Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
katarzyna91

Od czego zacząć???

Recommended Posts

Witam, mam na imię Katarzyna. Jestem nowa na forum.
Chciałabym wybudować dom. Sytuacja wygląda tak: mój rodzinny dom stoi na sporej działce i są dwie opcje. Jedna to dobudowa do starego domu (jest on z bala, obmurowany połówką pustaka, ma z 80 lat) a druga to podział tej działki na dwie części i postawienie domu wolno stojącego. Nie potrzebny mi nie wiadomo jak wielki dom, ale taki o powierzchni ok 120-130 m. I teraz nasuwa się pytanie która opcja będzie lepsza? Co wyjdzie taniej? I co będzie łatwiejsze do załatwienia pod względem formalnym?
Bardzo proszę o podpowiedź, bo jestem zielona w tych tematach icon_cry.gif



Pozdrawiam Katarzyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I teraz nasuwa się pytanie która opcja będzie lepsza? Co wyjdzie taniej? I co będzie łatwiejsze do załatwienia pod względem formalnym?


Wg mnie lepszą opcją będzie budowa oddzielnego domu, taniej to dobudówka i formalności również mniej przy dobudówce.

Ale osobiście nie bawiłbym się w twór a'la bliźniak z połową starego domu, zwłaszcza w myśl zasady puki jest dobrze to jest dobrze ale jak coś się spierdzieli to już na całej linii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam, mam na imię Katarzyna. Jestem nowa na forum.
Chciałabym wybudować dom. Sytuacja wygląda tak: mój rodzinny dom stoi na sporej działce i są dwie opcje. Jedna to dobudowa do starego domu (jest on z bala, obmurowany połówką pustaka, ma z 80 lat) a druga to podział tej działki na dwie części i postawienie domu wolno stojącego. Nie potrzebny mi nie wiadomo jak wielki dom, ale taki o powierzchni ok 120-130 m. I teraz nasuwa się pytanie która opcja będzie lepsza? Co wyjdzie taniej? I co będzie łatwiejsze do załatwienia pod względem formalnym?
Bardzo proszę o podpowiedź, bo jestem zielona w tych tematach icon_cry.gif



Pozdrawiam Katarzyna


Cześć Kasiu icon_smile.gif
jestem tego samego zdania co mój przedmówca. Podziel działkę i dom wolno stojący. I to nie tylko ze względów finansowych czy taniej czy drożej ale na przyszłość ,będziesz miała oddzielny dom i nie będziesz uzależniona od nikogo. Mój znajomy dawno temu wybudował się ze szwagrem ,postawili bliźniaka i po kilkunastu latach szwagier tak mu umilał życie ,że stwierdził tak , jakby miał budować jeszcze jeden dom to wolno stojący,stać mnie na dom to i na dodatkową ścianę też a komfort nie do porównania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie może i racja... W końcu mam trzech braci, którzy mają swoje rodziny i nie pewną sytuację mieszkaniową. Póki co relacje są dobre, ale w przyszłości kto wie. No ale nie wiem od czego zacząć... w tym roku w maju cała działka była mierzona przez geodetę (konflikt z "cudownym" sąsiadem) i potem pytałam się o wymierzenie z tej działki dla mnie jakiegoś kawałka pod zabudowę. Geodeta, który dokonywał pomiaru całej działki wziął 2,5 tys. a za wymierzenie tego kawałeczka 2 tys. gdzie nie są mi potrzebne 4 punkty. Szczerze przeraża mnie ta cała bieganina po urzędach. Jeszcze jestem panną. Sama będę budować. Trochę się boję, ale dam radę. Liczę na pomoc ludzi tak zorientowanych jak Wy. Z góry Wam dziękuję :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No ale nie wiem od czego zacząć...


