Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Ścianka działowa na poddaszu


Recommended Posts

Cytat

No jest różnica - szklana jest bardziej upierdliwa dla kładącego, bardziej "drapie" .......


Ja pod kątem zastosowania pisałem, że nie ma znaczenia jaka użyje icon_biggrin.gif
Gdyby miał tysiące metrów do położenia to zapewne Twoje kryteria miały by tu sens, ale tu zaledwie będzie kilka m2 do ułożenia.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A w jakim celu wypełniać ściankę działową czymkolwiek na " nieużytkowym poddaszu"?



A może to nieużytkowe kiedyś "zużytkowieje", kto wie, za parę lat... I co, wtedy jak wypełnić?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Planuje postawić lekką ściankę działowa na nieużytkowym poddaszu. Czy jako wypełnienie , lepsza będzie wata skalna czy szklana ? dziękuje za odpowiedz.



Panie Monari, w ścianach działowych stosuje się zarówno wełny szklane jak i skalne, każda ma swoje zalety. Wełna szklana, dedykowana do ścian działowych jest najlepszym rozwiązaniem jesli zależy Panu na dobrej akustyce, natomiast ściana z wełną skalną daje jeszcze bardziej korzystną odporność ogniową niż ta z zastosowaniem wełny szklanej.
Pragnę również przypomnieć, że decydujący efekt daje cała ściana czyli wełna + obudowa z płyt g-k.

Pozdrawiam,
Paweł Stefański
____________________
Online Ekspert ISOVER
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a wy co ? utarczki słowne urządzacie



Jesteś ponad rok na tym forumie i tą maleńką wymianę postów nazywasz UTARCZKĄ .

Masz odpowiedź IsoverOE'a, mhtyl'a i właściwie już wiesz, że nie ma znaczenia której użyjesz...
Kup sobie tą tańszą..., albo nie - weź tą najdroższą - może będzie lepsza..., albo nie - weź tą która jest w najbliższym składzie budowlanym... i wypełniaj ściankę .

Niezbyt ciężka będzie też z ytonga o grubości 7,5 cm - moim zdaniem mniej roboty, proste murowanie, właściwie klejenie, potem cieniutka warstwa gładzi - przy ścianie z płyt g/k i tak musisz gipsować (a więc kurzyć) połączenia płyt - malowanie i już .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Człowiek się pyta o waszą radę a wy co ? utarczki słowne użądzacie


