Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Cytat

Podstawowy błąd, choć podobnie jak przewężenie wentylacji pionu kanalizacyjnego, praktykowany.
Wszystko co ma grubość poniżej ściany nośnej nie nadaje się do podparcia elementu konstrukcji!!!
To, że się na tym płatew da oprzeć nie znaczy, że jest to rozwiązanie zgodne z zasadami sztuki budowlanej.
Z doświadczenia jednak wiem, że projektanci ulegają naciskom a w końcu to i tak inwestor poniesie konsekwencje...


to jaka jest ta wartość graniczna? od 18-55cm w zależności od materiału?

Cytat

.....
płatew w zasadzie jest tu dla stężenia dachu, a nie przeniesienia obciążenia ze ścian na wewnętrzną konstrukcję, a tylko wtedy możemy z całą pewnością nazwać układ płatwiowo-kleszczowym.
.


tego to nie bardzo rozumiem :scratching:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Łosiu ja tam siedo dyskusji nie wtrącę - jednak tak sobie czytałem twój dziennik od początku do końca z głową podpartą prawie że łokciem i se myślałem " kiedy takie cuś u Mnie będzie".. zarąbiaszcze wrażenie ta kopara na mnie zrobiła icon_smile.gif Miałes chopie fantazyję takim czymś po osiedlu wparować icon_smile.gif
Co tam na dachu będziesz kładł ?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hehe - jak zawsze - ale też ciężar jest ważny - dachówka swoje robi.
Tak sobie zerknąłem na projekt jeszcze..
Co do spiżarki - standardowo szafki mają głębokość 60cm - a wtedy pozostaje ci 40cm na jakikolwiek ruch.
Z drugiej strony po co komu szafki w spiżarce - dać lepiej półki po 35 szer. tak na dwa rzędy słoików lub zgrzewkę wody.
Więc te 100 cm spoko starczy.
Reszta wygląda zarąbiaszczo - bardzo funkcjonalnie. Ale na wszelki wypadek działówki w kotłowni nie stawiaj póki pieca nie będziesz miał wybranego icon_smile.gif

O jak ja lubię mętlik w głowach siać icon_biggrin.gif Na KRUS idę !
Głupich też zacznę siać icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spiżarka jaką mamy obecnie jest podobna, sa w niej same półki. Szerokie na kratę piwa icon_smile.gif Wystarczy.
W kotłowni nic nie zamierzam murować, te co są na rysunku i na zdjęciach to jedyne ściany - są nośne.
Dach jest obliczony na najcięższą wersję poszycia, więc po tym kątem z wyborem nie będe miał problemu icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
wreszcie icon_biggrin.gif


W weekend wpada kolega i skończymy zabezpieczać otwory i koniec z grubymi robotami na ten rok!! icon_biggrin.gif

Dach skończyliśmy 7.12.2013 icon_smile.gif Zabezpieczyliśmy otwory okienne na górze, w poprzednią sobotę zabezpieczyliśmy część dołu.
Zajebiście to wygląda, wreszcie jak DOM! Z jednej strony nie wiedziałem że nam się uda w tym roku to zrobić, a w innym momencie wkurzałem się że jeszcze nie mamy skończonego dachu icon_smile.gif Wg końcowego planu mamy miesiąc obsuwy.

Dziękuje rodzinie, znajomym i sąsiadom którzy pomogli w dokonaniu tego icon_smile.gif Dziękujemy!!

Ksawcia dach wytrzymał bez zająknięcia, nie był domknięty na szczycie, dziury straszyły w miejscach okien i wiatr nie miał chyba się na czym zatrzymać icon_smile.gif

Zerwało tylko folię na styropianie przy ścianach piwnicy. Część która była na słońcu (od południa) zrobiła się tak krucha, że wiele nie trzeba było żeby ją zerwać. Właściwie to w rękach się sypała...
Nie robiłem wcześniej wpisów bo słabo było z czasem i zdjęciami.. Niestety późno wracam z pracy i nie było kiedy zrobić zdjęć. W wolnej chwili wysłałem Inwestorkę żeby pofociła icon_smile.gif Poniżej efekty


ostatni dzień klepania dech i papy


Stan obecny icon_smile.gif



Nie wiem ile desek poszło, miałem 6m3 zamówionych na początku budowy, ale używałem do szalunków od samego początku, może 1/2 przetrwała do tego etapu.. Domówiłem 5m3 i niewiele zostało. Papy poszły 31 rolki o ile dobrze liczę (wiem że mam namieszane w notatkach ale coś koło tego). Deski bite na gwoździe pierścieniowe (ok 25kg), chociaż niektórzy mówili że przesadzam, kontrłaty ok 350szt, łaty były kiedyś załatwione, nie wiem ile tego poszło icon_smile.gif W każdym razie wszystkiego dużo icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nadrobiłem zaległości. Gratulacje, Łosiu!

Cytat

Ksawcia dach wytrzymał bez zająknięcia, nie był domknięty na szczycie, dziury straszyły w miejscach okien i wiatr nie miał chyba się na czym zatrzymać icon_smile.gif



Well, w moim przekonaniu to raczej dowód solidnie wykonanej roboty. U mnie po postawieniu dachu, kiedy otwory świeciły jeszcze pustką, wiatr wybił na poddaszu wyłaz dachowy - pełny z desek - tak że wyłaz potoczył się z dachu, mimo że kwadratowym wyłązem jest, i rogami po kaleczył papę! Porobiłem haczyki, żeby się akcja nie powtórzyła do czasu zamknięcia otworów.

Wiater i wypycha, i zasysa. Dachy zasysa. Moją klapę... nie wiem.

Jeszcze raz, gratuluję. Good job!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...
Wiosna idzie, troche nie planowałem tego icon_smile.gif
Mógłbym już robić, ale na zimę zaplanowałem sobie aktywność w innej dziedzinie i troche mam mało czasu na budowę... Poza tym nie mam teraz dostępu do wody, a akurat murować bym czasem mógł..

