Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Baszka

mój wymarzony domek

Recommended Posts

Cytat

Chłopaki, dziękuję Wam za wsparcie :hug: .

Wczoraj byli i zamontowali u góry.




Wyczuli pismo nosem....... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Chłopaki, dziękuję Wam za wsparcie :hug: .

Wczoraj byli i zamontowali u góry. Co , jak i dlaczego napiszę może wieczorem, jak nie padnę.
Nie podpisałam umowy.


To jakieś zboki to moja podpowiedź wypierdo enia (przez Inwestorkę) poskutkowała nie mylić ze zwolnieniem. Chociaż można i jedno i drugie w dowolnej kolejności. icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczoraj padłam.
Wasze rady, żeby przeciąć wrzód, pogonić , czy lesiowa, ekstremalna nieco, by stolarz sobie owe drzwi wsadził są dobre, ale...drzwi są moje, kupione osobiście , zatem nie mogłam przyjąć takiego rozwiązania. Zapłaciłam też za zrobienie ościeżnic, które fizycznie widziałam i były zrobione. Przyjęłam więc argument stolarza, że ościeżnice gotowe, to mam zapłacić. Zarówno drzwi jak i ościeżnice stały u stolarka.
Małe kalendarium:
8 lutego zapłaciłam za ościeżnice
14 marca zapłaciłam 600 zł za farbę na drzwi
31 maja osadził ościeżnice, sztuk sześć, jedna ta niepomalowana między domem a garażem była osadzona wcześniej.Zostało do osadzenia jeszcze sześć, ale nie wszystkie może osadzać, ponieważ na dole nie są jeszcze położone panele, a tych nie położę póki nie będzie zrobiona łazienka, bo się boję ich zniszczenia.

Nie napisałam jeszcze, że praktycznie wszystkie drzwi są do poprawki. W poniedziałek zaczęłam się im przyglądać dotykając ich. Są niedomalowane, niedoszlifowane i gdzieniegdzie mają małe ubytki, z których przebija surowe drewno. Wpadła sąsiadka z samoprzylepnymi karteczkami, które opisałam i nakleiłam.
Drzwi nie są gładkie, tylko mają takie jakby płyciny. I o ile na gładkich powierzchniach są zeszlifowane dobrze, o tyle na krawędziach tych odstających płycin w zasadzie wcale. Oczywiście wiem, z czego to wynika. Tam, gdzie powierzchnia, robi się to maszyną, w innych miejscach trzeba ręcznie. Te ubytki w fornirze też z maszyny. Do tego boczne krawędzie drzwi, wszystkie są nieoszlifowane.
Postanowiłam sobie pomóc. Poprosiłam znajomych o pomoc i kolega przyjechał przed stolarzem. Pooglądał te nieszczęsne drzwi i miał takie same spostrzeżenia co do nich.
Stolarz z głównym pomocnikiem oniemieli. Pewnie się spodziewali wszystkiego tylko nie uwag na temat stanu drzwi. W pewnym sensie ich rozumiem. Po pół roku czekania powinnam się zadowolić, że drzwi w ogóle są.
Stolarz zaczął rozmowę we właściwy sobie sposób, ale kolega od razu zareagował, żeby nie krzyczał. I się uspokoił. Oglądali te drzwi dobre pół godziny zanim zaczęli je osadzać. W końcu pomagier stwierdził, że trzeba je wziąć i poprawić, a skoro przyjechali, to osadzą . Jak skończyli ( niestety byłam już wtedy sama) , stolarz stwierdził, że mam mu przywieźć w tym tygodniu część kasy, bo w końcu poosadzali. A on musi zapłacić za farbę, zrobić wypłaty. Dyplomatycznie nie zaprzeczyłam. W końcu mogę się zachować tak jak on. Nie pojechać. Nie odebrać telefonu.
Oczywiście o dalszym osadzaniu w tym tygodniu nie ma mowy. Mają swoje terminy. Umówiliśmy się na środę. Kończę wtedy wcześniej pracę.






Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z powyższego opisu nie wynika czy wszystkie skrzydła i ościeżnice są u Ciebie. Jeśli nie, to doprowadź do tego żeby się znalazły. W końcu to jest Twoja (zapłacona) własność.

A potem temu krzyczącemu gierojowi zasadź tęgiego kopa, który będzie sowitą zapłatą generalną.
Żadnej kasy, jedynie czułe "żegnam". Z pewnością się mu to nie spodoba, więc posłuż mu dobrą radą: "idź pan z tym do sądu". I niech koorwa idzie! A Ty się nie przejmuj.

