Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
lulito

Problem z tarasem - olejowana deska ryflowana - modrzew

Recommended Posts

No w moim przypadku zrobiłem tak. Najpierw impregnat Vida..., jak to zostało tu napisane, a potem olej. I dało radę, ale fakt - ja drewno miałem wysuszone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie problem taki sam z tym ze o wiele powazniejszy niz na wyzej pokazanych zdjeciach.. Taras ma 70 mkw więc trochę roboty będe miała ze zdjęciem brzydkich czarnych plam. Deski przyszły "w miarę" suche, dostawca poinformował mnie by kilka dni sobie polezały, lezały tydzień. Pózniiej dwa razy impregnowałam z kazdej strony następnie olejowałam dwukrotnie olejem OSMO (jeden z najdrozszych preparatów na rynku), fakt faktem wybrałam kolor bezbarwny gdyz zelzało mi na naturalnym zszarzeniu drewna. Rzekomo bezbarwny olej OSMO nie chroni przed promieniami UV nie mniej jednak to zdecydowanie nie są plamy od UV...Taras wypuszczał plamy od poczatku ale po pierwszych opadach śniegu wygląda tragicznie! Chciałabym przemalowac taras na jasno szaro ale mam obawy ze czarne plamy znowu wyjdą a jasny szary kolor i tak ich teraz nie przykryje... Jakie rady? Deski są szczotkowane.

Taras jest lekko zadaszony, w miejscu pod zadaszeniem deski są idealne co widac na załączonych zdjęciach.

Dodam ze taras stoi na betonowych słupkach, następnie są drewniane legary i dopiero deski, jest cały w powietrzu, od dołu ma duzo miejsca na przewietrzenie.

 

zatem nie sugerujcie sie ze tanimi olejami nie da się zabezpieczyc drewna, jak widac drogimi efekty są takie same :(

 

Zdjęcie 1 - deski zaraz po ułozeniu

zdjęcie 2 - deski pod zadaszeniem

zdjęcie 3,4,5 - deski poza zadaszeniem

24956859_1512908758824941_413157233_o.jpg

24946096_1512908532158297_1034109384_o.jpg

24956848_1512908455491638_1292495154_o.jpg

24946399_1512908365491647_324858461_o.jpg

24883134_1512908285491655_1031122340_o.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Drewno zostało wcześniej impregnowane - nie wiadomo czym - zatem olej nie mógł głęboko wniknąć w strukturę drewna - co widać w postaci ciemnych plam.  W efekcie na powierzchniach nieosłoniętych  uległ wyjałowieniu,  a impregnat nie zapewnił dostatecznej ochrony.  Podłogę  można prawdopodobnie odnowić tylko przy użyciu impregnatów barwiących - olejowanie wymagałoby bowiem odsłonięcia surowego drewna - w praktyce konieczne struganie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne napisał:

Co najmniej sinizna, choć prawdopodobnie raczej grzyb niszczący strukturę drewna. Bardzo wątpię, czy da się to wyczyścić. Tu potrzeba środków grzybobójczych.

Tzn. jakie środki grzybobójcze ma Pan na mysli?

14 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo i instalacje napisał:

Drewno zostało wcześniej impregnowane - nie wiadomo czym - zatem olej nie mógł głęboko wniknąć w strukturę drewna - co widać w postaci ciemnych plam.  W efekcie na powierzchniach nieosłoniętych  uległ wyjałowieniu,  a impregnat nie zapewnił dostatecznej ochrony.  Podłogę  można prawdopodobnie odnowić tylko przy użyciu impregnatów barwiących - olejowanie wymagałoby bowiem odsłonięcia surowego drewna - w praktyce konieczne struganie.

były impregnowane impregnatem do drewna firmy Viadron.

Nie rozumiem, we wcześniejszych postach zarzucano brak impregnacji, u mnie była impregnacja i olejowanie i tez jest zle?

