Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Ja mam wyłaz 45X73 cm , z racji że jestem że tak powiem chudy a długi mam mały problem aby przez niego przeleź.
Gdybym miał kupować jeszcze raz szukałbym większego. I nie chodzi tu tylko o kominiarza, bo ja korzystałem z niego np zamocowania anteny, ustawiania jej.
Nie wiem czy przypadkiem nie kupi się okna dachowego jakiś marketówy za parę złotych niż duży wyłaz. I jeszcze co przemawia za oknem dachowym to to, że ma podwójne szyny a wyłaz ma pojedynczą.
Najlepsze by było górno osiowe ale jest chyba droższe od zwykłego. Kupując zwykłe i chcąc wychodzić na dach trzeba będzie wyciągać je z zawiasów, ale to przy dojściu do wprawy zajmuje ułamek sekundy icon_biggrin.gif

Co do okien dachowych dwóch czy trzy szybowych to latem pomieszczenie będzie tak samo się nagrzewać w obu przypadkach.
Zimą trzy szybowy powinien być cieplejszy i powodować mniejsze straty ciepła.
A z drugiej strony to tak na prawdę ile masz tych przeszkleń abyś miał jakieś niewiadome duże straty.
Zamiast trzyszybowego proponowałbym roletę na okno dachowe.

Barbaro i znowu stronkę ustrzeliłem w Twoim DB
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
  • 2 tygodnie temu...
Cytat

Na szczęście już w nim mieszkam.


Też o tym marzę. I zamieszkam najszybciej, jak się da, nawet w nie do końca wymuskanym icon_biggrin.gif .

Cytat

Barbaro i znowu stronkę ustrzeliłem w Twoim DB[/i]


I znowu gratki Heniu icon_biggrin.gif .



Nie pisałam dawno, zatem nadrabiam zaległości.
Ostatecznie stanęło na dwóch wyłazach z podwójnymi szybami. Rozmiaru w tej chwili nie pamiętam, ale przeciętny kominiarz ma szansę z nich skorzystać. Okno dachowe w łazience też wstawione. Wybrałam takie do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności. Dach skończony został w tamtym tygodniu. Teraz są robione ścianki działowe. Góra jest gotowa, w obróbce jest dół. Pokoje są na tyle duże, iż korci mnie, by zrobić dodatkowe garderoby.
I jak to zwykle u mnie dylemacik. Chodzi o drzwi do tzw. salonu. Otwór jest zrobiony na 1, 20. No i się zastanawiam, czy go nie powiększyć, do czego mnie gorąco namawia mistrz. Może by było lepiej powiększyć i zrobić dwuskrzydłowe?
Wszelkie uwagi mile widziane icon_biggrin.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Drzwi jeszcze nie sprawdziłam, za to muszę rozgryźć temat tynków. Mam poleconą ekipę, sprawdzoną, ale niestety albo stety, jak kto woli, robią tylko tynki maszynowe. Nie wiem dlaczego, jednakowoż wolę tradycyjne. Może to błędne myślenie, ale wydaje mi się, że w takim gotowym produkcie jest tona chemii, którą trudniej będzie wytropić w tradycyjnej zaprawie.
Mylę się?
Jestem też po wstępnych rozmowach z elektrykiem. Nie mam pomysłu, na co zwrócić uwagę, by było dobrze. Jedyne co wymyśliłam to to, by w danym pokoju pod włącznikiem światła górnego w linii prostej nad podłogą było gniazdko. Onegdaj pisaliście mi o wentylatorku w łazience, casus Tinka. Obydwie łazienki są z oknami, jest więc taka konieczność? Chyba, że okna nic tu do rzeczy nie mają.
Jakoś trzeba sprytnie rozwiązać kwestię cyrkulacji wody. Możecie mi coś podpowiedzieć?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Baszka, więc po kolei w expresowym skrócie.
Tynki maszynowe są dobre, nie ma obawy. Tradycyjne mogą taniej kosztować znaczy się materiał bo robocizna jest prawie w tej samej cenie.
Z elektryka to rożnie, i pod włącznikiem i w narożniku instaluje się gniazdka. Zaplanuj sobie już teraz gdzie będzie stał TV bo kable antenowe , skrętkę komputerową puścisz w ścianie do puszki a zakończysz gniazdem. W łazience niech nie robi elektryk puszek tylko nie wypuści kable, puszki zrobi się podczas kładzenia płytek aby ładnie wyszły na łączeniach płytek a nie np w środku płytki czy w narożniku.
To, że w łazience jest okno to nie zwalnia, że musi być kanał wentylacyjny, a czy dasz wentylator czy nie to tylko Twoja inicjatywa. Ja mam wentylator na fotodiodę, bardzo fajna i pożyteczna sprawa ta fotodiota. Jak już jesteśmy przy wentylatorze to niech elektryk nie zapomni podciągnąć kabla pod kanał wentylacyjny do zasilania wentylatora.
Co do cyrkulacji cwu to ja jestem zagorzałym przeciwnikiem. Szkoda marnowania kasy na to. Poniesione koszty nie zrekompensują jak inni mogą zaraz tu powiedzieć komfortu ciepłej wody zaraz po otwarciu kurka.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć

Mogę Ci napisać jak podszedłem do tematu cyrkulacji. Oczywiście rurki umieszczone w warstwie styropianu, dodatkowo rurki w izolacji, ale nie tej zwykłej piankowej, szarej, tylko w tej czarnej używanej do solarów, czy w chłodnictwie, fakt jest droższa. Ponadto zegar sterujący, mam nie taki zwykły do gniazdka, tylko taki w którym można kązdy dzień tygodnia zaprogramować (a może te do gniazdek też już tak mają?). Mam ustawione rano na 15 minut (załącza się 5 minut przed pobudką) potem 1h jak wraca żona z pracy (bo ja to nigdy nie wiadomo kiedy wrócę icon_smile.gif ), potem od 19 - 22:30. I cały tydzień tak ustawione i cały czas jest ciepła od zaraz. W weekendy jest inne ustawienie, więcej pracuje. Naprawdę komfort użytkowania jest duży, oszczędza wodę (zwłaszcza u mnie przy szambie ma to znaczenie). W moim przypadku rozwiązanie z przełącznikami uruchamiającymi na żądanie cyrkulację nie wchodziło w grę, ma być wygodnie i by nie trzeba było pamiętać, u mnie w domu tylko ja bym pewnie włączał, moje trzy kobiety raczej są zapominalskie.
Zapewne straty ciepła są, ale każda wygoda kosztuje (choć wodę oszczędza się)

W obu łazienkach mam okna, doprowadź do wentylacji napięcie, najwyżej z niego nie skorzystasz, potem będzie za późno jak się okaże, że jest potrzebne

pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli o kable chodzi to ja dodam od siebie, bo nie wiem, czy było...
kuchnia, skrytka
kuchenka w kuchni /bo może być na siłę/
lodówka, zamrażarka,
salon
TV i inne media w salonie
łazienki, hol,
oświetlenie zewnętrzne front, ogród
każda z sypialni
kotłownia
garaż
pozostałe pomieszczenia typu piwnica, strych
Wszystko na oddzielnych bezpiecznikach
Gniazdka w każdym narożniku /tak z 70cm od roga/ po 2 szt minimum, zależnie od pomieszczenia.
Tam gdzie TV to dałabym ze 6 gniazdek /TV, satelita, DVD, sprzęt grający, jakaś lampka i jedno zapasowe np na kamerę/

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gniazdek zawsze jest za mało. Myślałem, że wiem o tym, a i tak mam za mało. Na przykład są miejsca, gdzie wstawiłem pojedyncze, bo myślałem że tam akurat rzadko będę używał. I co? I powinny być ze cztery obok siebie. Bo chociażby ładowarka...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tak, tak, tak!
zgadzam się. robiliśmy remont w mieszkaniu, sztukowaliśmy gniazdka, a i tak dosztukowaliśmy za mało.



To ja miałam dopiero fart, facet od którego kupiliśmy jakiś czas temu dom był na tym punkcie kompletnie świernięty - wręcz miałam wrażenia, że kurde na każdej ścianie po 3 gniazdka dał i że po chorobę, jak to się meblami zasłoni.
Byłam w błędzie - to super rzecz! Nawet przedłużaczy nie muszę używaćicon_smile.gif Fart
A co do wymarzonego domku, to chciałabym bardziej nowoczesny niż mam.
Coś w tym stylu:

chociaż jedno wnętrze i byłoby bosko. Foto wyżej z archiweba Edytowano przez MajkaMik (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Baszka, więc po kolei w expresowym skrócie.
Tynki maszynowe są dobre, nie ma obawy. Tradycyjne mogą taniej kosztować znaczy się materiał bo robocizna jest prawie w tej samej cenie.
W łazience niech nie robi elektryk puszek tylko nie wypuści kable, puszki zrobi się podczas kładzenia płytek aby ładnie wyszły na łączeniach płytek a nie np w środku płytki czy w narożniku.

