Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
bodzio204

Woda na płytkach podłogowych w kuchni

Recommended Posts

Rok temu kupiliśmy z żoną około 40-letni murowany dom z podłogami drewnianymi na legarach. W miarę upływu czasu robiliśmy remont; m.in. wylewki. I tak oto na przełomie maja i czerwca zdarłem starą drewnianą podłogę, pod nią była papa, którą zostawiłem, a pod papą posadzka betonowa. Na tą papę położyłem folię i zrobiłem 6cm wylewkę bez dylatacji, bo tylko tyle miejsca miałem. Na wyschniętą wylewkę położyłem płytki i wszystko było OK, do czasu kiedy odkryłem w grudniu że na tych płytkach za meblami jest woda i zielony kożuch na ścianach i plecach mebli. Umyłem to, popsikałem chlorem i gitara, kiedy to okazało się że po usunięciu wody ręcznikiem kuchennym pojawia się ona za kilka minut spowrotem. Położyłem termometr na podłodze i okazało się że jest około 10 stopni. Wogóle kuchnia jest zimna. Problem jest tylko od strony ściany zewnętrznej, która jest z siwego pustaka i cegły z kanałem pośrodku, nie ocieplona od zewnątrz, podmurówka jest obłozona płytami ceramicznymi, podłoga jest na wysokości około 60cm od gruntu.

Co moge zrobić w tej sytuacji? Bo zgniją mi nowe meble. Gdzie popełniłem błąd? Czy czeka mnie skucie podłogi i izolacja styropianem i folią, czy ocieplenie ściany zewnętrznej i podmurówki styropianem? Co zrobić w tej sytuacji, co rozwiąze problem żeby ta woda sie nie pojawiała na podłodze? Edytowano przez bodzio204 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dużo tu się już roztrząsało o wykraplaniu pary wodnej na przegrodach budowlanych

ćwierćśrodek - kratka w cokoliku mebli i blacie przy styku ze ścianą (na całej długości ściany zewn)
półśrodek - j.w. + izolacja od zewnątrz, i to nie tylko cz.nadziema ściany, ale i podziemna
środek - j.w. + skucie posadzki, danie styropka (łącznie z wywinięciem go na ścianę i to sugerowałbym ze 4 centy)

btw - przy jakiej temperaturze powietrza w pomieszczeniu jest te 10st na płytkach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elpapiotr
Witam.

Najlepszy jest ten "korzuch".
Trzeba poczekać, aż urośnie, by później spić śmietankę z niego, ale tylko z samego wierzchu i wtedy będzie gitara.

PS. Błąd został popełniony w chwili, gdy laik bierze się za coś, o czym nie ma zielonego pojęcia. Czerwonego też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepszy jest ten "korzuch".
Trzeba poczekać, aż urośnie, by później spić śmietankę z niego, ale tylko z samego wierzchu i wtedy będzie gitara.

PS. Błąd został popełniony w chwili, gdy laik bierze się za coś, o czym nie ma zielonego pojęcia. Czerwonego też.



Staram się pisać poprawnie jeśli chodzi o ortografię, a byk sie każdemu może zdarzyć.
Znam sie na wielu kwestiach, ale w budowlance jestem noga. Jak widać pomoc kolegów i wiedza z internetu to za mało.


Cytat

btw - przy jakiej temperaturze powietrza w pomieszczeniu jest te 10st na płytkach?



No własnie, tu też był problem. Były grzejniki tzw faviery i mimo że grzały to nie oddawały ciepła. Miesiąc temu zmieniłem je na aluminiaki dając 12 żeberek na 12m2 które jest w kuchni. Temperatura jest około 17-21 stopni w zalezności od pory dnia/nocy. Kocioł węglowy, więc nie grzeje jednostajnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kondensacja pary wodnej na chłodniejszych elementach ścian i podłogi to efekt przede wszystkim złej wentylacji pomieszczenia.

