Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
GoXa

Piwo, piwko, piweczko :D

Recommended Posts

Jakie lubicie najbardziej? smakowe czy normalne, tradycyjne?
ja zasmakowałam bardzo w Radler Warka, nowość kupiłam, ciut nie do końca przekonana do mix'a lemoniady z piwem ale nie żałowałam, naprawdę fajny, orzeźwiający smak.
generalnie wolę piwa smakowe od tradycyjnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najlepsze są takie z lokalnych browarów i staram sie takie wyszukiwać. Te od dużych koncernów to sikacze ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie będę reklamować, ale moim ulubionym jest imbirowe na "G" i jabłkowe na "S" icon_cool.gif



Tego akurat piwem bym nie nazwał icon_smile.gif

Ja Pije to na "Ż" i na "T" icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najgorsze dla mnie to te z browaru z miejscowości o nazwie kojarzącej się z jabłkami

a pijam to co rządzi w puszczy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

najgorsze dla mnie to te z browaru z miejscowości o nazwie kojarzącej się z jabłkami


Wilhelm Tell? Newton?
... a to nie piłem ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Nie będę reklamował icon_lol.gif ale dla mnie najlepsze jest tochę słodkawe i mocne piwo S*) z browaru W**)


-------------
*) - STRONG
**) - Warka

icon_lol.gif icon_lol.gif icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żywiec.
Różne niepasteryzowane.
Kilka pszenicznych.
Ostatnio na wakacjach popróbowałem jednego grapefruitowego .. i uważam, że jak temperatura zaczyna notorycznie przekraczać 30 stopni, to to jest dobre rozwiązanie. Mocna owocowa nuta i zdecydowanie obniżona zawartość alkoholu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ostatnio na wakacjach popróbowałem jednego grapefruitowego .. i uważam, że jak temperatura zaczyna notorycznie przekraczać 30 stopni, to to jest dobre rozwiązanie. Mocna owocowa nuta i zdecydowanie obniżona zawartość alkoholu.



Potwierdzam icon_biggrin.gif

Z wczesnej młodości pamiętam, że podczas upałów, zamawiałem małe piwo w dużym kuflu, a pojemność uzupełniałem cytrynadą, albo podobnym wynalazkiem za 1,60zł.
Ale współczesne mieszanki bardziej mi smakują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takiego z Wyględnym my popełniali z lubością.
Brak obrazka
Mam w nosie czy to krypto czy jawno reklama. Smakowało i wiem, ze warto polecić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mnie pozostaje tylko – potwierdzam. I cena 5,99 kun/y (w markecie) za flaszencję też wymowna.
Mają też Limon, ale ten i z tego browaru jest (jak dla mnie) najlepszy.
Ps. Nasi Żywca (chyba) też tak „zbadziewili”, ale nie miałem możliwości degustacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wilhelm Tell? Newton?
... a to nie piłem ....


Jabłonowo - też nie pij ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja patriotycznie wg regionu zamieszkania serwuję se Piasta icon_biggrin.gif (szkoda ,że we Wrocławiu zburzyli Piasta,ostały tylko kilka budynków i chyba jeden komin bo maja niby wartość historyczną)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od dłuższego już czasu jadę na Żubrze ale musi być świeży.

Ostatnio też zdarza się że pijam Kasztelana niepasteryzowanego.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ostatnio się skusiłem na Kasztelana niepasteryzowanego i muszę stwierdzić - żadna rewelacja. Nie żeby był niesmaczny piwko jak piwko icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ostatnio się skusiłem na Kasztelana niepasteryzowanego i muszę stwierdzić - żadna rewelacja. Nie żeby był niesmaczny piwko jak piwko icon_biggrin.gif



Tak można by rzec prawda piwko jak piwko ,ale ma jedną zaletę nie trzeba targać ze sobą butelki . icon_smile.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja akurat butelek nie nosze ino puszki,po konsumpcji można sprzedać i ma się fundusze na kolejne icon_biggrin.gif a na kufelek na razie nie mam czasu icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja akurat butelek nie nosze ino puszki,po konsumpcji można sprzedać i ma się fundusze na kolejne icon_smile.gif a na kufelek na razie nie mam czasu icon_confused.gif


