Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
futropuch

Maliny

Recommended Posts

Posadziłem dwa krzaczki malin dwa lata temu. W pierwszym roku po posadzeniu owocowały. W następnym roku i obecnym rosną przepięknie duże krzewy ale nie owocują. Nawet nie kwitną. Co może być za przyczyna???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eeeeeeeeeeeeeee, coś nie tak, znaczyło by to, że co roku musza być sadzone maliny aby owocowały?
Ja sadziłem już nie raz maliny ale takie zjawiska nie zaobserwowałem. Owocowały u mnie co roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie usuwałem, chyba że uschnięte były to się wycinało a tak po za tym to owocowały, raz mocniej raz słabiej ale owocowały icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Ciąć, ciąć ile wlezie, chyba że chcesz żeby krzaki ładnie wyglądały...


Albo ładnie albo owocowo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie twierdzę że się nie przecina ale jak się tego nie robi to też maliny owocują, może słabiej ale owocują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najprawdopodobniej brak kwitnienia i owocowania malin spowodowany jest niewłaściwym przycinaniem lub jego brakiem.

Maliny letnie (owocujące na pędach dwuletnich) przycinamy jesienią lub wiosną - należy usunąć wszystkie dwuletnie pędy, które zakończyły owocowanie. Jednocześnie warto ograniczyć liczbę pędów jednorocznych, które będą owocowały wkrótce. Na jednym krzewie warto pozostawić 3-5 pędów, likwidując te najsłabsze, chore oraz uszkodzone.

Maliny jesienne (powtarzające owocowanie, owocujące na pędach jednorocznych) wycina się pędy tuż przy ziemi po jesiennym owocowaniu. Oczywiście niewycięte pędy będą dawały plon w przyszłym roku, jednakże jest on z reguły znacznie słabszy.

więcej o uprawie malin w artykule: Wymagania i uprawa malin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dianka
Tak, maliny rosną o wiele lepiej, gdy krzaki są odpowiednio przycinane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak, maliny rosną o wiele lepiej, gdy krzaki są odpowiednio przycinane.




Taaak icon_evil.gif , tego roku sarenki mi systematycznie przycinały pędy malin, przez cały sezon wegetatywny były wysokie 30 - 40 cm, i ani jedne maliny !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dobrze rozumiem, że trzymana działka raczej nie straciłaby na wartości. Ale rzecz w tym, że nie szukam teraz potencjalnych inwestycji długoterminowych tylko raczej chciałbym je jakoś spieniężyć w ciągu najbliższych 2-3 lat żeby mieć na swój dom. Ponadto, w mojej obecnej sytuacji (gdzie planuję kupić go za gotówkę a nie na kredyt - kredytu wziąć nie mogę niestety) będzie to nawet lepsza inwestycja, bo odejdzie mi co miesiąc płacenie za wynajem w Warszawie.   Przepraszam jeśli zadaję głupie pytania, ale po prostu się na tym nie znam kompletnie i spadło to na mnie trochę nagle a chciałbym się tym w najbliższym czasie zająć.   Dzięki wielkie za odpowiedź retrofoot - o takie rady mi chodziło. W tej chwili nie mam pojęcia jaka jest to klasa gruntu - da się to gdzieś sprawdzić w jakimś urzędzie czy trzeba zatrudnić kogoś do zrobienia badań? Tak czy inaczej się tym zainteresuję.   Jeśli chodzi o media to trzeba w tej sprawie iść np. do urzędu gminy czy do dostawcy, żeby dogadać się w kwestii przyłączenia?    Mówisz, że nie przejazd służebny tylko droga - tak, już się z bratem dogadałem, że kawałek swojej działki mógłby oddać nad drogę dojazdową, nie robi mu to różnicy (i tak nie planował po tamtej stronie nic robić). Asfalt czy nawet płyty betonowe raczej będą trochę kosztować, więc na razie myśleliśmy żeby wysypać to żużlem czy czymś. Właściwie to jest też tam kilka budynków do rozbiórki (garaż + 2 budynki gospodarcze), czy można by użyć gruzu po rozbiórce do utwardzenia drogi? Dobry czy zły pomysł? No i czy trzeba mieć na zrobienie takiej drogi jakieś pozwolenie czy można po prostu robić ją samemu?   Myślę tez czy może nie lepiej byłoby to wszystko sprzedać w całości? Tj. ok. 20 arów działki budowlanej i 65 arów gruntów rolnych. Może pokusiłby się ktoś kto albo chciałby tam prowadzić działalność rolniczą albo kupić to po całości i ew. samemu się bawić w podział na kilka mniejszych. No i z drogą i mediami byłoby łatwiej, bo krócej.   I tak uroboros, brat może mi trochę pomóc w ogarnięciu tego wszystkiego, ale jeśli chodzi o urzędy, załatwianie, papiery itd. to u niego jeszcze gorzej niż u mnie Także staram się najpierw ogarnąć jak najwięcej samemu, dowiedzieć się czegoś itd. żeby potem e.w. już poprosić go o jakieś konkretne rzeczy.
    • A miejscówki nadal nie mamy  Tak sobie myślę, że może Leszek ma jakieś miejsce, w którym by były odpowiednie warunki, a my się do tego dostosujemy. Co Wy na to?
    • Może. Najpierw sprawdzę ten zbiornik do kotła - choć widzę, że wygoda jest, ale też i straty ciepła. Czyli koszt.
    • Pewno akurat moja PC ma dużą wężownice do zewnętrznego zródła z której nie korzystam bo nie mam pieca ty być mógł podlaczyć i w zimie by to hulało.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...