Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
Zaloguj się, aby obserwować  
budownicza1

Drzewka owocowe

62 postów w tym temacie
Planujemy w ogrodzie drzewka owocowe.Oboje jesteśmy laikami w temacie . Jakie drzewka są najmniej obsługowe ?
Najlepiej żeby wsadzić w ziemie i samo rośnie :smile: Wiem , ze trzeba przycinać , ale z tym może sobie jakoś poradzimy / nauczymy się / , ale pryskanie czymś mnie przeraza , bo chemia a i nie wiem całkiem co i jak .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wychowałam się w sadzie icon_biggrin.gif ale trochę też się podepnę do pytania:)
Wiesz po pierwsze nie da się raczej hodować na działce współczesnych odmian jabłek. Te wszystkie piekne, ogromne jonagoldy i inne które teraz można dostać takie prosto z chłodni, wymagają specjalistycznej obsługi i oprysku. Nie wierz w niepryskane jabłka:) Wszystkie wspólczesne się pryska. A jeśli sobie opryskasz koło domu, dzieci nie będa mogły kilka dni wyjśc, dotknąc drzewka itp.
Ja myśle że bez problemu można wsadzić wiśnię i czereśnię (i mam zamiar to zrobić na wiosnę) Moi rodzice mają w ogródku, nigdy nie pryskane. Wiśnie mają bardzo ładne, dekoracyjne drzewka które są wiosną pięknie obsypane kwiatami. Czereśnię ja wsadze karłowatą są teraz takie dostępne, rosną na niskim pniu i nie takie wielkie. Wiśnia ci wielka nie wyrośnie. Nie wiem jak ze śliwką, ale raczej też się je pryska, zapytam tatęicon_smile.gif Poza tym mam zamiar wsadzić sobie przy ogrodzeniu trochę malin- u rodziców owocuja od lipca az do mrozów! Można zrobić pyszny własny sok domowy icon_smile.gif Planuję też krzaczek porzeczek czarnych i czerwonych tak na domowe zużycie. Też są bezobsługowe. Całe lato jak byłam dzieckiem u mnie w domu wychodziło się rano z koszyczkiem i ze świeżutkich mieszanych owoców prosto z krzaczka mama gotowała kompot icon_smile.gif rewelacja, dla mnie do dziś lato smakuje owocami zrywanymi prosto z ogrodu.
A jeśli ktoś mógłby polecić konkretne odmiany smaczne i słodkie wiśni czy czereśni to prosimy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U moich dziadków były jabłonie antonówki i bez pryskania dobrze rosły, tylko drzewo miało z 5-6m wysokości, śliwki węgierki miały ze 2m,polecam czerwone porzeczki no i wiśnie, są dużo mniej robaczywe od czereśni (wiśniówka itp)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Wam za sugestie . Chyba najlepiej będzie posadzić po trochu wszystkiego , zawsze coś będzie owocowało :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, antonówka- jeśli dostaniesz gdzies takie drzewko- to bardzo stara odmiana, z czasów jeszcze tradycyjnych przedwojennych sadów, ona może nie wymagać oprysków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja do tego dodam odmiany też bardzo stare ale odporne na wszystko:
- kosztela.
- reneta (zwłaszcza złota),
- glogierówka,
- smalcówka,
- malinówka (mało odporna na mrozy).
Wszystkie te odmiany rosną wysoko i owocują (obficie) co dwa lata – zgodnie z naturą. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja do tego dodam odmiany też bardzo stare ale odporne na wszystko:
- kosztela.
- reneta (zwłaszcza złota),
- glogierówka,
- smalcówka,
- malinówka (mało odporna na mrozy).
Wszystkie te odmiany rosną wysoko i owocują (obficie) co dwa lata – zgodnie z naturą. icon_biggrin.gif


Mieć kosztele byłoby fantastycznie .Chyba moje ulubione kiedyś jabłka .Teraz nie można takich kupić .Renety - marzenie w swoim ogrodzie .
Dziękuję .
Trzeba popatrzeć co maja na allegro . Warto takie drzewka kupić na allegro ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A jeśli ktoś mógłby polecić konkretne odmiany smaczne i słodkie wiśni czy czereśni to prosimy:)



Wiśnie to Łutówka ma stosunkowo małe owoce, ale przepyszne i aromatyczne – rośnie trochę jak wierzba – wyjątkowo nadaje się na nalewki, konfitury, itp. Wymaga cięcia.