Od początku najlepiej icon_biggrin.gif

Cytat

W końcu mam trzech braci, którzy mają swoje rodziny i nie pewną sytuację mieszkaniową. Póki co relacje są dobre, ale w przyszłości kto wie. No ale nie wiem od czego zacząć... w tym roku w maju cała działka była mierzona przez geodetę (konflikt z "cudownym" sąsiadem) i potem pytałam się o wymierzenie z tej działki dla mnie jakiegoś kawałka pod zabudowę. Geodeta, który dokonywał pomiaru całej działki wziął 2,5 tys. a za wymierzenie tego kawałeczka 2 tys. gdzie nie są mi potrzebne 4 punkty. Szczerze przeraża mnie ta cała bieganina po urzędach. Jeszcze jestem panną. Sama będę budować. Trochę się boję, ale dam radę. Liczę na pomoc ludzi tak zorientowanych jak Wy. Z góry Wam dziękuję :*


Życzę Ci jak najlepszych stosunków z braćmi ale życie jest życiem.
Co do papierologii to nie jest taki diabeł straszny jak go piszą a w twoim przypadku to luzik. Luzik dlatego,że Tobie się nie spieszy a pospiech to zły doradca i zjadacz nerwów. Więc spokojnie sobie wszystko pozałatwiasz albo możesz to komuś zlecić.
Gdzie zamierzasz swój domek budować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tylko gdzie ten początek? a dom na wsi zamierzam budować.


Początek zazwyczaj jest na początku icon_biggrin.gif
No dobra jedną współrzędna mamy - wieś, druga też - na działce icon_biggrin.gif a jeszcze podaj jaka okolica w przybliżeniu do 1 m icon_lol.gif
Tak na serio to chodziło mi o rejon kraju,coś mi si wydaje ,że to częstochowskie albo kieleckie okolice icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ciekawe po czym to stwierdzasz ??? icon_razz.gif niestety muszę Cię zdziwić, bo mazowieckie dokładniej okolica Warki... icon_cool.gif


Tej Warki icon_exclaim.gif od pifka icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak nie dobre jak dobre icon_biggrin.gif
Coś mi się wydaje ,że na tą budowę to wpadniemy razem z retrem ale jest jeden warunek

taką tace co dzień na fajrant byś musiała postawić icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słuchaj bo tu akurat wiem co piszę. Podziel i dopiero buduj albo i nie buduj. Brat będzie miał żonę (albo już ma) a Ty będziesz miała męża albo partnera. Konflikt głupkowaty może być między nimi i co wtedy? Obejrzyj czasem jakiś ekspres reporterów - cuda się dzieją... Tak czy inaczej uwierz, że życie pisze różne scenariusze i nie zawsze są one fajne. A co do papierologii to niestety jest przesrane, ale do przejścia. A i aby Cię przekonać napiszę Ci taką historyjkę (nie jest wyssana z palca). Człowiek ma połowę domu, dba i remontuje. Drugi człowiek ma drugą połowę domu nie dba i nie remontuje. Efektów chyba nie muszę opisywać.... (dom jako całość z 1913roku). Teraz potencjalny spadkobierca ma problem bo:
a) ile kasiory by się nie wywaliło to nic nie da,
b) naprawiać komuś chałupę (połówkę) za swoje - średnia przyjemność,
c) zburzyć i zbudować coś nowego - odpada bo naruszy się struktura budynku jako całości.

Tak, że proponuję przebij się przez papierologię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli na fajrant to w porządku... :P bo z rana to nie, bo chciałabym mieć proste ściany :P


Muszę to przemyśleć... bo może warto by było kupić coś w stanie surowym... wtedy papierologia mniejsza, ale i na własność bez problemów. . . może rozejrzę się po tych licytowanych domach? myślicie,że to dobry pomysł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeżeli na fajrant to w porządku... :P bo z rana to nie, bo chciałabym mieć proste ściany :P


Muszę to przemyśleć... bo może warto by było kupić coś w stanie surowym... wtedy papierologia mniejsza, ale i na własność bez problemów. . . może rozejrzę się po tych licytowanych domach? myślicie,że to dobry pomysł?


Licytacje - tak ja troszkę przespałem sprawę. Można i tak. Popieram z jednym ale:

Masz działkę

Jeśli Ci się nie spieszy to licytowany dom stoi na działce która kosztuje. Nawet w licytacji tania nie będzie.

