Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Ja zawsze mam żywą choinke w doniczce, ten zapach icon_smile.gif nie zamienilabym na sztuczną. po świętach wywozimy ją na działkę do teściów i tam sadzimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja w tym roku spędzę pierwsze święta w swoim nowym domku i oczywiście musi być żywy świerk, a na działce posadziliśmy tez kilka pięknych sosenek, które mam nadzieje śnieg przystroi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak byłam dzieckiem, marzyłam o prawdziwej choince, bo moja babcia zawsze wspominała, że to coś wyjatkowego. W te święta po raz pierwszy z ukochanym ubieraliśmy własne drzewko i było sztuczne. Przykro byłoby patrzeć, jak drzewko obsypuje się i umiera, a nie mamy ogrodu, żeby ją przesadzić. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raczej temat choinek się kończy. Już po świętach i choinki już dawno się obsypały. Ale jeśli już ja tam wolę sztuczne nie obsypują się i można użytkować kilka lat. A szkoda żywe drzewko wycinać, niech sobie rośnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze u mnie w domu rodzinnym była sztuczna choinka, nikt nie wpadł na pomysł, by marnować żywe drzewko dla tych paru dni. Teraz, gdy jestem już na swoim, nie mam choinki w ogóle. Nie jest mi do niczego potrzebna. Chociaż jak już by mi coś nagle strzeliło do głowy i chciałabym mieć taką ozdobę, to jednak też postawiłabym na sztuczną. Potrafią być tak piękne, że żywe nie potrafią im dorównać, a poza tym posłużą przez wiele lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sztuczna musi być eksploatowana co najmniej 10 lat by się zwrócił "ślad ekologiczny" (czyli zużycie ropy naftowej, energii, wydzielenie CO2).

 

Mam też sztuczną, ale tylko dlatego, że Świąt nie spędzam w domu a jakąś choinkę, jako dekorację chcę mieć.

 

Żywa to jednak coś zupełnie innego - natury się nie podrobi. Nawet nie wymaga specjalnego obwieszania bombkami, bo sama z siebie zdobi.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Oktawia napisał:

Zawsze u mnie w domu rodzinnym była sztuczna choinka, nikt nie wpadł na pomysł, by marnować żywe drzewko dla tych paru dni. Teraz, gdy jestem już na swoim, nie mam choinki w ogóle. Nie jest mi do niczego potrzebna. Chociaż jak już by mi coś nagle strzeliło do głowy i chciałabym mieć taką ozdobę, to jednak też postawiłabym na sztuczną. Potrafią być tak piękne, że żywe nie potrafią im dorównać, a poza tym posłużą przez wiele lat.

Dziecko neostrady urodzone w epoce sylikonu i plastiku ....

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam prawdziwą która rośnie 1,5 m od okna w ziemi na ogrodzie. To jakaś wolno rosnąca odmiana świerku. Ozdabia się lampkami i wygląda cudnie, do tego przez to duże okno wygląda jakby stała w domu.

To naprawdę dobry pomysł do naśladowania, potrzebne tylko okno do ziemi i domek na działce.:icon_lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Oktawia napisał:

jednak też postawiłabym na sztuczną. Potrafią być tak piękne, że żywe nie potrafią im dorównać

:hahaha2:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 9.12.2019 o 06:51, Oktawia napisał:

Potrafią być tak piękne, że żywe nie potrafią im dorównać, a poza tym posłużą przez wiele lat.

A to spoko, wystarczy jedna na całe życie. Po co w ogóle wydawać pieniądze na fajne naturalne ozdoby... po co w ogóle wydawać... ^_^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 9.12.2019 o 19:16, Elfir napisał:

Sztuczna musi być eksploatowana co najmniej 10 lat by się zwrócił "ślad ekologiczny" (czyli zużycie ropy naftowej, energii, wydzielenie CO2).

 

Mam też sztuczną, ale tylko dlatego, że Świąt nie spędzam w domu a jakąś choinkę, jako dekorację chcę mieć.

