Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Baszka

mój wymarzony domek

Recommended Posts

Zamawiam parapety. Z usług stolarków w tym zakresie zrezygnowałam. Skoro okna są plastikowe, to i parapet może być taki sam. Chociaż koty nie podrapią. Muszę podać wymiary i mam problem. Jak to należy prawidłowo zmierzyć? Muszę też wybrać rodzaj frezu. Ten mniej zaokrąglony będzie chyba mniej problematyczny przy osadzaniu. Czy się mylę? Czeka się na ten badziew około 2 tygodni, więc wolę się nie pomylić i zamówić dobrze wymierzone. Jakby coś nie pasowało, to lepiej podkuć ścianę, czy zmniejszyć otwór?

IMG_1520.JPG

IMG_1523.JPG

Czy te  widoczne nierówności mają znaczenie ?Wstępnie pomierzyłam te odległości pod płytą gipsową.

IMG_1519.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej to ustal wymiary parapetów na takie żeby wszędzie, we wszystkich oknach wchodziły w ścianę o tę samą wartość , np 5 cm. Chodzi o estetykę i jakiś elementarny porządek a nie o to w które okno ile wlezie.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie z tymi ustaleniami mam problem. Sama ze sobą mam ustalić? :) Po to wkleiłam zdjęcia, by ktoś podpowiedział. Z tym wchodzeniem masz na myśli część parapetu, która będzie widoczna po bokach ściany? Tam jest góra 2cm, nie ma miejsca na 5 cm. Czy  ścianę ewentualnie można podkuć? 

Chyba do mnie dotarło, co miałeś na myśli. Wziąć pod uwagę światło okna , odległość do ściany i wpuścić z każdej strony, by było symetrycznie, nie patrząc na otwory. Czy tak?

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Baszka napisał:

Zamawiam parapety. Z usług stolarków w tym zakresie zrezygnowałam. Skoro okna są plastikowe, to i parapet może być taki sam. Chociaż koty nie podrapią. Muszę podać wymiary i mam problem. Jak to należy prawidłowo zmierzyć? Muszę też wybrać rodzaj frezu. Ten mniej zaokrąglony będzie chyba mniej problematyczny przy osadzaniu. Czy się mylę? Czeka się na ten badziew około 2 tygodni, więc wolę się nie pomylić i zamówić dobrze wymierzone. Jakby coś nie pasowało, to lepiej podkuć ścianę, czy zmniejszyć otwór?IMG_1523.JPG

 

 

Z tego co wiem to powinno parapet osadzać pod rama okienną a nie dostawiać do ramy.Dlaczego one nie zostały zamontowane przy wykonywaniu tynków? Parapet musi wychodzić poza obrys otworu okiennego np 5 cm, tak jak napisał demo.

8 minut temu, Baszka napisał:

Właśnie z tymi ustaleniami mam problem. Sama ze sobą mam ustalić? :) Po to wkleiłam zdjęcia, by ktoś podpowiedział. Z tym wchodzeniem masz na myśli część parapetu, która będzie widoczna po bokach ściany? Tam jest góra 2cm, nie ma miejsca na 5 cm. Czy  ścianę ewentualnie można podkuć? 

Chyba do mnie dotarło, co miałeś na myśli. Wziąć pod uwagę światło okna , odległość do ściany i wpuścić z każdej strony, by było symetrycznie, nie patrząc na otwory. Czy tak?

Można podkuć  czy nawet trzeba ale teraz zrujnują to co wcześniej było by zrobione teraz nie było by problemu. A teraz to musza zatynkować i pomalować .

montaz-parapetu-wewnetrznego-w-domu-pora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Baśka, daruj sobie te plastikowe goowno. Nieco drożej kupisz parapety z konglomeratu, a estetyka i trwałość będą znacznie lepsze. Tu masz przykładowy konglomerat.

0002.jpg

Podczas osadzania zwróć uwagę na pewien techniczny szczegół. Chodzi o to, żeby fachman wycinał precyzyjnie otwory na parapety (mam na myśli grubość szczeliny, w którą ma się wsunąć parapet). Ma je tak wyciąć, aby parapet idealnie wsuwał się, bez zbędnego luzu. Nie daj sobie wciskać kitu, że to się potem i tak zagipsuje, bo to będzie najsłabsze miejsce i potem będzie się kruszyć. Parapet powinien stykać się z narożnikiem pod tynkiem (ten co był użyty do tynkowania).