Wstyd przyznać że nie poskręcałem jeszcze na gotowo konstrukcji dachowej... zostało pare miejsc do skręcenia, do przybicia pare kątowników. Zacząłem wnosić pustaki na działówki, ale jakoś sen zimowy jeszcze mnie trzyma :-) Jedyny łoś zapadający w sen zimowy :-)


Chciałem się poradzić w paru kwestiach.
Plan minimum na ten rok (wynikający z kończących się zapasów biletów płatniczych):
- dokończyć dach, tzn daszek nad przedsionkiem z domurowaniem tegoż przedsionka
- stolarka okienna
- ocieplenie ścian
- ścianki działowe
- kominy *
- zacząć instalacje


Pytanie 1. Czy taka kolejność ma sens? Szczególnie chodzi mi o kolejność z ociepleniem. Z tego co widzę dookoła, to robią stolarkę, instalacje a potem styropian. Ja chcę odwrotnie. Przynajmniej z dwóch powodów
1. Stolarkę okienną chciałbym zamontować na "lekko ciepło" - tzn nie w warstwie ocieplenia, ale też nie "pare kotew i kilo pianki". Z użyciem folii. A to trzeba od razu obłożyć styro, żeby słoneczko nie rozwaliło folii.
2. Kasa. Duży wydatek, wolę zrobić jak mam kasę, bo nie wiem jak potem będzie z jednorazowym szarpnięciem się. Tzn będę musiał mieć kasę na dokończenie domu icon_smile.gif ale nie wiem jeszcze jak z terminami, ilością, kredytami, pożyczkami itp mi wyjdzie.
3. sąsiedzi by myśleli że już kończę icon_biggrin.gif


Kolejne pytanie
Jakie okna i jak montowane. Tzn jakie, to się dowiem jak mi wycenią znajomi co obiecali się tym zająć, ale z tym montażem to do końca nie wiem. Wymyśliłem sobie (hehe wymyśliłem icon_smile.gif wyczytałem na forach icon_smile.gif ) okno w ścianie, ale oklejone foliami paroszczelna z jednej, paroprzepuszczalna z drugiej strony, potem jak będzie styro to taśmy rozprężne między ociepleniem a ramami. Jakieś sugestie? Ma być szczelnie z uwagi na wentylację mechaniczną.Swego czasu czytałem na forach sporo o sposobach montażu, ale linki mi wcieło a zapomniałem jakie to były wątki icon_smile.gif lecytynke muszę łykać, ale zapominam o tym:D
Jakie parapety? Ciepłe parapety raczej nie, widziałem że raczej odradzają..


Pytanie trzecie - jakie styro? OZC mam liczone dla 0.031 grafitowego, kolega mówi że się nie opłaca, że lepiej lepsze białe. Ale patrzę, że lepsze białe (np 0.038, 0.036) kosztuje tyle co grafitowe 0.031-33. Jakich producentów polecacie, a jakich nie? Najdroższe odpadają icon_biggrin.gif


przy kominach napisałem gwiazdkę (*)
No właśnie. Znajomy bardzo mnie namawia na pompy ciepła. Dla mnie największy problem - no chyba się domyślacie.. Ile teraz kosztują ALE TAK NAPRAWDE pompy ciepla? Ile odwierty? (raczej tylko ta opcja wchodzi w grę) To pytanie do praktyków. Trochę pogooglałem, ale cieżko na pierwszy rzut oka odróżnić marketingowy bełkot od faktów. Interesują mnie więc opinie osób co mają, albo ktoś znajomy I stopnia ma (I stopnia, tzn nie znajomy kolegi wujka, tylko taki co go znamy osobiście icon_smile.gif ) i jak z kosztem eksploatacji. Wyczytałem gdzieś, ze porównywalnie wychodzi co ekogroszek. Albo drewno kawałkowane. Ale jak pisałem, nie wiem czy to fakty czy fakty marketingowe.

Siędzę i myślę, a od tego domu nie przybywa. Siwych włosów za to.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wiosna idzie, troche nie planowałem tego icon_smile.gif
Mógłbym już robić, ale na zimę zaplanowałem sobie aktywność w innej dziedzinie i troche mam mało czasu na budowę...


Przeważnie po zimie jest wiosna icon_lol.gif
Czyli o jakiej aktywności piszesz? rodzinkę chcesz powiększyć icon_lol.gif (sory nie obraź się ale ostatnio takie głupie skojarzenia mam).
Piszesz , że kominy , ale taką decyzje to powinno się już wiedzieć przed budową icon_smile.gif
Ocieplenie zostawiłbym na sam koniec bo jeszcze przyjdzie wylewać Ci posadzki i tynkować a jeżeli ocieplisz to w środku będziesz miał gnój, za przeproszeniem.
Najpierw postaw ścianki działowe, potem okna i drzwi.
Dalej możesz bawić się w instalacje elektryczną i potem tynki wewnętrzne.
Następnie intestacja c.o. i wodna.
Parapety ja mam z konglomeratu - białe. Cenowo do jakości są dobre a nawet bardzo dobre bo różnica miedzy parapetami z pcv wyszła niecałe 200 zł.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chodzi o dodatkową aktywność związaną z organizowaniem pieniędzy na dokonczenie domu (i przyszłość ) icon_smile.gif
W zeszłym roku zima późno odpuściła, spodziewałem się czegoś podobnego.
Z Dzieckiem myśle, że poradziłbym sobie pomimo budowy icon_biggrin.gif

Z kominami to sprawa jest taka, że wszystko miałem zaplanowane, ale znajomy zasiał ziarno niepewności + przedstawił pewną propozycję nad którą zacząłem się zastanawiać, ale to ma związek właśnie z pompą ciepła. Dlatego na razie myślę.. Prawdopodobnie będzie opcja pośrednia, tzn zrobię na paliwo stałe, ale może wreszcie namówię inwestorkę na podłogówkę żeby w przyszłości machnąc się na pompę. Fakt, drożej wyjdzie, bo kominów za darmo nie dają, a później będzie niepotrzebny, ale czasem tak trzeba...