Są oleje barwiące, nie rozumiem wiec dlaczego nie mozna by było ponownie zaolejowac np. Tikkurillą o ciemniejszym odcieniu szarego tylko mówi Pan o impregnatach barwiących?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Impregnat "zamknął" już strukturę drewna, zatem olej nie będzie wnikał w pory tworząc trwałą  warstwę ochronną. Pozostaje więc technologia "lakiernicza"  czyli uzupełnienie impregnatu i np. lakiero-bejca jako warstwa nawierzchniowa. Olejowanie będzie możliwe po  zdjęciu "zamkniętej warstwy" - struganie cyklinowanie. Jeśli chodzi o wcześniejszą impregnację - to można  przed olejowaniem użyć preparatów,  które nie tworzą powłoki (impregnaty wodne).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo i instalacje napisał:

Impregnat "zamknął" już strukturę drewna, zatem olej nie będzie wnikał w pory tworząc trwałą  warstwę ochronną. Pozostaje więc technologia "lakiernicza"  czyli uzupełnienie impregnatu i np. lakiero-bejca jako warstwa nawierzchniowa. Olejowanie będzie możliwe po  zdjęciu "zamkniętej warstwy" - struganie cyklinowanie.Jeśli chodzi wcześniejsza  o impregnację - to można  przed olejowaniem użyć preparatów,  które nie tworzą powłoki (impregnaty wodne).

Impregnowałam właśnie impregnatem wodnym, na ulotce OSMO jest informacja ze nadaje się do drewna impregnowanego. Więc raczej Pana diagnoza jest błędna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zależnie od cech impregnatu mógł on zamknąć pory drewna lub nie. To nie zależy od tego czy był wodny, czy rozpuszczalnikowy. Problem tkwi w tym, że nasycenie drewna zarówno impregnatem jak i później olejem było najpewniej zbyt słabe. Impregnować powinno się drewno wysuszone, o wilgotności ok. 20%. Inaczej drewno nie chłonie odpowiednio impregnatu ani oleju. Działają one tylko w cienkiej warstwie przy powierzchni. Wątpię żeby to drewno "w miarę suche", jak Pani napisała, było właściwie wysuszone. 

Teraz trzeba przede wszystkim poczekać aż taras wyschnie. Duża część plam może być tylko efektem zawilgocenia przez topniejący śnieg.

Potem czyszczenie twardą szczotką. Ewentualnie również papierem ściernym, ale przy ryflowanym drewnie to mocno problematyczne.

Do czyszczenia można użyć preparatów do powierzchni olejowanych. W typie SAICOS Wood Brightener, nie wiem czy OSMO ma coś tego rodzaju w ofercie. Najlepiej skontaktować się z producentem oleju.

Oczyszczona powierzchnię zaimpregnować 2-3 razy preparatem o właściwościach grzybobójczych, pozostawiającym otwarte pory.

Po wyschnięciu zaolejować bardzo starannie, przynajmniej 2 razy. Najlepiej olejem barwiącym, bo jednolitego, pierwotnego koloru drewna i tak się nie uzyska.

Ten taras zawsze będzie podatny na niszczące działanie wilgoci. W dużej mierze jest odkryty, deski są zaś ryflowane i ułożone równolegle do budynku, co utrudnia spływ wody i sprzyja gromadzeniu się zanieczyszczeń. Zamiast oleju prawdopodobnie lepiej sprawdziłby się impregnat rozpuszczalnikowy.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, również mam problem z sinizną. Deski tarasowe modrzewiowe z tartaku. Suche 25% wilgotności. Impregnowane gruntem altax przeciw grzybowi i sinieniu, następnie olej altax pieczołowicie naniesiony po godzinach spędzonych przed internetem. I co, 3 dni deszczu i flek czarny jak się patrzy. I jak słucham wszystkich tych mądrych głów co to podają różne wymyślne powody takiej sytuacji, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Takich przypadków jest tak dużo, że wydaje mi się, że problem jest ze środkami. Ta technologia jest po prostu do d.py i tyle w temacie. Nie jest niezawodna i tyle. Nie powinna  trafić na rynek. Przecież jak ja bym miał 70m2 zniszczonego tarasu jak koleżanka wyżej, to ... nie  powiem co bym zrobił, bo mógłbym mieć kłopoty. U górali leży w stosach modrzew, surowy. Leje na niego, sypie śnieg i świeci słońce. Ale nie widziałem, żeby był tak siny jak moje deski po 3 dniach opadów. Producent się do tego nie przyzna. A powodów do odrzucenia reklamacji... bo za grubo, bo za cienko, bo za wilgotno, bo pory. Przepraszam, ale misiałem to z siebie wyrzucić.