Z puszki mi nie wchodzi czasem mocno schłodzone połknę ,kufelek też sporadycznie używam a kufelek ze szkła i butelka też ze szkła tylko mniejszy otwór ma . icon_smile.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi na początku z puszki też nie podchodziło,ale z biegiem czasu się przyzwyczaiłem,zresztą do wszystkiego idzie się przyzwyczaić icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mi na początku z puszki też nie podchodziło,ale z biegiem czasu się przyzwyczaiłem,zresztą do wszystkiego idzie się przyzwyczaić icon_smile.gif



Pewnie tak ,ale jakoś nie mogę się przełamać . icon_confused.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pewnie tak ,ale jakoś nie mogę się przełamać . icon_confused.gif


Podobnie masz jak ja ,jak porządnie porządzę to na drugi dzień na alkohol patrzeć nie mogę a mówią - lecz się tym czym się strułeś icon_biggrin.gif po prostu nie mogę. Jedyne dobre w tym,że zdarza mi się to bardzo ,bardzo rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a co to za różnica ... z puszki, z butelki - byle z gwinta i zimne ... więcej mi nie trza icon_biggrin.gif


Bo My degustujemy a nie pić aby wypić :hahaha2:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Podobnie masz jak ja ,jak porządnie porządzę to na drugi dzień na alkohol patrzeć nie mogę a mówią - lecz się tym czym się strułeś po prostu nie mogę. Jedyne dobre w tym,że zdarza mi się to bardzo ,bardzo rzadko.



I tak trzymaj jak byś na drugi dzień spróbował to zanim się obejrzysz to tydzień alkoholowy minie. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bo My degustujemy a nie pić aby wypić :hahaha2:



taaaa....co by tu ....

Cytat

Podobnie masz jak ja ,jak porządnie porządzę to na drugi dzień na alkohol patrzeć nie mogę



:hahaha2:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I tak trzymaj jak byś na drugi dzień spróbował to zanim się obejrzysz to tydzień alkoholowy minie.


Co niektórzy kaca wogule nie mają bo nie dopuszczają do niego icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Podobnie masz jak ja ,jak porządnie porządzę to na drugi dzień na alkohol patrzeć nie mogę


spróbuj z zamkniętymi oczami pić icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Jakie lubicie najbardziej? smakowe czy normalne, tradycyjne?
ja zasmakowałam bardzo w Radler Warka, nowość kupiłam, ciut nie do końca przekonana do mix'a lemoniady z piwem ale nie żałowałam, naprawdę fajny, orzeźwiający smak.
generalnie wolę piwa smakowe od tradycyjnych.


Każde, byle zimne i dużo icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dobry pomysł,że na niego nie wpadłem kilka lat temu



Zawsze możesz zacząć ,na naukę nigdy nie jest ...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zawsze możesz zacząć ,na naukę nigdy nie jest ...........


Ano, jakto mówią że człowiek głupi się rodzi i głupi umiera icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ano, jakto mówią że człowiek głupi się rodzi i głupi umiera



A przed śmiercią mocno żałuje ze wyrzekł się tych okazji i szaleństw których nie popełnił .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dobry pomysł,że na niego nie wpadłem kilka lat temu icon_biggrin.gif


i szczerze będziesz mógł powiedzieć, że do kufla/kieliszka nie zaglądasz icon_mrgreen.gif

Edytowano przez vip42 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

i szczerze będziesz mógł powiedzieć, że do kufla/kieliszka nie zaglądasz icon_mrgreen.gif


Czyli nie będę kłamał icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wspominałem?
mam zaprzyjaźnionych co to z obowiązku zawodowego browary odwiedzają.
I - oni mówią mi kiedyś tak.
Jedyne na chmielu robione to Heineken i Żywiec
Reszta - znaczy się Tatry, Warki... polepszacze, ulepszacze i antybiotyki
Zresztą cena - sama wskazuje
To tylko ta jedna browarnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jedyne na chmielu robione to Heineken i Żywiec




To se ne vrati, Panie Bobiczek. icon_biggrin.gif

Od lat wszystkie piwa nie widziały szyszek chmielowych – wszystko pędzone jest na takim samym koncentracie lub granulacie, w tych samych liniach technologicznych. Taki (ten) sam proces fermentacji.
Różnice to tylko dodatki (niesłodowane), woda i sporadycznie czas leżakowania.