Z tym styropianem to własnie tego się boję o czym piszesz, ale mam mieć WM i może prowizorycznie bym coś wykombinował na czas tynków i wylewek jeżeli w całości jej jeszcze nie będzie. A boję się właśnie tego montażu okien, chyba że wstawić bez zewnętrznej folii, a tą dopiero jak będzie robione ocieplenie. Widze po prostu co UV zrobiło z folią na fundamentach nad gruntem..

Wogóle śmieszna sprawa taka budowa. Masz plany, projekt, jakies wyobrażenie, ale niestety im dłużej się buduje tym więcej wiem, pojawiają się nowe możliwości i sprawy się komplikują. Gdybym budował w kredycie, po prostu bym szybko (w porównaniu do tego co mam teraz) postawił chatę i najwyżej później się martwił icon_smile.gif Edytowano przez Łosiu (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Czesc


Po pierwsze to Wesołych Świąt icon_smile.gif Jeszcze trwają, więc kontynuuje obżarstwo, lenistwo itp spotkania w rodzinnym gronie icon_smile.gif
Dzięki temu że nic nie muszę robić, wreszcie mam chwile wrzucić coś na forum. Dużo nie ma, ale żebyście nie myśleli że olewam forum.
Na razie powoli (baardzo powoli icon_smile.gif ) powstają ścianki działowe komórki, kuchni, korytarza i łazienki.




Na razie to porzucam, zajmę się przygotowaniem otworów okiennych aby montażyści mieli jak je zamontować icon_smile.gif
Większość otworów okiennych otworzyłem, będę wyrównywał zamki porothermu i otwory na dole.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Czesc

mam dość pilne pytania o elektrykę.
Chcę tymczasowo puścić pare przewodów żebym nie musiał wszystkiego przedłużaczami puszczać (nawet głupiej żarówki nie mam na stałe..), stąd już teraz chciałbym pare dylematów rozwiązać, żeby te tymczasowe zostały później na swoich miejscach, a nie musiał przerabiać tego co już będzie.

WIem, że elektryka to niebezpieczna sprawa i powinni zajmować sie nią zawodowcy. Ja chcę jednak sam wszystko pociagnąć, a najwyżej na pomiary i odbiór wezwać kogoś z papierem. Projektu brak icon_smile.gif Projekt typowy, do pozwolenia nie musiał chyba być dołączany (skoro go nie ma pozwolenie mam), a ci co mi załatwiali pozwolenie to powiedzieli że później się narysuje do odbioru "z natury". Mało to profesjonalne podejście... ale praktyczne ;)

Ja tak całkowicie laikiem to nie jestem, chociaż zupełnie nie mam praktyki. Dyplom mam, ale nigdy nie pracowałem w zawodzie i totalnie straciłem z nim kontakt. Mam też najniższy kwit SEP, bez daty ważności (przez moment takie wydawali, więc śmieje się że jako jeden z nielicznych mam dożywotnie uprawnienia ;) ). Znam też hymn elektryka icon_smile.gif.
Jak wspomniałem uczyłem się kiedyś o tym, ale nie uważam siebie za "elektryka" i nie śmiałbym udawać specjalisty i eksperta. Jakieś tam pojęcie jednak mam, wiem na co zwracać uwagę i w podświadomości coś tam siedzi, jakiś instynkt mi został. Szczególnie, że jednym z moich wykładowców, (pare semestrów z Nim miałem styczność, chyba ze 4), był dr Edward Musiał icon_smile.gif (Ci co mają jakiekolwiek pojęcie o instalacjach wiedzą o kogo chodzi). Dzieki temu już na początku udało mi sie np uniknąć błędu wielu budujących i zrobiłem uziom fundamentowy, mimo że dookoła patrzyli sie na mnie jak na debila icon_smile.gif
Nie odsyłajcie mnie więc proszę do elektryka (widywałem takie odpowiedzi na forach), tylko w miarę możliwości proszę o praktyczne odpowiedzi (a nie cytaty norm).

Do rzeczy

1. Czy można rozdzielnicę montować w styropianie? Ew jak tak to jaką i jak.
Chciałbym rozdzielnicę zamontować w garażu, a ściana między garażem a domem ma mieć 10cm styropianu. Szczerze mówiąc nie wiem gdzie indziej bym mógł ją wstawić.. Jakoś wtedy trzeba zabezpieczyć przewody. Chcę je montować podtynkowo, nie w peszlach (tzn peszle tam gdzie naprawde trzeba) a cos czuje że zwykłe gołe przewody i styropian to nie jest za fajne połączenie.. chyba żeby przed położeniem styropianu pokryć je cienką warstwą tynku, zaprawy wyrównującej, czy innego tego typu badziewia... Pod rodzielnicę się coś daje? Np styrodur? Bo oprócz moich wątpliwości dotyczących prądu+przewody+styropian, mam jeszcze świadomość zrobienia sporego mostka cieplnego. Jak temu zaradzić?

2. Zrobic jedną dużą, dwie mniejsze na dole, czy jedna na dole i jedna na górze? Wersja z jedną lub dwiema na dole ma tą wadę, że pójdzie więcej przewodów. U gory jednak nie ma zbyt ciekawego miejsca na jej zamontowanie.

sugerowane umiejscowienie rozdzieli na dole



ewentualne umiejscowienie górnej - ściany działowe z 12 białej



to takie pytanie na teraz, bo te tymczasowe przewody chciałbym zakończyć w miejscu gdzie będzie rozdzielnica.

