Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
artbart

Moja żona chce kupić nowy, duży dom na kredyt - mamy 1 dziecko.

Recommended Posts

Witam,

Nie wiem czy dobry wątek. Alę piszę, bo czas nagli. Otóż mamy juz swoje lata (45-46) i nagle żona wpada na pomysł zakupu nowego, w stanie developerskim, wartego ponad 400 tys zł domu z 6 pokojami i ogrzewaniem gazowym. Mieszkakmy w bloku z 3 pokojami, brak długów, 2 stare samochody na dojazdy do pracy. Nigdy nie mieszkaliśmy w domu rodzinnym, zawsze to był blok. Nie znamy specyfiki gospodarowania we własnym domu. Dom jest prawie gotowy, owszem nie brzydki, położony z dala od centrum i osiedla gdzie mieszkamy i znamy ludzi, a dziecko ma koleżanki. I nagle jak strzelij z bicza pewnego styczniowego dnia żona oznajmia że jedziemy oglądąc dom w szeregówce. Myślę sobie, no dobrze ogladać mozna - koszt po klucz ok 400 tys zł. !!! Pytam żonę skąd na to weźmiemy - nic nie odpowiada. Czyli myślę po temacie. W domu dowiaduję sie , że wciągu kilkunastu lat żona zaoczscędziła sporo pieniędzy - ok. 1/4 wartości domu. I wobec tego upatrzyła sobie tym razem wolnostojący dom również z dala od centrum z co gazowym. Koszt w stanie developerskim ok. 420 tys. A gdzie reszta na "biały montaż" ???, sprzęty elektro ???, meble ??? - tam jest 6 pokoi, a nas jest 3osoby? Jak sens jest wyprowadzać sie z mieszkania 64 metry z 3 pokojami na 140 metrów z 6 pokojami i zadłużać się do końca swoich dni?

Jakie argumenty za a jakie przeciw poradźcie gdyż zaczynam tracić grunt pod nogami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

rozwód?


Nie tędy droga. icon_smile.gif

Może ktoś miał podobne dylematy ... ? Jakieś "mocne" argumenty, kalkulacje, itp. icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie tędy droga. icon_smile.gif

Może ktoś miał podobne dylematy ... ? Jakieś "mocne" argumenty, kalkulacje, itp. icon_confused.gif



u mnie nowi sąsiedzi którzy zamieszkali piętro wyżej codziennie o 5.00 rano rozpoczynali jazdę związaną z 2zł na piwko dla małzonka.
Kiedy zaczęła pewnego dnia do niego ryczeć - "Ty wuju - znowu nasrałeś do wanny" - pojechałem ogladać działki budowlane....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaproponuj kupno nowego minibusa np. takiego:



Z dokładnie taką sama argumentacją, co Szanowna głosi w odniesieniu do domu.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tam jest 6 pokoi, a nas jest 3osoby? Jak sens jest wyprowadzać sie z mieszkania 64 metry z 3 pokojami na 140 metrów z 6 pokojami i zadłużać się do końca swoich dni?



Faktycznie - nie ma potrzeby.
Ale już taki do 100m2 z ogrodzoną częścią rekreacyjną na której możesz eksperymentować, z dala od autostrady i głupich sąsiadów - sprawi wiele satysfakcji.
Wierz mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak ktoś lubi przestrzeń i chce czegoś naprawde swojego to dlaczego nie.
Ja nie umiałabym żyć na 64 m2 bez kawałka własnego podwórka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam,

