Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
kukson

Przyłącze wodne

Recommended Posts

Wczoraj bylem w przedsiebiorstwie komunalnym odpowiedzilanym za przylacza wodno-kanalizacyjne. Dowiedzialem sie, ze wodociag miejski konczy sie jakies 30 m od mojej dzialki z jednej strony i jakies 60 m z drugiej (taka luka) i ze w planie przedsiebiorstwa nie jest przewidziana rozbudowa wodociagu w tym rejonie do roku 2012 (potem bedzie nowa uchwala i tez nie wiadomo jaka bedzie decyzja).
Jednym slowem panowie (zajadajac salatke) zasugerowali, ze bede musial wybudowac sam 30 m wodociagu, oczywiscie uzyskujac najpierw pozwolenie na budowe, itd. Nastepnie bede musial scedowac wlasnosc mojej czesci wodociagu na przedsiebiorstwo, a ono mi zaoferuje "godziwa" zaplate (najczesciej w wodzie). Nastepnym krokiem bedzie przylacze do mojej wlasnej czesci wodociagu, ktore bedzie wykonane zgodnie z ogolnymi zasadami.
Czy istnieje jakies prawo zmuszające to przedsiebiorstwo do pociagniecia nitki wodociagu do mojej dzialki? Aha, na tym tereniejest aktualny wydany w zeszlym roku plan zagospodorowania i moja dzialka jest przewidziana pod budownictwo jednorodzinne.
Czy ktos moglby przeslac info dotyczace kosztow takiego przedsiewziecia od poczatku do konca oraz czas jaki to zajmuje. Dla ulatwienia podam, ze moja dzialka znajduje sie przy ulicy przy ktorej jest ten wodociag (tylko nie dochodzi do mojej dzialki), dodatkowo znajduje sie po drugiej stronie ulicy, ale ulica nie jest asfaltowa tylko utwardzona. uff, to chyba wszystko, bede wdzeczny za pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz rozmawiać bezpośrednio z wykonawcą , zazwyczaj wodkan ma jakieś namiary.

Ja też biorę gościa ze spółki wodnej, potem jest dużo mniej papirologii, tyle że ja mam w stosunku do twojego bardzo krótki odcinek tj ok 2m. Jeśli w tym tygodniu mi zrobią to ci podam konkretną kwotę. Ja dodatkowo założyłem studzienkę wodomierzową żeby mi rura w zimie nie zamarzła, znalazłem na allegro.

Odnośnie papirologii to nie potrzeba robić zgłoszenia do starostwa. Wiem bo wczoraj swoje na prośbę starostwa wycofywałem.

Autorus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gmina ma obowiązek rozbudowy infrastruktury, ale oczywiście w ramach budżetu jakim dysponuje. Jak komuś się spieszy, to niech sam buduje bo gmina nie musi na zawołanie wykonywać przyłacza. Co do kosztów realizacji, to nalezy zasięgnąć języka w zakładzie wod-kan: może np. zechcą partycypować w kosztach nitki. W innym przypadku pozostaje ujęcie wody we własnym zakresie - studnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Gmina ma obowiązek rozbudowy infrastruktury, ale oczywiście w ramach budżetu jakim dysponuje. Jak komuś się spieszy, to niech sam buduje bo gmina nie musi na zawołanie wykonywać przyłacza. Co do kosztów realizacji, to nalezy zasięgnąć języka w zakładzie wod-kan: może np. zechcą partycypować w kosztach nitki. W innym przypadku pozostaje ujęcie wody we własnym zakresie - studnia.

Gmina w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu podała wodociąg wiejski jako źródło zaopatrzenia budynku jednorodzinnego w wodę. W uzasadnieniu do decyzji podano, że uzbrojenie terenu jest wystarczające dla budowy domu jednorodzinnego.
W warunkach technicznych przyłączenia do wodociągu dostawca wody określił, że do podłączenia budynku konieczne jest wykonanie odcinka sieci wodociągowej (ok. 150m + dwa przeciski pod drogą).
Gmina na dzień dzisiejszy nie ma w planie budowy tego odcinka sieci, ale proponuje pokryć część kosztów budowy pod warunkiem wykonania tej inwestycji przez inwestora. Inwestor wolałby wykonać własne ujęcie.
Czy w takiej sytuacji gmina ma obowiązek zmiany decyzji o warunkach zabudowy - rozszerzenia jej o możliwość zaopatrzenia domu w wodę z własnego ujęcia (studni na działce)?
Wykonanie projektu budowlanego domu bez takiej zmiany może spotkać się z zarzutem niezgodności projektu z decyzją o warunkach zabudowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Gmina w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu podała wodociąg wiejski jako źródło zaopatrzenia budynku jednorodzinnego w wodę.