 

Żywa to jednak coś zupełnie innego - natury się nie podrobi. Nawet nie wymaga specjalnego obwieszania bombkami, bo sama z siebie zdobi.

Jest trochę prawdy w tym co piszesz, ale ja z drugiej strony rzucę światło na tą sprawę sztuczna czy prawdziwa choinka.

Jest tu na forum kilku fanatyków smogu i czystego powietrza, w Polsce jest ich na pewno tysiące czy setki a w skali całego świata? miliony i cóż Ci ekolodzy i fanatycy czystego powietrza robią? nie słyszałem aby oponowali za stosowaniem naturalnych choinek które defakto mogły by oczyszczać powietrze i je natleniać a są ścięte i stoją w domach a tek które się nie sprzedały idą na śmieci.

Więc czy naprawdę jest aż takie duże ciśnienie  aby posiadać żywą choinkę?

Wiem, zaraz będzie odzew że sztuczna też zatruwa, bo produkcja, bo utylizacja itp. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Naturalna choinka to biomasa, najstarsze i najczęściej wykorzystywane źródło energii odnawialnej.

Sztuczna to ten przeklęty plastik, który nas dusi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mhtyl napisał:

Wiem, zaraz będzie odzew że sztuczna też zatruwa, bo produkcja, bo utylizacja itp. 

Bo tak, niestety jest :bezradny:... właśnie produkcja, utylizacja... więcej wydzieli się np. CO2, niż ta choinka oczyściłaby, czy natleniła...

A te biedne ścinane choinki i tak zbytnio by nie urosły... jak hodowla jest np pod liniami wysokiego napięcia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dodam ze sztuczna choinka śmierdzi.

Daje się jakieś  sztuczne zapachy ale to cały czas chemia, to niezdrowe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dodatkowo światełka podnoszą temperaturę plastiku, nie dość ze one śmierdzą to i choinka wydziela plastikowy zapach.

Po ubraniu to taka choineczka plastikowa, jaka  złudnie piękna truje nas i nasze dzieci.  

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dlatego od ubiegłego roku mam cały las z Marymontu :yahoo:

328416567_22.Innanazwapoczytajzemn.thumb.jpg.a1617be31b4f58f9db8fd96c9576e98a.jpg.a47dad41404a45f5c949b0be012ed7ca.jpg

 

1457514650_23.Ledowylas.thumb.jpg.b1a126d8ad03e4cc1ddd4d8dca0a250b.jpg.5114443633c0fc85637cc38359decd77.jpg

 

Jeszcze uśpiony i zabezpieczony, aleeee... już za chwileczką, już za  momencik :santajump::santajump::santajump:

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mhtyl napisał:

stoją w domach a te które się nie sprzedały idą na śmieci.

Nie da się wytworzyć śmieci ze ściętej choinki. :bezradny: 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam co roku mam Jodłę Kaukaską czy jak to się tam pisze i nie zamienię nigdy na sztuczną. Wesołych świąt kochani

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, animus napisał:

Sztuczna to ten przeklęty plastik, który nas dusi. 

 

1 godzinę temu, uroboros napisał:

właśnie produkcja, utylizacja... więcej wydzieli się np. CO2, niż ta choinka oczyściłaby, czy natleniła...

Piszecie plastik, jesteśmy otoczeni ze wszystkich stron plastikiem w postaci butelek, pudełek wszelakiego rodzaju na produkty itd a choinkę sztuczną kupuje sie na kilka lat i jest to ułamek plastiku Nas otaczającego w porównaniu z innymi wyżej wymienionym. Choinkę prawdziwą   kupuje się co roku więc sobie policzcie ile tysięcy czy nawet setek żywych choinek idzie na zmarnowanie" przez te kilka lat używania sztucznej.

1 godzinę temu, uroboros napisał:

A te biedne ścinane choinki i tak zbytnio by nie urosły... jak hodowla jest np pod liniami wysokiego napięcia...

