Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Kuchnia Indukcyjna czy kuchnia gazowa?


Recommended Posts

Gość adiqq
nie zastanawiaj się, tylko ciągnij 3 fazy.
Raz podczas 2,5 roku użytkowania mi kuchenka wybiła prąd - po parapetówce na drugi dzień odgrzewałem jedzenie i wszystkie pola były włączone na maks przez jakiś czas - wybiło przeciążeniowo. Jak będzie 1-fazowa - to możesz mieć z tym problem. Przy 3-f problemu nie ma. (przy moim podłaczeniu 2-f problem był 1 raz)
Podczas normalnego użytkowania nie zdarzyło mi się jeszcze żeby były jakieś problemy.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

boska.n jak ktoś potrafi gotować to mu nie wykipi i nie będzie musiał sprzątać w zakamarkach - takie jest moje zdanie.




Cytat

Trzeba pilnować bardziej jedzenia na kuchni indukcyjnej. Ja się zastanawiam nad problemem wyczyszczenia np. mleka, które wykipi, na gazowej szybko możemy wyczyścić bo ostygnie palnik szybko, a na indukcyjnej znowu musimy praktycznie czekać na wychłodnięcie palnika, kolejna sprawa jak jest z zarysowaniami na kuchence indukcyjnej? Przeiceż każdemu spadnie czy to widelec czy nóż na kuchenkę.




:takaemotka:

Czy ktos mi wytlumaczy powyzsze ?

Bo rozumiem ze wystarczylo... umic... znaczy potrafic icon_cool.gif

Coz... dom kupiony, nie budowany... gaz byl, no i jest... ale chetnie bym sie go pozbyl...
generalnie "nie lubie gazu"... pomimo tego ze kuchenka ok.

icon_biggrin.gif

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja takiego czegoś mieć nie chcę bo na 99% będę robił meble do kuchni i płytę dam w blat a piekarnik - a to już nie wiem czy w ogóle dam....


Jasne... ja mam murki z cegieł zamiast dolnych szafek, więc taka mi pasowała icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jasne... ja mam murki z cegieł zamiast dolnych szafek, więc taka mi pasowała icon_biggrin.gif


A to u Ciebie w dzienniku taką fajną kuchnię widziałem.... Nie ukrywam, że to jedno z rozwiązań które może zapożyczę.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po trzech latach uzytkowania plyty indukcyjnej nie wrocilabym do gazowej (uzywanej przez ponad 10 lat). jest tansza w uzytkowaniu, bezpieczniejsza i wg mnie latwiej utrzymac ja w czystosci. ja mam zwykla, logik najtansza jaka byla w sklepie, ale dziala:) polecam!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze miałam gazową i użerałam się z czyszczeniem. W obecnym domu nie mam w ogóle gazu, więc kuchnia indukcyjna. Podgrzewa się błyskawicznie, wodę zagotowuje na funkcji na funkcji power boost w dwie minuty, czyści bardzo łatwo. Jedyne co mnie irytuje to te specjalne garnki do indukcji i dni, kiedy jest awaria w dostawie prądu...wtedy nawet herbaty nie ma icon_rolleyes.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zawsze miałam gazową i użerałam się z czyszczeniem. W obecnym domu nie mam w ogóle gazu, więc kuchnia indukcyjna. Podgrzewa się błyskawicznie, wodę zagotowuje na funkcji na funkcji power boost w dwie minuty, czyści bardzo łatwo. Jedyne co mnie irytuje to te specjalne garnki do indukcji i dni, kiedy jest awaria w dostawie prądu...wtedy nawet herbaty nie ma icon_rolleyes.gif


brak prądu to problem, a garnki nie muszą być super special ale wystarczą zwykłe emalie - warunek to przyczepienie się magnesu, który pozwala sprawdzić czy dany garnek jest wykonany z ferromagnetyku
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ja w wynajmowanych mieszkaniach miałam płytę indukcyjną i gazową i uważam, że na gazowej lepiej smakuje..chyba jest to kwestia tego, że można mocniej rozgrzać te potrawy



ale, że co?
poproszę o wyjaśnienie, bo pojęcia nie mam jak się "mocniej rozgrzewa potrawy", na kuchence gazowej.

