Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Cytat

ale jest jeszcze ping-pongowy i o niego też jest haja zawsze icon_biggrin.gif



Nie no, pingpongowy odpuszczam ... za szybka gra jak dla mnie icon_lol.gif , nie nadanżam icon_redface.gif


Cytat

Mnie też... choć bandy czasami trochę gniotą... tak mówią icon_mrgreen.gif



Kusi mnie zapytać ..... ale nie zapytam icon_lol.gif icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mnie tam się podoba tylko jeden stół - BILARDOWY !!! icon_mrgreen.gif




Cytat

ale jest jeszcze ping-pongowy i o niego też jest haja zawsze icon_biggrin.gif



Perwersja ?

Cytat

Nie no, pingpongowy odpuszczam ... za szybka gra jak dla mnie icon_lol.gif , nie nadanżam icon_redface.gif



Wykrakałem icon_cool.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
Cytat

chciałem tylko uściślić. Leszek4 nie jest forumowiczem, tylko byłym forumowiczem. Każdy może wypowiadać, tylko trzeba mieć do tego aktywne konto.
TB sam się zapisał na zlot i był wtedy forumowiczem.
Tak samo gdyby na zlot zapisał się forumowicz Isio vel Strawman to nie miałbym nic przeciwko temu icon_lol.gif

Pozwolę sobie jednak zacytować ostatnią wypowiedź na forum w całości


jakoś to kiepsko koresponduje z nagłą potrzebą integracji i poznania ludzi, dla których wcześniej nie chciało się być solą w oku - i po wcześniejszej deklaracji że forum nie jest do niczego potrzebne.
A tu nagle po 4 miesiącach nagle to forum jest potrzebne?!? I to co wcześniej tak przeszkadzało - to wcześniejsze obrażanie - już nie przeszkadza? :scratching:


Ta wypowiedź Leszka nie wiem czemu ale mi umknęła, widocznie została wykasowana zanim ją odczytałem.
Jak dla mnie za bardzo się uniósł i pokazał swoje Ego.
W takiej sytuacji popieram zdanie Adriana.
Ale jeżeli Leszek po takich słowach ma odwagę się spotkać w realu to czemu nie dać mu szansy.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W wielu momentach kiedy w grę wchodza emocje zawsze pada w wielu ust wiele przykrych często bolesnych słów.
Mnie tez się wczoraj oberwało choć uważam, że nie do końca słusznie. Poświęcałam swój prywatny czas organizując zloty, to funkcja bezpłatna. Ale to nieważne.

Ważne, że nie ma tu na forum niewinnych. Wszyscy jesteśmy ludźmi , wszyscy mamy emocje i różne temperamenty.
Sztuką jest powiedzieć w odpowiedniej chwili : "przepraszam" , albo "przykro mi - mam inne zdanie , nie znajdziemy kompromisu" .... i odpuścić. Wielu tego nie potrafi , bo w grę wchodzą emocje. Ja też czasem nie.
Ale nikt nikogo nie zmusza, żeby wszyscy sie na forum uwielbiali. Ja też mam takich których bardzo lubię i których mniej lubię. To normalne.
Ale - tak jak napisałam już - każdy zasługuje na szansę - to raz. Dwa - nawet jeśli kogoś lubię mniej w życiu nie przyszłoby mi zachować się w taki sposób w jaki się tu zachowano. Jani słusznie zauwazył - stół jest duży - moge spędzić przecież więcej czasu z tymi których lubię bardziej icon_smile.gif , dając szansę spędzenia wspólnego czasu tym którzy lubią i rozumieją się bardziej niż ze mną icon_wink.gif
Forum nie jest NASZĄ własnością, i zloty też nie są pomimo tego że na tych zimowych i jesiennych każdy płaci za siebie.
To Forum to marka, to miejsce dla różnych ludzi .... my tu jesteśmy tylko gośćmi dlatego nie nam dyktować kto ma jeździć na zloty a kto nie. Każdy ma prawo poznać Forumowiczów jeśli ma taką ochotę.

Ja myślę, że wszystko zostało tu już powiedziane w tym temacie - każdy ma jakieś swoje przemyślenia i niech każdy przy swoich pozostanie.