Przy okazji inne dylematy icon_smile.gif
3. Chciałbym mieć gniazdo zwykłe + 3f wyprowadzone na zewnątrz. Nie wiem dokładnie gdzie, ale pewnie bym do tarasu przymocował. Do tego jakieś oświetlenie na zewnątrz (może nie iluminacja w podbitce i oświetlenie elewacji jak na Zamku Królewskim, ale jakieś światła na tarasie, przy garażu i oświetlenie ogrodu) a to wszystko się będzie wiązało w pociągnięciu pojedynczych przewodów przez styropian. Widzę że niedaleko się sąsiad buduje i ma gołe przewody na zewnętrznych ścianach czekające na przykrycie styropianem... Jakieś kabel od anteny też pewnie będzie trzeba puszczać...

a z bieżących rzeczy to powolutku zajmuję się przygotowaniem otworów okiennych i jak to zrobię to będę zamawiał icon_smile.gif Dam zdjęcia jak skończe.

pzdr
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
  • 1 miesiąc temu...
Czesc icon_smile.gif

Pewnie i tak nikt nie zagląda, ale co mi tam, zacząłem to będę ciągnął icon_wink.gif

Nie było czasu robić zdjęć, nie było czasu pisać na forum, nawet na budowę mało czasu... ale udało się osiągnąć kolejny check point, etap, piętro, cel, jak zwał tak zwał. Dom jest zamknięty icon_smile.gif

Okna na profilach VEKA, wnętrze białe, na zewnątrz złoty dąb, okucia MAKO, montowane normalnie, później jak będę robił elewację nakleje na zewnątrz taśmę uszczelniającą.

drzwi do garażu Wikęd











brama icon_smile.gif



koledzy mówili że strzelnice ckm zrobić, ale żona się na okna uparła icon_smile.gif


dokończyłem daszek nad przedsionkiem. Na zdjęciach nie jest dokończony, może jutro żona porobi fotki skończonego icon_smile.gif Zostało dokończenie lukarn, ale to kosmetyka. Była zabawa z tym daszkiem, szczególnie miałem problem jak wstawic tą dużą belkę (6m dł, 12x25cm) na wieniec, szczególnie że w jednym miejscu trzeba było jednocześnie szpilke wstawiać, bo od góry nie było dostępu żeby później to zrobić.






i na koniec, nasz nowy członek rodziny icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasne, że się zagląda, tylko musi być co nowego.
Jakim sposobem poradziłeś sobie z tą belką?
Ja miałem taką sytuację, i - przeciąłem belkę nad słupem na pół.

Czym belkę podeprzesz na końcu?

Okna: masz już co myć.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No o tym jak to zamontować myślałem już dość długo, dzięki temu mogłem na dość wczesnym etapie sie przygotować (nie na tyle wczesnym jednak, żeby zrobic to w trakcie robienia dachu icon_neutral.gif ) .
Najważniejsze, kiedy kładliśmy ze szwagrem belkę nie było jeszcze wymurowanych pustaków nad wieńcem, nie było szpilek ani słupków! Szpilką został metrowy pręt gwintowany, wklejony na kotwę chemiczną do wieńca.
- belke wnieśliśmy na górę
- ustawiłem na luźno stojących pustakach, mniej więcej w pobliżu miejsca spoczynku, mniej więcej na wysokości końcowej
- wcześniej wywierciłem otwór w wieńcu i w belce na szpilkę
- wsadziłem szpilkę w belkę i przesuwaliśmy po kawałku w kierunku ostatecznego miejsca montażu (pamiętajcie, że nad szpilką był już dach, więc nie było możliwości ustawienia belki i wsuniecia szpilki od góry)
- kiedy szpilka była w okolicy otworu, wkleiliśmy ją na kotwę chemiczną a belkę wkrętami (takie fajne, 30cm wkręty ciesielskie) od doły przykręciliśmy do krokwi icon_smile.gif - to jeśli chodzi o zewnętrzną (biorąc pod uwagę długość belki) szpilkę. Z drugą, tą nad drzwiami, nie było problemu bo nad tą częścią w tym momencie nie było jeszcze daszku.
- potem podmurowałem ścianke i zalałem szpilki w słupkach - czyli tak trochę od d..y strony icon_smile.gif. Myślenie zajęło mi pare dni, wstawianie 20-30 minut icon_smile.gif

Nie wiem czy jasno to opisałem. W każdym razie trochę gimnastyki z tym było żeby lekko przesuwając belkę na miejscę, w zamki, jednocześnie próbować trafić szpilką w otwór.


Belka nie będzie dodatkowo podparta, stemple są bo mi się ich zdemontować nie chciało icon_smile.gif A były potrzebne przed zalaniem słupków w ściance. Zostały tak dobrane wymiary, aby nie było konieczne dawanie słupa. Sama belka ma środek ciężkości pomiędzy punktami podparcia, więc jest stabilna, a jej grubość i odpowiednie kotwienie gwarantuje, że czasowe obciążenie zewnętrznej części (śnieg) jej nic nie zrobi. Poza tym konstrukcja pracuje jako całość i jest dość sztywna. Jeżeli okaże się że szpilka wykazuje oznaki pracy w słupku, zawsze można podeprzeć całość słupem.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie sądze.
to 12x25cm, z przodu jest skręcona z 2szt 14x14cm. Poza obrysem jest jakieś 2,3m, całość ma ok5,6m. poza tym, konstrukcja pracuje jako całość, a nie tak że cały ciężar wisi na belce.
A jak nawet, to zawsze można podeprzeć.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
  • 2 miesiące temu...
Cześć Wszystkim icon_smile.gif

Nic nie pisałem, bo albo nie miałem siły, albo czasu...

Od jakiegoś miesiąca bawimy się w ocieplanie. Zabawa to dobre określenie... Na chleb bym tym nie zarobił icon_smile.gif
Miesiąc czasu, a zrobiona ledwo jedna ściana.. I to w tygodniu muszę poprawić w paru miejscach klej, oraz zatrzeć gruntem (najpierw jakiś kupić). I tak jakiś czas zostanie icon_smile.gif

Zdjęć mało, a poza tym guzik na nich widać.