Też stara odmiana Szklanka – duże owoce w miarę słodkie – niezbyt duża.

Czereśnie, tak mi „wpada” tylko Kordia (chyba czeska) – duże drzewo odporne na mrozy, owoce przepyszne.

Ja miałem w ogrodzie czereśnię na podkładzie z dziczka, której zaszczepiono dwie odmiany (w tym jedna czerwona, Kasztanka) – rewelacja, bo jedna była wszcześniejsza taka żółto czerwona, a druga (kasztanka, czerwona) późniejsza .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trochę nie w temacie – ale taka ciekawostka.

Dodanie do smalcu (takiego wytapianego „własnoręcznie” ze słoniny) antonówki lub smalcówki, uczyni z niego naprawdę wykwintne smarowidło do pieczywa, oraz doskonałą omastę do ziemniaków i boską bazę dla sosów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Trochę nie w temacie – ale taka ciekawostka.

Dodanie do smalcu (takiego wytapianego „własnoręcznie” ze słoniny) antonówki lub smalcówki, uczyni z niego naprawdę wykwintne smarowidło do pieczywa, oraz doskonałą omastę do ziemniaków i boską bazę dla sosów.


mniam , mniam

Papierówki to moje ulubione jabłka obok koszteli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w moim ogródku jest już:
-antonówka (dzięki waszym radom)
-dwie wiśnie
-czereśnia
-porzeczki, agrest, maliny:)
Zagospodarowałam część z tyłu działki gdzie nic nie było na owocowy raj a co z tego wyjdzie... napiszęicon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Drzewka z liśćmi. Kwiaty chyba nie wszystkie zakwitły, jeszcze zakwitną. U mnie jeszcze wszystkie wiśnie też nie kwitły. Jeszcze jest szansa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za drzewka - ich wykaz. malinówka jest najlepszym jabłkiem icon_biggrin.gif
A jakie biologiczno-ekologiczne metody walki z robalami w jabłkach można stosować ?
Zero oprysków jak dla mnie ma być.

Ja radzę uważać bardzo na szkodniki leśne typu zające i krety :/
Z 50 drzewek ostało mi się 7 sztuk - brzoskwinię kret załatwił ( albo mysz polna ?? )
Nie pomogła siatka leśna - małe skubańce przez najmniejsze otwory w siatce przechodziły. widziałem po śladach na śniegu.
Wniosek - na zimę zerwę perz, owinę drzewka każde z osobna i jeszcze siatką zawinę.
Moje pole na uboczu stoi ale wujkowi zające w centrum wsi poobrgryzały też drzewka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zero oprysków?
chyba raczej zero oprysków preparatami chemicznymi,
do dyspozycji są biologiczne, choć zapewne nie każde chemiczne są be
bez oprysków - wpadnij do mnie na ranczo jak będą dojrzewać owoce, zobaczysz co to jest "bez oprysków" laugh.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A jakie biologiczno-ekologiczne metody walki z robalami w jabłkach można stosować ?
Zero oprysków jak dla mnie ma być.



Wystarczy mroźna zima i taka pogoda wiosną (w maju) jak u mnie (teraz icon_twisted.gif ).
To co się uchowa, w zasadzie, będzie zdrowe i bez robali. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam tylko jedną czereśnię i będę w tym roku o nią walczyć z mszycami i innymi robalami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ja mam tylko jedną czereśnię i będę w tym roku o nią walczyć z mszycami i innymi robalami.



a na szpaki masz już pomysł? icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Polubić.



no, ja je lubię bardzo. mój kot też (spokojnie-nigdy jeszcze żadnego ptaka nie udało mu się złapać icon_wink.gif) , ale na czereśnie też mam chęć - niech się podzielą icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a na szpaki masz już pomysł? icon_wink.gif



Trzeba być szybszym od nich i zjeść owoce zanim one to zrobią icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to na razie jest mała czereśnia. więc wydaje tylko kilkanaście owoców i szpaki jeszcze się nią nie interesują bo sąsiad ma wielgachną czereśnię i raczej tam żerują. trzeba uważać na szkodniki takie na dwóch nogach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybierając drzewka owocowe musisz kierować się miejscem zamieszkania, glebą w ogrodzie i poziomem wód gruntowych.

