Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Perypetie budowlane Solange :)


Recommended Posts

Cytat

Ja wiem, ze z tych wycen moglibysmy spokojnie wyszarpnac 30%, wykonujac czesc prac sami, albo zlecajac innym, lokalnym ekipom. co nie zmienia faktu, ze dla mnie to i tak kosmos, na ktory mnie nie stac.



Tylko za pogrubione + co najmniej 20%. Czyli spokojnie można z tego urwać 50%, ale mając gaz "w działce" i tak inwestycja zbyt droga.

Co do cen za wykonanie 1m2 podłogówki.
Rozbieżność jest duża bo od 50 do 120zł - w sumie zależy od materiału, bo koszty robocizny to od 15 do 25zł za 1m2.
Z niezłych materiałów i przy niezłej ekipie, można założyć, że za 85zł za 1m2 można wykonać ogrzewanie podłogowe.


Ups. Powieliłem to co napisał adiqq icon_redface.gif Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adiqq piszac gaz przy dzialce, mialam na mysli, centralnie przy dzialce icon_biggrin.gif z tego co sie orientuje, to projekt i przylacze wyniesie okolo 1000 zl gdybym miala placic za przylaczenie, jak Ty 12000 + cena wymurowania komina, to faktycznie byloby sie nad czym zastanawiac.

jeszcze jedno pytanie, odnosnie ogrzewania. jak rozwiazac sytuacje z garazem? nie ogrzewac wcale, zamontowac niezalezna mate elektryczna, czy wciagnac w caly system ogrzewania domu? :scratching:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jeszcze jedno pytanie, odnosnie ogrzewania. jak rozwiazac sytuacje z garazem? nie ogrzewac wcale, zamontowac niezalezna mate elektryczna, czy wciagnac w caly system ogrzewania domu? :scratching:



Pomijając oczywiste pytanie - "po co Ci ciepły garaż? ", to przepisy wymagają, aby w ogrzewanym garażu była co najmniej wentylacja grawitacyjna.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje Panowie, wlasnie o taka rzeczowa odpowiedz mi chodzilo icon_biggrin.gif

ogrzewany garaz nie jest mi kompletnie do niczego potrzebny, a wrecz przeciwnie; nie posiadajac piwnicy, przyda sie jakis kat, zeby worek ziemniakow postawic (o ile maz nie zajmie swoimi "zabawkami" calej powierzchni)icon_wink.gif

bardziej chodzilo mi o aspekty zwiazane z grzybem na scianach, itp.

bajbaga w projekcie mam wlasnie komin wentylacji grawitacyjnej przy garazu i kotlowni. czyli jak garaz nie ma byc ogrzewany, to wcale nie musi miec wentylacji, czy lepiej ja zostawic?

Retro majac dwuletnie dziecko, do tego chore, nie jest latwo decydowac o porach drzemek... icon_rolleyes.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Cytat

Garaż musi być wentylowany bezwzględnie



tak, wiem. kotlownia tez. w tej ciazy dosc czesto miewam zacmienia, a pozniej jak czytam co nabazgralam, to sama sie dziwie icon_rolleyes.gif

w kazdym razie, dzieki za potwierdzenie icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyznam, że nie znam takiego uwarunkowania icon_redface.gif . Swoją wypowiedź oparłem na Rozporządzeniu w sprawie WT.....

Cytat

§ 108. 1. W garażu zamkniętym należy stosować wentylację:
1) co najmniej naturalną, przez przewietrzanie otworami wentylacyjnymi umieszczonymi w ścianach
przeciwległych lub bocznych, bądź we wrotach garażowych, o łącznej powierzchni netto otworów
wentylacyjnych nie mniejszej niż 0,04 m2 na każde, wydzielone przegrodami budowlanymi,
stanowisko postojowe - w nieogrzewanych garażach nadziemnych wolno stojących, przybudowanych
lub wbudowanych w inne budynki,



Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dostalam kolejne rysunki... nic mi sie nie podoba. nie wiem czy to wina, zrytego nastroju, czy po prostu sa do bani. chyba zostawie to do jutra i spojrze na to swierzym okiem, a tymczasem licze na Wasze opinie

[attachment=15356:elewacje.pdf]
[attachment=15357:polac_dachu.pdf]
[attachment=15358:bezNazwy1.pdf]
[attachment=15359:fundament.pdf]

elewacje.pdf

polac_dachu.pdf

bezNazwy1.pdf

fundament.pdf

elewacje.pdf

polac_dachu.pdf

bezNazwy1.pdf

fundament.pdf

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
Cytat

dostalam kolejne rysunki... nic mi sie nie podoba. nie wiem czy to wina, zrytego nastroju, czy po prostu sa do bani. chyba zostawie to do jutra i spojrze na to swierzym okiem, a tymczasem licze na Wasze opinie


No właśnie zaglądnąłem,popatrzałem ale nie wiem na co zwrócić uwagę. Rysunek jak rysunek icon_biggrin.gif Ja bardziej wole potrzeć na projekt jak jest na kartce a w na monitorze to jakoś mnie to rozprasza.
Jeszcze raz postaram się rzucić okiem wieczorem ,tak na spokojnie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heniu glownie chodzi mi o elewacje, bo nad reszta nie mialam czasu przysiedziec i analizowac.

zaawansowana ciaza to jednak nie jest najlepszy moment na podejmowanie takich decyzji (to tak ku przestrodze, gdyby jakas inna ciezarna, to czytala).
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
Cytat

Heniu glownie chodzi mi o elewacje, bo nad reszta nie mialam czasu przysiedziec i analizowac.

zaawansowana ciaza to jednak nie jest najlepszy moment na podejmowanie takich decyzji (to tak ku przestrodze, gdyby jakas inna ciezarna, to czytala).


Elewacje można sobie zmienić to raczej nie jest wiążące z PnB , mury i konstrukcja jest ważna bo tego potem jest problem zmienić. Na rzutach elewacji masz np zaznaczone okna czy są uchylne czy rozwierne czy uchylno-rozwierne tego raczej na rzutach elewacji się nie robi,to takie pierwsze co mi wpadło w oko.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sol mnie się elewacja podoba icon_smile.gif wygląda ciekawie - szkoda ze tylko szkic, ale mam nadzieje ze niedługo zobaczę już zdjęcia icon_biggrin.gif
jakoś z tych planów ciężko mi sobie wyobrazić to, ale jak na te wszystkie szkice, które widziałam twój domek bardzo mi sie podoba
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobra... w koncu znalazlam chwilke czasu i poprawilam elewacje. zmienilismy wymiary okien na elewacji frontowej (powiekszylismy w kuchni i sypialni) oraz okna tarasowe (zamiast 2 o roznych wielkosciach, dalam 3 takie same), usunelam mur przy drzwiach wejsciowych.

ciagle nie jestesmy zdecydowani co z dachem: czy dac zwykly, z wysunietymi okapami, czy zostawic jak jest :scratching: jakies pomysly lub sugestie? bede wdzieczna...

Brak obrazka Edytowano przez solange63 (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
pan projektant byl chory, wiec z powodu wysokiej goraczki i ogolnej pomrocznosci umyslu, zrobil nam wizualizacje domu, bez naszych zmian... no i kurka chyba przekonal mnie do tego "bezokapowego" dachu icon_biggrin.gif

co Wy na to (co Wy na to Cooliber? icon_wink.gif )?

