Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
&ndrzej

Działka rolna a zabudowa

Recommended Posts

Witam, mam następującą sytuację: mam do kupna za dobre pieniążki kawałek ziemi, jednak jest to ziemia rolna (co prawda 5 klasa, ale jednak). W gminie od urbanisty dowiedziałem się, że jeśli złożę wniosek o wydanie warunków, dostanę decyzję odmowną, gdyż przewidziana tam jest jedynie zabudowa zagrodowa, czyli musiałbym być rolnikiem. Powiedział mi jednak, że słyszał o takiej możliwości, że jeśli ziemia teraz jest rolna i jej właścicielem jest rolnik, to rolnik może wystąpić o wydanie warunków i to on w rzeczywistości może rozpocząć budowę np. stawiając stan surowy zamknięty lub otwarty i dopiero wtedy sprzedać taką działkę wraz z tym budynkiem np. mojej osobie. Zastanawia mnie tylko czy takie coś jest możliwe i jeśli tak to na jakim etapie najwcześniej mógłbym od niego taką działkę kupić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest to możliwe.
Teoretycznie, już od dnia w którym uprawomocniła się, decyzja pozwolenia na budowę.
Teoretycznie, bo praktycznie, różnie to w różnych powiatach wygląda.
W zasadzie jeśli budowę (fizycznie) rozpoczęto, ryzyko "komplikacji" maleje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, czy Ci w tym pomogę, ale chodzi o powiat Koniński. A można gdzieś zadzwonić i się dowiedzieć jak to akurat w tym powiecie wygląda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problemem może być treść decyzji pozwolenia na budowę - a nie lokalizacja, oraz przyjęty w danym urzędzie "sposób myślenia".

Przepisy mówią, że "następca" musi spełniać wszystkie warunki określone w decyzji pozwolenia na budowę, czyli jeśli w decyzji nie napisano, że to zabudowa zagrodowa, to zgodnie z prawem, taką decyzje może "kontynuować" każdy i na każdym etapie realizacji ważnej decyzji.
Jeśli jednak napisano, że zabudowa zagrodowa, to może być różnie - wtedy stopień zaawansowania robót (rozpoczęcia) może być kluczowy.

Ps. Dowiedzieć się można w danym powiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie dzwoniłem do starostwa w Koninie i Pan mnie poinformował, ze to wygląda (z tego co zdążyłem z rozmowy zapamiętać)tak:
-właściciel składa wniosek o pozwolenie na budowę
-otrzymuje zgodę
-już od tego momentu może mi przekazać prawo do budowy tego co jest w pozwoleniu (tutaj to zrozumiałem najmniej szczerze mówiąc)
-kupujący składa oświadczenie (albo wniosek), że będzie budował dokładnie to co w pozwoleniu, spełniając wszystkie warunki określone w nim
-koniec.

Trochę zawile Pan w starostwie to tłumaczył, więc mogę się gdzieś tutaj mylić w tym co napisałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakiej powierzchni jest ta działka którą chcesz kupić?
Nic nie wspominasz o MPZP, czy jest dla tego terenu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jest to dokładnie ta działka z linku http://otodom.pl/dzialka-skulsk-mniszki-id22497685.html MPZP nie ma dla tych obszarów.