Na powyższym zdjęciu widać, że zostało zrobione na odpierdol. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zmierz ile masz od glefu do glefu i dodaj do tego 10 cm , jeżeli można podkuć to trzeba podkuć , jak nie wyrzynarką wycina się nadmiar parapetu zostawiając sobie po jednym centymetrze na stronę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Baszka napisał:

 Czy tak?

Tak. Światło okna plus 10 cm, czyli po pięć cm wpuszczone w ścianę z obu stron. Bo myślę że te pięć cm wpuszczenia w ścianę jest właściwą wartością.

43 minuty temu, Baszka napisał:

Właśnie z tymi ustaleniami mam problem. Sama ze sobą mam ustalić? :) 

A to jest bardzo dobre.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Leszek4 napisał:

 Nieco drożej kupisz parapety z konglomeratu, a estetyka i trwałość będą znacznie lepsze.

Ja kupiłem z konglomeratu białe a zapłaciłem jak piszesz, nie dużo więcej jak za plastiki, a jakość nieporównywalna do pcv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Dla porównania na fotce parapety wpuszczone w ścianę 15 mm

parapety dębowe

parapet.jpg

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, TINEK napisał:

Cześć

Dla porównania na fotce parapety wpuszczone w ścianę 15 mm

parapety dębowe

parapet.jpg

 

Są one zamontowane jak najbardziej poprawnie. Drewnianych parapetów  nie wpuszcza se głęboko w mur ze względów oczywistych, bo drewno nie lubi wilgoci a w murze jaka tak ona występuje i po drugie drewno nie mając dostępu do powietrza po jakimś czasie zbutwieje.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może jednak bezpieczniej będzie "ustalić" :icon_biggrin: te wpusty po 3cm z każdej strony, bo przy Twoim "szczęściu" do wykonawców jak zaczną ryć na pięć to jeszcze okno rozwalą albo co innego durnego ponawyprawiają.

Albo i jeszcze mniej, bo parapet osadzony na piankę będzie leżał stabilnie nawet bez żadnych wpustów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z Waszych wpisów wnioskuję, że lepiej podkuć i wpuścić, niż gipsować, jakby był luz. Z wpustami  nawet, niewielkimi jest ładniej niż bez. Vide okna Tinka ( ładne :)). Tinku, a okna też drewniane? 

Demo, ustalę tak , jak mówisz na około 3 cm.

Teraz do Lesia. Proszę się nie czepiać moich planowanych parapetów. Podobają mi się wnętrza, w których parapet stanowi wizualną całość z oknem. I zupełnie nie rozumiem, dlaczego parapet z mdf-u jest bleee, a już takie meble kuchenne są w porządku. Przecież nie strugałeś, jak pamiętam mebli do kuchni z drewna? A zdecydowanie częściej korzystasz z nich, niż z parapetów ( argument o trwałości). Oczywiście nie liczę momentów, kiedy nasza służąca je odkurza :D.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

okna plastik, złoty dąb, parapety dębowe, ale kolor dobrany do okien
jak mi stolarz robił schody, to go zagadałem o te parapety i zrobił, w podobnej cenie co parapety z mdf w okleinie złoty dąb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli zrobiłeś Tinku kombinację . Też myślałam o drewnianych, ale trochę mnie stlarki zniechęciły do siebie. Poza tym mam dwa koty, zatem widzę spore plusu w parapetach z mdf-u. Nie widzę natomiast minusów. Może mnie kto uświadomi? Chcę je dziś zamówić. Pomierzyłam dokładnie, tak jak Joks powiedział. Te zostawione przestrzenie na wsunięcie w ścianę wynoszą 2,5 cm. Jak zamówię z zapasem na 3 cm, trzeba będzie podkuć i nie będzie ryzyka gipsowania na skutek ewentualnego luzu.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Baszka napisał:

Teraz do Lesia. Proszę się nie czepiać moich planowanych parapetów. Podobają mi się wnętrza, w których parapet stanowi wizualną całość z oknem. I zupełnie nie rozumiem, dlaczego parapet z mdf-u jest bleee, a już takie meble kuchenne są w porządku. Przecież nie strugałeś, jak pamiętam mebli do kuchni z drewna? A zdecydowanie częściej korzystasz z nich, niż z parapetów ( argument o trwałości). Oczywiście nie liczę momentów, kiedy nasza służąca je odkurza :D.

