Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Nakaz posadzenia drzew


Recommended Posts

Mam następujący problem. Właściciel działki, którą zamierzam kupić w najbliższym czasie, dwa lata temu zrobił na niej wycinkę drzew - głównie sosny samosiejki. Zrobił to legalnie w oparciu o zezwolenie z Urzędu Gminy. Warunkiem zezwolenia na wycięcie był nakaz posadzenia nowych 125 drzewek. Termin ich posadzenia minął wraz z końcem 2011 roku - właściciel nie wywiązał się z tego. Zakup działki planuję na marzec 2012.
Właściciel powiedział mi, że jeśli chcę, to może posadzić owe drzewka, problem w tym, że jakoś nie widzę w tym sensu, zwłaszcza, że działka ma ledwo 1000m2 i te drzewa po prostu będą przeszkadzać w prowadzeniu prac budowlanych. Dla mnie jest to kolejny urzędniczy absurd.
Czy mogą być z tego tytułu dla mnie jakieś konsekwencje prawne, jeśli zakupię tę działkę, a drzewka nadal nie będą posadzone?
Kolejnym absurdem jest to, że będę mógł zrobić wycinkę tych drzew bez pozwolenia, jeśli ich wiek nie przekroczy - teraz już nie pamiętam - 5 albo 10 lat.
Link to postu
Formalnie nowy właściciel działki przejmuje prawa i zobowiązania poprzednika dotyczące zakupionej nieruchomości. Jednak decyzja o konieczności dokonania nasadzeń dotyczy sprzedającego i on ponosi konsekwencje niewywiązania się z obowiązku.

Istotna jest też treść decyzji urzędu określająca ewentualne konsekwencje np. zagrożenie karą administracyjną jak też świadomość nabywcy o ciążącym na nieruchomości zobowiązaniu.

Zależnie od tego scenariusze rozwiązania mogą być różne:
- urząd nakłada karę na poprzedniego właściciela i sprawa jest zakończona;
- urząd zobowiązuje nowego właściciela do posadzenia drzew;
- w ostateczności sprawę rozstrzygnie sąd administracyjny.
Link to postu
Najpierw musisz się dowiedzieć czy podczas wydania zezwolenia były naliczane opłaty? Chodzi mi o to czy warunkiem odroczenia opłaty było nasadzenie.

Jeżeli wnioskodawca był zwolniony z opłat to tak naprawde nie ma podstawy prawnej o sprawdzeniu nasadzenia.

Jeżeli opłaty były naliczane i urząd odroczył naliczenie opłat na okres 3 lata to te drzewa trzeba nasadzic, bo inaczej po 3 latach urząd zapuka i będzie miał podstawę do wyegzekowania tej opłaty.

  • Lubię to 2
Link to postu
Reguluje to ustawa o ochronie przyrody:

Cytat

Art. 84.
1. Posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów.
2. Opłaty nalicza i pobiera organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie
drzew lub krzewów.
3. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów oraz termin ich usunięcia, przesadzenia
lub posadzenia innych drzew lub krzewów ustala się w wydanym zezwoleniu.
4. Organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów odracza,
na okres 3 lat od dnia wydania zezwolenia, termin uiszczenia opłaty za ich
usunięcie, jeżeli zezwolenie przewiduje przesadzenie ich w inne miejsce lub zastąpienie
innymi drzewami lub krzewami.
5. Jeżeli przesadzone albo posadzone w zamian drzewa lub krzewy zachowały żywotność
po upływie 3 lat od dnia ich przesadzenia albo posadzenia lub nie zachowały
żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, należność
z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów podlega umorzeniu
przez organ właściwy do naliczania i pobierania opłat.
5a. Jeżeli przesadzone albo posadzone inne drzewa lub krzewy nie zachowały żywotności
w okresie do 3 lat od dnia przesadzenia lub posadzenia, posiadacz nieruchomości
jest obowiązany niezwłocznie do uiszczenia opłaty za usunięcia
drzew.
6. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów, związane z budową dróg publicznych,
pomniejsza się o koszty poniesione na tworzenie zadrzewień w miejsce usuniętych
drzew lub krzewów, w granicach pasa drogowego.



Zwracam uwagę, że wszędzie napisane jest „posiadacz nieruchomości”, a to oznacza, że obciążyć mogą Ciebie, ale w takim wypadku można uznać, że działka posiadała wadę prawną i (teoretycznie) unieważnić transakcję.

Dobrze by było, aby przed kupnem, właściciel otrzymał decyzję co do płatności, bo termin nasadzeń minął.
Decyzja o płatności zamyka sprawę, bo nie przejdzie na Ciebie po zakupie tej działki.
Wniosek z tego dość jasny ……………………………
Link to postu
Cytat

Najpierw musisz się dowiedzieć czy podczas wydania zezwolenia były naliczane opłaty? Chodzi mi o to czy warunkiem odroczenia opłaty było nasadzenie.

Jeżeli wnioskodawca był zwolniony z opłat to tak naprawde nie ma podstawy prawnej o sprawdzeniu nasadzenia.

