Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Marecki85

Ślubne dylematy

Recommended Posts

Najlepiej jest zamieszkać razem przed ślubem. I przed nerwową atmosferą związaną z organizowaniem tego icon_smile.gif. Wtedy można się lepiej poznać, dotrzeć i w razie czego uciekać. Okres nerwowego docierania się i tak Was czeka i ślub niczego tutaj nie zmienia icon_smile.gif.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

My mieliśmy dylemat z samochodem.

Wszystko zależy od pogody. Mówi się, że pogodę z 90% pewnością można przewidzieć na około 2 dni wstecz. Czyli załóżmy, że ślub będzie w sobotę, to w czwartek wieczorem będzie można podjąć decyzję jakim autem jedziecie.

 

To bez dachy - kabriolet, uważam, że super opcja. Ale wiadomo jak to w naszym kraju bywa - różnie bywa z pogodą. Fajny jest też ten tutaj http://www.auta-slubne.waw.pl/samochody.htm#citroen Również przedwojenny tyle tylko, że Citroen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 30.01.2017 o 10:34, abba napisał:

To bez dachy - kabriolet, uważam, że super opcja. Ale wiadomo jak to w naszym kraju bywa - różnie bywa z pogodą. Fajny jest też ten tutaj http://www.auta-slubne.waw.pl/samochody.htm#citroen Również przedwojenny tyle tylko, że Citroen.

Na Warszawie czasami widuje się tego typu auta. Najczęściej w soboty. Fajnie się prezentują - dobra opcja.

Ślub to teoretycznie dla większości wydarzenie unikatowe, które nie będzie miało powtórki w przyszłości. Warto więc, aby było dopięte na ostatni guzik.

Edytowano przez jackdan (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie wspólne zamieszkanie przed ślubem jest wręcz wskazane. Jednak dopiero w życiu codziennym poznaje się wszelkie nawyki i naturalne zachowania. Nie mówię, że wtedy nagle okaże się ktoś zupełnie inną osoba, ale jednak stawianie czoła tym codziennym drobnym problemom jest często najcięższym wyzwaniem w małżeństwie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A światopogląd pozwala na rozróby w domu, kłótnie, nierzadko bijatyki, a w końcu na rozwód w razie niedopasowania - wszystko jedno jak określonego???

W nosie mam taki światopogląd!

A cóż w życiu tak Cię sponiewierało? Dałeś się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma to reguły. znam takie pary co mieszkały ze sobą kilka lat, gdy wzięli ślub nawet rocznicy nie doczekali, wzięli rozwód:icon_biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 28.08.2017 o 15:36, sponiewierany_przez_życie napisał:

Nie każdemu światopogląd na to pozwala.

Światopogląd nie pozwala na współżycie przed ślubem.

Można mieszkać ze sobą w czystości przedmałżeńskiej.

 

Co innego, gdy się po ślubie okaże, że dziewczyna jest zimna a chłopak nadpobudliwy seksualnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, Elfir napisał:

Co innego, gdy się po ślubie okaże, że dziewczyna jest zimna a chłopak nadpobudliwy seksualnie.

Odwrotnej sytuacji nie przewidujesz :icon_rolleyes::icon_eek: ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to może bardziej "politycznie" byłoby napisać np:

"Co innego, gdy się po ślubie okaże, że jeden z partnerów jest "zimny", a drugi nadpobudliwy seksualnie".

:icon_mrgreen:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, bajbaga napisał:

Pytanie jest inne - czy rodzic, troskliwy, kochający ma prawo wychowywać dziecko (zwłaszcza swoje) ?

 

Odpowiedź brzmi TAK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, parkowa napisał:

Ale osobiście bym wolała przed.

To co Cię ogranicza? :icon_rolleyes: Alleluja i do przodu...

No, chyba, że jeszcze nie masz z kim... to istotne ograniczenie....:zalamka:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.02.2018 o 15:07, parkowa napisał:

Ale osobiście bym wolała przed.

