Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
wampiria

Jak naprawic trawnik

Recommended Posts

Witam
Tak sobie siedze i mysle co zrobić, zeby go naprawić. Został zasiany dwa lata temu na w miare ubity grunt i mialo być ładnie. Niestety, tej samej nocy ulewa zrobiła swoje i trwanik jest nierówny, trwa w wielu miejscach rośnie stadami, w innych kępkami a w innych jest jej niewiele. Teraz muszę podnieść ten teren o jakies 10cm. Niewiem czy pomysł nasypania ziemi na to co jest, wyrównania, zwalcowania i posiania trawy wystarczy, czy coś powinnam zrobić z tym terenem zanim nasypie ziemie ?
W domu rodzinnym zawsze jakoś trawnik poprostu był, taki naturalny ze stokrotkami, nikt sie z nim nie cackał a był i jest ładny a tu trzeba tyle zachodu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W domu rodzinnym zawsze jakoś trawnik poprostu był, taki naturalny ze stokrotkami, nikt sie z nim nie cackał a był i jest ładny a tu trzeba tyle zachodu ;)



Anglicy twierdzą, że aby mieć ładny trawnik, to trzeba wyrównać teren, posiać trawę, a potem tylko podlewać i kosić przez dwieście lat. I wystarczy.

Więc skoro masz podnieść teren 0 10 cm i jest na to odpowiednia gleba, to tak zrób! Chyba, że chcesz położyć siatkę jako ochronę przed kretami, wtedy trzeba to zrobić na odpowiedniej głębokości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepiej byłoby cały teren przekopać (warto to zrobić glebogryzarką) i wyrównać.
Dopiero wtedy podnieść teren o 10 cm. Na koniec zwałować i wysiać nasiona traw.

Jeśli marzy się nam piękna zielona murawa, a nie tylko "po prostu trawnik ze stokrotkami" to nie unikniemy ciężkiej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki icon_smile.gif
W zasadzie nie zależy mi na polu golfowym ;) Lubie taki trawnik z dodatkiem stokrotek icon_smile.gif
W takim razie skoszę przysypie , rozwalcuje, posieje i będę kosić przez ... jakiś czas ;)

Kretów być nie powinno, bo pod działka, pod wierzchnią nawiezioną warstwą, kamienista. No chyba, że mają jakiś sprzęt mechaniczny , to mogły by jakieś ciekawsze okazy wykopać icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecie może gdzie można kupić nasiona stokrotek? (takich aby mogły sobie rosnąć na trawniku)
icon_smile.gif Jakoś tak pomysł na trawnik ze stokrotkami mi się spodobał icon_smile.gif Edytowano przez volco (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,
w czerwcu (początek) firma ogrodnicza z okolic Poznania podjęła się założenia u mnie trawnika. Pierwszy dzień wizyty to glebogryzarka (sporo wcześniej koszenie przeze mnie m.in. łubiniu). Drugi dzień to grabienie i równanie terenu. Do tego równania miałem pewne obiekcje, ale wykonawca zapewnił mnie, że darń trawy wszystko wyrówna. Ja chciałem to równać łatą 4m, ale wywołało to tylko uśmiech na twarzy wykonawcy. Zaufałem fachowcowi. Tydzień później z samego rana, w upalny dzień ogrodnik zasiał trawę, ja ją później tylko podlewałem. Po 2 tygodniach zaczęła wschodzić. Moje podejrzenia wzbudził fakt, że trawa nie była jednolita. Słysząc już wcześniej przypadki o chwastnicy, byłem na nią uczulony. Moje podejrzenia niestety się sprawdziły - atak chwastnicy, wielkie place samego chwastu, zero trawy. Ogrodnik przyjechał i stwierdził, że nie ma tragedii - kosić! Ja, z upływem czasu tragedii jednak się dopatrywałem, bo robiło się pastwisko i 60% z 350m2 to była chwastnica. Wyrywanie po kilka godzin dziennie - bezcelowe. Przesyłam fotki ogrodnikowi - ten: "trzeba chemii". Na place chwastnicy poszła chemia z glifocydem. Ogrodnik "przeorał" te place po tygodniu i zasiał od razu trawę. Dzisiaj ona wschodzi, chwastnicy jest na tych placach sporo mniej. Te place są jednak trochę nierówne, co dodatkowo mnie irytuje w całym ogrodzie. Ogólnie pastwisko. Chwastnica dookoła i kupę kasy w du...
Miałem już podejrzenia co do nasion traw (SUMIN), wykonawca jednak twierdzi, że to z ziemi ta chwastnica.
Nie wiem, co dalej - kasy poszło sporo, a efekt żaden.

