Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
mhtyl

Wywóz gnojowicy w pobliżu zabudowań jednorodzinnych

Recommended Posts

16 minut temu, mhtyl napisał:

Chyba odwrotnie od listopada do marca.

Nie można na śniegi i inne ustrojstwo topniejące, które może skazić cieki wodne. 

Czyli wywozić można poza zimą. Od marca do listopada. 

Zmienia się to powoli i rolnicy muszą posiadać zbiorniki, by magazynować gnojówkę/gnojowicę 6 miesięcy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, poszperał ja w necie i znalazł :)  nawet nowy przepis który mówi że okres skraca sie do października.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W sekrecie powiem Ci, że niebawem rolnicy nawet zaczną handlować gnojowicą 😉 Takie to nowe przepisy wchodzą w dawkowanie azotu glebom 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko oby nie pochodziła z ferm gdzie w gnojowicy więcej chemii niż azotu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 25.07.2019 o 22:14, mhtyl napisał:

Tylko oby nie pochodziła z ferm gdzie w gnojowicy więcej chemii niż azotu.

Azot, to też chemia 😉

Są normy dawkowania azotu na hektar. 

A gleby w Polsce i tak są nad wymiar zakwaszone. Jest program wapnowania gleb, priorytet w ministerstwie środowiska, właśnie rozpoczął się nabór wniosków o dofinansowanie 😎 

Taka dygresja 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie nawozów naturalnych, azotu i in.:

 

https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/nawozy/nawozy-azotowe-a-odczyn-gleby,75401.html

"Nawozy azotowe mają zróżnicowany wpływ na odczyn gleby - przeważnie działają zakwaszająco. Dlatego warto wiedzieć, jaki nawóz i gdzie można stosować."

 

i:

https://poradnikogrodniczy.pl/popiol-drzewny-jako-nawoz.php

Popiół drzewny to nic innego jak uboczny produkt spalania biomasy. Ma odczyn alkaliczny i bogaty skład elementarny. Pozyskiwany z biomasy roślinnej nawóz z popiołu ma w swym składzie niezbędny dla roślin potas, fosfor, wapń oraz mikroelementy. Nie zawiera on natomiast azotu, gdyż ten w czasie spalania drewna jest uwalniany do atmosfery. Popiół drzewny zastosowany jako nawóz może przyczynić się do poprawienia właściwości fizykochemicznych gleby i plonowania roślin. Stanowi doskonałą alternatywę dla nawozów mineralnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Takiowaki napisał:

Azot, to też chemia

Miałem na myśli inną chemię :)  na farmach gdzie zagęszczenie jest  jakie jest to samoistnie są stosowane różnego rodzaju lekarstwa/antybiotyki a i sama pasza też nie jest w 100% na naturalnych składnikach i po przerobieniu przez zwierzątka część niestrawionych  "składników" idzie w odchody.

Powiem Ci  że nie jestem fanatykiem  zapachów odchodów zwierzęcych ale czuć wyraźnie która gnojowica jest od rolnika a która z fermy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mhtyl napisał:

ale czuć wyraźnie która gnojowica jest od rolnika a która z fermy.

Rozróżniamy też gnojowicę i gnojówkę. Gnojówka słabiej "zalatuje" 😁

A co do pasz... Skład jest kontrolowany na tyle, że sam jadłem, niektóre jak ciastka, inne bardziej mączne lub kukurydziane.

Wycofano się z GMO, więc lekko podrożało, np w naszym kraju jest mało soi, która stanowi niezłą wartość przy produkcji. Importują statkami, a to już mnie lekko niepokoi 😔

Co do antybiotyku... Znikome ilości. Przy produkcji mleka czasami nie opłaca się leczyć długotrwale i sztuki żyją 3-4-5 lat. Dawniej Mućka i 20tki dożywała 😔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Takiowaki napisał:

Co do antybiotyku... Znikome ilości. Przy produkcji mleka czasami nie opłaca się leczyć długotrwale i sztuki żyją 3-4-5 lat. Dawniej Mućka i 20tki dożywała 😔

Dzisiaj idzie się na ilość. Hodując świnie że tak nazwie to "domowym sposobem" trzeba trzymać z pół roku a na fermach trzy miesiące a przyrost masy taki sam jak domowym sposobem więc skąd to się musi brać takie pędzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to nie możesz odgrodzić się od tego pola, z którego idzie zapach gnojowicy? może posadź drzewa? jakiś płot wysoki na 3 metry? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Robebek napisał:

No to nie możesz odgrodzić się od tego pola, z którego idzie zapach gnojowicy? może posadź drzewa? jakiś płot wysoki na 3 metry? 

