Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
sosek

Pogodówka - czy warto ?

Recommended Posts

Mam piec gazowy Junkers 24kv z otwartą komorą spalania . W tej chwili sterowany jest sterownikiem pokojowym z programem tygodniowym i ogrzewa powierzchnię ok. 80m.kw. ( moc ograniczona jest elektronicznie ) oraz podgrzewa cwu w zasobniku . Przez przypadek zauważyłem że automatyka pogodowa do tego modelu dość znacząco spadła , jej koszt to w zależności od sklepu 250-350 zł. Jak wiadomo w dzisiejszych czasach oszczędności nigdy nie za mało ( wiele ? ) I tu moje pyt. czy jest sens montażu takiego sterownika , czy nie okaże się że poza komfortem sterowania oszczędności nie będą odczuwalne ?

p.s. Infolinia producenta twierdzi że jest sens .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak realizujesz ogrzewanie?
Przy grzejnikach sterownie pogodówką jest sprawą kontrowersyjną, ale przy dużej bezwładności podłogówki jest jak najbardziej zasadna.
Choć jakie będą konkretne korzyści finansowe ciężko powiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W kuchnii i łazience mam podłogówkę i kaloryfery , w korytarzu który wychodzi na salon sama podłogówka . W pokojach i salonie kaloryfery + kominek w którym palę dość często jak jest bardzo zimno i wtedy piec gazowy " nie chodzi " bo ciepełko rozłazi się po całym domku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To właściwie sobie sam odpowiedziałeś icon_wink.gif
Pogodówka na ciepło z kominka w żaden sposób nie zareaguje.
W Twoim przypadku sterownik pokojowy będzie się lepiej sprawdzać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie zrobiłem - choć sterownik nabyłem.
Odstraszyło mnie lokowanie na odpowiedniej ścianie, próby wielomiesięczne żeby dopasować...
Dla mnie przerost formy nad treścią.
Lepszy sterownik w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ja nie zrobiłem - choć sterownik nabyłem.
Odstraszyło mnie lokowanie na odpowiedniej ścianie, próby wielomiesięczne żeby dopasować...
Dla mnie przerost formy nad treścią.
Lepszy sterownik w domu




No sterownik to musi być w domu icon_smile.gif (oczywiście jak się da$$)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sterownik z czujnikiem temp. wewnątrz domu ....... .Natomiast zauważyłem ( trochę póżno bo po 4 latach ) że warto zakupić sterownik ładowania zasobnika cwu , bywa tak że piec ładuje go w nocy co jest mało ekonomiczne .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sterownik z czujnikiem temp. wewnątrz domu ....... .Natomiast zauważyłem ( trochę póżno bo po 4 latach ) że warto zakupić sterownik ładowania zasobnika cwu , bywa tak że piec ładuje go w nocy co jest mało ekonomiczne .




Na poczatek można potestować czujniki w pomieszczeniach lub nawet w jednym pomieszczeniu. W zasadzie to i tak spędzamy większość czasu głownie w jednym pomieszczeniu w domu. Nie liczę kuchni.

Pytanie zasadnicze, które zawsze sobie stawiam - czy pogodówka aż tak bardzo zoptymalizuje system sterowania????

Jestem sceptykiem. Już lepiej wydac te pieniądze na zawory i głowice termostatyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mam piec gazowy Junkers 24kv z otwartą komorą spalania . W tej chwili sterowany jest sterownikiem pokojowym z programem tygodniowym i ogrzewa powierzchnię ok. 80m.kw. ( moc ograniczona jest elektronicznie ) oraz podgrzewa cwu w zasobniku . Przez przypadek zauważyłem że automatyka pogodowa do tego modelu dość znacząco spadła , jej koszt to w zależności od sklepu 250-350 zł. Jak wiadomo w dzisiejszych czasach oszczędności nigdy nie za mało ( wiele ? ) I tu moje pyt. czy jest sens montażu takiego sterownika , czy nie okaże się że poza komfortem sterowania oszczędności nie będą odczuwalne ?

p.s. Infolinia producenta twierdzi że jest sens .