W załączeniu fotki "trawnika". Pierwsza fotka to nowy, wschodzący trawnik. Ostatnie 2 foty to zdjęcia z dzisiaj.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wnioski (na podstawie zdjęć i opisu zakładania trawnika)

1. To co widać na zdjęciu trudno nazwać trawnikiem. Na powiększeniu widać, że miejscami trawy gazonowej jest naprawdę niewiele. Na zdjęciach widać, że poza chwastnicą są też chwasty dwuliścienne.

2. Nie winiłbym producenta mieszanki nasion bo Sumin ma "całkiem dobre" produkty - na pewno są czyste i nie zawierają nasion chwastów!

3. Raczej nie nawieziono żyznej ziemi pod trawnik. Na zdjęciach wygląda to jak klepisko założone na podglebiu. Nic dziwnego, że trawy gazonowe nie dają rady, a chwasty radzą sobie doskonale.

4. Sądząc po wychodzących chwastach wydaje mi się, że trawnik został założony w pośpiechu. Chwasty nie zostały zwalczone przed wysianiem nasion traw gazonowych. Po przekopaniu i wyrównaniu gleby trzeba odczekać minimum 2 tygodnie, aż chwasty skiełkują i wtedy je zwalczyć (chemicznie i ponownie przekopać glebę).

Pytanie

Jaka mieszanka nasion traw gazonowych została zastosowana? Warto byłoby znać jej nazwę aby poznać skład. Wtedy będzie można powiedzieć więcej o tym czy została dobrze dobrana do warunków - słaba gleba, pełne nasłonecznienie.

Rada

1. Gdyby to był mój trawnik to założyłbym go od nowa. Z tego co widać na zdjęciach to raczej nigdy nie będzie on "zielonym dywanem" i chyba zawsze będzie to "pastwisko". Chwastnica jeśli występuje w małych ilościach jest do okiełznania poprzez częste i niskie koszenie, ale uważam, że w tym przypadku niewiele jej to zaszkodzi!


Czekam na inne komentarze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Reklamacja, reklamacja, reklamacja.

To jest przykład fachowej, fachowości, fachowego, fafofca.

Zgnoić wykonawcę tak, aby nawet na skarpetki z bazaru mu nie starczyło. icon_evil.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. Jakie były ustalenia z wykonawcą?
Czy zakładanie trawnika obejmowało tylko posianie trawy czy również przygotowanie gleby?
Czy próbowaliście obcinać cenę wykonania trawnika (np. skreslając nawiezienie żyznej ziemi? użycie herbicydu przed siewem?)
Czy narzucaliście wykonawcy termin wykonania trawnika, tak, że musiał siać w upały?
Czy przed siewem ziemia była zlana wodą na min 10 cm?
Czy po siewie nawadniano trawnik w sposób wystarczający?

Zasadniczo:
1. bez systemu automatycznego nawadniania nie zakłada się trawnika latem. Najwczesniej w drugiej połowie sierpnia, po obfitych deszczach
2. bez systemu nawadniania zaleca się nawiezienie grubej warstwy próchnicznej, która będzie stabilizować wilgotność
3. mam wrażenie, że u ciebie sąnieprzepuszczalne gliny/iły. Jesli tak, to konieczne byłoby nawiezienie drobnego żwiru do zwiekszenia przpuszczalności

Gdybym byla wykonawca po prostu nie podjęłabym się zakładania trawnika u ciebie przy takich warunkach wyjściowych, jakie macie. Najpierw praca nad struktura gleby i dopiero potem, przy właściwej pogodzie siew.


  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

w czerwcu (początek) firma ogrodnicza z okolic Poznania podjęła się założenia u mnie trawnika.



A trawnika nie ma, tylko jest łysiejące pastwisko.

Nie zlecał Frankowi z pod budki z piwem, któremu musiałby tłumaczyć co i jak - bo tego nie umie robić - dlatego zlecił to firmie i to nie farmaceutycznej tylko ogrodniczej. Skasowali go za coś czego nie ma.

Kupował schab, a dostał kaszankę. Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A trawnika nie ma, tylko jest łysiejące pastwisko.