 

 

ja to tak samo widzę. Nie wiem czy to nie jest jakiś mit z tymi parapetami - albo odnoszący się do jakichś szczególnych przypadków. Mam z mdf i po tych kilku latach  nie znajduję żadnych minusów z tego powodu...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.04.2017 o 09:10, Baszka napisał:

Zamawiam parapety. (...) Skoro okna są plastikowe, to i parapet może być taki sam. Chociaż koty nie podrapią.

22 godziny temu, Baszka napisał:

Teraz do Lesia. Proszę się nie czepiać moich planowanych parapetów. Podobają mi się wnętrza, w których parapet stanowi wizualną całość z oknem. I zupełnie nie rozumiem, dlaczego parapet z mdf-u jest bleee,

(...)

A zdecydowanie częściej korzystasz z nich, niż z parapetów ( argument o trwałości). Oczywiście nie liczę momentów, kiedy nasza służąca je odkurza :D.

 

 

 

Piłaś - nie pisz!

Najpierw moja droga przymierzasz się do parapetów z PCV, a potem przeskakujesz na MDF.

Jeśli przeczytasz na trzeźwo, to spostrzeżesz, że odnosiłem się do wpisu, w którym chciałaś te pierwsze. Podtrzymuję - to badziew.

A co do korzystania z mebli kuchennych i parapetów, to moja uczynność jest tak wielka, że pomagam naszej gosposi i na stole kuchennym, i na parapecie. Wątpię by się skarżyła... :4_16_1:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpiszę potem. Teraz pytanie na szybko do ogrodników. Czy roślina , która jest na zdjęciu może być w pobliżu domu? Pasuje mi, jako główny chabaź, ale koleżanka mówi, że korzenie będą niebezpieczne i żeby ją stamtąd wziąć. Prawdę mówi?

IMG_1538.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Baszka napisał:

 Prawdę mówi?

 

A co to jest i czym ma być w przyszłości ?. Wygląda trochę jak świerk inversa, lub jodła hiszańska. 

Pewnie ani jedno ani drugie i jest to zwykły świerk nieco pokiereszowany (takie są najładniejsze).

Dużych drzew nie sadza się przy samym domu, ale jeżeli to będzie miało docelowo formę krzaczastą to może sobie spokojnie rosnąć.

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przesadzisz jak się rozrośnie. Myślisz że koniec wyzwań związanych z domem? Ni chu chu... Będzie ich sporo w przyszłości. Nie martw się na zapas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie chodziło mi o to by robić proste linie. Ale to nie wygląda jak celowe łuki, tylko krzywo wytyczona linia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, bobiczek napisał:

Przesadzisz jak się rozrośnie. Myślisz że koniec wyzwań związanych z domem? Ni chu chu... Będzie ich sporo w przyszłości. Nie martw się na zapas. 

ale jak się rozrośnie, to będzie ciężko przesadzić. No i drugie primo, mniejsze szanse, że się w nowym miejscu przyjmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, solange63 napisał:

ale jak się rozrośnie, to będzie ciężko przesadzić. No i drugie primo, mniejsze szanse, że się w nowym miejscu przyjmie.

Jak się rozrośnie monstrualnie. Ale taką bidotę dwu-trzyletnią to z powodzeniem i bez problemow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, demo napisał:

Dużych drzew nie sadza się przy samym domu, ale jeżeli to będzie miało docelowo formę krzaczastą to może sobie spokojnie rosnąć.

Do tego powinienem jeszcze dodać że każde nawet największe drzewo czy krzak, można formować i prowadzić tak że nigdy nie osiągnie ono swoich naturalnych rozmiarów i będzie miało cienki pień oraz niezbyt  rozbudowany system korzeniowy, który nie zaszkodzi żadnej budowli.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie mam pojęcia, co to za roślina, jest z tzw. odzysku. Wkopałam jesienią, postanowiła przeżyć. Pewnie Elfir wie, ale postanowiła tę wiedzę zachować dla siebie :). Nie mam pojęcia o formowaniu roślin. Owszem przycinanie, żeby zagęszczać znam. O drzewkach bonsai też słyszałam, ale prowadzenie , by uzyskać skromny system korzeniowy jest dla mnie czarną magią. To może niech sobie na razie siedzi tam pod oknem. Zważywszy stan ogrodu i tak nie mam  jej gdzie przesadzić. 

