Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Gość Leszek4

Jestem na wózku i muszę zbudować sobie dom

Recommended Posts

Cytat

Załatwione!
Ma ktoś przepis jak zrobić sarninę? Co zrobić ze skórą? Od razu zdejmować, czy to jakoś musi w niej skruszeć?
Dziczyzna nie ma nawet grama cholesterolu. Zapraszam, Baśka! icon_mrgreen.gif

Ręce opadają,przyroda pod płotem a tu ... ,trzeba było się budować przy autostradzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ręce opadają,przyroda pod płotem a tu ... ,trzeba było się budować przy autostradzie.


No i stary animus został wkręcony! :takaemotka:

Stary, ja nawet złowione rybki wypuszczam (zwłaszcza te duże), bo żal mi ich, bo dały mi frajdę walki, którą wygrałem. Uwielbiam dniami i nocami obserwować i wsłuchiwać się w przyrodę. Zwłaszcza nad wodą.
Wiesz, jak rozpoznać po odgłosach polującego suma? A jak sandacza? A jakie piękne dla uszu "frrrrr" ogonem na wodzie robi spławiający się karp?
Kiedyś nawet napiłem się piwa z... okoniem. No i upił się, ale darowałem mu życie (i to wcale nie jest żart). A w namiocie mogę sypiać nawet z pająkami, byle nie właziły mi do śpiwora - wtedy wynoszę je za fraki na dwór.

Wyjątkiem są muchy i owady kąsające.
icon_biggrin.gif

PS. Dobrze, że Baśka nie zdążyła się wkręcić, bo biedaczka jeszcze zeszłaby z tego padołu. icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
A może napisałeś i nie nacisnąłeś "guziczka"... odpowiedniego icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

PS. Dobrze, że Baśka nie zdążyła się wkręcić, bo biedaczka jeszcze zeszłaby z tego padołu. icon_mrgreen.gif


Masz szczęście. Tę biuściastą kreaturę Ci wybaczyłam, ale sarenki nigdy. Nie ja bym zeszła, nawet się nie łudź icon_mrgreen.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mama jest kochana i wszystko potrafi - tak pewnie każdy mógłby powiedzieć, ale...
moja mamusia dzisiaj zrobiła slalom pomiędzy thujami z prawdziwą kosą w rękach i osełką w kieszeni. Gdzie kosą strach było podjechać - wyrwała.
A trawsko miałem już wyższe od krzaczków. icon_smile.gif

Cytat

Tę biuściastą kreaturę Ci wybaczyłam


To co, mogę się z nią spotykać? :ih: I będziemy żyli długo i szczęśliwie!





W trójkącie... icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brawo dla Mamusi icon_biggrin.gif
Dzisiaj w erze sprzętu zmechanizowanego i spalinowego operować kosę ręczna to prawdziwa sztuka icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To co, mogę się z nią spotykać? :ih: I będziemy żyli długo i szczęśliwie!

W trójkącie... icon_mrgreen.gif


Oczywiście, przecież z nią to tylko seks, ja będę od innych celów icon_mrgreen.gif .
W trójkącie, to chyba z rodzicielką. Wygląda na taką , że jak trzeba, da Ci w łeb bez zastanowienia icon_biggrin.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od poniedziałku startuję ostro z tarasem. Z kostki Semmelrock z posypką. Będzie jasnoszary z czarną, podwójną obwódką.
Nie jest to moje marzenie, ale aspekt praktyczny i finansowy przeważył. Tym bardziej, że powierzchnia będzie stosunkowo duża (110 m2).
Trza też będzie otynkować filary, a jest tego 9 sztuk, i założyć w końcu normalne rury spustowe orynnowania (i weź tu człowieku znajdź czas na wędkarstwo?!).

Na razie zaczęliśmy z murkiem oporowym (ze starych płyt ogrodzeniowych), na który przyjdą obrzeża 6x20x100 (na zakładkę).