Niech Ci kto inny dokończy tę robotę, albo w końcu mię wkoorwisz i sam Ci to dokończę, bo szlag mnie trafia, kiedy czytam jak traktują moją Basieńkę najróżniejszej maści cwaniaki. icon_evil.gif Edytowano przez Leszek4 (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U stolarza zostały dwa skrzydła. Reszta u mnie. Tych do poprawki nie wziął. Ciekawa jestem, jaki masz pomysł na doprowadzenie tej reszty do mnie. Jak powiem, żeby przywiózł, to mnie zabije wrzaskiem o kasę. Milczę dyplomatycznie i czekam. Rozważałam , żeby coś dopłacić, ale nie bardzo wiem, jak to wyliczyć. Nie chcę się narażać na jego grubiaństwo.
Chamstwo mnie obezwładnia, nic na to nie poradzę. Nie mam pojęcia, jak to rozwiązać.



Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

U stolarza zostały dwa skrzydła. Reszta u mnie.
Chamstwo mnie obezwładnia, nic na to nie poradzę. Nie mam pojęcia, jak to rozwiązać.


Znalazł psychologiczne podejście do Ciebie,Drzwi są Twoją własnością musi je oddać, a o kasę może się tylko sądzić chyba że zapłacisz i znowu będziesz go prosić . icon_smile.gif

Teraz nie dzwoń do niego ,sam zadzwoni, wtedy powiesz ze nie zapłacisz bo ma te dwa skrzydła przywieźć i obsadzić, jak obsadzi dasz mu 100 zł na paliwo i że rezygnujesz z niego albo ma dokończyć resztę roboty wtedy się rozliczysz . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrób jak Ci radzi animus. Z uwagi, że masz alergię na chamów, zadbaj o to, żeby np. ten Twój kolega był przy tym, choćby to miało być kilka godzin. Nie możesz przy tym stolarzu być sama!

Żeby się nie nudzić, to możecie w tym czasie razem z kolegą opróżnić butelkę tego czy owego. Ino potem nie spuście wpie*rdolu temu stolarzowi. icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chamstwo mnie obezwładnia, nic na to nie poradzę. Nie mam pojęcia, jak to rozwiązać.


Z panem po pańsku, z chamem po chamsku.
To jest rozwiązanie Twojego problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arturo72
Cytat

Z panem po pańsku, z chamem po chamsku.
To jest rozwiązanie Twojego problemu.


I tu się z mhtyl-em zgadzam,ja bym sam tam pojechał i zrobił roz....Ty weź ze dwóch chłopów z jajami i jedź tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

możecie w tym czasie razem z kolegą opróżnić butelkę tego czy owego.



Jesteś bez serca... przecież stolarza szlag trafi... mimo wszystko - to człowiek... chyba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jesteś bez serca... przecież stolarza szlag trafi... mimo wszystko - to człowiek... chyba...


Człowiek tak ale czy solarz to już można dyskutować.
Przynosi ujmę prawdziwym stolarzom!

Ja trafiłem stolarza - złoty facet!
Chciałem zrobić 3 parapety z dębu.
Obdzwoniłem chyba z 20 stolarzy w okolicy z czego jeden był chętny zrobić na jesieni
a jeden z terminem 3 tygodnie ale cena prawie 200 1mb! (25cmx4cm)

I się wku*wiłem i znalazłem stolarza 80km od miejsca gdzie mieszkam.
Zamówiłem, za 4 dni miałem parapety za połowę tamtej ceny (dojazd 30zł lpg)
Parapety jak marzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
m3 dębu tzw "metry pełnowartościowe" budulec kosztuje coś około od 200 zł do 1500 zł w zależności od klasy. Ja rozumiem, że takie drewno trzeba przerobić aby uzyskać np owy parapet, ktoś ponosi koszty z transportem, z opłatami itp itd ale nie dajmy się ogłupić aby za kawałek deski dębowej płacić więcej niż za m3 surowego drewna.
Są gatunki drewna rodzimego o wiele droższe niż dąb, ale u nas się utarło że dąb to dąb i wykonawcy słono każą sobie za dęba płacić. Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ale nie dajmy się ogłupić aby za kawałek deski dębowej płacić więcej niż za m3 surowego drewna.