Budowa - masz miliard projektów gotowych gdzie przebierasz jak w ulęgałkach. Albo projekt indywidualny i dom jak marzenie icon_smile.gif W rok załatwiasz papierologię (całą) i robisz stan zero. Za rok SSZ. A potem myślisz co dalej. A jak Ci się spieszy to za rok gnasz jak burza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie chodzi o to, że na spokojnie. Nie spieszy mi się... icon_cool.gif chodzi mi tylko o to, żeby mieć coś swojego w życiu. Ale nie musi to być już za rok. Ważne, żeby już małymi kroczkami zacząć działać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No właśnie chodzi o to, że na spokojnie. Nie spieszy mi się... icon_cool.gif chodzi mi tylko o to, żeby mieć coś swojego w życiu. Ale nie musi to być już za rok. Ważne, żeby już małymi kroczkami zacząć działać...


No to podziel działkę i starczy. Przez zimę szukaj projektu i staraj się o pozwolenie na budowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Geodeta, który dokonywał pomiaru całej działki wziął 2,5 tys. a za wymierzenie tego kawałeczka 2 tys. gdzie nie są mi potrzebne 4 punkty. Szczerze przeraża mnie ta cała bieganina po urzędach. Jeszcze jestem panną. Sama będę budować.



Witaj, Kate.
Myślę, że powinnaś zacząć od złapania się za torebkę, bo na dzień dobry obsmyczył Cię geodeta.
Szukaj informacji o cenach usług w okolicy!
Licz każdą złotówkę, bo jak zaczniesz budowę, to uznając, że coś musi kosztować, będziesz przepłacać dwukrotnie.
Wykonawcy i doradcy będą dla Ciebie tak mili, ale to tak mili, że będziesz kwitła i pąsowiała od ich komplementów.

A jeśli jeszcze kredyt weźmiesz?! Koniec świata.

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie coś mi się wydaje, że za dużą działkę to ok. ale za małe podwórko 2 tys. to przesada. Wydało mi się to dziwne dosyć.. icon_smile.gif oczywiście, że kredyt... przecież nie za gotówkę. Musiałabym być politykiem, żeby mnie było stać :P icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1) Gmina i dowiedzieć się czy dla Twojej lokalizacji jest MPZP jak tak to: (jak nie to niech wypowie się ktoś inny - bo nie chcę w błąd wprowadzić)
2) jeśli nie ma przeciwwskazań to szukaj projektu pasującego (MPZP zakłada np: dach o nachyleniu nie mniejszym niż......, Albo nowo wydzielone działki aby były budowlane muszą być nie mniejsze niż 800m2) - To powinnaś mieć możliwość znalezienia w necie
3) zakup/zamów projekt
4) zakład energetyczny i wodociągi (jeśli nie masz wody z wodociągów to i tak musisz tam się pojawić i poprosić o warunki techniczne przyłącza)
5) geodeta - mapka do celów projektowych
6) adaptacja projektu

I właściwie tyle - chyba, że o czymś zapomniałem
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bardzo dziękuję icon_smile.gif



Nie ma za co - 1,5 roku temu byłem na podobnym etapie. W tym roku muszę się wprowadzić........ Dużą dawkę wiedzy dostałem na tym forum. A pierwsze pytania jakie tu zadawałem.... Ja pierdziu aż mi wstyd teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety nie jest najlepsze... icon_confused.gif



nie znasz się
Moja Warka Strong od lat - nawet angielski murzyn i arab mi w swoim sklepie sprzedawał - bo miał! icon_biggrin.gif

Papierami bym się na razie zajmował w aspekcie
1. czy mogę tam budować
2. co mogę tam budować
3. co na to urząd

Na geodetę jest jeszcze czas.....