Nie zlecał Frankowi z pod budki z piwem, któremu musiałby tłumaczyć co i jak - bo tego nie umie robić - dlatego zlecił to firmie i to nie farmaceutycznej tylko ogrodniczej. Skasowali go za coś czego nie ma.



W tej chwili za robienie ogrodów zabierają się brukarze, firmy sprzątajace lub wywożące gruz.
Więc nie dziwi mnie poziom robót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli trzeba sprawić aby, właściciel tej firmy fafofcuf ogrodniczych, przez co najmniej kilka lat nocował pod mostem Biskupa (bo tam są najgorsze warunki).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem ostrożna z ocenami, gdyż już raz czytalam o przypadku złego założenia trawnika.
Inwestor zlecił posianie trawnika (tak sformułowano umowę) a nie jego założenie.
Ekipa wyrównała teren i posiała trawę. A potem był płacz, dlaczego trawnik źle wyglada (m.in. nie nawieziono ziemi przed i nie podlewano prawidłowo po siewie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja oceniam prosto, że piszący Bruce nie jest idiotą - a napisał wyraźnie założenie, a nie posianie.

Ps. A stwierdzenie w umowie "posianie" pachnie na kilometr cwaniactwem wykonawcy.
"Posiać" można również na betonie.

To tak jakby murarz dziwił się, że inwestor wymaga prostych ścian - przeca na umowie miał tylko wymurowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie znasz cwaniactwa inwestorów.

"Panie, ja wszytsko już przygotowałem, tylko trzeba zwałować i posiać", "Oczywiście, że bedę podlewać", "nie trzeba lać herbicydu, bo ja już odchwaściłem".

Niemniej raczej początkujący w tej branży się na takie teksty nabiera icon_biggrin.gif Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie znasz cwaniactwa inwestorów.



Znam także z autopsji, ale w większości przypadków wynika to z niewiedzy inwestora i nawijki wykonawcy, który za wszelką cenę (najniższą) chce złapać robotę.

Ale znam też (także z autopsji) cwaniactwo wykonawców.
I jest to gorszy rodzaj cwaniactwa, bo mieli czas się wycwanić i robią to z premedytacją i świadomie.
A jak robią to na dodatek głupio, to nie ma zmiłuj się Boże - do cna, tak aby nie "odrósł".

Wszak nie bez przyczyny, funkcjonuje powiedzenie ; "będzie pan zadowolniny" Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pytanie

Jaka mieszanka nasion traw gazonowych została zastosowana? Warto byłoby znać jej nazwę aby poznać skład. Wtedy będzie można powiedzieć więcej o tym czy została dobrze dobrana do warunków - słaba gleba, pełne nasłonecznienie.



Ostatnia dosiewka to była trawa SUMIN MILANO, czyli sportowa. Wykonawca zapewniał, że i za pierwszym razem była taka sama.
Ziemia to III klasa, ale niestety (stety) glinasta.

Wykonawca miał założyć trawnik, przed wykonaniem wyceny robił oględziny. Nie namawiał mnie na nawożenie dodatkowej ziemi (wspomniał o tym dopiero, jak zobaczył co wzeszło i jak można było zrobić to inaczej). Nie znam (-łem) się na tej robocie, więc niczego nie wciskałem wykonawcy, że cokolwiek wcześniej przygotowywałem - poza (za namową Elfir) posianiem łubiniu, za co spotkała mnie krytyka wykonawcy.
Moim zdaniem wykonawca źle ocenił podłoże, jak również nie przyjrzał się ziemi tuż przed samym sianiem (a wtedy pierwsze chwasty zaczęły już wyłazić.

Cytat

1. Jakie były ustalenia z wykonawcą?
Czy zakładanie trawnika obejmowało tylko posianie trawy czy również przygotowanie gleby?
Czy próbowaliście obcinać cenę wykonania trawnika (np. skreslając nawiezienie żyznej ziemi? użycie herbicydu przed siewem?)
Czy narzucaliście wykonawcy termin wykonania trawnika, tak, że musiał siać w upały?
Czy przed siewem ziemia była zlana wodą na min 10 cm?
Czy po siewie nawadniano trawnik w sposób wystarczający?



