Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Hey , mam nadzieję ze mnie nie zabijecie od nadmiaru pytań ,ale jestem samodzielna mamą i potrzebuje zrobić remont mieszkanka , nie stać mnie za bardzo na ekipę wiec.. wszystko własnym rękoma..pytań mam miliony..;/ wiec proszę o cierpliwość ..:( z góry dziękuje...

zacznę może od ścian.. nie wiem czy malować , czy tapeta , jak już malować to czym? czym się rożni farba akrylowa od lateksowej ? czy lateksową naprawdę można myc?- bo tak słyszałam...ale czy ściany przy tym oddychają?, a jeżeli mam tapetę na ścianę , to trzeba ją zedrzeć? czy mogę pomalować tapetę - takie opinie też słyszałam i.. mam mętlik totalnie
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebyś mieszkała bliżej a nie na "Końcu Świata" to sam bym Ci pomalował ściany icon_biggrin.gif
I tak po kolei, jeżeli tapeta trzyma się solidnie to można spróbować pomalować, jeżeli robią się pęcherze czy brzegami tapeta odłazi,znaczy się odkleja to trza ja zerwać.
Dzisiaj praktycznie maluje się tylko lateksowymi farbami. Oczywiście, że lateksowe są zmywalne, ale nie każda farba lateksowa ma takie same właściwości zmywalne, liczą się cykle zmywalności. Spokojnie możesz malować lateksowymi bo są jak to nazwałaś "są oddychające" icon_biggrin.gif
Przed malowaniem musisz przygotować podłoże odpowiednio, znaczy się umyć/odtłuścić, uzupełnić ubytki, zagruntować.
Do malowania lateksowymi farbami używaj tyl;ko wałka, jedynie w zakamarkach czy trudnych narożnikach pędzelka.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
  • 5 miesiące temu...
Na ścianę można zastosować ciekawą dekorację jaką jest sztukateria. Dzięki różnorodności kształtów komponuje się z każda stylistyką wnętrza. Dużą zaletą jest możliwość jej malowania. A dzięki niej stworzymy nietuzinkowe dekoracje oraz nadamy wnętrzu charakteru i indywidualnego stylu. Oczywiście sztukaterii nie trzeba stosować na wszystkich ścianach, można na jednej centralnej. Zależy to od wyobraźni i warunków pomieszczenia.

Panele ścienne z tapetą

DSC01446.jpg



Listwy ścienne z obrazami

DSC01446.jpg



Panele dekoracyjne

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też to niedawno przechodziłam... zdecydowałam się zedrzeć stare tapety (na szczęście mam malutkie mieszkanko), bo częściowo odchodziły, a bałam się, że podklejenie pomoże tylko miejscowo. Było z tym dużo pracy, przyznaję, ale cieszę się, ze to "przetrwałam" haha.
Pisałaś, że jesteś mamą - planujesz też remont u dziecka?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
Cytat

Żebyś mieszkała bliżej a nie na "Końcu Świata" to sam bym Ci pomalował ściany icon_biggrin.gif
I tak po kolei, jeżeli tapeta trzyma się solidnie to można spróbować pomalować, jeżeli robią się pęcherze czy brzegami tapeta odłazi,znaczy się odkleja to trza ja zerwać.
Dzisiaj praktycznie maluje się tylko lateksowymi farbami. Oczywiście, że lateksowe są zmywalne, ale nie każda farba lateksowa ma takie same właściwości zmywalne, liczą się cykle zmywalności. Spokojnie możesz malować lateksowymi bo są jak to nazwałaś "są oddychające" icon_biggrin.gif
Przed malowaniem musisz przygotować podłoże odpowiednio, znaczy się umyć/odtłuścić, uzupełnić ubytki, zagruntować.
Do malowania lateksowymi farbami używaj tyl;ko wałka, jedynie w zakamarkach czy trudnych narożnikach pędzelka.