Po pierwsze to nie jest kawałek deski dębowej, bo to klejony kawał blatu.
Po drugie ile kosztuje m3 świerka a ile trzeba dać za 1m boazerii?
Nawet gdybym miał swoje drewno nie zrobiłbym tego tak fachowo.
Za to też trzeba dopłacić.
Za darmo nikt nie zrobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 cm X 4 cm X 100 cm to nie jest kawał blatu icon_biggrin.gif
Oczywiście, że nikt nie robi za darmo, ale nie można tez dawać siw ogłupiać z cenami.
Zresztą na własnym przykładzie wiesz, że można zrobić to za połowę ceny wg stawek innych i temu stolarzowi też się opłacało, na pewno nie dołożył do interesu.
m2 boazerii świerkowej kosztował coś ponad 20 zł (za tyle ja kupowałem) więc nie są to koszta ogromne w stosunku do ceny świerka. Świerk po sprawdzeniu w necie kosztuje m3 od 250 zł do 700 zł w zależności od klasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Znalazł psychologiczne podejście do Ciebie

Teraz nie dzwoń do niego ,sam zadzwoni,


Mam wrażenie, że oni wszyscy znaleźli psychologiczne podejście do mnie. Żerują na mojej empatii . No cóż budowa to niezła szkoła życia.

Zrobiłam tak, jak napisałeś. Nie zadzwoniłam. Stolarz też nie. Teoretycznie jesteśmy umówieni na środę , wtedy mają osadzać tę resztę, którą się da.Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Cytat

ja bym sam tam pojechał i zrobił roz....Ty weź ze dwóch chłopów z jajami i jedź tam.


Arturku, nie ma sprawy, możesz mnie wesprzeć. W końcu masz niedaleko.
Myślę, że druga para nie będzie potrzebna icon_mrgreen.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arturo72
Cytat

Arturku, nie ma sprawy, możesz mnie wesprzeć. W końcu masz niedaleko.
Myślę, że druga para nie będzie potrzebna icon_mrgreen.gif .



Jestem do dyspozycji icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak się skoncentrowałam na stolarzu, że pominęłam innego mistrza uniku mojej budowy, elektryka. A był w tamtym tygodniu. Zrobił tylko to , co najpilniejsze, czyli kabel do wentylacji i oświetlenia nad lustrem. Gniazdo siłowe w garażu czeka na lepszy czas, czyli czas w lipcu, po urlopie .
Idąc za Waszymi radami co do oświetlenia ogrodu, wiem, że muszę położyć kabel przed robieniem tarasu, bo ma iść pod nim. Ile m tego kabla powinnam wypuścić przy domu? Do ogrodu wiem, tyle ile do pierwszej lampy. Tak mi powiedział elektryk. Niestety zapomniałam zapytać, ile przy domu. I oczywiście już się nie dodzwoniłam.

Teraz o tarasie. Jeszcze nie wiem, jaki będzie . Chodzi mi o kształt. Może coś podpowiecie? W sumie planuję dwa tarasy. Ten właściwy wg projektu jest od zachodu. Ten drugi , nieplanowany wcześniej będzie od południa. Wymyśliłam go użytkowo na wczesne ranki wiosenne i jesienne. Skoro pociągnęłam to okno do dołu ( czego nie było w projekcie), to chcę i tarasik.
I mam w związku z tym dylemat. Jaki kształt tych tarasów przyjąć, by nie wyglądały , jak dwa wywalone jęzory?
Nie chcę jednego tarasu w kształcie litery L. Tylko jakieś dwa, może połączone ze sobą, ze względów wizualnych. Chcę też w rogu, czyli między nimi posadzić jakąś wyższą zieleninę. Może w tym rogu zrobię pergolę zazielenioną, by nieco zyskać intymności tarasu zachodniego?
Wklejam zdjęcie na budynek z zaznaczonymi sznurkiem tarasami. Ten południowy jest źle zaznaczony, bo łączy się w L po wewnętrznej stronie, więc zielenina odpada. A tak mi wpadło do głowy, może nie robić tego tarasu od południa, tylko dać ze dwa schodki i jakby poszerzyć w tym miejscu ścieżkę, która będzie?
Nie mam też koncepcji na plan ogrodu. Chodzi mi o miejsce na część uprawowo-jadalną. Mam gdzieś w dzienniku plan działki, ale nie mam teraz czasu szukać. Zatem cdn.


Zapomniałam o zdjęciach, nadrabiam.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kształt sama musisz widzieć oczami wyobraźni, przez soczewki przyszłych balang. Na pewno od lica muru na min. 4-4,5 m.

