Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Redakcja

Czy przeprowadzka to trauma dla dzieci?

Recommended Posts

ale nie powiesz mi że dla dziecka opuszczenie sowich znajomych, szkoły gdzie miał przyjaciół i znalezienie sie w zupełnie nowym środowisku jest przyjemna sprawą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja się nie zgodzę, bo trauma to ciężkie przeżycie. I niestety niektóre dzieci są bardzo związane z miejscem zamieszkania, społecznością itd. co może powodować, że dzieci się buntują, zamykają w sobie po przeprowadzce do innego miejsca. Dzieci to nie roboty i nie wszystkie radzą sobie z emocjami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jako dziecko przeprowadzałem się wielokrotnie i jakoś nie narzekałem. Co prawda wiele znajomych nie miało jak się ze mną skontaktować, ale zawsze można było poznać nowych. Najgorzej było jak byłem nastolatkiem - trzeba było porzucić dziewczynę :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mieszkałam przez 18 lat z rodzicami, od 6 lat mieszkam sama w innej miejscowości. Ciężko jest mi sobie wyobrazić, że mój dom rodzinny jest gdzieś indziej, ale zmieniałam kilka razy szkoły i nigdy nie miałam problemu z adaptacją. Może faktycznie zbyt mocno użalamy się nad swoimi dziećmi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No z tym użalaniem się nad dziećmi- to bym tak ostro nie mówił. Przeciez nie każda pociecha jest taka sama, jedno dziecko moze się odnaleźć szybciej, drugie wolniej. A np. gimnazja? Jak jeszcze z podstawówki do okolicznego gimnazjum dziecko idzie to ok, kogoś skadś tam zawsze zna.
Ja np. mialem kolezanke, która przez zwykłą zazdrość i zawiść innych dziewczyn (była po prostu bardzo ładna) musiała zmienić szkołe. Ilu ludzi tyle wersji, ale nie ma co chyba ogólnikowo stwierdzać, że dzieciaki "jakoś" sobie z tym poradzą. Warto szczególnie na początku zmiany środowiska dziecka zwracać uwagę na to jak się zachowuje (czy nie zamyka się w sobie itd.)
Takie moje zdanie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To prawda - nie było łatwo. Naszemu maluchowi podczas przeprowadzki zmiejszył się apetyt, niespokojnie spał, był drażliwy. Ale nie można dziecka pod kloszem trzymać, trzeba dać szansę, żeby się usamodzielniło. Z czasem będzie nam wdzięczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 25.12.2011 o 13:02, retrofood napisał:

Dzieci? Są ciekawskie jak koty i mają gdzieś dawne miejsca. W dodatku dorastajac i tak zwykle znaczą swoje ścieżki, poznają nowe miejsca i traktują je jak własne. To jak z muzyką. Ta rodziców nigdy nie jest dobra, wolą nawet wracać do muzyki dziadków.
Dlatego o żadnej traumie nie ma mowy. Najwyżej dzień, dwa, zamieszanie i obwąchiwanie nowego otoczenia.

ojj tak moje też tak mają wszędzie by tylko wlazły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to już zależy od kwestii indywidualnej. ja pamiętam, że nie lubiłam miejsce w którym mieszkaliśmy i cieszyłam się , kiedy się wyprowadzaliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W najbliższym czasie szykuje mi się właśnie przeprowadzka. Na szczęście dzieciaki będą chodzić do tej samej szkoły. Mam nadzieje, że nie będzie źle. Ale z tego co piszecie to wynika, że to bardziej rodzice się martwią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To zależy od charakteru dziecka, jedne szybko i chętnie zaakceptują nowe miejsce a drugie będą miały z tym problem. Jednak nie uważam, aby przeprowadzka w nowe miejsce zostawiła traumę w pamięci, bez przesady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba większy jest problem z nastolatkami niż z dziećmi.

Mają silniejsze kontakty rówieśnicze i pierwsze miłostki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, moje dziecię do piątego roku życia "zaliczyło" 4 mieszkania. Za każdym razem była ciekawość i planowanie jak będzie wyglądać pokój. Raz czy dwa padło coś w stylu *szkoda że się przeprowadzamy* ale trwało to z 15 sekund i zapominała o temacie. Myślę że im wcześniej tym lepiej, co nie znaczy że z nastolatkami to trzeba już siedzieć na tyłku. Wszystko zależy od dzieci, i jak rodzice będą podejmować ten temat. Jak podejdziecie z entuzjazmem- dzieci też powinny go podłapać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się


×