Jeżeli nie ma planu to z jakiego powodu powiedzieli Ci w gminie, że to działka pod zabudowę zagrodową?
Ja miałem taki sam przypadek, choć co prawda działka była o wiele mniejsza 15 ar ale została wydzielona z pola ornego prawie trzy hektarowego, klasa ziemi była IV, V i VI. Być może w twoim przypadku odgrywa role wielkość tej działki oraz to, że sąsiednie działki nie są zabudowane, ale z drugiej strony to nie wyobrażam sobie jakby można było podzielić taką kiszkę (wąska i długa działkę) na kilka mniejszych.
A co do tego urzędnika to jakiś niekumaty, albo rządny pieniędzy, bo jeżeli wystąpisz o WZiZT to dlaczego gmina ma Ci wydać decyzje odmowną? icon_eek.gif wyda bo musi wydać, a co będzie w niej ujęte to nie zależy od Ciebie, bo ty nie podajesz wytycznych co chcesz na tej działce budować, tylko gmina wyszczególni co i jak można.
Więc ja bym na Twoim miejscu udał się do gminy i poprosił wydanie warunków zabudowy dla tej działki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co zapamiętałem, to dostanę decyzję odmowną, gdyż wystąpiłbym o zabudowę mieszkaniową. Jeśli wystąpiłbym o zabudowę zagrodową, dostałbym decyzję pozytywną, ale o zabudowę zagrodową mogą występować jedynie rolnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z tego co zapamiętałem, to dostanę decyzję odmowną, gdyż wystąpiłbym o zabudowę mieszkaniową. Jeśli wystąpiłbym o zabudowę zagrodową, dostałbym decyzję pozytywną, ale o zabudowę zagrodową mogą występować jedynie rolnicy.


Może nie jestem dobry w przepisach, ale decyzja a warunki to dwie rożne rzeczy. Żeby w ogóle z czymś wystąpić musisz znać WZiZT .
O WZ dla tej działki to nawet i ja mogę wystąpić bez podawania do czego one są mi potrzebne i muszą mi je wydać w ciągu jak dobrze pamiętam chyba 30 dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Toć "wstępne" wydali - stwierdzając, że na tej działce może budować ............ tylko rolnik, na zasadach zabudowy zagrodowej.

On rolnikiem nie jest - sprzedający i owszem - dlatego mowa o decyzji PnB, a nie o WZiZT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Toć "wstępne" wydali - stwierdzając, że na tej działce może budować ............ tylko rolnik, na zasadach zabudowy zagrodowej.

On rolnikiem nie jest - sprzedający i owszem - dlatego mowa o decyzji PnB, a nie o WZiZT.


Tylko On tej ziemi jeszcze nie kupił.

Cytat

Witam, mam następującą sytuację: mam do kupna za dobre pieniążki kawałek ziemi, jednak jest to ziemia rolna (co prawda 5 klasa, ale jednak) ....


A o WZiZT jak na razie nic Andrzej nie wspomina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wspomina, urbanista, w #1


Ale to tylko słowa urbanisty.
Gdy będzie miał WZ na papierku to wtedy można stwierdzić na 100% co może tam wybudować. A tak na marginesie to już widziałem takie "budowanie" gdzie niby nie można, a okazało się w końcu że można.
Uważam, że gdy nie planu dla tego terenu łatwiej jest załatwić-zmienić warunki założone przez urbanistę niż gdyby plan był.

Cytat

W gminie od urbanisty dowiedziałem się, że jeśli złożę wniosek o wydanie warunków, dostanę decyzję odmowną, gdyż przewidziana tam jest jedynie zabudowa zagrodowa, czyli musiałbym być rolnikiem