no i bladego pojęcia nie mam, jaki to ma związek ze smakiem :scratching:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ja w wynajmowanych mieszkaniach miałam płytę indukcyjną i gazową i uważam, że na gazowej lepiej smakuje..chyba jest to kwestia tego, że można mocniej rozgrzać te potrawy


Na gazowej zapewne lepiej smakuje z powodu zapachu gazu i przypalenia potrawy icon_biggrin.gif

Cytat

brak prądu to problem, a garnki nie muszą być super special ale wystarczą zwykłe emalie - warunek to przyczepienie się magnesu, który pozwala sprawdzić czy dany garnek jest wykonany z ferromagnetyku


Na starszych kuchniach to może się sprawdzało,ale na nowych to nie działa,bynajmniej na mojej.Garnek z nierdzewki,magnes łapał a płyta go nie widziała znaczy nie grzała.

Cytat

nie zastanawiaj się, tylko ciągnij 3 fazy.
Raz podczas 2,5 roku użytkowania mi kuchenka wybiła prąd - po parapetówce na drugi dzień odgrzewałem jedzenie i wszystkie pola były włączone na maks przez jakiś czas - wybiło przeciążeniowo. Jak będzie 1-fazowa - to możesz mieć z tym problem. Przy 3-f problemu nie ma. (przy moim podłaczeniu 2-f problem był 1 raz)
Podczas normalnego użytkowania nie zdarzyło mi się jeszcze żeby były jakieś problemy.


Ja mam podciągnięty osobny obwód trzyfazowy kablem 5-cio żyłowym (dość przewymiarowany do potrzeb ,ale cóż jak miał się zmarnować to poszedł pod tynk a jaki przekrój to terasz nie pamiętam) pod kuchenkę indukcyjną z czego dwie fazy zasilają płytę a jedna piekarnik.
Przy gotowaniu na święta było wszystko włączone i chodziło na maksa,nic nie wybiło.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja takiego czegoś mieć nie chcę bo na 99% będę robił meble do kuchni i płytę dam w blat a piekarnik - a to już nie wiem czy w ogóle dam....



Przed chwilą to przechodziłem.
Meble mam robione, ale kuchenki w blat nie wpuściłem. Czemu? Nie chciałem, a stolarz mi przytaknął. Jak się później kiedyś coś chce zmienić, to trudno znaleźć taki sam blat.

Ach, jeszcze jedno. Przewód 3-fazowy czeka sobie w puszce za dotychczasową kuchenką, bo na indukcję na razie brakło kasy...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przed chwilą to przechodziłem.
Meble mam robione, ale kuchenki w blat nie wpuściłem. Czemu? Nie chciałem, a stolarz mi przytaknął. Jak się później kiedyś coś chce zmienić, to trudno znaleźć taki sam blat.

Ach, jeszcze jedno. Przewód 3-fazowy czeka sobie w puszce za dotychczasową kuchenką, bo na indukcję na razie brakło kasy...


Przepraszam, że tak z grubej rury: czemu sam nie robiłeś mebli do kuchni? A tak zupełnie serio to w mieszkaniu mam kuchnie zabudowaną więc zarówno mebli jak i sprzętu AGD nie zabiorę ze sobą (niby mógłbym ale...). Więc zakup kuchenki i tak jest konieczny.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na starszych kuchniach to może się sprawdzało,ale na nowych to nie działa,bynajmniej na mojej.Garnek z nierdzewki,magnes łapał a płyta go nie widziała znaczy nie grzała.



