Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Umywalka do łazienki


Recommended Posts

Witam
Chce urządzić łazienkę w stylu nowoczesnym, głowniowe czerń i biel, jednak po rozmowie z mężem doszłam do wniosku że byłoby to zbyt surowe i ponure. Dlatego przydałoby się ją czymś ożywić. Nie wybraliśmy jeszcze umywalki i dlatego zastanawiałam się nad czymś kolorowym, widziałam gdzieś aranżacje z turkusem który całkiem nieźle się komponował z tymi kolorami. Znalazłam taką umywalkę. I tu proszę o poradę czy pasowałaby ona do białego stołu tak 120 cm nad nim mam takie duże lustro bez ramy. Będę wdzięczna za podpowiedzi icon_smile.gif

DSC01446.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dla mnie się podoba!
Wnętrze magiczne, z możliwością stworzenia klimatu światłem. Trochę jakby być w zatoce syren. Coś się gdzieś mieni, gdzieś błyszczy... Bardzo zmysłowa sprawa taka umywalka. Ekscytująca wręcz, powiedziałbym. Serio.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A dla mnie się podoba!
Wnętrze magiczne, z możliwością stworzenia klimatu światłem. Trochę jakby być w zatoce syren. Coś się gdzieś mieni, gdzieś błyszczy... Bardzo zmysłowa sprawa taka umywalka. Ekscytująca wręcz, powiedziałbym. Serio.


sie wszystko zgadza, ale...
taka umywalka pasuje do srodziemnomorskich klimatow; kamien, drewno, piasek... a nie do czarnych i bialych kafli, o!
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

sie wszystko zgadza, ale...
taka umywalka pasuje do srodziemnomorskich klimatow; kamien, drewno, piasek... a nie do czarnych i bialych kafli, o!


Aaaa, nieee, no oczywiście. Zapomniałem / przeoczyłem. Masz rację Solange.

Aleolae, wywal te kafle, one są do kitu. Umywalka jest OK.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A dla mnie się podoba!
Wnętrze magiczne, z możliwością stworzenia klimatu światłem. Trochę jakby być w zatoce syren. Coś się gdzieś mieni, gdzieś błyszczy... Bardzo zmysłowa sprawa taka umywalka. Ekscytująca wręcz, powiedziałbym. Serio.



Super! A jeszcze jak się dołoży konieczność codziennego szorowania tych wszystkich grudek - kosteczek na dnie, bo inaczej po dwóch dniach będzie smród, to w powiązaniu ze światłem zapewni to ekscytację pełną, wszystkie nasze zmysły będą bezustannie atakowane huraganowym wiatrem niepowtarzalnych bodźców wzrokowo - węchowo - dotykowych, a szum wody ukoi nawet nasze uszy... chyba nawet wibrator stanie się zbędny...
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chyba jednak nablatowa, czyli stawiana na jakiś wczesniej przygotowany blat.



To jest nadblatowa:

DSC01446.jpg


"Mocowana" i uszczelniana silikonem.

Różnica jest w wykończeniu strony zewnętrznej miski - tamta "szkliwo" ma tylko od strony wewnętrznej. (obie robione ręcznie z tej samej pracowni)

dopisałem:

Cena też "artystyczna 1.500 - 2.000zł icon_cool.gif Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I tu proszę o poradę czy pasowałaby ona do białego stołu tak 120 cm nad nim mam takie duże lustro bez ramy.


-aleolae-Masz miejsce na blat 120 cm. to może kup umywalkę z blatem np. Roca Kalahari długość 100cm, taka jak ta:
http://galeria.roca.pl/aranzacja-kalahari-evol-340.html
albo bardziej na bogato, Hatria Grandangolo:
http://www.bagnoidea.com/news_hatria-crea-...rapezoidali.php
tę pierwszą sam posiadam i wygląda cacy.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
W tym roku wśród produktów polecanych przez redakcję miesięcznika Ładny Dom znalazła się umywalka Modo marki Sanitec Koło. Można zamontować ją tradycyjnie, z szafką podumywalkową lub na blacie. Ceny od 331 do 793 PLN w zależności od wymiaru.

Edytowano przez Atlantic Polska (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 miesiące temu...
  • 3 tygodnie temu...
Fajne ta umywalki z galerii Roca. Są duże i to jest pewna zaleta, można na niej sporo przyborów postawić bez przewracania. Wydaje mi się, że w takiej umywalce też można łatwiej coś umyć nie chlapiąc dookoła. Ja bym chętnie zainwestował w taką umywalkę, tylko muszę znaleźć idealny wymiar dla siebie. I chyba warto postawić na wysokiej jakości ceramikę, żeby szybko jakieś rysy nie powstały. Edytowano przez rower (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Niekoniecznie czarno biała łazienka będzie ponura. W zestawieniu z turkusową umywalką może to wyglądać dziwnie, jako zupełnie oderwany element nie komponujący się z resztą. Lepiej wmontować standardową prostokątną umywalkę, będzie bardziej funkcjonalna. Jeśli chcemy rozweselić taką łazienkę możemy wprowadzić kolorowe np ostry pomarańcz lub turku dywaniki, mydelniczkę,kubki oraz świece. Takimi elementami ocieplimy surową przestrzeń.Dodatkowym plusem możliwość zmiany elementów dekoracyjnych na inne kolory.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem jak komuś mogą się podobać takie szafki i ławki byle jakie i to prostokątne icon_smile.gif Ani to ładne, ani nowoczesne.. Takie jest moje zdanie.