Przy założeniu, że temp. zimnych ścian wynosi 10 st C to wilgotność względna powietrza (przy średniej temp. w pomieszczeniu na poziomie 20 st C) nie może przekroczyć 50% - powyżej tej wartości nastąpi efekt "zaparowanych szyb".

Gdy temp. wewnętrzna jest jeszcze wyższa to wilgotność względna musi być jeszcze mniejsza. Rozwiązanie problemu sprowadza się do obniżenia wilgotności względne w kuchni oraz podwyższenia temperatury zimnych elementów.

Poza zapewnieniem dostatecznej wentylacji można:
- wymusić cyrkulacje powietrza za szafkami
- ocieplić zimne części ściany i podłogi.
- zamontować dodatkowe ogrzewanie w tych miejscach np.w formie rur c.o. lub elektrycznych listew grzejnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tu masz tabelę (nie sugeruj się że to o czymś innym)

w zależności od temp powietrza i podłoża masz podane temp punktu rosy, czyli przy jakiej wilgotności wykrapla się para, unikając wartości z tabeli, unikniesz skraplania się tej pary

dla zrozumienia
podałeś, ze temp od 17 do 21 st - załóżmy 20 (pierwsza kolumna od lewej)
temp płytek 10st (lecisz wierszem tej temp 20 w prawo aż do wartości jak najbliższej temp płytek)
patrzysz do góry na wilgotność i wiesz, że dla 20 st temp powietrza i 10st temp płytek, punkt rosy wychodzi dla wilgotności wzgl pomiędzy 50 a 60%, można interpolować określić dokładną wilgotność
przyjmuje się, że optymalna wilgotość to 45-65%, czyli jako tako sie mieścisz

ale dla 17 stopni powietrza (zakładając dalej 10 st posadzki) te wartości raczej przekraczasz (bo pom 60 a 70%)
kup higrometr i mierz wilgotność

mozna też w drugą stronę - jakiej temp unikać, aby para wodna się nie skropliła, taka zabawa w ciciubabkę icon_smile.gif

a zapobieganie - to podniesienie temp posadzki (czyli docieplenie ścian, podłogi), może minimalna walka z wilgotnością powietrza,
ale z wentylacją raczej wielkich problemów nie masz,
może zrób to co pisałem - zwentyluj przestrzeń za szafkami poprzez kratki w cokoliku i blacie, czasami to pomaga (miej lub bardziej skutecznie)

pewnie gdybyś miał ogrzewanie podłogowe to tematu by nie było, może w kwestii strat ciepła




z tą złą wentylacją to bym się tak Panie Expercie nie rozpędzał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wentylacja w pomieszczeniu jest, dodatkowo okno jest na mikro otwarte. Link z "tabelą" nie działa.
Wyniosłem 2 szafki, wytarłem płytki i za kilkanaście minut znów była woda, do tego cały róg obu ścian jest zimny do wysokości około 50-60cm i mokry do wysokości około 20cm.
Wydaje mi się że jedynym rozwiązaniem bez kucia będzie izolacja elewacji styropianem i dysperbitem. Ale to na jesień po letnim suszeniu, a jak nie pomoże to nowa wylewka z izolacją termiczną.

Bardzo dziękuję za pomoc, wszystkie rady biorę pod uwagę.
Sorry; link działa na innej przeglądarce. Edytowano przez bodzio204 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

cały róg obu ścian jest zimny do wysokości około 50-60cm i mokry do wysokości około 20cm.



i wcześniej:

Cytat

Problem jest tylko od strony ściany zewnętrznej, która jest z siwego pustaka i cegły z kanałem pośrodku, nie ocieplona od zewnątrz, podmurówka jest obłozona płytami ceramicznymi, podłoga jest na wysokości około 60cm od gruntu.




