Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Koszt drewna kominkowego

Recommended Posts

Przez 8 lat kupowałem drewno kominkowe w miejscowym nadleśnictwie, ponieważ jeszcze niedawno było to opłacalne. Jednak w ostatnim okresie ceny poszły w górę. Za 1 mp drewna w balach o długości 1,2 m w poprzednim roku zapłaciłem... - mówi Jerzy, członek Klubu Budujących Dom.


Pełna treść artykułu pod adresem:
http://www.budujemydom.pl/ogrod/14173-koszt-drewna-kominkowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciej76
200 pln za mp tez sporo, w 2010 roku kontrktowałem drewno pociete i połupane, gotowe do ułożenia po 150 PLN mp (buk, dąb, grab). Umowe na dostwę podpisuje zawsze w lutym wówczas jest najtaniej. W 2012 roku bede zamawiał 14 m ale drewna ułożonego. Mimo że za metr wychodzi drożej to wg mnie jest to tańsze niż metr rzucany. mieszkam w okolicach wejherowa woj. pomorskie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym roku ceny na jesieni wzrosły i to znacznie. Niech nikogo nie zdziwi, że teraz zapłaci i 40% więcej niż na początku lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gesik
Coś drogo wychodzi, ja mam dom 150 m2. Ogrzewam tylko gazem, kominek służy tylko rekreacji i rozpalam w nim brykietem z marketu. Za sezon grzewczy w ostatnim roku zapłaciłem max 4000 i wcale nie mam zimno w domu (21 st w sypialniach, 23 na dole). Za pompę tez trzeba zapłacić sporo ponad 1000 więc wychodzi więcej niż u mnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ww
Brednie, artykuł tendencyjny, żadne nadleśnictwo nie sprzedaje drewna na mp [metry przestrzenne] tylko na m3 [metry sześcienne] różnica jest taka że w 1mp i handlarz drewnem opałowym czyli jesteś stratny 10zł (które niby nalicza ci za transport + rąbanie) i jeszcze 30% na powietrzu które ci sprzedał. pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jerzy
po raz pierwszy w tym zastosowałem do kominka wymiennik na czopuch. prosty jak budowa cepa, ściągnołem go ze Stanów. Spaliny idące do komina ogrzewają mi w tym wymienniku (a dokładniej w rurach tam zamontowanych) powietrze które za pomocą maleńkiego wentylatora wprowadzane jest na mieszkanie. Zamontowany termostat włącza (65 C) i wyłącza (45 C) wentylator. Ponieważ zauważyłem iż ciepłe powietrze idzie pod sufit (pomiar 44 C) kupiłem w Castoramie wentylator sufitowy który ma na celu zgonić ciepłe powietrze do dołu. Teraz mam komfort w całym mieszkaniu (3 pokoje+łazienka ok 100 m2) Temp po 2 godzinach wzrasta od 10 do 24 C. Zużywam ok 40% mniej drewna. Na 3 miesiące w tym roku poszło o 2 mp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotr30 Nicosia
podrzuć jakieś foto na gruby2012interia.pl, wymiennik na czopuch to super rozwiązanie, faktycznie w komin idzie ogrom ciepła. Czy w kraju jest juz coś takiego do kupienia?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

podrzuć jakieś foto na gruby2012interia.pl, wymiennik na czopuch to super rozwiązanie, faktycznie w komin idzie ogrom ciepła. Czy w kraju jest juz coś takiego do kupienia?.