Co do cyrkulacji cwu to ja jestem zagorzałym przeciwnikiem. Szkoda marnowania kasy na to. Poniesione koszty nie zrekompensują jak inni mogą zaraz tu powiedzieć komfortu ciepłej wody zaraz po otwarciu kurka.


Tynki maszynowe może i dobre, ale ta konkretna ekipa robi je z gotowej zaprawy, nie chcą sami mieszać. Mnie jakoś bardziej pasuje tradycyjne mieszanie. Wyobrażam sobie, może błędnie, że w takim rozwiązaniu jest mniej chemii.
Te łazienkowe fidrygały ustaliłam, jak napisałeś.
Co do cyrkulacji. Obecnie mam tak , że do ostatniego punktu poboru czekam zbyt długą chwilę, a jest to niewielka w końcu odległość i jeden poziom. Nie chcę, by mnie diabli brali w oczekiwaniu na ciepłą wodę . Muszę to jakoś rozwiązać.

Cytat

Cześć

oszczędza wodę (zwłaszcza u mnie przy szambie ma to znaczenie)

W obu łazienkach mam okna, doprowadź do wentylacji napięcie, najwyżej z niego nie skorzystasz, potem będzie za późno jak się okaże, że jest potrzebne

pozdrawiam


Nie wiem jeszcze, jak rozwiążę cyrkulację. Też mam szambo jak Ty.
Doprowadzenie napięcia do wentylacji zostało dziś "zaklepane".


Cytat

Gniazdka w każdym narożniku /tak z 70cm od roga/ po 2 szt minimum, zależnie od pomieszczenia.
Tam gdzie TV to dałabym ze 6 gniazdek /TV, satelita, DVD, sprzęt grający, jakaś lampka i jedno zapasowe np na kamerę/


Tak zrobię. Piwnica odpada, bo nie mam, za to zrobię alarm .


Cytat

Ja dawałem wszędzie gniazdka podwójne, bardziej ergonomiczne rozwiązanie icon_biggrin.gif


To dobry pomysł. Muszę o tym pamiętać, na poziomie montażu icon_biggrin.gif .

Cytat

Gniazdek zawsze jest za mało. Myślałem, że wiem o tym, a i tak mam za mało. Na przykład są miejsca, gdzie wstawiłem pojedyncze, bo myślałem że tam akurat rzadko będę używał. I co? I powinny być ze cztery obok siebie. Bo chociażby ładowarka...


Tego się właśnie obawiam.
Przy czym, jak wchodzę gdzieś do nowego domu, to się zastanawiam, co tak nabzdyczone tymi gniazdkami.

Cytat

tak, tak, tak!

zgadzam się. robiliśmy remont w mieszkaniu, sztukowaliśmy gniazdka, a i tak dosztukowaliśmy za mało.


To mnie dziwi. Jakoś tak sobie pomyślałam, że najłatwiej by mi było najpierw ustawić graty, a potem decydować o gniazdkach. Obalasz tę teorię icon_biggrin.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To mnie dziwi. Jakoś tak sobie pomyślałam, że najłatwiej by mi było najpierw ustawić graty, a potem decydować o gniazdkach. Obalasz tę teorię icon_biggrin.gif .





obalam
jeszcze nikt nie wymyślił metody na dostarczanie prądu MMS-em icon_smile.gif
masz czas to już zacznij na papierze planować rozstawienie mebli , urządzeń w kuchni , w łazience.
Ogólnie cały rozstaw domku
wtedy łatwiej się do tego dopasować z elektryką
bo jak wiadomo elektryk układa instalację a przedłużacze żyją własnym życiem .
w kuchni mam 17 gniazdek
jak miałem 16 to się okazało że nie przewidziałem zmywarki musiałem dorobić
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jeszcze nikt nie wymyślił metody na dostarczanie prądu MMS-em icon_smile.gif


A szkoda icon_biggrin.gif ,byłoby o wiele prościej.
Ta ilość gniazdek w kuchni lekko poraża( jak to gniazdka) i przeraża. Może masz dużą kuchnię. W mojej
by to wyglądało jak lekka mania icon_biggrin.gif .
Podejrzewam, że jak przyjdzie co do czego, to się okaże, jak u Ciebie, że czegoś brakuje.
Umeblowanie z grubsza jest rozplanowane. To "własne życie przedłużaczy" już mnie denerwuje, bo nie cierpię
kabli.