Ja z kolegą i ojcem kleiliśmy styropian, potem na zacieranie dołączył sie szwagier z teściem.
Nie mogłem zdecydować sie czy kleić na klej mieszany czy na piankę. Kleje na oba icon_biggrin.gif Tzn placki z kleju Bolix U, a ramka z kleju w piance Rawlpluga. Próbowałem kleić samą pianką, za bardzo odpychało (trzeba ciagle sprawdzać i poprawiać wcześniej przyklejone), ale szybciej łapie , próbowałem na samego Bolixa, za długo łapało, co chwilę jakiś potrąciłem i musiałem poprawiać. W połączeniu, idealnie icon_smile.gif Klej z worka zasysa (tzn trudniej odciagnąć płytę niż przycisnąć), a w piance odpycha (czyli odwrotnie). Razem jak zastosowałem to sie to chyba równoważy icon_smile.gif
Ale zużycie to mam spore. Pianki to już karton poszedł...
Sporą zagadkę miałem jak zrobić lukarnę. Zrobiłem sobie styropian 2cm z białej 10tki (mam własnoręcznie zrobioną maszynkę do ciecia z drutem oporowym), przykręciłem do lukarny na wkręty do kartongipsu z blaszkami od papniaków i do tego kleiłem styropian na piankę. Na domu mam 20cm grafitu, na lukarnę dałem jednak 2x10cm białego (od frontu, bo boki mam jedną 10tkę). Po pierwsze z oszczędności ;) (mam zapas kupiony od kogoś kto w końcu nie użył, naprawde okazyjnie), a po drugie to na lukarnę nie muszę dawać szarego, bo i tak od środka dam trochę wełny więc parametry będą nawet lepsze niż reszty scian. Węgarki robię z 2cm styroduru z doklejoną taśmą rozprężną 15/15.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Łosiu.
Też zastanawiam się jak przymocować styropian do płyty OSB w lukarnie. Myślałem, żeby plastikowe kołki do mocowania styroianu puścić na wylot przez osb i jakoś na rozpór. Jednak Twój pomysł chyba prostszy.
Pozdrowienia.
Czyta się co piszesz, czyta.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc

Fakt, metoda dość wygodna. Ja miałem na deskach papę, więc dodatkowo dałem folie między styropian i papę. Styro z papą się nie lubią icon_smile.gif
Metodę na kręty polecił mi Kierownik.
Dzisiaj moją jedyną ocieploną ścianę pomalowałem podkładem tynkarskim Bolixa, żeby dłużej postało przed tynkowaniem icon_smile.gif Z tej strony dom wygląda jak gotowy, dalej gości puszczać nie będę icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

(...) Od jakiegoś miesiąca bawimy się w ocieplanie. (...)
Miesiąc czasu, a zrobiona ledwo jedna ściana..
(...)
Ale zużycie to mam spore. Pianki to już karton poszedł...


Dobre masz tempo. Sprawdziłem w dzienniku moje tempo. Zacząłem w kwietniu. W maju walczyłem z rusztowaniami. W czerwcu zacząłem tynkować. W lipcu i sierpniu znowu rusztowania - na inną ścianę i tynkowanie. Ściana po ścianie.
Skończyłęm z malowaniem we wrześniu.

W moim odczuciu, Łosiu, elewacja to najbardziej prze.e.ana samodzielna robota. Z pomocą czy bez. Więc zachowaj dystans, oczyść umysł, a kiedyś nadejdzie ten dzień, że zawołasz pijany: skączyłem.

Zużyłem chyba ze cztery kartony pianki, albo sześć.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boję się tylko ze zima za szybko nadejdzie :(
Zastanawiam się czy nie zrobić jeszcze jednej ściany i zabezpieczyć tego do następnego roku.... Jak zaczne kleić i przyjdą mrozy przed zakończeniem etapu (zatarcie ściany klejem), śniegi itp to nic nie zrobie i mogą być straty.
Niestety, plany były inne. Miał być urlop 2tyg, ale zmieniłem pracę dość niespodziewanie. Praca lepsza, ale urlop poszedł sie...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie mogłem zdecydować sie czy kleić na klej mieszany czy na piankę. Kleje na oba icon_biggrin.gif Tzn placki z kleju Bolix U, a ramka z kleju w piance Rawlpluga. Próbowałem kleić samą pianką, za bardzo odpychało (trzeba ciagle sprawdzać i poprawiać wcześniej przyklejone), ale szybciej łapie


Hej, Łosiu!
Czy używasz tarnika do styropianu? To załatwia sprawę "odpychania" styropianu - jeśli płyta będzie idealnie spasowana "na sucho" nie będzie odchodziła po przyklejeniu i odwrotnie - jeśli nie będzie spasowana to będzie się "kołysała" na nierównościach powodując efekt "odchodzenia" od ściany. Wygląda to tak, że pod naciskiem przylega dobrze, a po chwili zaczyna przemieszczać się aby przyjąć swój naturalny kształt. Druga sprawa to płyty w kształcie "łódki" - staraj się sprawdzić przed przyklejeniem i jeśli trafisz na taką, to przyklej ją zagięciami do ściany - łatwiej wtedy utrzymać linię i zetrzeć "brzuch". Ja zwykle klej nakładam s-ką na powierzchnię przylegającą do ściany i dodatkowo na boczną i dolną powierzchnię płyt sąsiednich, aby uniknąć mostków w miejscu powstania ewentualnych szpar.

Zastanawia mnie jedna sprawa - nie widzę abyś poszerzał otwory wokół okien i drzwi... przy 20cm ociepleniu daje to nieciekawy efekt. Przemyśl czy nie warto jednak zrobić tego w taki sposób:

Edytowano przez Strawman (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. Płyty mam idealnie proste icon_smile.gif Dobrej jakości styropian kupowany na wiosnę z wysezonowanego surowca. Tzn idealne nie są, i ułamki mm szpary się robią nawet jak nie spieprze poziomu.
2. To tylko 20cm, wcale efektu bunkra nie ma. W sumie to żałuje, bo lubie bunkry (raczej powinienem napisać schrony bojowe icon_smile.gif )
3. Tarki używam tylko żeby zwiększyć przyczepność kleju do styro. Grafit trzeba, bo jest bardziej "śliski".
4. Odchodzenie od ściany nie powoduje krzywizna płyt, tylko rozprężanie się kleju w piance. To pianka jak każda, tylko lekko ma inne parametry, ale ogólnie to zasada ta sama.
5. Mostków nie ma bo pianki nie żałuje. Wbijam pistolet w najmniejszą szparę i dowalam pianki gdzie sie da.

