Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

drewno a metal kuty


Recommended Posts

witam. Proszę o radę.
Wybieram ogrodzenie do domu z żoną. Żonka upiera się przy ogrodzeniu drewnianym, bo takie zobaczyła gdzie s u koleżanki i chciałaby takie mieć u siebie. Na nic tłumaczenie, że drewno trzeba stale konserwować i jesto to pracochłonne. Poza tym, jak dla mnie, drewniane ogrodzenia kojarzą się z ogrodzeniami dla koni. Po cichaczu przed żoną rozglądam się za ogrodzeniami metalowymi kutymi – moim zdaniem są praktyczniejsze. Zapoznałem się po trochu z ofertą Restalmet i podobają mi się ich ogrodzenia, które są metalowe. I teraz – czy metal po jakimś czasie nie zacznie mi rdzewieć? Co wybrać – butwiejące drewno czy rdzewiejący metal? Pozdrawiam.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam. Proszę o radę.
Wybieram ogrodzenie do domu z żoną. Żonka upiera się przy ogrodzeniu drewnianym, bo takie zobaczyła gdzie s u koleżanki i chciałaby takie mieć u siebie. Na nic tłumaczenie, że drewno trzeba stale konserwować i jesto to pracochłonne. Poza tym, jak dla mnie, drewniane ogrodzenia kojarzą się z ogrodzeniami dla koni. Po cichaczu przed żoną rozglądam się za ogrodzeniami metalowymi kutymi moim zdaniem są praktyczniejsze. Zapoznałem się po trochu z ofertą Restalmet i podobają mi się ich ogrodzenia, które są metalowe. I teraz czy metal po jakimś czasie nie zacznie mi rdzewieć? Co wybrać butwiejące drewno czy rdzewiejący metal? Pozdrawiam.



Sytuację masz ciężką,nie do pozazdroszczenia.Każdy wybór jest dla Ciebie zły!!!!
Bo albo będziesz miał zadowoloną żonę i butwiejące drewno albo wk......ną żonę i rdzewiejący metal.
Krucabomba!!!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co wybrać – butwiejące drewno czy rdzewiejący metal? Pozdrawiam.



Zadowoloną żonę, bo jak żona będzie zadowolona, to ty także będziesz zadowolony.

Ps. Bez potrzeby konserwacji, malowania, itp. to zostaje tylko ogrodzenie betonowe. Trwałość, bez konserwacji, dobrze ponad 1000 lat. icon_mrgreen.gif Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma opcji, żeby działy się z tymi ogrodzeniami wymienione procesy, o ile są dobrze zabezpieczone! Każde ogrodzenie trzeba doglądać, jednak drewno = konserwacja co kilka lat, dlatego jak ja decydowałem o swoim ogrodzeniu, od razu postawiłem na metal. Jak już ostatecznie wybierałem ogrodzenie, to rozważałem te firmę, bo mają dobrze zabezpieczone ogrodzenia przed korozją właśnie i duży wybór. w końcu wziąłem od innego producenta, bo miałem bliżej. Tak czy tak, na twoim miejscu wziąłbym metal – jest z nim mniej roboty.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Ogrodzenia drewniane wymagają oczywiście najwięcej pielęgnacji. Łatwo bowiem niszczeją pod wpływem wilgoci, w miejscach zacienionych porastają mchem i glonami, zaś wskutek działania promieni UV tracą kolor. Należy je impregnować co 3–5 lat, nawet jeśli były zabezpieczone fabrycznie. Kupować najlepiej zaimpregnowane przęsła (lub panele). Pamiętajmy jednak, że należy je dodatkowo pomalować farbą (transparentną lub kryjącą). Największą odporność ma drewno zaimpregnowane ciśnieniowo – impregnat wnika w materiał bardzo głęboko.

Przęsła stalowe są znacznie trwalsze od drewnianych, ale ich powierzchnia również wymaga zabezpieczania i odnawiania. Ogrodzenia te na ogół już w fabryce powlekane są tworzywem, cynkowane ogniowo albo lakierowane proszkowo. Lecz powłoka zabezpieczająca z czasem zaczyna się łuszczyć – niekiedy już po kilku latach od montażu ogrodzenia.