Jeszcze dopiszę, że urbanista stwierdza, że jak złoży wniosek o wydanie warunków to dostanie odmowę, przecież składając wniosek o wydanie WZ nie podaje się co się chce wybudować, prawda? Więc nie rozumiem dlaczego urbanista z góry założył, że dostanie odmownie? WZ gmina musi mu wydać i nie jest to PnB, że może dostać odmownie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo powiedział urbaniście, że nie jest rolnikiem ?
Bo urbanista wie (z analizy tego terenu), że tam albo nie ma żadnej zabudowy, albo jest tylko zagrodowa ?
Bo jak nie jest rolnikiem, to dostanie decyzję odmowną a nie WZiZT ?
Bo jeśli nawet wystąpi o WZiZT dla zabudowy zagrodowej, to i tak nie otrzyma PnB ?
Bo jeśli będzie chciał budowac na zasadach takich jak opisał w #1, to będzie musiał scedować te WZiZT, na rolnika, a on (rolnik) po otrzymaniu PnB, będzie cedował PnB na niego (przy sprzedaży działki) ?
Po co ma wydawać własną kasę, na czynności które wpływają (mogą wpłynąć) na cenę (podrożenie) tej działki ?
Bo WZiZT jest decyzją imienną i wnioskodawca musi spełniać wszystkie warunki (w tym bycia rolnikiem) ? Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bo powiedział urbaniście, że nie jest rolnikiem ?
Bo urbanista wie (z analizy tego terenu), że tam albo nie ma żadnej zabudowy, albo jest tylko zagrodowa ?
Bo jak nie jest rolnikiem, to dostanie decyzję odmowną a nie WZiZT ?
Bo jeśli nawet wystąpi o WZiZT dla zabudowy zagrodowej, to i tak nie otrzyma PnB ?
Bo jeśli będzie chciał budowac na zasadach takich jak opisał w #1, to będzie musiał scedować te WZiZT, na rolnika, a on (rolnik) po otrzymaniu PnB, będzie cedował PnB na niego (przy sprzedaży działki) ?
Po co ma wydawać własną kasę, na czynności które wpływają (mogą wpłynąć) na cenę (podrożenie) tej działki ?


Rysiu, dobrze gadasz, nie ma tu drugiego tak obeznanego w przepisach jak TY, ale nieraz tak bywało, że urzędnik co innego mówił a co innego wychodziło w praniu.
Natomiast jeżeli rolnik chce ta ziemię sprzedać to oczywiste, że on musi wystąpić o WZiZT. W moim przypadku tak było, że właściciel-rolnik przed sprzedażą działki dla mnie występował o warunki które potem po sprzedaży zostały te warunki przepisane na mnie. Co prawda moja działka to 15 ar. icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co prawda moja działka to 15 ar. icon_smile.gif



I w tych 15 arach jest odpowiedź - to nie była już działka rolna, tylko pod zabudowę (określana jako rolno-budowlana).

W Jego przypadku, ta ziemia nawet po wydaniu WZiZT, będzie dalej rolna (z takim przeznaczeniem) - cała, nawet pod budynkami. icon_mrgreen.gif
Dlatego właściciel sprzedaje w całości, a nie jako np. 2 odrębne działki (na czym by dodatkowo zarobił), bo najprawdopodobniej nie dostał zgody na wyłączenie tych działek z produkcji rolnej (tzw. WZ "podziałowe" - tak jak u Ciebie było).

Ps. W ogłoszeniu było napisane "sprzedam grunt rolny" . Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeszcze dopiszę, że urbanista stwierdza, że jak złoży wniosek o wydanie warunków to dostanie odmowę, przecież składając wniosek o wydanie WZ nie podaje się co się chce wybudować, prawda? Więc nie rozumiem dlaczego urbanista z góry założył, że dostanie odmownie? WZ gmina musi mu wydać i nie jest to PnB, że może dostać odmownie.



Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie przy składaniu wniosku dokładnie się opisuje co się chce budować, łącznie z mapą informacyjną. Na mapie zaznacza się obszar inwestycji, a na wniosku pisze dokładnie co z wodą, mediami, ściekami, jaki typ zabudowy (np. zagrodowa czy mieszkaniowa). W sąsiednim powiecie nawet Panie w urzędzie gminy mówiły, że dobrze jest do wniosku dołączyć poglądowo wydrukowany np. dom ze strony z projektami, jak to ma wyglądać. ten budynek na działce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie przy składaniu wniosku dokładnie się opisuje co się chce budować, łącznie z mapą informacyjną. Na mapie zaznacza się obszar inwestycji, a na wniosku pisze dokładnie co z wodą, mediami, ściekami, jaki typ zabudowy (np. zagrodowa czy mieszkaniowa). W sąsiednim powiecie nawet Panie w urzędzie gminy mówiły, że dobrze jest do wniosku dołączyć poglądowo wydrukowany np. dom ze strony z projektami, jak to ma wyglądać. ten budynek na działce.