Absolutnie się z Tobą nie zgodzą. Prostokąt jest modny teraz w stylistyce łazienkowej. A modny nie dlatego, że ktoś sobie tak wymyślił tylko projektanci doszli do wniosku, że w prostokątnych pomieszczeniach łatwiej jest funkcjonalnie zaaranżować ceramikę łazienkową właśnie w takim kształcie. Poza tym sprzątanie jest o niebo łatwiejsze jak nie ma wielu obłych kształtów, szczególnie tyczy się to kompaktu. Mnie się podoba prostokątna ceramika taka jak na zdjęciach, ale to co zaproponował Edek też ma przemyślany projekt. icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Cytat

, ale ciezko byloby odpowiednie bolce w sciane wbic icon_smile.gif


Bolce w ścianę nie wbija się lecz wkręca. Standardowe dołączane do umywalek są krótkie i można je zastosować tylko przy ścianie betonowej. Do ściany ceglanej konieczne są dłuższe wkręty, które można dokupić lub dorobić.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
zgadza się kto co lubi ;) osobiście też mi się nie podoba tym bardziej że na pewnie za cenę tej umywalki by kupił kilka innych bardzo ładnych ;) a jeżeli chodzi o tęsknotę za starymi rzeczami to są czasami cudeńka jednak to już trzeba całą łazienkę w takim stylu zrobić żeby to się zgrywało ;)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 8 miesiące temu...
  • 1 miesiąc temu...
Cytat

Jak dla mnie taki nadblatowe to najgorsza rzecz jaka została wymyślona...



Wypadałoby swoją odpowiedź uzasadnić. icon_smile.gif W nablatowej można schować wszystkie te rury i syfony i samo to jest zaletą. Poza tym można urządzić ciekawy szereg mebli, a jeden z nich może mieć na sobie umywalkę. Mnie się takie rozwiązania podobają.

Taka Roca np.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Cytat

Możesz zaproponować coś swojego, bo w zasadzie nie wiemy co Tobie się podoba, a co nie.


To pedałuj do postu #22 i się dowiesz. icon_biggrin.gif

A jak nachlapiesz to Ci woda wlezie pod ten nocnik i jak ją usuniesz, będzie robił się syf i smród.
Taki nocnik to bardzo mało funkcjonalny pomysł, chyba że tylko łapki płuczesz delikatniuśko jak wielebny po komunii, czy przed, czort go tam znajet. Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ta turkusowa umywalka... jest brzydka i niepraktyczna. Weź to doczyść... wyobraź sobie, że zmywasz w niej z twarzy maseczkę z glinki... a potem ślady po glince widzisz jeszcze przez tydzień w tych rowkach. Masakra. Umywalka musi być absolutnie gładka w środku, żeby nic nie zostawało, a jakikolwiek osad czy zachlapanie mogło po prostu spłynąć.

Poza tym ja bym została przy klasyce... umywalka nablatowa to póki co jeszcze coś ciekawego w Polsce, więc już to wygląda interesująco dla wszystkich gości. Nie musi mieć wyszukanego koloru czy faktury. Do białych mebli poszukaj czarnej w ramach kontrastu, albo postaw białą - duży wybór, mniej szukania. Ale turkusowa?! I z fakturą w środku.... ech.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Do białych mebli poszukaj czarnej w ramach kontrastu,......


Czarna umywalka to dopiero głupi pomysł.
Ale widziałem takie które potocznie są zwane czarnymi, choć tak naprawdę to grafit i mat z jakiegoś bazaltu, chyba.
Nie widać na niej żadnych osadów z wody i mydła i wygląda dobrze, ale głęboka szkliwiona czerń to katastrofa.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Cytat

Tak, a jak chcesz gębę umyć to wchodzisz pod prysznic czy do wanny ?. icon_wink.gif
Ja tam nawet przy myciu rąk nachlapię jak taś, taś - mam chyba duże ręce, czy jakoś tak.


nie no takie umywalki są może i ładne ale nie wiem jak to się ma do praktyki..... generalnie ja mam nablatową, wąską nie jakąś tam wymyślną...raczej taką normalną i w sumie jest ok ;)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Cytat

nie no takie umywalki są może i ładne ale nie wiem jak to się ma do praktyki..... generalnie ja mam nablatową, wąską nie jakąś tam wymyślną...raczej taką normalną i w sumie jest ok ;)


hmm wlasnie jestem w trakcie urządzania łazienki, poszukuję umywalki, niewielkiej ale ceramicznej. wszystkie małe są albo do wc albo są z plastiku.... albo kosztują wiele. a ja tak nie chce:)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...