4 godziny temu, Elfir napisał:

Nie chodziło mi o to by robić proste linie. Ale to nie wygląda jak celowe łuki, tylko krzywo wytyczona linia. 

To miały być łuki, ale takie nieregularne, trochę od niechcenia. Absolutnie nie chciałam uzyskać efektu, jaki daje rozłożony wąż ogrodowy. Nie spodziewałam się natomiast, że uzyskam efekt, o którym piszesz.

Parapety dalej niezamówione. W trakcie rozmowy z gościem nagle przeszyła mnie myśl, że zapomniałam o wysokości blatu kuchennego. Nie jest to bez znaczenia, bo blat ma wjechać pod parapet. To z kolei wiąże się z głębokością tegoż.Będąc na miejscu przyjrzałam się kolejny raz tym wnękom. Wysokość miejsca pod oknem wynosi równo 3 cm. Chciałam zrobić parapet o takiej grubości, ale obawiam się , że może się nie zmieścić. Pewnie jaką pianką go trzeba przymocować. Zatem zostanie mi do wzięcia parapet 2 cm. Chyba , że to za dużo na montaż. Okna są osadzone na tzw. ciepłych parapetach, więc nie chcę w tym miejscu zbyt dużo kombinować, Heniu pisał, by parapety wsuwać pod okno.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.04.2017 o 09:36, Leszek4 napisał:

Najpierw moja droga przymierzasz się do parapetów z PCV, a potem przeskakujesz na MDF.

Lesiu, dla mnie to to samo. Plastikowy badziew, więc proszę się czepiać naszej gosposi, nie mnie :D.

Teraz dwa słowa o tym, co się dzieje na działce. Uzupełniam ziemię . Po podniesieniu poziomu kostki brukowej jest tego całkiem sporo. Na pierwszy ogień poszła reszta tej ziemi , którą onegdaj kupiłam. Dlaczego reszta? Ano dlatego, że brukarze sypali ją w ażury. Nie brali tej zza domu, bo była ciut dalej. Po co mieli się męczyć? Jednak i tak sporo jej zostało.

Ten klomb jest od południa. Co najlepiej na nim posadzić? 

IMG_1577.JPG

IMG_1578.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na zdjęciach u góry widać wspomnienie po kupce ziemi, to na pierwszym. A na drugim ziemię już przerzuconą.

Jeszcze jedno zdjęcie dokumentujące ten etap. Pamiętacie, jak się śmialiśmy z "parku maszynowego" ekipy stolarskiej, która w ubiegłe lato miała mi strugać taras? Bezczelnie wypożyczyłam sobie część sprzętu i skorzystałam. A może nie bezczelnie, po takim czasie to chyba już mój sprzęt. 

Pytanie na szybko , bo wczoraj chyba mało wyraźnie je sformułowałam. Mając 3 cm miejsca pod oknem lepiej wziąć parapet 3 cm, czy 2 cm? Chodzi mi o montaż.

IMG_1575.JPG

IMG_1576.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.04.2017 o 23:04, Baszka napisał:

 

Nie jest to bez znaczenia, bo blat ma wjechać pod parapet. To z kolei wiąże się z głębokością tegoż.Będąc na miejscu przyjrzałam się kolejny raz tym wnękom. 

Estetycznie i dużo ludzi tak robi że blat kuchenny przechodzi w parapet tworząc jedna powierzchnię.

Dnia 11.04.2017 o 23:04, Baszka napisał:

Okna są osadzone na tzw. ciepłych parapetach, więc nie chcę w tym miejscu zbyt dużo kombinować, Heniu pisał, by parapety wsuwać pod okno.  

Pod okno to zbyt ogólne określenie, pod ramę okienną. Żebyś bardziej załapała o co kaman to masz rysunek poglądowy poniżej.

ksztaltki.jpg

cieply_parapet.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 To, że świerk, to się zgadza. Ale jest tak zmarnowany, że nie mam szans na określenie odmiany.  

Wygląda na kłujący, ale to trzeba dokładnie obejrzeć.

 

Na rabacie przy domu od południa dobrze jest posadzić gatunki sucholubne (nie utrzymuje się duża wilgotność przy murze). 

Można użyć szczepionej na pniu karłowej sosny lub jałowca i lawendy. Albo sucholubne trawy np. Sesleria nitida. 