Ogrodzeniem możesz się ustrzec przed wścipskim wzrokiem sąsiada ale nie przed smrodem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Robebek napisał:

No to nie możesz odgrodzić się od tego pola, z którego idzie zapach gnojowicy? może posadź drzewa? jakiś płot wysoki na 3 metry? 

Ty się od smogu spróbuj odgrodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, retrofood napisał:

Ty się od smogu spróbuj odgrodzić.

 

A co ma smog do zapachu gnojowicy? :icon_eek: Smog truje, a zapach gnojowicy,to przecież odwieczny zapach wsi... nie słyszałem, żeby ktoś od niego zachorował na raka, czy inną śmiertelną chorobę...:scratching:

 

:icon_mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, uroboros napisał:

 

A co ma smog do zapachu gnojowicy? :icon_eek: Smog truje, a zapach gnojowicy,to przecież odwieczny zapach wsi... nie słyszałem, żeby ktoś od niego zachorował na raka, czy inną śmiertelną chorobę...:scratching:

 

:icon_mrgreen:

Jeden i drugi przenoszony jest z powietrzem. Tylko tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, uroboros napisał:

Ale smog śmierdzi, a gnojowica wydziela swój zapach :icon_mrgreen::hahaha2:

Nie. Smog śmierdzi a gnojowica ma nieprzyjemny zapach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 30.11.2019 o 20:45, mhtyl napisał:

Ogrodzeniem możesz się ustrzec przed wścipskim wzrokiem sąsiada ale nie przed smrodem.

Z tego co się orientuje to jeśli zapach gnojowicy napotka na swojej drodze przeszkodzę, choćby takie coś jak 4 metrowe tuje

d2FjPTkwMHgxLjQwMA==_src_36292-tuje_na_z

 

 

to wtedy te tuje zatrzymają zapach, i po kłopocie, oczywiście te tuje muszą być ciasno upakowane, żeby pomiędzy nimi nie było żadnej przerwy, no i oczywiście trzeba chwilę poczekać, w końcu zanim tuja urośnie do 4 metrów, to minie trochę czasu, no chyba żebyś kupił od razu 4 metrową tuje, tyle że potrzeba by było, na wszelki wypadek wzdłuż płota/działki posadzić 2 rzędy tych tui, wtedy by była pewność że się zapach nie przedostanie, ale ile by to kosztowało? kilkanaście tysięcy albo i więcej, a jak nie masz na to kasy, no to niestety, trzeba wąchać gnojowicę :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Robebek napisał:

no to niestety, trzeba wąchać gnojowicę

To nic nie da. Musiałbyś ogrodzić się szklaną kopułą (co zresztą jest nie wykonalne :) ) aby nie było czuć. No może jeszcze coś by dało takie ogrodzenie z tui gdyby wiatr nie wiał a to praktycznie sie nie zdarza więc co po ogrodzeniu nawet 10 m jak wiatr przepcha smród przez czy nad ogrodzeniem. I całe szczęście w nieszczęściu że ten smrodek występuje rzadko, gdyby był non stop to chyba trzeba by było myśleć o zmianie zameldowania :) 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.04.2011 o 14:08, mhtyl napisał:

Moje pytanie jest takie czy są jakieś uwarunkowania dotyczące wywozu gnojowicy na pola uprawne, łąki w pobliżu domów mieszkalnych.

Oile sie nie mylę, to jest jakaś ustawowa pora, termin. Poza tym gnojowicę wywożą w pole rolnicy przed orką - więc rzadka. Tez tak mam - raz, dwa, do roku. Gorzej, jeśli ktoś to wywozi na łaki stale, oprożnia zbiorniki. To chyba jest zakazane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, zenek napisał:

Oile sie nie mylę, to jest jakaś ustawowa pora, termin. Poza tym gnojowicę wywożą w pole rolnicy przed orką - więc rzadka. Tez tak mam - raz, dwa, do roku. Gorzej, jeśli ktoś to wywozi na łaki stale, oprożnia zbiorniki. To chyba jest zakazane.