ad. Przygotowanie ziemi - glebogryzarka, grabienie i równanie. O nawożeniu nowej ziemi nie było mowy, bo najwidoczniej moja ziemia była ok. Nie obcinaliśmy o nic ceny, wykonawca miał jedną z najmniejszych stawek - 5pln/m2. Dodatkowo zlecone miał: ekobordy 60m, agrotkanina 100m2 i 100x80l kory.
Termin wykonawca narzucił sobie sam - miał poślizg u mnie o ok. 3 tygodnie.
Ziemia przed siewem nie była zlewana wodą - nie było też takich zaleceń.
Czy po siewie nawadniano w odpowiedni sposób? Według wykonawcy nie, bo jak przyjechał to widział skorupę. Glina ma to do siebie, ze na powierzchni takową tworzy. Dla przykładu wyrwałem jednak chwastnicę, na której korzeniach była wilgotna ziemia. W fazie wzrostu trawy poszło ok. 25m3 wody na 320m2 ..."pastwiska".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 zł? Za taką stawkę nawet nie chciałoby mi się jechać obejrzec teren.

A co dopiero mówić o zakładaniu trawnika.
Normalna cena firmy płacącej podatki zaczyna się od 15 zł wzwyż (zależnie od ilości pracy). Do 10 zł jest w stanie zejść ktoś kto robi na czarno.

Przy budowie domu też wybierałeś fachowców najtańszych?
Ludzie, bądzcie realistami! Za darmo nikt nie otrzyma dobrej jakości pracy. Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jest ważne ile wziął - ważne aby go udupić za byle jak wykonaną "pracę" jak nie będzie skłonny "posprzątać" po sobie.
Argument niskiej stawki jest bez znaczenia - bo to tak czy siak, wina wykonawcy, bo źle ocenił i źle wykonał.

Jak inwestor ma pokwitowania, to można go skutecznie wyeliminować z rynku - i to zalecałbym.


Cytat

Ludzie, bądzcie realistami! Za darmo nikt nie otrzyma dobrej jakości pracy.



Nie za darmo, tylko za stawkę podana przez wykonawcę.
Wykonawca nie był na celowniku Putina, nie groził mu łagr za wyższą stawkę - nie ma żadnego usprawiedliwienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bajbaga - robota na 100% na czarno, nie sadzę by wykonawca miał firmę. Facet zniknie jak zacznie się domagać zwrotu kosztów.
Z rynku nie wyeliminujesz najtańszych. Zawsze znajdzie się grupa inwestorów, którym się wydaje, że pewne rzeczy można zrobić prawie za darmo i będą kierować się wyłącznie ceną a nie poleceniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak robi na czarno, to jeszcze więcej ma do stracenia i łatwiej go udupić - SKUTECZNIE.

Cytat

Zawsze znajdzie się grupa inwestorów, którym się wydaje, że pewne rzeczy można zrobić prawie za darmo i będą kierować się wyłącznie ceną a nie poleceniami.



Jak kupujesz samochód, to z polecenia ? I cena nie gra roli ?

To jest dokładnie to samo, kupujesz samochód i oczekujesz, że będzie jeździł, a nie że będzie "rabatką" w ogrodzie - bez względu na cenę.

Inwestor musi mieć świadomość, że wykonawca MUSI wykonać to do czego się zobowiązał - bez względu na cenę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydaje mi się, że jakby On sam zrobił ten trawnik to efekty były by o niebo lepsze, a kosztowało by go to kilkadziesiąt godzin pracy.
Gdyby przed postudiowałby by fachową literaturę, popytał by tu i tam. Tu mam na myśli oczywiście FBD icon_biggrin.gif
Zrobiłby by trawnik wzorcowy a satysfakcja, że zrobił to sam - bezcenna icon_smile.gif ale cóż nie każdy ma czas i umiejętności o chęciach nie wspomnę bo i ja ich nieraz nie mam icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stawki ofert oscylowały w granicach 5-8pln. Ten na pewno miał najtańszą ofertę rozkładania eko bordów i tkaniny, aczkolwiek kupowałem od niego korę, więc w niej część kosztów byla ukryta (7,5 za 80l).
Nie rozumiem trochę zejścia przez Elfir z tematu i czepiania się stawki. Wykonawca ocenił, wycenił i podjął sie tego zadania bez stawiania dodatkowych warunków.
Czy brałem najtańszych podczas budowy? Nie. Ewentualnie negocjowałem jeszcze na koniec, "urywając końcówki". A czy cena idzie w parze z jakością? Zdecydowanie nie. Czy z polecanych na pewno będziemy zadowoleni? Jednego z poleconych mi wykonawców umieściłem na czarnej liście.. Przez 1,5 roku budowy zdobyłem ogromne doświadczenie w tej kwestii. A na koniec i tak spora niespodzianka w ogrodzie.
PS. Mój ogrodnik to nie miesięczna firma. No i polecony przez sklep ogrodniczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wykonawca ocenił, wycenił i podjął sie tego zadania bez stawiania dodatkowych warunków.