Nie wiem czy dobry wątek. Alę piszę, bo czas nagli. Otóż mamy juz swoje lata (45-46) i nagle żona wpada na pomysł zakupu nowego, w stanie developerskim, wartego ponad 400 tys zł domu z 6 pokojami i ogrzewaniem gazowym. Mieszkakmy w bloku z 3 pokojami, brak długów, 2 stare samochody na dojazdy do pracy. Nigdy nie mieszkaliśmy w domu rodzinnym, zawsze to był blok. Nie znamy specyfiki gospodarowania we własnym domu. Dom jest prawie gotowy, owszem nie brzydki, położony z dala od centrum i osiedla gdzie mieszkamy i znamy ludzi, a dziecko ma koleżanki. I nagle jak strzelij z bicza pewnego styczniowego dnia żona oznajmia że jedziemy oglądąc dom w szeregówce. Myślę sobie, no dobrze ogladać mozna - koszt po klucz ok 400 tys zł. !!! Pytam żonę skąd na to weźmiemy - nic nie odpowiada. Czyli myślę po temacie. W domu dowiaduję sie , że wciągu kilkunastu lat żona zaoczscędziła sporo pieniędzy - ok. 1/4 wartości domu. I wobec tego upatrzyła sobie tym razem wolnostojący dom również z dala od centrum z co gazowym. Koszt w stanie developerskim ok. 420 tys. A gdzie reszta na "biały montaż" ???, sprzęty elektro ???, meble ??? - tam jest 6 pokoi, a nas jest 3osoby? Jak sens jest wyprowadzać sie z mieszkania 64 metry z 3 pokojami na 140 metrów z 6 pokojami i zadłużać się do końca swoich dni?

Jakie argumenty za a jakie przeciw poradźcie gdyż zaczynam tracić grunt pod nogami.


Czyli 100tyśiaków już jest ,trzeba sprzedać mieszkanie w bloku za 150tyśiaków i na 150tyśiaków wziąć kredyt we frankach
Dom sam wykończysz
3 pokoje wynajmiesz będziesz spłacać z tego kredyt .
Żona zaoszczędziła sporo pieniędzy to spłata pójdzie łatwo . icon_lol.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Witam,

Nie wiem czy dobry wątek. Alę piszę, bo czas nagli. Otóż mamy juz swoje lata (45-46) i nagle żona wpada na pomysł zakupu nowego, w stanie developerskim, wartego ponad 400 tys zł domu z 6 pokojami i ogrzewaniem gazowym. Mieszkakmy w bloku z 3 pokojami, brak długów, 2 stare samochody na dojazdy do pracy. Nigdy nie mieszkaliśmy w domu rodzinnym, zawsze to był blok. Nie znamy specyfiki gospodarowania we własnym domu. Dom jest prawie gotowy, owszem nie brzydki, położony z dala od centrum i osiedla gdzie mieszkamy i znamy ludzi, a dziecko ma koleżanki. I nagle jak strzelij z bicza pewnego styczniowego dnia żona oznajmia że jedziemy oglądąc dom w szeregówce. Myślę sobie, no dobrze ogladać mozna - koszt po klucz ok 400 tys zł. !!! Pytam żonę skąd na to weźmiemy - nic nie odpowiada. Czyli myślę po temacie. W domu dowiaduję sie , że wciągu kilkunastu lat żona zaoczscędziła sporo pieniędzy - ok. 1/4 wartości domu. I wobec tego upatrzyła sobie tym razem wolnostojący dom również z dala od centrum z co gazowym. Koszt w stanie developerskim ok. 420 tys. A gdzie reszta na "biały montaż" ???, sprzęty elektro ???, meble ??? - tam jest 6 pokoi, a nas jest 3osoby? Jak sens jest wyprowadzać sie z mieszkania 64 metry z 3 pokojami na 140 metrów z 6 pokojami i zadłużać się do końca swoich dni?

Jakie argumenty za a jakie przeciw poradźcie gdyż zaczynam tracić grunt pod nogami.


Jakie argumenty za domem ma żona? Mnie tu wyglądana jakiś dziwny kryzys komunikacyjny w Twoim małżeństwie. Po takich działaniach żony to nie pakowałbym się w dom bo to wygląda, jakby ona miała jakieś plany na przyszłość w któych raczej ciebie nie przewidziała. Po prostu kobiety rozumują że jak jest do to ona go dostanie po rozwodzie i moim zdaniem ona do tego zmierza. uważaj bo to się skonczy rozwodem. U mnie tak było z tym ze to ja zatrzymałem dom mam 5 pokoi i mieszkam sam ty masz mieć 6 na 2 osoby to nic takiego pupy nie urywa icon_wink.gif

Koszt mieszkania w 130 m 2 domu jak mieszkanie w kawalerce w stolicy.