Cytat

Nie ma za co - 1,5 roku temu byłem na podobnym etapie. W tym roku muszę się wprowadzić........ Dużą dawkę wiedzy dostałem na tym forum. A pierwsze pytania jakie tu zadawałem.... Ja pierdziu aż mi wstyd teraz.



czy wybuduję dom za 51 tyś z kuchnią , kominkiem i plazmą w salonie ......tak? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zalogowałam się tutaj, bo jak wiadomo... urzędy, geodeci i cała ta reszta związana z budową żerują na niewiedzy ludzi takich jak ja.. :/ no niestety nasze polskie realia... więc myślę, że tutaj dowiem się istotnych rzeczy icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miejscowy Plan Zagosp Przestrzennego albo Warunki Zabudowy - któryś papier z gminy - ma ważność trzy miesiące.
Po tym okresie gmina może chcieć żebyś zapłaciła im jeszcze raz, za aktualny, ALE......

...ale wystarczy, że Pani z urzędu w pokoju gminnym z tyłu napisze, że potwierdza aktualność, przybije pieczątkę i TEŻ będzie ważny!
I masz stówę oszczędzoną!

Mnie tak w gminie chcieli policzyć dwukrotnie, ale jak zacząłem dopytywać z jakiej racji, to Pani w końcu sapnęła i zrobiła to, co napisałem powyżej.

Choć, by oddać sprawiedliwość, słowa złego o U.Gm powiedzieć nie mogę.

PS.
Mój geodeta był z Grodziska Maz i zrobił kosztorys CAŁEJ obsługi geodezyjnej na kwotę 2400zł.
Obecnie taki całokształt może być droższy, bo wycena była robiona w 2005r.

dopisałem:
A Pani w zakładzie energetycznym coś tam tłumacząc powiedziała:
- Bo wie pan, z pana budowy wiele osób będzie musiało wyżyć. icon_biggrin.gif Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

czy wybuduję dom za 51 tyś z kuchnią , kominkiem i plazmą w salonie ......tak? icon_biggrin.gif


Nie, bez przesady 51 tysi??? A skąd ja tyle wezmę, zwłaszcza, że jeszcze kibelek być musi....


A tak poważnie to uważam, że jest to jakaś tragedia. Ludzie którzy z tematem nie mają nic wspólnego to legendy piszą a legendy wchodzą w obiegowe opinie. I to jest nienormalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Myślę, że powinnaś zacząć od złapania się za torebkę, bo na dzień dobry obsmyczył Cię geodeta.
Szukaj informacji o cenach usług w okolicy!
Licz każdą złotówkę, bo jak zaczniesz budowę, to uznając, że coś musi kosztować, będziesz przepłacać dwukrotnie.



pomocna porada......
Jak już będziesz ocieplała swój nowy dom - to wal do galerii PeZeta!
Od razu Ci sie odechce jak go zobaczysz icon_biggrin.gif

Cytat

Nie, bez przesady 51 tysi??? A skąd ja tyle wezmę, zwłaszcza, że jeszcze kibelek być musi....


A tak poważnie to uważam, że jest to jakaś tragedia. Ludzie którzy z tematem nie mają nic wspólnego to legendy piszą a legendy wchodzą w obiegowe opinie. I to jest nienormalne.



no dobra - nie buduj napięcia.
Przypomnij to pytanie! icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PeZet nie do końca bo teraz poprosi o warunki zabudowy dla działki x. jeśli okaże się, że wsio o.k. to podzieli działkę i będzie miała działkę y. Wtedy będzie musiała poprosić o warunki dla działki y.

bobiczek - nie napiszę ale jak Ci zależy to pobaw się w archeologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pytałam się notariusza i mi powiedział, że właśnie moja nowa działka musi mieć swój numer i wtedy ją mogę zabudować... potem warunki zabudowy z gminy... icon_razz.gif to już coś wiem nawet.. icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

bobiczek - nie napiszę ale jak Ci zależy to pobaw się w archeologa.



o VAT-cie??????
jeśli tak, to jakie one głupie!
Ja do dzisiaj mam nie rozliczony! (8 lat)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pytałam się notariusza i mi powiedział, że właśnie moja nowa działka musi mieć swój numer i wtedy ją mogę zabudować... potem warunki zabudowy z gminy... icon_razz.gif to już coś wiem nawet.. icon_mrgreen.gif


