Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Żywe kolory - neonówki, przesada?


Recommended Posts

Czy mocno energetyczne, żywe, takie wręcz neonowe kolory do mieszkania to przesada?
Mąż upiera się, że jak przemalujemy na coś takiego dom, to on dostanie szału i zwariuje.
Z drugiej strony ja mam dość kolorów wymoczkowatych...

Czy ktoś z was ma takie mocne barwy na ścianach?
jak się w ich tle mieszka?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko jeszcze wytłumacz nam co kryje się wg Ciebie pod pojęciem neonowe-energetyczne-żywe a co to kolory wymoczkowate.
Bo jeżeli o kolory to ludzie malują w rożnych, różnistych kolorach, odcieniach i innych dziwactwach jakie rynek oferuje i każdemu mieszka się dobrze, bo tu liczy się kto komu się podoba.
Najważniejsze to aby trzymać się jednego stylu, a nie każde pomieszczenie z innej bajki, wtedy to można doznać oczopląsu i szału icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wymoczkowate to takie jasno pastelowe zielenie mieszanie z żółciami, blade, bezpłciowe...


w zasadzie to ja mam tak wymalowana chałupę w pastelowych kolorach, ale nie w zielonym icon_biggrin.gif rożnie odcienie brązu, ale aby zaakcentować (dodać trochę powera icon_biggrin.gif ) to też kilka ścian mam pomalowanych intensywnymi kolorami, np pokoje dzieci pastelowy wrzosowy a jedna ścianę mus jagodowy (to ten ciemniejszy), nic się nie gryzie icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O! i może to będzie jakaś myśl!
Tzn żeby część ścian pomalować wymoczkowatymi pod męża, a część mocnymi kolorami pode mnie,
zawsze byłby to jakiś kompromis, chociaż nie wiem czy to by się ze sobą nie gryzło. Ale tak jak oglądam właśnie zdjęcia takich zestawień, gdzie jest i trochę pasteli i trochę mocnych akcentów ale neon, jak te:




to wydaje się to dość ciekawe.
No może z tym ciemnym niebieskim to przegięłam, ale ogólnie gdzieś w ten deseń.
Zainspiruję wieczorem męża - przed "Hannibalem" w tv - może go to poruszy hihi
Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Warto pamiętać, że do tak mocnych kolorów trzeba dobrac odpowiednie meble. Niektóre kolory mogą wydobywac z drewna nieprzyjemne odcienie (wygląda wówczas jak sine)

A może oryginalnie - koloroy sufit a białe ściany - by nie było zgrzytów z meblami:
Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Czemu nie,szczególnie niebieski kolor lub też brąz czy capuccino w połączeniu z żółtym oraz białym,daje bardzo ciekawy efekt co możemy zaobserwować powyżej:) do tego trzeba tylko trochę odwagi i też odpowiedniego oświetlenia,np do salonu polecam lampę stojącą,podłogową.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...
Cytat

Czy mocno energetyczne, żywe, takie wręcz neonowe kolory do mieszkania to przesada?
Mąż upiera się, że jak przemalujemy na coś takiego dom, to on dostanie szału i zwariuje.
Z drugiej strony ja mam dość kolorów wymoczkowatych...

Czy ktoś z was ma takie mocne barwy na ścianach?
jak się w ich tle mieszka?



Witaj. Pooglądaj sobie różne strony z aranżacjami wnętrz, napewno coś znajdziesz z takimi kolorami. Osobiście widziałam zdjęcia z takimi aranżacjami i wyglądają fajnie, nie są przesadzone, ale oczywiście zależy co zrobisz w tych kolorach. Jeżeli neonowe zrobisz jakieś dodatki typu sofa, fotel, dywanik itd. lub na ścianie jakiś dodatek np kawałek ściany lub jakiś malunek to będzie fajnie. Znajdź fotki to na pewno przekonasz męża, bo pewnie wyobraża sobie, że pomalujesz tak wszystkie ściany icon_biggrin.gif Powodzenia
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Idźcie na kompromis i zdroworozsadkowo pomalujcie dom w większosci na neutrale jak beże i kolor gołebi, a gdzieniegdzie przemyćcie jaskrawośc. Na zasadzie: trzy ściany spokojne, beżowe, jedna neonowa. Mi się takie wnetrza niesamowicie podobają.
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Idźcie na kompromis i zdroworozsadkowo pomalujcie dom w większosci na neutrale jak beże i kolor gołebi, a gdzieniegdzie przemyćcie jaskrawośc. Na zasadzie: trzy ściany spokojne, beżowe, jedna neonowa. Mi się takie wnetrza niesamowicie podobają.



takie rozwiązanie i mi by się podobało?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Cytat

Idźcie na kompromis i zdroworozsadkowo pomalujcie dom w większosci na neutrale jak beże i kolor gołebi, a gdzieniegdzie przemyćcie jaskrawośc. Na zasadzie: trzy ściany spokojne, beżowe, jedna neonowa. Mi się takie wnetrza niesamowicie podobają.




