Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Claudio

Czy spisywać umowę z wykonawca

Recommended Posts

Witam mam pytanie. Rozpoczynamy budowę i mam sprawdzonego wykonawcę. Budował u kilku moich znajomych. Ustalilem z nim cenę i obiecał ze będzie sztywne. Jednak wiem, ze z tym zawsze różnie bywa. Czy możecie przysłać mi jakiś wzór pisma, którym mógłbym się zabezpieczyć i wyszcegolnic poszczególne etapy stanu surowego otwartego. Mam tez prośbę czy może ktoś sprecyzować co wchodzi w stan surowy otwarty.

Dziękuje za pomoc
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patrząc na temat postu byliśmy lekko zdziwieni jak ktoś może w ogóle pytać o takie rzeczy czy spisywać umowę z wykonawcą...OBOWIĄZKOWO trzeba mieć wszystko na papierze
A co do wzoru umowy to pogooglaj, pełno tego jest w necie. Oczywiście na forach takich jak to też są więc prośba jak na miejscu ;)
My niestety w tej kwestii nie pomożemy

Cytat

Stan surowy otwarty
budynek, który ma wymurowane ściany nośne oraz kominy, strop nad parterem, schody wewnętrzne oraz więźbę i pokrycie dachu. Nie ma drzwi, okien i ścianek działowych. W przypadku przerwania budowy na tym etapie drzwi i okna zabezpiecza się deskami lub folią.

Edytowano przez michbryg (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Patrząc na temat postu byliśmy lekko zdziwieni jak ktoś może w ogóle pytać o takie rzeczy czy spisywać umowę z wykonawcą...OBOWIĄZKOWO trzeba mieć wszystko na papierze


Ja wybudowałem cały dom i ani jednej umowy i ani jednego zawiedzenia się na wykonawcy. Jedyny minus o czas ,miałem nieraz dwa,trzy miesiące poślizgu ,bo murarze się nie wyrobili ze względu na pogodę na innej budowie.
A on ma ekipę która budowała u jego znajomych,czyli wykonawca sprawdzony i podejrzewam,że jak powiedział co do ceny to jej dotrzyma.
Powiem więcej nawet murarze robili u mnie "na krechę" bo musiałem wykazać front robót aby otrzymać kolejna transzę bo pieniążki które miałem przeznaczone dla nich przeznaczyłem na zakup materiałów bo trafiła się okazja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mam tez prośbę czy może ktoś sprecyzować co wchodzi w stan surowy otwarty.



Nie ma żadnej prawnie obowiązującej definicji "stan surowy otwarty". Zakres prac, którego dotyczyć ma umowa powinien zostać dokładnie w niej opisany, bez takich pseudofachowych określeń.
Radzę przeczytać Kodeks Cywilny (art. 647-658).
Wg mnie spisanie umowy jest NIEZBĘDNE, choć słowna umowa jest podobno tak samo ważna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mam tez prośbę czy może ktoś sprecyzować co wchodzi w stan surowy otwarty.



Nie musi być definicja "prawna", aby można było używać takiego określenia w umowie.
Wystarczy aby była obiegowa lub i branżowa, a i takowa jest.

Cytat

Stan surowy otwarty - konstrukcja budynku (fundamenty, stropy, ściany, więźba dachowa) oraz wstępne pokrycie dachowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jednak radzę każdorazowo zdefiniować zakres umowy (pisemnej lub ustnej icon_smile.gif) o roboty budowlane.
Można uniknąć później dochodzenia w sądzie, która jest bardziej "obiegowa". Wg Twojej, bajbaga definicji, izolacja przeciwwodna ścian fundamentowych i obsypanie ich ziemią należy do stanu surowego ?
Z punktu widzenia prawa pewnie masz rację, ale po co komplikować sobie życie i płacić prawnikom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polecam obowiązkowo brać zawsze umowy, nawet "sprawdzeni" wykonawcy mają wpadki i potrafią się migać póżniej od odpowiedzialności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja wybudowałem cały dom i ani jednej umowy i ani jednego zawiedzenia się na wykonawcy. Jedyny minus o czas ,miałem nieraz dwa,trzy miesiące poślizgu ,bo murarze się nie wyrobili ze względu na pogodę na innej budowie.


To masz szczęście, że wszystko dobrze się skończyło ale z tym ani jednego zawiedzenia się na wykonawcy to przesadziłeś,
Sorry, ale "miałem nieraz dwa,trzy miesiące poślizgu" to niby jest normalka? Co mnie obchodzi, że "fachowcy" nie wzięli poprawki na pogodę. Zobowiązali się zrobić to i to u mnie a nie na innej budowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To masz szczęście, że wszystko dobrze się skończyło ale z tym ani jednego zawiedzenia się na wykonawcy to przesadziłeś,
Sorry, ale "miałem nieraz dwa,trzy miesiące poślizgu" to niby jest normalka? Co mnie obchodzi, że "fachowcy" nie wzięli poprawki na pogodę. Zobowiązali się zrobić to i to u mnie a nie na innej budowie.


Czas oczekiwania zrekompensowała mi zapłata,jak ktoś jest dobry i tani to robotę ma icon_smile.gif
No cóż coś za coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stan surowy otwarty obejmuje realizację następujących etapów budowy:

- Stan zero:

a. Zebranie masy ziemi urodzajnej (humusu),

b. Wytyczenie i przygotowanie geodezyjne terenu pod fundament,

c. Wykonanie wykopów pod fundament,

d. Wylanie ław fundamentowych zgodnie z projektem budowlanym,

e. Wykonanie ścian fundamentowych ,

· Ściany fundamentowe z bloczków betonowych na zaprawie cementowej,

f. Wykonanie izolacji pionowej i poziomej według projektu, papa+masa bitumiczna, styropian,

g. Wykonanie instalacji pod posadzkowych (podposadzkówka),

h. Obsypanie fundamentu, zawibrowanie,

i. Wykonanie płyty żelbetowej (zelecenia Praefa).

- Parter:

a. Wykonanie ścian parteru według projektu w technologii keramzytowej,

b. Przykrycie stropem żelbetowym, płyta żelbetowa kanałowa lub monolit żelbetowy typu filigran (do uzgodnienia z inwestorem i konfrontacja z projektem technicznym) , wykonanie wieńców,

c. Wykonanie schodów (schody żelbetowe).

- Piętro (jeżeli występuje):

a. Wykonanie ścian według projektu w technologii keramzytowej.

- Poddasze użytkowe (jeżeli występuje):

a. Wykonanie ścian poddasza technologia Praefa lub płyta kartonowo-gipsowa.

- Kominy:

a. Wykonanie systemowych kominów dymowych i wentylacyjnych typu Schiedel.

- Stropy – prefabrykowane lub typu filigran. Na warstwy stropu składają się (od góry):

· Jastrych cementowy min. 4 cm,

· folia paroizolacyjna lub papa,

· styropian elastyczny EPS100 2-4 cm,

· tynk cementowo-wapienny lub płyty g-k.

- Wieńce– wykonane wg projektu.

- Podciągi i nadproża.

- Dach:

a. Wykonanie elementów konstrukcji dachowej (więźba tradycyjna lub prefabrykowana Mitek),

b. Łacenie, wykonanie paroizolacji, pokrycie dachówką cementową lub ceramiczną ,

c. Wykonanie obróbek blacharskich według projektu,

d. Orynnowanie

a umowę lepiej z nim spisać na gębę wiele może obiecywać a później wyjdzie coś innego niż mówił przedtem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dziękuje za rady. Spiszę umowę.


Tylko nawet jak spiszesz proponuję sobie zastrzec że zanim jakiś etap zostanie zamknięty musi to zatwierdzić Twój kierownik budowy. Wszystkie prace, które na danym etapie są zamykane i niewidoczne (ot choćby zalewanie ław fundamentowych, zasypanie fundamentów) muszą być zweryfikowane przez kierownika i ciebie. Kiedyś widziałem jak gościowi, który nie interesował się budową położyli pod ściany nośne na fundamencie folię taką zwykłą czarną 0,1 mm. Jak ściany postawili, położyli styropian to nic nie było widać, a dziś pewnie ma wilgoć w domu na ścianach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym spisała, nawet jak w miarę człowiek zaufany i polecany to jednak trzeba się zabezpieczyć. Wzór takiej umowy spokojnie, bez większego problemu znajdziesz w internecie, a będziesz bezpieczniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Umowa jest niezbędna i to zawsze! Tylko dzięki niej możesz w razie jakichkolwiek ekscesów dochodzić swoich spraw w sądzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Umowa jest niezbędna i to zawsze! Tylko dzięki niej możesz w razie jakichkolwiek ekscesów dochodzić swoich spraw w sądzie.



jeśli masz nadzór 24h oraz rozliczasz się po zakończonej budowie to nie musisz.
Jeśli nie masz którejś z tych rzeczy to nawet nie próbuj bo zostanie tobie rozbiórka/poprawki i będziesz bez grosza oraz ekipy - to jedna z form twego bezpieczeństwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jeśli masz nadzór 24h oraz rozliczasz się po zakończonej budowie to nie musisz.
Jeśli nie masz którejś z tych rzeczy to nawet nie próbuj bo zostanie tobie rozbiórka/poprawki i będziesz bez grosza oraz ekipy - to jedna z form twego bezpieczeństwa



oczywiście że trzeba mieć umowę. Bez umowy cieżko byłoby wyegzekwować jakieś prace reklamacyjne ... A wręcz byłoby to niemożliwe ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Umowa ustna jest też ważną umową w ewentualnym postępowaniem przed sądem.

Umowa o roboty budowlane powinna być zawarta w formie pisemnej dla celów dowodowych. no ale nie ma to nic wspólnego z ewentualną gwarancją czy rękojmią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dom to zbyt poważna inwestycja, żeby robić to bez umowy. Umowa Ustna to niestety może być za mało. W Sądzie to "słowo przeciwko słowu".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Leszek4
Cytat

Ja wybudowałem cały dom i ani jednej umowy...


Wcale mnie to nie dziwi, bo jak się zastanowić, to umowa jest bardziej potrzebna wykonawcy.
Bez umowy nie ma on gwarancji zapłaty w wysokości, jaką ustalił "na gębę".

Cytat

A on ma ekipę która budowała u jego znajomych,czyli wykonawca sprawdzony i podejrzewam,że jak powiedział co do ceny to jej dotrzyma.


A jak nie dotrzyma, to co? Bez umowy wykonawca może tylko liczyć na dobrą wolę inwestora, że wypłaci więcej niż się umówili. Mało tego, inwestor może powiedzieć, że roboty się np. wydłużyły i dlatego obniża ustalone wynagrodzenie o ileś tam. Jak wykonawca podważy słowa inwestora w ewentualnym postępowaniu sądowym?

Jeśli wykonawca nie dopomina się o umowę, to inwestor nie powinien nad tym ubolewać, a jedynie skrupulatnie doglądać realizację zadania.

PS. To mój pierwszy post i od razu z wielkim halo icon_smile.gif ale nie znalazłem czegoś takiego, jak "Powitalnia".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wcale mnie to nie dziwi, bo jak się zastanowić, to umowa jest bardziej potrzebna wykonawcy.
Bez umowy nie ma on gwarancji zapłaty w wysokości, jaką ustalił "na gębę".


PS. To mój pierwszy post i od razu z wielkim halo icon_smile.gif ale nie znalazłem czegoś takiego, jak "Powitalnia".


Pozwolę sobie się z tym nie zgodzić.
Bez umowy równie ciężko jest dochodzić swoich racji inwestorowi jak wykonawca spartoli swoją robotę.

PS.
https://forum.budujemydom.pl/Tu-sie-witamy-...szy-t10770.html
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Leszek4
Tak, ten kij ma dwa końce. icon_smile.gif
A dla inwestora chyba najlepszą gwarancją jest dopilnowanie wykonania robót zgodnie z prawidłami rzemiosła. Wyciąganie błędów dopiero w postępowaniu sądowym, to w praktyce tzw. musztarda po obiedzie.
Jak się inwestor na tym nie zna i nie potrafi ocenić poprawności prac, to albo nie będzie oszczędzał na kierowniku budowy, albo podda bieżącej ocenie wykonywane roboty np. na tym forum.
To wszystko właśnie mnie czeka. Jestem na etapie tworzenia projektu indywidualnego i już tutaj będę pewnie potrzebował rady zacnych forumowiczów. Dlatego utworzę swój wątek.
Pozdrawiam

PS. Dziękuję Jani za link, już się przywitałem. icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak, ten kij ma dwa końce. icon_smile.gif
A dla inwestora chyba najlepszą gwarancją jest dopilnowanie wykonania robót zgodnie z prawidłami rzemiosła. Wyciąganie błędów dopiero w postępowaniu sądowym, to w praktyce tzw. musztarda po obiedzie.
Jak się inwestor na tym nie zna i nie potrafi ocenić poprawności prac, to albo nie będzie oszczędzał na kierowniku budowy, albo podda bieżącej ocenie wykonywane roboty np. na tym forum.
To wszystko właśnie mnie czeka. Jestem na etapie tworzenia projektu indywidualnego i już tutaj będę pewnie potrzebował rady zacnych forumowiczów. Dlatego utworzę swój wątek.
Pozdrawiam

PS. Dziękuję Jani za link, już się przywitałem. icon_smile.gif


cześć Leszku icon_smile.gif
Każdy kij ma dwa końce.\
Niby z kąt wierz, że
Cytat

Wyciąganie błędów dopiero w postępowaniu sądowym, to w praktyce tzw. musztarda po obiedzie.

?
Życzę Ci super Kierbuda , takiego co dzień będzie przesiadywał na budowie i pilnował inwestora budowy icon_biggrin.gif jest taka osoba, co pilnuje interesów inwestora,ale ona nie nazywa się Kierownik Budowy.
Zakładaj Dziennik Budowy, będziemy czytać i doradzać icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Leszek4
Cytat

cześć Leszku icon_smile.gif
Każdy kij ma dwa końce.\
Niby z kąt wierz, że ?
Życzę Ci super Kierbuda , takiego co dzień będzie przesiadywał na budowie i pilnował inwestora budowy icon_biggrin.gif jest taka osoba, co pilnuje interesów inwestora,ale ona nie nazywa się Kierownik Budowy.
Zakładaj Dziennik Budowy, będziemy czytać i doradzać icon_biggrin.gif


1) Bo mam pewne doświadczenie w sprawach sądowych.
2) Oczywiście chodziło mi o inspektora nadzoru, ale dzięki za uwagę. ;)
3) Dobra, założę dziennik i spróbuję przeprowadzić tę inwestycję pomimo pewnych przeciwności losu. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

1) Bo mam pewne doświadczenie w sprawach sądowych.


Jak masz umowę to z pozycji inwestora masz sprawę wygraną (oczywiście zazwyczaj bo od reguły bywają wyjątki) , nawet gdy umowa jest ustna też sprawy były wygrywane przez inwestorów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Leszek4
Cytat

Jak masz umowę to z pozycji inwestora masz sprawę wygraną (oczywiście zazwyczaj bo od reguły bywają wyjątki) , nawet gdy umowa jest ustna też sprawy były wygrywane przez inwestorów.