Przęsła żeliwne właściwie nie wymagają zabezpieczania przed korozją. Czasem bywają malowane.

Mury z bloczków betonowych zaleca się impregnować, jeśli znajdują się w miejscu, gdzie łatwo mogą ulec zabrudzeniu, np. w sąsiedztwie ruchliwej drogi (zabezpieczone bloczki łatwo czyści się myjką ciśnieniową). Podobnie postępujemy z panelami betonowymi. Choć te najpowszechniej maluje się po prostu farbami do betonu, w celach dekoracyjnych.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Najlepiej poszukać w okolicy ogrodzenia drewnianego i pokazać żonie jak wygląda, prawdopodobnie nie będzie tak ładne jak żona sobie wyobraża.

Co do ogrodzeń kutych - tutaj nie tylko estetyka wchodzi w grę, ogrodzenia kute, które są dobrze wykonane, ocynkowane a następnie pomalowane są bardzo trwałe. Praktycznie nie ma mowy o rdzy jeżeli przęsło czy brama nie zostaną uszkodzone mechanicznie. Także zdecydowanie rekomenduje ogrodzenia kute.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tia
pisząc j.w. o ogrodzeniu drewnianym, to jak pisać "samochód osobowy" - teatr mój widzę ogromny....
co do ogrodzeń innych - a jak jednak kute się uszkodzi mechanicznie to co dalej?
a jak malowane proszkowo było kaprawo ocynkowane/pomalowane?

Także zdecydowanie rekomenduje ogrodzenia jakie się podobają/pasują/odpowiadają do wybranego stylu chałupy, byleby wykonane porządnie, ot cała filozofia
inaczej to są tylko dywagacje w stylu - "co na podłogę"

a jeżeli mowa o konserwowaniu - niektórzy dopłacają, aby uzyskać "patynę czasu"
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że trzeba wybierać to, co pasuje do otoczenia domu, a nawet i do samego budynku albo altanki (np. do cokołu takiej budowli, elewacji budynku itp).

Ale faktem jest, że trwałość danego ogrodzenia też ma znaczenie. Nie każdy ma czas zajmować się całe lato konserwacjami i naprawami w obrębie podwórka.
Drewno, jakby nie było, i tak będzie trzeba malować po paru sezonach. Z metalem jest troche łatwiej. Nawet jak nie będziemy go co pare lat malować, to nic strasznego się nie stanie.




Cytat

a jeżeli mowa o konserwowaniu - niektórzy dopłacają, aby uzyskać "patynę czasu"


Co innego wybrać coś, co jest stylizowane na stare, a co innego mieć zardzewiałe/przegniłe ogrodzenie. Płot jest przecież stale narażony na wpływ deszczu, mrozu, i może się po prostu rozpaść, jeśli nie będzie się o niego dbać. Edytowano przez Notohop (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wybieram ogrodzenie do domu z żoną. Żonka upiera się przy ogrodzeniu drewnianym, bo takie zobaczyła gdzie s u koleżanki i chciałaby takie mieć u siebie. Na nic tłumaczenie, że drewno trzeba stale konserwować i jesto to pracochłonne. Poza tym, jak dla mnie, drewniane ogrodzenia kojarzą się z ogrodzeniami dla koni. Po cichaczu przed żoną rozglądam się za ogrodzeniami metalowymi kutymi – moim zdaniem są praktyczniejsze. Zapoznałem się po trochu z ofertą Restalmet i podobają mi się ich ogrodzenia, które są metalowe. I teraz – czy metal po jakimś czasie nie zacznie mi rdzewieć? Co wybrać – butwiejące drewno czy rdzewiejący metal? Pozdrawiam.



Drewno należy regularnie konserwować. Natomiast kupując ogrodzenie stalowe ocynkowane i powleczone PVC będziesz mógł się cieszyć ładnym ogrodzeniem przez wiele lat. Pamiętaj, że producenci dają gwarancję na swoje produkty. Obecnie najdłuższą rękojmię gwarantuje firma Betafence - nawet do 20 lat, co świadczy wyłącznie o wysokiej jakości asortymentu.