A mam jeszcze pytanie gdzie ta szeregówka bo jak bo cena raczej wygórowana ? domyślam się że działki to jest kawałeczek i jeżeli to z dala od centrum? icon_rolleyes.gif Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest takie powiedzenie: nie sztuką jest wybudować dom; sztuką jest wybudować go i się nie rozwieść.
W twojej sytuacji zamiast budowy rzecz tyczy zakupu. ;)

Niemniej pomysł przeprowadzki z mieszkania do domu popieram. Tylko po co wam taki duży dom?
Znajdźcie coś z 5 pokojami o pow do 110m2.
Ale ustalcie granicę finansową, jakiej nie możecie przekroczyć na kupno i wykończenie.

Córka niedługo się wyprowadzi, a dla dwóch osób to i 4 pokoje wystarczą. Salon, sypialnia, pracownio-gabinet i pracownio-czytelnia. Do tego łazienka na górze, łazienka na dole, kotłownia/pomieszczenie gospodarcze, garderoba.
Niektórzy jeszcze delegują jedno pomieszczenie na pralkę. Ja osobiście zamiast na pralkę, jedno pomieszczenie oddelegowałbym jako pomieszczenie do trzymania kluczy.

Własny kawałek nieba nad głową - bezcenne.

...i kuchnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jakie argumenty za domem ma żona? Mnie tu wyglądana jakiś dziwny kryzys komunikacyjny w Twoim małżeństwie. Po takich działaniach żony to nie pakowałbym się w dom bo to wygląda, jakby ona miała jakieś plany na przyszłość w któych raczej ciebie nie przewidziała. Po prostu kobiety rozumują że jak jest do to ona go dostanie po rozwodzie i moim zdaniem ona do tego zmierza. uważaj bo to się skonczy rozwodem. U mnie tak było z tym ze to ja zatrzymałem dom mam 5 pokoi i mieszkam sam ty masz mieć 6 na 2 osoby to nic takiego pupy nie urywa icon_wink.gif



To jest ciekawa teza zwłaszcza że po kryjomu zaoszczędziła tyle kasy może ma jeszcze kogoś. :scratching: Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam,

Nie wiem czy dobry wątek. Alę piszę, bo czas nagli. Otóż mamy juz swoje lata (45-46) i nagle żona wpada na pomysł zakupu nowego, w stanie developerskim, wartego ponad 400 tys zł domu z 6 pokojami i ogrzewaniem gazowym. Mieszkakmy w bloku z 3 pokojami, brak długów, 2 stare samochody na dojazdy do pracy. Nigdy nie mieszkaliśmy w domu rodzinnym, zawsze to był blok. Nie znamy specyfiki gospodarowania we własnym domu. Dom jest prawie gotowy, owszem nie brzydki, położony z dala od centrum i osiedla gdzie mieszkamy i znamy ludzi, a dziecko ma koleżanki. I nagle jak strzelij z bicza pewnego styczniowego dnia żona oznajmia że jedziemy oglądąc dom w szeregówce. Myślę sobie, no dobrze ogladać mozna - koszt po klucz ok 400 tys zł. !!! Pytam żonę skąd na to weźmiemy - nic nie odpowiada. Czyli myślę po temacie. W domu dowiaduję sie , że wciągu kilkunastu lat żona zaoczscędziła sporo pieniędzy - ok. 1/4 wartości domu. I wobec tego upatrzyła sobie tym razem wolnostojący dom również z dala od centrum z co gazowym. Koszt w stanie developerskim ok. 420 tys. A gdzie reszta na "biały montaż" ???, sprzęty elektro ???, meble ??? - tam jest 6 pokoi, a nas jest 3osoby? Jak sens jest wyprowadzać sie z mieszkania 64 metry z 3 pokojami na 140 metrów z 6 pokojami i zadłużać się do końca swoich dni?

Jakie argumenty za a jakie przeciw poradźcie gdyż zaczynam tracić grunt pod nogami.


