Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
mpb

Maszynka do mielenia mięsa

Recommended Posts

Nie wiem, czy dobrze umieszczam temat, pewnie i tak zaraz się posypią hejty. No ale chciałbym kupić maszynkę do mielenia mięsa, ale nie wiem, która firma jest najlepsza. Polecicie coś? Edytowano przez mpb (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem, czy dobrze umieszczam temat, pewnie i tak zaraz się posypią hejty. No ale chciałbym kupić maszynkę do mielenia mięsa, ale nie wiem, która firma jest najlepsza. Polecicie coś?


Najlepsza też czasem figle płata i psuj się wszystko ,ręcznych to już chyba nikt nie używa.
Mamy Zelmera bardzo długo sitko i noże już drugie się zużywają. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też mam zelmerka - przyzwoita jakość i przyzwoita cena. Można też dokupić tarkę do ziemniaków itp

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepsza też czasem figle płata i psuj się wszystko ,ręcznych to już chyba nikt nie używa.



JaMam!

Bułki suche na tartą mielę raz w miesiącu!
Żeby mieć prawdziwą, pszenną, nie wymieszaną z chlebem - bułkę tartą!
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aby mieć bułkę tartą to trzeba mieć tarkę, a nie maszynkę do mielenia icon_mrgreen.gif więc Ty masz bułke mieloną icon_lol.gif

wracając do Zelmera - następna zaleta to ogromna dostępność części zamiennych (w razie co), a do niektórych innych marek ciężko dokupić choćby nożyk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepsza też czasem figle płata i psuj się wszystko ,ręcznych to już chyba nikt nie używa.



To spróbuj na elektrycznej zemleć suszone prawdziwki. Już mi się dwa razy wieloklin wygładził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Aby mieć bułkę tartą to trzeba mieć tarkę, a nie maszynkę do mielenia icon_mrgreen.gif więc Ty masz bułke mieloną icon_lol.gif


guzik prawda
siteczko ostre tak pięknie tnie - że w sklepie takiej zmielonej i startej w paczce trudno dostać icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

JaMam!

Bułki suche na tartą mielę raz w miesiącu!
Żeby mieć prawdziwą, pszenną, nie wymieszaną z chlebem - bułkę tartą!


To tak jak ja.
Na dzień dzisiejszy nie mam dla niej innego zastosowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To tak jak ja.
Na dzień dzisiejszy nie mam dla niej innego zastosowania.



że mnie na mięso do mielenia ostatnio nie stać to wiem - ale że Ty tak samo masz????? icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakby Ci to powiedzieć... Ramzes umarł Kryzys żyje. icon_biggrin.gif

A poważnie na każdym porządnym stoisku mięsnym zmielą Ci dokładnie te kawałki które wskażesz, więc po co mi wypaśna maszynka w domu jak kiełbas nie robię.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A poważnie na każdym porządnym stoisku mięsnym zmielą Ci dokładnie te kawałki które wskażesz, więc po co mi wypaśna maszynka w domu jak kiełbas nie robię.



Ale gnatów nie mielą, a te najtańsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jakby Ci to powiedzieć... Ramzes umarł Kryzys żyje. icon_biggrin.gif



tak
wiem wiem

"Kto nie kradnie
Ten nie pije! "

ech.....
a gdzie wspomnienia?
wkręconych w maszynce kciuków
pogotowie
szycie i szwy na pogotowiu bez znieczulenia!
Gdzie te męskie - przed wigilijne blizny.....

Ech!
Wspomnienia......

icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale gnatów nie mielą, a te najtańsze...


A rzeczywiście,.... coś tam było o tanim mięsie i psach icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To tak jak ja.
Na dzień dzisiejszy nie mam dla niej innego zastosowania.


icon_eek.gif

maku na swieta nie krecisz?

Mam reczna maszynke, ktorej nie uzywam. Wszystkie jej funkcje zastepuje blender. Buleczke tez rozdrobni, ale skoro robie to w blenderze to Vipie jaka jest moja bulka, jesli nie tarta... zblendowana?
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_eek.gif

maku na swieta nie krecisz?