Cytat

Oczywiście, przecież z nią to tylko seks, ja będę od innych celów icon_mrgreen.gif .


Podoba mi się Twoja propozycja. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Wiesz co Leszek Twój dom z uwagi na te podcienie przypomina mexykańską Hacjendę brakuje tylko tego charakterystycznego czerwono-pomarańczowego koloru i kaktusów i agaw i masz Mexiko, icon_biggrin.gif I poza tym to jestem na TAK mnie się baardzo podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wiesz co Leszek Twój dom z uwagi na te podcienie przypomina mexykańską Hacjendę brakuje tylko tego charakterystycznego czerwono-pomarańczowego koloru i kaktusów i agaw i masz Mexiko,


Aby miał Mexico brakuje mu jeszcze najważniejszego


pięknej seniority icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heniu, zaktualizuj nieco tę fotkę. Ja tego nie potrafię, ale Ty pewnie tak. Wstaw tej czarnulce twarz Igusi i Lesio
będzie w siódmym , a nawet ósmym niebie icon_lol.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz Stachu rację, trzeba by jeszcze powiększyć dekolt, ale nie wiem, czy to nie za trudne icon_biggrin.gif .
Może wystarczy twarz, a z resztą Lesiu sobie poradzi przy pomocy wyobraźni?
No chłopaki, brać się do dzieła icon_biggrin.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na chwilę człowieka nie ma, to mu hacjendę z chaty zrobią.
No ale proszę bardzo - jest hacjenda, kaktusy, sombrero i piękna Meksykanka!



Cytat

Tu chyba nie do końca chodzi o samą twarz icon_rolleyes.gif


Tak, tak Stachu wie, o co w tym chodzi. icon_biggrin.gif

Cytat

Wstaw tej czarnulce twarz Igusi i Lesio
będzie w siódmym , a nawet ósmym niebie icon_lol.gif .


Uwielbiam, kiedy o niej mówisz tak czule. icon_biggrin.gif Edytowano przez Leszek4 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wstyd Wam chłopaki? Musiał Lesiu sam o siebie się zatroszczyć.

Lesiu, dzięki, pierwszy raz uśmiałam się serdecznie na widok tej Twojej ( widzisz, jaka jestem delikatna?)
hmmm, wybranki z tymi przerośniętymi trzeciorzędowymi cechami płciowymi icon_mrgreen.gif .
Do pełni szczęścia brakuje tylko mohito . No i gdzie Ty z cygarem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

z tymi przerośniętymi trzeciorzędowymi cechami płciowymi



Dlaczego przerośniętymi???
Jak chcesz zobaczyć PRZEROŚNIĘTE, to poprośmy retro - on znajdzie OKAZ odpowiedni...
Po prostu ma duże - i foremne, co tu mówić - ładne - piersi ...
Ja osobiście wolę (oglądać) mniej więcej o połowę mniejsze, ale to są - rzekłbym - apetyczne

I mógłbym tak jeszcze bronić jej trzeciorzędowch cech, ale koleżanka-małżonka zagląda i trąca mnie, mówiąc:
"- Co ty pi...szesz???"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja osobiście wolę (oglądać) mniej więcej o połowę mniejsze, ale to są - rzekłbym - apetyczne
I mógłbym tak jeszcze bronić jej trzeciorzędowch cech, ale koleżanka-małżonka zagląda i trąca mnie, mówiąc:
"- Co ty pi...szesz???"


To chyba tak jak większość facetów...



...kiedy przez ramię zagląda małżonka... icon_mrgreen.gif


Cytat

No i gdzie Ty z cygarem?


Zostawiła mnie dyszącego w sypialni... icon_biggrin.gif icon_razz.gif


Przy okazji dyskusji w wątku "Mój wymarzony balkon" pokażę Baśce moje barierki przy łóżku (jak coś, to jest bardzo wygodne i ma regulowany elektrycznie stelaż... wink.gif ).
Te srebrzyste rury mają 32 mm średnicy. (Jakby co, to biurko jest stare icon_razz.gif ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Heniu, zaktualizuj nieco tę fotkę. Ja tego nie potrafię, ale Ty pewnie tak. Wstaw tej czarnulce twarz Igusi i Lesio
będzie w siódmym , a nawet ósmym niebie icon_lol.gif .


