Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
sassanka

Co zrobić, by ładnie pachniało w domu?

Recommended Posts

Cytat

Do wodnego odkurzacza - fajnie dolewa się kropelki walerianowe. icon_smile.gif


Szczególnie dobrze działają w marcu icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

rozgrzej piekarnik i daj na blaszke do pieczenia kilka kropel aromatu do ciast lub olejku zapahowego będzie pachniało ciastem lub jak w perfumerii /zależy co dasz/



Żona tak zrobiłam, chyba nalała za dużo olejku waniliowego, bo nie dało się później oddychać, taki był zapach w całym domu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam dwa średniej wielkości psy. Mieszkamy w mieszkaniu i psy mają dostęp do wszystkich pomieszczeń. Leżą na kanapie (przykrytej kocami). Swoje posłania mają w kuchni oraz dużym pokoju, ponieważ lubią przebywać w tym pomieszczeniu, w którym ktoś jest. A jeśli chodzi o zapachy to piorąc ich posłania, koce czy pościel (tak, tak śpią z nami w łóżku - nie zamierzam nawet udawać, że jest inaczej) dolewam do prania 125 ml octu. Po wypraniu pranie pachnie i nie czuć zapachu ani psów ani octu icon_smile.gif Podobno działa też na zapach papierosów. Myślę, że warto spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja ze zwierzętami nie mam problemu. Mam kota i nic nie czuć. Może to kwestia żwirku w kuwecie, ja najtańszego nie kupuję. Mam małe mieszkanie, 2 kuwety i żadnego problemu z zapachami. Psa mają moi rodzice i pies śmierdzi, ale dom wcale nie. Więc może faktycznie trzeba wykapać psa, a nie dywany wyrzucać ;) no chyba że osiusiane to co innego...

U mnie był inny problem z zapachem - mieszkam na poddaszu i jak się nagrzewa to tak dziwnie chemicznie pachnie, jakby się wydzielały jakieś świństwa.to mnie bardziej martwi...dodam, że budownictwo względnie nowe - 2010 rok. 6 lat chyba powinno wystarczyć, aby wywietrzyło się z lotnych substancji, czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mam świece zapachowe, elektryczny odświeżacz w korytarzu (niesie sie na cały dom), i woreczki z kawą mieloną (ona pochłania brzydkie zapachy)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oprócz świeczek zapachowych, olejków eterycznych i mocno pachnących roślin słyszałam kiedyś, że przed zaświeceniem lampy wystarczy rozpylić perfumy na żarówkę (nie energooszczędną!) i po rozgrzaniu też uzyskuje się przyjemny zapach, ale niestety jeszcze tego nie próbowałam :) Można też perfumy rozcieńczone wodą lekko rozpylić na prasowanych firankach albo olejek eteryczny dodać do wody, którą myjemy podłogę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wśród zwierzaków jest kot to najlepiej kupić środek do kuwety (serio, naprawdę dużo dają - mówię to z perspektywy doświadczonej kociary) i pochłaniacz zapachu. A na palacza tylko jedna rada - niech jara przed domem/na balkonie/na tarasie. Do tego obowiązkowo odświeżacze powietrza, no i jakieś świeczki zapachowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawym i prostym rozwiązaniem jest użycie kadzidełek zapachowych, np. o zapachu cynamonu, przynajmniej mi osobiście taki zapach bardzo odpowiada i długo utrzymuje się w pomieszczeniu, ale alternatywnie można dopasować inny zapach dla siebie:)

Edytowano przez Karolina.90
brak tekstu (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może warto spróbować takich zapachów z dewnianymi pałeczkami i świec zapachowych. U mnie sprawdzają się doskonale. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Doradzam wietrzenie, warto pozbyć się dywanów i innych tkanin, które magazynują kurz i pochłaniają zapachy. Fajny efekt dają też kadzidełka -  o ile ktoś lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja po psach mojej kobiety zapieram wszystkie ich siuśki piorącym odkurzaczem z jakimś pachnącym płynem. Pomogło to wyeliminować odświeżanie po "pieskach". Na papierosy jedyną rada jest chyba nie palić - tym dymem przesiąka wszystko - od firanek, przez dywany, po tapicerkę. Nasi sąsiedzi mają mieszkanie sterylne wręcz - zawsze na błysk, ale jak wchodzę to i tak wiem i czuję, że palą, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli w domu notorycznie utrzymuje się brzydki zapach, to polecam ozonowanie wnętrza- jest to w pełni bezpieczny zabieg i bardzo skuteczny, dopiero potem można zastanowić się nad kupnem np: świec zapachowych. To na pewno zda egzamin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak psu zdarzy się i narobi na podłogę żona myje to miejsce wodą z octem, a później wymienia wodę i dopiero wodą i płynem. szmatę do podłogi też zmienia.  Wiem bo parę razy to ja po psie sprzątałem. Na papierosy nie znam sposobu. Może po prostu nie palić w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Czesio78 napisał:

Jak psu zdarzy się i narobi na podłogę żona myje to miejsce wodą z octem, a później wymienia wodę i dopiero wodą i płynem. szmatę do podłogi też zmienia.  Wiem bo parę razy to ja po psie sprzątałem. Na papierosy nie znam sposobu. Może po prostu nie palić w domu.