Jeżeli opłaty były naliczane i urząd odroczył naliczenie opłat na okres 3 lata to te drzewa trzeba nasadzic, bo inaczej po 3 latach urząd zapuka i będzie miał podstawę do wyegzekowania tej opłaty.



Z tego co wiem, to zezwolenie na wycięcie drzew zostało wydane bezpłatnie.
Link to postu
W moim przypadku nie było mowy o żadnej wycenie drzew.Dostałem decyzję na wycinkę pięciu lip o obwodach powyżej 120 cm.W orzeczeniu napisano tylko do kiedy mam je usunąć oraz,że "posiadacz nieruchomości nie ponosi opłaty za usunięcie w/w drzew"
Link to postu
Przepraszam za zwłokę, poniżej załączam skan tego pisma. Dodam jeszcze, że działka ma status gruntu ornego, ziemia - klasa VI. Tydzień temu została wydana na nią decyzja o warunkach zabudowy. Działka nie wymaga zgody na przeznaczenie jej na cele nierolnicze i nieleśne.

DSC01446.jpg

Edytowano przez neurasthenik (zobacz historię edycji)
Link to postu
A więc z tej decyzji wynika, że nie ma żadnej podstawy prawnej do ukarania cię za nie posadzenie drzew.

Ale widzę, że najprawdopodobniej była jakaś opinia Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego i ją trzeba też przeczytać co tam w niej napisali.

Jeśli jej nie ma to nie musisz sadzić tych drzew


A nawet jak przyjdą do ciebie to powiesz, ze jesteś nowym właścicielem i tyle...

Link to postu
czyli zabawić się w Kalego,
cieżkie jest to jestestwo

jednakże wydaje mi się, że ktoś te wycięte drzewka zinwentaryzował (przynajmniej miał obowiązek to zrobić, żeby było wiadomo na co zgoda jest wydawana), wtedy wartość jest do odtworzenia
nie wiem jak to wyglada w KPA, ale chyba urząd może ścigać
Link to postu
W decyzji nic nie ma do czego Urząd mógłby się przyczepić. Tu nie ma co sie martwić bo jego nie będą ścigali.

Barbossa - musiałby na wysokości 130cm mierzyć obwód każdego drzewa wtedy szacują wartość i podają w decyzji. A u niego nic nie ma takiego więc spokojnie może spać.



Link to postu
W zasadzie ta decyzja posiada wadę prawną. Urząd powołuje się na Art. 83 ustawy ( cytaty z ustawy w brzmieniu na 2009r.):

Cytat

Art. 83.
1. Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości moŜe nastąpić, z zastrzeŜeniem ust.
2.
2, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na
wniosek posiadacza nieruchomości. JeŜeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem – do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.

2. Zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości wpisanej do rejestru
zabytków wydaje wojewódzki konserwator zabytków.

3. Wydanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 1 i 2, moŜe być uzaleŜnione od przesadzenia
drzew lub krzewów w miejsce wskazane przez wydającego zezwolenie albo zastąpienia ich
innymi drzewami lub krzewami, w liczbie nie mniejszej niŜ liczba usuwanych drzew lub
krzewów.

4. Wniosek o wydanie zezwolenia powinien zawierać:
1) imię, nazwisko i adres albo nazwę i siedzibę posiadacza i właściciela nieruchomości;
2) tytuł prawny władania nieruchomością;
3) nazwę gatunku drzewa lub krzewu;
4) obwód pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm;
5) przeznaczenia terenu, na którym rośnie drzewo lub krzew;
6) przyczynę i termin zamierzonego usunięcia drzewa lub krzewu;
7) wielkość powierzchni, z której zostaną usunięte krzewy.
5. Wydanie zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów na obszarach objętych ochroną
krajobrazową w granicach parku narodowego albo rezerwatu przyrody wymaga uzyskania
zgody odpowiednio dyrektora parku narodowego albo regionalnego dyrektora ochrony
środowiska.



Czyli, teoretycznie, dokładna inwentaryzacja była (pogrubione).

Ale na decyzji nie uwzględniono wymogu Art.84

Cytat

Art. 84.
1. Posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów.
2. Opłaty nalicza i pobiera organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub
krzewów.
3. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów oraz termin ich usunięcia, przesadzenia lub
posadzenia innych drzew lub krzewów ustala się w wydanym zezwoleniu.
4. Organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów odracza, na okres 3 lat od dnia wydania zezwolenia, termin uiszczenia opłaty za ich usunięcie, jeŜeli zezwolenie przewiduje przesadzenie ich w inne miejsce lub zastąpienie innymi drzewami lub krzewami.


Istotne pogrubiłem.

Wynika z tego, że decyzja nie jest zgodna z Ustawą, ale moim zdaniem nie zagraża to nowemu nabywcy, bo dotyczy zaszłości niewykonanej przez wskazanego imiennie wnioskodawcy i decyzji (jej skutków) nie można cofnąć, za to (teoretycznie) można naliczyć poprzedniemu właścicielowi opłaty za wycięcie tych drzew.