Akurat ja miałem uproszczone, bo WZ przepisane zostały z byłego właściciela na mnie. Ale mapki żadnej nie dostarczałem.
To o czym piszesz to dołączałem ale gdy załatwiałem PnB. Bo wytyczne przy składaniu wniosku nie są wiążące, można je zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam, mam następującą sytuację: mam do kupna za dobre pieniążki kawałek ziemi, jednak jest to ziemia rolna (co prawda 5 klasa, ale jednak). W gminie od urbanisty dowiedziałem się, że jeśli złożę wniosek o wydanie warunków, dostanę decyzję odmowną, gdyż przewidziana tam jest jedynie zabudowa zagrodowa, czyli musiałbym być rolnikiem. Powiedział mi jednak, że słyszał o takiej możliwości, że jeśli ziemia teraz jest rolna i jej właścicielem jest rolnik, to rolnik może wystąpić o wydanie warunków i to on w rzeczywistości może rozpocząć budowę np. stawiając stan surowy zamknięty lub otwarty i dopiero wtedy sprzedać taką działkę wraz z tym budynkiem np. mojej osobie. Zastanawia mnie tylko czy takie coś jest możliwe i jeśli tak to na jakim etapie najwcześniej mógłbym od niego taką działkę kupić ?



Jeśli nawet taka sytuacja się uda to cena gruntu będzie już wyższa. Grunty orne są dużo tańsze niż budowlane, ale jeżeli nie ma tam zagospodarowania terenu to nici z budowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeśli nawet taka sytuacja się uda to cena gruntu będzie już wyższa. Grunty orne są dużo tańsze niż budowlane, ale jeżeli nie ma tam zagospodarowania terenu to nici z budowy.


Zależy gdzie np w powiecie grójeckim ha ziemi ornej kosztuje więcej niż dom z działka budowlaną w jednej gmin w woj świętokrzyskim. Jeżeli nie ma MPZP to można mieć zgodę na zabudowę siedliskową pod warunkiem posiadania lub dzierżawienia wymaganej powierzchni rolnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A podpowiedzcie mi jaka jest szansa postawienia hali 20x40m (stalowa konstrukcja, reszta plandeka ew. dach z blachy) na działce rolnej nie będąc rolnikiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
A może nikt jej nie zauważy... może nawet właściciel tej działki rolnej też...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A może nikt jej nie zauważy... może nawet właściciel tej działki rolnej też...


Fascynujące. Właścicielem działki rolnej jestem ja. Liczyłem na bardziej merytoryczne wypowiedzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znam osoby które taką halę postawiły zgłaszając ją jako "magazyn siana/słomy/zboża" więc kwalifikuje się to pod budynki gospodarcze stąd moje pytanie. Nie byłem pewien czy zabudowania gospodarcze może postawić tylko rolnik a jeśli tak czy istnieje jakaś opcja, żeby to "obejść". Można było powstrzymać się od złośliwości. Edytowano przez szulczyk (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Znam osoby które taką halę postawiły zgłaszając ją jako "magazyn siana/słomy/zboża" więc kwalifikuje się to pod budynki gospodarcze stąd moje pytanie. Nie byłem pewien czy zabudowania gospodarcze może postawić tylko rolnik a jeśli tak czy istnieje jakaś opcja, żeby to "obejść". Można było powstrzymać się od złośliwości.


Jeżeli znasz takie osoby to dlaczego ich o to nie zapytasz?
To czy możesz czy nie odpowiedzą Ci na to pytanie w gminie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeżeli znasz takie osoby to dlaczego ich o to nie zapytasz?
To czy możesz czy nie odpowiedzą Ci na to pytanie w gminie.