Generalnie to fajna robota, czysta i przyjemna. Zacieranie gorzej.

Czysta i przyjemna bo tnę drutem oporowym a szlifuje żyrafą z podłączonym odkurzaczem. Jedynie tarcie od strony wewnętrznej troche brudzi, ale nie ma tragedii.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

2. To tylko 20cm, wcale efektu bunkra nie ma. [...]


W swojej uwadze miałem też na myśli ilość światła jaka wpada przez otwór okienny - przy pozostawieniu prostych krawędzi zmniejszasz jakby powierzchnię okna o całkiem spory procent, nie uzyskując w zamian większej ciepłochronności, ale skoro to zamierzony efekt to już milczę icon_smile.gif

Cytat

3. Tarki używam tylko żeby zwiększyć przyczepność kleju do styro. [...]


Przy stopniu zmiany wymiarów styropianu grafitowego pod wpływem światła słonecznego niewiele to daje - jedyny ratunek w osłonięciu ściany przed słońcem, do czasu położenia siatki z klejem.

Cytat

4. Odchodzenie od ściany nie powoduje krzywizna płyt, tylko rozprężanie się kleju w piance. [...]


Ja rzekłbym że odchodzenie powodują niewielkie nawet nierówności ściany. W zasadzie nie znam kleju którym kleisz - może ten się rozpręża po nałożeniu na styropian i odczekaniu kilku minut w trakcie których nanosi się klej na krawędzie płyt już przymocowanych na elewacji ... W każdym razie powodzenia. Edytowano przez Strawman (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Cześć

Niestety czasu ciągle mało. I na budowanie i na prowadzenie w miarę aktualnej relacji.. Dopiero mi się udało obrobić zdjęcia sprzed trzech tygodni icon_smile.gif
W następną sobotę albo niedziele może mi się uda zrobić aktualniejsze fotki icon_smile.gif
Mam ocieplone dwie ściany. Reszta na wiosnę. Ponizej fotki pierwszej zrobionej na gotowo i zdjęcia rusztowania i fotka z robienia tej drugiej. Przy balkonie mam zostawione miejsce na opierzenie, po prostu jak zacząłem kleić to jeszcze nie wiedziałem że tak trzeba icon_smile.gif Skończe później.







Zdjęcie mojej czarodziejskiej maszynki do ciecia w akcji icon_smile.gif Dużo nas tam, bo jakiś skomplikowany kształt cieliśmy. Przy prostych cięciach jedna osoba starczy, chociaż dwie to optimum. Wszystko prze to że coś mi nie wyszło i przy mocowaniu prowadnic kąt prosty budowlany zamiast matematycznego mi wyszedł. (dla tych co nie wiedzą, kąt prosty budowlany zawiera się w przedziale 80-100 stopni icon_smile.gif )


Dużo pianek mi poszło, puszki rzucałem jak leci. Ale jakoś wielkiego bałaganu nie było, widocznie jakiś skrzat sprzątał.


Fotki które kiedyś wykonam pokażą skończoną drugą ścianę (chociaż w tym momencie grunt jest tylko na połowie) oraz ścianki działowe ktore mi przedwczoraj i wczoraj zrobiła ekipa (ta która mi ściany piwnicy i parteru robiła). Ja stawiałem chyba dwa miesiące to co mi się udało , im zajeło dokończenie dwa dni icon_smile.gif ( z połowa ścian plus wszystkie nadproża). Jednak co wprawa to wprawa, no i więcej rąk. Bo jednoosobowo to idzie cztery razy wolniej niż dwuosobowo, a ich było pięciu... Dzięki temu zimą może uda się coś z instalacji zacząć.

Generalnie planu na ten rok nie udało mi się wykonać. Plan był taki żeby wstawić okna, drzwi i bramę (zrobione), zrobić daszek nad przedsionkiem (zrobione), ocieplić (zrobione w połowie), postawić kominy (nawet nie kupiłem...), zrobić ścianki działowe (zrobione, chociaż tylko w połowie własnoręcznie).
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czesc

Obiecane fotki

Z dedykacją dla PeZeta - garaż przed dzisiejszym sprzątaniem. Po sprzątaniu nie daje zdjęcia, bo praktycznie nie ma różnicy :icon_biggrin:
th_IMGP5013_zpsbfd8de80.jpg

Ukończone ściany działowe. Na zdjęciach widać którą część działówek ja robiłem, a którą ekipa. W moich zaprawa jest bardziej szara, ekipa dawała więcej piachu i ma odcień brązowy :icon_smile:

widok z salonu
th_IMGP5010_zpsf5238cd6.jpg

od strony garażu, nowa ściana przy zejściu do piwnicy. Z 8cm pustaków (reszta działówek z 12).
th_IMGP4986_zps873344ef.jpg

Parter, czyli ukończone ściany spiżarki i łazienki.
th_IMGP4988_zps262e9f34.jpgth_IMGP4989_zps1f839e84.jpg

Idziemy do góry. Przed sobą widzimy ściany spocznika, wejscie do sypialni.
th_IMGP4990_zpsa4d82bbb.jpgth_IMGP4992_zps9167d38c.jpg


Widok półpiętra w kierunku poddasza. Od lewej: pokój, pokój, pokój, łazienka.
th_IMGP4993_zpsca281a8f.jpgth_IMGP4994_zpsd2e69de5.jpg


Sypialnia. Po lewej mała łazienka.
th_IMGP4995_zps0ca73c11.jpg

Pokoje i łazienka na poddaszu
th_IMGP4999_zpsa317ed15.jpgth_IMGP5000_zpsd8422a4b.jpgth_IMGP5003_zpsdbb92a21.jpg
th_IMGP5004_zps80acb989.jpgth_IMGP5006_zpsa0c94225.jpgth_IMGP5007_zps8abbb4b2.jpg
th_IMGP5009_zpsd0283867.jpg



Zachodnia ściana - stan na dzisiaj. Grunt tylko do połowy, bo poprzednie wiaderko właśnie w tym momencie mi się skończyło, a po kupnie nowego nie było jeszcze pogody do malowania (+5 musi być i nie padać)

th_IMGP4974_zps2d016f88.jpgth_IMGP4976_zps71a307a1.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
  • 1 miesiąc temu...
Cześć

Niby sezon budowlany to to nie jest, ale sie robi.
Od początku stycznia robię elektrykę. W tym momencie mam położone większość przewodów do gniazdek i światła, część skrętek pod internet. Prądowych obwodów, czyli gniazda 3f, gniazda 1f, światło wyszło mi jak na razie 39 obwodów.




rozdzielnia, jeszcze nie zamontowałem



przewody idą częściowo przez piwnice - obrazek w kotłowni


i dalej



sufity będą podwieszane więc przewody są puszczone w peszlach.