IMG_20180719_143433258.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, animus napisał:

Pędzlem to sobie można nanosić.

Przecież jest chyba najskuteczniejszy, bo się wciera impregnat w strukturę. Wałeczki tego nie zrobią.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, bobiczek napisał:

Przecież jest chyba najskuteczniejszy, bo się wciera impregnat w strukturę. Wałeczki tego nie zrobią.

Przypominam, że to jest drewno i tu  akurat jest mało skuteczne malowanie, lepiej nanosić przez namaczanie, lub autoklaw.  

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, animus napisał:

Pędzlem to sobie można nanosić.

Wszelakie impregnaty na bazie rozpuszczalnika, lazury, lakierobejce, woski itp nanosi sie tylko i wyłącznie za pomocą pędzla, można jeszcze nakładać za pomocą tampona lub szmatką ale jest to metoda dość brudząca.

Namaczanie to stosuje się najczęściej do więźby, wyobrażasz sobie ile impregnatu czy wosku musiałby ktoś kupić aby namaczać drewno? a o ciśnieniowej metodzie to nie wspomnę bo zwykły Kowalski tego sam nie zrobi.

Dnia 19.07.2018 o 23:30, brackyygaj napisał:

olej altax pieczołowicie naniesiony po godzinach spędzonych przed internetem.

Intryguje mnie to zdanie :)

Dnia 19.07.2018 o 23:30, brackyygaj napisał:

Suche 25% wilgotności. Impregnowane gruntem altax przeciw grzybowi i sinieniu,

Co do wilgotności to bym podyskutował, ale nie bylem nie widziałem. Teraz pytanie jak malowałeś? widziałem jak sąsiad malował impregnatem  kolorowym nowy, świeży płot drewniany, jak przyświeciło słońce to było na pół widać surowe drewno. Impregnat powinien "rozlewać" sie po drewnie przy malowaniu i pędzlem powoli go rozciągać wzdłuż słojów. Jeżeli pomalowałeś tak aby jak najwięcej pomalować bo impregnat jak i olej jest drogi to cóż jest jak jest.

  • Lubię to 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To malujcie pędzelkiem albo tamponem, ale efekt będzie taki.

Mebelki w domu można sobie głaskać tamponami, no może od bidy powierzchnie pionowe.  

To jest pozorne oszczędzanie kasy, kupuje się taniej surowe, a potem narzeka.   

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.07.2018 o 23:30, brackyygaj napisał:

Witam, również mam problem z sinizną. Deski tarasowe modrzewiowe z tartaku. Suche 25% wilgotności. Impregnowane gruntem altax przeciw grzybowi i sinieniu, następnie olej altax pieczołowicie naniesiony po godzinach spędzonych przed internetem. I co, 3 dni deszczu i flek czarny jak się patrzy. I jak słucham wszystkich tych mądrych głów co to podają różne wymyślne powody takiej sytuacji, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Takich przypadków jest tak dużo, że wydaje mi się, że problem jest ze środkami. Ta technologia jest po prostu do d.py i tyle w temacie. Nie jest niezawodna i tyle. Nie powinna  trafić na rynek. Przecież jak ja bym miał 70m2 zniszczonego tarasu jak koleżanka wyżej, to ... nie  powiem co bym zrobił, bo mógłbym mieć kłopoty. U górali leży w stosach modrzew, surowy. Leje na niego, sypie śnieg i świeci słońce. Ale nie widziałem, żeby był tak siny jak moje deski po 3 dniach opadów. Producent się do tego nie przyzna. A powodów do odrzucenia reklamacji... bo za grubo, bo za cienko, bo za wilgotno, bo pory. Przepraszam, ale misiałem to z siebie wyrzucić.