Notariusz to jest ale od czego innego a nie od budowy domu.
Zgadza się ,że działka musi mieć swój nr w księdze wieczystej to normalne ale do zabudowy to jeszcze daleka droga.
Nie będę się powtarzał ale już powyżej napisali co i jak po kolei.
Jeżeli gmina ma już uchwalony plan to zmienienie i podział działki to trochę może potrwać,nawet w najgorszym wypadku kilka lat.Tak więc pierwsze co musisz zrobić to popytać w gminie a co co? to już wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pytałam się notariusza i mi powiedział, że właśnie moja nowa działka musi mieć swój numer i wtedy ją mogę zabudować... potem warunki zabudowy z gminy... icon_razz.gif to już coś wiem nawet.. icon_mrgreen.gif


Zara, wróć.

Spokojnie o warunki zabudowy możesz zapytać już teraz. Podejrzewam, że Twoja gmina ma stronę internetową. Tam znajdziesz zakładkę BIP a w niej powinny być warunki zabudowy. Odszukaj swoją działkę (jako całość). Poczytaj i wgryź się w temat. A jeżeli nie ma to zapytaj w gminie czy można budować i na jakich zasadach. Możesz to zrobić nie będąc właścicielem działki. Tak czy inaczej jeśli wszystko O.K. to dopiero wtedy działaj (dziel i gromadź papierki). Bo stwierdzenie notariusza że: "działka musi mieć swój numer i wtedy ją mogę zabudować..." może być mylne. Po prostu może okazać się, że podzielisz działkę np z 1000m2 zrobisz 2*po 500m2 i dupa. U mnie jest właśnie taki zapis, że nowo powstałe działki (z wydzielenia) muszą mieć min. 800m2 aby były budowlane. Nie znam Twoich warunków/regionu aby cokolwiek więcej napisać. Tak samo pamiętaj, że każda działka musi mieć dostęp do drogi publicznej (może to być za pomocą drogi wewnętrznej - którą sobie zrobisz - ale musi mieć i już).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A Pani w zakładzie energetycznym coś tam tłumacząc powiedziała:
- Bo wie pan, z pana budowy wiele osób będzie musiało wyżyć. icon_biggrin.gif



na lata, na lata.....
zapomniałes dodać - że jak nie masz studni, a masz energię i gaz jako źródło podpięte - to na lata!!!!!! icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

pomocna porada......
Jak już będziesz ocieplała swój nowy dom - to wal do galerii PeZeta!
Od razu Ci sie odechce jak go zobaczysz icon_biggrin.gif



Bobiczek!!!!!
Przywołanym się czuj do porządku! icon_biggrin.gif
Budowa domu to bardzo romantyczna okoliczność.

Cytat

PeZet nie do końca bo teraz poprosi o warunki zabudowy dla działki x. jeśli okaże się, że wsio o.k. to podzieli działkę i będzie miała działkę y. Wtedy będzie musiała poprosić o warunki dla działki y.



Naturalnie, że tak, masz rację. Moja uwaga dotyczy sytuacji, kiedy Kate będzie miała w garści warunki Y.
Minie trochę czasu miesiące, bo będzie szykowała projekt, załatwiała jakieś sprawy i pójdzie pewnego dnia do Wydziału Architektury po pozwolenie na budowę, a tam jej powiedzą: - A ten świsteczek, warunki Y, pani szanowna, to on jest nieważny. Drugi trzeba. Nowy.

I pójdzie Kate do gminy po nowe warunki.

Bobiczek, co lata? Na lata?!
Ja to często Twoich skrótów myślowych nie łapię, choć mnie bawią i intrygują.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bobiczek, co lata? Na lata?!
Ja to często Twoich skrótów myślowych nie łapię, choć mnie bawią i intrygują.



na lata! uzależniasz się od Vattenfalla, od GZG (Górnośląskie Zakłady Gazownicze) od Urzędu Miejskiego z podatkiem od w cięzki sposób kupionej i wybudowanej swoimi środkami i siłami nieruchomości ......
Uzależniony zostałeś!
Żeby za to wszystko zapłacić i na to zarobić
O ty ja!


acha
jak masz psa - no to jeszcze podatek od psa
Byłbym zapomniał
I od telewizora jak sobie instalację i telewizor kupisz już na samym końcu....
A kroi sie katastaratusrutututuu
To dopiero będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

psa
(...)
telewizora
(...)
katastaratusrutututuu



Fakt.
Wkurza mnie od psa.
Wkurza mnie od telewizora.
O katastarasrutututu wolę nie myśleć.