Wlasnie tak jest to mniej wiecej zapisane w aktualnym dla tego terenu planie zagospodarowania. Czy to nie wymusza na gminie pociagniecia nitki wodociagu o te 30 m wzdluz drogi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wlasnie tak jest to mniej wiecej zapisane w aktualnym dla tego terenu planie zagospodarowania. Czy to nie wymusza na gminie pociagniecia nitki wodociagu o te 30 m wzdluz drogi?




Teoretycznie tak, ale praktycznie - w bliżej nie określonym czasie.
Można czekać, można przystać na warunki przedsiębiorstwa „wodnego”.
Wybór w gestii inwestora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Teoretycznie tak, ale praktycznie - w bliżej nie określonym czasie.
Można czekać, można przystać na warunki przedsiębiorstwa „wodnego”.
Wybór w gestii inwestora.


OK, a czy "godziwa" rekompensata nie powinna byc zgodna z kosztorysem i fakturami? Wedlug mnie przedsiebiorstwo komunalne powinno sie rozliczyc zgodnie z rynkowymi cenami.. Mnie poowiedzieli, ze to moze byc 20%, a ja sie pytam na jakiej podstawie oni sobie to wyliczaja, bo ja chetnie skorzystam z uslug taiego wykonawcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Istnieje na to bardzo prosty sposób – zlecenie wykonania właśnie im. icon_biggrin.gif

Pamiętaj również o tym, że zwrot dotyczy tylko odcinka „sieci” a nie przyłącza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

może pytania kierujesz w niewłaściwe miejsce?



No wiec idac tym tropem zdecydowale sie zlecic projekt tego wodociagu projektantowi z tego przedsiebiorstwa:-) Jesli chodzi o robote to obawiam sie , ze moze mnie wyniesc drozej gdy zlece przedsiebiorstwu niz firmie zewnetrznej, no chyba , ze pan z przedsiebiorstwa ma prywatna firme i robi takie roboty na boku...

Ostatnie pytanie, czy od razu napisac pismo , w ktorym decyduje sie na budowe odcinka wodociagu na wlasny koszt czy tez jednak zlozycwniosek , ktory oni mi odrzuca (tak powiedzieli)? Moze lepiej miec to sformalizowane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No wiec idac tym tropem zdecydowale sie zlecic projekt tego wodociagu projektantowi z tego przedsiebiorstwa:-) Jesli chodzi o robote to obawiam sie , ze moze mnie wyniesc drozej gdy zlece przedsiebiorstwu niz firmie zewnetrznej, no chyba , ze pan z przedsiebiorstwa ma prywatna firme i robi takie roboty na boku...

Ostatnie pytanie, czy od razu napisac pismo , w ktorym decyduje sie na budowe odcinka wodociagu na wlasny koszt czy tez jednak zlozycwniosek , ktory oni mi odrzuca (tak powiedzieli)? Moze lepiej miec to sformalizowane?




Co za problem. W projekcie należy napisać, że woda będzie z przyłącza wodociągowego a gdy do czasu zakończenia budowy nie będzie ono wykonane, zgłosić zamiar budowy własnego ujęcia i po sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co za problem. W projekcie należy napisać, że woda będzie z przyłącza wodociągowego a gdy do czasu zakończenia budowy nie będzie ono wykonane, zgłosić zamiar budowy własnego ujęcia i po sprawie.



icon_eek.gif icon_eek.gif icon_eek.gif icon_eek.gif icon_eek.gif

Jeśli już, to w projekcie należy napisać, że woda z wodociągów lub własnego ujęcia – w innym przypadku może to być zakwalifikowane jako zmiana istotna.

Ale jakoś nie widzę aby autor pytania chciał mieć własne ujęcie – tak więc raczej go to nie dotyczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeśli już, to w projekcie należy napisać, że woda z wodociągów lub własnego ujęcia – w innym przypadku może to być zakwalifikowane jako zmiana istotna.