Najlepsze do mieszkań i domów są ceramiczne, takie jak Magnat.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Szanowni Państwo,
jeśli tapety dobrze trzymają się ściany, można je malować po uprzednim zagruntowaniu. Jeśli jednak odspajają się od podłoża, należy je usunąć, a następnie odpowiednio przygotować powierzchnię do malowania. W zależności od jej stanu wystarczy samo gruntowanie i nałożenie farby nawierzchniowej, w niektórych przypadkach konieczne może okazać się wyrównanie ściany gładzią szpachlową i wypełnienie ubytków.
Farby lateksowe to dobry wybór. Nowoczesne produkty zapewniają oddychanie ścian, oferują szeroką kolorystykę i, jeśli decydujemy się na wyrób odporny na zmywanie i szorowanie, umożliwiają łatwe utrzymanie wymalowania w czystości. Polecam zastosowanie lateksowej farby Śnieżka Satynowa. Produkt, jako przyjazny i bezpieczny dla dzieci, został wyróżniony znakiem jakości KidZone. Śnieżka Satynowa pozostawia wyjątkowo odporne na mycie i szorowanie powłoki, z których łatwo można usunąć plamy i zabrudzenia ? wykazuje 5 razy wyższą odporność na szorowanie na mokro od farb lateksowych odpornych na mycie wg PN-C 81914. Farba nie chlapie podczas malowania, jest łatwa w aplikacji oraz doskonale kryje. Ze względu na subtelne, satynowe wykończenie zalecana jest do stosowania na gładkich i płaskich powierzchniach ścian.
Jeśli zależy nam na matowym wykończeniu ścian, to rekomenduję zastosowanie farby Śnieżka Barwy Natury. Charakteryzuje się one dużą siłą krycia, bardzo wysoką wydajnością i trwałością kolorów. Daje matowe i w pełni pozwalające ?oddychać ścianom? powłoki malarskie, odporne na szorowanie i wielokrotne zmywanie.
Niezależnie od wybranej farby, dla uzyskania optymalnego efektu prac konieczne jest odpowiednie przygotowanie podłoża. Powinno być ono suche, czyste i zagruntowane gruntem, np. ACRYL-PUTZ? GU40 GRUNT UNIWERSALNY.
Pozdrawiam serdecznie,
E-rzecznik FFiL Śnieżka
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Śnieżka w tej umiarkowanej grupie cenowej jest bardzo dobrym produktem, trzeba ją dobrze rozmieszać i malować starannie. Później nie sprawia problemów. Zmywalność wersji satynowej naprawdę robi wrażenie, biorąc pod uwagę cenę tej farby.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 miesiące temu...
Cytat

.......
Niezależnie od wybranej farby, dla uzyskania optymalnego efektu prac konieczne jest odpowiednie przygotowanie podłoża. Powinno być ono suche, czyste i zagruntowane gruntem, np. ACRYL-PUTZ? GU40 GRUNT UNIWERSALNY.
Pozdrawiam serdecznie,
E-rzecznik FFiL Śnieżka



Tak jest - malowanie bez oczyszczenia i zagruntowania podłoża kończy się czasami "legendami" o przeterminowanej farbie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Cytat

Tak jest - malowanie bez oczyszczenia i zagruntowania podłoża kończy się czasami "legendami" o przeterminowanej farbie.



Często daje się uzyskać dobry efekt bez zagruntowania powierzchni, ale jak się jednak już nie uda to zgadzam się w 100% - nie można mieć pretensji do farby. Dodam jeszcze od siebie, że równie ważne jest sezonowanie, chemia zachowuje się różnie w innych warunkach. icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 miesiące temu...
Cytat

Tak jest - malowanie bez oczyszczenia i zagruntowania podłoża kończy się czasami "legendami" o przeterminowanej farbie.


Szanowni Państwo,

rzeczywiście, odpowiednie przygotowanie podłoża jest kluczowe dla wykonywania dalszych prac wykończeniowych. Nawet najlepszej jakości materiały nie sprawdzą się, jeśli będą aplikowane na nieprzygotowaną powierzchnię. Ściany powinny być zagruntowane, a wcześniej umyte i odtłuszczone. W przypadku nakładania gładzi, bardzo ważne jest natomiast dokładne odpylenie ściany po szlifowaniu. Malowanie to ostateczny etap prac wykończeniowych, najlepiej więc tu postawić na wysokiej jakości, sprawdzone farby, dostosowane do specyfiki malowanego pomieszczenia (np. w kuchni farby o podwyższonej odporności na wilgoć i szorowanie).

Pozdrawiam serdecznie,
E-rzecznik FFiL Śnieżka
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...