Nie palić w domu. nie ma problemu. Nie trzymać psa w domu, nie ma problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak, również polecam palić na zewnątrz i problemu nie będzie, poza tym akurat zapachu tytoniu ciężko jest się pozbyć i tylko ozonowanie całego domu wchodzi w grę aby coś z tego było.  Ładny zapach to też odświeżacze powietrza i regularne sprzątanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zakazać palić można, ale zwierzęcia z domu nie wyrzucać! :)  Jak się trzyma zwierzę to takie są śmierdzące skutki :/

Częstsze sprzątanie i zapachy w gniazdku powinny pomóc :) na chwile..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zadbane zwierzęta nie śmierdzą.

Ps. A najładniej pachnie czystość.


W flejowatym domu zawsze będzie capiło - bez względu na to czy "zwierzęta" dwu, czy czteronożne.

Edytowano przez bajbaga
Takie tam "stylistyczne". (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mamy znajomych, którzy bardzo dbają o swojego psa i kota. Kąpią często, szorują, używają różnych drogich preparatów, żeby zniwelować zapach zwierząt. Niestety  mimo to każda wizyta u nich zaraz przy otwarciu drzwi wejściowych kończy się smrodem nie do wytrzymania. Oczywiście po kilku minutach nos przyzwyczaja się i nie czuć nic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 28.10.2012 o 22:29, sassanka napisał:

Drodzy Forumowicze – mam nadzieję, że mój wątek zostanie potraktowany poważnie – nie jesteśmy brudaskami :icon_smile:, ale mamy zwierzaki w domu oraz mąż czasem sobie popala – mieszanka, którą od razu czuć, przekraczając próg naszego mieszkania. Na neutralizację psiego zapachu może mam jakiś sposób, ale nie jest to doskonała metoda – plamy moczu czyszczę octem i sodą oczyszczoną, jednak wada taka, że jak nie czuć moczu, to ocet, nawet wtedy, jak zapiorę później vanishem.. Czy ktoś z posiadaczy pupili jest w stanie zarekomendować sposób na pozbycie się psich "zapachów" i, dodatkowo na „aromaty” po papierosach?

Polecam kadzidełka, zapachy do prądu, są dosyć intensywne i powinni pomóc pozbyć się brzydkiego zapachu. Warto spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobrym sposobem są odświeżacze powietrza, ale zrobione własnoręcznie ( w necie jest masę sposobów).  Można użyć olejków zapachowych takie, jakie się lubi . Prosto i przede wszystkim naturalnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wypowiem się, co do papierosów, ale ze zwierzakiem radzę sobie tak, że po spacerze zawsze przecieram łapy i pysk (mam specjalny zestaw "sanitarny" przy wejściu ;)  a poza tym, częste odkurzanie, wietrzenie, pranie posłania oraz woski zapachowe np. pachnące świeżym pranie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę że podstawa do wietrzenie, wyrzucanie w porę odpadów organicznych czyli pozbywanie się w jak najszybszym czasie nie pożądanych zapachów. Nie wiem czy duża ilość roślin ma wpływ ? Potem można zabierać się za zapachy. Polecam nawilżacze do powietrza z olejkami oraz świeczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas w lecie kwiaty z ogrodu, a w okresie zimy świeczki zapachowe sprawdzają się rewelacyjnie i nawet od czasu do czasu pachnące kupione kwiaty do dekoracji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mam zapachy w tubach, ale dobrze się sprawdzi pieczenie szarlotki najbardziej aromatyczne ciasto.;) kadzidełka z patyczkami też sie dobrze sprawdzają