I co z tego, że się pyta jak do dziś nie raczył zabrać głosu w swojej dyskusji.
A utarczki? Może byś raczył zacytować do kogo to się tyczy.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję za odpowiedz, wszystkim uczestnikom tej dyskusji. Wywnioskowałem że bez znczenia jes którą wełnę uż6yje będzie dobrz. Muszę dać coś między płyty ponieważ na razie jedna częśc nie będzie użytkowa . Aczkolwiek nie wykluczam że jeśli w przyszłości portfel pozwoli to stanie się użytkowa. Myślę że zdecuduje się na szklamą.ponieważ ktoś tu napisał że lepsza jest pod względem akustycznym. pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Panie Jarosławie , Panie Norbercie ,dziękuje za rzeczową odpowiedź. Kwestia przecieków nie jest chyba duża , są 3 takie miejsca. Narazie to zostawię tp weryfikacji dekarzowi.   Bardziej niepokoi mnie  to, że całość nie została zrobiona zgodnie ze sztuką budowalną. Ja zaufałem wykonawcom i nie doszkalałem się sam ufając , ze robią to ludzie, ktorzy robią to od lat, więc wiedzą co robią.   Rozumiem, że najpewniejszym ale i najdroższym rozwiązaniem byłoby zerwanie dachówki  i odeskowania i połozenie kolejno: - folii paroprzepuszczalnej na krokwiach - łat i na nich odekoskowania  (wtedy mamy przewiew między folią paroprzepuszczalną a deskami  - i na końcu na odeskowaniu łaty i dachówka   mając to tak jak powyżej potem od środka:  - folia paroizolacyjna - wełna (już wtedy niekoniecznie z odstępem od folii paroizolacyjnej)   Czy dobrze zrozumiałem porady? Rozwiązaniem drugim, jakimśtam , niedoskonałym, ale nieniosącym wielkich kosztów jest:   od środka: - folia paroizolacyjna - potem wełna  - wtedy koniecznie odstęp od desek i koniecznie: dziury w styropianie elewacji (wlot powietrza) , rozcięta papa na kalenicy i dachówki wentylacyjne tam gdzie są lukarny (wylot powietrza) Czy dobrze zrozumiałem porady?  Chciałbym się jeszcze upewnić na ile ryzykowne jest to drugie tańsze rozwiązanie?  Czy nie jest tak, ze jeśli będzie folia paroizolacyjna od wewnątrz pod płytami g-k to ona istotnie zabezpieczy ryzyko zawilgotnienia wełny i krokwi? Skąd miała by się brać tam wilgoć skoro będzie ta folia paroizolacyjna? Dziękuję serdecznie za pomoc.  
    • Pewien poziom infiltracji musi być, ale skoro "wieje" to wina uszczelek i dociśnięcia skrzydła po zamknieciu czyli regulacja na okuciach. Zadzwoń, podpytaj, niech podjadą i wyregulują tak, żeby nie "wiało".
    • Dzień dobry, Wszystkie blachodachówki panelowe Blachy Pruszyński to produkty symetryczne. Wykaz wszystkich profli z opisem na stronie internetowej: => https://pruszynski.com.pl/blachodachowki-panelowe.php Symetryczność blachodachówek to przede wszystkim możliwość ich montażu zarówno od lewej jak i prawej strony w zależności od potrzeb czy preferencji dekarza. Na trwałość blachodachówek zasadniczy wpływ ma zastosowana powłoka zabezpieczająca. Najepsze są powłoki poliuretanowe, wyjątkowo odporne na działanie szkodliwych czynników środowiska czy ich wysoka odporność na odbarwianie (promieniowanie UV). Powłoki matowe poliuretanowe PURMAT® to gwarancja do 50 lat. Wykaz wszystkich dostępych powłok wraz z podstawowymi parametrami zebrany w tabeli na stronie firmowej: => https://pruszynski.com.pl/powloki-ochronne.php
    • Witam serdecznie! Ostatnio wykonano u mnie serwis drewnianych okien, w tym wymianę uszczelek i mam wrażenie, że po nim okna są mniej szczelne niż wcześniej. Podejrzewam problem z uszczelkami, ale ze względu na brak wiedzy nie wiem jak "walczyć o swoje" z firmą wykonującą serwis.   Generalnie od wymiany uszczelek przy wietrznej lub bardzo zimnej pogodzie tworzą się przy oknach wyczuwalne strefy zimna, co wcześniej nie miało miejsca. Poza tym czuć czasem podmuchy powietrza.  Po zgłoszeniu tego przyszedł fachowiec, pomierzył grubość uszczelek i ościeżnic, sprawdził szczelność na zasadzie wyciągania przytrzaśniętej kartki papieru (!) i stwierdził, że uszczelki są w porządku, ale też potwierdził, że czuje powiewy powietrza. Jako rozwiązanie problemu zaproponował doklejenie drugich, cienkich uszczelek na ościeżnicę, ale miałbym za to dopłacić, co oczywiście średnio mi się podoba.   Przyjrzałem się tym uszczelkom i potestowałem czy dobrze przylegają (nakładając kroplę miodu na ościeżnicę i patrząc gdzie zostawi ślad na uszczelce po zamknięciu okna  ) - co dziwne, uszczelki pracują tylko jedną czwartą powierzchni, takim bocznym paskiem, reszta się nie dociska. Czy to normalne? Załączam zdjęcie.   Ewentualnie czy ktoś ma sugestię jak można potwierdzić i potencjalnie udowodnić winę firmy serwisującej?           
    • Wykonując renowację płotu, należy pamiętać, żeby najpierw dokładnie usunąć łuszczące się i zmurszałe fragmenty. Niewielkie ubytki w drewnie można wypełnić szpachlą. Impregnację/malowanie przeprowadza się przy bezdeszczowej pogodzie, gdy temperatura wynosi 10–25 stopni.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...