Ciekawą rośliną jest szczodrzeniec "Allgold" - ozdobny także zimą. 

Poza tym np. perowskia, rozchodnik okazały.

 

Nie kupuj po jednej sztuce (wyjątek iglak, który miałby być akcentem). Im mniejsza roślina tym więcej sztuk.

 

Przykładowy układ:

708dedf8e0176dd3gen.jpg

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślałam właśnie o lawendach, mam ich trochę, różne gatunki. Niestety te, które podobają mi się najbardziej, bo i intensywnie pachną i mają przepiękną ciemnofioletową barwę , wyglądają jakby nie przeżyły. Jeszcze ich nie wyrzuciłam, ale nie mam pojęcia , czy coś z nich będzie. Mam też kilka kostrzew, można je obok , czy nie bardzo? Mam też naszczepione , własnej produkcji irgi i trzmieliny. Czy one by się nadały w to miejsce bardziej pod ścinę? Ta rabata jest szeroka. Przepiękny jest ten szczodrzeniec. Nie znałam tej rośliny.

Mam dość dużo roślin. Nieoczekiwanie, ku mojej radości, przeżyły zimę. Zginęły nieliczne. I teraz mam problem, co z czym i gdzie. Mam dwa żywotnikowce, częściowo zmieniły kolor, ale chyba żyją. Czy one na skraj by się nadawały?

 

Heniu, dziękuję za poglądowe zdjęcia. Nieprecyzyjnie napisałam, chodzi mi o wsunięcie parapetu pod ramę, tak jak napisałeś. Mam tam 3 cm miejsca. Stąd dylemat o wielkość parapetu czy 3 , czy 2 cm wybrać. 

Co do blatu, nie chcę jednej płaszczyzny, z wielu powodów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O Elfirku, słów mi brakuje, jak pięknie i szybko nasadziłaś u mnie :hug:. Jedno co mnie martwi to fakt, że przy całym ogromie roślin nie mam akurat takich... poza lawendą :). A muszę jakoś zagospodarować te zasoby własne, skoro były tak uprzejme i przeżyły :)

Mam jeszcze mahonię, dość sporą, choć może nie aż tak piękną. Chcę ją posadzić z drugiej strony piździka , będzie dobrze? Poglądowo: wychodzę na tarasik i z lewej strony rabata, którą właśnie obsadziłaś, a z prawej mahonia i coś na dole. 

Tak niedawno wyglądały po zimie żywotnikowce, obok chabaź, który chyba nie przeżył.

IMG_1226.JPG

IMG_1225.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie sobie uświadomiłam, że kawałek mahonii widać. Jest na zdjęciu z blaszakiem, na prawo od niego. Parę postów wyżej. Wklejam zdjęcie miejsca, gdzie chcę ją posadzić, tam gdzie są róże.  I parę zdjęć roślin po zimie. Na ostatnim zdjęciu oczar, miałam obawy, czy przeżyje, bo był nie zadołowany, lecz posadzony i to dość późno. Przeżył i zakwitł :yahoo:. Wprawdzie nie jest to moja wymarzona odmiana tego gatunku, ale od czegoś trzeba zacząć.

IMG_1527.JPG

IMG_1530.JPG

IMG_1531.JPG

IMG_1532.JPG

IMG_1533.JPG

IMG_1529.JPG

IMG_1367.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Baszka napisał:

 

 

Tak niedawno wyglądały po zimie żywotnikowce, obok chabaź, który chyba nie przeżył.

IMG_1226.JPG

IMG_1225.JPG

Na moje oko ten chabaż ma kolor umarlaka, więc chyba faktycznie nie przeżył:icon_wink:

2 godziny temu, Baszka napisał:

 

Heniu, dziękuję za poglądowe zdjęcia. Nieprecyzyjnie napisałam, chodzi mi o wsunięcie parapetu pod ramę, tak jak napisałeś. Mam tam 3 cm miejsca. Stąd dylemat o wielkość parapetu czy 3 , czy 2 cm wybrać. 

Co do blatu, nie chcę jednej płaszczyzny, z wielu powodów. 