Ostatnio zawezwał mnie urzgm w sposób, że myślałem, że do więzienia idę.
A chodziło o to, że nasze państwo szuka funduszy, więc urzędnicy pojeździli po okolicy i wypatrzyli, że można wlepić podatek od faktu, że się buduje i działka jest już budowlana a nie rolna.

Dobrze to ująłeś.
Sami sobie budujemy, a potem mamy za to płacić.
Chwila, dlaczego ja mam płacić za dom, który sam sobie buduję???

Cytat

Cholernie... icon_mrgreen.gif


Prawda? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słuchajcie... a może było by mniej papierologii i kosztów jeżeli zaczęłabym budowę na dotychczasowego właściciela czyli mamę, a potem ona by przepisała to na mnie?

Od razu podkreślam, że w pełni jej ufam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wg mnie lepszą opcją będzie budowa oddzielnego domu, taniej to dobudówka i formalności również mniej przy dobudówce.



To mit i pobożne życzenie. Na razie jest tyle samo formalnosci, a moze nawet więcej.


Cytat

Słuchajcie... a może było by mniej papierologii i kosztów jeżeli zaczęłabym budowę na dotychczasowego właściciela czyli mamę, a potem ona by przepisała to na mnie?

Od razu podkreślam, że w pełni jej ufam.



Wybij to sobie ze swojej ślicznej główki na samym początku. Nikomu źle nie życzę, ale wypadki chodzą po ludziach. I to co Ty w pocie czoła i kieszeni wybudujesz, pewnego mrocznego dnia przypadnie w spadku dzieciom brata! Nie wierzysz ze tak moze być? I wcale nie tak rzadko bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cytat


Wg mnie lepszą opcją będzie budowa oddzielnego domu, taniej to dobudówka i formalności również mniej przy dobudówce.



To mit i pobożne życzenie. Na razie jest tyle samo formalnosci, a moze nawet więcej.



Nie może, a na pewno więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No zaraz zaraz... miałam na myśli fundamenty... i formalności a nie postawienie całego domu... już od razu najczarniejszy scenariusz... :/ a zawsze można napisać umowę coś w stylu testamentu u notariusza i już to jest nie podważalne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a zawsze można napisać umowę coś w stylu testamentu u notariusza i już to jest nie podważalne...



To tylko tak Ci sie wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To mit i pobożne życzenie. Na razie jest tyle samo formalnosci, a moze nawet więcej.


Niekoniecznie bo odpadałoby choćby dzielenie działki, aczkolwiek już swoje zdanie wyraziłem i zgadzam się z retrofood'em w całej rozciągłości. Z resztą już pisałem abyś obejrzała sobie jakiś ekspres reporterów.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak jesteś jedynaczką, to ewentualne ryzyko bardzo minimalne.

Przy rodzeństwie, różnie może być - patrz prawo o zachowku.

Mama może użyczyć nieruchomość na cele budowlane,a wtedy PnB jest na Ciebie.

Co prawda, wybudowany obiekt jest (nominalnie) własnością właściciela działki, ale prawo nakazuje w takim przypadku zwrot poniesionych kosztów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niekoniecznie bo odpadałoby choćby dzielenie działki, aczkolwiek już swoje zdanie wyraziłem i zgadzam się z retrofood'em w całej rozciągłości. Z resztą już pisałem abyś obejrzała sobie jakiś ekspres reporterów.....



Z działką, to może i tak, ale dobudowa to zawsze najpierw inwentaryzacja działki i obiektu istniejącego plus projekt indywidualny! Ani taniej, ani szybciej...


Cytat

Jak jesteś jedynaczką, to ewentualne ryzyko bardzo minimalne.