Skoro o kablach. Elektryk chce je kłaść po podłodze. Użył argumentu, że wszyscy tak teraz robią. Jak się uprę,
pociągnie po ścianach, ale już zapowiedział, że to więcej pracy, a zatem wyższa cena. Sama nie wiem, które
rozwiązanie generuje mniej problemów w przyszłości.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam kuchnię maleńką, stare budownictwo. Gniazdek jest... 13 i jedna puszka pod indukcję. Przewód 5 x 2,5 mm2.
Ilość gniazdek jest rzeczą względną, bardziej ważna jest ilość obwodów. Do kazdego urządzenia o mocy 2 kW i większej powinien być oddzielny, czyli zmywarka, czajnik, piekarnik i podobne urządzenia, oraz lodówka(!) winny być zasilane z różnych obwodów. Lodówka dlatego, by ni była przypadkowo wyłączana wraz z czymś innym.

Prowadzenie przewodów w posadzce jest jak najbardziej na miejscu, ważne by nie kolidowały z ogrzewaniem podłogowym (zmniejsza się wtedy ich obciążalność) oraz by chronić je przed naprężeniami. Ja daję po prostu w peszle w posadce i problem z głowy. No i wazne, by nie uszkodzić ich przy zalewaniu, naprawa wtedy polega wyłącznie na wymianie, żadnego łączenia przez "złote rączki".

Oczywiście, warto najpierw rozstawić meble, a potem projektować do tego gniazdka. Dla zmywarki, młynka do odpadków, lodówki - na dole. Do mikrofalówki, piekarnika, czajnika - tam gdzie będą. Robocze, nad blatem szafek - 20 - 25 cm.

Do okapu - wysoko, już za nim.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To mnie uspokoiłeś z tą podłogą. Nie do końca natomiast rozumiem o co chodzi z tym kolidowaniem z podłogówką. Nie wyobrażam też sobie za bardzo , jak to pożenić. Jedne kable nad drugimi?
O obwodach już czytałam. Nawet ktoś napisał, że warto w osobne rozdzielić ogrzewanie górne i boczne na jednym poziomie.
A jak można uszkodzić przy zalewaniu?
Jeśli chodzi o kuchenne, to mówiła mi koleżanka, że się robi jakieś wysuwane z blatu roboczego. Nie widziałam jeszcze tego cuda. Do ilości gniazdek w obecnej kuchni( duża stare budownictwo) się nie przyznam. Przy tej ilości, jaką macie Ty i Orle , wstyd po prostu icon_biggrin.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Ja też mam stare budownictwo i kuchenkę bez stołu i krzesła oraz nawet taboretu. icon_biggrin.gif
Jeśli chodzi o kolidowanie z podłogówką, to po prostu przewody ciągnie się tam, gdzie podlogówki nie ma, czyli np. przy ścianach, pod meblami (tam się przecież rurek nie daje) i tym podobne. Żadne "nad" i "pod". Tylko omijanie.

Jak można uszkodzić przy zalewaniu? O, sposobów jest mnóstwo! Drabiną, łopatą, siekierą, młotkiem, kielnią... wyobraźnia budowlańców jest prazy tym nieogarnieta, zapewniam Cię.

Wysuwane z blatu roboczego... I po co Ci to goowno? Zaszpanować? Daj se siana, to na pokaz. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko, że kładzenie kabla po podłodze wychodzi licząc na metry więcej niż po ścianie.
A i tak kładąc kabel po podłodze nieuniknione jest w pewnych miejsca przeciągnięcie go po ścianie, np do oświetlenia.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w zasadzie chodzi o to
ile czynności jesteś w stanie wykonywać na raz w jednym momencie
znaczy
piekarnik - makowiec na święta
znaczy maszynka do mięsa - bo szykujesz pierogi
znaczy czajnik bo kawy sie przy tym trzeba napić
znaczy zmywarka bo brudnych naczyń przybywa
znaczy okap bo pierogi od razu gotujesz
znaczy lodówka bo chodzi cały czas
jaki płyta elektryczna czy indukcja to znaczy trzeba doliczyć
no a po cichu robić tak bez radia tez się nie da
a jak masz pomocnika
to jeszcze parę czynności się doliczy
tak sie liczy obwody
co do zalewania w posadzce
w zasadzie inaczej nie robię , a jak musze to jestem wręcz chory
od razu widzę te kołki w kablach icon_smile.gif
co do kolizji podłogówki z przewodami
im wyższa temperatura przewodu tym mniejsza obciążalność
zasada 1mm2 na 1 KW mocy pobieranej daje zapas na tyle istotny że nie będzie się nic dziać

