Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Szpachla odchodzi od ściany


Recommended Posts

Cytat

Pęknięty sufit, zaszpachlowane pęknięcia(Akryl putz masa szpachlowa). Malując farbą odchodzi na wałku ta szpachla. Jaka jest tego przyczyna ?



Przyczyn może być wiele - zacznijmy ich szukać:
- co to za masa szpachlowa - dokładny opis (Akryl putz ma specjalną masę do spoinowania)
- gruntowałeś przed szpachlowaniem?
- gruntowałeś po szpachlowaniu?
- na to położyłeś Akryl putz gładź?
- gruntowałeś po położeniu gładzi?

A co do pęknięć i ich likwidacji - frezowałeś płyty?
Dawałeś coś dla wzmocnienia spoiny?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałem kiedyś coś takiego ......acryl putz nie chciał przyjąć się do wcześniej szpachlowanej powierzchni , nie pomógł nawet grunt , i tak się łuszczyło ....pomogła zmiana gładzi , nie pamiętam już jaką wtedy dałem , więc może spróbuj poszpachlowac czymś innym a nie acrylem ..
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak bywa, jak się każdą warstwę innego producenta stosuje. Może być nawet tak, że grunt się "pogryzł" z gładzią... ale nie dojdziemy do przyczyny przy tak enigmatycznej informacji.

Pierwsza zasada: czytanie nie boli - czytać instrukcję każdego materiału. Zwykle w obrębie jednego producenta powinno wszystko grać, ale miałem też taki przypadek, że kupiona dwa dni wcześniej gładź okazała się przeterminowana i efekt był taki sam - gładź sklejała się na wałku i rozmazywała z farbą
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irbis .....tylko że ja pierwszej warstwy nie kładłem ....najstarsi górale nie wiedzieli nawet kto to robił i czym ....zgryz miałem jak cholera .....przypomniałem sobie że Acryl zamieniłem na Cekol ...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • sąd? powodzenia jakoś niezdrowo się nakręcasz   1. Autorka napisała, że w umowie nie było jednoznacznie to zapisane, ale nie sprecyzowała co ma zapisane; standard do umowy raczej to powinien określić 2. Nie wiemy, co przewidywał projekt, czy przypadkiem nie było zapisu w dokumentacji, że schody wg indywidualnej aranżacji Właściciela lokalu, tym bardziej, że w przypadku żelbetu to ujmuje projekt i jest częścią kontraktu, jeżeli stal/drewno/szkło to już MUSI być zapis w umowie bo to odbiega od standardu 3. nie wiemy, czy lęk wysokości został u Autorki zdiagnozowany, czy też to tylko projekcja i argument na nie, lub też proza życia jakim jest strach przed drabiną i brak umiejętności łażenia po czymś takim 4. Argument na nie - leci czas i odsetki, Pani będzie wymyślać różne scenariusze i tu widzę ukryty cel takiego podejścia, a dlaczego? skoro Pani jest zupełnym laikiem to bierze się nie laika, który rzetelnie to oceni i to on pobryka sobie nawet po dachu jak kogoś to rajcuje, bez zadęcia i wielkich kosztów, ale musi być dobra wola, chyba to której tu brakuje 5. nic oprócz niewielu informacji z postu #1 nic więcej nie wiemy, wyrokowanie w temacie przy takiej wiedzy pozostawiłbym Julii Zmaila      
    • Jeśli byliście wcześniej o tym poinformowani i przyjęliście takie warunki, to wszystko w porządku. Każdy ma prawo do wyboru, nawet do samobójstwa.  Ale nie jest w porządku, jeśli deweloper ukrywa przed nabywcą, ze umowa schodów nie przewiduje. I klient jest później zaskoczony, jak Autorka tematu. Tak jak banki ukrywały przed frankowymi kredytobiorcami, że w przypadku nagłej zmiany kursu franka, popłyną niczym woda w wodospadzie Niagara.
    • Przecież ja mieszkam w takim mieszkaniu i przez ścianę sąsiadka mieszka w prawie identycznym. Mamy schody na piętro, ale każde z nas ma inne schody. Były robione już po odbiorze. I nie widzę w tym żadnego niedopatrzenia.
    • Dzięki za radę, ale niestety drenaż w tym przypadku jest utrudniony/mało opłacalny. W celu wykonania drenażu należy przebić się do punktu położonego niżej niż garaż. Niestety w tym przypadku jest to ok. 20 m od tej studzienki ze zdjęcia. Dodatkowo przekop nie byłby po równym, tylko przez ziemię wyżej położona. To oznacza, że przez całą długość rów miałby głębokość ok. 2-3 m + przekopanie wjazdu pod dom. Generalnie z tego pomysłu się wycofałem.
    • A po co? Meta i tak niedaleko.  Dla nas wszystkich.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...