IMG_20180719_143433258.jpg

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, animus napisał:

To malujcie pędzelkiem albo tamponem, ale efekt będzie taki.

Mebelki w domu można sobie głaskać tamponami.   

To jest pozorne oszczędzanie kasy, kupuje się taniej surowe, a potem narzeka.   

Jaki niby będzie efekt? jakimi do tej pory bym nie używał impregnatów, lazurów, lakierobejc i wosków producenci zalecają w aplikacje za pomocą pędzelka. Nie jestem zwolennikiem używania tamponów, bo jest to pracochłonne i mało skuteczne, mowa oczywiście o deskach tarasowych.

Co do taniego materiału to akurat produkty Altaxa nie są tanie, nie są też najdroższe bo są droższe produkty na rynku, a efekt sinienia drewna na tarasie występuje jak widać w tym temacie po użyciu różnych impregnatów różnych producentów.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Temat ciekawie opisali powyżej eksperci. Ze swej strony odpowiem, że ten grunt robiony jest na ciężkich rozpuszczalnikach, co ogranicza penetrację struktury drewna. Sam modrzew nie jest tak chłonnym materiałem jak sosna. Jednak, moim zdaniem największy problem leży w tym, kiedy drewno pokryjemy delikatną powłoką nie nasycając jego struktury środkami impregnującymi. Cienka powłoka przepuści pewną ilość wody ale jednocześnie hamuje jej wydostanie się po zmianie pogody. Wówczas ciepło i wilgoć przy pomocy istniejących zarodników grzyba czynią spustoszenie w drewnie. Co najważniejsze - drewno powinno być suszone w suszarni powyżej 65oC zo zabija większość organizmów "żywych" a jego wilgotność powinna oscylować między 12 - 18%.

14 godzin temu, animus napisał:

Przypominam, że to jest drewno i tu  akurat jest mało skuteczne malowanie, lepiej nanosić przez namaczanie, lub autoklaw.  

 

Dokładnie.

 

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Animusie wielki, ty jakże mądry doradco. Jeśli jakiś produkt trafia do obrotu, na puszce pisze jak byk, że można nanosić pędzlem, do grzyba, a przed tą czynnością, jeszcze większy Parkiecie z komplexem, producent pisze, że należy zaimpregnować dedykowanym gruntem, to ma to działać. Co mnie ma obchodzić, czy grunt zamyka pory, czy nie. To jest raczej problem nastolatków. Ja mam pomalować i to ma działać. A jeśli ktoś nie ma ochoty się babrać z malowaniem to sobie kupije gotowe, panie nowobogacki wielkomiasteczkowy człowieku. Jeśli chodzi o to, jak malowałem, nanosiłem pędzlem dużym. Oleju było sporo na desce i w rowkach. Po kilku minutach jak wsiąknęło, jeszcze raz wilgotnym pędzlem. Po kilku minutach przetarte bawełnianą szmatką. Na drugi dzień, wszystkie dechy jeszcze raz przetarte szmatką nasączoną olejem. Proszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Parkiet Komplex napisał:

 

Dokładnie.

 

To proszę pokaż a raczej opisz jak to zrobić aby deski tarasowe zamoczyć w impregnacie czy ciśnieniowo zaimpregnować domowym sposobem. Namoczyć jeszcze można to wykonać domowym sposobem ale trzeba by było wydać fortunę na setki litrów impregnatu i oleju co jest  wg niewykonalne.

13 minut temu, brackyygaj napisał:

Jeśli chodzi o to, jak malowałem, nanosiłem pędzlem dużym. Oleju było sporo na desce i w rowkach. Po kilku minutach jak wsiąknęło, jeszcze raz wilgotnym pędzlem. Po kilku minutach przetarte bawełnianą szmatką. Na drugi dzień, wszystkie dechy jeszcze raz przetarte szmatką nasączoną olejem. Proszę.

Z opisu wynika, że dobrze to zrobiłeś, problem zapewne tkwi w drewnie a dokładniej w jego wilgotności.