Pozdrawiam
Krzysztof Krysiński
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość M.Z.
      Trzymajmy się realiów.Porównując taki domek do mieszkania nie bierzmy pod uwagę tylko mieszkań z ostatniego okresu dużych metraży.Dawniej kawalerka(M1) to pokój z łazienką i aneksem kuchennym,często ok.20m2.Pokój z kuchnią(M2) to już oddzielna kuchnia,czasem większa łazienka i pokój,25-35m2.Dwa pokoje z kuchnią(M3) bywały spore ale te najmniejsze miały 37-40m2.Domek z antresolą,którą zazwyczaj się robi to ok.45-60m2.Mamy odpowiednik mieszkania M3.To całkiem sporo.Na pewno dla 2 osób wystarczy a i na początek gdy pojawi się dziecko.To kwestia rozplanowania i oczekiwań.Wielu projektantów a właściwie "urządzaczy wnętrz" musi mieć dużą przestrzeń by coś zdziałać.Dać takiemu 35m2 i zadanie urządzenia dla 2 osób,tak by mogli ze wszystkim się zmieścić a co będzie?Widziałem takie projekty,to było żałosne. Kto stawia taki domek?Ten,kto nie ma pieniędzy na duży lub po prostu taki mały mu wystarczy.W/g mnie lepiej podzielić przestrzeń na oddzielne pomieszczenia ponieważ jest lepsza izolacja dźwiękowa i łatwiej pomieścić rzeczy. Meble trzeba dobierać lub robić na wymiar,można samemu.Kupna,gotowa szafka najczęściej ma złe proporcje,sporo miejsca jest zmarnowane.Dobre są np.zbudowane ściany ale szafkami w kolorystyce tych ścian,nie kontrastowe.Nie zmniejszają optycznie tak bardzo przestrzeni.Dobrze sprawdzają się meble niskie a pojemne.Człowiek potrzebuje więcej miejsca od pasa w górę.Gdy wyżej mamy np.tylko jedną ścianą zabudowaną a reszta to niskie meble to nie jesteśmy przytłoczeni. Jeśli domek będzie na działce o sensownym metrażu i dobrze zagospodarowanej może być całkiem wygodnym miejscem do życia.Zawsze,jeśli metraż pozwala, można z czasem postawić jakiś budynek gospodarczy,też taki do 35m2.
    • Witam Mam na oku działkę budowalna ok. 1700m2. Działka jest ostatnia działka wzdłuż drogi gminnej z warunkami zabudowy. Na działce jest zagajnik z brzózek i olchy. Z badań geologicznych wyszło ze woda jest na 0,6m pod poziomem gruntu, do 2-2,5m są piaski średnie, potem przewarstwienie namułów piaszczystych + torf( około 1,5m) potem znowu piasek średni ze żwirem. Po rozmowie z geologiem wychodzi ze jest to teren po starym zbiorniku wodnym, bądź starorzecze.  Moje pytanie brzmi, czy domek 5x10 na płycie fundamentowej jest do wybudowania na tej działce. Czy trzeba wymienić grunt? czy nawieźć np. 0,5m nasypu pod płytę? Domek  jak wcześniej 5x10m w konstrukcji drewnianej szkieletowej. Działka jest w dość okazyjnej cenie oraz w okolicy która nam się podoba. Z góry dziękuje za pomoc.
    • Na mapach to były dwa budynki połączone plecami. Po inwentaryzacji wyszło, że jeden budynek. Taki potworek jakich wiele po szalonych w budownictwie latach 70-, 80- 90- tych.
    • nie bardzo rozumiem jak ktoś ładował telefon w łazience i ten "przypadkowo" wpadł do wanny. Pannica wzięła telefon, a że się rozładowywał, to podpięła w łazience. Łazienki mamy tak mikroskopijne w blokach, że od gniazdka przy umywalce (do suszarki, golarki) jest bardzo blisko do wanny i pewnie wystarczająco długi okazał sie przewód ładowarki.  
    • A co ma być? Czytamy, co ustalił producent i postępujemy, jak sobie życzy. Jak przy każdym urządzeniu. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...