Tak też myślałem, że Ty tak myślałaś:D

Wziąłbym parapet gr 2 cm bo z 3 cm może być problem z wciśnięciem na styk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przy tarasie ( jak już powstanie) rozważam takie pergole, jak na zdjęciu. Po obu stronach. Mam kupione już kiwi (babę z chłopem), powojniki, wiciokrzew, pnącą hortensję, więc będzie czym zagospodarować. Na zdjęciu obok pierwszy efekt mojej pracy po nawiezieniu ziemi, posadziłam magnolię. Będzie tam miała dość zacisznie i słonecznie. Mam pewien kłopot z tą rabatą. Posadziłam tam ogniki, które docelowo chcę zachować w tym miejscu. Wpakowałam też cebule. I chwilowo jakieś powojniki, wiciokrzewy i perukowca, bez peruczek, niestety ( ale to i tak piękna roślina). Jak mam teraz podnieść tam teren? Chyba muszę zaczekać, aż  cebule wzejdą. Tak bardzo chciałam się nacieszyć prywatną wiosną, a teraz mam problem. 

IMG_1547.JPG

IMG_1583.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te brązowe to na pewno nie przeżyły. Z resztą żywotnikowiec ma bardzo wysokie wymagania siedliskowe i wymaga miejsc osłoniętych.

 

Niestety, to co pokazujesz wymaga w większości żyznych, wilgotnych gleb, więc nie pasuje do lawendy.

 

Pasować będą jałowce. Ale bierz poprawkę, że po 10 latach będą miały średnicę 1,5-2,5 m.

No i sosny - ale nie wiedząc co to za odmiana, nie wiem jak silnie rosnąc będą. 

 

Oczar - miejsce osłonięte, żyzne, lekko kwaśne, umiarkowanie, stabilnie wilgotne.

Mahonia - półcień/cień, gleba żyzna, umiarkowanie wilgotna

irga - jaka?

Trzmielina - na zbyt suchej glebie w pełnym słońcu może zimą podmarzać

Magnolia - co to za odmiana? Na zdjęciu wygląda na którąś z mieszańców Soulange,a.  Bo ma bardzo mało miejsca na rozbudowę korony.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Baszka napisał:

 

Parapety dalej niezamówione.

...

Wysokość miejsca pod oknem wynosi równo 3 cm. Chciałam zrobić parapet o takiej grubości, ale obawiam się , że może się nie zmieścić. Pewnie jaką pianką go trzeba przymocować. Zatem zostanie mi do wzięcia parapet 2 cm. Chyba , że to za dużo na montaż. Okna są osadzone na tzw. ciepłych parapetach, więc nie chcę w tym miejscu zbyt dużo kombinować, Heniu pisał, by parapety wsuwać pod okno.  

A z czego te parapety? Drewno? Granit? Zawsze mozna wziąć na wymiar albo przyciąć drewno cieniej pod okno i grubiej na zewnatrz. Ja lubie masywne parapety. Moje Mają chyba 4 cm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Magnolia to G.H. Kern. Irga nanshan i jakaś na pniu, nie mam pewności, czy ta przeżyła. Pozostałych irg nie jestem w stanie sklasyfikować, bo dostałam w formie gałązek i sama je ukorzeniałam. Te sosny , pamiętam , że o to pytałam , miały być niskie. Mogę zrobić zdjęcia z bliska, jak będę, o ile to coś da. Mam wprawdzie paragony, ale nie jest doprecyzowane ,jaka to odmiana.

Mam trochę różnych berberysów, pięknie się przebarwiają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Elfir napisał:

Magnolia - co to za odmiana? Na zdjęciu wygląda na którąś z mieszańców Soulange,a.  Bo ma bardzo mało miejsca na rozbudowę korony.  

Powiedziałbym że masz sokoli wzrok, bo obojętnie co miałoby znaczyć to określenie "mało miejsca na rozbudowę korony", to wyrokowanie o odmianie na podstawie widoku dwóch patyków, jest doprawdy nadprzyrodzoną zdolnością.:icon_eek:

Muchę domową to pewnie w locie odróżniasz samiec czy samica ?. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież z proporcji ogrodzenia i wielkości kostki brukowej widać ile tam jest miejsca.

 

8 godzin temu, Baszka napisał:

Magnolia to G.H. Kern.

Czyli po 10 latach 2,5 m średnicy. Wzrost krzaczasty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że Demo pozazdrościł forumowej koleżance umiejętności :D.

