś z działki obok i znów zabawa od nowa, bo i tak to co wyrównane się znowu pokrzywi. A koniec końców, i tak się składają sami na utwardzenie, bo po którejś zimie już cierpliwość im się skończy, a gmina nie ma w planach robienia tej "dojazdówki" w najbliższej pięciolatce.    
    • Jeden lubi córkę a drugi córkę i teściową. Każdy ma inny gust i upodobania, mi np. nie przeszkadza że sąsiad ma fortepian na suficie.  
    • Nie do końca jest to prawdą. Gmina o ile znajdzie pieniądze na utwardzenie drogi to ja utwardzi nawet gdy jakieś tam media nie będą podciągnięte. Jeżeli po utwardzeniu przyjdzie komuś chęć na prucie drogi i układaniu jakiś mediów to musi zostawić drogę w takim stanie w jakim ją zastał, czyli to już zmartwienie przyszłych inwestorów i wykonawców.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...