Nie wszystkie są sadzone pod liniami wysokiego napięcia.

1 godzinę temu, animus napisał:

Dodatkowo światełka podnoszą temperaturę plastiku, nie dość ze one śmierdzą to i choinka wydziela plastikowy zapach.

Dzisiejsze lampki ledowe wydzielają tyle ciepła co nic, to nie to co kiedyś używało sie żarówek.

32 minuty temu, animus napisał:

Nie da się wytworzyć śmieci ze ściętej choinki. :bezradny: 

 

Wszystko trafia na wysypisko śmieci więc potocznie można rzecz że na śmieci, a jak je tam utylizują to już inna sprawa.

I nie chodzi mi o to abym wszystkich przekonywał do używania sztucznej bo to każdego dobrowolny wybór, po prostu chciałem pokazać inna stronę medalu :) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, ravhtc napisał:

Prawie jak wyższość świąt Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem emoji12.png

Tu nie ma co porównywać.

Choinka z plastiku to nieporozumienie, przecież są naturalne, które nie piętrzą śmieci.

Społeczeństwo musi dorosnąć do tego, tylko czy zdążymy. 

 

To proste wystarczy nie kupować, a produkcja upadnie.

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chętnie ustawiłabym naturalną w donicy, ale prawdziwie ukorzeniona choinka (a nie z obciętymi korzeniami) wymaga ogromnej donicy i nie bardzo wiem, jak to wnieść do domu. No i co z nią zrobić w "międzyczasie"?

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mhtyl napisał:

Nie wszystkie są sadzone pod liniami wysokiego napięcia.

Ale wszystkie - no, może oprócz tych nielegalnie wyprowadzonych z lasu - sadzone są na choinki świąteczne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Elfir napisał:

 ale prawdziwie ukorzeniona choinka wymaga ogromnej donicy 

A musisz to mieć tak wielką choinkę ?.

1 godzinę temu, Elfir napisał:

. No i co z nią zrobić w "międzyczasie"?

Jak Ty nie wiesz to już nie wiem kto ma wiedzieć.:zalamka:

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, animus napisał:

To proste wystarczy nie kupować, a produkcja upadnie.

Ależ to samo można rzecz aby nie kupować żywych, naturalnych choinek wtedy nie będzie przedświątecznej wycinki :) 

1 godzinę temu, uroboros napisał:

Ale wszystkie - no, może oprócz tych nielegalnie wyprowadzonych z lasu - sadzone są na choinki świąteczne...

Zgadza się, tego nie zaprzeczam że wszystkie są sadzone w jednym celu  ale można by było w to miejsce zalesić aby rósł las.

 

 

No i zastanawiał się ktoś co się dziej z nie sprzedanymi żywymi choinkami? sztuczne jak się nie sprzedadzą to zostaną wystawione za rok a żywej już nikt za rok nie wystawi do sprzedaży ponownie z prostego powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kurczę, a ja bym chciał mieć tylko takie problemy jak wybór choinki- żywa czy sztuczna
Czy nawet tak prosty temat musi wiązać się z prawidłami ?
Niech ma każdy jaką chce bo najważniejsze to wesoło i rodzinnie spędzić święta.
A przy oknie może stać nawet gałąź z gwiazdą, byle cieszyła rodzinę i wprowadzała im magię w domu

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, ravhtc napisał:

Kurczę, a ja bym chciał mieć tylko takie problemy jak wybór choinki- żywa czy sztucznaemoji28.png
 

A przecież można przystroić dwie, nieprawdaż? :icon_biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, ravhtc napisał:

Niech ma każdy jaką chce bo najważniejsze to wesoło i rodzinnie spędzić święta.
A przy oknie może stać nawet gałąź z gwiazdą, byle cieszyła rodzinę i wprowadzała im magię w domu emoji4.png

Popieram :14_relaxed:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, mhtyl napisał:

No i zastanawiał się ktoś co się dziej z nie sprzedanymi żywymi choinkami? 