Brak obrazka
Brak obrazka
Brak obrazka
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje zdanie już znasz. Nie podobają mi się domy z takim krótkim wypustem albo bez. Ja muszę mieć z wypuszczonym icon_smile.gif bo wtedy wygląda to jak dom. A projektantowi się poprostu nie chce i tyle icon_smile.gif



Mnie się wydaje, że po garażu będzie się lać woda po ścianach i zacieki się porobią itp.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale ruch, ale ruch... nie komentujcie tak wszyscy na raz, bo nie zdarze czytac :tease2:

no Ptaku, coz ja Ci moge napisac; kobieta ze mnie. czasem wzgledy wizualne, biora gore nad praktycznymi. jakos tak bardzo mi sie spodobalo i chyba nie chce inaczej :bezradny:

jeszcze podebatuje z mezem i zdecydujemy.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

pan projektant byl chory, wiec z powodu wysokiej goraczki i ogolnej pomrocznosci umyslu, zrobil nam wizualizacje domu, bez naszych zmian... no i kurka chyba przekonal mnie do tego "bezokapowego" dachu icon_biggrin.gif

co Wy na to



też mi się dach bez okapu nie podoba.
Będzie paskudzić przyziemne cokoliki albo tynk.
Jak będzie od samego muru betonowe - to odbijać będzie i paskudzić
Jak bedzie ziemia - to ziemią będzie paskudzić......

No i śnieg z dachu zsuwać będzie się prosto przed drzwi wejściowe. Jak pierdyknie po roztopach czapa porządna - to 3 dni z domu nie wyjdziesz icon_smile.gif

Mnie sie najbardziej te fury podobają w garażu i przed
To Wasze namalował w tym projekcie?
Twoja ta czerwona? czy granatowa?
icon_smile.gif Edytowano przez bobiczek (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i śnieg z dachu zsuwać będzie się prosto przed drzwi wejściowe. Jak pierdyknie po roztopach czapa porządna - to 3 dni z domu nie wyjdziesz icon_smile.gif



a jak bylby okap, to by pierdyknelo 20 cm dalej i tez bym nie wyszla icon_razz.gif

no kurcze, przeciez to nie jest nowe rozwiazanie, takie domy budowali juz przed wojna. mowicie, ze to tyle problemow moze powodowac? :scratching:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a jak bylby okap, to by pierdyknelo 20 cm dalej i tez bym nie wyszla icon_razz.gif



dlatego ja mam ganek i nad gankiem wysunięty daszek.
Zawsze jak pierdyknie - to tak dość daleko od wejścia
A w tym roku - już pierdykło raz.
Teraz zbiera się druga partia icon_smile.gif

o taki

14014233.jpg
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ale ruch, ale ruch... nie komentujcie tak wszyscy na raz, bo nie zdarze czytac :tease2:

no Ptaku, coz ja Ci moge napisac; kobieta ze mnie. czasem wzgledy wizualne, biora gore nad praktycznymi. jakos tak bardzo mi sie spodobalo i chyba nie chce inaczej :bezradny:

jeszcze podebatuje z mezem i zdecydujemy.



Względów wizualnych tez pod uwagę bym nie brał icon_cool.gif . Okap , okap i jeszcze raz okap !

Bez niego same problemy - a te ogniomurki icon_eek.gif - to dopiero cyrk !! ..mam jeden i klnę na niego ilekroć nań spojrzę icon_evil.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to może ja

witam

Domek na wizualizacji wygląda bardzo ładnie, ale posłuchaj tego co koledzy radzą
okapy się przydają, na deszcz, na śnieg chronią elewację, ale i latem są bardzo przydatne, słońce jest wysoko i okap daje cień oknom (czy to po polsku wyszło nie wiem, ale wiadomo o co chodzi), ja mam kuchnię od południa, obawiałem się jak będzie latem i lato przeżyłem i słonko w południe nie zagląda (zagląda od zachodniej strony)
Moja rada zrób okapy

pozdrawiam


PS
i niech Ci ten architekt te autka z garażu i podjazdu zabierze, przyjdzie PINB na odbiór i zakwestionuje, że masz inne fury niż w projekcie icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze, to mi teraz daliscie do myslenia...