Jaka nawierzchnia ma być na tym tarasie? To ma być drewniane (na Twoim miejscu poważnie bym to rozważył, bo cenowo wychodzi podobnie do innych), czy płyty, kostka itp.?

Jeśli któreś z tych drugich, to trzeba odsunąć te pokruszone budulce i wybrać spod nich tę mieszaninę humusu i gliny. A im większe elementy będą jako okładzina, tym stabilniejszą, głębszą trza zrobić warstwę podbudowy. No bo np. płyty granitowe 1x1m łatwo popękają jeśli cokolwiek zaburzy ich stabilność. Bezpieczna jest kostka. U siebie robię z Semmelrocka, wzór pastella (luminoso i negro). Wychodzi mnie (ta kostka) po niecałe 47 zł/m2.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kształt sama musisz widzieć oczami wyobraźni


W tym problem, że nie widzę.
Co do materiału. Najbardziej podobają mi się tarasy kamienne. To była pierwsza myśl. Oczywiście kocham drewno, ale...zniechęca mnie późniejsza konserwacja. Byłam dzisiaj rozmawiać o tarasach drewnianych lub kompozytowych. Te ostatnie pan odradzał, że się odbarwiają. Z kolei drewniane trzeba olejować dwa razy w sezonie. Zniechęca mnie to skutecznie ale czekam na wycenę.
Takie rozwiązanie mi się podoba, podejrzewam tylko, że nie cenowo.

A to rozwiązanie pod garaż. I jeszcze ścieżka pod drzwi i do ogrodu. Może być ciut węższa.
Tylko pewnie, jak to policzę, umrę.


Wklejam jeszcze ścieżkę i rozwiązanie pod garaż.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na stolarza czekam, jak na osławionego Godota. Milczy. Ja też się nie odzywam. Ciekawe, kto kogo przetrzyma.
Wprawdzie ma moje dwa skrzydła , ale nie ma kasy za wykonane usługi. Do środy niedaleko. Tyły zabezpieczone, znajomy ma być.
Zrobiłam dziś zdjęcie obrazujące, w jaki sposób osadził futryny. Tak wpijali kliny, że uszkodzili tynk. Opasek nie założyli . Mam nadzieję, że przykryją one uszkodzenia tynku.


A taki próg zafundował mi w drzwiach prowadzących z garażu . Czy można z tym coś zrobić? Pięknie widać tę niepomalowaną futrynę, o której pomalowanie prosiłam już dawno.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A taki próg zafundował mi w drzwiach prowadzących z garażu . Czy można z tym coś zrobić? Pięknie widać tę niepomalowaną futrynę, o której pomalowanie prosiłam już dawno.


Czyżbym oślepł przed stopniem schodowym masz próg ? icon_eek.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie o to chodzi icon_biggrin.gif , co z tym zrobić?

Cytat

Tu masz sztuczny kamień udający drewno.


Eee, aż tak drewna nie kocham, bym kupowała beton, który je udaje.
Animusie możesz popatrzeć na domek pod kątem tarasowym? Chodzi mi o kształt. Bo jeszcze sobie przypomniałam, że mam przecież rynnę, której przecież nie wypuszczę na taras, tylko musiałaby iść pod. Gdybym robiła tylko jeden taras, ten zachodni, nie byłoby problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czyżbym oślepł przed stopniem schodowym masz próg ? icon_eek.gif


Faktycznie, w drzwiach jest próg przed schodami. Baszko, usuń ten próg, koniecznie. Chyba że to nie próg, a tymczasowa rozpórka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

Czyżbym oślepł przed stopniem schodowym masz próg ?



Stolarz przyszykował zamach na naszą Baśkę - chce, żeby potknęła się o próg i spadła na - za przeproszeniem - łeb, na szyję i spędziła parę tygodni w gipsie...

A ten "próg" nie wygląda na tymczasową rozpórkę, a na element ościeżnicy, który powinien był znaleźć się w posadzce... Czy słynny stolarz przymierzał te właśnie drzwi? Czy przypadkiem po ich założeniu nie zostaje od dołu szczelina taka, jak ten "próg"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Właśnie o to chodzi icon_biggrin.gif , co z tym zrobić?


Eee, aż tak drewna nie kocham, bym kupowała beton, który je udaje.
Animusie możesz popatrzeć na domek pod kątem tarasowym? Chodzi mi o kształt. Bo jeszcze sobie przypomniałam, że mam przecież rynnę, której przecież nie wypuszczę na taras, tylko musiałaby iść pod. Gdybym robiła tylko jeden taras, ten zachodni, nie byłoby problemu.