Igusia? Widocznie nie o wszystkim wiem, ale już za późno patrząc na odpowiedź Leszka icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Budujemy taras dalej. Po najbardziej pracochłonnej części, teraz najprzyjemniejsza - układanie kostki.

Zaczęliśmy od części frontowej.


A dojedziemy aż na tył domu, do ostatniej sypialni.



Równocześnie przygotowaliśmy słupy do nałożenia tynku silikonowego (takiego jak na elewacji).

W następną sobotę na tarasie będzie strefa kibica, z beczułką piwa, popielniczką i oflagowaniem. TV w salonie dobrze stamtąd widać. icon_cool.gif
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Fiu fiu fiu Panie Leszku tu się robi jakby luksusowo icon_eek.gif Gratulacje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ta kostka z posypką mocno się brudzi, w tych porach zatrzymuje się dużo brudu, jeszcze taka biała. huh.gif


I tam gdzie dużo grilla i kapiącego tłuszczu to raczej ciemną zastosuj. icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
I tak i nie a kto ma cierpliwość i zdrowie jeść jedzenie z kopcącego grila fuj. Teraz używa się grillów gazowych lub elektrycznych. Ja mam elektryczny pod grzałka znajduje sie taca z wodą do której ścieka tłuszcz i inne soki i nic nie kopci nic nie bryzga umycie zajmuje chwilę można myc zresztą w zmywarce elementy grzałkę się odejmuje.

Cos takiego mniej więcej. http://allegro.pl/grill-elektryczny-2w1-st...6056701915.html

Piecze to bardzo szybko na kilka osób z powodzeniem się wyrabia co najlepsze to włącza sięi za kilka sekund już się piecze .

Co do tej kostki spokojnie Leszek sąsiad ma już piąty rok na podjeździe i jest jak mówka nic sie dzieje a droga dojazdowa jest gruntowa więc ma prawo się zapaćkać. Jedyne co to zadbaj o należyte spadki Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znajomi mają tę kostkę od kilku lat na podjeździe i chodnikach. Nie ma problemu z zabrudzeniem. Zresztą przecież nie zabudowałbym szarej przemysłówki typu "behaton".

Od ewentualnego tłuszczu może być gorzej, ale nie zaburzę z tego powodu kompozycji jakąś czarną łatą z kostki.
Zresztą do życia podchodzę tak, że nie wyję w niebogłosy, kiedy coś się spapra od tłuszczu czy kawy, bo takie rzeczy to normalna sprawa na tarasach.

Grilla robię po wędkarsku. Nie używam więc węgla drzewnego, tylko palę topolą lub brzozą, której mamy duże zapasy. Robię duży ogień, by wytworzyć odpowiednią ilość żaru. Potem piekę. Jest aromat, jest wszystko czego od grillowania się oczekuje.

Próg wejściowy na taras.
Kombinuję, jak połączyć okno z tarasem. Ktoś tam doradzał mi obłożenie tego glazurą. mam jednak perforowaną blachę aluminiową. Wprawdzie nieco za krótką, ale mam kilka takich pasów.
Ma ktoś pomysł, jak to ładnie wykończyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pozwoliłem sobie zdjęcie z budowy tarasu do inspiracji ogrodowych wrzucić na swój Pinterest, bo taki sam chcę od zachodniej strony zrobić. icon_smile.gif . Dlatego dałem "pomógł"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja na temat progu przy drzwiach tarasowych, ja co prawda mam na ścianie fundamentowej 10 cm styro, na ten styro poszła obróbka blacharska, a potem "kostkarze" położyli na tę blachę kostkę ścinając ją po grubości, bo 6 cm nie wchodziło, tak leży sobie i nic się nie dzieje, ale u Ciebie może się ten patent nie sprawdzić, bo masz więcej styropianu