Co ma się dziać rosną dalej, te nieżywe ścięte  niesprzedane to się z czasem rozłożą, można je śmiało zawieść i wrzucić do lasu,  rębakiem przerobić na paliwo.      

W Polsce miąższość stojących i leżących obumarłych drzew  wynosi 5,9 m³/ha

W Puszczy Białowieskiej charakteryzującej się wyjątkowo wysokim stopniem naturalności  jest 120 m³/ha leżącego martwego drewna, w Oregonie i Kalifornii w USA dochodzi nawet  do 1100–1400 m³/ha.

A te sztuczne wywalone po kilku latach do śmietnika po Świętach, macie  na nie jakiś pomysł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, animus napisał:

Co ma się dziać rosną dalej, te nieżywe ścięte  niesprzedane to się z czasem rozłożą, można je śmiało zawieść i wrzucić do lasu,  rębakiem przerobić na paliwo.      

Nie łap mnie za słówka :) 

Ok, dasz na rębak czy porąbiesz i spalisz ale co mają powiedzieć mieszkańcy bloków? Do lasu nie wolno legalnie wyrzucać.

46 minut temu, animus napisał:

A te sztuczne wywalone po kilku latach do śmietnika po Świętach, macie  na nie jakiś pomysł?

Taki sam jak na inne śmieci które trafiają do firm segregujących śmieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od lat kilkunastu mam żywą choinkę na święta.

Sztuczna kojarzy mi się z czasami PRL a jednak to najpiękniejsze wspomnienia Świąt... :bezradny:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, MrTomo napisał:

 

Sztuczna kojarzy mi się z czasami PRL  

:icon_eek: A skąd Ty sztuczną choinkę wziąłeś w PRL-u? Przecież w tamtych czasach wszystko było naturalne. I choinka (jodełka, świerk to był szajs), i szynka, i kiełbasa... nawet dziewczyny były prawdziwe. I dmuchane były, a nie nadmuchane.

To były czasy...

Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, mhtyl napisał:

co mają powiedzieć mieszkańcy bloków?

Składają choinki obok śmietnika i ZUK zbierając śmiecie BIO - zabiera ja do zakładu utylizacji - tam na rębak...

Przynajmniej tak jest u nas od dwóch lat...

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

15 minut temu, retrofood napisał:

skąd Ty sztuczną choinkę wziąłeś w PRL-u?

Wziąłeś, wżiąłeś... paskudną (w porównaniu do niektórych dzisiejszych choinek), ale zdarzały się...

 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, uroboros napisał:

 

Wziąłeś, wżiąłeś... paskudną (w porównaniu do niektórych dzisiejszych choinek), ale zdarzały się...

 

Zgadza się że były ale oprócz że były paskudne to kosztowały majątek.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, uroboros napisał:

 

Wziąłeś, wżiąłeś... paskudną (w porównaniu do niektórych dzisiejszych choinek), ale zdarzały się...

 

Ja od 12 roku życia choinkę przynosiłem z lasu. Z wyrębu, bo przy ścinaniu drzew i tak się wszystkie łamały. Bez problemów wybierało się do domu wtedy jakąś ładną jodełkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, retrofood napisał:

A skąd Ty sztuczną choinkę wziąłeś w PRL-u?

Dzieckiem byłem.

Skąd ma wiedzieć? (pewnie ze sklepu jakiegoś albo... z jakiegoś kraju sąsiedniego...)

Była i już, przez lat parę ta sama.

Kiczowata, ale była.

 

Podejrzewam, że niejedna nowa nie wytrzyma tyle co tamta..

Edytowano przez MrTomo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, demo napisał:

A musisz to mieć tak wielką choinkę ?.

Jak Ty nie wiesz to już nie wiem kto ma wiedzieć.:zalamka:

W dużym, wysokim wnętrzu 1 m choinka raczej zginie.