Mam reczna maszynke, ktorej nie uzywam. Wszystkie jej funkcje zastepuje blender. Buleczke tez rozdrobni, ale skoro robie to w blenderze to Vipie jaka jest moja bulka, jesli nie tarta... zblendowana?



icon_lol.gif dokładnie tak icon_mrgreen.gif

Ja maszynki do mielenia mięsa używam do mielenia mięsa jak również np do kapusty, a z przystawką to i do tarcia ziemniaków na placki ziemniaczane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

też mam zelmerka - przyzwoita jakość i przyzwoita cena. Można też dokupić tarkę do ziemniaków itp


Mam też ten zestaw ,przeważnie ziemniaki trę na nim ,ale inne noże też dobrze radzą sobie z marchewką buraczkami itd..

Cytat

JaMam maszynkę ręczną!

Bułki suche na tartą mielę raz w miesiącu!
Żeby mieć prawdziwą, pszenną, nie wymieszaną z chlebem - bułkę tartą!



Ja katuję Zelmera i bułkę tartą -mieloną on robi ale na tych starych zużytych nożach i sitku od początku on czyli Zelmer produkuje bułkę tartą . icon_lol.gif

Cytat

To spróbuj na elektrycznej zemleć suszone prawdziwki. Już mi się dwa razy wieloklin wygładził.


Raz pękła ta zębatka z tyłu ta biała :


ale to syn popychał łyżką coś tam i ślimak złapał łyżkę coś musiało trzasnąć ,dobrze że jest coś takiego jako zabezpieczenie ,żeby inne elementy się nie uszkodziły .

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Raz pękła ta zębatka z tyłu ta biała :



O! O! Właśnie ta sama.


Byłem sprytny i miałem w domu dwie zapasowe, ale już "wyszły".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Osobiście uważam, że kuchnia bez maszynki do mielenia, to tak jak kobitka bez kuciapki. icon_cool.gif

Mimo, ze używam i blendera i robota - to maszynka jest maszynką. Mielę w niej mięso, mak, grzyby, kapustę. Mam do niej 3 sitka o różnych oczkach. Maszynka Zelmera (stareńka) ale daje radę (ma duży moment obrotowy i stałą niewielką prędkość).

Bułkę trę na tarce (w robocie). icon_mrgreen.gif
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mimo, ze używam i blendera i robota - to maszynka jest maszynką. Mielę w niej mięso, mak, grzyby, kapustę.


Kiedyś też mieliłam mak i mnie trafiało (ręczną maszynką). Teraz suchy blenduję i później zaparzam. Nie ma różnicy w ziarnistości, za to roboty o wiele mniej.

Mięsa nie mielę, mogę kupić gotowe dobrej jakości. Czasem blenduję filety z dorsza na pulpety dla dzieciaków, ale z tym też spokojnie radzi sobie kiciuś (kitchen aid). Kapusty i grzybów nigdy nie miałam potrzeby przerabiać na papkę, zawsze drobno siekam.

Da się? Da icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

O! O! Właśnie ta sama.


Byłem sprytny i miałem w domu dwie zapasowe, ale już "wyszły".


To to musisz mielić żelazne porcje icon_lol.gif
ten kawałek Zelmerai kosztuje 2 zł zwie się
SPRZĘGŁO ŚLIMAKA MASZYNKI DO MIĘSA ZELMER
Na Alledrogo kupiłem. icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kapusty i grzybów nigdy nie miałam potrzeby przerabiać na papkę, zawsze drobno siekam.



To co z Ciebie za kuchmistrz? icon_eek.gif Mielone, suszone grzyby są niezbędne niczym pieprz i sól!!! Nie wymagają namoczenia, czekania, siekania, bierzesz tylko na łyżeczkę żądaną ilość, dodajesz do dowolnej przygotowywanej potrawy i masz wspaniały grzybowy aromat! Naturalny przy tym, a nie jakieś siki babci Weroniki z marketu.