W Polsce jak i w Europie nie spotkałem tych urządzeń. Widziałem takie jedno u kumpla w knajpie "Nowy Strych w Kluczborku www.nowystrych.com.pl Trzeba wejść w galerię obrazów i w tle gdzie siedzą przy stole 2 osoby widać ten wymiennik. Właściciel tej knajpki mówi iż nie ma innego ogrzewania . Ja mam inaczej zamontowany gdyż go zabudowałem i miałem z początku trochę z tym kłopotu gdyż kable elektryczne a szczególnie złączki stopiły się od wysokiej temperatury więc musiałem je wymienić na ceramiczne. Lepiej jest wkomponować wymiennik mając dostęp do jego wentylatora na razie jest bez problemu ale jak go szlag trafi muszę mieć dostęp do jego ew. naprawy. Wymiennik przyszedł ze Stanów z silnikiem na 115 V ale to najmniejszy problem kupiłem przetwornik na 220 V. Myślę zająć się tym poważniej i ściągać lub produkować w Polsce. rozmawiałem już z ew. producentem ale chce 1500PLN. Ja dałem za niego łącznie z transportem i odprawą celną ok 1300 PLN. Mam jeden nowy na stanie który zapewne sprzedam. Służy mi jako wzór do ew. produkcji. Podaj adres mailowy to prześlę zdjęcia mojego kominka.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość darkowski 30
Jeżeli mozesz podać jake koszty ponosisz za pompę ciepła..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Benek
Dobry wieczór. Użytkuję Turbokominek I (nazwa zastrzeżona) produkcji pana Wąchały z Zakopanego. Posiada moc 24 kW. To drugie źródło co i cwu w domku o pow. całkowitej 240 m2 (190 m2 pow. użytkow z garażem bocznym jednostanowiskowym) nazwa handlowa - Z80 GP. Dom posiada 120m2 użytkowego poddasza. Projektantem jest pracownia architektoniczna pana Piotra Zwierzyńskiego z Warszawy. Gaz używam do gotowania a od czerwca do wrzesnia codziennie do uzyskania cwu. W maju 2010 roku kupilem z nadlesnictwa Sulęcin 15m3 drewna liściastego pozyskanego w listopadzie 2009 r. Do obecnej chwili pozostalo jeszcze nie mniej niż 3,5m3. Używajmy Turbokominek codzienie od godziny 14.00 do 20.00. Temperatura w pokojach na parterze domku jest ok. 1,5 stopnia wyższa od temperatury w pokojach na poddaszu. Przed rozpaleniem Turbokominka (T) na parterze domku utrzymuje się 20 st. Po zakończeniu palenia w T(całkowitym wygaszeniu) temp. nie jest niższa niż 23,25 st. (pomiar na parterze w okolicy lazienki). W czasie kompieli temperatura w pomieszczeniach na parterze i na poddaszu jest właściwa. Posiadam podobnie wykonaną wiatę, może pomieścić 32m3 drewna. Przy