Jeszcze jest druga opcja, produkt mógłby przeterminowany. Sprawdź datę przydatności na puszcze.

Ja na Twoim miejscu zgłosiłbym reklamację do producenta, zrób fotki puszek z nr serii i paragon czy fakturę zakupu oraz jak wyglądają deski po pomalowaniu, nic to Cie nie będzie kosztowało a odzew może być pozytywny ze strony producenta. Możesz podać jeszcze link do tego tematu gdzie opisujesz problem dla uwiarygodnienia swojej reklamacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe jest to, że dechy podczas trzech dni opadów spuchły. Jak kładłem, miałem 7 mm przerwy, po deszczu 5 mm. A jeszcze ciekawsze, że odcięty kawałek pomalowanej deski wrzuciłem do beczki z wodą. Leży już trzy dni i nic się z nią nie dzieje. Jest namoknięta, ale jak i pomalowane miejsca jak i te nie pomalowane nic nie zsiniały. A wilgotność to mi pewnie zmierzą z Altaxa, jak przyjadą na reklamacje. Chłopaki, piszę tutaj wyłącznie dla ostrzeżenia, bo z moimi dechami to już pozamiatane. Także, jak ktoś planuje też sobie położyć deski tarasowe z modrzewia europejskiego, kupując surowy, suszony materiał, to niech sobie pomaluje samym przepracowanym Castrolem 5w30 (polecam, piękny byrsztynowy kolor uwydatniający słoje. Co prawda na początku się człowiek trochę ślizga, ale za to podczas opadów robi się piękna rosa), albo zrobi jak radzi szanowny kolega Animus, kupi gotowe (jak komuś odpowiada kolor, bo ja niestety nie widziałem ładnej gotowej deski). A drewna tropikalnego trochę szkoda na ogródek działkowy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, brackyygaj napisał:

Animusie wielki, ty jakże mądry doradco. Jeśli jakiś produkt trafia do obrotu, na puszce pisze jak byk, że można nanosić pędzlem, do grzyba, a przed tą czynnością, jeszcze większy Parkiecie z komplexem, producent pisze, że należy zaimpregnować dedykowanym gruntem, to ma to działać. Co mnie ma obchodzić, czy grunt zamyka pory, czy nie. To jest raczej problem nastolatków. Ja mam pomalować i to ma działać. A jeśli ktoś nie ma ochoty się babrać z malowaniem to sobie kupije gotowe, panie nowobogacki wielkomiasteczkowy człowieku. Jeśli chodzi o to, jak malowałem, nanosiłem pędzlem dużym. Oleju było sporo na desce i w rowkach. Po kilku minutach jak wsiąknęło, jeszcze raz wilgotnym pędzlem. Po kilku minutach przetarte bawełnianą szmatką. Na drugi dzień, wszystkie dechy jeszcze raz przetarte szmatką nasączoną olejem. Proszę.

Skoro robiłeś tak jak napisałeś, a wyszło jak widać, to coś tu jest nie tak....

Ponadto regularna plama na kilku deskach świadczy wyraźnie o jakimś błędzie wykonawczym - jakim sam wiesz najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, mhtyl napisał:

To proszę pokaż a raczej opisz jak to zrobić aby deski tarasowe zamoczyć w impregnacie czy ciśnieniowo zaimpregnować domowym sposobem. Namoczyć jeszcze można to wykonać domowym sposobem ale trzeba by było wydać fortunę na setki litrów impregnatu i oleju co jest  wg niewykonalne.

 

Prosty sposób - nasycać, najlepiej wcierać pędzlem i przykrywać folią, aby impregnat wsiąkał a nie wysychał i zasklepiał powierzchni, blokując kolejną impregnację. Ważne aby drewno było powietrznosuche. Tyle można na budowie. Praktycznie w każdym tartaku jest kadź z impregnatem, można skorzystać z usług i wiedzy. Sądzę, że nikt znający zagadnienie nie będzie impregnował mokrego drewna bo i po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, brackyygaj napisał:

No to widze teraz w ruch teorie spiskowe. Pewnie ktoś mi na złość siusiu zrobił na taras.