gniazdko blatowe
https://www.google.pl/search?q=gniazdo+blat...024&bih=667

ja nad blatem mam zestaw
ramka 4 po 2 gniazdka Eldy + ramka 3 jak poprzednio
haczyk za szafką na ładowarki do tel. i nigdzie indziej się w zasdzie ich nie ładuje bo jest nadmiar
kuchenka piekarnik lodówka zmywarka oddzielne obwody i oczywiście dedykowane gniazdka tylko dla nich
zresztą ja lubię oddzielne obwody
nawet jak sie blondynka dorwie instalacji i tak mi nie przeciąrzy :P Edytowano przez MTW Orle (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko, że kładzenie kabla po podłodze wychodzi licząc na metry więcej niż po ścianie.
A i tak kładąc kabel po podłodze nieuniknione jest w pewnych miejsca przeciągnięcie go po ścianie, np do oświetlenia.



Nic z tego.
Jakie metry? Liczyłeś? Na mieszkanie wyjdzie więxcej 10 m, co "zwiększy" koszty o 25 PLN, co przy kosztach budowy/remontu stanowi... procent. Ale to niepełny rachunek, gdyż oszczędzasz na łączeniach i puszkach rozgałęźnych.

Natomiast oświetlenie daje się między sufitami, na ścianę wyjeźdżam tylko do wyłaczników. Więc unikam kucia i puszek.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

w zasadzie chodzi o to
ile czynności jesteś w stanie wykonywać na raz w jednym momencie
znaczy



Znaczy, własnie przed świetami, albo kiedy mają przyjechać goście. Liczymy najmniej korzystną konfigurację, chociaż możliwą do wystąpienia.


Cytat

Ja zaszpanować ??? Oj bo umrę ze śmiechu. Myślałam, że tak się teraz robi w nowych kuchniach,
taki standardzik, a Ty piszesz goowno.



Standardzik bedzie, jak Ci spręźyny puszczą i będziesz pytać na forum jak i czym załatać tę dziurę w blacie.


Pomyśl lepiej o doprowadzeniu zasilania do oświetlenia poszafkowego blartów roboczych, to się bardziej przydaje.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przewód w im chłodniejszym środowisku pracuje pod obciążeniem tym lepiej dla niego... łatwiej oddaje ciepło.

A "cudo" o którym wspominała kuliżanka wygląda tak:


No sama nie wiem, czy mnie to cudo zachwyca, no nie wiem.
Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym przewodem i obciążeniem.

Cytat

Tylko, że kładzenie kabla po podłodze wychodzi licząc na metry więcej niż po ścianie.
A i tak kładąc kabel po podłodze nieuniknione jest w pewnych miejsca przeciągnięcie go po ścianie, np do oświetlenia.


Jednakowoż cena za robociznę wyższa.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym przewodem i obciążeniem.



A musisz rozumieć? Nie musisz, ale wyjasnię. Otóż wyobraź sobie, że izolacja przewodów ma graniczne wartości temperatury, których nie powinna przekraczać, podobnie jak to się dzieje z plackiem w piekarniku. Jeśli ma się piec w temperaturze 180 stopni, to nie nastawiasz na 250.
Izolacja podobnie. Skoro pokojowa temperatura to 20 stopni, więc przewidziano, że maksymalna moc obciążenia podgrzeje go do 70 i tyle. Tak jest skonstruowany przewód.
Jeśli jednak podlogowka podgrzeje go do 40 stopni, to po obciążeniu osiagnie nie 70, a 90 stopni i izolacja zacznie przypominać skórkę od placka, który dostał 250 stopni.
To tak pogladowo.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

co do kolizji podłogówki z przewodami
im wyższa temperatura przewodu tym mniejsza obciążalność
zasada 1mm2 na 1 KW mocy pobieranej daje zapas na tyle istotny że nie będzie się nic dziać