Marzeniem Twojej małżonki jest DOM. Nie dziw się jej.
Przelicz koszty kredytu i zapytaj ją czy w razie rodzinnego niepowodzenia liczy się z koniecznością oddania całego Waszego dorobku (i dorobku Waszego dziecka również) bankowi, z którego kredyt zaciągnęliście.
W Waszym wieku i sytuacji to chyba nie ma sensu. No bo dziecko wyfrunie, a bankowe długi zostaną mu w spadku.
Co innego jeśli dziecko byłoby już na tyle ustabilizowane, że zdeklarowałoby się, że w tym domu widzi przyszłość swojej rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Z jednej strony masz rację, ale w wieku autora i jego małżonki jeszcze dostana kredyt na ok 25-28 lat a więc mają na spokojnie zdolność. Jeżeli przeciągną decyzje o domu w czasie to spadnie zdolność bo skróci się okres kredytowania. Ja brałem kredyt niecałe 2 lata temu i jest teraz bardzo dobry moment na branie kredytów bo marże są niskie. Mnie niepokoi to że własna żona potajemnie nazbierała 100 tys gdzie to szczerość wobec męża? I ciekawe jakie ma jeszcze tajemnice? Moja była żona zaciągała w tajemnicy przede mną tone kredytów i przepuszczała dlatego to mi wygląda zdecydowanie za bardzo podobnie i zdecydowanie podejrzanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może napadła na bank icon_lol.gif
Albo dostała od swojej rodziny w spadku .
Najwazniejsze pytannia
Na co odkładała tą kasę?
Dlaczego to ukrywała?

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z jednej strony masz rację, ale w wieku autora i jego małżonki jeszcze dostana kredyt na ok 25-28 lat a więc mają na spokojnie zdolność. Jeżeli przeciągną decyzje o domu w czasie to spadnie zdolność bo skróci się okres kredytowania. Ja brałem kredyt niecałe 2 lata temu i jest teraz bardzo dobry moment na branie kredytów bo marże są niskie. Mnie niepokoi to że własna żona potajemnie nazbierała 100 tys gdzie to szczerość wobec męża? I ciekawe jakie ma jeszcze tajemnice? Moja była żona zaciągała w tajemnicy przede mną tone kredytów i przepuszczała dlatego to mi wygląda zdecydowanie za bardzo podobnie i zdecydowanie podejrzanie.


A wiesz czemu zostawiam sprawę relacji pomiędzy małżonkami?
No bo jeśli Ona widziałaby przyszłość swoją z kim innym, to nie brnęłaby w taką inwestycję z obecnym małżonkiem.
Do autora tematu:
Kobiety myślą inaczej niż my. A sprawa zakupu domu pokazuje jej niezrealizowane marzenia.
Zgódź się z nią, jeśli jest świadoma zagrożeń, o których napisałem powyżej. icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

A wiesz czemu zostawiam sprawę relacji pomiędzy małżonkami?
No bo jeśli Ona widziałaby przyszłość swoją z kim innym, to nie brnęłaby w taką inwestycję z obecnym małżonkiem.
Do autora tematu:
Kobiety myślą inaczej niż my. A sprawa zakupu domu pokazuje jej niezrealizowane marzenia.
Zgódź się z nią, jeśli jest świadoma zagrożeń, o których napisałem powyżej. icon_smile.gif


Napisałem powyżej, że sama nie ma szans na dom a jak juz będzie gotowy to zmieni męża i po sprawie sam nie ma szans na budowę. Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Napisałem powyżej, że sama nie ma szans na dom a jak juz będzie gotowy to zmieni męża i po sprawie sam nie ma szans na budowę.


Racja. Ale ja zakładam uczciwość Jego małżonki. To też trzeba wziąć pod uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Racja. Ale ja zakładam uczciwość Jego małżonki. To też trzeba wziąć pod uwagę.


NO niestety zaufanie jest przereklamowane icon_confused.gif , i takie założenia zawsze kończą się rozwodem (wcześniej lub później) icon_evil.gif Była żona tyż przed wniesieniem pozwu zarządziła remont bo uważała że na 100% dom należy się jej. Jak widać Bog nagradza przygotowanych a ona do takich osób ie należy icon_mad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

NO niestety zaufanie jest przereklamowane icon_confused.gif , i takie założenia zawsze kończą się rozwodem (wcześniej lub później) icon_evil.gif Była żona tyż przed wniesieniem pozwu zarządziła remont bo uważała że na 100% dom należy się jej. Jak widać Bog nagradza przygotowanych a ona do takich osób ie należy icon_mad.gif