Sterownik pokojowy służy do włączania/wyłączania pieca w zakresie nastawionej na nim temperatury w miejscu zamontowania, program tygodniowy, to funkcja ustawiana na piecu, z możliwością ustawiania przedziałów temperatury o różnych godzinach. Natomiast automat pogodowy powoduje wcześniejsze włączenie pieca, jeśli na zewnątrz domu jest odnotowany duży spadek temperatury. Ponadto, automat pogodowy zwykle zawiera procesor z programem uczącym się dostosowywać palenie w piecu do warunków optymalnych. Oznacza to w praktyce rzadsze i dłuższe okresy spalania, podczas gdy zwykły termostat włącza się co chwilę, by za chwilę się wyłączyć. Dla żywotności urządzeń grzewczych nie jest istotny czas pracy tak bardzo, jak liczba kolejnych rozruchów, ponadto, częste rozruchy, to zwiększone zużycie paliwa na starcie. Jeśli masz automat pogodowy, to mimo dobrej temperatury w domu, słyszysz włączenie się pieca gazowego, co znaczy, że możesz już zacząć palić w kominku, zanim w domu zrobi się chłodniej, lub zanim piec gazowy narobi Ci dodatkowych kosztów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

.......Natomiast automat pogodowy powoduje wcześniejsze włączenie pieca, jeśli na zewnątrz domu jest odnotowany duży spadek temperatury. Ponadto, automat pogodowy zwykle zawiera procesor z programem uczącym się dostosowywać palenie w piecu do warunków optymalnych . ......




Nie za bardzo przemawia do mnie ta logika i w jaki sposób procesor "wie", że w domu juz jest komfortowo. Musi mieć zadane pewne wartości obliczeniowe w zależności od ocieplenia budynku lub współpracować z czujnikami wewnętrznymi. Inaczej sobie tego nie wyobrażam. Poza tym na drodze eksperymentu - biorac pod uwage miejsce czujnika w domu i czyniąc pewne obserwacje np. miesięczne, można tak ustawić temperaturę w programatorze by kocioł (nie piec) zbyt często nie startował i nie wygasał - mówiąc kolokwialnie.

Jak się mają oszczędności wynikające z pogodówki do nazwijmy to "niedogodności" wyniakających z czujników pokojowych. Moim zdaniem granica jest bardzo "płynna" i wynika jedynie z mniej lub bardziej zaawansowanego procesora sterującego pracą kotła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czujnik pogodowy sprawdza się – zwłaszcza przy podłogówce, która jest bezwładna.
Przy ogrzewaniu z buforami cieplnymi, też, bo kocioł ładuje bufor przed spadkiem temperatury w pomieszczeniach.

W zasadzie powinienem napisać, może się sprawdzić, bo to wszystko zależy od „nastawów”.

Podstawowy problem, to fakt, że przy rozbudowanej automatyce, bardzo ciężko jest ją „ogarnąć”, a powszechnie wiadomym jest to, że automatyka jest tak mądra, jak ten co ją „zaprogramował”.

Można to sparafrazować: „pokaz mi swoją automatykę grzewczą, a powiem ci jak inteligentny był jej instalator”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Natomiast automat pogodowy powoduje wcześniejsze włączenie pieca, jeśli na zewnątrz domu jest odnotowany duży spadek temperatury.


Im większa dynamika oddawania ciepła tym sens pogodówki mniejszy.
Inaczej reakcja kotła będzie zdecydowanie przedwczesna.
Dla systemów oddawania ciepła o których wspomniał bajbaga sterowanie pogodowe ma jak najbardziej sens, bo ich czas reakcji (grzanie) jest zbliżony do czasu reakcji domu (wychładzanie).
Te czasy (bezwładność) oczywiście mogą być płynne i uzależnione od izolacji domu jak i od masy (grubości) wylewki grzewczej.
Trochę inaczej będzie to wyglądało w domu szkieletowym ze względu na "małą" akumulacyjność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coś się Wam mieszają pojęcia.
Regulator pogodowy z czujnikiem zewnętrznym optymalizuje temperaturę czynnika grzewczego, w zależności od temperatury zewnętrznej. Czujnik pokojowy, natomiast odcina pracę kotła po osiągnięciu temperatury zadanej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Nie za bardzo przemawia do mnie ta logika i w jaki sposób procesor "wie", że w domu juz jest komfortowo."

Pisząc "piec", celowo podkreśliłem swoje amatorstwo. Odpowiedź mi się podoba, bo analiza uzupełnia mój "wywód". Chyba już powszechnie wiadomo, że procesor nie myśli, tylko wykonuje zadania na podstawie wprowadzonych danych. Komfort jest ustalany w procesorze na życzenie i można go zmieniać.
Ustawianie programatora na bazie domowego termostatu oczywiście stwarza możliwość dłuższych okresów pracy kotła, ale z większym falowaniem temperatury, a to już nie jest komfort, podobnie, jak spóźnione włączenie kotła, kiedy ściany już są wychłodzone. Większość energii idzie na przywrócenie poprzedniej temperatury ścian, zamiast na podtrzymanie stałej temperatury powietrza w domu. Osobiście nie lubię, gdy niby jest ciepło, ale gdy zrobię kilka kroków, natychmiast czuję przepływ chłodniejszego powietrza. Zewnętrzny czujnik temperatury pozwala włączyć kocioł, zanim ściany się wychłodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

"Nie za bardzo przemawia do mnie ta logika i w jaki sposób procesor "wie", że w domu juz jest komfortowo."