PS. Dzień teściowej był wczoraj czy jest dzisiaj?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To co z Ciebie za kuchmistrz? icon_eek.gif Mielone, suszone grzyby są niezbędne niczym pieprz i sól!!! Nie wymagają namoczenia, czekania, siekania, bierzesz tylko na łyżeczkę żądaną ilość, dodajesz do dowolnej przygotowywanej potrawy i masz wspaniały grzybowy aromat! Naturalny przy tym, a nie jakieś siki babci Weroniki z marketu.


nie lubię suszonych grzybów (z resztą grzybów w ogóle). nikt w mojej rodzinie nie lubi. Używam ich raz do roku, na święta i tylko wtedy, kiedy spędzamy je z rodzicami. Edytowano przez solange63 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To to musisz mielić żelazne porcje icon_lol.gif
ten kawałek Zelmerai kosztuje 2 zł zwie się
SPRZĘGŁO ŚLIMAKA MASZYNKI DO MIĘSA ZELMER
Na Alledrogo kupiłem. icon_smile.gif



Niech se nazwie i sprzęgło, ja to kupiłem kiedyś na jakiejś wyprzedaży i se leżało...


Cytat

nie lubię suszonych grzybów (z resztą grzybów w ogóle). nikt w mojej rodzinie nie lubi. Używam ich raz do roku, na święta i tylko wtedy, kiedy spędzamy je z rodzicami.



Z giustami się niby nie dyskutuje, więc tylko powiem, że nie wiedzą co tracą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie lubię suszonych grzybów. nikt w mojej rodzinie ich nie lubi. Używam ich raz do roku, na święta i tylko wtedy, kiedy spędzamy je z rodzicami.


U nas często dodajemy grzyby w sosach i do innych potraw ale najpierw są moczone ,nie mielmy suszonych , po zaparzeniu jak potrzeba tniemy na drobno denko +nóż .Grzyby tylko nasze zbierane . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z giustami się niby nie dyskutuje, więc tylko powiem, że nie wiedzą co tracą.


wiesz, niektórzy mają złe wspomnienia ze szpinakiem, a ja z grzybami. Z bigosu te "ślimaki" zawsze wybierałam i dostawałam opiernicz od mamy.

Do bigosu dodaję (bo niby trzeba), ale siekam drobniusieńko, jak napisał Animus. Wlewam wodę z moczenia i już. Na moje niewielkie potrzeby, żal brudzić maszynkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem, czy dobrze umieszczam temat, pewnie i tak zaraz się posypią hejty. No ale chciałbym kupić maszynkę do mielenia mięsa, ale nie wiem, która firma jest najlepsza. Polecicie coś?


nie wiem, czy najlepsza, ale od wielu lat posiadam zelmerowską /Diana/, razem z szatkownicą,
jestem zadowolona, często używam i jak na razie bez problemów icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

wiesz, niektórzy mają złe wspomnienia ze szpinakiem, a ja z grzybami. Z bigosu te "ślimaki" zawsze wybierałam i dostawałam opiernicz od mamy.


:hahaha2:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

wiesz, niektórzy mają złe wspomnienia ze szpinakiem, a ja z grzybami. Z bigosu te "ślimaki" zawsze wybierałam i dostawałam opiernicz od mamy.

Do bigosu dodaję (bo niby trzeba), ale siekam drobniusieńko, jak napisał Animus. Wlewam wodę z moczenia i już. Na moje niewielkie potrzeby, żal brudzić maszynkę.



Najgorzej jak się własne fobie przenosi na otoczenie. Moja zona nie jada pomidorów, więc czy ja nie mam prawa do pomidorowej?
A na Twoją właśnie zmielone grzyby to lekarstwo. Nie znajdziesz żadnego kawałka w żadnej potrawie, ich obecność zdradza tylko aromat i smak.


Cytat

U nas często dodajemy grzyby w sosach i do innych potraw ale najpierw są moczone ,nie mielmy suszonych , po zaparzeniu jak potrzeba tniemy na drobno denko +nóż .Grzyby tylko nasze zbierane .



Oczywiście że do wielu potraw i oczywiście, że tylko własnoręcznie zbierane. A mielone na sucho są najpraktyczniejsze, bo ich zastosowanie nie wymaga planowania i i czasu na moknięcie. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i sprawdziłem Zelmer maszynka do międlenia mięsa -rok produkcji 1995 .
Trochę już ma latek . icon_smile.gif

Cytat

A mielone na sucho są najpraktyczniejsze, bo ich zastosowanie nie wymaga planowania i i czasu na moknięcie.