 

3 godziny temu, parkowa napisał:

tylko narzeczony chce po ślubie.

Może ten narzeczony Cię nie lubi... tylko po co chce się żenić... może zmień zawczasu narzeczonego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, parkowa napisał:

z kim to jest, tylko narzeczony chce po ślubie.

Znam takiego. Żona dotąd nie widziała jak wygląda, on jej zresztą też. Przebierają się w łazience przy drzwiach zamkniętych na klucz, a w sypialni światło się wyłącza przy drzwiach. Śpią wprawdzie razem, ale na swoich połowach łóżka, pod oddzielnymi kołdrami. Dzieci nie mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, retrofood napisał:

Dzieci nie mają.

No bo niby skąd miały by się wziąć... Pod kołdrą nie ma nawet przeciągu, chociaż bywają wiatry, ale homo sapiens nie jest wiatropylny...chyba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, parkowa napisał:

z kim to jest, tylko narzeczony chce po ślubie.

Bo jest bałaganiarzem, nie sprząta, rozrzuca skarpetki, zachlapuje lustro podczas mycia zębów i oczekuje, że żona będzie po nim sprzątać. 

 

Po to właśnie jest mieszkanie razem przed ślubem - aby sprawdzić czy codzienne przyzwyczajenia, wady, przywary nie rozwalą związku w ciągu pół roku. 

Jak jest wierzący to zorganizujcie dwa osobne łóżka, by nie kusiło.

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Elfir napisał:

Bo jest bałaganiarzem, nie sprząta, rozrzuca skarpetki, zachlapuje lustro podczas mycia zębów i oczekuje, że żona będzie po nim sprzątać. 

 

Po to właśnie jest mieszkanie razem przed ślubem - aby sprawdzić czy codzienne przyzwyczajenia, wady, przywary nie rozwalą związku w ciągu pół roku. 

Jak jest wierzący to zorganizujcie dwa osobne łóżka, by nie kusiło.

Muszę przyklasnąć wypowiedzi "Elfir"

Sam (dobry wujek ) byłem tego świadkiem pod moim dachem , jak wynająłem odrębne mieszkanko zakochanej od 6-ciu lat  parce.

Na początku było ciuciu ciuciu , ale wszystko się rozleciało się po nie całym roku .

Dobrze, że nie pojawiło się dziecko, mimo że spali w jednym łóżku, ale w piżamkach.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo trzeba zrobić tak ja ja z Moją.Wzięliśmy cywilny,potem przez całe 10 dni docieraliśmy się mieszkając razem a potem kościelny :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja ze swoją połowicą cztery lata mieszkałem przed ślubem. Nikt nikogo nie zabił, nie wydziedziczył, ze wspólnoty nie usunął... Macie jakieś nieziemskie problemy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Takiowaki napisał:

Ja ze swoją połowicą cztery lata mieszkałem przed ślubem. 

Wielkie mi mecyje. My z żoną zjeżdżaliśmy na sankach (fakt, że różnych) z jednej górki! Na kilkanaście lat przed ślubem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, retrofood napisał:

Wielkie mi mecyje. My z żoną zjeżdżaliśmy na sankach

My też z podstawówki się znamy, a dokładnie 14 lat przed ślubem. Co prawda żadnych spektakularnych wspólnych ślizgów w zimowej atmosferze, ale... Jest dobrze :) Nawet bardzo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

my całe studia mieszkaliśmy razem w innej miejscowość. Rodzice dowiedzieli się po roku.  Po powrocie w rodzinne strony narzeczony nie chciał spięć z  rodzicami i gadania ze strony ciotek i babć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokladnie ludzie mają jakieś dziwne ograniczenia, a zamieszkanie może tylko pomóc, bo masz okazję poznać swojego partnera podczas codziennych zajęć i poprzebywać tak jak to będzie po ślubie. Wtedy możecie podjąć decyzję co dalej, jak fajnie to można planować coś więcej, jak się nie układa to już masz odpowiedź czy warto w tym trwać dalej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×