światła na schodach

w jakiej odległości od stopni się je montuje?

kuchnia


Z drutologii zostało dokończenie dwóch pokoi na poddaszu, lampki przy łóżku w sypialni, dokończyć internet, zacząć i skończyć tv, alarmy, domofon. Coś bym jeszcze dał ale nie wiem co icon_smile.gif im więcej drucików tym fajniej icon_biggrin.gif
No i zapuszkować to wszystko. Mam kupione puchy głębokie na 6cm, co zadań specjalnych dokupiłem trochę 8cm. Ciekawe czy starczy icon_smile.gif
Co mogę jeszcze dać? Jakieś przewody sygnałowe z kotłowni - pomiary temp i sterowanie. Jakie przewody dawać? Skrętki czy jakieś inne? Co proponujecie jeszcze o czym nie pomyślałem a pomyślę po wytynkowaniu? Trochę we łbie zaczyna się gotować, bo próbuje ogarnac zbyt wiele rzeczy na raz i boję się że coś wyleci.. Na razie planuje obwody druciane, kanalize, wodę, myśle o tynkach i dachu, trochę dużo tego...

Chcę zrobić rozprowadzenie ciepłego powietrza z komina, ale grawitacyjne. Jak to się realizuje? Jakie kanały? Muszę przed kominami podkuć strop do rozprowadzenia na poddaszu ale nie wiem jaki wymiar dziury zrobić.

kominy kupione ale jeszcze nie wymurowane.



Pozdrawiam, do następnego icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łosiu fotka w kuchni - zastanawiałeś się kiedyś jak przyjdzie co do wiercenia czegokolwiek w tych ścianach ? Przecież masz tam siatkę z przewodów elektrycznych! A jak stelaż do sufitu chcesz przykręcić ? Chyba że będziesz miał te przewody cały czas na oku..


A teraz fotki twoje porównaj z tymi..
http://static.e-instalacje.pl/gallery/2376...d0a00ed2fab.jpg
U ciebie to gorzej będzie z wiertarką niż z zabawą pistoletem w rosyjską ruletkę icon_rolleyes.gif Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sufit - specjalnie tak zrobiłem właśnie ze względu na stelaż. Peszle są mocowane tylko na minimalnej ilości mocować właśnie po to aby można je było przestawiać (oprócz tego dawałem trochę dłuższe żeby przestawienie nie wiązało się "naciąganiem" przewodów). To jest pod kontrolą icon_smile.gif

Znam zasady instalowania przewodów, powyższy rysunek doskonale znam. Starałem się stosować do ogólnych zasad, główną jaką chciałem zachować to prowadzenie przewodów pionowo lub poziomo. Szczególnie że robiąc na peszlach zminimalizowałem ilość przewodów na ścianach ciągniętych poziomo co samo w sobie zminimalizowało takie niebezpieczeństwo. Nie robiłem żadnych skosów, zygzaków itp. - tzn starałem się, w paru miejscach mi nie wyszło - np przy schodach na poddaszu i tam będę miał mały problem, ale wiem jak sobie z nim poradzę. (mówimy o tych na ścianach, peszle wyjaśniłem powyżej). Starałem się nie krzyżować. Jeżeli w którymś miejscu przewody mam pociągnięte wbrew temu co pokazuje powyższy rysunek, to zrobiłem to dlatego że inaczej nie mogłem, albo zrobiłem to świadomie mając na uwadzę co w tym miejscu będzie. Np to w kuchni. Pod oknem ma stać tylko stół. Reszta pociągnięta na takiej wysokości aby jak najmniejsze było ryzyko przewiercenia biorąc pod uwagę że wiem co gdzie będzie.
Wszystkie niestandardowe drogi wynikają głównie ze zminimalizowania zagrożenia przewierceniem.
Pewnie są miejsca gdzie mogłem ładniej poprowadzić przewód, ale znajomość zasad to jedno, a praktyka, doświadczenie i znajomość rozwiązywania niektórych problemów przy prowadzeniu przewodów to co innego. A ja praktyki nie mam i czasem trochę na czuja robiłem. Już teraz widzę że niektóre mogłem inaczej poprowadzić (w salonie chyba będę przerabiał w dwóch miejscach).

Niektóre główne trakty są pozostawione tymczasowo, jako luźne kępki przewodów, np na zdjęciach te w piwnicy i garażu, będą mocowane jak na stałe kilka przewodów dojdzie. A tak naprawdę to w paru miejscach w piwnicy przyjdą pewnie kanały, bo trochę za dużo przewodów wyszło w paru miejscach.


Na pierwszym i czwartym zdjęciu z peszlami (korytarzyk) przewody są już trochę inaczej, te pionowe są teraz na ściance przy drzwiach.


Poza tym mam zamiar nie oszczędzać aparatu przy dokumentowaniu instalacji.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Łosiu,
dziury w stropie to zrób średnicy około 100 - 120mm.