Nie wiem dlaczego Ci nie zadziałało, ale spójrz np na te garnki: niedrogie, niebrzydkie (kwestia gustu) i do każdej kuchenki (również do indukcyjnej).

W każdym razie, nie trzeba wydawać tysięcy złotych na "specjalne" garnki - wystarczy poszukać garnków "normalnych" ;)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem dlaczego Ci nie zadziałało, ale spójrz np na te garnki: niedrogie, niebrzydkie (kwestia gustu) i do każdej kuchenki (również do indukcyjnej).

W każdym razie, nie trzeba wydawać tysięcy złotych na "specjalne" garnki - wystarczy poszukać garnków "normalnych" ;)


Tylko przy specyfikacji tych garnków pisze,że są przystosowane do kuchenek indukcyjnych.
Ja próbowałem na starych garnkach Zepptera i tez nic nie działało.
Kupiłem za 200 zł w promocji komplet 15 elementowy Looremis Ambition i wszystko jest ok.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
prawda, jest to związane jakoś ze spalaniem gazu ale nie wiem dokładnie w jaki sposób. I nie tylko na płytkach, również na meblach, okapie, ścianach i suficie. Przed remontem kuchni niezbędne jest mycie ścian i sufitu.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 miesiące temu...
  • 1 miesiąc temu...
Rozsądek kazałby postawić na kuchnię indukcyjną. Lepiej się prezentuje, jest łatwiejsza w utrzymaniu i bezpieczniejsza. Pozostaje tylko rozprawić się z miejskimi legendami, które mówią, że potrawy z gazowej lepiej smakują, że tylko na gazowej da się zrobić naleśniki itp. Na razie mi się nie udało, korzystam z gazowej icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

[...]że tylko na gazowej da się zrobić naleśniki itp. Na razie mi się nie udało, korzystam z gazowej icon_smile.gif


Da się! icon_lol.gif
Pole na pełnej lub prawie pełnej mocy - u mnie "7" lub "8" - na widelcu kawałek słoniny, którym smaruję-natłuszczam patelnie "cygańską", wylewam wazową łyżką odmierzoną - doświadczalnie wypróbowaną ilość ciasta, rozprowadzam-rozlewam to ciasto na powierzchnię patelni, po chwili przewracam naleśnik na drugą stronę - widelcem i drewnianą łyżeczką, bo podrzucać nie umiem, dosmażam i już icon_lol.gif
Naprawdę da się icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na każdej się da usmażyć naleśniki, pytanie tylko, czy ma się co do niektórych kuchenek cierpliwość. Zanim kupiłam indykcyjną, miałam przez kilka miesięcy (i tak o kilka za duzo) elektryczną płytę ceramiczną. Na tej ciężko było porządnie usmażyć naleśniki - to min. półtorej godziny wycietej z życiorysu, a do tego ile nerwów...
Z kolei na indukcyjnej smażą się tak jak na gazowej: porcja kilkunastu naleśników w ok. pół godziny.
Aby było szybko i dobrze, trzeba ustawić wyższą moc (ja ustawiam 8-10) i temp. 180-200st.
Skoro poruszono temat natłuszczania patelni... to ja preferuję olej rozprowadzany atomizerem.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pozostaje tylko rozprawić się z miejskimi legendami, które mówią, że potrawy z gazowej lepiej smakują, że tylko na gazowej da się zrobić naleśniki itp.