Pisząc "piec", celowo podkreśliłem swoje amatorstwo. Odpowiedź mi się podoba, bo analiza uzupełnia mój "wywód". Chyba już powszechnie wiadomo, że procesor nie myśli, tylko wykonuje zadania na podstawie wprowadzonych danych. Komfort jest ustalany w procesorze na życzenie i można go zmieniać.
Ustawianie programatora na bazie domowego termostatu oczywiście stwarza możliwość dłuższych okresów pracy kotła, ale z większym falowaniem temperatury, a to już nie jest komfort, podobnie, jak spóźnione włączenie kotła, kiedy ściany już są wychłodzone. Większość energii idzie na przywrócenie poprzedniej temperatury ścian, zamiast na podtrzymanie stałej temperatury powietrza w domu. Osobiście nie lubię, gdy niby jest ciepło, ale gdy zrobię kilka kroków, natychmiast czuję przepływ chłodniejszego powietrza. Zewnętrzny czujnik temperatury pozwala włączyć kocioł, zanim ściany się wychłodzą.




Tak tak - "wie" było w cudzysłów ujęte icon_smile.gif Tak czy inaczej - skoro jest nowoczesna instalacja grzewcza, która szybko reaguje na nastawy to można na początku poeksperymentować (poobserwować) pracę kotła z czujnikiem w mieszkaniu. Pogodówka, wg mnie, to krok nr 2.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Łukasz Rudnicki
      Świetny artykuł! Czy byłaby szansa (np. droga mailową) poznać kosztorys takiej przebudowy i projektu? Z góry dziękuję!
    • W nowych domach strefa dzienna stanowi zwykle jedną przestrzeń - między kuchnią, jadalnią i salonem nie ma ścian. W tych kilkudziesięcioletnich pomieszczenia są zamknięte i raczej małe. Dlatego właściciele starszych budynków, chcąc zwiększyć ich funkcjonalność i nadążyć za modą, decydują się na zmianę układu wnętrz. Co oznacza konieczność wyburzenia niektórych ścian, wykonania podciągów, zamurowania starych i przebicia nowych otworów drzwiowych, dostawienia lekkich ścianek działowych. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budujemydom.pl/budowlane-abc/remonty-i-modernizacje/a/25037-wyburzanie-scian-czyli-zmiana-ukladu-wnetrz-w-domu-z-lat-70
    • Szczerze powiem, że nie wiem bo kilka ładnych lat temu się wyprowadziłem i nie mam z nim teraz kontaktu.
    • Jakie kleszcze? to są jętki. Kleszcze pomijając w porównaniu z jętkami w więźbie są znacznie dłuższe i spinają krowie w znacznie niższym punkcie krokwi aniżeli jętka. Tu poniżej więźba jętkowa.   A tu więźba kleszczowa. Widzisz różnicę?  
    • Kleszcze są są elementem więzara - spajają płatwie, krokwie i stolec (słupek). Pracują na rozciąganie. Jętki rozpierają krowie - pracują na ściskanie. Nie poprawiam waszych wypowiedzi - troszkę rozszerzam    No cóż - jeśli te wymiary są takie w konstrukcji - no to są b. typowe.  Na fotkach wyglądają chudsze - no ale z faktami się nie dyskutuje. No i jeśli są takie jak na dokumentacji - to też trudno dyskutować ich zasadność.   A czy możesz zamieścić foto dokumentacji - rzut, przekrój więźby dachowej, widok dachu?           Panowie! Zastanawiam się, czy mówicie o tej fotce i tych kleszczach. Jeśli tak - to to są kleszcze z platwią. Oczywiście płatwi w kalenicy, czyli szczycie dachu. Najczęście stosowne rozwiązanie w dachu płaskim (oczywiście umownie płaskim, czyli z małym spadkiem(ami)). Zwykle dalej krokwie sobie lecą do oparca na murłacie na ścianie zewn. I to wygląda na taki płaski dach - a konstrukcja stoi na belce (belkach) stalowej C . Taka trochę pobałaganiona jest ta konstrukcja - ale jeśli skala niewielka, to i obciążenia mniejsze różne. I raczej pionowe, niż boczne.   No i wracając do meritum - jeśli dach jest niewielki i płaskawy, a te przekroje zbliżone do 8x16 - no to chyba może być - nawet przy tych niedoróbkach montażowych i gwoździach    Apel do autora tematu - pokaż projekt więźby - inaczej szkoda dalej się zastanawiać i roztrząsać różne możliwości.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...