Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam, zrobiłem ocieplenie ściany ze styropianu. Na ten styropian dałem klej do styropianu, który utworzył mi ściankę. Czy teraz do uzupełnienia ubytków na tej ściance  mogę użyć gipsu szpachlowego, czy też racze użyć j klej do styropianu? Pozdrawiam, Łukasz
    • Haaaaahahahhaha ... disco polo nie jest passe .... jest tworem pozbawionym jakiegokolwiek polotu. Żenujące teksty, gołe zady i cyce w teledyskach i bogate fury .... hmmm ... to raczej oni mają kompleksy Cóż chcą zasłonić tymi obrazkami? Pomyślmy ... bingo - kompletny brak gustu muzycznego     Nie jest wstydliwa. Jest żenująca - kaleczy mi uszy Nie mam absolutnie żadnych kompleksów na tle muzycznym - słucham metalu, ale nie pogardzę dobrym rockiem zarówno w starym, jak i nowym wydaniu. Bywałam na koncertach jazzowych i popowych i również mi się często podobało. Nie odrzucało mnie, jak przy disco polo. Więc - jak widzisz. Kompleksy sobie wymyśliłeś. Jak wiele innych bzdur Ogólnie to mnie rozwaliło   "Gusta muzyczne nastolatków są powiązane z wykształceniem ich rodziców" - zauważa jednak NCK. "Wyraźnie powyższej średniej lokują się rodzice nastolatków słuchających rocka (45 procent matek oraz 35 procent ojców ma wyższe wykształcenie). Równie wysoki poziom wykształcenia mają jedynie rodzice nastolatków słuchających jazzu, smooth jazzu i chiloutu" - czytamy w opracowaniu. Na drugim biegunie są nastolatki słuchający disco polo - tylko 23 procent ich matek oraz 14 procent ojców ma wykształcenie wyższe." Źródło: https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/190209942-Badanie-Dzieci-dobrze-wyksztalconych-Polakow-najchetniej-sluchaja-rocka-slabo-wyksztalconych---disco-polo.html
    • Witam, mam posadzkę z betonu i chce położyć na nią płytę OSB, a później panele. Czy mogę pod taką płytę OSB wykorzystać kantówki sosnowe mokre?
    • Haha - tylko że to nie normy, ani prawo. To moda i snobizm. Zazwyczaj stworzona przez tzw inteligentów i elyty, ale też spryciarzy zarabiających a głupocie i snobizmach (kompleksach). Czasem zabierają się za to politycy.   No i jak pamiętam koniec PRL - snobistyczny był jazz, passe był rock - głównie tak uważali jazzmani oraz władza snobująca się na światowców, oraz wszyscy inni bojący się ośmieszenia (czyli zkompleksieni).   Nie tak dawno passe była i jest wśród elyty muzyka chodnikowa, teraz discopolo.  Jednak udało się jej wydobyć z podziemia (haha) i teraz jest popularna, acz wstydliwa dla zakompleksionych.   Jest jeszcze muza wyższa (haha), klasyka - tej wielbicielem jest obecny minister kultury, który np. do discopolo odnosi się jak do posikanego dzidziusia - czyli z wyrozumiałością, ale bez chęci przytulenia. Też kwestia snobizmu chyba.    Jest mnóstwo niszowej muzyki związanej z subkulturami - i one świetnie funkcjonują, ale jakby na obrzeżach mediów - i maja swoich fanow b. zawziętych i często raczej nie słuchających niczego innego.  Dlaczego - bo nie tolerują innej muzy.   Jak widzisz - niewiele tu jest PiSu w tym wszystkim.    Trochę PiS (rękami Kurskiego) TERAZ (PRZEDTEM POLSAT) przytulił discopolo, bo jest popularne, a artyści ichni jeszcze na razie nie zesnobowani, jak inni i nie obrazeni na PiS. Ale JA NIE WIDZE W TYM NIC ZŁEGO.  Brakuje mi natomiast otwarcia się na inne muzyki w większym stopniu. Było coś takiego na TV Kultura - ale znowu snobizm i chyba jak zwykle kólko wzajemnej adoracji spowodowały, że pokazywali (pokazuja) zwykłe pseudoambitnu chłam.     wydaje mi się, że za bardzo probujesz się domyślić, co ludzie o tobie sądzą. Może nic? Poza tym małe miasto ma swoje plusy i minusy. W tych minusach jest mniejsza tolerancja dla nowości, inności i mniejsza anonimowość - a także tradycyjność (która też ma plusy i minusy). Ale mniejsze miasto ma też swoje plusy  Poza tym w takich miejscach dużo zależy od tej subkultury - czy pokaże, że jest OK i że nie nalezy się ich bać, a może warto się z nimi zaznajomić, czy tez tez się nastroszy i odstręcza otoczenie. Np snobizmem, butą, wywyższaniem się, itd.    
    • Niektórzy tak. Abstrahując od gotów. Sama ubieram się od wielu lat na co dzień na czarno. Najczęściej w skórzane legginsy, oficerki, ramoneskę i wymyślne nakrycia głowy. W pracy dziewczyny na kolorowo, a ja na czarno. I wiem, jak patrzą na mnie ludzie. Jak na dziwadło. Taki mam styl i nie robię tego na pokaz, tylko dlatego, że w takich ciuchach czuję się dobrze. Bo wtedy czuję się sobą. Stąd wiem, że każdy, kto choć lekko trąci innością, w PL wzbudza niekoniecznie pozytywne emocje. I to nie jest fajne.      
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...