dodatnich temp. i wietrznych dniach (60-80 km/h) na piecu utrzymuje się temp. ok. 68 st. Dnie mroźne wymagaja utrzymywania temp. powyżej 70 st. Używam w calym domu oraz w garażu kaloryferów firmy Regulus. Zasobinik 160 l. Piec Gazowy 29 kW firmy Termet \'Max\". Rolety chronią dom również przed utratą ciepła w nocy, bynajmniej nie stanowią bariery dla nieobecnego wówczas ciepła słonecznego. Miedziane przewody co i cwu schowane są pod podłogą i w scianach. Dom ma sciany z gazobetonu ocieplonego 12 cm styropianu. Nie jest podpiwniczony. Mieszka w nim okresowo max. do czterech osób. Uważam, że rozważne wykorzystywanie własnej pracy i rozumu jest najlepszym sposobem ponoszenia kosztów związanych z zaopatrzeniem domu w ciepło. Za drewno kupione w maju 2010 r. wraz z przywózką zapłacilem 1600 zł. To drewno zabezpieczyło sezon grzewczy 2010/2011 i zabezpieczy obecny sezon 2011/2012. Za gaz ziemny zawodowy dostawca EWE Międzyrzecz zamiarował oplatę 100 zł. Jednak już w kwietniu 2011 r. zwrócił nadpłatę w wysokości 340 zł. i skutek kolenej nadpłty odstąpił od poboru miesięcznej zapłaty w miesiącach wrzesień, październik, listopad, grudzień. Pozdrawiam Szanownych czytelników. Krzysztof B...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mar
A ja nie mam kominka, zaoszczedzone pieniadze (komin, kominek, obudowa, drewutnia) przeznaczylem na piec kondensacyjny, ogrzewanie podlogowe, 20cm. I teraz caly sezon kosztowal mnie 3500zł za gaz (dom 150m2), temperatura 22.0-23.0 cala dobe (przy duzej bezwladnosci podlogowki nie ma co sie napinac zobnizaniem temp na noc). I nie mam syfu z drewnem w ogrodzie, na tarasie i w salonie, zadnych robali, okruchow, zabrudzonych scian. Polecam wszystkim zrezygnowanie z kominka. A jesli ktos ma duzo pieniedzy, to propnuje korzystac tylko dla przyjemnosci, bo na pewno nie jest to źródło oszczednosci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Licząc opłacalność ogrzewania domu kominkiem należy wziąć pod uwagę nie tylko cenę drewna, ale i fakt, że sprawności wkładów kominkowych wynoszą od 60 do 80 %, co przy piecu kondensacyjnym wynoszących nawet 111% wypada po prostu słabo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Licząc opłacalność ogrzewania domu kominkiem należy wziąć pod uwagę nie tylko cenę drewna, ale i fakt, że sprawności wkładów kominkowych wynoszą od 60 do 80 %, co przy piecu kondensacyjnym wynoszących nawet 111% wypada po prostu słabo.



Już wolę mieć reaktor atomowy - ten to dopiero ma sprawność... z 40000% na jednym malutkim pręciku..
Tyle, że się za bardzo w tańczące płomyki nie popatrzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gesik
ja też mogę popatrzeć w tańczące płomyki, tyle że nie muszę się codziennie spinać żeby ciepło w domu było, ja zastosowałem takie same rozwiązania jak mar i jestem zadowolony, dodam tylko że zainstalowałem również wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła i wymiennikiem gruntowym, kosztuje znacznie mniej od pompy ciepła a dodatkowo mam klimę w lato:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Licząc opłacalność ogrzewania domu kominkiem należy wziąć pod uwagę nie tylko cenę drewna, ale i fakt, że sprawności wkładów kominkowych wynoszą od 60 do 80 %, co przy piecu kondensacyjnym wynoszących nawet 111% wypada po prostu słabo.



Zauważyć należy, że sposób zaopatrzenia domu w ciepło Turbokominkiem w sezonie zimowym wyróżnia najniższy realny koszt opału oraz bierząca wiedza o kaloryczności stosowanego materiału opałowego.
Sprawność urzadzeń grzewczych jest teoretyczną wartością i na pewno porównanie ww. typu nie umożliwia ustanowienie wspólnego mianownika rozmowy na temat kosztu drewna kominkowego.
Jaka jest kaloryczność (łączna wartość średnia) dostarczanego gazu w całym okresie trwania jednego sezonu grzewczego?
Czy możemy skutecznie zmieniać wartość kaloryczności materiału spalanego w kominku?
Ja uważam, że odpowiedź brzmi - Tak.
Czy istnieje piec gazowy, który umożliwia stwierdzenie wartości kaloryczności zastosowanego opału?
Ja moge zmieniać świadomie kaloryczność spalanego materiału w kominku.
Uważam, że żaden piec gazowy nie umożliwia jego użytkownikowi świadomej zmiany kaloryczności. Z rachunków za gaz dowiadujemy się, że zmiany kaloryczności gazu odbywają i to bez nadzoru uzytkowników pieców gazowych.
Wiem jedno, że jeżeli zasosuję nieodpowiedni sposób palenia w kominku to żadna najwyższa sprawność kominka nie zapewni właściwego wykorzystaniu kaloryczności tego opału. Ale mam wiedzę o opale przed włożeniem do Turbokominka i mogę powiedzieć, że znana mi jest jego wartość kaloryczna.
Wielkośc współczynnika korekty w zwiazku z kalorycznością opału wprowadzana jest przez zawodowego dostawce do rachunku po sprawie.
Ja preferuje świadomy wybór kaloryczności opału i jego ceny przed zakupem, by nie płacic za kota w worku.
Czy zwyczajny odbiorca gazu do zaopatrzenia domu w ciepło jest w stanie na bierząco zweryfikować kaloryczność gazu? Gdy będzie na bieżąco znać kaloryczność opału, bedzie mógł liczyć na właściwą sprawność swojego pieca kondensacyjnego w przeliczeniu na koszt.
Krótko mówiąc taka tezę stosują użytkownicy nie majacy pojęcia o czym chcą rozmawiać. W tezie nie ma rozsądku za grosz. Jakie ma znaczenie sprawność pieca gazowego jeżeli za spadkiem kaloryczności gazu i np. zwiększeniem jego zużycia w celu utrzymania nastawionej temperatury zwiększa sie koszt a ktoś tego najzwyczajniej nie zauważa.
Podczas palenia w Turbokominku brzozą, bukiem, grabem lub akacją wiem z jaką realną wartością energetyczną materiału opałowego mam do czynienia i jaki wygenerowany zostanie koszt zaopatrzenia w ciepło w zależnosci od zastosowanego towaru i sposobu jego spalania.
Użytkownicy pieców gazowych przy wyborze sposobu palenia nie mają możliwości ustawienia aktualnej realnej wartości kaloryczności gazu.
Prawda jest taka, że można nie myśleć o kosztach jak się nie ma do tego powodu. Ale to już nie ma związku ze sprawnościa jakiego kolwiek z istniejacych pieców tylko ma związek ze sprawnością innego układu.
Pozdrawiam Krzysztof B.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest w tym trochę racji z tym że co do rodzaju drewna to nie są to aż tak odczuwalne różnice w kaloryczności jak co do tempa palenia twardość drewna jak i rozmiar kawałków. Największy wpływ na wydajnośc drewna w spalaniu ma jego wilgotność tak na mój gust ok 30% więcej uzyskamy ciepła z wysezonowanego drewna niż z 1 rocznej świeżyzny.
Co do gazu to faktycznie nie jest jednakowej jakości ale na to nie ma się wpływu niestety. Z reszta jest to medium ciężko osiągalne ale już teraz drogie więc nie ma czego żałowac jeżeli się nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety ceny drewna z roku na rok będą coraz wyższe. Jest go coraz mniej.



Gdzie jest mniej? W lesie? Nieprawda! Byłem w lesie w sobotę i było więcej niż tydzień temu. A w ciągu ostatnich 30 lat zalesienie terytorium Polski wzrosło z 25-26% do 31%. Więc bez bajek proszę.


Cytat

na mój gust ok 30% więcej uzyskamy ciepła z wysezonowanego drewna niż z 1 rocznej świeżyzny.



Przecież to oczywiste, bo duża część ciepła idzie w komin wraz z odparowaną wodą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koni
Witam. Mam rozbudowany system ogrzewania w oparciu o piec gazowy. Mam również kominek. Czytam wypowiedzi nt. prównania opłacalności i wniosek mam jeden. Zależy od sposobu użytkowania domu. Który kominek nagrzeje mój dom przed 18, gdy do niego wracam, obniży temperaturę na noc, podgrzeje podłogi w łazienkach przed 6 gdy wstajemy i wyłaczy ogrzewanie przed 8 gdy wychodzimy z domu? I powtórzy ten cykl w każdy dzień powszedni? Temperatura w dobrze ocieplonym domu spadnie w ciągu dnia ok 1st. Przy takim trybie grzania gaz nie jest drogi a daje duży komfort i pełną kontrolę. W weekend palę w kominku:) Pozdrawiam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kraków
ja za 200 dostaję 1mp drewna dębowego sezonowanego ułożony na palecie w stosy po 2 mp wraz z dostawą i rozładunkiem - kierowca przy użyciu HDS wstawia mi drewno do drewutni - dolna warstwa a ja tylko wynoszę do kominka......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umiem liczyć
1 mp drewna w lesie daje 1,15 do 1,20 mp po porąbaniu i pocięciu więc kupując 1mp drewna pociętego, gotowego do palenia masz tak naprawdę nie więcej niż 0,85 mp drewna czyli płacisz realnie ok 230 zł żeby dostać realny mp drewna..... Ciągle jest to sporo za drogo zwłaszcza że posiadając pilarkę i łupak fiskarsa dziennie robię sam 3-4 mp drewna z tzw. metrów na szczapy kominkowe... Mało to opłacalne.... a ostatnio kupiłem do palenia brykiet ze słomy - cena za 1 tonę 380 zł , pakowany w worki po 25 kg. Zamówiłem spec. koszyk do spalania brykietu w kominku i przy aktualnej pogodzie worek wystarcza mi na opalenie domu na dobę......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ceny drewna kominkowego rosną, bo jest konkurencja ze strony elektrowni i przemysłu meblarskiego.
Drewno u nas drewno jest traktowane jako biomasa czyli paliwo ekologiczne.
To jest po prostu głupota, bo drewno zamiast iść na jakieś inne cele niż tylko energetyczne trafia do pieca.
Wszyscy się o to żrą ale nikt nic nie robi aby to zmienić.
Kaloryczność drewna też nie jest duża, więc jest to słaby nośnik energii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolfik36
Tak jak pisali przedmówcy przepłacasz - kupiłem ostatnio w nadleśnictwie drewno brzozowe w balach za 105zł/mp. Przy zakupie 5 m przywiozłem prawie 6, po porąbaniu i ułożeniu wyszło prawie 7,5 m drewna. Kupując drewno porąbane i pocięte przepłacasz około 25% - szkoda zachodu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja 3 lata temu założyłem do mojego kominka DGP i zimą w znacznym stopniu ogrzewam dom kominkiem. Bardzo sobie to rozwiązanie chwalę bo to jest zupełnie inny rodzaj ciepła no i widok ciekawy. Oczywiście to kwestia gustu więc nie każdemu się musi podobać.

Od 3 lat pomimo wzrostu cen gazu o jakieś 30% nie zmieniły mi się koszty ogrzewania domu i cwu. W tym czasie wprowadziłem dużo usprawnień całego procesu palenia i uważam, iż teraz bardzo dobrze mam wszystko zorganizowane począwszy od zakupu drewna po czyszczenie kominka. Roczne koszty gaz + drewno to ok 2500 - 2600 zł w tym cwu. Co do ceny gazu za 2012 mam np. prognozę zużycia za 1500 zł i w tej cenie jest 300 zł opłat stałych, ok 450 zł na cwu, a więc samego paliwa gazowego do ogrzewania zużywam za ok 760 zł czyli ok 380 metrów rocznie co uważam za wynik całkiem dobry. Dodam tylko że dom ma powierzchni ogrzewanej razem z garażem 165 m2.

Koszty drewna jakie poniosłem - kupując dąb, buk i brzozę na rozpałkę, wszystko połupane na szczapy 30-40 cm z dowozem i rozładunkiem bez układania. Drewno kupowane wiosną po kilku miesiącach od ścięcia sezonuje u mnie do jesieni pod dachem. Drewno kupuję w metrach układanych, a nie narzucanych i po dokładnym ułożeniu w drewutni różnica w stosunku do tego co do mnie miało dojechać nigdy nie przekraczała 0,2 m3.

2010 - 6m3 - 1.100 - 183 zł/m3
2011 - 6m3 - 1.050 - 175 zł/m3
2012 - 7m3 - 1.250 - 178 zł/m3 Edytowano przez kdd (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety ceny drewna z roku na rok będą coraz wyższe. Jest go coraz mniej.



To jest nieprawda, od 4 lat kupuję drewno po tej samej cenie 170 - 180 zł za metr przestrzenny drewna układanego. Więc pisanie, że drewno drożeje i będzie drożeć jest nieprawdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To jest nieprawda, od 4 lat kupuję drewno po tej samej cenie 170 - 180 zł za metr przestrzenny drewna układanego. Więc pisanie, że drewno drożeje i będzie drożeć jest nieprawdą.