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ja na temat progu przy drzwiach tarasowych, ja co prawda mam na ścianie fundamentowej 10 cm styro, na ten styro poszła obróbka blacharska, a potem "kostkarze" położyli na tę blachę kostkę ścinając ją po grubości, bo 6 cm nie wchodziło, tak leży sobie i nic się nie dzieje, ale u Ciebie może się ten patent nie sprawdzić, bo masz więcej styropianu

pozdrawiam


Tam, gdzie strzałka, mam 2 cm do poziomu blachy aluminiowej.
Tak sobie myślę, że spróbuję włożyć tę moją kostkę tarasową w jakiś ścisk stolarski i odciąć z niej tę górną warstwę (te 2 cm) jakąś diamentówką. Może nie popęka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie ścinali około 2 cm ale od dołu, łatwiej, bo nie musieli się martwić o te 2 cm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, już wiem jak zrobić ten próg. Zrobię. Ale najpierw się pochwalę progiem do mojej sypialni i moją firanką. To pierwsza firanka w moim domu! Długo jej nikt nie dogoni w tym naszym domu, bo nas nie stać. Nie umiem sprzedać mieszkania, więc kombinuję nad priorytetami.
Hehehe, mamie zrobiło się żal syna i... mam firankę. icon_biggrin.gif

Ale najlepszy jest próg. Taki z amelinium, błyszczący. Kolega ma takie w swojej błyszczącej terenówce. No piękny! I większy niż w kolegi aucie. Ale mu ping-pong podskoczył, jak zobaczył ten mój próg. icon_mrgreen.gif



A dzisiaj robiłem za zamiatarkę na gminnej drodze dojazdowej do naszej posesji. No bo pracowała u nas koparka.
W lewej ręce joystick, w prawej mietła ryżowa.
Dlaczego do bolidów F1, takich jak mój, nie wymyślili dostawek typu zamiatarka czy kosiarka? Albo pług śnieżny? icon_evil.gif
Teraz boli mnie łapa. Ledwo browara dźwigam, kurna. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A, i jeszcze coś dla estetów. Chodzi o tę firankę. Ma takie zwisające u dołu koronki (gipiura). U mnie nie pełni ona roli ozdobnej! Jest obciążnikiem dla świeżo wypranych firan. No bo nie chciałem firanki, którą trzeba byłoby prasować, choćby była najpiękniejsza. Miała być taka, co po wypraniu wieszasz na karniszu i jest git. Mokra gipiura właśnie powoduje to, że swoim ciężarem "prasuje" firanę.
Pomocny post, no nie? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale najlepszy jest próg. Taki z amelinium, błyszczący. Kolega ma takie w swojej błyszczącej terenówce. No piękny! I większy niż w kolegi aucie. Ale mu ping-pong podskoczył, jak zobaczył ten mój próg. icon_mrgreen.gif



wiesz
są faktycznie takie


ale są i takie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

wiesz
są faktycznie takie


A ja mam czworo takich drzwi. Tego nawet autobusy nie mają.

Dzisiaj otynkowałem słupy. Na gotowo. Ich biel razi po oczach, więc wypilim browarów parę na wyostrzenie wzroku.

No i wzięło mnie na sentymenty i samochwalstwo, a jak!

Odkopałem sobie fotkę sprzed niecałego półtora roku, a drugą zrobiłem teraz. icon_biggrin.gif





Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłem zapalić na tarasie. No i specjalnie dla Animusa ustrzeliłem... sarnę. Znaczy się fotkę. Patrzyła na mnie swoimi ślicznymi oczętami, których chyba nawet ulubienica Baszki nie ma tak pięknych.
Ale za to Iguśka ma coś, czego sarenki nie mają w tak pięknej okazałości. icon_biggrin.gif

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Byłem zapalić na tarasie. No i specjalnie dla Animusa ustrzeliłem... sarnę.