To musi zginąć ten co to wytworzył to oszołom i beztalencie,w którą stronę się te drzwi otwierają ?

Jakieś zdjęcia tego/tych tarasów. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy dobrze rozumiem, chcesz uśmiercić mojego stolarza?
Wklejam zdjęcie tego progu od strony garażu. W takiej perspektywie zawiasy będą z lewej strony, otwieranie w kierunku holu. Sąsiad mówi, że ten próg ma uszczelniać. Może i uszczelni, ale co mi z tego , jak się zabiję, albo połamię w najlepszym przypadku?

Zdjęcie tarasu , też wklejam, choć już parę postów wcześniej coś wklejałam.
Dziś razem z sąsiadem "zbudowaliśmy" ten taras na nowo, zdjęcie jutro.


A tu zdjęcie barierek, które mi się podobają, zwłaszcza ich mocowanie ale...
Po pierwsze są białe i nie wiem, czy przy moim dachu i podbitce dobrze by takie wyglądały,
po drugie w zasadzie zrezygnowałam z drewnianych na rzecz metalowych jako mniej wymagających. No prawie zrezygnowałam.

Skoro o balkonie, to mi się nasunęło jeszcze jedno. Nie mam na nim płytek. A z tego , co czytałam, zdania odnośnie tego, co najpierw, są podzielone. O ile takie drewniane można zamocować z boku, o tyle takie metalowe to chyba nie bardzo?

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy dobrze rozumiem, chcesz uśmiercić mojego stolarza?
Wklejam zdjęcie tego progu od strony garażu. W takiej perspektywie zawiasy będą z lewej strony, otwieranie w kierunku holu. Sąsiad mówi, że ten próg ma uszczelniać. Może i uszczelni, ale co mi z tego , jak się zabiję, albo połamię w najlepszym przypadku?


Ten próg to nieporozumienie i kolejny przykład na nieudolność fachowca. Do uszczelnienia jest coś innego i całkiem inaczej wygląda niż ten próg. Przykręca się taką szczoteczkę do dołu drzwi na całej ich szerokości i są one uszczelnione, że tak się wyrażę po sąsiedzie Twoim icon_biggrin.gif
A co to ma być ta podstopnica z resztek płytek drewnopodobnych? Przecież to kolejna kaszana, wiem że to do garażu ale to tak bije po oczach że nie sposób tego nie skomentować. ta podstopnica powinna i raczej uważam, że musi być z tych samych płytek co całe schody. Dobrze by było i dla bezpieczeństwa aby na rantach schodów dać mosiężne kątowniczki, które zapobiegają przypadkowemu ześlizgnięciu się.
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy dobrze rozumiem, chcesz uśmiercić mojego stolarza?
Wklejam zdjęcie tego progu od strony garażu.


Znajdź 3 różnice.


Czy nie ma możliwości odsunąć dalej te drzwi od schodów na korytarz ?

Cytat

Skoro o balkonie, to mi się nasunęło jeszcze jedno. Nie mam na nim płytek. A z tego , co czytałam, zdania odnośnie tego, co najpierw, są podzielone. O ile takie drewniane można zamocować z boku, o tyle takie metalowe to chyba nie bardzo?


Płytki kładź teraz na balkonie,nie ma podziału zdań jest tylko jedna opcja montaż z boku lub od spodu,a monter przykryje sobie papierem falistym , albo zamontuje za darmo jak uszkodzi. .

Co do tarasu to rzut chyba potrzebny. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy nie ma możliwości odsunąć dalej te drzwi od schodów na korytarz ?



W zasadzie powinny być dalej od pierwszego schodka.Nie może być tak że otwierasz drzwi i natychmiast jest stopień w dół.
Miałem identyczną sytuację i musiałem nadlewać stopnie tworząc schody zabiegowe,tak aby za drzwiami był niewielki podest na tym samym poziomie co przed drzwiami.Czy tak jest w projekcie?
Musiałem nadlewać bo ten element nie przeszedł odbioru nadzoru budowlanego.
To było 12 lat temu ,może od tego czasu coś się zmieniło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cieszę się , że tak licznie piszecie, choć jest to kopanie leżącego.
Po kolei.
Nie wiem, co zrobię z tym gruzem.
Wstępnie planowałam go zostawić, poubijać, nawieźć jakiegoś tłucznia, znów poubijać.