1. Bzdura. Zarówno na indukcyjnej, jak i gazowej, woda wrze w temperaturze 100 stopni. A kuchenki dają ciepło, a nie aromaty. Różnica w smakach równie dobrze zależy od plam na słońcu.
2. Trochę prawdy, ale to tylko dlatego, że kiedyś popularne były patelnie aluminiowe. A w tych, na indukcyjnej, rzeczywiście smażyć naleśniki to przyciężkawo...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, kiedyś pewna pani przez pół godziny tłumaczyła mi ile szkodliwego promieniowania ma żywność podgrzewana w mikrofalówce, jak wiele trucizn zawiera, że ciężkie izotopy i w ogóle... Wg jej słów, to każdy, kto odważyłby się coś skosztować, grzanego w mikrofalowce, już powinien nie żyć.
Tłumaczyła to mnie, który dobrze znam budowę mikrofalówki, ba! Potrafiłbym może nawet jeszcze opisać matematycznie procesy, ktore tam zachodzą, chociaż trochę dawno to było.
Oczywiście, pani tego nie wiedziała. Ale potem zastanawiałem się, skąd ja znam tę religię smoleńską... I sobie ją przypomniałem.
Byla tak samo natchniona.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

1. Bzdura. Zarówno na indukcyjnej, jak i gazowej, woda wrze w temperaturze 100 stopni. A kuchenki dają ciepło, a nie aromaty. Różnica w smakach równie dobrze zależy od plam na słońcu.
2. Trochę prawdy, ale to tylko dlatego, że kiedyś popularne były patelnie aluminiowe. A w tych, na indukcyjnej, rzeczywiście smażyć naleśniki to przyciężkawo...



Ale kiełbasy nadzianej na widelec na indukcyjnej nie upieczesz, a na gazowej tak. icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co??? Ja nie upiekę? Ja??? Chyba se żartujesz...




Stawia się na indukcji, i... kiełbaska jak malowana!

icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif



A co to Twoja indukcja? icon_lol.gif
Tylko musisz uważać żeby nie była aluminiowa. icon_smile.gif

Cytat

Ju,ż widzę, jak Ci żona pozwala piec kiełbasę nad kuchenką gazową icon_biggrin.gif
No chyba, że później masz palniki i płytę wyszorować do połysku ;)




Widzisz problem , bo ja nie. Jak wybrudzę to i umyję. Żona za Tobą muszle klozetową też za każdym razem myje? icon_biggrin.gif Edytowano przez rybniczak (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A co to Twoja indukcja? icon_lol.gif
Tylko musisz uważać żeby nie była aluminiowa. icon_smile.gif



Aluminiowa też dobra. Wlewa się 20 ml spirtu i leeeci!


Cytat

Co do żony, to nie mam i nigdy mieć nie będę - wolę mężczyzn tongue.gif



Prałat jaki, cy cuś?...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pozostaje tylko rozprawić się z miejskimi legendami, które mówią, że potrawy z gazowej lepiej smakują...


Najlepiej smakują potrawy z kuchenki opalanej drewnem...

babcia robiła najlepsze żarcie na świecie icon_wink.gif


I dziś też tak można kucharzyć
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepiej smakują potrawy z kuchenki opalanej drewnem...

babcia robiła najlepsze żarcie na świecie icon_wink.gif



Jakby miała indukcję, żarcie nie byłoby gorsze, zapewniam! Tak samo na gazie. Nawet z butli.


Przecież to nie zależy od kuchenki, a od tego, że teraz nie ma:
1. Takich odmian zboża jak kiedyś
2. Takich ras krów jak kiedyś (mleka i masła takoż)
3. Takich ras świń jak kiedyś
4. Za to są wszechobecne konserwanty.

Dlatego też, tamten smak jest nieosiągalny! Nawet na kuchni, w której pali się drewnem balsamicznym. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepiej smakują potrawy z kuchenki opalanej drewnem...

babcia robiła najlepsze żarcie na świecie icon_wink.gif



Zwłaszcza, że najlepsze placki/podpłomyki piekło sie na fajerkach icon_biggrin.gif
Takie z marchwi i z ciasta makaronowego. A pieczone na takiej kuchni rydze z solą...niebo w gębie. Na innych kuchenkach takich rzeczy się nie uda porządnie zrobić...