Jako prawdziwa kobieta jestem w stanie wykonywać wiele czynności w jednym momencie icon_biggrin.gif . To będzie ta ilość obwodów.
Natomiast mam dylemacik ze zmywarką. Można się śmiać, ale onegdaj remontując obecne locum zrobiłam miejsce z gniazdkiem i rurką ( tak najkrócej mówiąc) na zmywarkę i nigdy go nie wykorzystałam(stoi szafka). Rozważałam to sobie i doszłam do wniosku, że mogę bez niej żyć, bo porcelany i tak nie umyję(zawartość kredensu myta na święta), a na bieżąco jakoś ogarniam. Skutecznie mnie też zniechęcił zapach, by nie rzec smród, jaki u znajomych poczułam, kiedy coś dokładali do pełnej.

Ta listwa, którą pokazałeś to nawet estetycznie wygląda, ale skoro Retro zohydza, to sama nie wiem, co sądzić.

Proszę o przełożenie powyżej cytowanego zdania na jaśniejszy przekaz, co w praktyce to oznacza.

Cytat

Standardzik bedzie, jak Ci spręźyny puszczą i będziesz pytać na forum jak i czym załatać tę dziurę w blacie.


Pomyśl lepiej o doprowadzeniu zasilania do oświetlenia poszafkowego blartów roboczych, to się bardziej przydaje.


O tym już pomyślałam. Mam teraz nad blatem światło i bardzo je sobie chwalę.

A to, co pokazał Orle to też takie "psujate"?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko, że kładzenie kabla po podłodze wychodzi licząc na metry więcej niż po ścianie.
A i tak kładąc kabel po podłodze nieuniknione jest w pewnych miejsca przeciągnięcie go po ścianie, np do oświetlenia.


nie zgadam się z kolegą
przy każdym gniazdku pokojowym mam osędzone 2m przewodu
rodzielnia jest najczęściej połowie ściany czy schodzisz w dół czy idziesz górę w zasadzie jeden pikuś
a gniazdka w pokojach sa najczęściej 30 cm od posadzki - czyli z góry masz dalej.
co do rozet znaczy puszeń i krosowania przewodów
jedno miejsce więcej do sprawdzania w czasie przeglądu okresowego
dyskusyjna jest ilość obwodów
przy czym mozna zrobić całe mieszkanie na 1 tylko niespecjalnie to będzie działać
można na 100 tylko po co ?
rozsądna ilość obwodów to taka która zapewnia nam bezproblemowe działanie nawet w czasie największego obciążenia.
żeby sprawdzić czy mi bezpieczniki wyłączają to muszę podejść do rozdzielni i je wyłączyć
fakt przewodami mam budę zbrojoną :P
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A musisz rozumieć? Nie musisz, ale wyjasnię. Otóż wyobraź sobie, że izolacja przewodów ma graniczne wartości temperatury, których nie powinna przekraczać, podobnie jak to się dzieje z plackiem w piekarniku. Jeśli ma się piec w temperaturze 180 stopni, to nie nastawiasz na 250.
Izolacja podobnie. Skoro pokojowa temperatura to 20 stopni, więc przewidziano, że maksymalna moc obciążenia podgrzeje go do 70 i tyle. Tak jest skonstruowany przewód.
Jeśli jednak podlogowka podgrzeje go do 40 stopni, to po obciążeniu osiagnie nie 70, a 90 stopni i izolacja zacznie przypominać skórkę od placka, który dostał 250 stopni.
To tak pogladowo.


No dobra z tym ciastem to rozumiem, ale nadal nie wiem, skąd ma być to obciążenie i jak go uniknąć. Co mogę/powinnam na tym etapie zrobić, by nie doszło do takiej sytuacji.

A co z tzw. siłą? Gdzieś czytałam, że musi być do płyty indukcyjnej. Prawda to? Jeszcze nie wiem, czy chcę płytę. Najlepiej mi się pichci na gazie, ale mój zmysł estetyczny nie toleruje rur na wierzchu. Obudować nie wolno, a kotłownia na drugim końcu budynku w stosunku do kuchni. No i na wsi czasem prądu nie ma, a gaz, póki co , jest .To kolejny dylemacik.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ta listwa, którą pokazałeś to nawet estetycznie wygląda, ale skoro Retro zohydza, to sama nie wiem, co sądzić.