Wychodzi na to, albo raczej może wychodzić na to, że gdzieś do warstwy izolacji powietrznej (tego kanału) dopływa powietrze z zewnątrz. Ta pustka między ścianami - kanał jak go nazwałeś - musi być szczelna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Rok temu kupiliśmy z żoną około 40-letni murowany dom z podłogami drewnianymi na legarach. W miarę upływu czasu robiliśmy remont; m.in. wylewki. I tak oto na przełomie maja i czerwca zdarłem starą drewnianą podłogę, pod nią była papa, którą zostawiłem, a pod papą posadzka betonowa. Na tą papę położyłem folię i zrobiłem 6cm wylewkę bez dylatacji, bo tylko tyle miejsca miałem. Na wyschniętą wylewkę położyłem płytki i wszystko było OK, do czasu kiedy odkryłem w grudniu że na tych płytkach za meblami jest woda i zielony kożuch na ścianach i plecach mebli. Umyłem to, popsikałem chlorem i gitara, kiedy to okazało się że po usunięciu wody ręcznikiem kuchennym pojawia się ona za kilka minut spowrotem. Położyłem termometr na podłodze i okazało się że jest około 10 stopni. Wogóle kuchnia jest zimna. Problem jest tylko od strony ściany zewnętrznej, która jest z siwego pustaka i cegły z kanałem pośrodku, nie ocieplona od zewnątrz, podmurówka jest obłozona płytami ceramicznymi, podłoga jest na wysokości około 60cm od gruntu.

Co moge zrobić w tej sytuacji? Bo zgniją mi nowe meble. Gdzie popełniłem błąd? Czy czeka mnie skucie podłogi i izolacja styropianem i folią, czy ocieplenie ściany zewnętrznej i podmurówki styropianem? Co zrobić w tej sytuacji, co rozwiąze problem żeby ta woda sie nie pojawiała na podłodze?


Proszę spróbowac pomalowac sufit Farbą Antykondensacyjna.
Pomaga ona w wymianie gazowej z jednej strony pochlaniajac nadmiar pary wodnej w pomieszczeniu a z drugiej wielokrotnie zwiekszajac odparowywanie wilgoci ze swojego wnetrza. Potrafi zmagazynowac do 0.5L wody na 1 m2. Mozna u nas kupic taki produkt. Zapraszam do kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Umyłem to, popsikałem chlorem i gitara, kiedy to okazało się że po usunięciu wody ręcznikiem kuchennym pojawia się ona za kilka minut spowrotem.


tak suma sumarum inaczej wyglądają wykroplenia inaczej wygląda woda wypływająca z dołu , piszesz posadzka 60 cm nad gruntem , czyli woda nie z dołu.
rozszczelnione okna to może być zbyt mało
dodatkowo jak wyglądają ściany same w sobie bo taka ilość wilgoci skądś się musi brać.
przeprowadź obrzęd gromniczny zrób fotę od zewnątrz tych kiepskich ścian
zrób fotę od wewnątrz i do tematu jeszcze warto wrócić
pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podłoga na której wykonałeś posadzkę najpewniej znajduje się na wentylowanej pustce powietrznej zamiast warstwy izolacji lub gruntu.
Więc trzeba zacząć od sprawdzenia czy w fundamentach nie znajdują się otwory wentylacyjne a jeżeli są to czy zaglądając w nie widać pustkę. Edytowano przez GipsKartonITD (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wraz z nastaniem wiosny objawy ustąpiły. Wszystko wskazuje na to że ściana zimą przemarzała, a że była zasłonieta meblami to nie dochodziła do niej temperatura z ogrzewania. Jeśli dobrze pójdzie to sie ociepli i odizoluje ściane i fundament tego lata styropianem i powinno pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wraz z nastaniem wiosny objawy ustąpiły. Wszystko wskazuje na to że ściana zimą przemarzała, a że była zasłonieta meblami to nie dochodziła do niej temperatura z ogrzewania. Jeśli dobrze pójdzie to sie ociepli i odizoluje ściane i fundament tego lata styropianem i powinno pomóc




czyli diagnoza postawiona teraz tylko leczyć
ocieplenie 2
poprawienie wentylacji 1

samo ocieplenie bez wentylacji może nie pomóc w 100% , a wentylacja być musi bo się człek udusi icon_smile.gif
pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...