Przed orka wywozi sie obornik i ma sie do trzech dni aby zaorać. Zresztą wyżej było podane kiedy i w jakim okresie można wywozić gnojowicę na pola. Poczytaj od posta #49 do #51.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Robebek napisał:

Z tego co się orientuje to jeśli zapach gnojowicy napotka na swojej drodze przeszkodzę, choćby takie coś jak 4 metrowe tuje

to wtedy te tuje zatrzymają zapach, i po kłopocie, 

To jest wyłącznie marzenie a nie rzeczywistość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze jest to, że to nie gnojowica wędruje pod zabudowania jednorodzinne, tylko DOMY JEDNORODZINNE ZAWĘDROWAŁY POD MIEJSCA STOSOWANIA GNOJOWICY!!!

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest w tym ziarno  prawdy, ale produkcja też się rozrasta na dużą skalę, zajmuje nowe obszary i dostawienie dodatkowych kilku, kilkunastu chlewni  potrafi nieżle  zakręcić w nosie tubylcom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdyby tak wszystko gromadzili w instalacjach produkujących bio-gaz... Byłoby szczelnie, smród by zniknął, pozbylibyśmy się gnojowicy z którą coraz bardziej nie ma co zrobić, no i dalibyśmy niedźwiedziowi prztyczka w nos! Same zyski!

Nie wiem, czemu tego nie robią.

Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo łatwiej wylać i nie zawracać sobie doopy resztą działań...

 

Trzeba by skalkulować w jakim czasie niemała przecież inwestycja nawet przy większej hodowlanej farmie zacznie przynosić zyski, bo tak dla samej ekologii nikt nie postawi bio-gazowni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, uroboros napisał:

Bo łatwiej wylać i nie zawracać sobie doopy resztą działań...

 

Wylać wcale nie jest łatwo. Gnojowicy nie da się wylać ot tak, jest zbyt skoncentrowana i szkody poczyniłaby ogromne. No i ktoś by za to beknął. Dlatego musi być rozcieńczana, a to oznacza dokładanie pracy i kosztów, bo ilość "beczkowozów" rośnie i to znacznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, uroboros napisał:

Najgorsze jest to, że to nie gnojowica wędruje pod zabudowania jednorodzinne, tylko DOMY JEDNORODZINNE ZAWĘDROWAŁY POD MIEJSCA STOSOWANIA GNOJOWICY!!!

Nie przesadzaj. Sądzisz że gnojowice wylewają pod płotem mojej czy innych działek? Jest ona wylewana nawet nie wiem m= na którym polu, być może i kilometr ode mnie albo lepiej. w jednej z miejscowości jest ferma hodowli świń na kilka tysięcy świń a smród z nich wali na kilka kilometrów po okolicznych miejscowościach. I czy tez powiesz że te miejscowości zawędrowały pod fermę?

Kiedyś gnojowica "pachniała" gnojowicą bo nie było chemii a dzisiaj gnojowica z ferm jak i z z większych gospodarstw rozpiernicza nozdrza od wspomnianej chemii, przyśpieszaczy, antybiotyków, pasz itp itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok. 5 km od Kórnika znajdują się pola wielkiego przedsiębiorstwa rolnego Jagrol. Nawożenie gnojowicą czuć w obrębie do 10 km, zależnie od wiatrów. Na szczęście dość szybko orzą, wiec smród trwa max kilka godzin. Ale raz przeholowali - lali cały dzień jakąś mieszankę gnojowicy z armatek na wszystkie pola naraz (zamiast z beczek) a zaoranie kilkuset ha pól trwało kilka dni. Smród było czuć w Poznaniu, 25-30 km dalej.

https://epoznan.pl/news-news-87781-Znow_smierdzi_w_Poznaniu_i_okolicach._"Czlowiek_na_dworze_sie_dusi"

 

Więc żadne "tujki" nie pomogą. 