Ja byum bał się jednak ryzykować:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niby dlaczego?



Witam, trzeba zacząć od tego że żeby postawić cokolwiek większego niż budynek gospodarczy o powierzchni 35m2 na działce rolnej potrzebne jest pozwolenie na budowę. Bez pozwolenia każdy budynek jest samowolą budowlaną za co kary finansowe są bardzo wysokie plus nadzór budowlany wyda nakaz rozbiórki jeśli nie da się zalegalizować budynku.
Dalej. To że nie ma dla danej działki MPZP zobowiązuje właściciela lub zainteresowanego zakupem działki(nie ma obowiązku wykazania że jest właścicielem ziemi) przed budową do uzyskania w urzędzie gminy warunków zabudowy. Czyli-składa wniosek w którym opisuje i szkicuje co chciałby zbudować. Urząd zagląda w pierwszej kolejności do Studium Uwarunkowań które jest nadrzędnym rozporządzeniem nad wszelkimi pozostałymi-zdarza się że dla terenu jest uchwalony MPZP ale jest niezgody ze studium (ot takie urzędnicze niedociągnięcie które oczywiście nie powinno mieć miejsca).
Odpowiadając na pytanie autora to urzędnik powiedział że dopuszczalna jest tylko zabudowa zagrodowa bo w studium jest działka pod taką funkcję przeznaczona. Jedyne co można w tej sytuacji zrobić to w momencie sporządzania MPZP przez urząd gminy wnieść uwagi/propozycje do planu o przekształcenie działki/działek na mieszkaniową. Jeśli nie jest to wieś zabita dechami a działka w polu kukurydzy i ma drogę dojazdową gmina z reguły idzie na rękę właścicielowi.
Niestety w tym kraju jest jeszcze sporo obszarów które nie mają nawet w planach sporządzenia MPZP ale wkrótce się to zmieni-Unia nakazała icon_smile.gif Dodam że sporządzanie planu zanim zostanie ostatecznie prawomocne może potrwać kilka ładnych lat-ja czekałem 3 a to i tak rekord.
Pozdrawiam Edytowano przez WojtekS. (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam, trzeba zacząć od tego że żeby postawić cokolwiek większego niż budynek gospodarczy o powierzchni 35m2 na działce rolnej potrzebne jest pozwolenie na budowę. Bez pozwolenia każdy budynek jest samowolą budowlaną za co kary finansowe są bardzo wysokie plus nadzór budowlany wyda nakaz rozbiórki jeśli nie da się zalegalizować budynku.
Dalej. To że nie ma dla danej działki MPZP zobowiązuje właściciela lub zainteresowanego zakupem działki(nie ma obowiązku wykazania że jest właścicielem ziemi) przed budową do uzyskania w urzędzie gminy warunków zabudowy. Czyli-składa wniosek w którym opisuje i szkicuje co chciałby zbudować. Urząd zagląda w pierwszej kolejności do Studium Uwarunkowań które jest nadrzędnym rozporządzeniem nad wszelkimi pozostałymi-zdarza się że dla terenu jest uchwalony MPZP ale jest niezgody ze studium (ot takie urzędnicze niedociągnięcie które oczywiście nie powinno mieć miejsca).
Odpowiadając na pytanie autora to urzędnik powiedział że dopuszczalna jest tylko zabudowa zagrodowa bo w studium jest działka pod taką funkcję przeznaczona. Jedyne co można w tej sytuacji zrobić to w momencie sporządzania MPZP przez urząd gminy wnieść uwagi/propozycje do planu o przekształcenie działki/działek na mieszkaniową. Jeśli nie jest to wieś zabita dechami a działka w polu kukurydzy i ma drogę dojazdową gmina z reguły idzie na rękę właścicielowi.
Niestety w tym kraju jest jeszcze sporo obszarów które nie mają nawet w planach sporządzenia MPZP ale wkrótce się to zmieni-Unia nakazała icon_smile.gif Dodam że sporządzanie planu zanim zostanie ostatecznie prawomocne może potrwać kilka ładnych lat-ja czekałem 3 a to i tak rekord.
Pozdrawiam



