Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Kotły na groszek - doświadczenia użytkowników (vega58)

Recommended Posts

Gość kaz
Witam też jestem użytkownikiem kotła na ekogroszek :( Jak dla mnie to porażka, pomijając fakt że do zakupu zachęciły mnie względy ekonomiczne - 1 tona kosztowała ok 300 zł teraz 900 zł to mam wrażenie że firma stąporków albo nie wiedziała jak to wyprodukować albo po prostu produkuje buble. Pomijając ilość sadzy na dachu to gaśniecie pieca jest tak nagminne że zniechęca skutecznie do jego eksploatacji. Teraz czekam na przydział mocy i montuję piec elektryczny typu YOGI. Jeżeli ktoś z czytających ma taki to proszę o opinie na rogoznia@wp.pl Pozdrawiam KAZ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rat
Witam Zaczne od tego że nie spotkałem się jeszcze z tym że ktoś nie ma problemu z sadzą w piecu i kominie mając piec na węgiel czy ekogroszek. szczęśliwi są Ci z gazem lub olejem ale mniej szczęśliwi przy kosztach. Ja mam podobne rozwiązanie jak nie identyczne. Dodatkowo wkład kwasowy w kominie o przeroju okolo 12x24cm. Węgla spalam około 1,5t plus około 20m3 drzewa. Drzewo mam z kopalni oficjalnie kupowane po 1 zł za m3. Drzewo to jest nasączane i żywiczne (sosnowe). Z moich obserwacji: Z pieca wręcz płynie woda z sadzą w chwili gdy drzewo się tli z zamknietym dopływem powietrza a sadza w kominie szybko się odkłada. W chwili otwartego dopływu powietrza wysoka temperatura wszystko wypala i sadza nie powstaje w dużych ilościach. Przy pracy pieca na ekogreoszek sadzy jest o wiele wiele mniej ale jest. Słyszę co jakiś czas obrywające się kawałki sadzy w przewodzie kwasowym w kominie. Sadzy wyjmuję z wyczystki wiaderko 5l raz na 1,5 miesiąca. Kolejne tyle samo z wyczystki w piecu. Z komina nic nie leci na dach czy elewację. Moim zdaniem ważny czynnik to dopływ powietrza do kotłowni. Moim zdaniem powinny być 2 średnicy 110mm od różnych stron z uwagi na kierunek wiatrów. Ja mam dopływ poprzez okienko zsypowe praktycznie cały czas otwarte plus dodatkowe okienka \"nieszczelne\" Co do ekogroszku to osobna historia. Ja kupuję tylko luzem bo to co znajdywałem w workach jezylo mi wlos na glowie. Placi sie dodatkowo za worek a po jakims czasie za wymiane slimaka. Perelką byla taśma miernicz stalowa. Na szczescie slimak zerwal tylko zawleczkę ale ile bylo roboty z wyjeciem tasmy to tylko ja wiem. Jakosc ekogroszku - obecnie dostepny jest tani wegiel slabej kalorycznosci czeski lub brunatny. Dostawcy poprostu mieszają rodzaje wegla przed sprzedaniem. Polak potrafi aby zarobic. Mialem jeszcze problem z dymem przy spalaniu na gornym ruszcie ale na portalu aukcyjnym alle... zakupilem okap nad piec węglowy, dodalem wentylator wyciągowy i po klopocie z dymem. Jedyne to ze wentylator pracuje mi tylko jak otwwieram drzwiczki pieca bo wentylator zasysa powietrze ktore ma trafiac do pieca. Na zakonczenie powiem że na gaz czy olej nigdy sie nie zdecyduje przy obecnych ich cenach. Ewentualnie butle z gazem 5szt wlaczone w piwnicy w układ gazowy. Obecnie posiadam tylko kuchenkę gazową i butla starcza mi na 2 miesiące. Koszt za butle to tyle co same miesieczne opłaty przesyłowe i inne ktore musial bym zaplacić będąc w sieci gazowej w chcwili gdy nie zuzylem ani jednego metra3 gazu. Dostawca gazu i oleju dziekuje. Rączki mam to popiół dam rade wynieść. Pozdrawiam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyga
zastanów się nad kotłem gazowym-gaz jest tańszy od oleju opałowegoi zero obsługi po ustawieniu sterownika(najlepiej stała temperatura w dzień i w nocy ok 20stopni).ogrzaanie domu 136 m.kw. z 2009r kosztuje mnie ok 350 zł miesięcznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariusz
dom 180 m2. Sezon grzewczy to 3200zł. Piec dwufunkcyjny na gaz.Całą pracę jaką wykonuję to kręcenie pokrętłem by ustawić żądaną temperaturę. pozdrawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

zastanów się nad kotłem gazowym-gaz jest tańszy od oleju opałowegoi zero obsługi po ustawieniu sterownika(najlepiej stała temperatura w dzień i w nocy ok 20stopni).ogrzaanie domu 136 m.kw. z 2009r kosztuje mnie ok 350 zł miesięcznie.