 

***

 

W rolnictwie używa i gnojowicy i gnojówki. Dawniej w gospodarstwach rolnych stosowano chów ściółkowy - część moczu wsiąkała w słomę. Pozyskiwało się w sumie niewiele gnojówki, czyli moczu - tyle co w kanale odciekowym zostało po sprzątnięciu brudnej słomy. Za to powstawało sporo obornika.

 

Obecnie wielkie obory to chów bezściółkowy - mocz i odchody trafiają od razu do zbiorników fermentacyjnych. Za fermentacje odpowiadaja bakterie - przy skażeniu "zaczynu" antybiotykami w zbyt dużym stężeniu część bakterii fermentacyjnych prawdopodobnie może zamierać. Gnojowica może przejść niepełną fermentację.  Stąd inny zapach (smród). Z tym, że bakterie bardzo szybko nabierają odporności na antybiotyki, więc ciężko określić jaki mają ostatecznie wpływ na skład flory bakteryjnej.

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Elfir napisał:

W rolnictwie używa i gnojowicy i gnojówki. Dawniej w gospodarstwach rolnych stosowano chów ściółkowy - część moczu wsiąkała w słomę. Pozyskiwało się w sumie niewiele gnojówki, czyli moczu - tyle co w kanale odciekowym zostało po sprzątnięciu brudnej słomy. Za to powstawało sporo obornika.

Pisałem wcześniej własnie o tym chowie bezściółkowym że z tego gnojowica wali niemiłosiernie.

Jednego razu, było to krótko przed zanim założyłem ten temat wylali gdzieś na pola gnojowice i tak waliła że moje rzeczy które wisiały na dworze aby wyschnąć po praniu śmierdziały gorzej niż przed i żeby było śmieszniej to było trzeba dwa razy je prac aby pozbyć sie tego "fajnego" zapachu.

2 godziny temu, Elfir napisał:

Ok. 5 km od Kórnika znajdują się pola wielkiego przedsiębiorstwa rolnego Jagrol. Nawożenie gnojowicą czuć w obrębie do 10 km, zależnie od wiatrów. Na szczęście dość szybko orzą, wiec smród trwa max kilka godzin. Ale raz przeholowali - lali cały dzień jakąś mieszankę gnojowicy z armatek na wszystkie pola naraz (zamiast z beczek) a zaoranie kilkuset ha pól trwało kilka dni. Smród było czuć w Poznaniu, 25-30 km dalej.

Z tego co wiem to gnojowicy po wywiezieniu nie ma obowiązku orać, obowiązek jest orać po wywiezieniu obornika i jest na to bodajże 3 dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zwykle orze się jak najszybciej, aby azot się nie ulatniał.

A Jagrol podobno zobowiązał się wobec gminy, że będzie orał możliwie jak najszybciej.

Tak to jest jak gmina pozwala w MPZP budować osiedla szeregowców pośrodku pól rolnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Elfir napisał:

Zwykle orze się jak najszybciej, aby azot się nie ulatniał.