Każdy współczesny lager tak ma – niestety. icon_evil.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie są i inne, ale ja znam tylko jeden browar, który warzy prawdziwe piwo, z dozorem piwowara, a nie komputera. Jest to mini browar i restauracja (+ piwiarnia) Spiż, pod ratuszem wrocławskim. Z sali restauracyjnej widać przez szklane „ściany” browar i przebieg procesu warzenia piwa.

Nie wiem jak obecnie, ale jeszcze w zeszłym roku, używano tam szyszek chmielowych z plantacji w Kłodzku.


Ps. Miałem okazję zwiedzać browar w Żywcu i Warce, oraz rozmawiać z piwowarem ze spiżu.


Dopisałem:

To piwo ważone nie tylko źle wygląda. Jak je piwowar uwarzy, będzie znakomite.

Dzięki Stanisławie za czujność – poprawiłem, przepraszam za kalanie języka. icon_redface.gif Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koleś kiedyś się tak stoczył...
dostał pracę sezonową w browarze, ucieszył się chłopak bo lubił piwko, ale jak zobaczył jak to wszystko się odbywa to później taką miał awersję do piwa że został abstynentem. Szkoda chłopaka, fajny kiedyś był...

dlatego takich miejsc się nie odwiedza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A TU coś jakby w temacie.