Mnie wychodzi tyle samo ale prądem. Koszt centralnego i doprowadzenia gazu nie zwrócił by mi się nawet w 10 % po 8 sezonach grzewczych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość węgiel
120m2 - 1 tona wegla, 6m3 drewna - razem ok. 1500 zł, temp. w pomieszczeniach 21-23st. jest troche roboty, ale cos za coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym nie wchodził w gaz z racji takiej ze ceny nie są wcale takie pewne i przeiwdywalne zawsze. Ekogroszek czy pellet to samowystarczalnosc na pewno w jakims sensie, no i nie wiadomo kiedy zaczna dawac limity na co2 równiez gospodarstwom domowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PaRi
Cza było się nie poddawać reklamie!!! Do węgla kolego czy to w formie miału czy groszku najlepszy jest zasypowy. Z ekonomicznego punktu widzenie tym bardzie. Polecam BIECZ dom 380 mq węgiel z kopalni Wesoła, 5-6 ton na sezon max. 3000 zł. 5% popoiołu. Jak masz dach czerwony to zapomnij o węglu. ZAWSZE BĘDZIE CZARNY OD SADZY;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogólnie rzecz ujmując piece na węgiel to jeden wielki syf , który mógł być jednak tolerowany czy nawet fajny przy cenie za tonę czegoś zwanego groszkiem -300 zet . Obecna cena oscyluje w granicach 750 zet i szybko pnie się w górę , a od przyszłego roku mają jeszcze dokleić akcyzę . Przy takich kosztach cała zabawa przeztaje się już podobać i chyba czas najwyższy pomyśleć o innym nośniku energii . Gdyby wszyscy mieli dobrze ocieplone domy to już dawno powinni przejść na gaz i pewno koszty były by porównywalne z węglowymi . Niestety tak fajnie nie jest i jeszcze długo nie będzie , więc ciągle będą ludzie zmuszeni zaspokajać nieograniczoną pazerność Kompanii Węglowych i innych tworów z piekła rodem .
A przed trzynastu laty tona kosztowała 160 zł ; znacie taki inny nośnik który podrożał o 400% ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sama prawda i tylko prawda. Nie mamy gazu, kupilismy piec na groszek. Syf w kotłowni i całym garażu, jak gorszy wegiel to zrywa zawleczke na slimaku i doopa do pocałowanie, piec stoi. W tym roku kupilismy węgiel w sierpniu coby jakość była lepsza. 850 za tonę.I nech nikt mi nie mówi, że palenie węglem jest bezproblemowe, a piec z podajnikiem samoobsługowy. Bo nie jest!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja stwierdziłem że węgiel owszem tak ale niech ktos go gdzies dalej spali zakręci bączkiem i wyprodukuje prad. Pomimo różnych oplat i narzutów na ogrzewanie zużywam z czrey" tony ekogroszku" w postaci prądu za około 3000 zł rocznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Obecna cena oscyluje w granicach 750 zet i szybko pnie się w górę , a od przyszłego roku mają jeszcze dokleić akcyzę .


Polecam tekst z Gazety Prawnej o akcyzie na węgiel.

Zwolnienie z akcyzy obejmie węgiel i koks zużywane przez gospodarstwa domowe. Natomiast kopalnie nie będą musiały prowadzić składów podatkowych w związku z wydobyciem węgla.

http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/53...bez_akcyzy.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdyby wszystko było takie proste... ale tak się nie da.

Moim zdaniem, niech każdy pali tym czym uważa za najlepsze dla siebie i łatwo dostępne w pobliżu.

Dociągnięcie gazu do posesji czasem jest astronomicznie kosztowne.
Węgiel jak widać też nie tanieje, o oleju nawet nie wspominam.

Generalnie wszystko poza drewnem jest obłędnie drogie - tylko komu się chce co 4h dożucać drewno do pieca ?

Może faktycznie tylko kolektory itp nowości wprowadzać ? icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Generalnie wszystko poza drewnem jest obłędnie drogie - tylko komu się chce co 4h dożucać drewno do pieca ?



A wierzba energetyczna? Czy słoma? Albo biogaz? Nie mówię o propanie z butanem, razem wziętymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sama prawda i tylko prawda. Nie mamy gazu, kupilismy piec na groszek. Syf w kotłowni i całym garażu, jak gorszy wegiel to zrywa zawleczke na slimaku i doopa do pocałowanie, piec stoi. W tym roku kupilismy węgiel w sierpniu coby jakość była lepsza. 850 za tonę.I nech nikt mi nie mówi, że palenie węglem jest bezproblemowe, a piec z podajnikiem samoobsługowy. Bo nie jest!