Kabelki:
dodatkowy przewód 3żyłowy do najchłodniejszego ogrzewanego miejsca w domu.
może kable do sterowania roletami
może czujniki pir w oknach i czujniki ruchu w rogu pomieszczeń
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Retrofood - tak, stół tuż przy oknie, więc nad stołem nic nie będzie. Z jednej strony okna (od spiżarki) jest gniazdo, z drugiej strony będzie szafka. Żeby było ciekawiej to okno musze przenieść o 20cm icon_smile.gif

PeZeT, alarm ogarnę, jakieś czujniki dymu, czadu itp musze zaplanować, jak je podłączać? skrętka? 6x0,5? Gdzie się przydają? (bo że można wsadzić wszędzie to wiem icon_smile.gif )Rolet nie będzie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie dawaj czujników dymu, jeśli chcesz mieć kominek! icon_biggrin.gif Serio.
Czujnik czadu nie wiem jak łączyć.
Skrętka MI się przyda prowadzona z najzimniejszego pomieszczenia do Miejsca_w_którym_ma_się_wyświetlać_wynik
Kabelek na zewnątrz - czujnik temperatury.
Gniazdko na zewnątrz.
Zasilanie bramy
Domofon.
Do bramy i domofonu kable w czarnej izolacji - ziemne.

Dwa panele sterujące alarmem, a włąściwie jeden główny czyli centrala i drugi gdzieś indziej. Tam trzeba prąd dociągnąć i sterowanie, Do sterowania zapewne wystarczy jedna skrętka albo dwie.
Gniazdka nad blatem stołem. NIe chodzi mi o blat kuchenny, ale o stół. Stół. Komp, ładowarka do tel.

Może gdzieś obok okna nad stołem.

Od gniazdka telefonicznego kabel iżby kompa łączyć po kablu z siecią, na wszelki wypadek, bo czasem może wifi nie teges. Tak sobie zrobiłem. I nie używam. Ale pomysł byłi sobie go chwalę, bo wiem że mam jakby co.

Kabel antenowy jeden jakiś w góę jak najwyżej. Ja nie mam telewizora, ale ten kabel świetny jest jako antena radia. Mimo że nie wychodzi na zewnątrz.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Domofon (video), brama będa. Alarmy będą, ale chwalić się na forum raczej nie będę. Internet będzie. Każdy pokój chcę okablować z dostępem do kabla w dwóch miejsca. Jedno przy TV, jedno do kompa. Wiem, dziwny jestem.
Zastanawiałem się czy nawet skrętkę do lodówki podłączyć, teraz pod internet je podłączają. Może kiedyś będą tylko takie? Ale chyba nawet ja nie jestem taki dziwny... ale kto wie? icon_smile.gif
Czujniki temperatury trzeba, myślę gdzie i mierzyć i gdzie je podłączyć.
W sypialni będę miał miejsce gdzie będą się zbiegać wszystkie skrętki internetowe i koncentryki do TV. Może serwer się kiedyś postawi? Sypialnia duża, a to taka zabudowa z boku, będzie można to zaizolować i wygłuszyc. Miejsce jest. Zastanawiam się czy domofony, czujniki temp i innych do tego miejsca ciągnąć czy gdzieś do rozdzielni.

Domofon (video), brama będa. Alarmy będą, ale chwalić się na forum raczej nie będę. Internet będzie. Każdy pokój chcę okablować z dostępem do kabla w dwóch miejsca. Jedno przy TV, jedno do kompa. Wiem, dziwny jestem.
Zastanawiałem się czy nawet skrętkę do lodówki podłączyć, teraz pod internet je podłączają. Może kiedyś będą tylko takie? Ale chyba nawet ja nie jestem taki dziwny... ale kto wie? icon_smile.gif
Czujniki temperatury trzeba, myślę gdzie i mierzyć i gdzie je podłączyć.
W sypialni będę miał miejsce gdzie będą się zbiegać wszystkie skrętki internetowe i koncentryki do TV. Może serwer się kiedyś postawi? Sypialnia duża, a to taka zabudowa z boku, będzie można to zaizolować i wygłuszyc. Miejsce jest. Zastanawiam się czy domofony, czujniki temp i innych do tego miejsca ciągnąć czy gdzieś do rozdzielni.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Poza tym mam zamiar nie oszczędzać aparatu przy dokumentowaniu instalacji.



Jak będziesz robił fotki to mimo wszystko jakąś miarkę cm dostaw bo się zdziwisz potem.
Pisałem ci o tym wierceniu bo sąsiad na budowie juz 7 razy kable przewiercił mimo że miał wszystko udokumentowane - a miał to mniej więcej pod kątami prostymi - a u ciebie... serio ja bym się bał u ciebie gwoździa w ścianę wbić. Długości kabla to sa pozorne oszczędności - bo potem wydasz tą kasę na detektor.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

(...)ja bym się bał u ciebie gwoździa w ścianę wbić. (...)


Łosiu kable prowadzi starannie, zauważ, ale tak, by prąd na zakrętach nie wypadł z toru. icon_smile.gif
Łosiu, moim zdaniem to się zemści, na ścianach. Nie będziesz wiedział gdzie gwoździa wbić. Mimo zdjęć.

Cytat

Zastanawiam się czy domofony, czujniki temp i innych do tego miejsca ciągnąć czy gdzieś do rozdzielni.


Jeśli do rozdzielni, to zawsze sygnał może zrobić przesiadkę na inny kabel i dojść tam, gdzie trzeba.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ta instalacja jest cała źle zrobiona, od początku. Po co prowadzić z góry a dół dziesiątki przewodów? Nie lapiej było zrobić w piwnicy poddrozdzielnicę? Wydłużaie przewodów wpływa na zwiększenie impedancji pętli zwarcia, co nie jest korzystne przy eksploatacji.
Czy jest wykonany uziom fundamentowy? Gdzie jest głowna szyna wyrównawcza?

W mojej stopce masz linki do tematycznej literatury. Poczytaj.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A pomijając i estetykę, i ilość gniazdek, to na Twoim miejscu Łosiu pomyślałbym o odżałowaniu tych paru stówek i zatrudnieniu elektryka (nawet na tym etapie), który pomyśli o najważniejszym - ochronie przeciwporażeniowej domowników (dobór zabezpieczeń, połączenia wyrównawcze etc.).
Na to nie jest jeszcze za późno (w sumie, to na to chyba nigdy nie jest za późno), bo Ty chyba nie jesteś w stanie zrobić tego dobrze (sądzę po trasie ułożonych przewodów, co jest podstawą).
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...