Pozostało 18 dni - a ja nadal nie wiem w co się ubrać bo w nic nie wchodzę icon_redface.gif .... to jest dopiero dramat zalamka.jpg
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozdrapywanie takich bzdur na krótko przed imprezą jest… (tu każdy sobie wstawić odpowiednie słowo). Na pewno nie służy to dobrej atmosferze, ale może ktoś się dobrze bawi w zacietrzewieniu…

Jadę z trzech powodów:
1) Obiecałem to Dagmarze, a bardzo ją lubię,
2) Obiecałem redaktorowi forum – a bije od Niego sympatia - że poważnie rozważę powrót na forum, a najlepiej począwszy od zlotu,
3) Chcę poznać kilka osób, które wydają mi się fantastycznymi ludźmi. Nie było (i nie ma) wśród nich zarówno Adriana, jak i Gawła. To impreza na taką ilość ludzi, że z pewnością ani oni, ani ja nie będziemy skazani na własne towarzystwo, a i ja obiecuję, że nie zawrócę Panom głowy.

Kiedyś dałem się wyprowadzić z równowagi przez kilka osób, które mi coraz bardziej ubliżały. Dzisiaj patrzę na to chłodno. Także krytycznie na własną decyzję.

Proponuję się uśmiechnąć i cieszyć się świadomością zbliżającej się zabawy. icon_lol.gif
Dla mnie to duże wyzwanie, bo ośrodek dość słabo nadaje się do samodzielnego egzystowania tam osobom z niepełnosprawnością ruchową, ale jakoś chyba dam sobie rady. icon_biggrin.gif

A można wziąć wędki? icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cześć icon_biggrin.gif czytam cały czas co tu piszecie



O pacz .... i sie nie zdradziła icon_biggrin.gif


Cytat

A można wziąć wędki? icon_wink.gif



A że tak powiem - kobity na wedkę bedziesz łowił? Bo nie przypominam sobie żeby tam był jakiś staw icon_rolleyes.gif icon_eek.gif

Cytat

na razie nie odbiera fona



Taki ..... wiesz, dyplomata .... czeka na ostygnięcie emocji zapewne icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

ale nie dzwonił do nas a tu nagle czytam że jedzie i to z nami jakieś narty owszem było gadane że go weżniemy ale sory mam już załatwiony transport i nie jedziemy swoim autem icon_razz.gif


brawo Kasia
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ale nie dzwonił do nas a tu nagle czytam że jedzie i to z nami jakieś narty owszem było gadane że go weżniemy ale sory mam już załatwiony transport i nie jedziemy swoim autem icon_razz.gif



A, to się nie ucieszy :bezradny:

No to na poprawienie nastrojów .... rozwaliło mnie dziś po całości icon_biggrin.gif
P.S. ta ostatnia reklama to .... yhm.... musze pamiętać, żeby bieliznę chować do szuflady icon_rolleyes.gif :tease2: :hahaha2:

Edytowano przez daggulka (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chcę poznać kilka osób, które wydają mi się fantastycznymi ludźmi. Nie było (i nie ma) wśród nich zarówno Adriana, jak i Gawła



A założysz się, że zmienisz zdanie ?

Moja groźba jest konkretna, albo zmieniasz zdanie, albo będę Cię zabawiał przez cały pobyt (no może przy współudziale Pirata).
Zaręczam - nie zdzierżysz. icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A założysz się, że zmienisz zdanie ?

Moja groźba jest konkretna, albo zmieniasz zdanie, albo będę Cię zabawiał przez cały pobyt (no może przy współudziale Pirata).
Zaręczam - nie zdzierżysz. icon_mrgreen.gif



To ma być kara ? icon_eek.gif Ja tak jestem systematycznie karana kilka razy w roku od lat wielu ..... i proszę o jeszcze icon_redface.gif icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To ma być kara ? icon_eek.gif Ja tak jestem systematycznie karana kilka razy w roku od lat wielu ..... i proszę o jeszcze icon_redface.gif icon_wink.gif



No nie wiem - Koniaków, środek nocy .................... icon_lol.gif

Ps. Był mrozik -20, czy więcej ?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No nie wiem - Koniaków, środek nocy .................... icon_lol.gif



Wygrałeś icon_razz.gif icon_lol.gif icon_wink.gif .
Dobra, dobra ..... ale teraz jestem starsza, bardziej doświadczona i ..... wiem co , jakie i ile przyjmować płynne w butelkach, kieliszkach i innych - od darczyńców icon_razz.gif icon_biggrin.gif icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A że tak powiem - kobity na wedkę bedziesz łowił? Bo nie przypominam sobie żeby tam był jakiś staw icon_rolleyes.gif icon_eek.gif


Hmmm... rozumiem, że nigdy nie było czasu na podziwianie walorów okolicy...
No to w ramach uzupełnienia geografii terenu (jakby się rodzina zapytała, co w tej Brennej jest):
w okolicy płyną Brennica, Leśnica i Hołcyna. Na tej ostatniej jest zapora, która spiętrzyła nieco wodę i jest staw (jakiś taki kajakowy). Staw zamarznięty, ale w rzeczkach, w rejonie progów wodnych, powinny pływać śliczne pstrągi. I to nie byle jakie, ale nasze cudeńka – pstrągi potokowe.
Jednak zima, to nie pora dla mnie na ryby.
Tak se ino zaczepiłem, bo na nartach, to choćbym nie wiem jak się uparł…

Cytat

A założysz się, że zmienisz zdanie ?