Przy ujęciu z wodociągu wymagany jest projekt przyłącza, który trudno wykonać, jeżeli nie jest co najmniej zaprojektowana sieć wodociągowa, do której można się przyłączyć icon_sad.gif.
Natomiast podłączenie do własnego ujęcia jest niezgodne z WZiZT (w przypadku, który wcześniej opisywałem).
Chyba, że jest coś, o czym nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przy ujęciu z wodociągu wymagany jest projekt przyłącza, który trudno wykonać, jeżeli nie jest co najmniej zaprojektowana sieć wodociągowa, do której można się przyłączyć icon_sad.gif.
Natomiast podłączenie do własnego ujęcia jest niezgodne z WZiZT (w przypadku, który wcześniej opisywałem).
Chyba, że jest coś, o czym nie wiem.


Nie planuje kopania studni na tej dzialce jesli to nie jest konieczne.

Budowe (projekt) wodociagu oraz budowe (projekt) przylacza chcialbym wykonac za jednym zamachem ...Czy nie jest to mozliwe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tez kiedys miałem podobny przypadek, ale jakoś sie udało to wszystko rozwiązać icon_smile.gif


wiem wiem, wszystko kwestia czasu i pieniedzy.
Pozytywem jest fakt, ze byc moz euda mi sie przekonac jednego lub nawet kilku innych sasiadow zeby sie ze mna na ten wodociag zrzucili (pare groszy w ten sposob zaoszczedzi). Byc moze zalozymy komitet i uderzymy kupa przedsiebiorstwa komunalnego, i moze uda nam sie cos ugrac. icon_mrgreen.gif icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie woda już popłynęła. Teraz geodeta, czekanie 3 tygodnie , urząd gminy i mam podpisaną umowę icon_smile.gif
Koszt wykonania to 2,2tys + moja studzienka wodomierzowa za 535zł z allegro. Mam już papier z odbioru icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

u mnie woda już popłynęła. Teraz geodeta, czekanie 3 tygodnie , urząd gminy i mam podpisaną umowę icon_smile.gif
Koszt wykonania to 2,2tys + moja studzienka wodomierzowa za 535zł z allegro. Mam już papier z odbioru icon_smile.gif


Gratulacje!!!! Ja nadal walczę, ale przestało mi się speiszyć gdy mi elektrownia zaproponowała przyłacze prowizorki budowlanej do pazdziernika 2012:-) Teraz walczę z nimi o przyspeiszeni, ale to raczej inny wątek;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,
dzisiaj otrzymałem opinię o możliwości podłączenia do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, a wraz z tym dokumentem ...rachunek na 167pln za wydanie opinii icon_eek.gif
Zakładam, ze mój przypadek jest podobny do przedstawionych wcześniej, a opinia brzmii:
" Zaopatrzenie w wodę budynku mieszkalnego na terenie działki XX przy drodze bocznej od ulicy xx (tu jest sieć wod.) będzie możliwe po wybudowaniu odcinka sieci wodociągowej o sredn. 180mm z rur PE i długości ok. 50m, w nawiązaniu do istniejącej sieci wodociągowej o sredn. 180mm z rur PE zlokalizowanej w ulicy xx. Budowa brakującego uzbrojenia wodociągowego nie jest ujęta w obecnie obowiązującym planie inwestycyjnym Spółki. Dodatkowo informujemy, że w przypadku budowy ww. sieci wodociągowej zaleca się przełączenie istniejącego przyłącza wodociągowego zlokalizowanego w ulicy xx, doprowadzającego wodę do działki XY (w porozumieniu z właścicielem tej działki), ze względu na zapewnienie miejsca na inne media w ww. drodze"


W załączeniu mapka.
Jak widać na niej, mój sąsiad ma wodę. A ja muszę budować sieć :-(. Jeśli dobrze rozumiem, sąsiad nie zamierzał budować sieci i się zwyczajnie podpiął, a ja teraz chyba budując sieć, muszę go odpiąć, wywalić jego przyłącze i poprowadzić rurę 180mm. Czy dobrze to rozumiem? dodam, ze sąsiad całkiem niedawno to robił, tuż po zakupie przeze mnie działki.

Jeśli to dobrze zrozumiałem to proszę o wytłumaczenie spraw związanych z kosztami. Mogę wyłożyć kasę na rozbudowę tej sieci, ...ale czy ktoś mi to zwróci (mam tu na myśli Gminę)? Jakie mogą być przybliżone koszty budowy takiej sieci i komu je najlepiej zlecić, żeby nie bawić się w zbędną robotę i papierologię?

Dodam, że podobnie sprawa ma się do kanalizacji sanitarnej. Jest zaprojektowana tylko do końca ul. XX, a inwestorem tego uzbrojenia jest UG. Czy to oznacza, że sąsiad zza płota będzie miał kanalizację, a ja szambo? Kogo "gwałcić", żeby i o mojej ulicy pomyśleli? Przecież na niej są 3 działki budowlane.

DSC01446.jpg

Edytowano przez Bruce (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W dalszym ciągu toczę walkę z gminą o wybudowanie 30-50 m sieci wodociągowej. Mam już pozwolenie na budowę, zaczynam niebawem. Co jednak, jeśli przez czas budowy nie wybudują sieci...? W MPZP jest zapis, że zaopatrzenie w wodę z istniejącej lub planowanej sieci wodociągowej. Studnia więc odpada.
W gminie słyszę tylko: "trzeba było nie kupować tej działki, albo zrób sobie pan sam sieć". Może i nie będzie wyjścia (koszt 12 tys. ze wszystkim). Osoba, od której kupiłem działkę, zapłaciła opłatę adiacencką (ok. 35-40 tys.) po podziale swojej działki. A do żadnej z podzielonych wody nie doprowadzono.

Jakiś sposób na dalszą walkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ręce opadają :( Na urzędy nie ma silnych :(


Acan to dopiero odkryłeś? A z jakiej planety acan przybyłeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam 300 m do sieci, nawet nie próbuję liczyć ile to by kosztowało (30,40,50 tys zł?) na razie czekam, może gmina się zlituje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kupując działkę liczyłam się z tym, że trzeba będzie pociągnąć wodę ok. 70 m do naszej działki, ale nie liczyłam się z tym, że gmina będzie usiłowała moim kosztem rozbudowywać sieć wodociągową icon_wink.gif
Budujemy pierwszy dom w kompleksie 6 działek (na pozostałych na razie nic się nie dzieje), które dzieli droga gminna. Warunki przyłącza wyglądały obiecująca ;) - rura średnicy 40. Zrobiliśmy projekt i czekaliśmy na zatwierdzenie, ale dostaliśmy telefon z gminy z prośbą, żeby zrobić od razu rurę o średnicy 100 plus kilka innych elementów, żeby w późniejszym czasie można podłączyć do sieci również domy, które ewentualnie powstaną na pozostałych działkach. Oczywiście za prace i materiały dodatkowe gmina miała zwrócić różnicę w kosztach. Przezornie stwierdziłam,że najpierw wycena, później jej akceptacja przez gminę, później umowa, a później dopiero zaczniemy cokolwiek robić w tym temacie.
I całe szczęście. Przedstawiliśmy gminie wycenę obu wariantów "przyłącza", różnica w kosztach robocizny i materiałów wyniosiła ok. 6 tys i zaczęły się schody, bo usłyszeliśmy, że owszem mogą oddać pieniądze, ale tylko 2 tys.
W tym momencie przestałam się użerać z dyrektorem KZB i wypociłam dwustronicowe pismo do wójta, w którym przedstawiłam sytuację, dodałam trochę górnolotnego bełkotu, wyciągnęłam kilka szumnych haseł z planu rozwoju gminy i dołaczyłam interpelację do ministra spraw wewnętrzynych oraz jego odpowiedź co należy rozumieć pod hasłem "przyłacze" i czekałam na reakcję.
Dość szybko do nas się odezwali i poprosili o spotkanie. Ponoć po zwołaniu zebrania miłościwie panujących w gminie w naszej sprawie doszli do wniosku, że ten kierunek rozwoju gminy nie jest perspektywiczny, nie przewidują tam wielkiego osadnictwa ;) i możemy sobie budować przyłącze o średnicy 40 icon_biggrin.gif Edytowano przez Dream (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kupując działkę liczyłam się z tym, że trzeba będzie pociągnąć wodę ok. 70 m do naszej działki, ale nie liczyłam się z tym, że gmina będzie usiłowała moim kosztem rozbudowywać sieć wodociągową icon_wink.gif
Budujemy pierwszy dom w kompleksie 6 działek (na pozostałych na razie nic się nie dzieje), które dzieli droga gminna. Warunki przyłącza wyglądały obiecująca ;) - rura średnicy 40. Zrobiliśmy projekt i czekaliśmy na zatwierdzenie, ale dostaliśmy telefon z gminy z prośbą, żeby zrobić od razu rurę o średnicy 100 plus kilka innych elementów, żeby w późniejszym czasie można podłączyć do sieci również domy, które ewentualnie powstaną na pozostałych działkach. Oczywiście za prace i materiały dodatkowe gmina miała zwrócić różnicę w kosztach. Przezornie stwierdziłam,że najpierw wycena, później jej akceptacja przez gminę, później umowa, a później dopiero zaczniemy cokolwiek robić w tym temacie.
I całe szczęście. Przedstawiliśmy gminie wycenę obu wariantów "przyłącza", różnica w kosztach robocizny i materiałów wyniosiła ok. 6 tys i zaczęły się schody, bo usłyszeliśmy, że owszem mogą oddać pieniądze, ale tylko 2 tys.
W tym momencie przestałam się użerać z dyrektorem KZB i wypociłam dwustronicowe pismo do wójta, w którym przedstawiłam sytuację, dodałam trochę górnolotnego bełkotu, wyciągnęłam kilka szumnych haseł z planu rozwoju gminy i dołaczyłam interpelację do ministra spraw wewnętrzynych oraz jego odpowiedź co należy rozumieć pod hasłem "przyłacze" i czekałam na reakcję.
Dość szybko do nas się odezwali i poprosili o spotkanie. Ponoć po zwołaniu zebrania miłościwie panujących w gminie w naszej sprawie doszli do wniosku, że ten kierunek rozwoju gminy nie jest perspektywiczny, nie przewidują tam wielkiego osadnictwa ;) i możemy sobie budować przyłącze o średnicy 40 icon_biggrin.gif



Nie zmienia to faktu, że 70m musiałaś doprowadzić sama. Miałaś też szczęście, że dostałaś warunki na takie przyłącze i już wcześniej nie postawili Ci warunku, że przyłącze możliwe po wybudowaniu sieci o długości X z rury 100 icon_wink.gif Dopiero miałabyś "zgryza".
Moja opcja na gminę jest teraz taka: jako, że moja działka jest pierwszą bez sieci, wybuduję sieć tylko do granicy swojej działki, dokonam przyłącza, a potem .... nie przekażę tego 30m odcinka gminie :-) Kolejne więc działki będą bez sieci, a ich właściciele będą mocno uzależnieni ode mnie (na chwilę obecną te działki są na sprzedaż).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie zmienia to faktu, że 70m musiałaś doprowadzić sama. Miałaś też szczęście, że dostałaś warunki na takie przyłącze i już wcześniej nie postawili Ci warunku, że przyłącze możliwe po wybudowaniu sieci o długości X z rury 100 icon_wink.gif Dopiero miałabyś "zgryza".
Moja opcja na gminę jest teraz taka: jako, że moja działka jest pierwszą bez sieci, wybuduję sieć tylko do granicy swojej działki, dokonam przyłącza, a potem .... nie przekażę tego 30m odcinka gminie :-) Kolejne więc działki będą bez sieci, a ich właściciele będą mocno uzależnieni ode mnie (na chwilę obecną te działki są na sprzedaż).


To,że będę musiała doprowadzić 70 m przyłącza było dla mnie oczywiste w momencie zakupu działki i byłam na to przygotowana icon_smile.gif Warunki wybadałam przed zakupem działki icon_wink.gif , oczywiście zawsze było ryzyko,że wizja im się zmieni icon_wink.gif
Jak nie będziesz chciał przekazać gminie przyłącza to po prostu go nie odbiorą i możesz się pożegnać z wodą icon_rolleyes.gif
Taki manewr też chciałam zastosować, ale szybko mi przedstawili powyższy, powszechnie stosowany przez gminy, kontrargument icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a że gmina jest właścicielem terenu, na którym kładziesz rury, zgodzą się na to pewnie tylko pod warunkiem przekazania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mimo braku sieci wodociągowej budowa domu rusza za miesiąc. Zastanawiam się czy to nie błąd... Na czas budowy będę miał wodę zapewnioną od sąsiada, ale jak długo tak "ujadę"..? We wrześniu gmina przedstawi inwestycje na 2013 i jeśli mojego wodociągu nie będzie w planach to ruszam do "boju", żeby na wiosnę mieć wodę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja przyłącze poprowadziłam dopiero do domu w stanie surowym zamkniętym. Wcześniej wywierciliśmy studnię, podłączyliśmy pompę i stąd mieliśmy wodę do celów budowlanych. Woda ze studni przydaje nam się do dzisiaj do różnorakich celów , a przyszłości na pewno ją będziemy wykorzystywać do podlewania ogródka itp. icon_smile.gif
Edytowano przez Dream (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W łazience coś się zatkało, rura chrapała przeraźliwie, aż do przeciągłego wycia, woda kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja etc.) - sprowadziłem ślusarza.
Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkimi niebieskimi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział:
- Ferszlus trzeba roztrajbować.
Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem:
- A dlaczego?
Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:
- Bo droselklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje.
- Aha, - powiedziałem - rozumiem! Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowałaby teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne?
- Ano chyba. A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtować.
Trzy razy stuknąłem młotkiem w kran, pokiwałem głową i stwierdziłem:
- Nawet słychać.
Ślusarz spojrzał dość zdumiony. - Co słychać?
- Słychać, że śtender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztosować i, co za tym idzie ferszlus będzie roztrajbowany. - I zmierzyłem ślusarza zimnym, bezczelnym spojrzeniem.
Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanymi po raz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czymś zaimponować.
- Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja - wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny - kosztować będzie... 7 złotych 85 groszy.
- To niedużo - odrzekłem spokojnie. - Myślałem, że co najmniej dwa razy tyle. Co się za tyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
Ślusarz był blady i nienawidził mnie. Uśmiechnął się drwiąco i powiedział:
- Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel krypować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy culajtungu nie ma, to na sam abszperwentyl nie zrobię.
- No wie pan! - zawołałem, rozkładając ręce. - Czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu! Więc ten trychter według pana nie jest zrobiony na szoner? Ha, ha, ha! Pusty śmiech mnie bierze! Gdzież on na litość Boga jest krajcowany?
- Jak to, gdzie? - warknął ślusarz - Przecież ma kajlę na iberlaufie!
Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
- Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na iberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz!

I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na iberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie zaś krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakrypować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie śtendra, aby roztrajbować ferszlus, który dlatego źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To juz wiem wszystko ale nie zapamiętam za nic



Nie przejmuj się, prawie wszyscy to mają, ja też! icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Podepnę się pod ten temat, bo problem mam poniekąd podobny, którego by nie było gdyby biuro nieruchomości nie napisało w ogłoszeniu, że media znajdują się nieopodal działki, a nie w jej granicy.
Wystąpiliśmy z wnioskiem o wydanie warunków technicznych przyłączenia do sieci wodociągowej i jak zobaczyłam co chcą to nerw straszny mnie wziął. Sytuacja wygląda tak, że rozbudowy sieci wodociągowej tam nie planują. Jakieś 15 m przed granicą naszej działki jest podciągnięta woda do sąsiada rurą o śr. 32mm i nie jest to przyłączone do jego domu tylko za, a do czego to służy to pojęcia nie mam, może do podlewania ogródka. Mniejsza z tym. Liczyłam na to, że będziemy się mogli do tego podłączyć, ale nic z tego. Firma wymyśliła sobie, że trzeba tą rurę wymienić na taką o śr. 75mm, bo gdyby ktoś za nami się chciał wybudować to byłoby za niskie ciśnienie wody. Na dodatek stwierdzili, że musimy wszystko dociągnąć do końca naszej działki. I teraz moje pytania. Czy w ogóle mogą na nas wymuszać taką rozbudowę skoro to my jesteśmy inwestorem i chcemy mieć wodę doprowadzoną do swojego domu, a nie robić przysługę ewentualnym późniejszym sąsiadom i firmie wodociągowej poprzez przebudowę tego odcinka? I dlaczego mamy ciągnąć rury do końca działki a nie do początku? Czy nie można nas po prostu podłączyć do tego co jest? I sprawa, która mnie nie dotyczy, ale też jest dla mnie dziwna, że właściciel tego domu po przekątnej od naszej działki (z okrągłym tarasem czy czymś takim) musiał rozbudować sieć wodociągową wzdłuż swojej działki (w63PE) i podłączył się do niej po skosie, a nie w najkrótszej linii przed domem.
W załączniku zdjęcie, żeby było jaśniejsze to o czym pisałam.

DSC01446.jpg

Edytowano przez Hera (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...