Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

farsa z pomocnymi postami...


Recommended Posts

efe7f685628847dem.jpg

zastanawiam się jak można być tak upośledzonym. Jak oglądam coś takiego to niestety żal się robi że ktoś zamiast mózgu ma wiór.
Może by Redakcja wyjaśniła kto robi tą krecią robotę i klika jak troll te plusy?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to jak tak już bawimy się pomyjami, to może dowiemy się kto tak ukochał Empirfiriona i też tak wali tak bez opamiętania, niezależnie od treści
bo mnie kusi strasznie, parę razy uległem pokusie, ale jeszcze mam dylematy, czy dobrze postąpię, choć jak widać są tacy, którzy już pękli
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to może tak by se dać spokój, i używać plusy do tego do czego są stworzone icon_smile.gif
Ja sam mam na sumieniu kilka plusów dla Dagmary icon_smile.gif
Co do plusów dla stokrotki to czy bajbaga jest podwójnym agentem? Myślałem że jej nie lubi icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak to ja.
I przyznaję - jestem bezrozumnym debilem – tylko niech mi ktoś wskaże czym te moje „plusikowanie” odróżnia się od innych, udzielonej innemu forumowiczowi, a bardzo podobnych (w zamyśle ?)?

W tym po części, także z takich samych pobudek, udzielonych także mnie.

Nie mniej jednak, „plusikowałemtylko wypowiedzi, które nie obrażają nikogo i nie są kłamliwe.

Wywołałem burzę – fakt, ale taki miałem zamiar.
Pierwotnie myślałem o innej formie, chciałem wyzerować swój licznik „plusików”, ale po zastanowieniu, wybrałem jednak tą metodę – jak widać skuteczną, bo zauważalną.

Dopisałem – bo można opacznie zrozumieć jedno zdanie.

Pisząc; plusikowałem wypowiedzi …….. nie miałem na myśli, że musiałem je wybierać u osoby którą "plusikowalem". Tam takich wypowiedzi nie ma, tak więc nic nie musiałem wybierać.
Powyższe stwierdzenie nie dotyczyło Kwiatuszka – za ewentualne takie zrozumienie – bardzo przepraszam .

A że akurat Ją „plusikowałem” – kaprys taki miałem?
Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Drogi Panie Ryszardzie
grochem o ścianę Pan ciskasz
ja wiem, że mierzi Cię ta ilość plusików u naszego Empirfiriona
ale cóż, taki geniusz trafia się raz i to niecentralnie
pozostaje zazdrościć, zagryźć zęby i jeszcze ciężej pracować
innej drogi nie ma sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

to może tak by se dać spokój, i używać plusy do tego do czego są stworzone icon_smile.gif
Ja sam mam na sumieniu kilka plusów dla Dagmary icon_smile.gif





no jasna cholera , nie mogę się oprzeć...... no biję się w pierś .... ręce i nogi mam powiązane , do kaloryfera się przywiązałam , palcem u nogy klikam bo nie mogę się oprzeć.... no nie mogę cholera i nie poradzę icon_redface.gif icon_razz.gif icon_lol.gif


akcja sprzed miesiąca:

Cytat

Wracam do tematu plusów Pan Brzęczkowskiego .... właśnie sobie prześledziłam te kilka ostatnich które wiszą po prawej - i wszystkie jak leci dla Pana Brzęczkowskiego ..... niektóre wypowiedzi sprzed kilku miesięcy ....
Wygląda to tak, jakby jakieś dziecko weszło na forum , dorwało się do kompa i hurtem klikało tylko wybrany nick .... żenada....



odpowiedź Vegi ... icon_biggrin.gif

Cytat

Dagmara pochwal się, ile dostaniesz przelewem od Redakcji za wszczęcie kolejnej awantury i rozruszanie forum? Tu musi być z bonusem, wszak ludzie zamiast pić w sobotni wieczór, dali się złapać na prosty numer... i znowu wre icon_biggrin.gif



Cytat

a przyznaj się uczciwie że Ci się dziś nudziło w domu. A tu na forum, zawsze można łatwo zrobić zawieruchę icon_smile.gif
Tak wiec spojrzałaś na posty z + i akcja gotowa icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Masz rację - to jest sedno tej sprawy icon_mrgreen.gif



no dokładnie ... zwracałam już na to uwagę - że to podnosi Pana Tomasza rangę na forum....
niby nic , ale czytam na tym forum Pana Tomasza odkąd tu jestem - i jestem przekonana , że nie miałby skrupułów żeby podeprzeć się swym niby autorytetem w postaci ilości tych punktów kierując tutaj swoich ewentualnych klientów.... a jak już wcześniej w innym wątku zauważyłam - te plusy były przypadkowe a część z tych porad Pana Tomasza nie była pomocna , a wręcz czasem szkodliwa bądź nie w temacie ....