Moja groźba jest konkretna, albo zmieniasz zdanie, albo będę Cię zabawiał przez cały pobyt (no może przy współudziale Pirata).
Zaręczam - nie zdzierżysz. icon_mrgreen.gif


Kurcze, do alkoholu to ja mam jakąś cienkawą łepetynę ostatnio... Muszę chyba więc poważnie rozważyć tę groźbę. icon_mrgreen.gif

Jani_63, jakbyś Ty jeszcze dołączył, to choćby miała mnie tam wódka sponiewierać, to zdzierżyłbym. icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hmmm... rozumiem, że nigdy nie było czasu na podziwianie walorów okolicy...



A nieeee, to doprawdy zbyt daleko idąca nadinterpretacja .... zwyczajnie leniwy zmarzluch ze mnie i d.... mi się nie chciało ruszyć icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ale nie dzwonił do nas a tu nagle czytam że jedzie i to z nami jakieś narty owszem było gadane że go weżniemy ale sory mam już załatwiony transport i nie jedziemy swoim autem icon_razz.gif



ale sory - ale co mnie to obchodzi!@!!!
Musicie teraz taxi mi zamówić - mnie to jest jedno.Mam nagrane i wydrukowane i użyję w razie potrzeby - i już icon_biggrin.gif


Cytat

na razie nie odbiera fona



zadzwoni z samego rana
tak o 4.35 bo i tak teraz maluje u Antka pokój i nie śpi icon_biggrin.gif

Cytat

Bobiczek żadnych nart ,apsolutnie icon_mad.gif



narty, buty, akordeon, gitara i 4 torby z ciuchami bo się będe stroił!!! I wędkę chyba bo z Leszkiem może jednak pod lód sobie pykniemy na ochotkę.
I 4 pary butów i chyba zabiorę jeszcze plecak ze stelarzem bo nie wiem czy w góry nie przejdziemy się.
I kosmetyczkę - a mam wielgachną bo perfiumów w niej moc.
I cieni do oczu chyba 4 palety....
No
icon_smile.gif

Cytat

icon_mrgreen.gif

Jani_63, jakbyś Ty jeszcze dołączył, to choćby miała mnie tam wódka sponiewierać, to zdzierżyłbym. icon_lol.gif


a blisko ma slkubaniutki, blisko
Leń i leniwenicdobrego że nie chce wpaść :0

i pamiętajcie - że na takim Zlocie to zawsze można sobie w grupie się spotkać - tyły obrobić przeważnien tym których nie ma - bo Zloty od tego również są!!!!!
Jak w tym kawałku!!!!


Ediot
zapomniałem dodać tych ikonek z uśmieszkiem
No bo przecież wiadomo - że zażartowałem.
Nie po to spotykamy się
Naprawdę icon_biggrin.gif Edytowano przez bobiczek (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ale sory - ale co mnie to obchodzi!@!!!
Musicie teraz taxi mi zamówić - mnie to jest jedno.Mam nagrane i wydrukowane i użyję w razie potrzeby - i już icon_biggrin.gif



icon_lol.gif

Cytat

narty, buty, akordeon, gitara i 4 torby z ciuchami bo się będe stroił!!! I wędkę chyba bo z Leszkiem może jednak pod lód sobie pykniemy na ochotkę.
I 4 pary butów i chyba zabiorę jeszcze plecak ze stelarzem bo nie wiem czy w góry nie przejdziemy się.
I kosmetyczkę - a mam wielgachną bo perfiumów w niej moc.
I cieni do oczu chyba 4 palety....
No
icon_smile.gif



:hahaha2:

Cytat

a blisko ma slkubaniutki, blisko
Leń i leniwenicdobrego że nie chce wpaść :0



No nie chce .... pewnie się boi icon_rolleyes.gif

Cytat

i pamiętajcie - że na takim Zlocie to zawsze można sobie w grupie się spotkać - tyły obrobić przeważnien tym których nie ma - bo Zloty od tego również są!!!!!



Uffff , dobrze że na każdym jestem :tease2:

Tak, tak , tak .... pozostało :



Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Do kiedy deklarujemy ilość osób? Do 6 lutego do godz 24:00?