I ma za.... obowiązek wykonania tego czego się podjął.

A jak w szkole podstawowej rzucał w matematyka kamieniami, to teraz za to płaci, bo nie umiał właściwie skalkulować swoich robót.

Nauka jest kosztowna, nieraz nawet bardzo kosztowna, ale obciąża wykonawcę a nie inwestora - tak jest w cywilizowanych "światach".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wydaje mi się, że jakby On sam zrobił ten trawnik to efekty były by o niebo lepsze, a kosztowało by go to kilkadziesiąt godzin pracy.
Gdyby przed postudiowałby by fachową literaturę, popytał by tu i tam. Tu mam na myśli oczywiście FBD icon_biggrin.gif
Zrobiłby by trawnik wzorcowy a satysfakcja, że zrobił to sam - bezcenna icon_smile.gif ale cóż nie każdy ma czas i umiejętności o chęciach nie wspomnę bo i ja ich nieraz nie mam icon_lol.gif



Ha, jeszcze w marcu był zamiar samodzielnego wykonania. Po wykonaniu innych prac (m.in. malowanie wszystkich pomieszczeń, sadzenie krzewów i drzew, poprawianie niedociągnięć innych wykonawców) miałem ochotę już odpocząć i postanowiłem to zlecić fachowcom, licząc na jeszcze lepszy efekt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak kupujesz samochód, to z polecenia ? I cena nie gra roli ?

To jest dokładnie to samo, kupujesz samochód i oczekujesz, że będzie jeździł, a nie że będzie "rabatką" w ogrodzie - bez względu na cenę.



To naprawdę zły przykład, zwłaszcza w dobie przekrecanych liczników i klepania powypadkowych icon_biggrin.gif
****

Rzeczywistość jest taka, że wykonawca przestanie odbierać telefony, a trawnik trzeba będzie założyć na nowo, w sposób prawidłowy i nie będzie to stawka 8 zł/m2 icon_smile.gif


Jednorazowy wysiew łubinu nie wystarczy - to tylko wzbogaciło glebe w azot i dodało trochę próchnicy. Ale by odniosło dlugofalowe efekt, zabieg należałoby powtarzać kilkukrotnie w ciągu sezonu i dopiero wiozną zakładac trawnik, kiedy resztki roślinne przez zimę ulegną rozkładowi. Jak chce się szybko założyć trawnik to konieczny będzie żwir + próchnica. Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O nowym mowa, tak jak o nowym trawniku.

Cytat

Rzeczywistość jest taka, że wykonawca przestanie odbierać telefony, a trawnik trzeba będzie założyć na nowo, w sposób prawidłowy i nie będzie to stawka 8 zł/m2 icon_smile.gif



Są sposoby aby wykonawca zapłacił za "poprawki" wykonane przez kogoś innego.
Są też sposoby na to aby skończył pod mostem.
Legalnie, zgodnie z prawem - być może czasochłonne, ale niezwykle skuteczne.

Oczywiście tylko w przypadku kiedy inwestor ma choć jeden wiarygodny dokument na potwierdzenie, że to ten wykonawca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóż, chciałabym to zobaczyć...

Co do firm polecanych przez sklepy ogrodnicze - w sklepach ogrodniczych rzadko kiedy pracują ogrodnicy. Jak kogoś polecają, to może być po prostu znajomy, a nie fachowiec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cóż, chciałabym to zobaczyć...

Co do firm polecanych przez sklepy ogrodnicze - w sklepach ogrodniczych rzadko kiedy pracują ogrodnicy. Jak kogoś polecają, to może być po prostu znajomy, a nie fachowiec.



Mam pokwitowania wpłat. Podpierd... ogrodnika to ostateczność. Póki co, stawił się na moje wezwanie, przeorał zlane randupem place i zasiał trawę. Nie uciekał przed tym. Jednocześnie w jego oczach widziałem przerażenie na widok skali występowania chwastnicy. Prawdopodobnie w myślach widział założenie trawnika na nowo, ale "nie wychylał się", próbując ratować istniejące pastwisko.