Nie zohydza, lecz to ma się nijak do prawdziwej kuchni. cóż z tego, że tam jest kupa takich otworów z dziurkami, jesli wszystko jest na jednym przewodzie 2,5mm? Czy do tego słupka będziesz ciągnąć po blacie przewody od wszystkich kuchennych sprzętów? Zastanów się! No i obciążalność 16A czyli jednego, normalnego gniazdka...

Ja mam na scianie na przestrzeni 2,80 metra trzy potrójne gniazdka, przewody zasilające układam przy ścianie i niemal cały blat jest do dyspozycji. Jak jest potrzebny mikser, sokowirówka, ekspres do kawy..., to ich kable się nie plątają, nie krzyzuja i nie zawadzają!

Podłacz sobie trzy urządzenia do słupka i pomyśl jak to bedzie wyglądało.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ta listwa, którą pokazałeś to nawet estetycznie wygląda, ale skoro Retro zohydza, to sama nie wiem, co sądzić.

Proszę o przełożenie powyżej cytowanego zdania na jaśniejszy przekaz, co w praktyce to oznacza.


O tym już pomyślałam. Mam teraz nad blatem światło i bardzo je sobie chwalę.

A to, co pokazał Orle to też takie "psujate"?



najprościej przekombinowane

na blacie roboczym wręcz powinno być zakazane bo tam nakapie tam się naleje a tu się nasypie maki naprzykład tak jak to bywa przy robieniu pierogów (kurna co ja z tymi pierogami Święta ida czy jak )
pokazałem o co pytałaś
negatywy
zabiera miejsce w szafce - bo gdzieś się musi przeca schować
im szczelniejsze tym droższe z samej natury
a jako część mechaniczna - ręczna ale mechaniczna - ma tendencje do wyrabiania niektórych podzespołów.
jako bajer na blacie barowym z regóły nieużywanym ok
reszta dobrze przemyślane i umiejscowione gniazdka ścienne nad blatem
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No dobra z tym ciastem to rozumiem, ale nadal nie wiem, skąd ma być to obciążenie i jak go uniknąć. Co mogę/powinnam na tym etapie zrobić, by nie doszło do takiej sytuacji.

Uniknać możesz, wyłączając wszystko i np. wodę na herbatę grzejąc nad ogniskiem, pizzę piekąc na kaloryferze, pranie robiąc w przepływającym niedaleko działki strumieniu no i swiecąc lampą naftową. Bo kazde właczenie odbiornika zuzywającego prąd, jest obciążeniem przewodu, który go zasila. Więc wyłaczając prąd - likwidujesz obciążenie.

A co z tzw. siłą? Gdzieś czytałam, że musi być do płyty indukcyjnej. Prawda to?



Zdecydowanie być powinna.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepiej mi się pichci na gazie, ale mój zmysł estetyczny nie toleruje rur na wierzchu. Obudować nie wolno, a kotłownia na drugim końcu budynku w stosunku do kuchni. No i na wsi czasem prądu nie ma, a gaz, póki co , jest .To kolejny dylemacik.



z tym nieobudowywaniem to tez tak nie do końca
z całą pewnością nie możesz obudować szczelnie
ale jakaś ażurowa szybko demontowalna ?
ja mam w szafkach rurkę od gazu
zestaw takich małych pawlaczy podsufitowych gdzie stoją różnego rodzaju erdoły
bez drzwiczkowe
ale i tak rurki normalnie nie zauważam

co do siły

wszystko zalezne jest od sprzętu jaki zakupisz
mając siłę i 230
wybierasz jaki ci się podoba
mając 230
oraniczasz sie w wyborze jaki ci się podoba z zasilaniem 230
co nie musi być z twoim poglądem estetycznym bo siłowa kuchenka podobałaby ci się np. bardziej
czyli nie musisz , ale warto niepominąć tago elementu przy układaniu instalacji
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i przekonaliście mnie łopatologicznie. Nawet nie będę na "żywca" chciała zobaczyć. Zrobię gniazdka nad blatem i basta.
Na blacie w czasie działań rzeczywiście cudów nie brakuje. Skoro Orle o pierogach, to nie dalej j k dziś robiłam, wprawdzie tylko tzw. leniwe, ale zawsze mąki i bałaganu kupa.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

co do siły

wszystko zalezne jest od sprzętu jaki zakupisz
mając siłę i 230
wybierasz jaki ci się podoba
mając 230
oraniczasz sie w wyborze jaki ci się podoba z zasilaniem 230
co nie musi być z twoim poglądem estetycznym bo siłowa kuchenka podobałaby ci się np. bardziej
czyli nie musisz , ale warto niepominąć tago elementu przy układaniu instalacji



