Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
Lauraaa

Jak z jakością tanich mebli?

77 postów w tym temacie

Doskonale zgadzam się z przedmówcą. Ostatnio (jakieś 2mc. temu) musiałem zgłosić usterkę do producenta mebli na wymiar, z porządnej firmy i materiałów które nie kosztowały mało. Eksploatacji aż tak wiele nie było, bo sporo mnie i tak nie ma w domu z racji ciągłych wyjazdów służbowych, więc - tak jakby problemem też był "brak eksploatacji" :)

Nie wydaje mi się też, że zawsze cena musi świadczyć o wykonaniu, często małe zakłady stolarskie, a potem meblowe mając ze sobą umowy sprzedają swoje produkty, które naprawdę są solidnej jakości i często tańsze o 30% od wydawałoby się "markowych z sieciówki", a biją je niemiłosiernie na głowę pod kątem jakości :)

Też czasem ceny są zawyżane z przeróżnych powodów - certyfikaty dla drewna, zwyczajna ludzka chęć jeszcze większego zysku, czy narzucanie cen z central co są na zachodzie - a ceny czasem kompletnie nie przystają do polskich realiów. Oczywiście nie mam tu na myśli mebli typu "złóż je sam", ale widzialem już nie raz producentów zagranicznych co mają marżę solidną pewnie. Choć prawdą jest tez że mimo wszystko czasem lepiej wydać te kilkadziesiąt/set złotych i dla newralgicznych/ tych najbardziej podatnych na kolizje np. z piłką do gry czy rzucanym z impetem plecakiem ;) mebli może lepiej zdać się na droższy i potencjalnie lepszy wybór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak to zawsze mówię, że jestem za biedny/ żeby kupować najtańsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A może jednak lepiej kupić tanie, co się rozwalą za 5 lat, dzięki czemu można odświeżyć sobie wnętrze a nie męczyć się 20 lat z trwałymi, ale niemodnymi meblami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak tanie meble są solidnie wykonane to posłużą długo, jak te nasze z Agaty, majatku za nie nie wydaliśmy a są naprawdę dobre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak z tą jakością, że mi z szafy z sieciówki po niedługim czasie plecy odpadły! :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To zależy od sklepu, ale warto przed zakupem dokładnie im się przyjrzeć, szczególnie jeżeli cena wydaje nam sie naprawde podejrzanie niska. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 5.04.2017 o 11:50, Elfir napisał:

A może jednak lepiej kupić tanie, co się rozwalą za 5 lat, dzięki czemu można odświeżyć sobie wnętrze a nie męczyć się 20 lat z trwałymi, ale niemodnymi meblami?

Nigdy, przenigdy nie warto kierować się modą. Bo modne najczęściej nie oznacza ponadczasowe, a obecnie wszelkie starocie przeżywają drugą młodość i znowu stają się...modne-:)

Edytowano przez Ermenegildo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A po co mi ponadczasowe meble? 30 lat z tą samą szafą? 

A tak można co kilka lat zupełnie zmienić sobie wnętrze. 

Ubrania też kupujesz ponadczasowe i nosisz przez całe życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, 30 lat z tą samą szafą. Żeby później mogły cieszyć się nią dzieci i wnuki, a sama szafa zyskiwała na wartości. Ale to dzisiaj nierealne, bo nie ma już mistrzów snycerki, a ludzi, którzy potrafią nałożyć fachowo politurę na nowym, drewnianym meblu można policzyć w całym kraju na palcach obu rąk. Nie bez powodu od lat rośnie popyt na stare meble i ich przywracanie im drugiego życia.

A czemu mam się dostosowywać do mody, której trendy dyktuje jakiś cwaniak od marketingu w porozumieniu z działem księgowym i wciska mi jakiegoś paździocha z grajewskiego mdf'u na plastikowych kołkach? Chyba mamy różne poczucie estetyki-:)

 

Ubrania mają się nijak do mebli, ale fakt, że odzież, czy obuwie kultowych firm jest ponadczasowe. Bo nie nazywajmy odzieżą szmat z Bangladeszu, z ostatniego gatunku bawełny o najniższej gramaturze, które trafią do sieciówek, gdzie koszt produkcji męskiej koszulki polo to 5 centów z materiałem i robocizną. Te faktycznie można co dzień kupować inne, bo są do pierwszego prania i nie miały nawet szansy stać się ponadczasowymi.