Lesiu, zmień proszę tytoń. Sarenkę Animusowi, a mnie tę kreaturę? Powinno być odwrotnie.
Sarenka dla mnie, a biuściasta dla Animusa icon_biggrin.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Lesiu, zmień proszę tytoń. Sarenkę Animusowi, a mnie tę kreaturę? Powinno być odwrotnie.
Sarenka dla mnie, a biuściasta dla Animusa icon_biggrin.gif .


A bierz niech Ci wyjdzie na zdrowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Lesiu, zmień proszę tytoń. Sarenkę Animusowi, a mnie tę kreaturę? Powinno być odwrotnie.
Sarenka dla mnie, a biuściasta dla Animusa icon_biggrin.gif .


Bądź rozsądniejsza. Sarenka nie pomoże Ci w sprzątaniu, praniu czy gotowaniu, a Iguśka i owszem nawet firanki powiesi. We dwie będzie Wam łatwiej. icon_cool.gif

Otynkowaliśmy słupy, zabudowaliśmy rury spustowe rynien i dokończyliśmy taras, zasypując go piachem. Wstępnie wyprofilowaliśmy teren. Narobiłem się wczoraj, jak cholera.

Zaczynam coraz bardziej doceniać tak bardzo wystający okap dachu. Fotka z rana, o ósmej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Umyłem myjką ciśnieniową tynki i spłukałem piach z tarasu. Straszna robota na wózku, cały mokry.
Było to jednak tylko wstępne spłukanie samą wodą, bez detergentów.
W każdym razie poznałem zaletę tynku silikonowego - nie pije wody, spływa jak po kaczce.

Teraz, pomimo braku funduszy, oddalamy się od chałupy/tarasu i bierzemy za tereny zielone (kształtowanie i dowóz wierzchniej ziemi).

Dzisiaj rozliczyłem się też z moim kierownikiem budowy (wcześniej nie zapłaciłem mu nic), który jest też konstruktorem mojego domu.
I wiecie co? Są jeszcze dobrzy ludzie na świecie! Zasługuje na specjalne miejsce w moim dzienniku. Za nadzór 1000 zł, ale na panu nie chcę się wzbogacać, więc proponuję 50% upustu...
Dobrze, że na wódkę umówiłem się z nim wcześniej. Nie będzie miał wrażenia, że pijemy za jego! icon_mrgreen.gif

Gość na fleku, a za projekt indywidualny bierze 3 tys. zł. Dobre, co? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie powiem, miałeś szczęście z tym chłopem icon_biggrin.gif .

Dobrze, że już skończyłeś, wreszcie będziesz mógł mnie wesprzeć, a nie tylko się na Arturka oglądać icon_biggrin.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Gość na fleku, a za projekt indywidualny bierze 3 tys. zł. Dobre, co?



Mój wziął 3500 zł za projekt i kierownictwo budowy icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty Solka jesteś mistrzynią oszczędności.
A biorąc pod uwagę, że wszystko korespondencyjnie, to tytuł profesorski Ci się z tego zakresu należy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A jak chodzi o tę folię kubełkową,Mam ją u siebie, ale uważam, że to był zbędny wydatek i miałem posłuchać mojego kierbuda, żebym ją olał.
Mój kierbud mówił "panie Leszku, nie widzę roli dla tej folii, bo ma pan izolację poziomą na ławie fundamentowej, ścianki smaruje dysperbitem i ociepla je styropianem hydrofobowym, na to siatkę z klejem i ponownie dysperbit. Ma pan grunt gliniasty. Obsyp pan to gliną z wykopu i zaoszczędzi pan i na folii, i na drenażu
Folię dałem, obsypałem gliną, a drenaż opaskowy olałem. Zrobiłem go tylko w jednym miejscu, wzdłuż drogi dojazdowej do garażu (którą akurat wykopałem nawet głębiej od ław fundamentowych), zasypując rurę w kokosie pospółką aż do samej góry.
Pytanie brzmi: jaką rolę pełni folia przy fundamentach odciętych od gruntu styropianem, siatką na kleju i dysperbitem?
Co się stanie, jeśli pod nią wsypie się ziemia?
U mnie, po dociśnięciu kostką, nie wsypie się nic.