Niby tak, ale skąd wiesz jaki sprzęt bedzie za lat dzisięć? A instalacja powinna przewidzieć jego podłączenie. Dlatego teraz, na etapie budowy, byłoby idiotyzmem nie położyć przewodu 3-fazowego nawet, gdyby na razie miał zostać niepodłączony.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i przekonaliście mnie łopatologicznie. Nawet nie będę na "żywca" chciała zobaczyć. Zrobię gniazdka nad blatem i basta.
Na blacie w czasie działań rzeczywiście cudów nie brakuje. Skoro Orle o pierogach, to nie dalej j k dziś robiłam, wprawdzie tylko tzw. leniwe, ale zawsze mąki i bałaganu kupa.




widzisz daj nam tylko szansę
zawsze znajdziemy jakieś przeciw gdzie inni są za :P
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niby tak, ale skąd wiesz jaki sprzęt bedzie za lat dzisięć? A instalacja powinna przewidzieć jego podłączenie. Dlatego teraz, na etapie budowy, byłoby idiotyzmem nie położyć przewodu 3-fazowego nawet, gdyby na razie miał zostać niepodłączony.


Stasiu ale nasze wypowiedzi są zgodne
może warto nie pominąć nie jest tak stanowcze jak idiotyzm ale zmierza w tym samym kierunku

Cytat

To "skąd wiesz" jest do Baszki, a nie do Orła.


szybciej zacząłem odpisywać niż Ty dopisywać icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podsumowując: mogę mieć gazową kuchenkę, bo da się te ohydne rury zamaskować. Na wszelki wypadek gniazdko siłowe do płyty. W garażu też podobno warto mieć.

Wstępnie mam "klepnięty" termin z elektrykiem na środę, czwartek, ale...Mam dylemat (nie dylemacik), czy nie przesunąć
tych działań na po oknach. Bo okien ciągle nie mam.Rozważałam folię na deskach, ale boję się, że to się źle może skończyć dla tynków. Podobno przy działaniu niskich temperatur mogą nawet odpaść w niedługim czasie. Prawda to?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Podsumowując: mogę mieć gazową kuchenkę, bo da się te ohydne rury zamaskować. Na wszelki wypadek gniazdko siłowe do płyty. W garażu też podobno warto mieć.



Do płyty puszkę z zapasem przewodu bez gniazda, w garazu gniazdo może się przydać, tak samo jak gdzieś na elewacji, w mało szpecącym miejscu.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A miedź że zdrowa dużo ma amatorów jej pozyskania/pozyskiwania... szczególnie w sklepie nocnym. icon_lol.gif


Wiem, wiem i dlatego od razu byli umówieni mistrzowie do tynków, coby przykryli i że niby nie ma icon_biggrin.gif .

Jani a temperatura? Rzeczywiście mogą się tynki "zbiesić" jak zmarzną? Nawet jak zamówię okna w tym tygodniu, to trochę poczekam, miesiąc trzeba liczyć. O tej porze roku Jasiów wędrowniczków tam u mnie mało. Co nie znaczy, że się jakiś nie napatoczy, amator jeden.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiesz, że woda podczas zamarzania krystalizuje? A lód się rozszerza?
Natomiast czyzbyś nie miała kozy w okolicy, zeby napalić w tych murach? na kazdej budowie jest od groma drewnianych odpadków, część mozna spalić bez szkody dla srodowqiska.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Można otwory zabić deskami.


To wystarczy tym tynkom? Nawet przy założeniu grzania?

Cytat

Nie wiesz, że woda podczas zamarzania krystalizuje? A lód się rozszerza?
Natomiast czyzbyś nie miała kozy w okolicy, zeby napalić w tych murach? na kazdej budowie jest od groma drewnianych odpadków, część mozna spalić bez szkody dla srodowqiska.


O co Ty mnie podejrzewasz?hmm
Kozy nie mam. Za to dysponuję psem i kotem icon_biggrin.gif . Drewnem też. Pięknie, osobiście ułożonym.
A tak serio. Zakładając temperaturę dodatnią. Jak ogarnąć to palenie. Codziennie po pracy. Wystarczy to? Może jednak się wstrzymać z tymi tynkami do okien? Prześpię temat.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...