Będę musiał trochę naprodukować , sprawdzić organoleptycznie icon_smile.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najgorzej jak się własne fobie przenosi na otoczenie. Moja zona nie jada pomidorów, więc czy ja nie mam prawa do pomidorowej?
A na Twoją właśnie zmielone grzyby to lekarstwo. Nie znajdziesz żadnego kawałka w żadnej potrawie, ich obecność zdradza tylko aromat i smak.


Mój mąż też nie lubi (sam z siebie nie lubi, a nie dlatego, że mu kazałam). Pozostaje kwestia dzieci, ale myślę, że nad tym popracują dziadki w odpowiednim momencie icon_biggrin.gif

Cytat

Będę musiał trochę naprodukować , sprawdzić organoleptycznie icon_smile.gif


Daj znać, może i ja (delikatnie przymuszona) się skuszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kapusty i grzybów nigdy nie miałam potrzeby przerabiać na papkę, zawsze drobno siekam.




Bingo!

Maszynka do mielenia nie przerabia zawartości na papkę - w przeciwieństwie do robotów i blenderów.
Maszynka ma bardzo małe obroty, co w połączeniu z odpowiednim sitkiem, pozwala na siekanie, a nie miażdżenie surowca.

Tatar z maszynki jest tatarem, a z blendera, czy wysokoobrotowego robota - obrzydliwą pulpą.

Spróbuj zrobić kotlet pożarski z mięsa mielonego w maszynce i z robota bądź blendera. icon_idea.gif

O własnej swojskiej kiełbasce (fajnie brzmi icon_cool.gif , przez grzeczność nie wspominam. icon_mrgreen.gif


Ps. Nie zawsze szybko = dobrze icon_cool.gif icon_mrgreen.gif
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_eek.gif

maku na swieta nie krecisz?


Do maku to jest maszynka do maku.
Mak zmielony w maszynce do mięsa, mogą uważać za zmielony tylko Ci co nie jedli nigdy tego właściwie zmielonego.
Już blender lepiej to robi.
A kapustę, grzyby zawsze siekam



Cytat

A mielone na sucho są najpraktyczniejsze, bo ich zastosowanie nie wymaga planowania i i czasu na moknięcie.


Na takie okazje zawsze mam w zamrażalniku świeże grzyby zamrożone.
A ze znalezienia w "zupie" kawałka grzybka zawsze jest największa frajda... tyle że ja nie mam fobii na ich punkcie... mam za to inne.
Tez kulinarne. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i sprawdziłem Zelmer maszynka do międlenia mięsa -rok produkcji 1995 .
Trochę już ma latek . icon_smile.gif

Będę musiał trochę naprodukować , sprawdzić organoleptycznie icon_smile.gif



Tylko trza wysuszyć na wiór!
No i jeszcze jedna zaleta. Do mielenia używam grzybów uszkodzonych (mechanicznie, a nie przez robactwo!!! nie próbować mi czegoś imputować) oraz gatunki mniej szlachetne, a także osobniki mniej kształtne, bo cóż tu po kształcie! Wyłącznie rurkowe, żadnych blaszkowatych. Okazało się też, że grzyby, których nie używa się (u nas) do bezpośredniej konsumpcji, mają po wysuszeniu niesłychanie intensywny, przyjemny aromat i smak. Typowy przykład - maślak sitarz.



Pełno go w lasach, nikt nie zbiera, nóżki się wyrzuca, suszy wyłącznie kapelusze. Rzadko robaczywy... prawie same zalety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Do maku to jest maszynka do maku.
Mak zmielony w maszynce do mięsa, mogą uważać za zmielony tylko Ci co nie jedli nigdy tego właściwie zmielonego.
Już blender lepiej to robi.



Veto. icon_lol.gif
Do maku jest odpowiednie sitko, a i dodać należy, że klasycznie to mak (namoczony) przekręca się przez maszynkę co najmniej 2 razy.