Heniu się czepił płytek na schodku. Też mi się nie podobają. Przypominam, że chwilowo jestem bez kafelkarza.
Mistrz się obraził. Nowego nie mam póki co.
Nie da się przesunąć tych drzwi.
Animusie , masz talent. Może jutro zrobię jakiś szkic tego tarasu. W projekcie był tylko ten duży, zachodni.
Wklejam zdjęcie drugiej aranżacji tarasowej. Na tej tarasy też są połączone, ale przy samym rogu jest ziemia, a w niej badyle. Łącznik między tarasami jest jakby na zewnątrz.

Rozmawiałam dziś z jednym wykonawcą barierek metalowych. Raczej współpracy nie nawiążemy, choć jest najbliżej.
Powiedział, że on najpierw osadza barierki w betonie, a potem płytkarz ma płytkować. Osadza oczywiście nie z boku , bo to jest bardzo drogie.

Wszystko jakby mniej istotne. Jak wiadomo, miał być dzisiaj stolarz. Nie przyjechał. Zadzwoniłam, czy się wybiera, a on że nie, bo miałam przywieźć pieniądze. Na to ja uprzejmie, że mam i żeby przyjechał. Stwierdził, że robi coś u sąsiada i zobaczy , co chłopcy robią w warsztacie no i oczywiście da znać. Czy muszę pisać, że już nie zadzwonił? Oczywiście nie przyjechał. Czuję całkowitą bezradność. I mam kompletnie dosyć.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wszystko jakby mniej istotne. Jak wiadomo, miał być dzisiaj stolarz. Nie przyjechał. Zadzwoniłam, czy się wybiera, a on że nie, bo miałam przywieźć pieniądze. Na to ja uprzejmie, że mam i żeby przyjechał. Stwierdził, że robi coś u sąsiada i zobaczy , co chłopcy robią w warsztacie no i oczywiście da znać. Czy muszę pisać, że już nie zadzwonił? Oczywiście nie przyjechał. Czuję całkowitą bezradność. I mam kompletnie dosyć.

Ale dajesz się robić w ...............(wpisz co chcesz).Miałaś nie dzwonić. Zajedź z osiłkiem zabierz te 2 szt drzwi najlepiej jak go nie będzie. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Heniu się czepił płytek na schodku. Też mi się nie podobają. Przypominam, że chwilowo jestem bez kafelkarza.
Mistrz się obraził. Nowego nie mam póki co.
Nie da się przesunąć tych drzwi.


I chcesz te płytki tak zostawić? ja ich teraz nie poprawisz to potem już nigdy.
A czy innych kafelkarzy nie ma w twojej okolicy?
Natomiast co do tych drzwi. Czy dobrze dojrzałem, że wg projektu ich tam nie ma?




Cytat

Wszystko jakby mniej istotne. Jak wiadomo, miał być dzisiaj stolarz. Nie przyjechał. Zadzwoniłam, czy się wybiera, a on że nie, bo miałam przywieźć pieniądze. Na to ja uprzejmie, że mam i żeby przyjechał. Stwierdził, że robi coś u sąsiada i zobaczy , co chłopcy robią w warsztacie no i oczywiście da znać. Czy muszę pisać, że już nie zadzwonił? Oczywiście nie przyjechał. Czuję całkowitą bezradność. I mam kompletnie dosyć.


Żadnych pieniędzy mu ie dawaj bo za taką robotę i podejście do Ciebie to on powinien Tobie dopłacić.

Cytat

Rozmawiałam dziś z jednym wykonawcą barierek metalowych. Raczej współpracy nie nawiążemy, choć jest najbliżej.
Powiedział, że on najpierw osadza barierki w betonie, a potem płytkarz ma płytkować. Osadza oczywiście nie z boku , bo to jest bardzo drogie.


Te barierki to zapewne z nierdzewki?
Brałaś pod uwagę aby zamiast płytek na tarasie położyć drewno lub deskę kompozytową. Pamiętaj że jakie płytki byś nie położyła to po deszczu będą one ślizgawką.

Mnie jeszcze interesuje sprawa, że jak z boku to bardzo drogie. Jakbyś widziała tego fachmana to dopytaj w czym jest taka różnica.
A tak na marginesie to ten fachman od barierek też nadaje się do odstrzału bo na 90% jest on pokroju poprzednich co u Ciebie "pracowali".
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I chcesz te płytki tak zostawić? ja ich teraz nie poprawisz to potem już nigdy.