Mysle, że spokojnie mogę przedłużyć ten termin do końca dnia 7 lutego (sobota) po to , żeby w niedzielę 8 lutego przysiąśc, sporządzić i dać do Ośrodka gotową listę obecności icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I 4 pary butów i chyba zabiorę jeszcze plecak ze stelarzem bo nie wiem czy w góry nie przejdziemy się.
I kosmetyczkę - a mam wielgachną bo perfiumów w niej moc.
I cieni do oczu chyba 4 palety....
No
icon_smile.gif



Weź se od razu cały zestaw młodego tynkarza!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

.... zwyczajnie leniwy zmarzluch ze mnie i d.... mi się nie chciało ruszyć icon_lol.gif


w przeciwieństwie do wszystkich innych, którzy walory okolicy podziwiali icon_biggrin.gif

Cytat

Poświęcałam swój prywatny czas organizując zloty, to funkcja bezpłatna. Ale to nieważne.


nieważne, a jednak warte wspomnienia.....masakra tego czasu to na pewno mnóstwo poszło na posłanie maila, czy wykonanie kilku telefonów.....

jestem skłonna dorzucić kilka złoty, żeby zrekompensować twoje straty......
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kiedyś dałem się wyprowadzić z równowagi przez kilka osób, które mi coraz bardziej ubliżały.


To nietolerancja na poglądy i wiedzę innych oraz przeświadczenie o własnej nieomylności wywołały to o czym piszesz - nie odwrotnie.
Więc tak dla zwykłej przyzwoitości warto to powiedzieć, bo niestety wygląda na to że nawet bez udziału własnej woli mijasz się z prawdą.
No cóż, te typy tak mają. icon_biggrin.gif


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kwestia młodocianego jest jeszcze otwarta.



To ja poczekam cierpliwie icon_smile.gif


Cytat

Weź se od razu cały zestaw młodego tynkarza!



Przychylam sie ... konkursy można jakieś trzasnąć icon_lol.gif

Cytat

w przeciwieństwie do wszystkich innych, którzy walory okolicy podziwiali icon_biggrin.gif



No własnie .... niestety ruch i sporty wszelakie nie sa moją domeną icon_redface.gif :bezradny:

Cytat

nieważne, a jednak warte wspomnienia.....masakra tego czasu to na pewno mnóstwo poszło na posłanie maila, czy wykonanie kilku telefonów.....

jestem skłonna dorzucić kilka złoty, żeby zrekompensować twoje straty......



Wiesz Ewcia doskonale że nie o to mi chodziło icon_rolleyes.gif . I wszyscy inni też wiedzą icon_wink.gif
Ale nie drążmy juz tego tematu .... to już nieważne icon_smile.gif


Cytat

No cóż



Hej Demo icon_smile.gif

Cytat

Ale z drugiej strony - nadarza się okazja, aby naprostować (wyprostować).

I to brzmi optymistycznie. icon_cool.gif



I bardzo dobre podejście .... każdemu należy się szansa weryfikacji poglądów, samej osoby, relacji ... "w realu" icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To nietolerancja na poglądy i wiedzę innych oraz przeświadczenie o własnej nieomylności wywołały to o czym piszesz - nie odwrotnie.
Więc tak dla zwykłej przyzwoitości warto to powiedzieć, bo niestety wygląda na to że nawet bez udziału własnej woli mijasz się z prawdą.
No cóż, te typy tak mają. icon_biggrin.gif


Tak dla przyzwoitości, to najbardziej adekwatne tutaj byłoby przysłowie: "Przyganiał kocioł garnkowi".
Nikogo nie będę przepraszał. Chętnie napiję się i zwyczajnie pogadam z tymi, którzy zechcą ze mną tego samego. icon_smile.gif
Nie oczekiwałbym mojej uniżoności, bo i ja od nikogo tego nie oczekuję. Nie cierpię też takiego babskiego użalania się (sorki dziewczyny) icon_wink.gif
Pogadajmy jak normalni faceci i albo się rozejdźmy, albo zostańmy kumplami, ale nie żalmy się na forach.
Ewentualne niuanse proszę wyjaśniać ze mną na miejscu.

DSC01446.jpg



Aby nie było OT, to zapytam o coś z meritum:
- alkohole twarde

DSC01446.jpg

czy miękkie

DSC01446.jpg

?
- a jak twarde, to czyste czy łiskaczowate?
- a może wszystko, jak leci?