Cześć winy może Pani śmiało przypisać producentom kotłów z podajnikiem na groszek.Używają zwrotów ,wielodobowy ,bezobsługowy ,automatyczny itd...

Wiadomo jak kojarzy się to klientom.A rzeczywistość dopiero ściąga ich wprost do kotłowni.

Faktem jest że producenci nadal pracują nad udoskonaleniem podajników ,ostatnie wynalazki nie są już tak awaryjne, może kiedyś uda się wyprodukować bezobsługowy kociołek ale pewnie wcześniej skończy się węgiel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafal_30
A ja nie będę narzekal na ekogroszek. Co prawda jest trochę pracy przy takim piecu ale póki co u mnie ogranicza się do wyrzeucebnia popiołu, dodania groszku i co pewien czas wyczyszczenia pieca z sadzy. Nie mam problemu z ustawieniami bo robi to sterownik, zawleczki póki co też mi nie zerwało. Wiadomo to nie gaz czy prąd ale coś za coś, a to coś zostaje w portfelu. W tym sezonie do chwili obecnje zuzyłem około 600 kg groszku. Dom około 150 m2, temperatura w domu około 22-23 stopni. CWU grzane groszkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A ja nie będę narzekal na ekogroszek. Co prawda jest trochę pracy przy takim piecu ale póki co u mnie ogranicza się do wyrzeucebnia popiołu, dodania groszku i co pewien czas wyczyszczenia pieca z sadzy. Nie mam problemu z ustawieniami bo robi to sterownik, zawleczki póki co też mi nie zerwało. Wiadomo to nie gaz czy prąd ale coś za coś, a to coś zostaje w portfelu. W tym sezonie do chwili obecnje zuzyłem około 600 kg groszku. Dom około 150 m2, temperatura w domu około 22-23 stopni. CWU grzane groszkiem.


Jaki posiadasz kocioł?Masz jakąś automatykę typu pogodówka albo reg.pokojowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak czytam o takim spalaniu (600 kg na 150 m2) to się denerwuję od razu,
bo, albo ja nie umiem kotła ustawić, albo mam tak źle ocieploną chałupę, albo niektórzy podając spalanie zapominają dodać, że jeszcze puścili przez kominek wagon drewna.
Od 22 września do dziś na podobną powierzchnię i takie same temp w domu spaliłem 1300 kg ekogroszku

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafal_30
Co do domu. Dom wg projektu LMP 42A z pracowni Lipińskich. W oryginale 129 m2, ale po adaptacji pomieszczenia nad garażem na pokój wyszło około 150 m2. W podłodze 10 cm styropianu, na ścianach 15, dach 25 cm wełny 0,039, okna w pakiecie trzyszybowym. Zacząłem grzać 12 października. Potem były małe przerwy jak zrobiło się cieplej. Teraz sprawdziłem i do podajnika wrzuciłem ogólnie 25 worków po 25 kg. W podajniku zostało jeszcze około dwóch worków. Czyli poszło około 575 kg. Eko groszek Ekoret kopalni Juliusz. Piec to Zębiec Merkury 18 kw. Sam się steruje. W domu na dole podłogówka, na górze grzejniki. Jedyne o co trzeba dbać to o czyszczenie pieca ponieważ kiedy zbierze się zbyt dużo sadzy piec przerzuca zbyt dużo nie spalonego groszku. Obecnie kiedy o to dbam jest sam popiół. Kominek może będzie jak poprawi się sytuacja finansowa. Obecnie grzeje tylko piec. Tak jak pisałem wcześniej: w domu około 22-23 stopni, a zacząłem grzać na jesieni jak spadło do około 21.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to gratuluję i zazdroszczę

u mnie podłoga 12 cm, ściany 15, dach - skosy 30, sufit 45 (wełna też 0,39)
piec nie wygaszany od rozpalenia, ale jak ciepło było na dworze, to regulatory pokojowe odłączają pompy, CWU też z pieca, groszek ten sam, piec czyszczę co tydzień, podłogówka wszędzie oprócz 3 sypialni na górze. Piec Klimosz Ling 25 (21,2 kW). Kominka też nie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rafal_30
I teraz muszę przeprosić. Tak mnie ta różnica nurtowała, że wziąłem swoje zapiski i muszę sprostować. Poszło o 200 kg groszku więcej w stosunku do tego co pisałem czyli nie około 575 tylko około 775 kg. Przepraszam za wprowadzenie w błąd. Nie doliczyłem ośmiu worków które kupiłem na początku sezonu kiedy z kolegą szukaliśmy gdzie będziemy kupować groszek.
Te osiem worków spaliłem przed 12 października. I to cała tajemnica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jak czytam o takim spalaniu (600 kg na 150 m2) to się denerwuję od razu,