Całkowicie się zgadzam z tą opinią, ja szukam dostawców którzy oferują dobrą jakość i niskie ceny. Faktem jest też że kupuję min 12 m3 (do spółki z sąsiadem więc zawsze jedzie do nas cały samochód, a to też taniej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Plusik
Dobrze mieć miejsce na drewno w domu, np w pom tech jakies 3-4 metry sobie złożyć wtedy drewno jest suchutkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adrian
Oczywiście że drewno będzie drożało, popatrz choćby na cenę drewna w lesie.
1m3 Buka kosztuje na dzień dzisiejszy 195zł netto w nadleśnictwie w Krakowie gdzie do tego dochodzą koszty produkcyjne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marek
Ale czy z 1m3 drewna z lasu nie wychodzi około 1,5m3 jak porąbie się go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale czy z 1m3 drewna z lasu nie wychodzi około 1,5m3 jak porąbie się go?



icon_eek.gif A kto dołoży resztę - pączkowanie przez rąbanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marek
Chodzi o metr przestrzenny na przyczepie na sprzedaż drewno porąbane rzucone w nieładzie 1 m3 wyciskasz 1,5 mp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leśnik
nie dajcie się oszukac 1 metr przestrzenny to wg normy drewno ułożone osiowo co daje 0,68/0,7 metra sześciennego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jack
To niby w nadleśnictwie nie można sobie wybrać jakie drewno chce się kupić? Ciekawe...
Ja mam dokładnie odwrotne spostrzeżenia - zamawiając drewno z firmy zamiast z nadleśnictwa dostaję 80% zamówionego i 20% innego. Tak jak z chrzczeniem paliwa, tylko zamiast dolewać wody dorzucają mniej kaloryczne (i tańsze) drewno. Tak naprawdę mało kto potrafi odróżnić graba od buka czy jesiona więc robią to bez skrupułów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie dajcie się oszukac 1 metr przestrzenny to wg normy drewno ułożone osiowo co daje 0,68/0,7 metra sześciennego



Dokładnie. W zeszły piątek kupiłem w pobliskim nadleśnictwie 4mp i na paragonie mam 2,6m3 icon_cool.gif

Wychodzi 0.65 unsure.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

My kupujemy drewno kominkowe takie jak dąb (190zł m3) oraz trochę brzozy (170zł m3). Nie wiem czy to drogo czy tanio, ale ogólnie jesteśmy zadowoleni, bo nasz dostawca ma do nas bardzo blisko, więc też dużej ceny za transport nie mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

My kupujemy drewno kominkowe takie jak dąb (190zł m3) oraz trochę brzozy (170zł m3). Nie wiem czy to drogo czy tanio, ale ogólnie jesteśmy zadowoleni, bo nasz dostawca ma do nas bardzo blisko, więc też dużej ceny za transport nie mamy.


Tanio cena fajna ale za daleko ode mnie niestety icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sewland
Witam,
czyli wychodzi na to, że jak ty sam tniesz i rąbiesz drewno, to się męczysz i pocisz oraz zajmuje ci to czas, ale na szczęście są tacy ludzie, jak "twój nowy dostawca", który przy cięciu i łupaniu drewna się nie męczy, ani nie poci wcale, ani też nie traci na to żadnego czasu, ani także nikomu tego nie zleca i nie płaci za to, dlatego jest tani i ci odpowiada, czy tak...?!!!
Ludzie, co wy w głowach macie...?
A, potem płaczecie każdy po kolei, że was oszukali na metrach...?!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hah wiadomo, że za dobre drewno trzeba swoje zapłacić, nie ma nic za darmo. Z kolei wydawanie jakiś horrendalnych sum na to też jest bezsensu, trzeba znaleźć jakiś środek. ja już nie biorę od przypadkowych sprzedawców, bo często było drewno gorszej jakości, mokre itd. ja biorę brzózkę i trochę akacji bo super się pali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×