Edytowano przez Ermenegildo (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zależy od sprzedawcy. Jeżeli jest w miare uczciwy to nie sprzeda Ci czegoś co rozleci się po 2-3 dniach. Z tanimi meblami trzeba bardzo uważać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dylemat :)

2 miechy temu żona zakupiła szafę i komodę do pokoju córy w dyskoncie spożywczym .

W gazetce reklamowej - wyglądały ładnie .

Kilka mebelków już zdarzyło mi się złożyć  jednak te mnie rozbroiły na maksa .

Nie spodziewałem się tylu elementów przy zdawałoby się prostej szafie.

Po złożeniu kawał SZAFSKA  z tego wyszedł - bardzo stabilny kawał szafska - faktycznie wygląda ładnie

pierwsza ocena - za stosunkowo niewielką kasę - całkiem uczciwy mebel - wagowo też .

Przekazałem do testowania w praktyce , ale nie z duszą na ramieniu :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.08.2017 o 21:25, Ermenegildo napisał:

>Tak, 30 lat z tą samą szafą. Żeby później mogły cieszyć się nią dzieci i wnuki, a sama szafa zyskiwała na wartości.

>A czemu mam się dostosowywać do mody, której trendy dyktuje jakiś cwaniak od marketingu w porozumieniu z działem księgowym i wciska mi jakiegoś paździocha z grajewskiego mdf'u na plastikowych kołkach? Chyba mamy różne poczucie estetyki-:)

>Ubrania mają się nijak do mebli, ale fakt, że odzież, czy obuwie kultowych firm jest ponadczasowe. 

1. Aby szafa zyskiwała na wartości musiałaby być działem sztuki. Sam fakt wykonania mebla z drewna nie czyni z niego wartościowego przedmiotu.

To, co Polacy sprowadzają z Holandii, Holendrzy wyrzucają na śmietnik.  Mimo, że z pełnego drewna. Ale nie są to dzieła sztuki, by zyskiwały na wartości. Część jest nawet nieco kiczowata. A dlaczego wyrzucają? Bo jest niemodne

A odnawianie mebli, które nie są antykami, to wynik mody na wnętrza vintage. Minie moda, minie szał na meble z lat 60-tych.

 

2. Może faktycznie jesteś tak konserwatywny, że podobają cię się te same wnętrza przez całe życie.  Ja lubię zmiany. Widzę, ze 10 lat temu podobało mi się zupełnie coś innego niż obecnie.  Gdybym zainwestowała 8 tyś w mebel byłoby mi żal się go pozbyć. Ale stół za niecałe 1000 zł opylę na olx lub wyrzucę i kupię sobie nowy.  Jak ja się cieszę, że moje meble do kuchni były tanie, bo dziś na mój wybór sprzed 15 lat nie potrafiłabym patrzeć :D

 

3. Jeśli stać cię na ubrania haute-couture od projektantów to gratuluję. Bo one faktycznie są dziełami sztuki i zyskują na wartości. Wszystko inne będzie po prostu starym, niemodnym ubraniem, niezależnie czy powstało w Bangladeszu czy pod Łodzią i kosztowało 10 zł czy 80 zł.  

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Elfir napisał:

 

3. Jeśli stać cię na ubrania haute-couture od projektantów to gratuluję. Bo one faktycznie są dziełami sztuki i zyskują na wartości. Wszystko inne będzie po prostu starym, niemodnym ubraniem, niezależnie czy powstało w Bangladeszu czy pod Łodzią i kosztowało 10 zł czy 80 zł.  

Wszystko kwestią gustu .

W moim pojęciu estetyki te projektancko - artystyczne gnioty się nie mieszczą.

Pojęcie moda jest mi znane ze słyszenia i obchodzi mnie mniej więcej tyle samo co zeszłoroczny śnieg 

:D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. To co będzie modne dla Ciebie, nie musi być dla mnie. Ba! Dla mnie będzie kiczem, jak wszystko jest kiczem w polskich programach o aranżacji wnętrz, gdzie zasuwają po to wszystko co "modne" do Mrówki i do Ikeii malując wszystko na jeden, słuszny, szary kolor. 

Co do samych mebli, drewnianych..., nie muszą się podobać, ale nadal są świetne jakościowo, najczęściej wykonane w dbałością o szczegóły i dlatego zawsze będą wartościowe. Ten, kto Ci powiedział, że Niemcy, czy Holendzy wyrzucają, bo "niemodne" to okłamał Cię. Wyrzucają, bo ich na to stać, tak samo jak stać ich, żeby wyrzucić do Polski 2-letniego Merca z przebiegiem 100tys., który według niech ma już zużyty "motor", a my Polacy jeździmy na wypierdzianych fotelach przez kolejne lata, czemu więc nie użytkować wypielęgnowanego mebla po nich? Poza tym niemiecki naród starzeje się tak szybko, jak żaden chyba inny i to też wpływa na to, ile napływa po nich do nas "w spadku". Skończyły się na zachodzie czasy "wystawek". Z Holandii handlarze ciągną to z Kringloopwinkels.

 

Zjeździłem Norwegię wzdłuż i wszerz. Mieszkają w drewnianych chatach, a tv oglądają z poziomu mebli z palet, żeby pod tyłkiem czuć ciepło naturalnego drewna. Do PL wysyłają paździochy z taniej płyty nazywając to "stylem skandynawskim". 

Nie było, nie ma i prawdopodobnie nie będzie polskiej firmy produkującej dobre jakościowo meble. A te, które chwalą się, że wysyłają swoje "wyroby" na export to owszem...do niemieckich sieciówek typu Poco, czyli dla najuboższych mieszkańców.

 

Skóry midras, które stosuje słynna polska firma meblarska na literę G i liczy sobie za narożnik meblowy ok. 10tys polskich pesos, we Włoszech kwalifikowana jest jako pozagatunek. Jako naród jesteśmy w ciemnej du*** za zachodem, bo Kowalski jeszcze nie rozpoznaje jakości skóry od skóry, a sposobów pielęgnacji tego zacnego materiału nie przetłumaczono jeszcze na pl. Wolałbym kupić używany, włoski mebel tapicerowany średniej marki niż polski premium. 

 

Elfir...jeżeli dla Ciebie jakikolwiek ciuch z sieciówki typu H&M, Reserved i tym podobnych śmieci jest tym samym co Gucci, Zegna, Tod's, czy Piana słynąca z odzieży wykonanych z Kaszmiru to my naprawdę mamy różne pojęcia estetyki i "mody", bo dla mnie aktualnych trendów w modzie nie dyktują sieciówki dla biednych małolatów, a dżinsy, które teraz mam na sobie pisząc ten post, kosztujące 2,5tys. zł nigdy nie będą dziełem sztuki, bo zostały mi sprezentowane, ale są tak fenomenalne jakościowo, że życzę sobie nosić je kolejne 4-5 lat. Dla mnie będą modne:D

Edytowano przez Ermenegildo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Ermenegildo napisał:

...jeżeli dla Ciebie jakikolwiek ciuch z sieciówki typu H&M, Reserved i tym podobnych śmieci jest tym samym co Gucci, Zegna, Tod's, czy Piana słynąca z odzieży wykonanych z Kaszmiru to my naprawdę mamy różne pojęcia estetyki i "mody", bo dla mnie aktualnych trendów w modzie nie dyktują sieciówki dla biednych małolatów

pokaz-kolekcji-domu-mody-gucci-na-jesien

pokaz-kolekcji-domu-mody-gucci-na-jesien

 

 

Wiesz jak patrzę na taką modę jak ta wyżej

To nawet nie chce mi się komentować , a nie są to jeszcze te najbardziej odjechane projekty .

miejsce w Tworkach powinni załączać w pakiecie gwarancyjnym do tych szmat
 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Ermenegildo napisał:

 Zjeździłem Norwegię wzdłuż i wszerz. Mieszkają w drewnianych chatach, a tv oglądają z poziomu mebli z palet, żeby pod tyłkiem czuć ciepło naturalnego drewna. Do PL wysyłają paździochy z taniej płyty nazywając to "stylem skandynawskim". 