DSC01446.jpg

icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ewentualne niuanse proszę wyjaśniać ze mną na miejscu. [attachment=21034:sterb029.gif]



No i bardzo dobrze icon_biggrin.gif

Cytat

Aby nie było OT, to zapytam o coś z meritum:
- alkohole twarde [attachment=21031:pijacy.gif] czy miękkie [attachment=21032:drinks.gif]?
- a jak twarde, to czyste czy łiskaczowate?
- a może wszystko, jak leci? [attachment=21033:letsdrink.gif] icon_mrgreen.gif



Alkochole wszelakie jakie kto osobiście pija. Są też tacy którzy przywożą dużo "dobrego" jak np. Cieszynianka (złota kobita :hug: ) która obdziela kolorowymi napojami własnej roboty smakow przeróżnych i pysznych za co Wielkie Jej dzięki icon_smile.gif .
Na piątek też cos niektórzy przywożą do szamania .... poniewaz ja z tych raczej niepiekąco-niegotujących icon_redface.gif to zdarza mnie się czasem przywieźć jakieś chipsy czy inne takie gotowce icon_redface.gif . Ale są tacy jak gawel , którzy doskonale gotują i przywożą swoje specjały albo Tinek który przywozi przepyszne wędliny .... które to żarełko spozywamy w piątek a czasem i sobotę icon_smile.gif
W piątek catering "jedzeniowy" zapewniamy sobie sami , w sobotę mamy zamówiony i zapłacony icon_smile.gif
Catering "płynny" icon_wink.gif zapewniamy sami przez cały czas pobytu icon_biggrin.gif Edytowano przez daggulka (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Leszek nie bądź taki do przodu, bo Ci tyłów braknie. icon_mrgreen.gif

Ps. A co to jest ten alkohol icon_redface.gif

Ps.2. Piątek jest domowokulinarny, przy czym, istnieje wyraźny podział, na tych co przywożą własne wyroby, oraz na tych co nie przywożą i się tylko raczą na zasadzie gościnności staropolskiej.

Ja zdecydowanie należę do tych drugich i nie ukrywam, że moja sympatia, jest wprost proporcjonalna, do tego co dany "ktoś" przygotował - no ale ja typowy darmozjad i sęp jestem.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smarujesz do monopolu - kupujesz naftę
szukasz lokalnego przetwórcy świń wszelkiej maści - kupujesz parę pytonów
walisz do pierdonki - nabywasz potopioną w occie spuściznę Królowej Bony lub Marco Polo

a chlebuś - możesz upiec sam

Cytat

No to mam teraz zagwozdkę. No bo głupio tak na pierwszy raz przyjechać na sępa.
Może upiekę chleb, abo cuś?
A jakieś sałaty i inne świństwa, po które mało kto sięga, to se chyba ukradkiem w pokoju zeżre. icon_wink.gif


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

....qra......zazdrość........echhhhh.......wa.......


Tomek żadne ech tylko się zapisujcie mit deine Frau naturlich. icon_biggrin.gif Bo się stęskniłem za twoim prokuratorskim wzrokiem icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

@@#$*#@@baaardzibrzydkiwyraz%$@@#*&&!



Ale od kiedy "frank" jest brzydkim wyrazem ? icon_razz.gif icon_biggrin.gif

A serio - strasznie mi przykro, że Was nie będzie sad.gif .... chyba że jest jakaś odrobinka nadziei ? icon_rolleyes.gif


Cytat

Ja zdecydowanie należę do tych drugich i nie ukrywam, że moja sympatia, jest wprost proporcjonalna, do tego co dany "ktoś" przygotował - no ale ja typowy darmozjad i sęp jestem.



icon_biggrin.gif

Cytat

No to mam teraz zagwozdkę. No bo głupio tak na pierwszy raz przyjechać na sępa.
Może upiekę chleb, abo cuś?
A jakieś sałaty i inne świństwa, po które mało kto sięga, to se chyba ukradkiem w pokoju zeżre. icon_wink.gif



Sałatę? Na imprezie ???!!! icon_eek.gif icon_rolleyes.gif icon_razz.gif

Cytat

Ps. Widzę na pasku (głupio to brzmi) Baszkę.



:hahaha2:


Cytat

smarujesz do monopolu - kupujesz naftę
szukasz lokalnego przetwórcy świń wszelkiej maści - kupujesz parę pytonów
walisz do pierdonki - nabywasz potopioną w occie spuściznę Królowej Bony lub Marco Polo

a chlebuś - możesz upiec sam



Dżizas .... a tak po polskiemu .... to co trza kupić? icon_eek.gif icon_rolleyes.gif Bo tylko ta naftę zrozumiałam icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...