Przykładowo:
Grusze wymagają gleb żyznych, o dobrym dostępie do wody, ale nie podmokłych. Zwłaszcza okazy szczepione na pigwie maja najwyższe wymagania glebowe, bo tworzą małe drzewka, z niewielkim systemem korzeniowym, a przy tym szybko wchodzą w owocowanie.
Przy czym grusza jest dość wrażliwa na wiosenne przymrozki - przede wszystkim odmiany francuskie (Konferencja, Gen. Le Clerc).

Jabłonie - im gorsza i bardziej sucha gleba tym mniej karłowa podkładka musi być użyta. Na północnym wschodzie kraju poleca się głównie odmiany rosyjskie.

Stosunkowo dobrze z suszą radzą sobie brzoskwinie i wiśnie.
Niestety w amatorskiej uprawie wiśnie masowo zapadają na brunatną zgniliznę drzew pestkowych.

Na glebach klasy V i VI to chyba tylko aronia. Chyba, żeby nawozić obornikiem i podlewać.

Ja bym rozważyła uprawę mało popularnych roślin owocowych, typu jagoda kamczacka (nie choruje, wczesny owoc, starczy jej przeciętna gleba), aktinidia (mini-kiwi) czy śliw japońskich (w cieplejszych rejonach kraju)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aktinidia ? u nas ? zapomnij ! nie przetrwa naszych zim.
Próbowałam kiwi hodować, jedynie w doniczkach mi się udało - było to kilka lat temu gdy miałam hopla na cytrusy w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

aktinidia ? u nas ? zapomnij ! nie przetrwa naszych zim.




W domu? Przecież to normalne pnącze które zimuje na dworze icon_smile.gif
Mamy nawet nasze, rodzime odmiany, np. "Dr Szymanowski" icon_smile.gif

Stokrotko - ja nie pisałam o aktinidii chińskiej, czyli kiwi.
Ja pisałam o aktinidii ostrolistnej. Ma małe owoce, bez "włosków" o smaku niemalże zblizonym do kiwi.

Sama je jadłam, z polskiego ogrodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

aktinidia ? u nas ? zapomnij ! nie przetrwa naszych zim.
Próbowałam kiwi hodować, jedynie w doniczkach mi się udało - było to kilka lat temu gdy miałam hopla na cytrusy w domu



a u mnie avocado - bez specjalnych zabiegów i chronienia - zimuje, rozrasta i ma się wyśmienicie.....

kwitnie_moze_da_rade_zaowocowac.jpg

nawet w zeszłym roku jakby ochotę miało owoce wydać - tylko chyba ciepłego czasu za mało jednak

15373967.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadziwiające .... i potrafiło przetrwać te nasze minusowe skoki temperatury ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też jestem zdziwiony okropnie
To był taki uschnięty w donicy w domu, do wywalenia suszek.
Teściowa wyhodowała go kiedyś z pestki i podarowała nam takiego maluszka - ale po jakimś czasie uschnął.
Jakoś nie lubię wyrzucać - więc wykopałem dołek i te korzenie tam wsadziłem na ogródku - sam nie wiem po co.
Ale zawsze tak robię.
No i proszę.
W myśl maksymy - "co nas nie zabije, to nas wzmocni" - rozrósł się i dzisiaj jestem z niego bardzo dumny.
Chyba bardzo chciał przeżyć i może dlatego jest taki piękny i dzielny icon_biggrin.gif

tutaj sobie dorastał obok klonika

avocado.jpg


i dalej rosną sobie oboje obok siebie - tylko mi się za ogrodzeniem pozmieniało.....

avocado_jedyne_chyba_w_europie.jpg Edytowano przez bobiczek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe, czy tegoroczną zime przeżyło ... bo to roślinka przecież z cieplejszych stron

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Też jestem zdziwiony okropnie
To był taki uschnięty w donicy w domu, do wywalenia suszek.
Teściowa wyhodowała go kiedyś z pestki i podarowała nam takiego maluszka - ale po jakimś czasie uschnął.
Jakoś nie lubię wyrzucać - więc wykopałem dołek i te korzenie tam wsadziłem na ogródku - sam nie wiem po co.
Ale zawsze tak robię.
No i proszę.
W myśl maksymy - "co nas nie zabije, to nas wzmocni" - rozrósł się i dzisiaj jestem z niego bardzo dumny.
Chyba bardzo chciał przeżyć i może dlatego jest taki piękny i dzielny icon_biggrin.gif

tutaj sobie dorastał obok klonika

avocado.jpg


i dalej rosną sobie oboje obok siebie - tylko mi się za ogrodzeniem pozmieniało.....

