Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Zasady umieszczania gniazdek

Recommended Posts

Gość Michał
Z gniazdkami nie ma co kombinować, lepiej postawić na klasykę i sprawdzone rozwiązania. u mnie cały dom jest w polskich gniazdkach i gra, choć najwięcej wejść znajduje się w salonie połączonym z gabinetem (tam gdzie cały sprzęt komputerowy), nie w kuchni. :D ale jak kto lubi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafał
Dodam, że zgodnie z normą w pomieszczeniu wyposażonym w prysznic bez brodzika, nie wolno montować urządzeń 230V -1,2m od natrysku. W przypadku brodzika lub wanny - 0,6m.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bzdura za bzdurą. Artykuł szkodliwy i siejący zamęt.

Cytat

Zasady umieszczania gniazd elektrycznych:
- jedno gniazdko na 5 m2 pokoju mieszkalnego;
A potem stos przedłużaczy i rozgałęźników. Śmiech na sali w dzisiejszych czasach.
- jedno gniazdko w przedpokoju;
gdyby tu było "co najmniej" to bym się zgodził. A tak...
- dwa gniazdka w łazience, dwa gniazda ze stykiem ochronnym, w tym jedno wysokoprądowe do przyłączenia pralki;
Czyli co, cztery??? Dwa bez styku ochronnego??? I co to jest "wysokoprądowe"? Są gniazdka "niskoprądowe"? Czym się różnią od gniazd ogólnego przeznaczenia? Mają inne dziurki, inaczej rozłożone? Głupota totalna.
- w kuchni powinno być co najmniej 5 gniazd ze stykiem ochronnym w tym jedno 16-amperowe;
Kiedy dojdzie do Redakcji, że od wielu lat wszystkie gniazdka i wszędzie mają mieć styk (kołek) ochronny? A poza tym dlaczego tylko "jedno 16-amperowe"? Inne mają mieć inaczej ułożone dziurki? Według jakiej normy?
- w pokojach montowane są najczęściej na wysokości 30 cm,
Nieprawda, ja mam na wysokości 50 cm i se chwalę, bo się nie muszę garbić. Jakiś idiota kiedyś wymyślił te 30 cm, pewnie na leżąco po pijaku, a reszta cepów to powtarza.
- w kuchni na wysokości 85-115 cm;
Niekoniecznie. Jedno mam na 220 cm, inne 20 cm, to wszystko dopasowuje się do konkretnego sprzętu oraz do innych instalacji.
- w łazienkach na wysokości 140 cm;
Akuratnie wysokość nie jest określona w żadnych przepisach, natomiast norma przewiduje inne wymagania co do usytuowania gniazdek, ale o tym jakoś cisza.
- w wilgotnych pomieszczeniach gniazda powinny być bryzgoszczelne – oznaczenie IP44;
Czy o wilgoć tutaj chodzi? Ja nie mam wilgoci, grzyb mi nie rośnie.
- odległość między gniazdem a brzegiem wanny lub drzwiami kabiny natryskowej nie powinna być mniejsza niż 60 cm;
Jakie "nie powinna"? Co za "nie powinna"? Norma wyraźnie mówi, że "nie może"!!! Instalowanie gniazd w strefie I jest zabronione!
- włączniki oświetlenia umieszcza się zwykle na wysokości 90-140 cm od podłogi.
Jedyne, z czym się zgodzę. 90 - 140, a nie jak w artykule "140 cm i basta".




Cytat

Dodam, że zgodnie z normą w pomieszczeniu wyposażonym w prysznic bez brodzika, nie wolno montować urządzeń 230V -1,2m od natrysku. W przypadku brodzika lub wanny - 0,6m.