To strasznie przykre.
Myślę że autor tematu weźmie to pod uwagę.
W każdym razie życzę założycielowi tematu wszystkiego dobrego.
Do autora: jeśli uważasz, że Ona Cię kocha, to podstaw jej wątpliwości, które tutaj napisaliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

zaufanie w małżeństwie jest przereklamowane


Złota myśl - Twoja
Cytat

Bog nagradza przygotowanych


Kolejna złota myśl - tym razem już nie Twoja. icon_smile.gif


dopisałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Złota myśl - Twoja

Kolejna złota myśl - tym razem już nie Twoja. icon_smile.gif


dopisałem


Jani żadna z tych myśli nie jest moja aczkolwiek miała zastosowanie w moim przypadku to po prostu doświadczenie i na pewno się to już komuś przydarzyło przede mną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że to dobry okres na zakup nieruchomości.
Ceny domów raczej idą w dół, więc jeśli już to chyba teraz.
Może uda się wynegocjować lepszą cenę a stare mieszkanie można sprzedać i ewentualnie dobrać mały kredyt.
Krótko liczysz swoje dni.. Marzenia trzeba spełniać więc odwagi.
Domek z ogródkiem to chyba najlepsze co można mieć (choć czasem klnę na czym świat stoi icon_biggrin.gif )

Ale - zanim kupicie wymarzony domek - dokładnie to najpierw kilka razy obejrzyjcie z góry na dół, z każdej strony.
To jak zakup kota w worku.
Złe "sąsiady" to chyba najgorsze co może człowieka spotkać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podpiszcie intercyzę i niech żona kupi dom sama, skoro tylko ona chce narobić sobie długów, żeby zamieszkać w luksusie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Podpiszcie intercyzę i niech żona kupi dom sama, skoro tylko ona chce narobić sobie długów, żeby zamieszkać w luksusie.


a Artbart niech po sprzedażny mieszkania i idzie pod most ,ale zanim pójdzie niech dom wyremontuje. icon_lol.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a Artbart niech po sprzedażny mieszkania i idzie pod most ,ale zanim pójdzie niech dom wyremontuje. icon_lol.gif



Znam taki przypadek u znajomego... Kupione mieszkanie przez dziewczynę, wyremontował je dla rodzinki (mieli nieślubne dziecko), remont z jego kasy, miesiąc po wprowadzeniu powiedziała mu, że się nie dogadują i z nim zerwała. Dał się zrobić i to grubo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak masz taką żonę, że w ciągu kilkunastu lat zachomikowała ponad 100 tys. zł, to całkowicie zdaj się na nią. Ona wie, jak oszczędzać i także wie dobrze, że dom to najlepsza inwestycja. Macie córkę i będziecie mieli komu taki dom pozostawić. Gratuluję żony, której powinieneś się zawsze słuchać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem pod wrażeniem
zamiast argumentów przeciw
piszecie chłopu pozew rozwodowy :P


za mniejszą kasę na własnej działce postawisz mniejszy domek
z mniejszym kredytem lub bez
i bez sąsiadów za ścianą - bywa że też wnerwiają.
a deweloperka
tylko dla wygodnych
a ogrzewanie gazem
hmmm żaden szał można taniej
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

M a s a k r a. 

 

Fakt, może to że żona przez tyle lat zdołała tyle zaoszczędzić bez podejrzeń męża - może dziwne, zaskakujące.

Kobiecie należy się uznanie. Jeżeli w małżeństwie wszystko jest okej, to nie ma podstaw zakładać od razu najgorszego... 

 

To co należy w waszym przypadku wziąć przede wszystkim pod uwage to, że w chwili gdy niektórzy juz kończą swoją przygodę z kredytem, wy dopiero zaczniecie. Niemniej... od zaczęcia tematu mineło mnóstwo czasu, sytuacja pewnie już się wyklarowała, chętnie bym dowiedział się od autora, co się dalej wydarzyło.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 6.02.2015 o 13:48, bobiczek napisał:

 


u mnie nowi sąsiedzi którzy zamieszkali piętro wyżej codziennie o 5.00 rano rozpoczynali jazdę związaną z 2zł na piwko dla małzonka.
Kiedy zaczęła pewnego dnia do niego ryczeć - "Ty wuju - znowu nasrałeś do wanny" - pojechałem ogladać działki budowlane....

 

hahaahah to niezly wuja z tego sasiada :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiedz ze lepiej wybierzecie sie na drogie wakacje co roku - i Ty skorzystasz i Zona zadowolona :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Nieruchomości w tej chwili lepiej trzymają wartość niż lokata bankowa. Możesz zrobić sondaż i wystawic działke na sprzedaż zobaczysz jaki bedzie odzew. W negocjacjach zawsze wygrywa ten kto ma mniej do stracenia a ty nie masz nic do stracenia. Jezeli ewentualna kwota w znaczącym stopniu przybliży cię do planowanego domu to podejmiesz decyzję i sprzedasz. Jeżeli nie to taka działka nie generuje żadnych kosztów oprócz podatku gruntowego co jest symboliczną kwotą. Wdzierżaw działkę sąsiadowi i podatek będzies zmiał z głowy . To jest bezobsługowa i bezczynszowa nieruchomośc to nie mieszkanie w bloku nie rozumiem w czym masz problem
    • Niestety, nikt Ci na to nie odpowie. Tylko Ty wiesz gdzie to jest i tylko Ty jesteś w stanie zorientować się na miejscu jaki popyt jest na ziemię w tej okolicy. Bo to zależy jaka klasa gleby. Jeśli kiepska, to tylko "przeróbka na działki budowlane może coś dać. Ale bez inwestycji to będzie nadaremne. Jeśli chciałbyś podzielić całość na działki budowlane, to: 1. Winny mieć wielkość 10 - 15 arów co najmniej. Mniejsze są bez sensu daleko od miasta. 2. Musi istnieć do nich droga, żadnej służebności przejazdu! Droga o szerokości minimum 5 metrów. 3. Muszą zostać doprowadzone media, czyli energia, woda, kanaliza, gaz, inne jakie we wsi są. Nikt nie kupi działki, do której sąsiad nie pozwoli przeciągnąć kabla czy rury!   Teraz zastanów się. Jeśli klasa ziemi jest nie niższa niz III, to działek budowlanych z niej nie zrobisz, musisz sprzedać rolną. Jeśli klasa ziemi gorsza - żeby zarobić musisz wcześniej zainwestować. Nie tylko w geodetę.
    • Dzięki, oczywiście cieszę się - lepiej mieć niż nie mieć   Właśnie moim głównym dylematem jest czy nie lepiej byłoby mi to sprzedać. Ja na 99% się tam nie wprowadzę, a trzymać dla ew. przyszłych dzieci (których też z żoną nie planujemy w tej chwili a nawet jeśli będą to nie wiadomo czy za 25-30 lat też będą tam chciały zamieszkać).    Tylko szczerze mówiąc nie wiem, czy takie działki na wsiach się sprzedają a jeśli tak to za ile. Odkładamy teraz na swój dom więc każda złotówka jest ważna, ale jeśli miałyby to być jakieś śmieszne pieniądze i więcej zabawy niż zysku to sam nie wiem, może lepiej nic z tym na razie nie robić.
    • Witam,   W mojej baterii termostatycznej jest problem z zakamienianiem. Woda jest miejska. Po około 3-4 miesiącach od nowości bateria nie osiągała pełnej temperatury wody. Termostat obniżał temperaturę tak na około 30°C. Czyli chłodną. Przyjechał Pan serwisant i na gwarancji wymienił na nowy termostat. Pocieszył mnie, że owszem, wymieni na gwarancji, bo firma Invena przewidziała takie sytuacje, jest to ukłon w stronę klienta, ale raczej to jest pierwszy i ostatni raz. Pan w sklepie w którym kupiłem baterie doradził mi, żebym moczył raz w miesiącu termostat w occie. Dziś termostat wykręciłem, śladów kamienia nie było widać. Ale zapobiegawczo wrzuciłem do octu na około 10 minut. Śmiszna ogólnie sytuacja, ale pytanie co o tym myślicie?   Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka    
    • Cieszyć się i świętować:)) Uaktualnić księgę wieczystą i zgłosić deklaracje podatkową w gminie i tyle. Można komuś wydzierżawić jeżeli to łąka aby było zadbane i skoszone lub uprawione i tyle. Jak będziesz miał pomysł to cos z tym zrobisz spokojnie. a poza tym gratuluje!
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...