avocado_jedyne_chyba_w_europie.jpg



Teściowa ma rękę do roślinek! Szacuneczek!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

w donicach cały sezon, z gołym korzeniem w stanie bezlistnym



Elfir - sorry!
SRX na razie nawet trawnika nie chce kosić z lenistwa - a co dopiero drzewka sadzić.
Podejrzewam że pyta o porę - tzn czy już czy jeszcze poczekać chwilkę icon_smile.gif
Trzeba jej pisać że już - i tak posadzi na przełomie maja i czerwca
SRX - to nie było złośliwe....
Chyba.........................................
icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chodziło mi w jakim miesiącu. icon_lol.gif

A trawnika nie koszę, nie z lenistwa a z nieposiadania, a to jest różnica. icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chodziło mi w jakim miesiącu. icon_lol.gif

A trawnika nie koszę, nie z lenistwa a z nieposiadania, a to jest różnica. icon_razz.gif





Najlepszym okresem na sadzenie drzew owocowych są jesienne miesiące. Od początku października aż do pierwszych przymrozków.
Wiosną to od początku marca do połowy kwietnie .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm a jakbym kupiła drzewko w sierpniu to jak je przechować do października. Musze kupić w sierpniu bo to prezent będzie. icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hmm a jakbym kupiła drzewko w sierpniu to jak je przechować do października. Musze kupić w sierpniu bo to prezent będzie. icon_lol.gif




To też zależy jakie drzewka ... ale jak kupisz w donicach to nic im nie powinni być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hmm a jakbym kupiła drzewko w sierpniu to jak je przechować do października. Musze kupić w sierpniu bo to prezent będzie. icon_lol.gif


Nic się nie stanie jak będzie posadzone w sierpniu! Przerabiałem to!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystkie rośliny w donicach sadzi się przez cały sezon, poza okresem kiedy ziemia jest zamarznięta (a więc w lagodne zimy też można!)

Rośliny z tzw. gołym korzeniem wykopuje się i sadzi wyłącznie w okresie bezlistnym (listopad lub luty-marzec)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

wszystkie rośliny w donicach sadzi się przez cały sezon, poza okresem kiedy ziemia jest zamarznięta (a więc w lagodne zimy też można!)

Rośliny z tzw. gołym korzeniem wykopuje się i sadzi wyłącznie w okresie bezlistnym (listopad lub luty-marzec)




Tak powinno być ale czasami są wyjątkowe sytuacje.

Przesadzałem krzewy i drzewka w okresie letnim , wszystko się przyjmowało.

Ważne aby pamiętać o podlewaniu przesadzonych roślin, większe krzewy można delikatnie przyciąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Ja mam trochę inne pytanie, jak i czy można coś zrobić z pniem czereśni który, pewnie dawno, pękł,a tera widać próchno w miejscu pęknięcia. Czy można to jakoś wybrać i czymś uzupełnić.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyczyść pruchnice i pęknięcie posmaruj żywiczną maścią ogrodniczą (cena między 10-20zł)
Powinno pomóc
Przynajmniej drzewo nie będzie chorowało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli ta maść powinna zatrzymać postęp niszczenia drzewa, gdzieś kiedyś czytałem, że takie miejsca zalewali też betonem, ale to jakieś dziwne rozwiązanie, chyba icon_question.gif
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim zadaniem takiej maści ogrodniczej jest zatrzymanie procesu chorobowego drzewka, bądź niedopuszczenie do niego ...
takie zabieg pielęgnacyjny powinien pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki. Poszukam tej maści u mnie w jakimś sklepie, wyczyszczę pień i maścią wszystko posmaruję.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Rozmawiałem z ogrodnikiem, który polecił zastosować do uszkodzonego drzewa zamiast maści / opcjonalnie/ glinę którą należy umieścic w drzewie i całośc zabandażować.
Może komuś się i to przyda, ja jak nie dostanę w sklepie maści to zrobię to właśnie gliną.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja próbowałam reanimować gliną i nawet żywicą drzewka owocowe uszkodzone przez zające czy sarenki, ale niestety nic to nie dało - drzewka padły. Później kupiłam tą maśc i tamtego roku udało mi się uratować parę drzewek.

Nie mam odrodzenia w sadzie i mieszkańcy okolicznego lasu nawiedzają mój sad ( jakby w lesie drzewek nie było)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować