Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Hurtownia budowlana: DECO

Recommended Posts

Gość KQ97RD
Firma z dużymi możliwościami. Współpraca przebiegła pomyślnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przemek
Uzasadnienie: Nie polecam w lipcu kupowałem od nich cegłę klinkierowa i zaprawę do klinkieru zamówienie składałem w poniedziałek dostawa miała być w sobotę. W sobotę rano zadzwoniła do mnie pani z tej firmy i powiedziała, że nie ma tyle zaprawy co zamawiałem ale na początku tygodnia będzie dostawa (w poniedziałek rano przychodzili do mnie murarze więc nie miałem wyboru). Przez kolejny tydzień dzwoniłem odnośnie brakującej zaprawy ale niestety się nie doczekałem, pani tłumaczyła się ze nie może skontaktować się z producentem ale jak coś będzie wiedziała to da mi znać (do dzisiejszego dnia nie dała znać). Po tygodniu sam skontaktowałem sie z producentem zaprawy, który na drugi dzień przysłał mi brakującą zaprawę. Do tego koszt transportu miał być 50 zł policzyli mi 70 zł. Dodatkowo dałem im projekt dachu do wyceny niestety na wycenę do dziś się nie doczekałem - i tak bym u nich nie kupił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Firma nierzetelna. Złożyłem zamówienie ok. 1 miesiąc przed realizacją dachu, wpłaciłem zaliczkę i towar miał zostać przygotowany do dostawy. Na tydzień przed realizacją zgłosiłem chęć podjęcia całego zamówionego towaru (dachówki, okna, rynny, elementy komunikacji dachowej) wpłaciłem resztę wartości zamówienia i czekałem na podanie terminu dostawy. Od momentu kiedy wpłaciłem resztę wartości zamówienia nie potrafiłem uzyskać wiarygodnej informacji kiedy towar w całości dojedzie mimo iż dzwoniłem po kilka razy dziennie. Po paru dniach dostałem informację że towar przyjedzie nie jak ustalano w piątek ale dopiero we wtorek i dodatkowo poinformowano mnie że będzie brakowało dachówek bocznych gdyż przed załadunkiem okazało się że ponoć zostały dostarczone inne dachówki boczne niż te co zamawiałem (po miesiącu od zamówienia!!) dodatkowo nie dostarczono też zamówionych okien dachowych gdyż ponoć miały iść z innego miejsca. Po kolejnych telefonicznych interwencjach musiałem sam osobiście pofatygować się do Częstochowy po odbiór dachówek bocznych gdyż nie mogłem uzyskać informacji kiedy zostaną one dostarczone a na budowie działała już ekipa montująca dachówki i nie mogłem sobie pozwolić na zastój gdyż miałem ich zamówionych tylko do piątku a dachówki boczne dostałbym zapewne może w czwartek lub piątek przy pozytywnych wiatrach gdyż oczywiście szefowa tejże firmy nie potrafiła dokładnie sprecyzować kiedy uzupełni brakująca dachówkę. Każdy dekarz wie że dachówki układa się od boków więc co mi z tego że dostałem dachówki podstawowe które i tak mi ekipa ulokowała na dachu już tego samego dnia. Kolejna sprawa to okna dachowe które tez były zamówione w tym samym czasie co dachówki a podczas dostawy otrzymałem siedem okien i tylko dwa kołnierze gdyż ponoć producent nie miał ich na stanie ( a sam potrafiłem te kołnierze zakupić i otrzymać w przeciągu 5 godzin od momentu złożenia zamówienia!! dodatkowo musiałem po nie również jechać co naraziło mnie na kolejne koszty ). Podsumowując zakupy i realizację w tej firmie wszystko przebiega pięknie na etapie oferty kiedy cena robi wrażenie ale potem to już tylko same negatywy : ilość wykonanych telefonów żeby otrzymać informację kiedy dojedzie towar i oczywiście to wina wszystkich tylko nie Deco tak to przedstawia szefowa tejże firmy. Także jedyne co było dobre w tejże firmie to cena bo reszta to już tylko minusy. Polecam osobą które są bardzo cierpliwe i ściągną sobie towar dużo dużo wcześniej bez konieczności kontaktu z "szefową" tej firmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @zenek - teraz jesteś jeszcze winny link, który zaprowadzi Forumowiczów do strony z dopłatami na pompy ciepła w Twojej okolicy. Taki mamy teraz układ w tym temacie  