Dokładnie, takich kolorów powinno być minimalnie, tylko dla dodatku icon_smile.gif wtedy na pewno będzie super
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
  • 4 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
Używanie mocnych kolorów to umiejętność wyczucia ich zalet i ich ograniczeń. Posługiwanie się nimi w sposób umiejętny pozwala stworzyć oryginalną, inspirującą i przyjazną przestrzeń. Jeśli przesadzimy może się łatwo obrócić przeciwko nam. Dlatego wszystko należy używać z umiarem.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Mąż ma trochę racji, bo jednak mocne kolory szybciej nudzą i po prostu męczą wzrok, a w domu masz odpocząć przecież. Ale z drugiej strony takie mdłe kolory też są nudne. Najlepiej więc wybrać lekkie tło i zrobić mocny akcent jak tutaj propozycje padały. Nie na odwrót, bo się zamęczysz icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Neonowe kolory wyglądają ciekawie, ale trzeba uważać by nie przesadzić bo męczą wzrok i niepotrzebnie pobudzają, a w domu powinnyśmy się uspokajać a nie denerwować ;) Możesz dać taki jaskrawy kolor na jedną/dwie ściany, a na pozostałe dopasować bardziej stonowane kolory. Dużą rolę odegrają też meble.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

O! i może to będzie jakaś myśl!
Tzn żeby część ścian pomalować wymoczkowatymi pod męża, a część mocnymi kolorami pode mnie,
zawsze byłby to jakiś kompromis, chociaż nie wiem czy to by się ze sobą nie gryzło. Ale tak jak oglądam właśnie zdjęcia takich zestawień, gdzie jest i trochę pasteli i trochę mocnych akcentów ale neon, jak te:




to wydaje się to dość ciekawe.
No może z tym ciemnym niebieskim to przegięłam, ale ogólnie gdzieś w ten deseń.
Zainspiruję wieczorem męża - przed "Hannibalem" w tv - może go to poruszy hihi




Super wygląda, podobają mi się takie aranżacje, ale jakoś brakuje mi odwagi na zastosowanie takich kolorów w swoim domu. Boję się, że na dłuższą metę mogą być zbyt męczące
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Silne barwy niosą w sobie duży potencjał (energetyczny i dekoracyjny) ale też zagrożenie. Dobrym sposobem jest wprowadzanie koloru stopniowo. Warto pomalować najpierw jedną ścianę wybraną barwą (podobny pomarańczowy jak na przedstawionej aranżacji ma Śnieżka, to –526 Żywioł radości.). Potem można powtórzyć ten kolor w dodatkach (poduszki, lampki, donice). Jeśli okaże się, że koloru jest zbyt mało, można pomalować drugą ścianę.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Cytat

Ja rowniez jestem za stonowanymi scianami, a neonowe kolory bardziej dla dodatkow - mozna wtedy bardziej poszalec i dodatki mozna tez latwo zmieniac bez koniecznosci przemalowywania scian jak bedziemy chcieli zmienic aranzacje