Przy rodzeństwie, różnie może być - patrz prawo o zachowku.

Mama może użyczyć nieruchomość na cele budowlane,a wtedy PnB jest na Ciebie.

Co prawda, wybudowany obiekt jest (nominalnie) własnością właściciela działki, ale prawo nakazuje w takim przypadku zwrot poniesionych kosztów.



W grę mogą też wejść kwestie podatkowe. Czyli np. próba ukrycia dochodów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli i tak źle i tak nie dobrze:/ tak czy siak nie ominę papierologii... a co do Ekspresu Reporterów to racja... ludzie mają różne przypadki zdaję sobie z tego sprawę... ale to nie znaczy, że tu od razu będzie tak samo... Ej no nie straszcie mnie ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dane podawane są zgodnie z normą EN14511 a ona mówi o max mrozie -20C,  Temperatura graniczna pracy dla Vitocala 100-S to - 22C przy takiej temperaturze zewnętrznej sprężarka się wyłącza a pracuje jedynie grzałka elektryczna (o ile klient ma taką zainstalowaną)
    • Rozplenica japońska będzie się rozrastać w coraz większą kępę, którą po czasie możesz podzielić. Ta ze zdjęcia wygląda bardzo zdechlakowato coś jakby, może ma za mało słońca ?. Wspomniana sosna dorasta w naszych warunkach do 20 m ale pewnie po 40 latach. Na razie martw się żeby ładnie rosła, a jak będzie trzeba obetniesz i będzie cacy.  U mnie stare sosny, takie z lasu, mają pewnie 30 lat i wysokość ok 7 m. U Ciebie widzę nawet pokrzywy z desek wyrastają; będzie dobrze.
    • Dzień dobry,   naszym zdaniem należałoby to skuć i wylać poprawnie odpowiedni jastrych spadkowy.   Przykładowo pokazujemy w załączonym przekroju, jak powinien wyglądać poprawnie wykonany taras w systemie Weber. https://www.netweber.pl/weber-technologia-deitermann/systemy/hydroizolacja-balkonow-i-tarasow.html   W przypadku pytań, zapraszamy do kontaktu.   Pozdrawiamy hydroizolacje-2018-06-ochrona-tarasu.pdf
    • Samą instalacją fotowoltaiczną i grzałkami się tego domu nie ogrzeje. Również z pompą ciepła zasilaną tylko bezpośrednio z instalacji PV to nierealne. Sensowne rozwiązanie to instalacja PV połączona z siecią energetyczną i bilansowe rozliczanie za energię. Wówczas nadmiar energii elektrycznej, którego w danym momencie nie mamy jak wykorzystać na miejscu oddajemy do sieci. Następnie 80% z niej mamy prawo odebrać z sieci bez dodatkowych kosztów, nawet po kilku miesiącach. Wymaga to podpisania odpowiedniej umowy z dostawcą energii, ale gdy moc instalacji nie przekracza mocy umownej przyłącza, mamy prawnie zagwarantowana możliwość przekazywania nadmiaru energii z fotowoltaiki do sieci. Potrzebny jest tylko możliwie długi okres bilansowego rozliczania (6-12 miesięcy0, najlepiej z przechodzeniem nadwyżki na kolejny okres rozliczeniowy. Wówczas w sezonie wiosenno-letnim wytwarzamy nadwyżkę i oddajemy ją do sieci. Zaś w sezonie grzewczym odbieramy ją i służy do zasilania pompy ciepła.
    • Pytanie z formularza ze strony: http://www.budujemydom.pl/porady-ekspertow Jestem w trakcie instalacji fotowoltaicznej ok 10KW (projekt unijny). Do tej pory ogrzewałem dom ok 300 m2 piecem na eko groszek firmy Ogniwo 25kw i było dobrze. Chciałbym jednak instalację bezobsługową z buforem ciepła. Moje pytanie czy nie jest marnotrawstwem energii montowanie tylko grzałek? Może pomyśleć o pompie ciepła? Jak by wyglądał taki schemat instalacji?  
  • Popularne tematy

×