    • Nie jestem pewien czy to dobra kategoria i w ogóle dobre forum, ale ciężko gdzieś znaleźć kogokolwiek, kto mógłby się na tym znać, także mam nadzieję, ze uda mi się tutaj uzyskać odpowiedź   W skrócie - dostaliśmy z rodzeństwem w spadku spory kawałek działki po dziadkach. Tak to wygląda na mapie, żebyście mieli lepszy ogląd na sytuację: https://i.imgur.com/oCe8oer.jpg (dodałem też w załączniku) Zaznaczona jest cała działka, a na różowo/fioletowo (nie jestem dobry w kolory) podział na mniejsze działki które rozważamy (niebieska 4-ka to grunty rolne).    Jeden brat nic z tego nie bierze (bo dostał kawałek gdzie indziej), drugi brat bierze nr 1 na którym stoi dom po dziadkach (będzie tam mieszkał). Mi się dostaje reszta tego co widać na załączonym obrazku (2, 3, 4).   Ogląd sytuacji - cała działka znajduje się na wsi ok. 1000 mieszkańców (czyli nie jakaś wielka, ale też nie dziura). Działka budowlana sięga mniej więcej do końca trójki (obrazek tylko podglądowy, dokładnie byśmy to wyliczyli podczas dzielenia). Dalej są grunty rolne. Na granicy 1 a 2 stoi stary garaż (do wyburzenia, brat planuje postawić sobie nowy bliżej domu) a na samej dwójce jest kilka budynków gospodarczych - też do wyburzenia. Dalej jest zupełnie pusto.   Jeśli chodzi o wielkość, cała działka ma ok. 1ha. Części 1 i 3 mają na oko po 11-13 arów, 2 jest trochę mniejsza (8-9?). Oczywiście podział na razie jest umowny i można to zrobić trochę inaczej. Może zamiast dzielić na 2 i 3 lepiej byłoby po prostu sprzedać jedną większą działkę (~20 arów)? 4-ka czyli grunty rolne to ok. 65-68 arów zależnie od ostatecznego podziału itd.    Do 2 i 3 nie ma doprowadzonej drogi, ale brat zgodził się, żeby wydzielić kawałek z jego działki i ją poprowadzić (ten niebieski pasek po lewo). Nie ma też tam wody, prądu, więc trzeba by je dociągnąć.   Jako, że z żoną mieszkamy w stolicy i w sumie nam tu dobrze to nie mamy zamiaru się tam przeprowadzać, więc jedyną sensowną dla nas opcją jest sprzedaż (szczególnie że odkładamy teraz na swój dom). Tylko tak szczerze to nie mamy zupełnie pojęcia jak do tego podejść. Czy takie działki się w ogóle sprzedają? Jeśli tak to (pi razy oko) jaka jest ich wartość? Co z tymi gruntami rolnymi? W sumie to lokalizacja taka ni wte ni wewte, nikt z zewnątrz raczej tego nie kupi, bo z żadnej innej strony nie ma dojazdu (od północy są tory kolejowe). A z tego co się orientuję to sąsiedzi też nie byliby zainteresowani. Może spróbować je sprzedać razem z działką nr 3? (w zamyśle żeby ten kto się tam wprowadzi korzystał z nich) Albo spróbować przekształcić na działkę budowlaną i wydzielić jeszcze kilka mniejszych działek? (nie mam pojęcia czy to się opłaca)   Zastanawiamy się też czy wszystko musimy załatwiać sami czy istnieją może jakieś firmy które się tym zajmują i ogarnęłyby to za nas (zburzenie niepotrzebnych budynków, zrobienie kawałka drogi, poprowadzenie mediów). Największym problemem jest to, że mieszkamy ok. 120km dalej więc ciężko by było nam samym to zrobić (nie wspominając już, że w ogóle się na tym nie znamy), dlatego gotowi bylibyśmy odpalić komuś całkiem niezły procent za to. Czy może to nie jest gra warta świeczki i lepiej sobie po prostu odpuścić?    Sorry, że ostatecznie wyszło tak dużo tekstu, planowałem się sprężać, ale chciałem w miarę dokładnie wyjaśnić sprawę. Jeśli jest tu ktoś kto się na tym zna albo przechodził przez podobną sytuację to byłbym naprawdę wdzięczny za odpowiedź. A jeśli ktoś ma jakieś pytania to niech zostawi komentarz i odpowiem jak najszybciej.
    • Na takiej zasadzie to bez sensu jest utrzymywanie wojska i kupowanie sprzęt wojskowego. Przecież wojny na pewno nie będzie.Tak jak i dinozaurów.  Służby alertowe, systemywczesnego ostrzegania - głupota. Przecież nic sie nie zdarzy.  Ubezpieczyć tez się nie warto - gdyby wszyscy ubezpieczenie mieli wypadek - to towarzystwa ubezpieczeniowe by splajtowały. Brawo - w bloku każdy ma na wypadek wojny agregat w piwnicy i beczke paliwa. Dobry pomysł   
    • Fundusze ponoć nadal są, ale zbankrutowała firma, która wygrała przetarg, czy tam pozamykali jej szefów... straciłem już wiarę we wiarygodność docierających na wieś informacji.
    • A widzisz, wszystko zależy od zdolności Włodarza w szukaniu funduszy. Tak z innej beczki - producenci pomp ciepła chyba są lepszymi wizjonerami i oferują ciekawe promocje. https://www.stiebel-eltron.pl/pl/aktualnosci/monoblok.html
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...