Natomiast co do tych drzwi. Czy dobrze dojrzałem, że wg projektu ich tam nie ma?


Heniu, Ty chyba sobie nie zdajesz sprawy, w jakiej formie jestem obecnie. Mam tak dość, że rozważam opuszczenie tej karuzeli. A Ty o płytkach albo o drzwiach w projekcie. Chyba ich nie było, nie pamiętam, pozmieniałam sobie ten projekt , jak wiesz.

Taras nie ma być w płytkach. Najchętniej kostka, może kamień. Pisałam wcześniej. Czekam wprawdzie na wycenę drewnianego, ale nie uśmiecha mi się impregnowanie . Kompozyt w systemie jest koszmarnie drogi i podobno się odbarwia.


Barierki z nierdzewki, malowane proszkowo. Ten gość wiele nie umiał powiedzieć, a syna nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale dajesz się robić w ...............(wpisz co chcesz).Miałaś nie dzwonić. Zajedź z osiłkiem zabierz te 2 szt drzwi najlepiej jak go nie będzie.


Nie mam na składzie osiłków ze stosownym autem. Nie poniosę tych drzwi na plecach. Nie jestem Horpyną. I skąd mam wiedzieć, czy on jest. Myślisz, że mnie informuje? Dałeś świetną radę, tylko dla mnie trudną do realizacji. Z policją mam przyjechać, że ma moje drzwi? To miejscowy. Jak znam życie, jest spokrewniony z połową tej miejscowości, więc z policją też.

Zadzwoniłam raz, więcej nie mam zamiaru.
Pewnie powinnam pójść na terapię "jak się nie dać robić w........ Nie on pierwszy , jak wiesz , mnie tak traktuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Śliczna Pani.

Radzę przestać dzwonić, tylko wziąć jakiś wspomagacz i wysłać do jełopa (za potwierdzeniem odbioru) pismo z opisem stanu faktycznego (z Twojej perspektywy), oraz z żądaniami co do naprawy tej sytuacji, w ścisle określonym terminie.
W rzeczonym piśmie (ważne), dokonać rozliczenia wpłaconych kwot (z datami i kwotami) i zakresem prac za jaki zapłacono.
Poczekaj na odzew i w zależności od sytuacji podejmiemy dalsze działania.

Ps. jełop Cię dyma bez znieczulenia, gry wstępnej i bez lubrykatora - powiedz zdecydowanie NIE, usmaż mu jajecznicę z jego jajek, a kiełbaskę nadziej na patyk i na ognisko, uprzednio mocno posolić i popieprzyć (choć ostra papryczka bardziej nadaje się do tego celu).

Pozdrawiam - R
  • Lubię to 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

chyba sobie nie zdajesz sprawy, w jakiej formie jestem obecnie. Mam tak dość, że rozważam opuszczenie tej karuzeli.



Bodajże w 2013 roku były ostrzeżenia ze nie zawsze będzie łatwo, a czasami również nieprzyjemnie.
Jednak przeważały opinie że warto i że wszystko związane z procesem budowlanym kiedyś zostanie wspomnieniem.
Po dłuższym czasie, nawet wspomnieniem lekko zatartym.
Więc nie dołuj się za mocno, zaciśnij zęby i kiedy dokończysz to co rozpoczęłaś - będziesz się nie raz sama do siebie uśmiechała ze wzruszeniem icon_smile.gif

Cytat

Radzę przestać dzwonić, tylko wziąć jakiś wspomagacz i wysłać do jełopa (za potwierdzeniem odbioru) pismo z opisem stanu faktycznego (z Twojej perspektywy), oraz z żądaniami co do naprawy tej sytuacji, w ścisle określonym terminie.
W rzeczonym piśmie (ważne), dokonać rozliczenia wpłaconych kwot (z datami i kwotami) i zakresem prac za jaki zapłacono.
Poczekaj na odzew i w zależności od sytuacji podejmiemy dalsze działania.


O!
I to jest pomocna porada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Jest taka dziedzina nauki zwana wiktymologią, ot, tak mi się skojarzyło:

"Nauka o ofiarach przestępstw pojawiła się jako wynik kryminologicznych analiz dotyczących przestępstwa i jego sprawcy. Pierwotnie badania nad przestępczości przyjmowały za prawidłowość to, że sprawca jest stroną aktywną przestępstwa, natomiast ofiara – stroną pasywną. Rozwój badań kryminologicznych dał podstawy do pytania, czy zawsze ofiara jest stroną pasywną w przestępstwie? Dało to początek naukowym badaniom problematyki roli ofiary w genezie przestępstwa, która stanowi podstawowy przedmiot zainteresowania wiktymologii. Prowadzone badania doprowadziły do ustaleń, że ofiara przestępstwa może mieć wpływ na:
1) powzięcie zamiaru przestępczego,
2) realizację zamiaru przestępczego."