Albo kuchnia kaflowa z piekarnikiem do wypieku chleba oraz z wędzarnią. Ale takie rzeczy to nie do mieszkania...
Wady takich kuchni, to przegrzewanie pomieszczenia, kopcenie przy rozpalaniu oraz brudzenie garków. Edytowano przez moniss (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • wieniec ma rozłożyć ciężar stropu na ścianie nośnej równomiernie - czyli na jak największej jej szerokości (pomniejszonej o ewentualne ocieplenie wieńca) - to jest wieniec pełny. A nie 7,czy 8 cm. chyba podobnie  - strop się ugina jak fala - jeśli ścianka jest na sztywno związana ze stropem, to jk się z jednej strony bardziej ugnie, to ścianka też może się "ugiąć", a dokładnie załamać leciutko - i powstanie pęknięcie w spoinie albo w cegle - zależy, co słabsze. I siła naporu na ściankę już nie jest pionowa, tylko lekko ukośna.  -a to już zagraża stateczności. Tak to sobie wyobrażam. Nie - bo dach to też obciążenie - i to całkiem spore.  Zależy z czego zbudowany. A trzeba liczyć tez obciążenie śniegiem.   Strych czy poddasze mają czasem większy gabaryt, niż kondygnacje wyżej.  Bardzo nieścisły i niekonkretny jest ten cytat. Poza tym mogą mieć tam większe obciążenia, niż zwykła kondygnacja. Nie rozmydlam - raz pisze o warstwach, raz o scianach. To albo obie są to sciany, albo nie. A jeżeli te warstwy nie są ścianą - to czym?  A jeżeli ściana nie jest warstwami - to o jakiej on ścianie pisze - która ma przejmować część obciążeń? Nie jest to jasny opis! Da się - strop się ugina - ale niewiele. Więc można zostawić szparę między górą ścianki a stropem powiedzmy 10 cm czy nawet 5 ( bo przy twojej szerokości strop nie powinien sie ugiąć więcej niż 3 cm docelowo, a całkiem możliwe, że będzie to tylko 1.5 cm - nikt tego idealnie nie obliczy) - tam daje się szalunek pod betonowanie, potem wyciąga - i szparę uzupełnia. Nawet jak dociśnie - to lekko - i nic nie powinno się stać.   Jak zbyt mocno dociśnie - to może strop pęknąć, jeśli nie wytrzyma górne zbrojenie - ale to chyba rzadko. Może też scianka się skruszyć, lub pęknąć - jeśli z cegły kratówki , a nie pełnej - albo dociśnie tą  ścianką to co pod nią. I tam zadziałać.  Miększe ścianki albo jakoś to zamortyzują, albo się odkształcą. To akurat jest mniej niebezpieczne.
    • a może jest....  dziś już nic z tego nie będzie, wytrzymaj do jutra, może ktoś też coś sensownego doradzi....  
    • Piaskowanie... Kompresor + niezbyt drogi pistolet (na allegro) + ścierniwo (allegro) + sito do odzyskiwania/regeneracj części ścierniwa...
    • no to coś nie halo, albo już nic nie rozumiem na których ścianach opierają  te wiązary? wklej rzut konstrukcji dachu pierwszy post drugie zdjęcie, czyli wygląda, że wiązary leżą wzdłuż dłuższego boku?   aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, zasprzęgliłem, odszczekuję co wcześniej napisałem nie wiem co mi się uwaliło we łbie, że wiązar ma 800cm, a ma przeca 1000cm, chałupa ma w świetle coś koło 900 wzdłuż to jakiś skrajny segment szeregówki, tak?   no tak, bo jakby miało powstać to co zaznaczyłeś jako ta "górka" gdyby było inaczej czyli może tamten mój pierwszy pomysł nie jest taki głupi
    • Nie wiem czy dobrze rozumiem słowo okap, ten dach nie wystaje poza mury             a ta belka 22 cm nie opiera się na murach nośnych ani dzialowych, zdjęcie w pierwszym punkcie 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...