szukalam troche w sieci o praktycznych stronach takiego rozwiazania i wiadomosci tyle, co na lekarstwo... :bezradny:

w kazdym razie dzieki wszystkim za opinie. zbiore je razem w jednego maila, wysle do projektanta, niech sie tlumaczy icon_lol.gif

Cytat

i niech Ci ten architekt te autka z garażu i podjazdu zabierze, przyjdzie PINB na odbiór i zakwestionuje, że masz inne fury niż w projekcie icon_wink.gif



Tinku, ja juz wczesniej pisalam, ze jak wybudujemy ten dom, to jedynym srodkiem lokomocji, na jaki bedzie nas stac to rower icon_wink.gif Maz tez juz sie oburzal, co to za obcy ludzie na naszym tarasie stoja, bo przeciez on nie nosi okularow icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przed wyjściem na taras to podwyższenie też chyba zbędne
Będziesz musiała izolować jak na tarasie - przed wilgocią, mrozem... po co Ci to?
I jeszcze po 3 pifach przy wieczornym grillu w ogródku - poorać można sobie twarz i mieć bruzdy pod nosem.
Normalnie płasko, kostką albo granitem sobie na gruncie zrobić i tanio i bez problemów w przyszłości.
Tak mi sie wydaje przynajmniej
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

przed wyjściem na taras to podwyższenie też chyba zbędne
Będziesz musiała izolować jak na tarasie - przed wilgocią, mrozem... po co Ci to?
I jeszcze po 3 pifach przy wieczornym grillu w ogródku - poorać można sobie twarz i mieć bruzdy pod nosem.
Normalnie płasko, kostką albo granitem sobie na gruncie zrobić i tanio i bez problemów w przyszłości.
Tak mi sie wydaje przynajmniej


Prezesu dopiero Co Jej pisałem o podniesieniu 0 chudziaka a Ty już pod Nią doły chcesz kopać icon_smile.gif


co do spadającego śniegu są płotki i nie spada
co do brudzenia
spad od budynku i już chlapie jakby pod kątem
co zaś do samego co mi się widzi
mam wypuszczony dach i to wcale nie mało , a tak w sam raz icon_smile.gif Edytowano przez MTW Orle (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wizualizacja fajna, ale jak koledzy powyżej, byłabym za okapem.
Dla mnie z dwóch powodów - estetyczny /bo takie bardziej mi się podobają/ i funkcjonalny /osłania przed deszczem, śniegiem, słońcem/

No i trzymaj się, bo te ostatnie dni oczekiwania są najcięższe. Szczęśliwego rozwiązania.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a jak bylby okap, to by pierdyknelo 20 cm dalej i tez bym nie wyszla icon_razz.gif



Tak ale nie pierdyknie ci na łeb ;)

Mówiłem, mówiłem już o tych okapach od dawna :P

A ty nie chciałaś słuchać

Radziłbym zmienić projektanta :P lenia śmierdzącego któremu się nie chce ;)



A co do domku Prezesa to byłem, widziałem piekny ma ganeczek i zadaszonko. Faktycznie na łeb nie pierdyknie ;)







Tylko na szyję ;)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

... mowicie, ze to tyle problemow moze powodowac? ...


Nie chcę dyskutować o względach estetycznych - to rzecz indywidualna.
Z technicznego punktu taki okap jest Ok!. i nie powoduje większych problemów eksploatacyjnych (a dla parterowego domu będzie duuużo tańszym rozwiązaniem).
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czekałem aż się doczekałem icon_biggrin.gif a wraz ze mną całe forum BD na powiększenie ludzkości w Europie icon_mrgreen.gif
Wszystkiego najlepszego dla mamusi i zdrówka,szczęścia i nowego domku dla juniorka
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to i ja jeszcze raz


a co do wizualizacji to sama już napisałaś....my kobiety jak mamy na obrazku to wydaje się super i nic byśmy nie zmieniały ale chłopaki mają rację.....nam zacieka i póki nie mamy otynkowanego to nie boli jakoś bardzo ale potem to nie wiem.....
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...