Zaglądnij do normy PN-HD 60364-7-701:2010 i nie pisz głupot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję za zwrócenie uwagi, poprawiliśmy artykuł.
Odpowiedzi Jarosława Antkiewicza (redaktora Budujemy Dom) na pozostałe zarzuty zaznaczone są na czerwono:

- w pokojach montowane są najczęściej na wysokości 30 cm, – ja akurat lubię niskie umieszczenie, bo meble na nóżkach ich nie zasłaniają ale to kwestia gustu;
Nieprawda, ja mam na wysokości 50 cm i se chwalę, bo się nie muszę garbić. Jakiś idiota kiedyś wymyślił te 30 cm, pewnie na leżąco po pijaku, a reszta cepów to powtarza.
- w kuchni na wysokości 85-115 cm – to własnie wysokość „nadblatowa”;
Niekoniecznie. Jedno mam na 220 cm, inne 20 cm, to wszystko dopasowuje się do konkretnego sprzętu oraz do innych instalacji.
- w łazienkach na wysokości 140 cm; – to najpopularniejsza wersja, wygodna w przypadku pralki i gniazda obok lustra;
Akuratnie wysokość nie jest określona w żadnych przepisach, natomiast norma przewiduje inne wymagania co do usytuowania gniazdek, ale o tym jakoś cisza.
- w wilgotnych pomieszczeniach gniazda powinny być bryzgoszczelne – oznaczenie IP44;
Czy o wilgoć tutaj chodzi? Ja nie mam wilgoci, grzyb mi nie rośnie.– wilgoć też ale głównie niebezpieczeństwo zalania;
- odległość między gniazdem a brzegiem wanny lub drzwiami kabiny natryskowej nie powinna być mniejsza niż 60 cm; – nie może być mniejsza niż 60 cm. W przepisach prawa i normach technicznych określenie „powinien” oznacza obowiązek, wymóg, a nie jedynie zalecenie. W języku potocznym jest inaczej i stąd często problemy;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I z tymi poprawkami wypada się zgodzić, tak właśnie trzeba pisać od razu. Ja już kiedyś wspominałem, że ja wiem, że Redaktor wie. Ale Czytelnicy nie wiedzą, a raczej wiedzą bardzo mało, a wtedy to co przeczytają, staje się dla nich wyrocznią. Elektrycy pomiędzy sobą mogą rozmawiać i pisać skrótami, natomiast w tekstach dla Użytkowników nie wolno tak robić.

Cytat

Dziękuję za zwrócenie uwagi, poprawiliśmy artykuł.
Odpowiedzi Jarosława Antkiewicza (redaktora Budujemy Dom) na pozostałe zarzuty zaznaczone są na czerwono:

- w pokojach montowane są najczęściej na wysokości 30 cm, – ja akurat lubię niskie umieszczenie, bo meble na nóżkach ich nie zasłaniają ale to kwestia gustu; więc trzeba było dopisać "ale wysokość może być inna".
- w kuchni na wysokości 85-115 cm – to własnie wysokość „nadblatowa”; Ja to wiem, ale istnieje wysokość "nadlodówkowa", do zasilania okapu, lodówki, by można było ją dosunąć ogranicznikami do samej ściany {mnie wyszło nie wyżej niż 18 cm od podłogi), mogą być też inne wysokości, chociażby do zmywarki lub młynka do odpadków.
- w łazienkach na wysokości 140 cm; – to najpopularniejsza wersja, wygodna w przypadku pralki i gniazda obok lustra; Do mojej pralki nie pasuje nijak, do gniazda przy lustrze również. To wszystko w zależności od potrzeb.
- w wilgotnych pomieszczeniach gniazda powinny być bryzgoszczelne – oznaczenie IP44;
wilgoć też ale głównie niebezpieczeństwo zalania; I tak trzeba napisać, bo ludzie z grzybem kojarzą.
- odległość między gniazdem a brzegiem wanny lub drzwiami kabiny natryskowej nie powinna być mniejsza niż 60 cm; – nie może być mniejsza niż 60 cm. W przepisach prawa i normach technicznych określenie „powinien” oznacza obowiązek, wymóg, a nie jedynie zalecenie. W języku potocznym jest inaczej i stąd często problemy; Zgadzam się.

Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cece
Pomocne informacje, ale zabrakło wyszczególnienie urządzeń, np. gniazdo do zmywarki 30 cm za szafką zlewozmywakową, a nie bezpośrednio za zmywarką, gniazda do płyty grzejnej i piekarnika pod blatem, ilość gniazd nad blatem powinna wynikać z długośći blatu roboczego, np. 2m blat , wystarczą 3 (robot kuchenny będzie wykorzystywał), przy blacie długim więcej gniazdek bo być może będziemy potrzebowali przełączać urządzenia z dwóch końców blatu, itd itd... Mi osobiście artykuł się przydał, ale można byłoby go odświeżyć i uzupełnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justyna
Moja matka korzystając z czajnika elektrycznego zawsze ustawia go tak, że gorąca para leci wprost na gniazdko elektryczne. Zwracałam jej uwagę, aby tak nie robiła i ustawiała czajnik z "dziubkiem" z dala od gniazdka, ale ona to ignoruje. Czy ta sytuacja grozi w przyszłości pożarem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim grozi to uszkodzeniem gniazdka. A jakie będą tego dalsze konsekwencje nie sposób przewidzieć. Para wodna i wysoka temperatura drastycznie przyspieszają "starzenie się" tworzyw sztucznych, w tym także izolacji elektrycznej. Do tego trzeba dodać przyspieszoną korozje elementów metalowych.
Kierowanie pary z czajnika na gniazdo to zdecydowanie zły pomysł.
Czy skończy się to zwarciem, spaleniem styków, czy po prostu sam plastik gniazdka zacznie się kruszyć, trudno przewidzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MorningWood
Hej, co sądzicie o umieszczeniu gniazdka do lodówki za lodówką, nisko, na wysokości sprężarki, gdzie jest więcej miejsca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość MorningWood napisał:

Hej, co sądzicie o umieszczeniu gniazdka do lodówki za lodówką, nisko, na wysokości sprężarki, gdzie jest więcej miejsca?

Nie na wysokości sprężarki lecz obok lub poniżej, aby stercząca wtyczka nie blokowała przysuwania lodówki w kierunku ściany.

Ogólna zasada jest taka, ze gniazdka montujemy tam gdzie nam jest najwygodniej i nikomu nic do tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mirek200 napisał:

  nie muszę stosować przedłużaczy.

Bo ludzie u których jest normalna instalacja elektryczna nie wiedzą co to przedłużacze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co dwa metry gniazdka to jest dla mnie chwalenie się czymś o czym nie ma sie pojęcia. Dlaczego? bo w kuchni gniazdka co dwa metry to porażka i nieporozumienie, w sypialni, po co? w salonie? w salonie maja być tam gdzie potrzeba bo gniazdka nie są ozdobą ściany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, mhtyl napisał:

Co dwa metry gniazdka to jest dla mnie chwalenie się czymś o czym nie ma sie pojęcia. Dlaczego? bo w kuchni gniazdka co dwa metry to porażka i nieporozumienie, w sypialni, po co? w salonie? w salonie maja być tam gdzie potrzeba bo gniazdka nie są ozdobą ściany.

O kuchni się nie mówi w takiej sytuacji, o kuchni się wie. W sypialni po to żeby były, bo jak zechcesz przestawić łoże, to będzie jak znalazł, a w salonie mają być wszędzie, bo bywają również ozdobą ściany.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, retrofood napisał:

O kuchni się nie mówi w takiej sytuacji, o kuchni się wie. W sypialni po to żeby były, bo jak zechcesz przestawić łoże, to będzie jak znalazł, a w salonie mają być wszędzie, bo bywają również ozdobą ściany.