Uwaga!Używam nazw!
A niech tam,jak Piwosz ma o piwie pisać bez Piwa??? icon_biggrin.gif
Żywiec na pierwszym miejscu??Dla mnie zawsze był za słodki....
Ranking myslę że prawie trafiony,aczkolwiek w kazdym regionie -myślę -wygląda to inaczej...
...ja się kiedys uczepiłam Lecha za czasów studenckich i tak jakoś zostało-pasuje mi jego smak, choć...teraz latem króluje u mnie Reds cytrusowy-na upały rewelacja!I nie wali tak po głowie icon_razz.gif No i Warka Radler-taka imitacja piwa,ale jak bardzo zimne-to może być icon_wink.gif
Ja mam takie pewne sentymenty, w róznych sytuacjach pijam rózne piwka:jak jem Hot-doga na stacji benzynowej to musi byc do niego mały Carlsberg, jak jadę pobyczyć sie nad Wisłą-Reds....a okazyjnie od męża łykam Perłę Export lub Kasztelan niepasteryzowane-też dobre.
Generalnie jeżdżąc po Polsce i świecie próbuje piw z regionalnych browarów:Dobrze wspominam wszystkie bułgarskie-lekkie, wytrawne-a na dodatek za grosze, Serbski Jelen-w trasie smakował jak ósmy cud świata icon_wink.gif...ech!rozmarzyłam się a tu praca,praca....a zimnego browarka na biurku nie widzę icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
W 1981 roku pojechałem "na saksy" do Flensburga (ok 15 km od granicy z Danią) i tam, po traumatycznych przeżyciach w konsumpcji okolicznych - w okolicach Puław, oczywiście - piw ( Zwierzynieckie - podobno po wysłaniu tego piwa na jakiś konkurs, browar otrzymał odpowiedź: Pański koń ma cukrzycę icon_rolleyes.gif - "zemsta inwalidów" - piwo Leżajsk rozlewane w wytwórni napojów Spółdzielni Inwalidów - oczywiście rozcieńczone do granic możliwości i takie inne "wynalazki"), mój pracodawca uczył mnie jak się pije piwo. We Flensburgu jest - przynajmniej wtedy był - browar, w którym produkowano FLENSBURGER PILSNER, ze względu na odpowiednią wodę, można było stosować w nazwie ten "PILSNER". Piwo miało nieporównywalny zapach, smak, kolor - było wspaniałe. Pracodawca mój miał taką teorię, że piwo powinno się pić kuflami, prosto z beczki, niepasteryzowane, odpowiednio schłodzone; jeśli w pobliżu nie było takiej możliwości - można było wypić piwo niepasteryzowane z butelki, zamykanej na druciane zamknięcie z gumką - starsi wiedzą o co chodzi, chociaż dzisiaj też można czasem trafić na butelki zamykane w ten sposób. Piwo miało trzy dni ważności. Jeśli miałeś pragnienie, a takich wyżej wymienionych opakowań nie było w pobliżu - wtedy ostatecznie mogłeś pić piwo spod kapsla icon_rolleyes.gif . A w żadnym wypadku nie zalecał picia piwa z puszki - to już była sytuacja rozpaczliwa, np. sklep na pustyni i wielkie pragnienie icon_lol.gif
W każdym bądź razie nie pijam od tamtej pory piwa właśnie z puszki.
Od jakiegoś czasu w Puławach funkcjonuje browar TRZY KORONY, w którym warzy się i pije piwo firmowe, niepasteryzowane, prosto z produkcji, a nawet można kupić w takich zamykanych na drucik butelkach jedno i dwulitrowych piwo na wynos, w czwartek za pół ceny icon_lol.gif icon_lol.gif icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W 1981 roku pojechałem "na saksy" do Flensburga (ok 15 km od granicy z Danią) i tam, po traumatycznych przeżyciach w konsumpcji okolicznych - w okolicach Puław, oczywiście - piw ( Zwierzynieckie - podobno po wysłaniu tego piwa na jakiś konkurs, browar otrzymał odpowiedź: Pański koń ma cukrzycę icon_rolleyes.gif - "zemsta inwalidów" - piwo Leżajsk rozlewane w wytwórni napojów Spółdzielni Inwalidów - oczywiście rozcieńczone do granic możliwości i takie inne "wynalazki"), mój pracodawca uczył mnie jak się pije piwo. We Flensburgu jest - przynajmniej wtedy był - browar, w którym produkowano FLENSBURGER PILSNER, ze względu na odpowiednią wodę, można było stosować w nazwie ten "PILSNER". Piwo miało nieporównywalny zapach, smak, kolor - było wspaniałe. Pracodawca mój miał taką teorię, że piwo powinno się pić kuflami, prosto z beczki, niepasteryzowane, odpowiednio schłodzone; jeśli w pobliżu nie było takiej możliwości - można było wypić piwo niepasteryzowane z butelki, zamykanej na druciane zamknięcie z gumką - starsi wiedzą o co chodzi, chociaż dzisiaj też można czasem trafić na butelki zamykane w ten sposób. Piwo miało trzy dni ważności. Jeśli miałeś pragnienie, a takich wyżej wymienionych opakowań nie było w pobliżu - wtedy ostatecznie mogłeś pić piwo spod kapsla icon_rolleyes.gif . A w żadnym wypadku nie zalecał picia piwa z puszki - to już była sytuacja rozpaczliwa, np. sklep na pustyni i wielkie pragnienie icon_lol.gif
W każdym bądź razie nie pijam od tamtej pory piwa właśnie z puszki.
Od jakiegoś czasu w Puławach funkcjonuje browar TRZY KORONY, w którym warzy się i pije piwo firmowe, niepasteryzowane, prosto z produkcji, a nawet można kupić w takich zamykanych na drucik butelkach jedno i dwulitrowych piwo na wynos, w czwartek za pół ceny icon_lol.gif icon_lol.gif icon_lol.gif




To istny raj dla piwoszy icon_biggrin.gif Przyznam ,że takie niepasteryzowane to jest wspaniałe!Kiedyś na studiach koledzy mieli praktyki w jednym z warm.-mazurskich browarów i przywozili klatkami świeże niepasteryzowane piwko w butelkach bez etykiety, zakapslowane "bezfirmowym" kapslem...za darmochę...no i do wypicia w ciagu trzech dni icon_biggrin.gif I to było najwspanialsze icon_biggrin.gif
A piwo z puszki-tak ,czuje sie róznicę od tego z butelki.Jest zdecydowanie gorsze.Ale są takie okoliczności przyrody, kiedy liczy się zawartość a nie opakowanie a im to lżejsze -tym lepiej(czyt. np.spływ kajakowy;-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na upały, piwo pszeniczne, zwłaszcza Tucher – rewelacyjne.


Szkoda,że teraz u mnie nie ma upałów bo bym sobie Tucher-a łyknął icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...