Najlepiej by było aby jak najszybciej ale jak już było napisane wyżej gnojowice można wywozić od marca do listopada a orka jest wiosna i po żniwach czyli sierpień a dodatkowo gnojowice wylewać można na łąki a łąki raczej sie nie orze :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak czy inaczej - jak leją, to zapach ma zasięg nawet ponad 20 km, wiec ciężko uniknąć smrodu w rejonie rolniczym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się ale jedna "wali" mniej i może tu jest to określenie nie za bardzo pasuje jest łagodna :) a najgorzej jak leją taką co jak u Ciebie w Poznaniu było czuć z ferm z chowu bezściółkowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ciekawe jakie będzie rozwiązanie problemu ?
    • Właśnie dziwne, bo skoro chcą tam parku, to po co "turystyka"? Wystarczyłby sam "wypoczynek". Ciekawe co jest dookoła, trzeba by znać trochę więcej dookoła, jak ma się ta działka wobec otoczenia.
    • No to zależy od sterownika - nie wiem czy na twoim można. Ja mam sterownik pokojowy nie dietricha, tylko taki dość prosty polski. Ale jeśli masz fabryczny, powinien mieć więcej możliwości. Stale mowięo sterowniku w pokoju, nie na piecu!
    • Można jeszcze politurę nałożyć dla większej pewności   Mooooooooże maszynowo, kiedy sztachety mamy jeszcze luzem, mooooże. Ale na gotowym już ogrodzeniu, przy jego odnawianiu i konserwowaniu - robienie tego wszystkiego.....czarno widzę.
    • To niestety taktyka renotechu, wpisy na forach jako "niezadowolony klient" lub propaganda bez pokrycia w faktach... ... No i ich kosmiczna, rodem z NASA lub DARPA a co najważniejsze "nowoczesna" z 1986 roku haha! metoda renowacji wanien. Tak się składa, że posiadam największe doświadczenie i wiedzę na temat Pouring Metchod w Polsce i poprawiam wanny po renotechu. Ściągam powłoki ths przed nałożeniem Ekopel 2k.    Teraz może trochę faktów:   1. "Dzięki zastosowaniu specjalnej warstwy sklejającej powłokę z podłożem, jej doskonałej współpracy termicznej z wanną oraz hydrofobowości, powłoka THS doskonale zespala się z wanną - znacznie lepiej, niż konkurencyjne powłoki."   Tak doskonale zespala się z wanną powłoka ths: Jak widać na zdjęciu w technologii ths jest więcej szpachli niż powłoki.    Gwarancja oczywiście nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych co jest zrozumiałe ale zapytajcie renotech ile kosztuje u nich naprawa 1cm2 odprysku na wannie bo również i taką usługę oferują...  VID_20200125_012507.mp4       Grubość powłoki ths na dnie wanny to 0,1 - 0,2mm   Grubość powłoki polimerowej Ekopel 2k Pouring Metchod na dnie wanny to 3-5mm. Jest nawet 30sto krotnie grubsza.   Oto test wytrzymałości naszej powłoki przeprowadzony w USA:   I kolejny test:   2. "Polega na wylewaniu emalii na górne partie wanny i jej ociekaniu grawitacyjnym, wspomaganym rozprowadzaniem materiału za pomocą gumowych szpachelek, co praktycznie uniemożliwia precyzyjne nakładanie. Wykonawcy wspominają o samopoziomowaniu się emalii, ale - jak wynika z nazwy - działa to tylko na poziomach, czyli dnie wanny. Problem pojawia się przy dnie profilowanym i ścianach wanny. "   Tak precyzyjnie może być nałożona powłoka Ekopel 2k przez profesjonalistę - przykład moich prac:   3. Cena usługi jest praktycznie na tym samym poziomie. W renotechu płacisz za 8 godzin pracy, na jak-nowa.pl za 3 godziny pracy + nawet 30sto krotnie  grubszą powłokę certyfikowaną przez renomowany Niemiecki instytut badawczy isega - norma DIN EN 71-3. Nie martwisz się o upadek szamponu czy słuchawki prysznicowej a nawet młotka na dno wanny.   4. Ekopel 2k jest bezrozpuszczalnikowy, praktycznie bezwonny, zawiera blisko 100% substancji stałych. Dzięki temu, wszystko co nałożymy na Twoją wannę, zostaje po utwardzeniu, to produkt very high solid. Nie znam dokładnej procentowej ilości rozpuszczalników i lzo (lotnych związków organicznych) w powłoce ths ale sądząc po tym, że muszą stosować specjalne wyciągi(niczym lakiernie samochodowe), by nie potruć domowników, produkt do zbyt ekologicznych nie należy.   5. No ale renotech daje "fugę silikonową w cenie usługi"   No, także ten, no ...   I jeszcze ostrzeżenie przed wykonawcami oferującymi usługi Rosyjskimi podróbkami emalii Ekopel 2k(oczywiście mówią, że pracują na Amerykańskich produktach i różne takie), jest troszkę taniej, niby też 5 lat gwarancji ale gdy po kilku miesiącach wanna wygląda tak:   Kontakt w wykonawcą się urywa a gwarancja okazuje się tylko kawałkiem nic nie znaczącego papieru.   Pozdrawiam Krzysztof Małolepszy jak-nowa.pl
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...