a i owszem , tez podobnie mam....
nie rozdrabniam się na liczenie miesięczne , ale na moim metrażu (kubatura coś około 700m)wychodzi około 4 ton ekogrochu rocznie (kalendarzowo) na CO i CWU...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas w zeszłym roku poszło na CO i CWU, 3 tony ekogroszku dom z pełnym podpiwniczeniem dwa pomieszczenia w piwnicy ogrzewane podłogówgą, plus cały parter i łazienka na górze, poddasze same grzejniki i garaż też grzejniki. Piec sprawuje się super i nie mieliśmy z nim problemów poza wymianą programatora. Tfu Tfu, że tak powiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja podobnie w zeszłym roku dużo paliłem drewnem z budowy + CWU z solarów. Groszu poszło 3t. Teraz kupiłem 3t i czuje, że będzie za mało. W tym roku mam problem z regulacją pieca i zjada jak głupi tego groszku.

Musze odgrzebać stary temat mojego kotła może ktos taki posiada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adiqq
tzn jeszcze zależy po ile liczyć cene tego groszku, bo rozrzut jest naprawde duży icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tzn jeszcze zależy po ile liczyć cene tego groszku, bo rozrzut jest naprawde duży icon_smile.gif



dokładnie .... jest też spora różnica w cenie jeśli kupuje się np. zima lub latem , kupując latem można naprawdę sporo zaoszczędzić... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam zakupiłem właśnie ekogroszek pieklorz pakowany w worki foliowe po otwarciu worka groszek jest mokry woda z niego się nie leje ale jest wilgotny czy to normalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam zakupiłem właśnie ekogroszek pieklorz pakowany w worki foliowe po otwarciu worka groszek jest mokry woda z niego się nie leje ale jest wilgotny czy to normalne?



też tak miałem to normalne

leży sobie na składzie,pada deszczyk, , zamawiasz, sypią do worków, otwierasz i masz mokry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trzeba to wysuszyć czy wystarczy że poleży sobie pod wiatą w workach do pażdziernika.Worki posiadają po bokach małe dziureczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mogę wypowiedzieć się jako eksploatatorka zwykłego pieca Defo.Kocioł na ekogroszek to dla mnie super wypas i wygoda, z chęcią bym zamieniła się z kimś.Codzienne przygotowywanie latem ciepłej wody-może wysiłku nie wymaga-ale jest bardzo upierdliwe.Na dodatek w piecu na ekogroszek grzebierz raz w tygodniu a nie codziennie (zimą) po kilka razy.Nie ma to jak czarny wąs po nosem....Brudno jest i owszem i w jednej i drugiej kotłowni, ale zwykły węgiel trzeba jeszcze taczkami zazwyczaj zrzucic do piwnicy(mmm....jak to pięknie pyli icon_rolleyes.gif ) przynajmniej groch pakują w worki-nie musisz do taczki łopatą machać. Nawet nie ma co porównywać obu pieców-nie mówiąc o różnicy w spalaniu węgla.Zasypowe nie są ekonomiczne, wymagają wysokiej temperatury. W nowym domu będe miała gaz i nie wiem jak się w tym odnajdę.To będzie jak podróż w czasie-zupełna magia-ciekawe czy zatęsknię za "wąsem pod nosem" icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wujo
Niestety kotły automatyczne to typowe kopciuchy a ekonomii w nich tyle co nic.
Co to za ekonomia skoro pracują większość czasu na 30% (oby). W tym czasie tak się smolą i sadzą. Zgadza się raz na kilka dni dorzucić do zasobnika opał, a co z popiołem? Jak się trafi taki "chrzczony" opał, a o niego nie trudno niestety, to przynajmniej co drugi dzień popiół do wyrzucenia. Wielkość popielników też pozostawia wiele do życzenia.
Wygoda owszem ale tylko latem - ciepła woda w kranie na okrągło. A po za tym drenowanie kieszeni palacza na opał, który spalony tylko w znikomym % a reszta w komin w postaci sadzy. Zimą już tak kolorowo nie ma -10 i w poniedziałek 5 worków do zasobnika, wtorek wybranie popiołu, środa uzupełnienie zasobnika do pełna bo ładnie wygląda, czwartek popiół, piątek - czyszczenie wymiennika, palnik i znów popielnik, kocioł rozpalamy na nowo.
Sobota - odwiedzamy skład węgla i zapełniamy zasobnik do pełna po tym zabiegu popiół zostawiamy na niedzielę. itd.
Faktycznie raz na kilka dni zagląda się do kotłowni!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaanalia
Jakby użytkownik dobrał kocioł dopasowany do zapotrzebowania (a nie przewymiarowany o 100%)to by nie miał takich problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×