A tak serio to wpis o muchach przypomniał mi owady, które onegdaj odkryłam przy górce ziemi z wykopu. Zamieściłam zdjęcie w poście nr 4000. Czy ktoś wie, co to za cudo?

Skoro jesteśmy przy szeroko rozumianym "zwierzyńcu" ogrodowym, co robić z takimi osobnikami? Zdjęcie obok, to druga strona przy ganku. Obok tego nieklasyfikowanego zdechlaka jest ognik, który przemarzł, ale od dołu ma zielone łodygi. Czy obciąć do tego zielonego? Zabiorę go stamtąd , będzie siedział tam, gdzie magnolia.To miejsce zaplanowałam dla ogników. I w końcu muszę zdecydować, czy te zdechlaki zostawić przy domu, czy je przenieść. Na razie siedzą, dopóki nie ma tarasu i nie zrobię porządku z ziemią.

IMG_1574.JPG

IMG_1539.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I dalej nie zamówiłam parapetów. Też mi się podobają grubalki, ale nie wiem czy 3 cm wtłoczę pod ramę. Nie ja, ktoś, kto je będzie osadzał. Połówek cm nie ma, przynajmniej ta firma, w której chcę zamówić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Baszka napisał:

I dalej nie zamówiłam parapetów. Też mi się podobają grubalki, ale nie wiem czy 3 cm wtłoczę pod ramę. Nie ja, ktoś, kto je będzie osadzał. Połówek cm nie ma, przynajmniej ta firma, w której chcę zamówić.

Przy parapecie gr 3 cm i mając niby zapasu 3 cm będzie problem bo założę się że nie jest tak wszędzie równiutko. Kupując parapet gr 2 cm wciśnie się go bez problemu. Tylko w pierwszym jak i w drugim przypadku bez drobnego podkuwania i obróbki się nie obędzie tak więc jak podobają Ci się  "grubaski" to kupuj grubasy:icon_biggrin:

Tylko jest jedno "ale" parapety powinny być zamontowane przy kładzeniu tynków i prze kładzeniem płytek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, mhtyl napisał:

 

Tylko jest jedno "ale" parapety powinny być zamontowane przy kładzeniu tynków i prze kładzeniem płytek.

Tak,to prawda ale da się i teraz osadzić parapety.Będzie trochę docięć ale i tak by były. Bo przecież raczej nie da się przyjąć za bazę dla całych płytek poziomu parapetu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Baszka napisał:

To cudowna wiadomość, mam i tynki , i płytki, i już mam dość.

Wiem, że umiem Ciebie zawsze pocieszyć:icon_biggrin: ale taka jest prawda a prawda jest niekiedy okrótna.

Przed chwilą, Buster napisał:

Tak,to prawda ale da się i teraz osadzić parapety.Będzie trochę docięć ale i tak by były. Bo przecież raczej nie da się przyjąć za bazę dla całych płytek poziomu parapetu.

Dobry glazurnik da sobie radę, a taki średni też i łatwiej byłoby dopasować płytki do już osadzonych parapetów niż teraz parapety do położonych płytek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Buster napisał:

Co to byłby z niego za glazurnik gdyby nie dał rady :) 

Ja w sensie, że to dla dobrego glazurnika to żaden problemB|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bierz takie parapety jakie Ci pasują , niech się martwi ten co będzie je osadzał , zresztą to żadna filozofia , jeżeli coś trzeba będzie podkuć to po prostu trzeba będzie to zrobić . Jeżeli ten co będzie je wstawiał będzie miał odrobinę ,,poukładane na strychu ''to zrobi to bez większych problemów .:icon_biggrin:

Jeżeli będzie musiał na prawdę sporo strugać ze ściany to pewnie będziesz musiała się liczyć z dodatkową dopłatą , ale nie wierzę aby to miały być jakieś zaporowe kwoty .

Edytowano przez joks (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na zdjęciu jest gąsienica motyla.

Ognik może mieć tylko przemarznięte liście, ale zdrowe pędy.  Trzeba sprawdzić czy pędy są w środku zielono-białe czy brązowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co się robi z takimi znaleziskami? To pytanie do Elfir. Na wszelki wypadek zostawiłam ją w tym samym miejscu. Wzbudzała zaufanie, w przeciwieństwie do takich innych, niebudzących zaufania, które wyeksmitowałam.