zgadzam się z tobą. trzeba mieć umiar przy wyborze kolorów.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mi się bardzo podobają takie żywe, mocne kolory na ścianach! Sama bym się chyba nie odważyła, bo nie wiem czy to nie męczy na dłuższą metę. Ale taka krwista czerwień albo połączenie grafitu z taką neonową zielenią - no super! Szczególnie, że teraz wszyscy malują mieszkania w pastele... Zerknij sobie tutaj na fajny efekt, jaki uzyskano po pomalowaniu ścian takim pięknym, żywym niebieskim: Szafirowe wnętrze Edytowano przez MagdalenaWer (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Potrzeba koloru i odmiany jest niekiedy bardzo silna i nie trzeba jej hamować bardziej lub mniej uzasadnionym praktycyzmem. Kolor to energia, to potencjał, czemu jej nie wykorzystać? Pomalowanie ściany to niekiedy wielka zmiana niewielkim kosztem. Myślę że warto spróbować.
Pozdrawiam serdecznie,
E-rzecznik FFiL Śnieżka
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość desinglife
Zbyt jaskrawe barwy rzeczywiście mogą trochę drażnić, ale może spróbujcie pójść na kompromis, zróbcie jakiś ciekawy mix ;) Coś w stylu mocne kolory na ścianach i łagodniejszy sufit i podłoga...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
Żywe kolory mogą dawać naprawdę fajny efekt, od którego wcale nie trzeba zwariować, ale pod jednym warunkiem, że się dobrze rozplanuje ściany na których mają się pojawić. Jeśli największy akcent będzie postawiony tylko na jedną ścianę, to wydaje mi się, że wyjdzie energetycznie, a nie przytłaczająco
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • zeniu - liczy się tak aby był spełniony warunek, stanu granicznego nośności lub użytkowania, w takich obliczeniach zapas to tylko strata materiału i/lub lenistwo konstruktora, tego zwykłego lub tego ze specjalnym dyplomem   kooo rcze - nawet mi do głowy by nie przyszło, żeby rozmawiać o konstrukcji na przykładzie lepiku, , chapeau bas   abstrahując od jednostek, które przytoczyłeś (te 200 kg jakiejś siły), to zapas/margines bezpieczeństwa prokurują współczynniki obliczeniowe do wartości charakterystycznych, które są większe od jedności, czasami nawet o 50%, czyli masz wartość charakterystyczną, którą mnożysz przez odpowiedni współczynnik (możesz go nazwać bezpieczeństwa) i otrzymujesz wartość obliczeniową, którą przyjmujesz do dalszych obliczeń, na czuja nie robi się zapasu, tak było drzewniej, jak jeszcze nikt (oprócz mnichów i koronowanych głów) nie umiał pisać i czytać, choć pewnie i wtedy już łebski architekt wiedział i coś liczył   sorry, że, jak zwykły, bez specjalnego dyplomu tłumaczę, ale chodzi przecież o to, by kwestię marginesu wyjaśnić chodzi ci o wykonawcze/projektowe?
    • Aaaaa....    to skąd to wziąłeś? wymyśliłeś? :    Normalna konstrukcja liczona jest nie na styk z granicą bezpieczeństwa, tylko grubo powyżej. Np pręt w kratownicy jeżeli ma wytrzymać 200kg jakiejś siły, to dają taki, który wytrzyma 300, a nie taki, który w czasie doświadczenia rozywa się przy 220 - bo 10% to za mało - jako margines bezpieczeństwa. Tak jak gdybyś nosił  wiadro z gorącym lepikiem - to wybierzesz je bardziej starannie (z większym marginesem bezpieczeństwa) niż gdy będziesz nosił wodę. Bo jak ci ucho się urwie, to cię gorąca smoła poparzy, a woda tylko zmoczy.  Dlatego niosąc wodę zaryzykujesz słabszy material itd. Sorry, że tak jak dziecku tłumaczę - ale chodzi przecież o to, by kwestię marginesu wyjaśnić  Nie pieprz - bo tu żartów nie ma. Akurat @krzysieczox3 dobrze zrozumiał, i o to chodzi. Forma slownikowa jest wziąć konstruktora. OK. Prawdziwy dyplom konstruktora jest wydany przez Politechnikę.  A dokładnie - to jeszcze do @krzysieczox3  - konstruktora z dyplomem, doświadczeniem i uprawnieniami, członka Izby Budowlanej.  Czym się różni od "projektanta". Otóż tym, że "projektantem" bywa konstruktor, architekt, technik różnych specjalności - być może i  wodkaniarz i elektryk - tego nie wiem. I funkcja "projektant" nic nie mówi o kwalifikacjach oprócz tych, że może zaprojektować coś tam. W tym przypadku MUSI być  konstruktor - a nie niewiadomy "projektant" !  
    • Dzień dobry, zawsze warto spróbować postarać się o pozwolenie. Tak, jak już zostało powiedziane wspieramy naszych klientów rysunkami technicznymi naszych okien. Są one bardzo przydatne dla architektów, opracowujących projekt. Dostępne są różne rozmiary standardowe okien dachowych, które będą pasowały do dachów o różnych rozstawach krokwi. W przypadku chęci zrobienia większej rewolucji na poddaszu i zamontowania na prawdę dużych okien, np. szerszych niż rozstaw krokwi, należy skonsultować z architektem możliwość wykonania wymianów. Jednak nawet bez takiej ingerencji w konstrukcję dachu można zastosować okna węższe o większej wysokości, jak na przykład model FYP-V lub zamontować większą ilość okien w zespoleniu. FAKRO oferuje również dodatki do okien dachowych takie, jak rolety zacieniające wnętrze, czy markizy zewnętrzne chroniące przed wnętrza przed nadmiernym nagrzewaniem latem.   okna dachowe: https://www.fakro.pl/okna-dachowe/typy/   akcesoria: https://www.fakro.pl/okna-dachowe/akcesoria-do-okien-dachowych/   Pozdrawiam i życzę bezproblemowej realizacji planów
    • zeniu, namawiasz do przestępstwa, choć trudno tu przypiąć kwalifikację, niemniej wziąść od kraść czy wziąć od brać, chyba jest subtelna różnica, czyż nie?   a ten prawdziwy dyplom to jak miałby wyglądać? jak się różni od jakiegoś projektanta - oświeć nas, proszę, zaintrygowało mnie to   a wg mnie masz rację w jakiś 35%, ale to też dużo jak na niekonstruktora, i to bez specjalnego niedyplomu, szacun tylko jak doszedłeś do przekonania, że te ścianki niosą główną masę stropu   zeniu - ja się ucieszę  jak będziesz miał rację, serio                      
    • B. dobrze. Będziesz wiedział w końcu miarodajnie. Jeśli możesz, to napisz, ja to się zakończyło.  W każdym razie mnie to interesuje.   
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...