Na pewno nie zapłacę już nikomu za założenie trawnika ani grosza. Zrobię sam- będę, jak zakładałem równał łatą (z czego moi ogrodnicy się śmiali), zleję randupem aż do piekła icon_wink.gif i trawnik będzie cacy. Takie widzę wyjście. Ale nie w tym roku, nie chce mi się już.

Co do polecenia fachowców - traktuję wszystkie z przymrużeniem oka, nawet jeśli poleca mi kogoś mój znajomy (i tak właśnie było w przypadku wykonawcy, który wylądował na czarnej liście FM). Każdy jest w stanie przyjąć różne standardy, nie każdy zauważa ewidentną fuszerkę i robotę na skróty. Efekt ostateczny może mu się podobać (bo może jest ślepy) i poleca później kolesia innym.
Zauważyłem już na swojej budowie wymianę uprzejmości wśród ekip, które się akurat nałożyły w danym terminie, że deklarowali sobie "polecanie się". Nawet Kierbud brał w tym udział.
Podczas budowy grunt to znajomość każdego tematu.

PS. Ja nie polecam innym nikogo, nawet tych, z których usług skorzystałbym jeszcze raz. Edytowano przez Bruce (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kolesiowi z wioski obok jak zakładał ogród to trawę w rolkach mu przywieźli icon_biggrin.gif kamienie, skalniaczki, drzewka bajeranckie, a ziemi (ziemia w workach) to były chyba z dwie ciężarówy. Powiem tak, wrażenie robi,w okolicy ładniejszego nie ma ale zapłacił za to cudo prawie 100 tys!!!!

Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klientowi, któremu zakładano ogród wg. mojego projektu wywieziono dwie cieżarówki gliniastej ziemi i nawieziono w to miejsce lekkiej, przepuszczalnej + żwir do drenazu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej !ja tak trochę z innej beczki, ale widzę tu spory ruch więc lliczę na pomoc!
My to się za bardzo nie zagłębialiśmy w temat trawy. Siedzieliśmy nad tym przegrzebując fora ładnych parę tygodniu i w końcu zdecydowaliśmy się na dwa kroki, wyjeżdżamy na wakacje ale wcześniej szukamy kogoś kto nam wszystko zaprojektuje i przy okazji ogarnie podwykonawców. Dobrze nam się trafiło, bo chrześnica mojego kolegi z pracy kończyła ogrody, i zgodziła się załatwić temat za nas. Dogadaliśmy się co do projektu, ale dziewczę miało straszny problem bo nie dość że piachu u nas prawie jak na pustyni, to jeszcze sucho. Suma sumarum załatwiliśmy za nią te cięższe tematy, czyli drenaż i nawadnianie plus domieszanie ziemi żeby miało to ręce i nogi i się zmyliśmy;) Wróciliśmy po 2 tygodniach i byliśmy z deka w szoku,bo ogrodu nie poznaliśmy... Fakt, że nie wszystko było posadzone ale najbardziej zdziwiła nas kwestia trawy bo spodziewaliśmy się uwałowanego klepiska a cwaniara zamówiła trawę w rolkach od trawnika , który tak naprawdę jako jedyny sprawiał jakieś wrażenie na tle nasadzeń (które swoją drogą nie wyglądały zbyt zjawiskowo) Teraz ogród ma dwa lata i wygląda już dużo lepiej bo krzewy się rozrastają,ale moje pytanie poradzicie nam coś na pędraki? wyżerają nam w paru miejscach trawę, nie mamy pojęcia jak się ich pozbyć nie niszcząc trawy..ktoś mówił o wapnowaniu, pomożecie? niewiele wątków znalazłem odnośnie mojego tematu, na filc pod trawnik już za późno, a co do chemii to też nie wiem co zadziała, zwłaszcza że to tereny położone blisko obszarów chronionych prawnie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. Macie glebę piaszczystą - po co drenaż? Raczej powinno wam zależeć na zatrzymaniu wody opadowej.
2. Pędraki - tylko chemia i to z tych bardziej toksycznych - wezwać firmę z uprawieniami do stosowania rolniczych środków chemicznych. Wapnowanie w niczym nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...