Moja rodzina miała domek letniskowy na mazurach. Oczywiście nielegalnie, bo mieli działkę rolną. Dostali tak dużą karę, że odechciwa się budowania na długie lata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Moja rodzina miała domek letniskowy na mazurach. Oczywiście nielegalnie, bo mieli działkę rolną. Dostali tak dużą karę, że odechciwa się budowania na długie lata...


Jak duża ta kata była?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mogli zburzyć i kary by nie było


I tak zburzyli zapewne.
Gdyby to zrobili przed wpadką, ale jak już wszyscy wiedzą to niestety kara + rozbiórka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • słuszne pytanie przy grubej warstwie styropianu. Bo ściany nie będą miały jak oddać wilgoci na zewnątrz 
    • Witajcie!! Wreszcie Was znalazłem. Poproszę od 1-5 po 100zl   Co jest..Spicie?? Poproszę jeszcze 31 i 35 po 50zl   
    • Tez sie ciesze     Edytka, nastepnym razem przez messenger klikaj, bo "tam" malo kiedy zagladam... Przyznam szczerze, ze weszlam dzisiaj z ciekawosci zobaczyc czy nie ma aukcji...bo pamietam, ze zawsze przed swietami byla  
    • Mieszkaniec Gliwic chciał wymienić w domu instalację grzewczą. Miał dostać na to dotację w ramach programu "Smog stop". Urzędnik uznał, że mu się nie należy. Bronisław Galiczek kupił w Gliwicach dom ogrzewany węglem. W piwnicy był zainstalowany stary „kopciuch”. Do domu nie jest doprowadzony gaz. Mieszkaniec zorientował się, że jedyną instalacją, którą może w budynku zamontować, jest hybrydowa kotłownia z kotłem na biomasę. Koszt całej inwestycji wynosił 40 tys. zł. Firma postawiła kocioł, a kopciucha wywiozła na złom Galiczek złożył wniosek o dofinansowanie do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który prowadził program „Smog stop”. Przyznano mu 5,2 tys. zł, a on wynajął firmę, która zajęła się wymianą instalacji. – Od początku wiedziałem, jakie dokumenty będą najważniejsze do rozliczenia dotacji. Byłem w kontakcie z urzędnikami z funduszu. Mojej uwadze umknął jednak jeden z dokumentów, który – jak się okazuje – jest kluczowy dla sprawy – przyznaje mieszkaniec. Był wdzięczny wynajętej firmie, że ta zabrała i wywiozła jego stary kocioł. Gdyby nie to, Galiczek sam musiałby kogoś do tego wynająć. Firma wywiozła kocioł na złomnicę i otrzymała dokumenty, że został on zezłomowany. Na tym samym dokumencie szef firmy złożył potwierdzenie, do kogo ten kocioł należał. – Taki dokument dostarczyłem do funduszu. Po pewnym czasie otrzymałem informację, że dokument jest nie do zaakceptowania, bo jest na firmę, a nie na mnie. A niedługo później dowiedziałem się, że na tej podstawie dotacja została mi cofnięta – dziwi się Galiczek. O powody decyzji zapytaliśmy w katowickim WFOŚiGW. Dostaliśmy e-mail z taką informacją: „Beneficjent mimo kilkakrotnej prośby o uzupełnienie dokumentacji nie dostarczył do Funduszu imiennego potwierdzenia zezłomowania kotła – karty przekazania odpadu – dokumentu niezbędnego do przedłożenia w przypadku likwidacji źródła ciepła” – czytamy.   Zlikwidował kopciucha, miał dostać dotację. Urzędnik orzekł, że nic się nie należy
  • Popularne tematy

×