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam, mam blisko 40 arową działkę którą chciałbym podzielić na na około 5-6 mniejszych i odsprzedać, a jedną lub dwie zostawić dla siebie i rodziny. Z uwagi na kształt działki, przy podziale konieczne byłoby ustanowienie jakiejś formy wewnętrznej drogi dojazdowej do nowo powstałych działek, które nie miałyby bezpośredniego dostępu do drogu publicznej. Wstępnie zasięgałem opinii notariusza jaka forma drogi dojazdowej byłaby najkorzystniejsza ale nie uzyskałem jednoznacznej odpowiedzi, prosiłbym więc o poradę. Opcje jakie rozważam: 1) Ustanowienie służebności przejazdu, przechodzu i prowadzenienia mediow dla każdej z działek nawzajem - ale wydaje się dośc kłopotliwe już notarialnie, pozatym służeboność oznacza de facto że ktoś mogłby sobie robić co chce na swoim odciku pasa dojazdowego, np. postawić szlaban i wpuszczać np. tylko mnie, bo tak jest wpisane w służebności - przynajmniej takie historie tez spotyka się na forum albo upierać się że nie chce utwardzać swojego odcinka, etc. Ogólnie słyszy się że ze służebością wiele osób ma problemy... 2) Wydzielić działke z przeznaczeniem na pas drogowy i odsprzedać udział ułamkowy na zasadzie współwłasności - wydaje się sensowne, ale współwłasność też niesie pewne ryzyka - np. konieczność zgody wszystkich współwłaścicieli (a może się mylę?) celem przeprowadzenia mediow, utwardzenia drogi, etc. 3) Wydzielić działkę z przeznaczeniem na pas drogowy ale nie sprzedawać udziału (czyli zachować całość dla siebie) ale ustanowić dodatkowo w akcie notarialnym służebność przechodu/przejazdu/przesyłu mediów dla nabywców działek  - wtedy działka drogowa pozostałaby pod moją "kontrolą". Nie wiem jednak czy takie rozwiązanie przynosi jakieś sensowne zalety.   Z góry dziękuje za wskazówki.   P.S. Jak wygląda kwestia odsprzedaży udziału w działce drogowej? Czy cena za ar jest wtedy taka sama jak działki budowlanej czy stosuje się jakieś inne wyliczenia?    
    • Kupiłem jej aparat słuchowy, taki "tani" (250zl), bo na profesjonalne trzeba miec receptę, chodzić do laryngologa itp. Nie chciała go wziąć ode mnie. Namówienie jej na wizytę u laryngologa nie wchodzi w grę. Nawet jeśli, to nie mam pewności czy z tego aparatu będzie korzystała. Ogólnie myślałem nad tym próbowałem, odpada.   Załóżmy że to jednak nie wysokie poziomy głośności są przyczyną, bo słysze też normalne jej "rozmowy" (co prawda są to niemal krzyki, bo jest głucha), a cienka podłoga/sufit między nami. Często też mam wrażenie że ma normalnie włączony tv, nie jakoś szczególnie głośno, a u mnie i tak go słychać i słychać trzaski. A np sąsiadka z boku ma wyraźnie głośniej, bo słychać to idąc klatką, a od niej nie słyszę NIC. Najbardziej mnie interesuje to czy dobrze myślę o tym, że warto się starać namówić sąsiadkę i zrobić jej sufit, a nie sobie podłogę?
    • Jeśli problemem jest słuch sąsiadki - może najlepiej by było pomóc jej w uzyskaniu aparatu słuchowego. Będzie to o wiele tańsze rozwiązanie i radykalne - a zarazem pollepszy jej komfort życia. Wytłumienie mieszkania będzie b. trudne, bo to są jednak wysokie poziomy głośności.
    • Dzień dobry, Borykam się z problemem hałasu od strony sąsiadki, sąsiadka mieszka piętro niżej, jest w podeszłym wieku i ma problemy ze słuchem, toteż bardzo głośno ma całe dnie włączony TV, tak że ja u siebie słysze jej tv od czego dostaję nerwicy (z żadnych innych mieszkań po bokach i z góry nic nie słyszę). Podejrzewam że nie tylko jej głuchota jest przyczyną problemu, ale też jakaś wyjątkowo cienka podłoga/sufit między naszymi mieszkaniami. 1.Czy dobrze kombinuję, że jeżeli ja sobie wygłuszę podłągę, to na niewiele się to zda i w dalszym ciągu będę słyszał tv sąsiadki? I lepiej będzie, jak ją namówię na wygłuszenie jej sufitu na mój koszt, bo będzie u mnie ciszej wtedy o więcej db? 2.Czy do takiej opracji będzie się nadawał sufit podwieszany+wełna mineralna? 3.czy musi być zachowana przestrzeń powietrzna między sufitem podwieszanym i wełną a sufitem właściwym? spotkałem się z róznymi opiniami, a to że musi być przestrzeń powietrzna, a to znów gdzie indziej że nie może jej być bo działa to jako rezonans czy coś 4. całe mieszkanie ma 25m2, (mała lazienka, maly przedpokoj, mala kuchnia i wiekszy pokoj, pokoj ma ok 17m2) czy wystarczy wyciszyć jej sam pokój w którym ma tv, czy muszę jej wyciszyć też pozostałe pomieszczenia? 5. Wyciszenia nie będę robił sam tylko zamierzam wynająć kogoś kto się na tym zna, czy cena 200zł za m2 którą woła fachowiec nie jest zbyt wygórowana? Pozdrawiam
    • Operat geodezyjny w starostwie powiatowym. Trzeba znać numer działki.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...