Stasiu ja to wiem, mało tego w kuchni potrzeba jeszcze oprócz większej ilości gniazdek i kilka oddzielnych obwodów(ale ja tez wiem że Ty to o tym wiesz:icon_biggrin:). Co do sypialni to jeżeli jest ona już planowana jako prawdziwa sypialnia to nie wyobrażam sobie aby z łóżkiem latać po całej sypialni jeżeli aranżacja była zrobiona już wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, mhtyl napisał:

............. nie wyobrażam sobie aby z łóżkiem latać po całej sypialni jeżeli aranżacja była zrobiona już wcześniej.

A moja wyobraźnia to ogarnia - zwłaszcza jak rypadełko okrągłe i centralnie umieszczone w pokoju. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, bajbaga napisał:

A moja wyobraźnia to ogarnia - zwłaszcza jak rypadełko okrągłe i centralnie umieszczone w pokoju. :D

To wystarczy zamontować gniazdka obrotowe, coś na wzór jak jest wykonanie zwijanie w odkurzaczu.:icon_biggrin: a po drugie ;o co komu w sypialni gniazdka,w sypialni co innego sie robi a nie podziwia gniazdka:icon_mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, mhtyl napisał:

  a po drugie ;o co komu w sypialni gniazdka,w sypialni co innego sie robi a nie podziwia gniazdka:icon_mrgreen:

Spokojnie, takie myślenie zmienia się wraz z wiekiem. Ty jesteś jeszcze na etapie wstępnym, ale i Ciebie to czeka. 

PS. Z wiekiem I nie jest to jeszcze wieko od trumny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, retrofood napisał:

 

PS. Z wiekiem I nie jest to jeszcze wieko od trumny.

Teraz modne są urny:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rj
mam pytanie, może ktoś z was mi pomoże. Otóż posadzki już wylane w domu, tynki również zrobione (stan deweloperski) będziemy chcieli na pewno bruzdować trochę i dodać kilka gniazdek. Między innymi takie w podłodze pod ławą w salonie. i tutaj właśnie pytanie do Was, jeśli pociągniemy kabel do tego jednego gniazdka tylko na posadzce bezpośrednio na wysokości podkładów pod panele i pod panelami czy to będzie coś strasznego? co wtedy grozi ? czy tak w ogóle można ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na przewód nie powinna działać żadna siła, a w tym przypadku będzie cały czas na niego oddziaływać bo będzie stykał sie z panelami. A po drugie po co psuć i komplikować sobie podłogę w salonie gniazdkiem? No chyba, że salon ma jakieś 50 m2.:icon_biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość rj napisał:

  i tutaj właśnie pytanie do Was, jeśli pociągniemy kabel do tego jednego gniazdka tylko na posadzce bezpośrednio na wysokości podkładów pod panele i pod panelami czy to będzie coś strasznego? co wtedy grozi ? czy tak w ogóle można ?

Mozna nie tylko tak. Jesli zachodzi konieczność dołożenia gniazdek w jakimś pomieszczeniu, to można nawet skorzystać z listwy przyściennej i w niej poprowadzić przewód. Albo pod nią, przy ścianie przeważnie pozostaje szczelina. Oczywiście, przewód nie ma prawa być uszkodzony (nie może być "po drodze" łączony ani naprawiany).

59 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo i instalacje napisał:

Przewód płaski,  w izolacji na 750V przekrój 3x2,5mm2.

Niekoniecznie płaski i przeważnie w izolacji na 700 V.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do retworda. A, to grozi, że jeżeli roboty zostały
wykonane i zadecydowane bez udziału osoby z uprawnieniami budowlanymi w zakresie instalacji elektrycznych i bez ważnej przynależności do izby inżynierów to w razie czego pójdziesz siedzieć. No i ten kac moralny na resztę życia i odszkodowania, że będąc wybitnym naukowcem w tym matematykiem obliczyłeś i dobrałeś parametry obwodu elektrycznego nie będąc osobą uprawnioną ( np. przekrój, bezpieczniki )i powiedziałeś znajomym kowalom, że tak mają wykonać instalację elektryczną. I znajomi, znajomy, spalili się, zginęli,jako, że przypadki chodzą po ludziach. I jak będziesz się czuł, z tą świadomością którą posiądziesz po tragedii, że byłeś w tym wszystkim osobą nieuprawnioną w kierowaniu czynnościami tych zmarłych osób? Osobnym rozdziałem jest kwestia, że prawdopodobnie przyplączą się Tobie procesy cywilne o odszkodowania w przypadku udowodnienia Tobie siły sprawczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Gość Do retworda. A, to grozi, że jeżeli roboty zostały napisał:

wykonane i zadecydowane bez udziału osoby z uprawnieniami budowlanymi w zakresie instalacji elektrycznych i bez ważnej przynależności do izby inżynierów to w razie czego pójdziesz siedzieć. No i ten kac moralny na resztę życia i odszkodowania, że będąc wybitnym naukowcem w tym matematykiem obliczyłeś i dobrałeś parametry obwodu elektrycznego nie będąc osobą uprawnioną ( np. przekrój, bezpieczniki )i powiedziałeś znajomym kowalom, że tak mają wykonać instalację elektryczną. I znajomi, znajomy, spalili się, zginęli,jako, że przypadki chodzą po ludziach. I jak będziesz się czuł, z tą świadomością którą posiądziesz po tragedii, że byłeś w tym wszystkim osobą nieuprawnioną w kierowaniu czynnościami tych zmarłych osób? Osobnym rozdziałem jest kwestia, że prawdopodobnie przyplączą się Tobie procesy cywilne o odszkodowania w przypadku udowodnienia Tobie siły sprawczej.

Mógłbym się roześmiać w tym miejscu ale zapytam przez chichot. Słyszałeś kiedyś o podobnym procesie w Rzeczpospolitej Polskiej? Jaki paragraf zastosował prokurator do oskarżenia?

Twoje twierdzenia nie mają żadnej podstawy prawnej. Mało tego. Od kilkudziesięciu lat istnieje prawny obowiązek okresowej kontroli stanu instalacji elektrycznej w obiektach budowlanych, którego nikt nie przestrzega i nikt przestrzegania nie kontroluje. Mało tego. Organizacje elektryków jako jedyne w kraju korporacje zawodowe szeroko otwarły podwoje dla osób bez żadnej wiedzy oraz wykształcenia i wszystkim chętnym wydają świadectwa kwalifikacyjne za parę groszy. Wszystko dzieje się niby w imieniu państwowych  Komisji Kwalifikacyjnych, ale kim są jej członkowie?

Ja przynajmniej jestem elektrykiem z krwi i kości. Ukończyłem technikum elektryczne, ukończyłem politechnikę (specjalność: przetwarzanie i użytkowanie energii elektrycznej), kilkadziesiąt lat przepracowałem w zawodzie elektryka na różnych stanowiskach i szczeblach, więc przynajmniej coś na ten temat wiem. A rad udzielam zgodnie ze swoją wiedzą i swoim sumieniem.

Znając tzw. życie wiem, że domowych "bohaterów" nie brakuje. Branża elektryczna jest powszechnie uważana za najprostszą i najłatwiejszą rzecz na świecie z którą każdy, nawet najgłupszy człowiek sobie poradzi. To właśnie efekt likwidacji jakichkolwiek wymagań formalnych na egzaminach. Funkcjonuje zasada: jeśli zapłacisz to "papier" otrzymasz. Dlatego i ten "papier" jest powszechnie lekceważony, a większość uważa się za mistrza od razu po urodzeniu. Z tego więc powodu ludzie będący zupełnymi technicznymi kretynami w instalacji grzebali, grzebią i długo jeszcze grzebać będą. Lepiej więc ukierunkować ich co nieco, bo ich pędu do samodzielności nic nie powstrzyma. Elektrykowi i tak niczego nie zlecą, bo byłoby to poniżej ich godności. Wiedzą już, że ogrodnika trzeba wynająć, ale elektryka? Wolne żarty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×