W gruncie gliniastym drenaż jest jak najbardziej wskazany, woda po wybraniu gruntu stoi w nim jak w wannie i nie ma się gdzie wydostać, izolacja pozioma na ławie fundamentowej jest za nisko zawsze poziom wódy w gruncie możne się podnieść powyżej tej bariery.
Folia chroni przed uszkodzeniem mechanicznym w trakcie osiadania gruntu nasypanego i oddziela wilgotny grunt w postaci pulpy gliniastej od domu.
Dysperbit krócej wytrzyma od folii a styropian hydrofobowy nie jest wodoodporny. icon_smile.gif

Drenaż opaskowy przyczyniłby się do obniżenia wody w wykopie przez co najmniej 10-20 lat zanim glina się bardziej nie zagęści a raz spulchniona glina zagęszcza się bardzo długo i cały czas przepuszcza wodę .

Wsypie się niestety w kubełki bez połączenia listwą zatopioną w tynku elewacji, teraz to połączenie jest ukryte dla oka ale nie dla natury. icon_lol.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W gruncie gliniastym drenaż jest jak najbardziej wskazany woda po wybraniu gruntu stoi w nim jak w wannie i nie ma się gdzie wydostać,izolacja pozioma na ławie fundamentowej jest za nisko zawsze poziom wódy w gruncie możne się podnieść powyżej tej bariery.
Folia chroni przed uszkodzeniem mechanicznym w trakcie osiadania gruntu nasypanego i oddziela wilgotny grunt w postaci pulpy gliniastej od domu.
Dysperbit krócej wytrzyma od folii a styropian hydrofobowy nie jest wodoodporny. icon_smile.gif

Drenaż opaskowy przyczyniłby się do obniżenia wody w wykopie przez co najmniej 10-20 lat zanim glina się bardziej nie zagęści a raz spulchniona glina zagęszcza się bardzo długo i cały czas przepuszcza wodę .

Wsypie się niestety w kubełki bez połączenia listwą zatopioną w tynku elewacji, teraz to połączenie jest ukryte dla oka ale nie dla natury. icon_lol.gif


Powiedział, co wiedział i tym samym znów mi dał do myślenia.
A przy piaskach, Animusie, jest tak samo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W gruncie gliniastym drenaż jest jak najbardziej wskazany, woda po wybraniu gruntu stoi w nim jak w wannie i nie ma się gdzie wydostać, izolacja pozioma na ławie fundamentowej jest za nisko zawsze poziom wódy w gruncie możne się podnieść powyżej tej bariery.
Folia chroni przed uszkodzeniem mechanicznym w trakcie osiadania gruntu nasypanego i oddziela wilgotny grunt w postaci pulpy gliniastej od domu.
Dysperbit krócej wytrzyma od folii a styropian hydrofobowy nie jest wodoodporny. icon_smile.gif

Drenaż opaskowy przyczyniłby się do obniżenia wody w wykopie przez co najmniej 10-20 lat zanim glina się bardziej nie zagęści a raz spulchniona glina zagęszcza się bardzo długo i cały czas przepuszcza wodę .

Wsypie się niestety w kubełki bez połączenia listwą zatopioną w tynku elewacji, teraz to połączenie jest ukryte dla oka ale nie dla natury. icon_lol.gif


Zadzwoniłem teraz, przy niedzieli do kierbuda przy okazji upominania się o klepnięty kosztorys końcowy dla banku.