Siusiu to amoniak, a od tego drewno ciemnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Parkiet Komplex napisał:

Prosty sposób - nasycać, najlepiej wcierać pędzlem i przykrywać folią, aby impregnat wsiąkał a nie wysychał i zasklepiał powierzchni, blokując kolejną impregnację. Ważne aby drewno było powietrznosuche.

Umiesz człowieka rozbawić :) Nie będę komentował tej porady bo i po co, jak nie wiesz co to impregnacja poprzez zamaczanie, a ciśnieniowo domowym sposobem to wg Twojego toku myślenia robi sie impregnacje opryskiwaczem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, brackyygaj napisał:

Animusie wielki, ty jakże mądry doradco. Jeśli jakiś produkt trafia do obrotu, na puszce pisze jak byk, że można nanosić pędzlem

A na płocie pisało dupa, jak pogłaskałem to mi wiór wlazł w rękę.

 

 

Przed domowym malowaniem, barwieniem na upragniony kolor, te deseczki, legary, itd....  powinny trafić do ingerencji ciśnieniowej w autoklawie, zapobiegającej takim efektom.

 

Gdy mamy już produkt, dogłębnie zaimpregnowany ciśnieniowo, preparatem niewymywalnym, obojętny dla wszystkich gatunków grzybów, wtedy możemy się zabawić w samodzielne układanie, docinanie, malowanie itd....

 

 

 

 

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.07.2018 o 15:01, Parkiet Komplex napisał:

Temat ciekawie opisali powyżej eksperci. Ze swej strony odpowiem, że ten grunt robiony jest na ciężkich rozpuszczalnikach, co ogranicza penetrację struktury drewna. Sam modrzew nie jest tak chłonnym materiałem jak sosna. Jednak, moim zdaniem największy problem leży w tym, kiedy drewno pokryjemy delikatną powłoką nie nasycając jego struktury środkami impregnującymi. Cienka powłoka przepuści pewną ilość wody ale jednocześnie hamuje jej wydostanie się po zmianie pogody. Wówczas ciepło i wilgoć przy pomocy istniejących zarodników grzyba czynią spustoszenie w drewnie. Co najważniejsze - drewno powinno być suszone w suszarni powyżej 65oC zo zabija większość organizmów "żywych" a jego wilgotność powinna oscylować między 12 - 18%.

Dokładnie.

 

Właśnie dostałem mam nadzieję wstępną odpowiedź na reklamację. Użyłem nie dedykowanego do oleju impregnatu rozpuszczalnikowego, tylko wodnego. Przy czym jeden od drugiego różni się tylko słowem szybkoschnący w nazwie, jeden i drugi też w instrukcji jest do nanoszenia przed olejowaniem. Więc albo osoba rozpatrująca nie czytała jeszcz ulotki na moim ipregnacie, albo chcą mnie wykpić.

Edytowano przez brackyygaj (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, brackyygaj napisał:

Właśnie dostałem mam nadzieję wstępną odpowiedź na reklamację. Użyłem nie dedykowanego do oleju impregnatu rozpuszczalnikowego, tylko wodnego. Przy czym jeden od drugiego różni się tylko słowem szybkoschnący w nazwie, jeden i drugi też w instrukcji jest do nanoszenia przed olejowaniem. Więc albo osoba rozpatrująca nie czytała jeszcz ulotki na moim ipregnacie, albo chcą mnie wykpić.

Moim zdaniem impregnat na bazie wody nadaje sie tylko do impregnacji więźby, do innych celów jak impregnacja np podbitki/nadbitki dachowej, desek tarasowych czy mebli ogrodowych używałbym i używam tylko impregnatów na bazie rozpuszczalnika.

Co do twojego przypadku jeżeli karta techniczna produktu zezwala na użycie go pod olej to ktoś czegoś sie faktycznie nie dopatrzył. Możesz złożyć odwołanie do otrzymanej decyzji i w odwołaniu napisz a jeszcze lepiej wydrukuj instrukcję i zastosowanie tego impregnatu że można go stosować pod olej. Podaj jaki to konkretnie był ten impregnat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×