A z liśćmi ognika co zrobić? Wstępnie je otrzepię i zobaczę, co z tego wyniknie, czy spadają chętnie, czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • A wiesz co - rzeczywiście. Pomyliłem się.  Sprawdziłem na przekroju. Nie myślałem że tak można wymyślić dach. Albo ja się mylę i to dobra konstrukcja - to już do twego osądu -animus.   Dobra - brawo - czyli to wynalazek projektanta - płatew bez kleszczy, a pod nią jetka (podwójna) . Do tego słupki nie stężone poprzeczne (nie widać stężeń (tzw chyba mieczy) ni na rysunku, ani w realu - bo przed przewróceniem się ich na bok pewnie trzymają je te boczne krokwie. Oczywiście łączone na styk ... gwoździami.   No cóż - jest gorzej niż myślałem. Ale miałeś rację - to nie jest dach płatwiowo-kleszczowy. To jest dach płatwiowo-jętkowy bez kleszczy. Ale jaja  Pokazałeś rysunki - chyba widać czym się różnią te dachy. Czy widać płatew w dachu jętkowym??? A dach w temacie to jeden wielki bałagan w projekcie i realizacji. Tak wygląda dokładanie błędów.  I - jw - pomyliłem się  - to jednak dach jętkowy pomieszany z pławią   albo płatwiowy bez kleszczy !!!!  z jętkami ... w miejscu, gdzie krokiew mało się zgina...wynalazek...   ...mniej więcej na poziomie wynalażczej zamiany belki H =30cm na 26cm (inne parametry nie wspomne). Taniej, lżej wsadzić, no i lżejsza w ogóle. No i te łącza...takie dyskretne, mało ingerujące w drewniane elementy, żeby ich nie naruszyc. Po prostu domek z kart....   Tak oto wykonawstwo w pełni stanęło na poziomie projektu, modyfikując dodatkowo  to i owo - bo co za problem...  
    • Nawet do niej nie dotykają,  a co dopiero miałyby ją zakleszczać, jętki są oddalone od płatwi kalenicowej z dobre 20 cm. Kuknij rysuneczek. Obok rzutu masz po prawej przekrój tej więźby  i podane są wartości koty wysokościowe.  Za pomocą kot wysokościowych możesz dokładnie obliczyć ile.
    • To na jakiej podstawie to poznałeś? na tej że są podwójne a nie nie pojedyncze? jętki też występują jako podwójne.  Raczej Tobie odpowiedziałem. Co Ty wypisujesz? Nie brnij w tej kwestii dalej bo się zapędzisz w kozi róg.  
    • Dziękuję za kolejnego posta. Idealny dla mnie dom nie powinien mieć przechodniego salonu, jednak tu nie widzę innego rozwiązania. Najlepiej także, gdyby okna salonu były skierowane na zachód (nie na południe). Kuchnia powinna mieć skierowane okna na północ.   Działka niestety skierowana jest na południe, odwrotne skierowanie eliminowałoby wszystkie problemy. Niestety jestem ograniczony także planem zagospodarowania, normalnie zdecydowałbym się na płaski dach i świetlik w salonie (muszę mieć dach skośny i do 30% dachu płaskiego).    Nie podoba mi się rozwiązanie dotyczące garażu w poziomie niżej, niestety kojarzy mi się z domami z lat 80.  Może masz jakiś pomysł, jak uniknąć przechodniego salonu. Będę wdzięczny za wszystkie sugestie   Sam tworzę projekt, a w zasadzie koncepcję. Część płaską dachu nad garażem planuję nad stropem ograniczyć tzw. ogniomurkiem, ocieplić i nakryć membraną.    Jak widzisz nie posiadać w projekcie komina - zdecydowałem się na gruntową pompę ciepła. Mimo wszystko prawdopodobnie wprowadzę komin spalinowy na granicy garażu i pom. technicznego.    W pomieszczeniu technicznym przewiduję wspomnianą wcześniej pompę ciepła + rekuperację oraz pralkę z suszarką. Do tego dojdzie regał na rzeczy, których nie chciałbym trzymać w kuchni.
    • A czemu od razu nie kupisz zestawu naprawczego? To się robi podobnie jak z koszulką termokurczliwą, tylko wszystko jest gotowe i dopasowane do konkretnego rodzaju kabla. Przecież nawet wielcy dostawcy energii posługują się takimi zestawami, oni też nie wymieniają kabli od razu, bo jest drogo. To się naprawia!
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...