1) Tak, sprawa wygrana, a chałupa spier***lona. Lepiej chyba zamienić czas spędzony w sądzie na czas spędzony na budowie. icon_smile.gif
2) Bez umowy pisemnej również można dowieść, kto był wykonawcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawda jest taka, że każda umowa dotyczy co najmniej 2 stron. Także do przestrzegania.
W sumie nie jest istotne czy zawarta w formie pisemnej, czy ustnej - choć na roboty budowlane prawo wymaga pisemnej formy.
Najważniejsze dla inwestora jest kwitowanie przez wykonawcę każdej otrzymanej kwoty - to jest najważniejszy dowód w każdym postępowaniu, a w wielu przypadkach także bat na wykonawcę.
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W dzisiejszych czasach wolałbym mieć wszystko na papierze, kwoty terminy, warunki odbiorowe i dopisek, że wszystko zostanie wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną ;) ... ktoś pisał, że nie miał żadnej umowy - myślę, że to ryzykowana gra i to zarówno dla wykonawcy i inwestora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Z tego co wiem, to jest problem z metalowymi kotwami łączącymi płyty. Ale wg konstruktorów - do rekonstrukcji. Brak izolacji i szczeliny bywały takie, że sciany przemarzały, mimo gorących kaloryferów. Wiem, bo jako student, robiłem spis powszechny na nowym osiedlu - i mieszkańcy mi to pokazali, gdy poczułem, jak ciągnęło chłodem od ściany. Sam mieszkałem w bloku z cegły - tam ściany były typowe 38 cm. Ale na odmianę były piece pokojowe albo tzw ogrzewanie etażowe indywidualne. Potem zaczęto ocieplać styropianem ściany (a może od razu?) - najpierw 5 cm, potem więcej.  Na mieszance kleju z cementem i piaskiem.  Trzeba pamiętać że energia była stosunkowo tania, czy to węgiel, koks, więc grzejniki parzyły dłonie, a kotłownie były państwowe lub spóldzielcze. Windy typowo nadal są raczej od 4 czy piątego piętra - w niższych chyba nadal nie ma.    
    • Co sądzicie o szkle z grafiką jako ściana prysznicowa?
    • ładne To ja polecę taką mieszanką fantazji i historyzmu - takich fascynatów kreskówki i muzyki midi - takie filmy robią:   Polecam inne filmy tych autorów - synchronizacja muzyczki i obrazu oraz wyobraźnia i obrazki imponujące - ale trzeba znaleźć w sobie trochę dziecka 
    • A ja bym zostawił ten modrzew, a wyrzucił to piętro, wyglądające dla mnie, jak kawałek więzienia, albo maszynowni. Nie chciałbym też, żeby życie mojej rodziny, czy moje osobiste było aż takie publiczne, dzięki takiemu przeszkleniu. Chyba że działka ma kilka ha. Elfir pewnie zrobi ci wykład nt kosztów grzania w takim domu (i słusznie) (nie mówiąc o tej nadbudówce - pewnie ze schodami ) Jak widzisz mamy swoje subiektywne zastrzeżenia. Jesli to ma być wzorzec - to na projekt typowy. To ładny dom, elegancki i nowoczesny w formie (oprócz tego piętra). Mnie się podoba. Ale osobiście nie mieszkałbym w takim z powodu nadmiernego przeszklenia i braku prywatności - znowu subiektywne wrażenie. 
    • Ale przecież dla ciebie liczy się tylko nowoczesność, sam to napisałeś. Przynajmniej się tego nie wypieraj i bądź konsekwentny. Ludzkość wypracowała wiele wzorców piękna i wykluczały sie one często z pokolenia na pokolenie, czy stylu na styl. Kto teraz przejmuje sie zlotym podziałem, czy np. proporcjami kolumny doryckiej. I ty też tego nie tolerujesz, jako stare i mało ambitne - NIE NOWOCZESNE.   ty zaledwie możesz zrozumieć dawne klimaty, sam to piszesz. I OK. Tylko że współczesna architektura, jak i sztuka ogólnie zazwyczaj jest w opozycji do starych stylów.  No to wymień te cechy, prawidła nowoczesnej architektury na które, wg ciebie i są stosowane teraz, pokaż przykłady, konkretne wzorce, wzory, definicje - do których stosują się teraz wielcy architekci. Wzorce i konkrety - a nie subiektywne gust i smak.  Chyba że powodujesz się tylko smakiem i gustem osobistym - ja np. sie tym posługuję. Ale ja nigdy nie powiem nikomu, że jego twórczość to szajs - powiem najwyżej, że mnie się nie podoba.  Tylko mnie i wcale nie przesądza to owartości jego projektu. Może to wziąść pod uwagę, mogę mu pokazać, co mi się nie podoba, co bym zmienił, pokazać przykłady, które mi sie podobają. Może równie dobrze powiedzieć, że ma inne poczucia harmonii, proporcji, piękna i ma do tego prawo. I nie impotuję mu, że jest niedouczony, nie ma gustu, jest idiotą, czy emerytem myślącym o trumnie.   I proszę, piszesz mhtylowi: widzisz i czujesz - to się zgadza. Ale to subiektywne postrzeganie - każdy ma inaczej. Pokaż mi budynek, obraz, rzeźbę - który podoba się bez zastrzeżeń każdemu, ba - każdemu krytykowi, czyli wyksztalconemu.  Natomiast słowo wie wskazuję na konkretną wiedzę - no to podaj tę konkretną wiedzę. Wg mnie  nie ma takiej w stosunku do formy współczesnej - są tylko odczucia. Są konkrety odnośnie funkcji, ale formy nie. Architektura to forma + funkcja.   Na koniec przykład z samochodami - tak samo sztuka użytkowa jak dom w kwestii formy. Na pewno jedne ci się podobają, inne zupełnie  nie - też je widzisz i czujesz - chodzi mi o formę, nie o technikę (funkcję). A przecież tworzą je wykształceni styliści za ciężkie pieniądze.  Bo chodzi o to że to klienci mają różne gusty i wyobrażenia - i nawet każda potwora znajdzie swego amatora - tak one są różne.   Na koniec - to do Elfir też. Nasze tutaj spory są subtelne i delikatne w stosunku do tych, którzy toczą miedzy sobą artyści, nie mówiąc o krytykach. A oni nic nie robią tylko w tym siedzą i naprawdę często wiedzę mają encyklopedyczną w temacie.   Co chce przez to powiedzieć? że to są bardzo indywidualne odczucia, dlatego trzeba być ostrożnym z mentorskim tonem w stosunku do innych, a przede wszystkim tolerancyjnym. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...