TIR-em? Bo chyba tylko w jego kabinie mogłeś powziąć wiadomość o wysyłaniu do PL paździochów z taniej płyty. Z drogiej zresztą tak samo. Obydwie wersje są równie wiarygodne jak Twoje jeansy za 5 tys baksów.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie TIRem, Fordem Connect'em, prawie 8 lat rozwoziłem pocztę. Norwegię znam na wylot. Wysyłają do nas najgorsze jakosciowo fajanse, bo mają nas za kraj trzeciego świata, przeciętny Norweg nie wie, gdzie leży Polska, a 1 na 10 zapytanych będzie wiedział, jakie miasto jest naszą stolicą. Nie zmienia to faktu, że Norwegia to zacofany kraj, jeśli chodzi i budownictwo, poza cieślami i stolarzami wyspecjalizowanymi w drewnianych chatach nie znają się na niczym, a budownictwo murowane nie istnieje. Mieszkają jak plemiona Masajów w ohydnych chałupkach, mój budynek gospodarczy jest bardziej reprezentatywny niż chata Norwega,który zarabia 100.000NOK mc. Oni mają "wywalone" na to, gdzie i w czym mieszkają, tak samo jak na to, czym jeżdżą. Ich interesuje zwiedzanie świata, samolotami latają z częstotliwością taką, jaką my jeździmy samochodami. 

 

A dzinsy Zegny za 2.5tys zł to najtańszy model producenta, nie są drogie zważywszy na renomę marki. Sam bym ich sobie nie kupił, wolałbym przejeść tę kasę. 

Edytowano przez Ermenegildo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Ermenegildo napisał:

A dzinsy Zegny za 2.5tys zł to najtańszy model producenta, nie są drogie zważywszy na renomę marki. Sam bym ich sobie nie kupił, wolałbym przejeść tę kasę. 

Chciałbyś może by tak było 

https://gomez.pl/pl/product/z-zegna-spodnie-vi780-zz305

kosztują trochę tylko więcej niż dobrej klasy jeansy:

a co mi nie pasuje ?

47964568f5cbbe68med.jpg

 ze nie ważny jest rodzaj ciucha byleby było metkę widać

tak rozmawiamy o gustach

mnie nie imponuje wystawiona metka na pokaz

kiedyś wystawała słoma teraz metki

 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, MTW Orle - osuszanie budynków napisał:

kiedyś wystawała słoma teraz metki

Przeca to to samo - znaczeniowo :icon_lol:

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.08.2017 o 17:37, Ermenegildo napisał:

 

Elfir...jeżeli dla Ciebie jakikolwiek ciuch z sieciówki typu H&M, Reserved i tym podobnych śmieci jest tym samym co Gucci, Zegna, Tod's, czy Piana słynąca z odzieży wykonanych z Kaszmiru to my naprawdę mamy różne pojęcia estetyki i "mody", bo dla mnie aktualnych trendów w modzie nie dyktują sieciówki dla biednych małolatów, a dżinsy, które teraz mam na sobie pisząc ten post, kosztujące 2,5tys. zł nigdy nie będą dziełem sztuki, bo zostały mi sprezentowane, ale są tak fenomenalne jakościowo, że życzę sobie nosić je kolejne 4-5 lat. Dla mnie będą modne:D

Mnie nie stać na ubrania z metką Gucci. 

Tak samo jak nie stać mnie na wymianę wysokiej jakości i bardzo drogich mebli, gdy mi się znudzą i opatrzą.

A opatrzą się na pewno, nie jestem konserwatystką. Lubię zmiany, odświeżenie a i gust mi się zmienia z czasem. 

Dlatego nie widzę sensu inwestowania w komodę za 10 tyś.  (Co innego, gdybym miesięcznie zarabiała wielokrotność tych 10 tyś, ale nie zarabiam)

Wolę kupić taką za 500-1000 zł i ją wywalić gdy się zniszczy. 

 

 

 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli lubisz modernizować pomieszczenie i zmieniać wygląd to nie ma sensu płacić za porządne meble, lepiej kupić z ikei i wymienic za kilka lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam meble drewniane, moim zdaniem warto w takie inwestować. Chyba, że faktycznie przewidujemy zmiany wystroju za kilka lat czy jakiś duży remont. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zależy jak będą użytkowane. Jeżeli chodzi o jakieś szafy które są intensywnie użytkowane, to lepiej zainwestować w coś trwalszego. Podobnie krzesła i inne tego typu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od jakości i solidności ich wykonania, te meble które są najtańsze lub ze sklejki - czyli z typowych marketów, niestety nie imponują wysoką trwałością i musimy mieć ten fakt na uwadze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się