Panie Leszku, ludzie na własne życzenie proszą się o kłopoty. Glina jest najlepszą ochroną przed wodą. Wykopanie w niej dziury i wsypanie weń piachu z rurą drenażową, to zaproszenie tam wody do ciągłej penetracji. Folia kubełkowa była u pana zbędna. A siatka z klejem na styropianie ma tylko zabezpieczyć go przed gryzoniami i mrówkami.

Szponiasty, co Ty na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zadzwoniłem teraz, przy niedzieli do kierbuda przy okazji upominania się o klepnięty kosztorys końcowy dla banku.

Panie Leszku, ludzie na własne życzenie proszą się o kłopoty. Glina jest najlepszą ochroną przed wodą. Wykopanie w niej dziury i wsypanie weń piachu z rurą drenażową, to zaproszenie tam wody do ciągłej penetracji. Folia kubełkowa była u pana zbędna. A siatka z klejem na styropianie ma tylko zabezpieczyć go przed gryzoniami i mrówkami.

Szponiasty, co Ty na to?

To prawda glina rodzima (nie mylić z nasypową) najlepszą ochroną przed wodą dlatego twój dom stoi w wannie.
Ale ma chyba jedno małe ujście ten drenaż który zrobiłeś gdzieś tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość john
      Contact us at the company Email address: thabizolocashloans@gmail.com thabizolocash@financier Whatsapp: +27 67 089 3790 FOR LOANS
    • Gość john
      Drogi Poszukiwaniu Pożyczki, Jestem dyrektorem Paul Thabizolo Cash Loans Limited, Pożyczki gotówkowe Thabizolo to licencja na legalną pożyczkę inwestycyjną, którą oferujemy pożyczki dla osób fizycznych, osób fizycznych i przedsiębiorstw, a także udzielanie pożyczek niezawodne usługi i inwestycje dla różnych klientów / potencjalnych poziomów o przystępnej stopie procentowej wynoszącej 3%, przy minimalnej kwocie pożyczki wynoszącej (5000 USD / EUR) dla maksymalnej kwoty pożyczki (500 000 000 USD / EUR) z czas trwania od 1 roku do 25 lat. Skontaktuj się z nami w firmie Adres e-mail: thabizolocashloans@gmail.com thabizolocash @ financier Whatsapp: +27 67 089 3790
    • pomierzę w sobotę i odpisze blacha prosta dach stary ze 20 lat. krokwie w dobrym stanie zaimpregnowane
    • Wiesz co, raczej ciężko sobie wyobrazić nakładanie XPS na 2m wysokości i jednocześnie zasypywać to kamieniem drenażowym. No oczywiście można by to zrobić jednowarstwowo, ale w takim razie po co miałby być klej do XPS? Ale tu nasuwa mi się kolejna myśl ponieważ na instrukcji kleju do XPS Tytan Eos jest podane żeby nakłądać pionowymi pasami czyli nie obwodowo. Zastanawiałem się czemu przecież w ten sposób woda moze podchodzić do góry, ale z drugiej strony taki klej nie jest wodoodporny więc nałożony obwodowo i tak nie uchroni przed wilgocią za XPSem  byc może te pionowe paski są w celu drenażu ewentualnej wody za XPSem. Zastanawiam się jeszcze czy samą ławę smarować masą KMB na wysokości drenu? Raczej tak? Bo pozioma izolacja na ławie jest z papy
    • Obecnie meble można nabyć albo w tradycyjnych sklepach meblowych stacjonarnie, u stolarza albo w sieci. Dla mnie najwygodniejsze jest to ostatnie rozwiązanie. O ile kuchnię na wymiar może nam zrobić tylko stolarz, o tyle ładny i wygodny fotel można zakupić w dobrze wyposażonym sklepie internetowym - https://www.miloohome.pl/meble-do-wnetrz/fotele.html W takich lepszych sklepach oferowane są tylko i wyłącznie meble solidne i wykonane z dobrej jakości materiałów, więc nie trzeba się obawiać, że materiał zacznie się mechacić albo przecieraż już po kilku miesiącach.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...