Wiem, wiem, czas to pieniądz - ale ja "bzykam" też długo i "tradycyjnie" wub.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na takie okazje zawsze mam w zamrażalniku świeże grzyby zamrożone.



Nawet nie próbuj porównywać. To taka różnica jak jajecznica i kogel mogel. I to, i to z jajek.

Cytat

Ps. Nie zawsze szybko = dobrze icon_cool.gif icon_mrgreen.gif



No, chyba że u królików!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pełno go w lasach, nikt nie zbiera, nóżki się wyrzuca, suszy wyłącznie kapelusze. Rzadko robaczywy... prawie same zalety.



Jaki nikt ?
Mam na imię ....... i zbieram.
Dodam, że akurat te na zdjęciu doskonałe do marynowania (same kapelusze) pięknie wyglądają (w marynacie) i są chrupiące (a nie "ślimakowe")

Ps. Zdarza mi się również, że przez zapomnienie i nieuwagę, do koszyka trafiają typowe grzyby przyprawowe, wysuszone, zmielone ...... - ale sza. icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tym którzy mieszkają blisko granicy z Czechami lub Słowakami - polecam wyprawę po smardze (u nas pod ochroną).
To jest dopiero przyprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dodam, że akurat te na zdjęciu doskonałe do marynowania (same kapelusze) pięknie wyglądają (w marynacie) i są chrupiące (a nie "ślimakowe")


icon_eek.gif
no ja Cię proszę. Zanim umrę chcę zjeść choć raz w życiu chrupiącego grzyba! Z zalewy wszystkie są ślimakowe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_eek.gif
no ja Cię proszę. Zanim umrę chcę zjeść choć raz w życiu chrupiącego grzyba! Z zalewy wszystkie są ślimakowe!


To prawda w zalewie nieraz jadłem chrupiące grzybki są najlepsze ale czasam się spaskudzi za długo gotuje ,to samo można powiedzieć o ogórkach . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_eek.gif
no ja Cię proszę. Zanim umrę chcę zjeść choć raz w życiu chrupiącego grzyba! Z zalewy wszystkie są ślimakowe!



na tę jedną okazje spróbuj sromotnika icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lubię zbierać grzyby, obrabiać ......

Natomiast jadam tylko uszkach lub w pierogach z kapustą, oraz wyjątek - bagniaki w zalewie.

Ps. Oczywiście często używam grzybów suszonych i startych na pył (nie mielonych icon_cool.gif ) jako dodatku smakowego i przyprawowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_eek.gif
no ja Cię proszę. Zanim umrę chcę zjeść choć raz w życiu chrupiącego grzyba! Z zalewy wszystkie są ślimakowe!



Chyba rydza nie widziałaś. One wszystkie są chrupiące!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak już się zrobiło nie o maszynkach, a o tym, co w nich mielimy icon_wink.gif to ja przez swoją
przepuszczam jeszcze twaróg na sernik - zakładam wtedy najdrobniejsze sitko do maku...

aha, i mam do niej jeszcze taką przystawkę pomocną przy robieniu kiełbasy
zakłada się na nią jelito... - ależ to nieapetycznie zabrzmiało ninja.gif icon_lol.gif

aaa, i jeszcze coś - były w zestawie nakładki do robienia ciastek i makaronu, ale ich nie używam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

aha, i mam do niej jeszcze taką przystawkę pomocną przy robieniu kiełbasy
zakłada się na nią jelito... - ależ to nieapetycznie zabrzmiało ninja.gif icon_lol.gif



No co Ty... przecież masz praktykę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Veto. icon_lol.gif
Do maku jest odpowiednie sitko, a i dodać należy, że klasycznie to mak (namoczony) przekręca się przez maszynkę co najmniej 2 razy.

Wiem, wiem, czas to pieniądz - ale ja "bzykam" też długo i "tradycyjnie" wub.gif



Do mielenia maku to ja mam maszynę przedwojenną.
Właściwie to można by rzec, że ten mak się w niej miażdży pomiędzy dwoma stalowymi wałkami a nie miele.
Nie oddałbym jej za żadne skarby!

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...