Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Prefabrykowany czy murowany...?


Recommended Posts

Witam!
Jestem na etapie wyboru technologii budowy domku. Sporo czytałam, ale nadal się waham...

Do domu prefabrykowanego przekonuje mnie:
1. Szybkość i kompleksowość realizacji
2. Gwarancja
3. Energooszczędność

Odstrasza
1. Porównywalna cena w stosunku do murowanego wykonanego systemem gosp.
2. Trudności w ewentualnej sprzedaży (nie wiem czy ktoś za lat 30 będzie chciał cokolwiek zapłacić za taki budynek)
3. Palność materiałów konstrukcyjnych

Jeśli chodzi o dom murowany to przekonuje mnie:
1. Trwałość budynku
2. Akumulacja ciepła
3. Sprawdzona technologia

Odstrasza:
1. 1-2 letnia budowa na co nie mam czasu ani ochoty
2. Wysokie koszty ogrzewania
3. Duże możliwości i trudności wyboru materiałów

Jeśli przeszliście już proces podejmowania decyzji dot. technologii realizacji własnego domku, bądź nie, ale macie jakieś przemyślenia to proszę podzielcie się- może będzie mi ciut łatwiej...
Mile widziane opinie użytkowników i murowanych i prefabrykowanych budynków.

Pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystkie te argumenty to nie do końca są właściwe. Dom murowany może być bardzo ciepły. I wcale nie musi być tzw. akumulatorem. Pole do popisu jest potężne. Wybudowanie domu poniżej roku to też nie jest jakiś duży kłopot. Więcej wydasz kasy, no ale na dom modułowy też...

Co do palności domu z prefabrykatów. To też zależy z czego ten dom będzie. Wcale nie musi to być dom drewniany. Niewątpliwą zaletą tych domów jest szybkość "stawiania".

Nie wiem, ja bym się nie zdecydował. Domy z prefabrykatów mają jeszcze jedną wadę. Bardzo ciężko w nich się coś przerabia. Jakiś nieplanowany otwór, jakaś zmiana gabarytów pomieszczenia lub jego ułożenia to może być niemożliwe.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Owszem dom murowanny może być bardzo ciepły- pytanie tylko jakim kosztem. Sama możliwość popełnienia błędów na etapie stawiania ścian wymusza zamawianie najlepiej ekip wyspecjalizowanych w danym materiale z certyfikatami. Jeśli budowa miałaby przebiegać systemem gospodarczym to trzeba ogromnej wiedzy i czasu (właściwie etat by sie przydał icon_biggrin.gif), żeby budowę zamknąć w rok. Co do zamykania budowy w rok też mam mieszane uczucia ze względu na osiadanie budynku. Moja znajoma sie pospieszyła, wykończyła, budynek osiadł i za 3 lata remont kuchni bo kafelki popękały.

Co do przeróbek to poinformowano mnie (oczywiście sprzedawcy prefabrykowanych), że są właśnie bajecznie proste... Wg nich rozbudowa, nadbudowa czy wstawianie ścianek działowych ma być zdecydowanie prostrze niż w murowanym icon_wink.gif no ale to oczywiście może być mało obiektywna opinia icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj długa droga przed Tobą. Poczytaj o płytach fundamentowych, o betonie komórkowym, o systemie IZODOM2000 czy Thermomur. Z tego można wybudować dom ciepły i wcale nie jest to bardzo skomplikowane.
Z tonu Twoich postów wnioskuję, że jesteś bardziej w stronę domu z prefabrykatów icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A wiem że długa... tyle że wolałabym mieszkać w domku niż to wszytsko przechodzić- jednocześnie ceny deweloperów i działeczki wielkości "chusteczki" są dla mnie nie do zaakceptowania. Owszem, owszem przyznaję, że są przeróżne metody na wybudowanie domu o jak najmniejszej przenikalności, z tym że jak ktoś stawiając ścianę nie zastosuje się do zaleceń producenta to te ściany nie koniecznie muszą być ciepłe. Nie wiem czy jestem bliżej prefabrykowanego... po prostu jestem po spotkaniu z przedstawicielami, którzy oczywiście zachwalali swój produkt icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arturo72
Cytat

Nie wiem czy jestem bliżej prefabrykowanego... po prostu jestem po spotkaniu z przedstawicielami, którzy oczywiście zachwalali swój produkt icon_smile.gif


No właśnie widać ;)
Jedyną zaletą domu prefabrykowanego jest szybkość realizacji,innych zalet nie widzę icon_smile.gif
Długa droga przed Tobą skoro w pierwszym poście wysuwasz tak błędne wnioski porównując dwa systemy budowy icon_smile.gif
Jeśli zamierzasz budować się na dłużej to poświęć swój czas na studiowanie forów budowalnych a gwarantuje Ci,że wybudujesz murowany,energooszczedny,tani dom w rok icon_smile.gif
Ja zacząłem budować się w październiku ub.r,na siłę w październiku mógłbym się wprowadzać ale chcemy dopiero na wiosnę zagościć w domu na dobre.
Dom będzie energooszczedny z ok.30-40kWh/m2 co przy grzaniu prądem pozwoli mi na rachunki 1400-1900zł za sezon grzewczy,planowany budżet to 250tys.zł i taki będzie icon_smile.gif
Ale "wirtualnie" zacząłem budowanie w 2009r ponieważ buduję dom na lata i dla siebie a nie dla wroga czy przyjaciela ;) Edytowano przez arturo72 (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No dobrze... to przedstaw mi proszę poprane wnioski... Poproszę o rzeczowe argumenty... To co cię skłoniło do murowanego, a odwiodło od prefabrykowanego.
Każdy swoje zdanie, opinie buduje na bazie zdobytej wiedzy i wcale nie twierdzę, że wiem wystarczająco dużo. W takim przypadku nie powstałby ten wątek.
Ech... i po raz kolejny piszę... wiem, że można pobudować w rok super wypasiony energooszczędny dom- pytanie jakim kosztem i nie mówię tu tylko o wymiarze finansowym...

Życzę Ci aby Twój domek działał zgodnie z założeniami, zamknął się w planowanym budżecie i był bezproblemowy w eksploatacji... icon_smile.gif Edytowano przez Gardenia79 (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arturo72
Rozumiem,że rozmawiamy o domu szkieletowym drewnianym...
Za murowanym w moim przypadku przemówiła przede wszystkim niższa cena budowy jak szkieletora,gdzie skazani jesteśmy na firmę od A-Z i na spore ceny,dowolność materiału z jakiego można budować,brałem pod uwagę BK i silikat,wybrałem silikat bo uważam,że jest to najlepszy materiał do budowy.
Od początku zamierzałem grzać prądem czyli za murowanym przemówiła łatwa do uzyskania akumulacyjność ciepła z II taryfy a także łatwość i pewność uzyskania domu energooszczędnego.
Wełna jako izolator do mnie nie przemawia,wiadomo co się dzieje z wełną po kilku latach i wiadomo co sie dzieje z wełną jak dostanie wilgoci i nici po naszej energooszczedności.
Murowany to także trwałość na lata,niby drewniane też mają gwarancję ale różnie z tym bywa,podobnie jak z firmami wykonującymi szkieletory,nie wszystkie są godne polecenia.
Nie wiem co masz namyśli dodatkowy koszt nie finansowy ? Czas ? Toż to sama przyjemność "budować" swój dom icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i teraz mam jasność icon_smile.gif))))))
Z tego co pobieżnie przejrzałam Twój dziennik budowy to wiele prac wykonujesz samodzielnie i chyba tu są źródła oszczędności, co spowodowało że cena sposobu gosp. może być niższa od szkieletowego. Pewnie na porównywalność cen wpływ ma także region budowy. A wymiar niefinansowy to czas a raczej jego brak, nerwy, pilnowanie kierownika, ekip i nauka u podstaw żeby chociaż mieć poczucie, że kitu ci nikt nie wciśnie icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A wymiar niefinansowy to czas a raczej jego brak, nerwy, pilnowanie kierownika, ekip i nauka u podstaw żeby chociaż mieć poczucie, że kitu ci nikt nie wciśnie icon_smile.gif


Jeśli zakładasz z góry że w przypadku domu prefabrykowanego te wszystkie przypadłości budowlane Cię ominą, to jesteś niepoprawnym optymistą.
Choć z drugiej strony, życie w błogiej niewiedzy jak co ma być wykonane pozwala mieszkać w miarę bezstresowo nie mając punktu odniesienia jak to można było wykonać lepiej.
Specjalnie nie piszę prawidłowo, żeby nie zaburzyć Twojego optymizmu icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stałem przed takim samym dylematem
z czego i w jakiej technologi wybudować dom
wybrałem prefabrykowany z jednego tylko powodu - spieszyło mi się
szkieletor bardzo szybko odpadł
ceny porównywalne do murowanego
problemy w wieszaniem szafek itp
domy bez wad według firm je stawiające
mam dom z pyt keramzytowych
gdyby nie opóźnienie z oknami
dom faktycznie byłby gotowy w trzy miesiące
za dom zapłaciłem dużo więcej niż chciałem
ale coś za coś
gdybym miał czas to budowałbym przez parę lat ale samu
i wkurzał się na siebie a nie na budowlańców
zaletą tego domu jest to, że jest ciepły
już ponad tydzień grzeję tylko kominkiem
w kominku pali się około 4-5 godzin dziennie
teraz mam temp około 20 st
w szkieletorze raczej tego nie osiągniesz
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze powiedziawszy zakładam, że w przypadku prefabrykowanego nie będę się w nic angażowała za wyjątkiem projektu i aranżacji wnętrza icon_smile.gif Jeśli jednej firmie zlecam od projektu do stanu deweloperskiego to jakie może być moje zaangażowanie? Przecież jak kupuję od dewelopera to ponad to co mi powie i jest w dokumentacji nie wiem nic więcej nt. przebiegu budowy.
Wypowiedzi skutecznie mnie zniechęcają do szkieletowego icon_smile.gif (a może uświadamiają). Cena takiego domu mi także się nie podoba, ponadto tak jak arturo napisał wcale on nie będzie traki energooszczędny bo wg informacji od producenta ma zużywać od 40 do 70 kWh/m2- czyli trzeba zakładać, że pewnie 60-70 i to jak będzie nowy, a jak się zmienią jego parametry w wyniku użytkowania?- nie wiem czy chcę to testować na własnej skórze icon_smile.gif Też się zastanawiam bo producenci mówią że za granicą tego się dużo sprzedaje nawet 3000 domów rocznie- z tym czy te domy u nich nie pełną funkcji letniskowych tak naprawdę... Dochody w Euro są znacznie wyższe i pewnie społeczeństwo stać żeby w zimę np mieszkać w mieście, a oprócz tego mieć dom całoroczny prefabrykowany w szkielecie drewnianym wybudowany przez polską firmę gdzieś na wsi.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przecież jak kupuję od dewelopera to ponad to co mi powie i jest w dokumentacji nie wiem nic więcej


I to jest słowo - klucz.
Szkieletowca zawsze można dodatkowo (grubiej) opatulić z zewnątrz i zejść do poziomu domu 3-5 litrowego.
Ale uzyskanie końcowego wyniku to nie tylko sama izolacja cieplna, ale także reżim technologiczny zapewniający uzyskanie należytej szczelności.
A z tym reżimem na naszych budowach raczej cienko jest.

Zresztą to samo się tyczy ściany 1W.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O to dodatkowe ocieplenie pytałam, ale stwierdzono, że nie warto bo i tak budynek jest ciepły... I jak to rozumieć?
A jeszcze... Co myślicie o badaniu kamerą termowizyjną? Wykonawca w technologii murowanej (ale chyba także w szkielecie) z którym rozmwiałam oferował taką usługę po zakończeniu budowy. Czy takie badanie wskazuje wyłącznie gdzie najwięcej ciepła ucieka, czy też można na podstawie tego badania w jakiś sposób oszacować czy zostały zachowane oferowane parametry przenikalności?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

O to dodatkowe ocieplenie pytałam, ale stwierdzono, że nie warto bo i tak budynek jest ciepły... I jak to rozumieć?


Możesz rozwinąć tą myśl... a właściwie nie Ty tylko ten co ja wypowiedział.
Ciepły w stosunku do czego?...szałasu, starego bloku betonowego, czy domu z przed 20 lat.
Przytaczanie danych że standardowy budynek zużywa 120W/m2 jest trochę nie na miejscu, bo obecnie nikt tak już nie buduje.
Latka lecą i standardy się zmieniają, np. jeszcze trzy lata temu standardem domu pasywnego było zapotrzebowanie ciepła na poziomie 15W/m2.
Obecnie mówi się że zejście do 10W/m2 dopiero daje ten standard.
Dom 7-8 litrowy jaki Ci oferują jest praktycznie na obecną chwilę domem standardowym, a nie energooszczędnym jak było 10-15 lat temu.
Obecna norma określa współczynnik przewodzenia ciepła dla przegród zewnętrznych na poziomie "U"=0,3W/mK, ale jakoś ludziska myślący perspektywicznie budują sobie domki znacznie poniżej tej normy.
"U" na poziomie 02W/mK wcale już nie powala na kolana... przynajmniej w naszej strefie klimatycznej icon_wink.gif
Dom energooszczędny to dom 3-5litrowy.
Dodatkowo jak uczy praktyka, efekt finalny przeważnie jest o 0,5-1 litra gorszy od tego w jaki celujemy na początku.

Do tego dochodzi sprawa wyboru źródła ogrzewania, bo im tańszy nośnik energii, tym różnice bardziej się zacierają... na obecna chwilę, a mieszkać w takim domku planujemy lat kilkanaście.

Sama kamera termowizyjna pokaże jaki jest rozkład temperatur na powierzchni przegród.
Dopiero audyt energetyczny wykaże jakie faktyczne parametry uzyskał dany dom.
A składowych jest znacznie więcej niż tylko przenikalność ścian.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O rety rety... coś dla mnie za biegły jesteś w tych obliczeniach icon_redface.gif

Przy założeniu, że to miałby ok 150m dom to wychodzi 6000 do 10500 kwh na rok co przy koszcie 0,3 zl za 1 kwh daje max 3150 zł/rok przy ogrzewaniu prądem. Nie wiem jak to na litry przeliczyć. U mnie miałby być gaz, więc przeliczenie na m3 by mnie interesowało icon_smile.gif. Na stronach producenta przenikalność jest podana na poziomie: od 0,11 do 0,18W/m²K. Czy gdzieś w tym wszystkim jest jakaś nieprawidłowość, której nie widzę??
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ano jest.
Zapotrzebowanie domu na ciepło przelicza się na zużycie w skali roku na cele grzewcze oleju opałowego (l/m2) lub gazu (m3/m2).
U Ciebie cuda jakieś wychodzą.
Zapotrzebowanie na ciepło w wariancie optymistycznym określałoby Twój dom jako 4-litrowy.
Z przenikalności cieplnej przegród wynikałoby że powinien celować w dom <2-litrowy w tym samym wariancie.
Skąd taka rozbieżność?
Czyżby producent zabezpieczał się na wstępie przed błędami wykonawczymi?
To temat do przemyśleń dla Ciebie.

Inna sprawa, że na całkowite zapotrzebowanie ciepła składa się jeszcze kilka innych czynników, a same ściany to nie wszystko.
Ale skoro chcesz zlecić postawienie bardzo energooszczędnego domu rozumiem, że wszystkie pozostałe składowe zostały już uwzględnione.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzczywiście... Przeliczyłam na l opałowego i wychodzi tak jak piszesz od 4 do 7 w przybliżeniu. Nie wypytywałam o pozostałe elementy budynku więc oprócz ścian chyba nic więcej w tym budynku nie jest energooszczędnego icon_wink.gif. A co do wyliczeń w poprzednim wpisie to jak popatrzyłam jeszcze w przeliczniki to się okazało, że policzyłam zużycie w zł, ale zdaje się dla gazu... Prąd jest jednak droższy...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie później...
Cytat

(...)
problemy w wieszaniem szafek itp
(...)



Powiesiłem kilka szafek, żaluzje drewniane nad oknami, obrazy, zbiornik hydroforowy... wszystko wisi i nie spada. Problemów nie ma, a wręcz przeciwnie - same zalety. Wiertarka z udarem? Młot udarowy? Nie. Żeby coś przykręcić, wystarczy jeden śrubokręt.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Wczoraj rano pozakrywalem to kołdrą kocami szmatami tzn na szybko tym co miałem. Boję się po prostu o wczorajsza noc. Beton skończyłem wylewać koło 15 więc na plusie było koło 4-5 godzin potem jakieś delikatne mrozki dopiero później parę godzin było koło minus 4-5. Dziś na 3 godziny załączyłem dmuchawe gazowa ale to podniosło temp do 3-4 na plus. Dziś jak wspomniałem tymi kocami to nakrylem ale znowu te cholerne przymrozki. Jak możesz całościowo podsumować ta sytuację? Dziękuję i życzę zdrowia  Wiem że Google często mówi prawdę ale dociekam teorii od ludzi którzy faktycznie przeżyli coś podobnego bo procedury producentów to jedno a życie czasami pokazuje drugie
    • Ale to nie znaczy, że twój beton osiągnął temperaturę zagrażającą rozpadowi... Podczas wiązania betonu wydziela się ciepło, całość budowli miała temperaturę 7 stopni (jak piszesz w innym temacie), nie wydaje mi się, że coś tam mogło się rozsadzić, tym bardziej, że jak piszesz, był to półsuchy beton... Dziś w nocy zapowiadają też przymrozki w całym kraju... zatem musisz się liczyć z tym, że schody dłuższy czas nie osiągną twardości takiej, jakby to było przy ok. 20 stopniach...   Nie znam metody sprawdzenia po takim czasie stanu wylewki... wydaje mi się, że musisz po prostu czekać... może w dzień podgrzać jakąś dmuchawą i okryć matami, czy plandeką...
    • Te minus 4 stopnie były raptem 3 godziny może dłużej... Jak sprawdzić czy szlak nie trafił tych schodów?  Dodam że te schody były już ulane koło 15 gdzie było jeszcze na plusie koło 5 i szybko oddały wodę ale w nocy zauważyłem że Góra trepow się troszkę jakby swiecila
    • Temperatura jest nieco wyższa przez nieco dłuższy czas... z naciskiem na "nieco"... przy braku wiatru i przeciągów to "nieco" jest nieco dłuższe... troczę ciepła jest zakumulowane w materiałach wcześniej wykonanych i oddanie jego trochę potrwa, ale nie można tego nazwać uodpornieniem przed mrozem... Mróz  może wpłynąć na mokry beton w ten sposób, że dużo dłużej beton będzie wiązał, ale przy dużym mrozie, poniżej 4 stopni, w której to temperaturze woda zamarzając osiąga największą objętość - może wystąpić efekt rozsadzania materiału... Wujek GOOGLE podpowie
    • Witam, czy w domu surowym bez okien jest taka sama temperatura jak na zewnątrz? Robiłem schody betonowe i martwię się czy ich nie zniszczy mróz na dworzu było minus 4 natomiast w środku domu nie dałem termometra ale czy mury i szalunki nie uodparniaja jednak tego betonu przed mrozem? Czy temperatura w takim domu bez okien jest nieco wyższa niż na zewnątrz? 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...