Co do sadzenia w ogrodzie - jodła ma wysokie wymagania wodne i glebowe. Suche piaski, które mam w ogrodzie to nie dla niej. Nie mówiąc o tym, że ogród ma tylko ok. 200m2.

 

 

***

Swoją drogą żywa choinka też zostawia ślad ekologiczny - jej uprawa nie polega tylko na posadzeniu i czekaniu aż urośnie do wyrębu. Jest pryskana przeciw szkodnikom, nawożona, niekiedy wymaga podlewania (pompa), te lepszej jakości są cięte celem zagęszczania i tworzenia regularnego stożka. Potem trzeba je przywieźć z plantacji na plac.

 

Szkoda, że w Polsce nie ma za wiele miejsc, gdzie samemu można wyciąć choinkę prosto zplantacji - bo te sprzedawane na placach często są cięte miesiąc wcześniej - więc szybciej się obsypują. 

 

 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, mhtyl napisał:

Taki sam jak na inne śmieci które trafiają do firm segregujących śmieci.

I co dalej z nimi, tam je przetrzymują już  na zawsze?

Może po zwiezieniu i zebraniu za to kasy  podpalają składowisko. :hahaha2: 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Elfir napisał:

 Szkoda, że w Polsce nie ma za wiele miejsc, gdzie samemu można wyciąć choinkę prosto zplantacji - bo te sprzedawane na placach często są cięte miesiąc wcześniej - więc szybciej się obsypują. 

 

Jodła powinna wytrzymać miesiąc bez większego problemu. Gorzej jest ze świerkami.

13 minut temu, animus napisał:

I co dalej z nimi, tam je przetrzymują już  na zawsze?

Może po zwiezieniu i zebraniu za to kasy  podpalają składowisko. :hahaha2: 

Muszą, bo inaczej złomiarze nie oczyszczą drutu i na skupie nie wezmą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Elfir napisał:

Swoją drogą żywa choinka też zostawia ślad ekologiczny . Jest pryskana przeciw szkodnikom, nawożona, niekiedy wymaga podlewania

Jak warzywa czy owoce.  

44 minuty temu, Elfir napisał:

Szkoda, że w Polsce nie ma za wiele miejsc, gdzie samemu można wyciąć choinkę prosto z plantacji - bo te sprzedawane na placach często są cięte miesiąc wcześniej - więc szybciej się obsypują. 

Choinka sucha nie ma tak giętkich gałązek, wystarczy pomiętosić, jak nią stukniesz o ziemię to już nieźle sypie, w domu traszkę podlewać,  rozpaczać też nie ma co, spokojnie się odrodzi z nasion, na następne Święta będzie jak nowa choinka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, retrofood napisał:

Jodła powinna wytrzymać miesiąc bez większego problemu. Gorzej jest ze świerkami.

Muszą, bo inaczej złomiarze nie oczyszczą drutu i na skupie nie wezmą.

Gorzej, jak ktoś ubiera choinkę 6 grudnia a rozbiera pod koniec karnawału :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, Elfir napisał:

Gorzej, jak ktoś ubiera choinkę 6 grudnia a rozbiera pod koniec karnawału :)