Teoretycznie, bo urząd stosownej opłaty nie naliczył, a w decyzji powołał się na KPA

Cytat

Art. 110.
Organ administracji publicznej, który wydał decyzję, jest nią związany od chwili jej
doręczenia lub ogłoszenia, o ile kodeks nie stanowi inaczej.



Moim zdaniem nowy nabywca nijak nie może być obciążony opłatami, albo obowiązkiem nasadzeń, bo wszelkie określone terminy tego zobowiązania, upłynęły przed zakupem działki.

Teoretycznie poprzedniemu właścicielowi, urząd może naliczyć opłatę za wycinkę.

Link to postu
czyli urząd strzelił sobie w stopę i to być może w dobrej wierze

tym bardziej, że (o tym nikt nie wspomniał), że nie ma wskazanego miejsca gdzie dokonać nasadzeń,
więc niekoniecznie na rzeczonej działce,
ale po co to robić glare.gif
Link to postu
Cytat

Dokładnej daty złożenia wniosku nie znam, wiem tylko, że jakoś w 2008 roku. Data decyzji: 20.10.2010.
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.




No to jest wyjaśnienie dlaczego tak, a nie inaczej, postąpił urząd.
Te sosny miały (najprawdopodobniej) więcej niż 5 lat, a mniej niż 10 lat.
W czasie kiedy składano wniosek , zezwoleniem objęta była wycinka drzew, których wiek przekraczał 5 lat. Od czerwca 2010r ten wiek wynosi 10 lat.

I tak przy okazji – jak już kupisz działkę, to zmierz obwody drzewek na wys. 1,30m i jeśli nie mają więcej niż 18,5cm (obwód) to możesz, te wadzące, wycinać bez zezwolenia, bo mają mniej niż 10 lat.


Ps.Podana wielkość obwodu dotyczy sosny.
Link to postu

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Kurczę, biorę przepisy które podał @retrofood i czytam: Więc wydaje mi się, że przy elipsie 11x22 warunek jest spełniony. Zresztą na rynku są właśnie takie wkłady do kominów...   Co do tematu pierwszego i drugiego zobaczę jeszcze co z tym zrobię. Na razie odkułem i sprawdzam jak to wygląda.  
    • Czy może ktoś szczerze wypowiedzieć się na temat sensowności stosowania izolacji pod murłatą? Czy jest to niezbędnie konieczne i przed czym ma chronić skoro dach będzie szczelny? W przypadku gdy folia pod murłatą będzie gruba i szczelna to nie przepuści nawet pary a co za tym idzie pomiędzy drewnem a folią może skraplać się woda, jak to ma miejsce pod papą pod ścianami, zgadza się? Tym samym czy styk metalowych kotew w murłacie nie będzie narażony na rdzewienie gdy będzie pod folią wykraplać się woda? Tu zdjęcie z mojej budowy, jak widać nie ma tu jeszcze izolacji. Cały ocynkowany pręt jest w większości ok a rdzewieje u podstawy. Jeśli dodać do tego wykroploną wilgoć to z czasem może się okazać że będzie to najsłabszym punktem wieńca.    
    • Dlatego pisałem że to luksus i nie każdego na to stać.     Ja piszę o salonie a nie całym mieszkaniu.  Mam salon coś koło 40m i do tego wysoki przez dwie kondygnacje z antresolą i uważam że jest stanowczo za mały. Powinien mieć minimum 50  metrów. I w nowoczesnych domach tak ludzie teraz robią łącząc ze sobą kuchnię salon i jadalnię.
    • Byłem na konsultacji i bez wyliczeń projektant stwierdził ze wolałby zostać przy wersji z szerszymi płatwiami gdyż wciąganie ich do środka może osłabiać konstrukcję i może zwiększać wygięcie dłuższej części krokwi opartej na płatwi (345cm na poniższym zdjęciu została by zwiększona do 391cm).       Odnośnie słupów pomiędzy ściankami działowymi uważa że to nie najlepszy pomysł bo pracujące słupy mogą prowadzić do pęknięć ścian, ale czy nie stosuje się w takim wypadku jakichś dylatacji? Tłumaczył mi również że tak na prawdę to najważniejsze są słupy środkowe (nr. 3 i 6) bo przenoszą one największy ciężar a słupy 1, 2, 4, 5 tak na prawdę można usunąć bo tam nie ma dużych nacisków (jętki trzymają konstrukcję). Ale o ile słup nr 3 stoi na płycie stropowej rozpiętej pomiędzy 4 ścianami nośnymi, to słup nr 6a znajdował by się przy otworze stropowym czyli wejściu na poddasze. A ta płyta nie ma pod sobą słupa żelbetonowego, tylko nadciągi zaznaczone na fioletowo. Więc wydaje mi się że chyba trzeba by zmienić jego miejsce skoro będą tu występować duże naciski dachu, tak by trafić gdzieś na wieniec ściany nośnej.                
    • Jedynie ten wspornik trzeba niestety wiercić, resztę można kleić bez problemu. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...