natomiast plusikowanie innym w celu zrównania plusów żeby rzekomy prestiż Pana Tomasza nie rzucał się aż tak w oczy nowym którzy mogliby się że tak to nieładnie ujmę : przejechać - jest dla mnie przesłanką w jakimś stopniu usprawiedliwiającą ...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

no dokładnie ... zwracałam już na to uwagę - że to podnosi Pana Tomasza rangę na forum....



wystarczy przeczytac kilka postow Porfiriona, żeby jakiekolwiek rangi odeszły w niebyt :biggrin:

Cytat

Kochani - mają sens
a że zazdrościmy, to inna bajka, jak już pisałem, gryźmy wary i chylmy czoła przed tym najlepszym,
albo odwrotnie...



dobrze powiedziane laugh.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie plusy są winne tylko ludzka zawiść. Ileż to było kłótni o punkty za posty. Teraz to samo jest z plusami.
Z mojego ulubionego serialu Alternatywy 4:

A program jest słuszny! Ale z takimi ludźmi trudno go wykonać!

Stanisław Anioł


i nie piszę tego do bajbagi. Mam na myśli ogół. Również siebie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie plusy są winne tylko ludzka zawiść.



nie kieruję się (tylko?)zawiścią ..... kieruję się też troską ....
bo o ile "starzy" wiedzą kogo tu słuchać a kogo nie - o tyle próbuję się wczuć w tok myślenia osoby na forum nowej - kiedy widzi tyle naklikane , to bierze za pewnik że to alfa i omega wiedzy wszechogólnej - a niestety tak nie jest , często nie idzie to w parze .....
na szczęście są na forum ludzie którym się jeszcze chce poprawiać babole i prostować nieprawdę .... ale może im się to też kiedyś znudzić , a nowy jeden z drugim pójdą jak te owieczki na rzeź za guru....


Cytat

Ileż to było kłótni o punkty za posty. Teraz to samo jest z plusami.



w wojnie o punkty dał o sobie znać system obronny forum .... przyszli nowi , rozpanoszyli się - trzeba ich przywołać do porządku i pokazać gdzie jest ich miejsce ....
tutaj jest inna sytuacja....


Cytat

i nie piszę tego do bajbagi. Mam na myśli ogół. Również siebie.



to teraz proponuję bacik tudzież pejczyk i umartwianie się za karę.... icon_razz.gif icon_twisted.gif icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A może powinniśmy wzorować się na Elektrodzie, tylko pytający ma prawo dać plusika za pomocną poradę.

Aha, też pobawiłem się plusikami w wątku Retro icon_biggrin.gif

Cholera, mnie też ktoś naklikał icon_biggrin.gif



Na elektrodzie to są dzieci Neo icon_smile.gif

A w te plusiki to i ja chyba się pobawię icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jej , że nie skorzystała z okazji - gdyby jeszcze miała kajdanki, to mogłaby mieć teraz futro, fajny samochód , wczasy na Kanarach i zapewnienie, że dożywotnio myjesz gary icon_lol.gif icon_twisted.gif


Dagmara, daj spokój. To i tak wystarczy że jej nie bije. To jeszcze w gary mnie wrabiasz? icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Retro skopie Twoje doopsko, toż on tam moderator icon_biggrin.gif



Tak, ale ma rację. Tylko nie wie, że ponad 95% postów dzieci neostrady na Elektrodzie ląduje w koszu po najwyżej kilkunastu minutach. Selekcja na "tymczasowych postach" gdzie muszą pisać początkujący jest niemiłosierna.
Zresztą, od paru dni obowiązuje nowy regulamin. Można poczytać.


Cytat

Dagmara, daj spokój. To i tak wystarczy że jej nie bije. To jeszcze w gary mnie wrabiasz? icon_biggrin.gif



A wiesz dlaczego kobiety mają krótsze stopy?

Bo ewolucyjnie mają bliżej do zlewozmywaka
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A wiesz dlaczego kobiety mają krótsze stopy?

Bo ewolucyjnie mają bliżej do zlewozmywaka



tiiiia ... se pogadaj .... tyle Wam zostało.... icon_razz.gif

Cytat

moja żona naczynia myje w łazience w wannie, bo ma bliżej do pralki icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
W ogóle to nie lubie jak wychodzi zeń.



z pralki? icon_eek.gif icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Retro najbardziej to mnie wkurza jak dzieciak wpada i chce gotowe rozwiązanie icon_wink.gif A wystarczy wziąść klik szukaj i ma icon_wink.gif albo samemu popytać tu coś tam dziabnąć tam podpytać i ma. A nie "podajcie gotowe rozwiązanie" icon_smile.gif


Bobiczek mnie też poklikaj chce być rekordzistą icon_wink.gif heheh może co dostane jakiś talon na kur... i balon icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Retro najbardziej to mnie wkurza jak dzieciak wpada i chce gotowe rozwiązanie icon_wink.gif A wystarczy wziąść klik szukaj i ma icon_wink.gif albo samemu popytać tu coś tam dziabnąć tam podpytać i ma. A nie "podajcie gotowe rozwiązanie" icon_smile.gif



Nie tylko Ciebie. Jakbyś wiedział ile razy dziennie wyrzucam tematy o niezmiennym tytule: jak mam podłączyć żyrandol?

A gdzie tam pisujesz? W jakich działach?

Cytat

Ja tez se ide troszku polpusikować .......



Uważaj tylko, coby się do Wassermana nie doplusikować icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

plusik temu, plusik tam - i od razu świat jest bardziej miły i przyjaźni ludzie.... -icon_smile.gif
Ja bym chciał raz dostać plusik od mojego Naczelnika Urzędu Skarbowego - bo on mi robi wciąż na minusie -icon_smile.gif



a mnie to się marzy plus jedno zero na pasku z wynagrodzenia ... icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Labas Tobie to ja zaplusowałem boś pomógł - a plusy powinny być rozszerzone na pozostałe działy- bo znajduję a czasem dostaję wiele cennych uwag w tematach związanych nie tylko z budownictwem icon_smile.gif.
Generalnie plusikuję tam, gdzie coś do mnie przemawia - i bynajmniej nie chodzi tu o zwady icon_smile.gif a o podane rozwiązania icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie kieruję się (tylko?)zawiścią ..... kieruję się też troską ....
bo o ile "starzy" wiedzą kogo tu słuchać a kogo nie - o tyle próbuję się wczuć w tok myślenia osoby na forum nowej - kiedy widzi tyle naklikane , to bierze za pewnik że to alfa i omega wiedzy wszechogólnej - a niestety tak nie jest , często nie idzie to w parze .....
na szczęście są na forum ludzie którym się jeszcze chce poprawiać babole i prostować nieprawdę .... ale może im się to też kiedyś znudzić , a nowy jeden z drugim pójdą jak te owieczki na rzeź za guru



Mogę wiedzieć na jakiej podstawie uważa pani, że kogoś przez 21 lat skrzywdziłem? Czy jest ktoś na jakim ktokolwiek forum co został przeze mnie wpuszczony w kanał? Bardzo proszę o konkret!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mogę wiedzieć na jakiej podstawie uważa pani, że kogoś przez 21 lat skrzywdziłem? Czy jest ktoś na jakim ktokolwiek forum co został przeze mnie wpuszczony w kanał? Bardzo proszę o konkret!



Tak mi sie od razu pierwsze skojarzenie nasunęło, to zapodam:
Czyste sumienie wynika najczęściej ze złej pamięci .
Marcel Pagnol


A w temacie. Czy Pan skrzywdził? Czy Pan oszukał? czy Pan naraził na straty? NIE WIEM - to wie tylko Pan ....

Czy nie licząc się z niczym wciska Pan na lewo i prawo każdemu za wszelką cenę i po trupach swoje metody, opinie?
czy fanatycznie ich Pan broni nie dopuszczając , że ktoś może zrobić to inaczej i też będzie dobrze?
czy nie dopuszcza Pan do siebie myśli, że budujący kierują się innymi niż Pańskie przesłankami?
czy uważa Pan budujących w inny sposób niż Pan to widzi - za inteligentnych inaczej w skrócie : idiotów i w takich przypadkach nie szczędzi Pan inwektyw obrazujących tą zależność?
TAK ....
ponadto - nie potrafi się Pan przyznać do błędu - niejednokrotnie czytałam w wątkach jak mądrzejsze technicznie ode mnie głowy udowodniły , że nie jest tak jak Pan pisze - nie przyznał Pan im racji .... zasłaniając się fizyką i wszystkimi świętymi ....
Nie jestem święta , nikt nie jest ..... też jak każdy popełniam błędy, ale zdarza mi się do nich przyznawać ....
też zdarza mi się fanatycznie bronić jakiejś idei - ale dopuszczam, że tak właśnie jest .... bo nie wiem wszystkiego ...
wystarczy trochę pokory .... i przyjęcia do wiadomości, że inni mogą mieć inne priorytety ...
i tyle...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bardzo proszę o konkret!



Uwaga, to jest czysta złośliwość.

Jest tych osób multum, szacunkowo od kilkuset do kilku tysięcy (szacunek oparty na Pana wpisach co do ilości wykonanych instalacji wentylacji mechanicznej – czyli kilku w tygodniu).

Naliczał Pan 22% podatku VAT na roboty (instalacje) wentylacji mechanicznej przez kilka lat (a może dalej tak Pan nalicza), czyli każdy inwestor zapłacił dodatkowo 15% (szacunkowo ponad 1.000zł).
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...