Skoro się chce świętować przez dwa miesiące to i płacić trzeba! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ciekawe jakie będzie rozwiązanie problemu ?
    • Właśnie dziwne, bo skoro chcą tam parku, to po co "turystyka"? Wystarczyłby sam "wypoczynek". Ciekawe co jest dookoła, trzeba by znać trochę więcej dookoła, jak ma się ta działka wobec otoczenia.
    • No to zależy od sterownika - nie wiem czy na twoim można. Ja mam sterownik pokojowy nie dietricha, tylko taki dość prosty polski. Ale jeśli masz fabryczny, powinien mieć więcej możliwości. Stale mowięo sterowniku w pokoju, nie na piecu!
    • Można jeszcze politurę nałożyć dla większej pewności   Mooooooooże maszynowo, kiedy sztachety mamy jeszcze luzem, mooooże. Ale na gotowym już ogrodzeniu, przy jego odnawianiu i konserwowaniu - robienie tego wszystkiego.....czarno widzę.
    • To niestety taktyka renotechu, wpisy na forach jako "niezadowolony klient" lub propaganda bez pokrycia w faktach... ... No i ich kosmiczna, rodem z NASA lub DARPA a co najważniejsze "nowoczesna" z 1986 roku haha! metoda renowacji wanien. Tak się składa, że posiadam największe doświadczenie i wiedzę na temat Pouring Metchod w Polsce i poprawiam wanny po renotechu. Ściągam powłoki ths przed nałożeniem Ekopel 2k.    Teraz może trochę faktów:   1. "Dzięki zastosowaniu specjalnej warstwy sklejającej powłokę z podłożem, jej doskonałej współpracy termicznej z wanną oraz hydrofobowości, powłoka THS doskonale zespala się z wanną - znacznie lepiej, niż konkurencyjne powłoki."   Tak doskonale zespala się z wanną powłoka ths: Jak widać na zdjęciu w technologii ths jest więcej szpachli niż powłoki.    Gwarancja oczywiście nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych co jest zrozumiałe ale zapytajcie renotech ile kosztuje u nich naprawa 1cm2 odprysku na wannie bo również i taką usługę oferują...  VID_20200125_012507.mp4       Grubość powłoki ths na dnie wanny to 0,1 - 0,2mm   Grubość powłoki polimerowej Ekopel 2k Pouring Metchod na dnie wanny to 3-5mm. Jest nawet 30sto krotnie grubsza.   Oto test wytrzymałości naszej powłoki przeprowadzony w USA:   I kolejny test:   2. "Polega na wylewaniu emalii na górne partie wanny i jej ociekaniu grawitacyjnym, wspomaganym rozprowadzaniem materiału za pomocą gumowych szpachelek, co praktycznie uniemożliwia precyzyjne nakładanie. Wykonawcy wspominają o samopoziomowaniu się emalii, ale - jak wynika z nazwy - działa to tylko na poziomach, czyli dnie wanny. Problem pojawia się przy dnie profilowanym i ścianach wanny. "   Tak precyzyjnie może być nałożona powłoka Ekopel 2k przez profesjonalistę - przykład moich prac:   3. Cena usługi jest praktycznie na tym samym poziomie. W renotechu płacisz za 8 godzin pracy, na jak-nowa.pl za 3 godziny pracy + nawet 30sto krotnie  grubszą powłokę certyfikowaną przez renomowany Niemiecki instytut badawczy isega - norma DIN EN 71-3. Nie martwisz się o upadek szamponu czy słuchawki prysznicowej a nawet młotka na dno wanny.   4. Ekopel 2k jest bezrozpuszczalnikowy, praktycznie bezwonny, zawiera blisko 100% substancji stałych. Dzięki temu, wszystko co nałożymy na Twoją wannę, zostaje po utwardzeniu, to produkt very high solid. Nie znam dokładnej procentowej ilości rozpuszczalników i lzo (lotnych związków organicznych) w powłoce ths ale sądząc po tym, że muszą stosować specjalne wyciągi(niczym lakiernie samochodowe), by nie potruć domowników, produkt do zbyt ekologicznych nie należy.   5. No ale renotech daje "fugę silikonową w cenie usługi"   No, także ten, no ...   I jeszcze ostrzeżenie przed wykonawcami oferującymi usługi Rosyjskimi podróbkami emalii Ekopel 2k(oczywiście mówią, że pracują na Amerykańskich produktach i różne takie), jest troszkę taniej, niby też 5 lat gwarancji ale gdy po kilku miesiącach wanna wygląda tak:   Kontakt w wykonawcą się urywa a gwarancja okazuje się tylko kawałkiem nic nie znaczącego papieru.   Pozdrawiam Krzysztof Małolepszy jak-nowa.pl
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...