Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
yna_m

porotherm 44 czy 24

Recommended Posts

Startujemy z budową domu i na wstępie mamy dylemat wynikający z braku doświadczenia i wiedzy. Dlatego prosimy o opinię czy wasze zdanie z czego lepiej budować porotherm 44 i tynk czy porotherm 24 i styropian. Znajomy pracujący w branży budowlanej radzi na porotherm 44, jednak rozglądając się po licznych budowach stwierdzam że 90% powstających w naszej okolicy domów to porotherm 24 + styropian. Dlatego proszę o waszą opinie i podzielenie się doświadczeniem icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli pytasz czy ściana 1W czy 2W.
Ściana 2W ma tą zaletę, że możesz ją zawsze lepiej docieplić i tym samym będzie cieplejsza od 1W. Budując 1W a potem ją docieplać to jest wg mnie jakieś nieporozumienie.

I nie bierz na ścianę 2W porothermu 24 bo przepłacisz, nie ma sensu, kup zwykły pustak. Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co chcesz zbudować?
No, bo jak DOBRY dom, to trzeba nad tym pomyśleć!

Odpuść porotermy i pustaki.
Rozważ silkę z solidnym sweterkiem.
Zimno latem, ciepło zimą...
Żaden pustak tego nie zaoferuje.

Adam M.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A co chcesz zbudować?
No, bo jak DOBRY dom, to trzeba nad tym pomyśleć!

Odpuść porotermy i pustaki.
Rozważ silkę z solidnym sweterkiem.
Zimno latem, ciepło zimą...
Żaden pustak tego nie zaoferuje.

Adam M.



Porotherm 25 z solidnym sweterkiem też da podobny efekt icon_smile.gif No i sweterek nie będzie musiał być zbytnio gruby :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No...
Dostaniesz w ten sposób PRAWIE dobry dom!
PODOBNY do dobrego.
I zaoszczędzisz na tym styro jakie 1000zł.
icon_lol.gif

Adam M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Fajnie jakbyś jeszcze napisał jakie ma być pokrycie dachowe wg projektu. Założę się że ciężkie, dlatego takie przekroje.
    • Chyba sobie z jaja robisz albo co gorsze  jaja z ciebie zrobił fachowiec.
    • Spamerki post, śmierdzi tania reklama na kilometr!!!!!!!!
    • Gość Michał
      U mnie fachowiec załozyl rure kwasoodporna a potem zabezpieczył ja powertapem.
    • Część i czołem złote rączki!   Sytuacja wygląda następująco. Wynajmuję chałupę w bloku. Blok jak blok, postawiony w latach 60. Niby ocieplany jednak wątpię w to. Ściany okienne w domu są znacząco zimne. Ogólnie w mieszkaniu są "nowe" okna pcv. Jednak wstawiane pewno po taniości, przez co pianka montażowa była tak zabezpieczona, że jest ruda, krucha o nie izoluje. Same okna dają radę jednak wokoło nich przy ramie ciągnie zimno.   Jest to Nasza trzecia zima. Rok temu z zewnątrz przeleciałem pianką, tak co by to lekko uszczelnić jednak nic to nie dało. W tym roku wyregulowałem docisk skrzydeł, by szczelniej trzymały. Troszkę pomogło jednak dalej było zimno. W kuchni gdzie było najgorzej zakleiłem miejsce styku ramy okiennej ze ścianą taśmą bitumiczną (z tego co pamiętam tak to się nazywało). Przeleciałem 3/4 ramy i przestało wiać. Wcześniej grzejniki były rozkręcone na maksa i w ich okolicy czuć było ciepło, jednak reszta kuchni była zimna. Zresztą na trzecim zdjęciu widać jak to jest popękane.   Pojawił się jednak problem. Straciłem cug w wentylacji. Te wentylację "normalnie działają" dopiero jak otworzy się okno. Aktualnie nawet jak uchylam okno jakby cug był zbyt mały. Kuchnia ciepła, ściany przy oknie zimne i para skrapla się przy suficie. I wyłazi grzyb. Najgorsze jest to, że i w pokoju obok nad oknem zbiera się grzyb . Nie puszek tylko czarnawy nalot, który mogę zetrzeć ścierą. Dwa lata spokoju a teraz nawet nie pełne uszczelnienie wokoło okna i bam. No i w tym roku podłączyli ciepłą wodę z miasta. Junkersy (przez które wiało konkretnie mrozem) zlikwidowano, a w tych szybach po nich puścili instalację wodną. Więc dodatkowy otwór wentylacyjny został zaślepiony przez spółdzielnię.   No i w pokoju sąsiednim, dziennym wilgotność powietrza waha siię od 40 do 62% więc ni to susza ni to sauna rzymska.   Teraz pytania, konkrety: 1. Jak sprawdzić to, czy komin przy rozszczelniony oknie ciągnie? Jakoś tak domowo. Kominiarze niby raz do roku sprawdzają magicznym wiatraczkiem cug i zawsze narzekają na to, że ciągnie przy otwartym oknie dopiero.   2. Drugie pytanie, to jak dobrze umyję zapleśniałe miejsca to jest jakiś środek, spray może, którym warto potraktować takie miejsce? Tak co by grzyba dobić czy też zabezpieczyć takie miejsce?   3. Nad kuchenką nie ma okapu, czy też pochłaniacza. Czy wystarczyło by co bym przy kratce wentylacji dorobił wiatraczek, który by wyciągał powietrze? Czy lepiej jakimś sposobem "opcja bieda" umiejscowić pochłaniacz nad kuchenką, który by łączył się z kratką przy której był by wiatraczek?   Ogólnie właścicielka mieszkania mieszka w Niemczech. Pewno nie była by chętna na inwestowanie w te mieszkanie. Jej rodzice mieszkają obok. Starsi państwo, którzy w sumie też nie mają zbyt dużo do gadania. Ja w nie swoje nie chcę inwestować w sposób inny niż taki, by przeżyć jakkolwiek cywilizowanie. Więc patenty na coś z niczego co działa i nie wpływa na stan mieszkania oraz jest łatwe do demontażu to jest to, co mnie interesuje.   Pozdrawiam ciepło   Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka    
  • Popularne tematy

×