Może przestępczy stolarz rozpracował naszą Baśkę i ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taki próg sam w sobie nie jest zły - wykonanie to inna kwestia
ja o ile dobrze pamiętam icon_redface.gif mam taki próg, inna rzecz, że pasuje do drzwi i nie ma dalej kilku schodów, tylko jest garaż (trochę więcej niż wysokość statystycznego schodka)
jak nie zapomnę, to wkleję później zdjęcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Może przestępczy stolarz rozpracował naszą Baśkę i ...
[/font]


stwierdzil że jest postacią wiktymologiczną, czy jakoś tak. icon_razz.gif icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie mam na składzie osiłków ze stosownym autem. Nie poniosę tych drzwi na plecach. Nie jestem Horpyną. I skąd mam wiedzieć, czy on jest. Myślisz, że mnie informuje? Dałeś świetną radę, tylko dla mnie trudną do realizacji. Z policją mam przyjechać, że ma moje drzwi? To miejscowy. Jak znam życie, jest spokrewniony z połową tej miejscowości, więc z policją też.

Zadzwoniłam raz, więcej nie mam zamiaru.
Pewnie powinnam pójść na terapię "jak się nie dać robić w........ Nie on pierwszy , jak wiesz , mnie tak traktuje.


Nie znajdziesz kogoś z przyczepką ? Jesteś pełnoletnia, jedz zabierz drzwi. Jeżeli się z nim spotkasz to powiesz ze rozliczysz się z nim, jak zapłacisz innemu stolarzowi za dokończenie jego dzieła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Baszka ..... jak ja ci współczuję że na takich hooojów trafiłaś , gdybym nie był tak obłożony robotą przyjechałbym i dokończył Ci wszystko w tej chacie , zgodnie z życzeniem klienta.. icon_biggrin.gif , to wszystko to drobiazgi , ale wiem jak mogą takie drobiazgi zorać psychę , tu drzwi , tu płytki tu inne inszości , wszystko nie pokończone ...........
i jeszcze pożal sie Boże fachowcy........ Edytowano przez joks (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Heniu, Ty chyba sobie nie zdajesz sprawy, w jakiej formie jestem obecnie. Mam tak dość, że rozważam opuszczenie tej karuzeli.


Basiu, Ty musisz po prostu odpocząć od tego stolarza, elektryka i kafelkarza. Psychicznie.
Zostaw więc to. Zajmij się np. tarasem, a potem ogrodem.
Te prace nie kolidują z ww. patałachami, a i tak trzeba je zrobić. Oni sami się do Ciebie zgłoszą, choćby za miesiąc. Zwłaszcza stolarz - ma zamrożoną u Ciebie kasę, a te Twoje drzwi przydadzą mu się mniej więcej tyle, co zapałki w czasie pożaru.
Tu chodzi teraz o Ciebie. Jesteś ważniejsza od tych wszystkich spraw, które tylko wydają Ci się ważne, a tak naprawdę niewiele znaczą. icon_smile.gif
Nie trać wiary w siebie. icon_smile.gif

Leżysz z laptopem w łóżku? Posłuchaj tego. Nie patrz, że to Chopin. To kojący utwór i choć zagrany w tonacjach molowych, nie ma w nim smutku, a subtelna radość wiosny. icon_biggrin.gif
Włącz to, proszę. A potem słuchaj choćby ze 100 razy icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

(...) Nie patrz, że to Chopin. To kojący utwór i choć zagrany w tonacjach molowych, nie ma w nim smutku, a subtelna radość wiosny. icon_biggrin.gif
Włącz to, proszę. A potem słuchaj choćby ze 100 razy icon_smile.gif
bla bla bla



Bla bla bla, walc wiosenny dogorywającego suchotnika...

Tego posłuchaj!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bla bla bla, walc wiosenny dogorywającego suchotnika...

Tego posłuchaj!!!


Yhym, w tak podłym nastroju nic jej lepiej nie zrobi, jak kolejna porcja błyskawic i grzmotów... icon_razz.gif
Tego się słucha na fali wznoszącej, a nie kiedy ma się wszystkiego dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...